kasia284
16.01.17, 17:32
Witajcie, jestem na forum nowa i pół roku temu po 2 latach szukania diagnozy , okazało się ,że mam bardzo starą boreliozę , w tej chwili czuję się fatalnie( nie będę Was zanudzała wieloma objawami, dosłownie z każdego układu, codziennie mam wrażenie,że umieram). Jestem z Lublina, dopiero neurolog z Warszawy mnie zdiagnozowała, u mnie lekarze rozkładali ręce. Jestem bardzo wdzięczna PAni neurolog, że rozpoznała moją chorobę, ale wydaje mi się ,ze leczy mnie źle. Dostaję w dni parzyste unidox, w dni nieparzyste różnie biseptol( miesiąc), azitrolek(kolejny miesiac), tinidazol ( miesiąc) itp. Nie czuję żadnej różnicy, wręcz czuję się coraz gorzej( jedyne co zeszło to zmiany na skórze). Nie wiem co robić próbowałam dostać się do doktora G z Krakowa, doktor B z Krakowa, ale nie mam najmniejszych szans. Czy ktoś moze mi podać namiary do jakiegoś sensownego lekarza, wydaje mi się ,ze u mnie to cholerstwo trzeba ruszyć wlewami, czymś bardziej konkretnym. Pozdrawiam, Kasia