Dodaj do ulubionych

dokonczenie

04.03.07, 22:11
jestem dluzej na tym forum niz wy!
i nie jestem mniej chory niz wy! nie wiem dlaczego ktos mnie poniza ze jestem
glupi tak jestem glupi jestem bardzo glupi bo jestem chory, ale poco mi to
mowicie zeby mnie zdolowac, tak sie martwicie o bania dr a mnie to macie
gdzies
moje uczucia, nie ladnie? cos watpie w wasza szlachetnosc, bo jej n9ie macie.
Obrazacie mnie ze jestem glupi ale czy wszyscy z was sa madzejsi ode mnie?
i co dla tego ze jestem glupi to juz mi nie mozna zadawac pytan. Dla mnie to
pytanie bylo bardzo wazne i nie tylko dlamnie bo jeszcze dla ludzi z ktorymi
sie kontaktuje i prosili mnie zebym wlasnie takie pytanie zadal.
To czyli tylko madzy moga pytac a ja glupi to co... mam nie oddychac. Gdzie
rownosc. Nie nie macie racji, moi przodkowie walczyli o wolnosc, o rownosc, o
wolnosc slowa, moj dziadek za to cierpial w niewoli. O to żebym ja mog teraz
zadac to pytanie pani dr, i to robie. To pytanie jest do niej do nikogo
innego
nie jest ono obrazliwe. A inteligencja, ktorej nie mam mowi ze na trudne
tematy
trzeba dyskutowac. Ja probuje to robic, pani dr nie jest z przedszkola zeby
ja
trzeba bylo chronic, zreszta nie ma przed czym, przeciez to normalne
pytanie...
mnie wlasnie ono interesuje, prosze mi nie dyktowac o co ja mam pytac, bo ja
nikomu nie mowie co on ma robuic. Wolnosc!!!
Obserwuj wątek
    • rzepcia3 Gdzie ci ludzie? 04.03.07, 22:15
      Ci,którzy cie o to prosili?Czemu cie nie poparli???
      • michal056 Re: Gdzie ci ludzie? 04.03.07, 22:17
        Myślę że list Ambrożego jest bardzo nieprzemyślany.Nie mozna publicznie brać na
        litość i prosić kogoś o takie rzeczy.Mozna to zrobić w cztery oczy i sądzę że
        że Pani Beata,dla niektótych niezamoznych pacjentów obniżyłaby stawke.Ale
        stawianie sprawy na oczach wszystkich ,wywiera presje na kimś bo jak odmowi to
        moze byc posadzony o brak wspołczucia dla chorego itp.Beata jest tylko krucha
        ciężko pracujacą kobietą i dla nas podporzadkowała swoje zycie osobiste.A
        lecząc nas duzo ryzykuje bo leczy wbrew standartom , naraża sie na kontrole z
        nadzory lekarskiego,co moze miec wplyw na jej kariere zawodową. Lepszym
        pomysłem będzie stwozenie specjalnego funduszu w stowarzyszeniu na pomoc
        finansowa dla mniej zamoznych.
    • ambrozy666 Re: dokonczenie 04.03.07, 22:17
      franolek nie jest odpowiednia osoba aby moderowac forum bede pisal na ten temat
      do artura jak wroci!!!

      bo mi szkoda czasu na plucie w beton.

      To co zrobila to swinstwo, poswiecilem swoj czas zeby napisac wiadomosc a ona
      ja wyrzucila. Nie jej o tym decydowac.

      Bede pisal do artura a jak nie to do administracji GW, szkoda slow. To co wam
      sie wydaje ze maze miec miejsce na prywatnym forum too tylko wam sie tak wydaje.

