grzechoz
12.07.07, 11:42
Witam. Byłem tu kilka tygodni wcześniej informując, że miałem wynik PCR'a
dodatni, w wątku o "PCR z Poznania" pisałem o możliwości wyniku fałszywie
pozytywnego PCR'a:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=54301206&a=62197495
Niedawno przeprowadziłem sobie test antybiotykowy - 6 gram amoxycyliny na dobę
(4 dawki po 1.5g). Konkretnie był to amotax Dix 1 g 16 tabletek. Po pierwszym
tygodniu przyjmowania leku nie widziałem żadnej reakcji. Idąc za poradą jednej
naszej znajomej, włączyłem metronidazol 3x250mg/dobę. Przez pierwsze dwa dni
zwolniłem dawkę amotaxu do 2 g na dobę, a potem wróciłem do 6 g łącząc je z
tym metronidazolem. Niestety po kolejnych 6 dniach przyjmowania tych leków
efekt herxaimera nie wystąpił... Trochę dziwna sytuacja, bo PCR wyszedł
dodatni, metoda antybiotykowa ujemna - jaki wniosek można z tego wyciągnąć?
Wiarygodność przynajmniej jednej z tych metod zostawia wiele do życzenia? Czy
mam pecha i łapię się w ten znikomy procent, na którym testy wychodzą
fałszywie? A może mam jakąś dziwną odmianę tej bakterii, która nie reaguje na
amoxycylinę (np. ta bakteria nie ma błony komórkowej i rezyduje wewnątrz
innych komórek?).
Pozdrawiam