Witam. Moja przygoda z lataniem po lekarzach zaczela sie w maju 2002 roku. Nie pamietam czy zostałem pogryziony przez kleszcza ale bardzo mozliwe...
Zaczelo sie wszystko od bólów głowy w potylicy i skroniach osłabienia, otepienia oraz rozmazywanie wzroku. Po miesiacu doszły bóle stawów, kosci, kregosłupa, sztywnosci stawow i inne nieprzyjemne bóle. Zaczeło sie bieganie po lekarzach, badania, rezonansy ktore nie wykazuja nic poza mała jamka w rdzeniu w kregosłupie szyjnym. Zostało to stwierdzona jak jakistosc rdzenia, tyle ze ja nie mam zadnych typowych objawow jamistosci...chocby wzrok nie jest jej przyczyna i problemy z układem trawiennym ktore cały czas mam. Kretyni w koncu odesłali mnie na odczepke do psychologa. Ten stwierdza "depresja" i zaraz ładuje mi bioxetin. Wciskali mi te syfy przez ten cały czas przez 4 lata a poprawy zadnej nie było. Testowali na mnie juz wszystkie mozliwe leki dla czubków ktore nie działaja we wlasciwy sposób! Miałem robione badanie na HIV'y, grzyby i dosłownie na wszystko a mam same pozytywne wyniki. Rezonans i tomograf głowy nic nie wykazuje. Miałem robione badanie EEG prywatnie i wyszedł jakis płaski zapis fal mózgowych w płatach czołowych oraz jeszcze do czego mozna sie przyczepic jako druga rzecz to podwyzszony testosteron. Dosłownie wszystko inne jest w normie. Neurolodzy, okulisci i inny mistrzowie medycyny nic nie widza. Rok temu przestałem brac jakiekolwiek leki bo zadnych pozytywnych skutkow nie odczuwałem, powiedziałem zeby se je wsadzili w d...
Oto dokładna lista moich objawów (znajda sie jeszcze inne o ktorych juz nie wspominam):
-gorączka, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
-zmiana masy ciała (przybranie lub utrata)
-zmęczenie (napadowe lub stałe), ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna
-bezsenność, płytki sen
-drętwienie kończyn lub tylko palców budzące ze snu (czasem bardzo zmienne)
-bóle gardła
-bóle bioder
-bóle i kurcze mięśni
-tiki mięśni twarzy lub innych mięśni
-bóle głowy, zwykle części potylicznej
-bóle stawów
-sztywność stawów i kręgosłupa szyjnego; trzeszczenie szyi
-bóle zębów (bez wyraźnych powodów stomatologicznych)
-podrażniony pęcherz lub zakłócenie działania pęcherza moczowego
-bóle i podrażnienie żołądka
-refluks żołądkowo-przełykowy
-zmiana rytmu wypróżnień (zaparcia lub biegunka)
-bóle w klatce piersiowej i w żebrach
-przeszywające bóle
-krótki oddech, kaszel, zadyszka
-skoki pulsu i skoki ciśnienia krwi
-kłucia, mrowienie o zmiennym charakterze; utrata czucia jak w polineuropatii; palenie skóry
-paraliż twarzy (paraliż Bella)
-zaburzenia widzenia: podwójne rozmyte widzenie, czarne plamy w polu widzenia, nadwrażliwość na światło (zwykle badanie okulistyczne nie wykazuje zmian)
-zaburzenia słuchu: dzwonienie w uszach, bóle uszu, nadwrażliwość na dźwięk
-zła tolerancja alkoholu i nasilanie się objawów po alkoholu
-zaburzenia koncentracji i otępienie: trudności w znalezieniu potrzebnego słowa, problemy z rozumieniem tekstu czytanego,
-wzmożona ilość błędów ortograficznych, trudności w rozumieniu dłuższych zdań lub szybkich dialogów, liczne wypadki 'z nieuwagi', zapominalstwo, luki pamięciowe, dezorientacja, uczucie 'odrealnienia'
-zmiany nastroju, drażliwość, depresja
'parkinsonowskie' drżenia rąk i innych części ciała
-nadwrażliwość skóry, bolesność na dotyk
-nadwrażliwość na chemikalia i zapachy.
Bardzo duzo objawow pogarsza sie podczas wysiłku fizycznego np. boli mnie bardziej głowa, czuje jak by mi puchła od srodka, powiekszaja sie wezly chłonne z tyłu głowy, na szyji i w okolicach krtani i ogolnie wszystko mnie bardziej łupie niz jest normalnie. Checi do zycia mam ale poprostu z takimi objawami nie da sie normalnie funkcjonowac.Czuje sie jak bym był uposledzony umysłowo
Objawy te raz sie pogarszaja a raz zanikaja ale niektore nie ustepuja do konca.
Poszedłem do neurologa prywatnie bo te niedouczone matoły wciaskaja mi chorobe psychiczna, hipohondrie itd.
Nigdy wczesniej nie latałem po lekarzach, wrecz przeciwnie. Wszystkie rzeczy ktorymi sie przejmowałem po jakims czasie spływały po mnie jak po kaczce.
Dopadło mnie to wszystko podczas gry w tenisa kiedy byłem chyba w najlepszej formie w zyciu.
Wracajac do prywatnej wizyty u neurologa. Za pierwszym razem poszedłem, to zlecił mi kilka badan ktre nic nie wykazały. Robiłem je oczywiscie z funduszu zdrowia bo nie spie na pieniadzach. Powiedział ze bedzie szukał az znajdzie to co powoduje moje dolegliwosci. Wspomne mu o boreliozie i przygotuje sobie kartke z dokladnymi objawami. On napisze jakis raport dla mojego lakarza pierwszego kontaktu który mam nadziej mi zleci badania SPECT,PCR i WB. Miałem wczesniej robiona ELISE (w listopadzie 2006) ale nic nie wyszło a zreszta byłem 2 tyg po antybiotyku wiec Ci co wiedza o czym pisze zrozumieja...
Kaszle i kaszle, czuje sie mementami jak bym był czyms nacpany, rodzina mowi ze zmyslam, ze ich tez boli itd...Strasznie to oddziaływuje na psychike a wtedy staje sie agresywny i wyzywam ich od najgorszych bo normalnie tłumaczenie juz nie dociera. Odnaszac sie do linku BORELIOZA A DEPRECHA
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=54287195&a=54287195 doskonale rozumiem co czuje ten facet. Czuje sie jak bym był nim i w 100% go rozumiem. Nikt go nie rozumie, nie wspiera a jeszcze dobija. Zygac mi sie chce jak czytałem niektore wypowiedzi ludzi odpisujacych na jego post. Kazdy mondrala powinien dostac taka nauczke jak objawy boreliozy to wtedy moze by zrozumial jak jest to nieprzyjemne i moze by inaczej podchodził do pacjentow!Koncze juz moje wypociny i poczekam na to co powie lekarz.Pozdrawiam wszystkich chorych!