      Franiolek troche szacunku do wolnosci slowa jestem dluzszym uzytkownikiem niz
      ty i nie mniej chorym.
      Jesli moj post nie wruci, wyegzekwuje usuniecie cie z funkcji moderatora.
      KONIEC!!!!!!!!!!!!!!!
      • ambrozy666 Re: dokonczenie 04.03.07, 22:24
        zero elementarnej wiedzy o kulturze miedzy ludzkiej, ten kto mnie obrazil
        poniesie pelne konsekwencje - nnire mam czasu na to, ale w wolnej chwili wezme
        sie za to! musze konczyc dodam jeszcze ze franiolka nie moze byc moderatorem
        bez elementarnej wiedzy na ten temat to co zrobila wlasnie o tym swiadczy - nie
        moge nie zareagowac, nie mam czasu na takie pierdoly i tak za dlugo siedza przy
        niczymm, ale zostalem publicznie obrazony a moj czas ktory poswiecilem na
        napisanie listu do pani dr, poszedl na marne. bo jakas istota bezmyslnie
        zibnterpretowala i niezrozumiala morale mojej wiadomosci. Musze na to
        zareagowac i to zrobie.
      • skrzyszowski Re: dokonczenie 04.03.07, 22:26
        Jeśli o mnie chodzi to cię przeraszam za okreslenia użyte w poprzednim poście.
        Ale wydaje mi się że więcej dobrego zdziałałbyś rozmawiając prywatniez dr Beatą
        niz pisząc publicznie.
        Popierwsze nie kłućmy się tylko zyjmy w zgodzie to bardzo ułatwi nam współpracę.
        Po drugie proszę nie atakować osób które nie mają możliwośći się wypowiedzieć.
        Jeśli bardzo chcesz coś zrobić w tej sprawie to napisz meila do Stanisława,
        Kasi, Anety, Krysi lub do mnie jako zarząd stowarzyszenia możemy coś wspólnie
        ustalić może tak jak pisze ktoś wyżej jakiś fundusz może inny sposób pomoć. Ale
        proszę nie naciskaj na lekarzy na forum bo to że mamy 2 lekarzy to jest sukces
        ilu lekarzy jak przeczyta twoje wypowiedzi zrezygnuje z leczenia, Leczenie
        boreliozy wbrew stsndaryom powoduje zwiększone kontore NFZ który prowadzi
        ewidencję wystwainych przez każdego lekarza recept, zastanówmy się co jest
        wazniejse.
        Jeśli chodzi o jakieś sprawy osobiste w stosunku do mnie to prosze na meila.
        Jeśteśmy ludźmi traktujmy sie poważnie!
        • michal056 Re: dokonczenie 04.03.07, 22:32
          Ambrozy z twoich wypowiedzi zieje agresja.Chyba nie czujesz co wypada a co nie.
          • ambrozy666 Re: dokonczenie 04.03.07, 23:05
            co ty dziecko pleciesz, to wyscie mnie obrazili, o czym to wogule do mnie
            rozmawiasz chyba ci sie detektor spalil. nie wiesz co to agresja ja cie uczyc
            nie bede, nie mam ochoty i nie warto cwaniakow i pseldo swietych ludzi
            najbardziej nie trawie a tu wlasnie takich widze swietrzych od pani boskiej, w
            tym co pisze jest agresja, porownaj swojego lista do mojego na nikogo nie
            naciskam nikogo nie obrarzam ic wymien detektor i na rozmowe do psychologa,
            przespij sie po niej naucz regulek niech cie mama przepyta i wroc na rozmowe a
            nie mow glupstw bo mi serce lamiesz. Ja tu oddaje co mam najszlachetniejszego
            moja wiedze w budowanie tego forum nie wazne ze na darmo bo wiekszosc z takich
            jak wy co mnie obraziliscie to na pewno nie jest chora na pewno, tylko z nudow
            czyta to forum zeby sie dowartosciowac i posmiac sie ze mnie ze ja jestem
            glupi, ja to wiem i bardzo dziekuje ze mi to mowicie ale nie trzeba. Jak by
            bylo inaczej to na pewno by mnie nikt nie obrazal. komu decydowac co wazne co
            bardziej co mniej a co najbardziej, jaka wiedze zescie posiedli, ktorej ja nie
            moglem posiasc. ze decydujecie ze moj mail to smiec. ja go napisalem z serca,
            ktore teraz miscie go zlamali, chcailem pomoc ludzia mniej zamoznym a myslalem
            ze dr ktora sama byla chora dobrze to zrozumie i pewnie by tak bylo. Ale tytaj
            kilka osob wie lepiej i nie lubi mnie i zabiera glos dlaczego to ja tworzylem
            swoja inicjatywa to forum jeszcze przed wami jestem takrze chory, komu oceniac
            czy bardziej czy mniej, dlaczego mowicie ze jestem za glupi zeby pytac,
            dlaczego, pytam bo chce zmadzec, a moja babcia zawsze mowila ambrozy jak czegos
            nie wiesz to pytaj, pamietaj twoj dziadek pytal mnie o renke i ja sie
            zgodzilam, wiec pamietaj ambrozy jak czegos nie wiesz to pytaj... ja kocham
            babcie i doceniam jej wskazowki, asz mi lzy leca jak to czytam zlamaliscie moje
            serce tyle czasu poswiecilem na to forum a teraz sie dowiedzialem nie ty jestes
            za glupi zebys do nas pisal, nie chcemy twoich maili. Zabiliscie mnie
            zabiliscie mojego maila nad ktorym siedzialem dlugo. pytam dlaczego, nikogo nie
            obrazilem, pani dr napisala mi kiedys ambrozy bedziesz mial niejasnosci pytaj
            na forum ja odpowie, ja zapytalem, a wyscie uznali ze nie wolno mi pytac,
            przeciesz pani dr wlasniechciala ze mna publicznie porozmawiac o tym na naszym
            wspolnym forum. Nic nie rozumie, jak mi smutno, drugie pudelko chusteczek jusz
            mokre, zlamaliscie mi serce.
            Tak glupi, glupi, glupi!!! bardzo dziekuje, kolegom i kolezankom. wszystkiego
            dobrego, ja nikomu zle nie zycze, chcialem zeby bylo rowno bo mi bylo szkoda
            kilku bardzo chorych ludzi ale tak jestem glupi dziekuje!!!
            • zgoorek Re: dokonczenie 04.03.07, 23:27
              Panta rei, czas jest dobrym i mądrym doradcą. Sądzę, że trzeba przeczekać ten
              wybuch. Myślę, że zarówno Ambroży jak pozostali respondenci winni są wszystkim
              czytelnikom odrobinę spokoju.
              Ranek mądrzejszy wieczora - mówiła moja Babcia.
              Rano te same słowa będą inaczej brzmiały.
              Spokojnych snów.
      • wawan1 Re: dokonczenie 05.03.07, 08:43
        Wolnego Ambroży! Nie uważasz, że Twój watek jest mało taktowny i kulturalny?
        Oprócz Franiolka i Artura jeszcze ja i IIana mamy prawo administrowania tym
        forum. Więc jesli nawet ktoś go przywróci (choć w to wątpię), ja zrobię to
        samo, usunę go. Jesteś taki zuch bo występujesz anonimowo? Miej odwagę
        przedstawić się, wtedy będziemy się straszyli sądami.

