danuta1235
14.06.12, 10:12
Na boreliozę choruję od ośmiu lat.Choroba jest potwierdzona badaniami,po ukąszeniu wystapił też rumień.Na początku leczenia badanie na bartonellę i babesie ujemne.Od 3,5 roku nieprzerwanie leczę się w/g ILADS.W listopadzie2011 test LTT-aktywne zakażenie.Przeszłam już najróżniejsze zestawy abx.Przez ostatnie cztery miesiące stosowałam też zestaw ziół gumpka.Od długiego czasu leczenie stoi w miejscu.Żadnej reakcji na różne zestawy ani na zioła.chorobę przechodzę dość łagodnie,mój stan jest ogólnie dobry,dolegliwości nie są uciążliwe,ale jednak są.Pokrótce moje objawy:obrzęki kolan i kostek,zachwiania równowagi,ciągły szum w uchu,wypadanie włosów,trzeszczenie szyi,czasami lekkie drętwienia ,mrowienia,czasami zabolą drobne stawy i ucha,od kilku m-cy kłuje mnie pięta.Na początku leczenia pozbyłam się sztywności szyi,bólu kolana,który pojawił się w trakcie leczenia,czasami bolało mnie oko w głębi.I to tyle.Conajmniej od dwóch lat nic sie zmienia.Od jakiegoś czasu mam coraz mniejsze przekonanie do leczenia antybiotykami,jednak za każdym nowym zestawem mam nadzieje ,że coś się zmieni.Teraz mam zleconą debecylinę,jest jednak nieosiągalna i w tym roku nie będzie wznowiona produkcja.Z nią tez wiązałam nadzieję.Dodam jeszcze że leczenie przechodzę dobrze.Ostatnio przez miesiąc stosowałam też artemisinin,też żadnej reakcji,ale to może za krótko.I teraz nie wiem już co dalej.Skłaniam sie do zaprzestania abx,może jednak nadal nasze zioła?Nie ukrywam że finansowa strona ma b.duze znaczenie.Bardzo proszę o Wasze rady i podpowiedzi.
Pozdrawiam
dd