epsilonpi
20.09.07, 08:55
Przepraszam ,że zakładam nowy wątek,ale ma do was pytanie dotyczące boreliozy.
Mojego brata w połowie lipca ugryzł kleszcz.Na początku nic się nie działo
,ale dopiero pod koniec sierpnia wyskoczył rumień w miejscu ugryzienie(z tyłu
za płatkiem ucha).Dostał także ,sztywności języka,i porażenia nerwu
twarzowego.Lekarze stwierdzili Boreliozę, zrobiono mu badanie krwi i
punkcję.Punkcja wyszła ujemnie(brak jakiejkolwiek obecności bakterii),ale że
poziom przeciwciał w krwi był duży postanowiono podawać mu rocephine przez 2
tygodnie.Porażenie ustąpiło całkowicie po tygodniu podawania
rocephine,(aktualnie mój brat jest w 11 dniu podawania tego antybiotyku).I
teraz ma do was pytanie ,czy duże jest prawdopodobieństwo całkowitego
wyleczenia dalszą kuracją antybiotykową,(lekarze myślą o przepisaniu mu
następnych antybiotyków po wyjściu ze szpitala),czy bakteria ma szansę
transformować się do form: cyst,spor,jeżeli tak to jaki antybiotyk??Pragnę
zaznaczyć iż mój brat czuje się ,na dzień dzisiejszy bardzo dobrze,rumień
ustąpił całkowicie ,nie miał żadnej reakcji Herxheimera, bóli głowy jak sam
mówi już praktycznie nie odczuwa.Co radzicie ,do kogo się udać , jak
kontynuować leczenie?? Może to banalne pytania ,ale proszę o jakiekolwiek
odpowiedzi.Za które z góry serdecznie dziękuję!