        Uważam - bez obrazy- że masz chyba trudne dni, i przydałby Ci się relaks,
        wyjedź gdzieś, zrób coś pożytecznego, i przestań się użalać.
        Pytanie krótkie, co Ty zrobiłes bezinteresownie dla innych?
        CZekam na odpowiedź.
        Aneta
        • rzepcia3 Re: dokonczenie 05.03.07, 08:48
          Ej,no powaznie ja czuje się zażenowana jego wystapieniami...uspokój się chłopie
          bo jeszcze większy smród po sobie zostawiasz...no taki niesmak że szok...juz
          zakończ temat bo i tak nikt cie nie rozumie, twoich pobudek i braku taktu.
          Jak miałes taki problem - z tego co twierdzisz - jeszcze jacys ludzie trzeba
          było zapytać Beate na privie...
          Poza tym jak juz wczesniej wspomniałam dziwi mnie fakt,że powołujesz się na
          wystapienia w imieniu jakiejś grupy a nikt nawet cie nie poparł...
          To albo nie warto w ich imieniu wystepowac albo walisz ścieme...
    • franiolek1 Re: dokonczenie 05.03.07, 09:17
      Ambrozy
      Twoj watek zostal usuniety, bo faktycznie Twoj list nie mial nic wspolnego z
      forum. To byla prosba prywatna do Pani Doktor Beaty, i Pani Doktor Ci
      odpowiedziala: prosila bys do niej napisal na prywatna poczte.
      Uznalam wiec, ze temat jest zamkniety, i ze jezeli chcesz, to zwrocisz sie do
      Pani Beaty sam. Nie bylo o czym dyskutowac na forum.
      Przestan teraz plakac, nie zalamuj rak. Napisz do Pani Beaty, jezeli uwazasz,
      ze powinienes to zrobic. To Twoje prawo, Twoja wolnosc.
      Na prywatna poczte przesle Ci kopie Twojego listu, zebys nie mial poczucia
      straconego czasu. Pozdrawiam Joasia












    • nataszkam Re: dokonczenie 05.03.07, 09:41
      Padł mi wczoraj internet, więc nie wiem nawet, czy została tam zarejstrowana
      moja odpowiedź do tamtego watku. Uważam, że to żenada!!! I że dobrze się stało,
      że został on usunięty (ten wątek).
      Ja np. marzę o zmianie samochodu- mam taki stary, rozklekotany. A nie stać mnie
      na to, bo się leczę na boreliozę. To może w takim razie powinnam wziąć na
      litość np. jakiegoś dilera samochodowego, który sam chorował na boreliozę? Bo
      on ma, a ja nie. Chciałabym tez np. mieć super hiper kino domowe, żeby mi czas
      milej zleciał, kiedy odpoczywam po męczącym dniu. I co? Też mam szukac
      sprzedawcy, który miał boreliozę, aby mi dał jakąś zniżkę- tak w ramach
      solidarności???
      Powtórzę to, co napisałam poprzednio- koszty wizyt u lekarza to tylko ułamek
      kwoty na miesięczne leczenie boreliozy. Każdy z nas ma wybór- i leczy się tak,
      jak mu pasuje, na ile może sobie pozwolić. Alternatywą jest leczenie na NFZ, a
      jeśli ono nie spełnia czyichś oczekiwań i nie może sobie pozwolić na leczenie
      prywatne, to niech spróbuje swoich wpływów na NFZ- to nie kosztuje nic.

      Szlachetnością, wspaniałomyślnością czy dobrymi chęciami nikt nie zapłaci za
      kolejne szkolenie czy kolejny podręcznik. Po to się uczymy wszyscy, po to
      inwestujemy w siebie, aby najnormalniej w świecie z tego potem żyć. To dotyczy
      każdego zawodu- krawcowej, prawnika i lekarza też. A nauka kosztuje.
      Dla mnie Twój post był zupełnie nieprzemyślany!!!
      • rzepcia3 Re: dokonczenie 05.03.07, 09:53
        Ja mam propozycję:
        Niech Beata co weekend jeździ do jakiegos innego miasta i tam nas za darmo
        przyjmuje, no w końcu tez chorowała, nie???I tak w ogóle to mogłaby się dorzucic
        do leków...a co tam!
        Juz zaczyna mnie to śmieszyć... smile
        Ja tez naprawde wolałabym wydac pieniądze przeznaczone na chorobe, na bardziej
        przydatne mi rzeczy i równiez nie chciałabym żeby mój chłopak musiał mi pomagac
        czy rodzice...ale się nie da...i tyle i koniec. Cieszmy się że ma kto nas leczyc
        i ludzie nie zrażajmy Beaty do siebie...
        Korzysci sa obopólne, ona nam pomaga, my jej płacimy tak naprawde mały procent
        leczenia ale dzieki temu ona nadal nas może leczyc, bo tak to musiałaby w inny
        sposób dorabiac, chociażby lecząc w swojej podstawowej specjalizacji o wiele
        częściej niz borelkę. Czy nie czytaliście wątków Beaty, że np. Pada na łóżko
        poniewac cały dzień dzis przyjmowała nas... jest nas coraz więcej więc jak sobie
        wyobrażacie charytatywna działalnośc Beaty, owszem pomoże paru osobom ale na
        nastepne nie będzie jej juz stac i będzie musiała leczyć innych bo z tego będzie
        miec utrzymanie...czy to tak trudno zoruzmiec, eh...
        I zaraz będzie że mnie stac to się wymądrzam, otóż nie stac mnie, mam jeszcze
        inną chorobę przewlekłą, której leczenie rózniez kosztuje mnie pare stówek
        miesięcznie i co??? Takie jest zycie... ja od lekarzy wymagam tylko tego,żeby
        traktowali mnie powaznie i dbali o to aby przyleczeniu nie działa mi się
        krzywda, to Beata nam daje i to jeszcze dla niektórych mało...
        • michal056 Re: dokonczenie 05.03.07, 15:23
          Juz nie najezdzajcie na Ambrozego w stylu że " Tez mogłabym sobie kupuc kino
          domowe zamiast wydac na lekarza".Ambrozy pewnie spotkał ludzi naprawde
          biednych, dla ktorych kazda złotówka sie liczy. Tylko roztrzasanie tego
          publicznie wg. mnie jest nie fer w stosunku do lekarza.Można to zrobić w cztery
          oczy lub zainteresować tym problemem stowarzyszenie.Mozna stworzyć jakiś
          fundusz pomocowy,dlaczego lekarz ma to brac na siebie.
          • ambrozy666 Re: dokonczenie 05.03.07, 18:41
            sory!
            przesadzilem, wkurzylem sie, bo bylem juz u drugiego lekarza z ZOZ i kazdy
            tylko patrzy na zegarek ale ja nie taKI laskawy i przeciagalem wizyty ile sie
            dalo tak sie zlozylo ze i za pierwszym razem jak i za drugim dorwalem
            lekarzy juz na schodach gdy konczyli prace nakrecilem ich na konsultacje,
            ktorej i w pierwszym i w drugim przypadku nie chcialo mi sie za szybko konczyc
            ci patrzali jeno na zegarek a mi sie dobrze gadalo widec z usmiechem nie
            chcialem ich puscic, ale mimo to nie dowiedzialem sie nic konkretnego bo tak
            t o juz jest z naszymi lekarzami. Dzisiaj dostalem skierowanie na badania.
            Ale zaden lekarz nie przejal sie powaga sytuacji ja im mowie ze boje sie ze
            umre a ci sie ze mnie smiejasmile ale to tylko smiesznie wyglada, bo ja
            naprawde nie wiem co jest halo?
            - dodatkowo zaczely bolec mnie nerki bola jak fiks, martwi mnie to jak cholera.
            - mam afty i biale dziasla,
            - wodniste wyproznienia, czasami towazyszyly temu krew (tak mi sie wydaje), ta
            biegunka caly czas sie mi utrzymuje juz 2,5 roku i zawsze lekarze mowili ze to
            nie wazne i zebym sie nie martwil bo samo przejdzie, zebym czekal, ja czekalem,
            po tych biegunkach w sierpniu ubieglego roku wystapily mi jsakies zgrubienia
            guzki, na koncu jelita grubego, odstawilem tescia i znikly.
            - dostawalem kilka razy w nocy mocne pojedyncze skurcze jelita grubego.
            - mialem wzmozone gazy.

            Dobra dobra byl łikend, dzisiaj uzyskalem skierowanie jutro gonie na badania.
            ale cala ta sytuacja mnie nakrecila, ja mam stracha, a ci w fartuchach sie
            smieja.
            ja sie nie uzalam, ja nie placze, jak rozmawiam mam chumor zadowolonego
            czlowieka.
            Ale sie tym martwie.
            Moze ktos ma jakies doswiadczenie z tymi nerkami?
            Nara!
            • franiolek1 Re: dokonczenie 05.03.07, 18:51
              No to ciesze sie, ze dzisiaj jest juz lepiej. Ciezkie mamy zycie z ta
              borelioza, ale napewno bedzie lepiej. Nie trzeba tylko sie denerwowac, bo
              kretki sie ciesza.
              To co opisujesz wyglada BARDZO na grzybice przewodu pokarmowego. Czy jestes na
              diecie, czy lykasz nystatyne? Wez olejek oregano, pomaga dosc szybko. Pamietaj
              tez o probiotykach, ktorych musimy lykac sporo. Mozliwe,ze potrzebujesz tez
              witamin.
              Pozdrawiam
              • ambrozy666 Re: dokonczenie 05.03.07, 19:01
                dzieki za odpowiedz, teraz to zadymiscie sie martwie tymi nerkami, jutro robie
                badanie moczu nie moge sie doczekac wynikow, mam nadzieje ze nie wyjdzie nic
                strasznego. A co do innych problemow, to juz mam pewna koncepcje i bede musial
                zrobic badania. ale jesli ktos ma jakies pomysly milo mi by bylo je
                przeanalizowac, co do niedoborow to w przeciwienstwie do przeciwcial itp.
                czesto wychodzi na badaniach. Wiec tu zanim cos zaczne robic musze konkretnie
                wiedziec co, wiesz schudlem 30kg, nie ze mialem glodowke jadlem. wedlug mnie
                jadlem dobrze zdrowo, ale nie wiem, tu sie boje, nie wiem czy cos nie
                przecholowalem, tamte problemy mialem wczesniej, ale nerki odezwaly mi sie
                pierwszy raz dopiero wczoraj, nie wiem co jest grane bola jak fiks. Jesli ktos
                zna procedure odnosnie nerek, czy jak zaczynaja bolec po diecie itp. cczy to
                moze byc powazny problem, co powinienem badac oprucz moczu bo na mocz dostalem
                skierowanie, i jeszcze na morfologie, tsh, ft4, żelaZO, CUKIER, elektrolity,
                mocznik, no i wspominiany mocz. Czy lekarz powinien dopisac cos jeszcze?

                Dziekuje!!!!
                • klematis7 Re: dokonczenie 05.03.07, 19:05
                  ja bym sie faktycznie na twoim miejscu przeleczyla na grzybice
                  • ambrozy666 Re: dokonczenie 05.03.07, 19:16
                    moze i prawda ale nie mam typowych objawow grzybicznych, nie mam tez np. poza
                    innymi, bialego jezyka, a dziasla to skora jest biala doslownie odcien
                    skory a nie sa to biale naloty na nich. A czy grzybica to mnie nerki od niej
                    bola?
                    spoko, dzieki za odpowiedz.
                    • jmgpk6 Re: dokonczenie 05.03.07, 19:19
                      Nerki-może być zwyczajna kamica-trzeba zobaczyć przez USG. jmgpk6
                      • ambrozy666 Re: dokonczenie 05.03.07, 19:28
                        co radzicie czy czekac z tym spokojnie jak przyjda mi wyniki z jutrzejszych
                        badan, czy powinienem jak nAJSZYBCIEJ robic rozne badania aby szybko znalezc
                        rozwiazanie, bo nereczki bola mnie od wczoraj i to zdrowo bolasmile
                        jaka jest procedura w takim wypadku hjak nagle zaczely bolec i mocno bola?
                        • ambrozy666 do wawan o bezinteresownosci moja wizja:) 05.03.07, 22:35
                          masz racje wawan1, zrozumialem swoj blad, nie chce sie szarpac, spokojnie chce
                          odpowiedziec ci tylko na jedno pytanie bo jest ono zastanoawiajace nie wiem czy
                          mam racje, przeczytaj, jak bedziesz miala ochote, to odpowiedz co o tym myslisz:

                          jaki procent szlachetnosci jestem w stanie z siebie wyeksponowac? 10%, 22%,
                          40%, 0,5%. Nie wiem nigdy nad tym nie myslalem.

                          Czy matka teresa z Kalkuty byla w stanie zaoferowac 100% szlachenosci, nie
                          wiem - przypominajac sobie to co widzialem w mediach odnosnie niej, pewnie
                          bylbym w stanie przyjac ze zmierzala ku osiagnieciu pelni szczodrosci. Ale
                          przeciez ja nigdy jej nie widzialem, a czy mozna wierzyc media? mimo wszystko
                          byla to nieskazitelna osoba, wszystkiego najlepszego Teresiu gdziekolwiek
                          jestes, na prawde szczerzesmile

                          Co powoduje ze jedni sa bardziej szczodrzy, dobrzy, a drudzy mniej, albo sa
                          źli, ale czy sa źli zawsze i dla wszystkich?
                          ... mysle ze nie ma stalej odpowiedzi na to zagadnienie, jesli ona jest to jest
                          bardzo szeroka i zawila.
                          Kazdy jest szczodry nawet Hitler byl dla swoich bliskich.

                          Wiekszosc ludzi jest w jakims tam stopniu szczodra i moze eksponowac
                          odpowiednia bezinteresownosc w swoich czynach, np. Gdy obcy pyta cie o droge,
                          ja? za darmo bez zadnych korzysci jesli bede wiedzial to mu wskarze, chyba ze
                          bede widzial ze to zly czlowiek to mu wskaze ta gorsza droge, albo nawet ta
                          najgorsza - tak jusz mam.

                          Ale co z ludźmi co sa bezinteresowni i dobrzy powyzej normalnosci, dlaczego oni
                          tacy sa? ... mysle choc nie jestem dobrym analitykiem od tych spraw. Ze pewna
                          grupa to pewnie pasjonaci, ktorzy z roznych wzgledow polubili pewna dziedzine i
                          sprawia im przyjemnosc obcowanie z nia, to ich nakreca, daje energie, cel i
                          sile, to staje sie ich stylem zycia nie znam sie na swierszczykach koscielnych,
                          ani lekturach bo nigdy zadnej nie czytalem, bo choroba powodowala u mnie ze jak
                          zaczynalem cos czytac to po 3 stronach zasypialem, takze cala moja edukacje
                          przeszedlem na streszczeniach.
                          Ale byli ponoc w historii misjonarze pasjonaci ktorzy poswiecali sie dla
                          innych, nawet cos mi swita ze w literaturze istnieje powiesc dr Judym ktory tez
                          byl pasjonatem - on za pewne to lubial, to bylo energia dla niego, choc bylo
                          meczace ale wieksza sile niz zmeczenie dawala zadowolenie z tego co robi i to
                          go nakrecalo i z pewnoscia to zadowolenie ktore byl w stanie z tego otrzymac i
                          otrzymywal je bylo wieksza wartoscia niz nie jedna latwiejsza i na pierwszy
                          rzut oka dobra praca.
                          Pasja dla tego warto zyc, nie zaleznie jaka po prostu pasja. Ludzie morza,
                          żeglarze czesto nie sa super bogaci ale wiekszosc z nich ma bogatego ducha i co
                          ma wieksza wartosc luksusy czy ten duch. Dla mnie najwieksza wartosc ma zdrowie
                          i ten wlasnie duch, gdybym wiedzial ze bede w stanie osiagnac szczyt moich
                          mozliwosci i zachowac je, utrzymujac zdrowie, chetnie bym to wymienil za
                          wszystko co teraz mam... i nie chce tego rozwijac, bo to nie wazne.

                          Ale czy istnieje mozliwosc ze ludzie sa bardzo bezinterosowni ale
                          pierwszorzednnie nie wplywa na to pasja. Ja sie nie znam ale wydaje mi sie choc
                          pewnie zle mi sie wydaje ze czesc bardzo bezinteresownyjch jest taka bo to jest
                          ich droga egzystecji do ktorej sie przyzwyczaili a moze wybrali ja z
                          premedytacja bo uznali ze bedzie najbardziej wygodna dla nich, ja jestem tylko
                          amatorem i to chorym na glowe takze moje opinie moga byc zewnecznie wypaczone
                          i ja na to nie mam wplywu moze w innych warunkach dawal bym inne ale
                          dzisiaj tego nie wiem. I wydaje mi sie ze w dzisiejszych czasach czesc ksiezy
                          decyduje z bremedytacja ze stana sie bezinteresowni i swiadomie rezygnuja z
                          pewnych hipotetycznych mozliwosci dla innych ktore wydaja sie im latwiejsze do
                          uzyskania, wydaje mi sie ze pewnie istnieja tacy ksieza, ale czy to źle nie
                          nie liczy sie co powoduje ze cos robisz, to sie nie liczy dla tego ktory
                          potrzebuje pomocy i jest osoba ktora jest bezinteresownie wstanie mu ja dac.

                          Ale analiza mojego doswiadczenia, ktora tez nie jest fachowa, kaze mi sie
                          zastanowic nad inna obcja szczodrosci o hiper randze, szczodrosc patologiczna i
                          antyszczodrosc patologiczna, zastanawia mnie to i jestem przekonany ze takowa
                          istnieje w tych dwoch ponizszych przypadkach. Trzymajac sie juz podloza chorob
                          immunologicznych, wydaje mi sie ze bakterie ,ktore, prosto ujmujac powiem ze
                          hipotetycznie przyjmujac sa przyczyna okreslonych chorob. Wplywaja one na
                          rzeczywiste funkcjonowanie czlowieka na wszystkich plaszczyznach jego
                          egzystencji i dlatego modeluja okreslone zachowania u takich osob, w
                          zaleznosci od podloza koncentracji szturmu tych bakteri na dane miejsce w
                          organizmie istoty. Co powoduje odmienne zachowania, rowniez w przypadku
                          niektorych chorob osob moga one byc 100% skrajne.

                          Chcialbym przytoczyc przyklad, ale nie chce byc posadzony za jakiegos
                          anarchiste czy podobnie, po prostu tak mi sie wydaje i dla mnie nie ma nic
                          droznego w pisaniu na ten temat, mysle ze nie powinienem tez nikogo tym obrazic
                          i tez nie mam takiej intencji. Do religi podchodze lajtowo i nie przeszkadzaja
                          mi zadne grupy wyznaniowe a dla jednej z ponizszych osob mam wielki respekt i
                          szacunek, ale tez uwazam sie za osobe cierpiaca na schorzenie podobnego
                          podloza, wiec tym bardziej zaznaczam tym ze nie zalezy mi zeby kogos osmieszac
                          czy dyskredytowac jego rzeczywista wartosc. Bo wartosc maja czyny a nie jest
                          istotne co te czyny powoduje, tymbardziej ze ta opinia jest tylkomoja wlasna
                          nieprofesjonalna hipoteza.

                          !Wydaje mi sie!, ze tak mocna szczodrosc, nie spotykana do tej pory wczesniej
                          naszego Ojca swietego byla spowodowana przez bakterie, (o bakteri jako
                          przyczynie Parkinsona mozna poczytac na stronie wrotka).

                          I wydaje mi sie rowniez, ze podobnie u innej osoby (u ktorej tez pewne grono
                          naukowcow zaklada cierpienie na ch. Parkinsona) bakteria powodowala przeciwne
                          zachowania u Hitlera.

                          ... choroba immunologiczna nie zaczyna sie w momecie uwidocznienia sie czysto
                          odbieralnych symptomow, ale zaczyna sie ona duzo wczesniej kiedy to symtomy sa
                          bardzo suptelne i nie sa do wylapania - jak wczesniej, kto to wie.

                          Chcialbym powiedziec ze to sa moje prywatne odczucia dotycza tylko i wylacznie
                          mnie jako jednostki takze nie moga rzutowac na postrzeganie tego forum, gdyz
                          ja reprezentuje siebie jako siebie a nie zadna grupe.

                          Także, jak to jest z ta bezinteresownoscia i czy ona powinna byc, powinna ale
                          do jakiego stopnia, na pewno nie na calej lini. I czy ja jestem bezinteresowny
                          czasem jestem czasem nie jestem, czasem nie chce byc, nie wiem, staram sie zyc
                          zgodnie z wlasnym sumieniem i caly czas sie ucze, moje poglady ulegaja zmianie,
                          i chce zeby tak bylo.

                          Wiec podsumowujac, mysle ze nie ma bezwarunkowej bezinteresownosci, wszystko w
                          przyrodzie ma swoja przyczyne tak po prostu jest, ale czy to znaczy ze to źle?

                          Nara!
                          • wawan1 Re: do wawan o bezinteresownosci moja wizja:) 06.03.07, 08:05
                            Ciesze się Ambrozy, że już masz lepsza formęsmile Rozumiem Cię po części, bo
                            pewnie wszystcy cos podobnego przerobilismy, łażąc do dziesiatkach lekarzy,
                            którzy nas olewali czy wysmiewali. W pewnym momencie cos w nas pęka i dajemy
                            upust emocjom, tylko nalepiej robić to tak, aby nikogo nie obrazić, i nie
                            spalić za sobą mostów. Ale zdradzę ci, że jednego z pierwszych lekarzy
                            rodzinnych pożeganałam trzeaskając dzrzwiami i to był mój upust emocji, nie
                            wróciłam już tam później, ale tez nie obrażałam potem.
                            Cóż, jako zodiakalna Waga, ważę wszystkie mohe za i przeciw i czasami nie umiem
                            podjąć decyzji, gdyż chcę być za bardzo obiektywna.

                            Moje pytanie do Ciebie było niejako zaczepne, i miało na celu tylko tyle, że
                            skoro Ty oczekujesz od lekarza aby w swym zawodzie bbył bezinteresowny, co ty w
                            swoim zawodzie zrobiłeś dla tłumu ludzi za friko?
                            Pewnie każdemu z nas zdarza się pojedynczym osobom pomagać, ale robimy to
                            niestety rzadko, ale cóż, takie mamy czasy, że za dziękuje się nic nie kupuje.
                            A teraz tak na zakończenie, przynależnośc do naszego stowarzyszenia ja
                            postrzegam jako chęć niesienia pomocy innym, ot tak z potrzeby serca. Pewnie my
                            niewiele będziemy w stanie skorzystac z tego Stowarzysznia, bo jeśli będą
                            jakieś korzyści, to nastapią one w przyszłości. Gdy pewne myślenie zostanie
                            wyparte nowościami, gdy będzie więcej dowodów, w tym być może naukowych za
                            nasza przyczyną.
                            Myślę, że Twój emocjonalny wątek szybko pójdzie w zapomnienie, przynajmniej ja
                            o nim zapomniałam jużsmile, ale na przyszłośc, bardzo Cię proszę, panuj nad
                            emocjami. Choroba da każdego jest ciężkim przeżyciem, wiemy o tym doskonale.
                            Pozdrawiam, Aneta

    • ewax100 Re: dokonczenie 06.03.07, 13:08
      Ambrozy-jak Ty schudłeś 30 kg?jak Ci się to udało?odchudzałeś sie?ja chce
      schudnąc chociac z 5 kg prawie nic nie jem i nie chudnę.
      • mile13 Re: dokonczenie 06.03.07, 17:31
        Ewax ja też kiedys miałam problem z wagą ,tak naprawde jestem szczópła jak sie
        rozchorowałam to zaczęłam przybierać na wadze żadna dieta nie pomagała ,a
        kilogramów mi przybywało ,prawie nic nie jadłam samopoczucie wtedy miałam
        fatalne byłam ociężała nic mi się nie chciało , jestem po resekcji tarczycy to
        przypisywałam to niedoczynności, chociaż wyniki zawsze były ok,tak przez
        jakies 2 lata siłowałam się sama z sobą aż tu nagłe totalne
        pogorszenie ,dowiedziałam sie że mam borelioze zaczełam się leczyć i waga
        wróciła do normy .Dzisiaj wiem że lepiej jak bym miała dalej tę nadwage niż
        borelioze-szkoda .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka