Dodaj do ulubionych

Rozpoczynamy walkę!

20.12.07, 19:59
Witam wszystkich smile Mam 27lat, choruje od kilkunastu lat,ale dopiero
teraz wiem na co.
Jestem po wizycie w Bielsku i rozpoczynam leczenie. narazie zabieram
sie za koinfekcje, bo prawdopodobnie to one u mnie dominuja, jesli
chodzi o objawy.
Mój zestaw na najblizszy miesiac:

Rifampicyna 2x1
Doxy 2x2
candida clear 2x1
probacti4
trilac

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.12.07, 20:02
      i jeszcze PPI
    • reni5553 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.12.07, 20:04
      Witaj w "klubie" chorusów smile)
      może w tym swoim wątku opisz swoją historię, objawy.
      źle, że jesteś chora, ale dobrze, że w końcu dobrze trafiłaś.
      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.12.07, 20:10
        Jutro wiecej napisze, bo dopiero wrocilam (ponad 500km) i musze
        pobawic sie z moja corcia, bo sie za mamusia stesknila. pozdrawiam i
        duuuuzo zdrowka smile pa
        • predrak Re: Rozpoczynamy walkę! 20.12.07, 20:31
          dzieciak naście lat to ja choruję poczytaj mój wątek to Ci zmrozi krew w żyłach.
          Trzymaj się i obserwuj Swoje objay dawal relacje z przebiegu leczenia
          • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 21.12.07, 11:41
            Moja historia wyglada podobnie do historii wielu z was. ciągłe
            poczucie, ze ze zdrowiem cos nie tak, ciągle cos doskwieralo...
            trudno tak naprawde strwierdzic, kiedy nastapil ten moment, kiedy
            borelka postanowila zagoscic w moim ciele na dobre. na pewno
            kilkanascie lat temu, ale dopiero od 4lat daje mi porzadnie w kosc.
            musialam przerwac studia, ktore na szczescie i tak udalo mi sie w
            koncu skonczyc. znalazlam swietna prace, ale niestety nie jestem w
            tej chwili w stanie pracowac. wedrowki po lekarzach konczyly sie
            zawsze diagnoza NERWICA. az trafilam na to forum i sama sie
            zdiagnozowalam, co potwierdzil pcr w poznaniu (WB ujemny). prawie
            3lata temu urodzilam dziecko i wiecie czego sie obawiam... nie
            robilam corci jeszcze badan, ale ma pewne objawy, ktore mnie
            niepokoja sad po nowym roku zrobie jej pcr i koinfekcje.
            ale wierze, ze bedzie dobrze smile
            i tak mysle, ze mam szczescie w nieszczesciu, bo borelioza nie
            dopiekla mi az tak mocno jak niektorym z was. nie mam problemow ze
            stawami, a raczej z oslabionymi miesniami, po tylu latach nie mam
            zmian w rezonansie MRI, z sercem tez w porzadku. jest zle, ale jak
            czytam historie niektorych z was, to widze, ze nie jest najgorzej.
            moze bedziecie sie smiac, ale ja uwazam, ze ktos nade mna czuwa...
            moj tata zmarl 13. grudnia 1997 roku, a ja swoj wynik z poznania i
            tym samym diagnoze otrzymalam dokladnie 10 lat pozniej, czyli
            13.grudnia 2007 roku... moze to przypadek, moze nie, ale to daje mi
            sile do walki. wierze, ze teraz moze byc juz tylko lepiej smile

            Dziekuje Wam wszystkim za cierpliwosc i za to, ze jestescie i
            wspieracie takie zagubione duszyczki jak ja. wierze, ze za kilka lat
            wszyscy spotkamy sie na forum "wygralismy z boreliozą" i ten koszmar
            bedzie tylko wspomnieniem, czego i sobie i Wam z calego serca zycze!
            pozdrawiam cieplutko z mroźnego Dolnego Śląska.
    • kornelcia75 Re: Rozpoczynamy walkę! 21.12.07, 12:40
      powodzenia!
      wszyscy wygramysmile
      • anyx27 Jak można się zarazić? 09.01.08, 19:35
        Chcialabym sie dowiedziec, czy mozliwe jest zarazenie borelioza od
        psa? chodzi mi o to, czy jesli moj pies mial kleszcza, ktory
        poczestowal go borelioza, to czy jest mozliwe, ze ja zarazilam sie
        od psa, gdy ten mnie np. ugryzl?
        • a_belka Re: Jak można się zarazić? 09.01.08, 19:45
          Z tego co wiem, to sa lekarze, ktorzy uwazaja, ze borelioze mozna zlapac nawet
          przez dotyk. Ale tacy sa w mniejszosci.

          A moze po prostu kleszcz odpadl od psa a ugryzl ciebie.
          • zanka.2 Re: Jak można się zarazić? 09.01.08, 19:50
            powodzenia zycze,a mogłabys napisac jakie masz koinfekcje -bo ja tez
            duzo ich mam i najpierw to musze leczyc.
            • anyx27 Re: Jak można się zarazić? 09.01.08, 20:40
              wlasnie zdalam sobie sprawe,ze byc moze mam borelioze wrodzona...
              ugryzienia kleszcza nie pamietam, objawy wlasciwie od 15 roku zycia,
              choc wczesniej non stop anginy i znalazlam jeszcze wypis ze szpitala
              jak mialam 5lat. trafilam tam po kolejnej anginie z bolami nog,
              poceniem i szybkim meczeniem. stwierdzona tez szmery w sercu i
              niemiarowy rytm. a moja mama od dawna ma czasem rozne dretwienia rąk
              i inne tym podobne,ale ona oczywiscie nie chce sie zbadac. w
              najgorszym scenariuszu mam 4 osoby w rodzinie chore sad ja, corcia,
              mąz i mama...

              dzisiaj wyslalam krew na badanie koinfekcji mojej Julki. i juz sie
              trzese na mysl o wynikach sad((

              zanka, ja mam bartonelle, chlamydie, mykoplazme i jersinioze.
        • zazule Re: Jak można się zarazić? 09.01.08, 20:33
          Podobno b duzo psów jest zarazonych tyko sa bezobjawowe lub slabo
          obajwowe.
          Ja ugryzl to pewnie ze mogł zarazićc
          Ja leczenie - herxujesz?
          • anyx27 do zazule 10.01.08, 00:22
            wstyd sie przyznac,ale jeszcze nie zaczelam brac abx. musialam
            wyjechac na 2tyg i balam sie brac abx,bo spodziewam sie herxow.
            zaczynam leczenie od wtorku. bede informowac na biezaco jak mi
            idzie. no chyba, ze tak mnie powali, ze nie dojde do kompa uncertain
            pozdrawiam
            • anyx27 koinfekcje 10.01.08, 11:52
              Czy jesli u mojego dziecka wyjdzie dodatnia babeszjoza, to czy pewne
              jest, ze ja tez mam babeszje? moja corcia ma prawdopodobnie
              borelioze wrodzona, bardzo poci sie w nocy,ale mi w lublinie wyszla
              babeszja ujemna.
              • anyx27 Niepotrzebne złudzenia :( 15.01.08, 20:38
                Bylam u lekarza we Wroclawiu. Niestety, obawialam sie tego, ale
                jednoczesnie mialam nadzieje, ze
                bedzie inaczej... Pan M. okazal sie lekarzem przekaonanym, ze:
                1. borelioze leczy sie tylko 4 tygodnie.
                2. bartonelli nie mozna miec od kleszcza (tylko od kota)
                3. rimfapicyna leczy tylko gruzlice
                4. 2 x 200 mg doxy zabije czlowieka w 4 tygodnie
                5. elisa jest jedynym wiarygodnym testem
                6. pcr jest do du..
                7. kleszcz zakaza borelioza i co najwyzej jeszcze erlichioza, niczym
                poza tym
                8.herx pojawia sie miedzy 7-10 doba leczenia i trwa max. kilka dni
                9. nie ma czegos takiego jak wrodzona borelioza ( z tego to akurat
                bym sie cieszyla!)
                Ten Pan nalezy do jakiegos stowarzyszenia leczacych borelioze
                (podobno jest ich 16 osob w Polsce) i nawet wyslal mi najnowsze
                opracowanie dot. leczenia i diagnostyki jeszcze robocze,ktore ma
                wejsc w zycie niedlugo. z wiadomych wzgledow nie wklejam tutaj, ale
                jesli ktos jest zainteresoawny, niech napisze na mojego
                niegazetowego maila a_olszewska_wroclaw@o2.pl pozdrawiam
                • anyx27 Nie ma herxa? 10.02.08, 11:49
                  Witam, jestem po ponad 2 tyg. abx. i wlasciwie czuje sie tak samo.
                  spodziewalam sie, ze po 20 latach boreliozy powali mnie taki hex, ze
                  z lozka nie wstane. a tu nic z tych rzeczy. to chyba niedobrze?
                  wiadomo, jest herz, jest reakcja na leczenie. niby sa jakies
                  malutkie zmiany, ale nie wiem czy to herx, czy objawy bb. jestem
                  troszke bardziej zmeczona, caly czas bym spala, zakrecona tez jestem
                  bardziej, czasem poboli glowa i jakis miesien. wlasciwie nie mialam
                  nigdy problemow ze stawami, raczej miesnie u mnie cierpia przez
                  borelke. i teraz jakby sie to nasililo, ale nie jest tak, ze caly
                  czas cos mi dokucza. moj uklad pokarmowy funkcjonuje inaczej, ale to
                  pewnie po abx. ale generalnie nie jest zle. co o tym myslicie? taki
                  slaby herx, czy w ogole go nie ma? i o czym to swiadczy? nie mam
                  boreliozy???
                  • fionka21 Re: Nie ma herxa? 10.02.08, 13:09
                    Witaj anyx,
                    Z herxami jest bardzo różnie, jak zresztą ze wszystkim w boreliozie. Niektórzy mają mocne, inni ledwo zauważalne, jeszcze inni w ogóle, ale trwa powolne ustępowanie objawów.
                    Podobnie jak Ty myślę, że moja borelioza jest dużo starsza niż 9 lat, kiedy miałam rumień i objawy grypopodobne. Wtedy postawiono mi diagnozę i przez 8 lat byłam pod opieką zakaźników z Koszarowej (też jestem z Wrocławia). Teraz jestem prawie pewna, że miałam tą zarazę dużo wcześniej, bo różne dziwne objawy miałam od początku studiów, tj. od 1976 roku. Czy wcześniej - tego nie wiem, nie pamiętam, ale nie wykluczam. Obydwoje moich Rodziców mieli różne objawy, które pasują do boreliozy. Objawy nasiliły się z wiekiem. Tato umarł nagle na wylew, natomiast Mama męczyła się niewiarygodnie. Nie chcę o tym pisać "publicznie", ale odezwij sie na pocztę, jeśli chcesz, żeby spróbować przekonać swoją Mamę do leczenia.
                    Pozdrawiam Cię serdecznie, Wrocławianko smile)
                    Anka
                  • rrrenifer Re: Nie ma herxa? 10.02.08, 19:45
                    Pomijając etap leczenia "państwowego" (szkoda gadać) na leczeniu zasadniczym mój "kac" zaczął mi dawać chwilowe wolne (przez chwile zauważałam, że pnie boli) po miesiącu, pierwszy herx przyszedł po prawie 2 miesiącach... ale za to nad wyraz konkretny. Moja bb miała 3 m-ce jak zaczęłam zasadnicze leczenie.
                    Tu nie ma reguły. Czasem szybko i mocno, czasem dłużej się czeka. A może Tobie się uda i będziesz się tylko poprawiać w samopoczuciu.
                    • anyx27 Re: Nie ma herxa? 10.02.08, 20:37
                      rrrenifer, a jak ten herx wygladal? dalo sie zniesc? co najbardziej
                      ci dokuczalo? pozdrawiam
                      • anyx27 Re: Nie ma herxa? 17.04.08, 19:59
                        Nie mogłam znalezc tego watku mojego, myslalam, ze juz zniknal, a
                        jest smile postaram sie w miare regularnie pisac, bo te wszystki moje
                        pytania i przemyslenia jakos sie rozproszyly po calym forum wink

                        Lecze sie 3. miesiac na zestawie doxy + rif. przez 2 miesiace nie
                        dzialo sie nic, a raczej bylo lepiej, ale niestety od ok. 3 tygodni
                        jest z dnia na dzien gorzej. najbardziej dokuczaja mi nogi - sa
                        bardzo slabe, ociezale, bola, ciezko mi chodzic i od kilku dni nie
                        wychodze z domu sad jestem generalnie taka zamulona i oslabiona, z
                        oczami cos sie dzieje (rif?). nie moge poradzic sobie tez z grzybica
                        pochwy. i tak sie zastanawiam czy to od grzyba pogorszenie czy herx
                        borelkowy? biore teraz flukonazol i candide clear na grzyba, no i
                        dieta! bo wczesniej jej nie przestrzegalam. Za klkia dni przechodze
                        na zestaw cedax + xitrocin + rif + halcid + tini (brrr!). na tini
                        zrobie bart i babs w poznaniu.
                        jesli chodzi o moja corcie, to z koinfekcji wyszla jej tylko bart w
                        lublinie, ale wiadomo, ze to moze byc od kota. pcr na borelke jej
                        nie robilam, teraz zrobie jej tez bart i babs w poznaniu.
                        pozdrawiam
                        • stachenka Re: Nie ma herxa? 17.04.08, 20:21
                          O, anyx ma swój wątek wink

                          Przeczytałam caly. Moja "starucha" też nie zareagowała na początek leczenia
                          spodziewanym mega-herxem, a jest starsza od Twojej.
                          Uporczywe anginy, uogólnione bóle stawów, szmery w serduszku... skąd ja to znam?
                          Nawet grzyb mnie tak samo męczy. Co miesiąc obowiązkowo kursik dopochwowego
                          klotrimazolu.
                          Po trzech tygodniach pogorszenia, to już tylko wyglądać lepszych dni (przecież
                          borelka ma swój cykl). Najwyższa pora smile
                          (A u mnie lepsze dni właśnie się kończą i dzisiaj pierwszy raz! poległam w
                          czasie wlewu. Tak mi szyja zwiotczała, że nie moglam utrzymać głowy i musiałam
                          się położyć. I oczy bolą).
                          • anyx27 Re: Nie ma herxa? 17.04.08, 21:03
                            Ano mam wink ja doszlam do tego, ze borelka moja ma conajmniej 22
                            lata sad nie wiem, co z tym grzybem. moze powinnam zrobic 2-3dni
                            przerwy z abx?
                            • anyx27 Znowu gorzej :( 18.04.08, 10:51
                              Nie wiem, dlaczego tak jest, ale od kilkunastu dni bardzo pogarsza
                              mi sie zdrowie. Z dnia na dzien jest gorzej. Nie wychodze z domu,
                              mam problemy z chodzeniem, ze staniem. Dretwieja mi rece, czuje
                              wieksze drzenie miesni, mrowienie. Mam uczucie dusznosci w
                              niektorych momentach, nie moge tez czasem przelykac. Mam problemy z
                              zasypianiem, ale to juz chyba przez ten stres. A bylo juz tak
                              dobrze sad od dzisiaj mialam przejsc na zestaw z tini, ale chyba
                              poczekam, bo jak pomysle o jeszcze wioekszym pogorszeniu, to slabo
                              mi sie robi! Nie wiem, co zrobic. Przerwac abx na kilka dni i
                              sprobowac powalczyc z grzybem?
                              • luna-3 Re: Znowu gorzej :( 18.04.08, 19:04
                                To znowu jasmile,znalazlam Twoj watek,i jak czyatam to jakbym sama go
                                pisala,tez lecze sie 3 miesiace,najpierw super duza poprawa,a od 2,5
                                tygodnia coraz gorzej.Co do grzyba,oczywiscie tez mam duuuuuze
                                problemy,odstawilam abx na 2 dni,pomoglo,moze nie w 100% ale sporo,a
                                diete trzymam od poczatku,poprostu jak jakis grzyb wystawi gdzies
                                glowe to jest juz moj.Tulkam cie mocno,ale mamy dzisiaj dzien
                                pisaniasmile
                                • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 18.04.08, 19:26
                                  Dzieki Luno za odpowiedz smile milo, ze ktos czuje to, co ja smile tzn.
                                  niemilo, ale wiadomo o co chodzi wink a ty dlugo chorujesz? skad
                                  jestes? sciskam mocno kiss
                              • stachenka Re: Znowu gorzej :( 18.04.08, 23:01
                                Anyx, a może borelkowy cykl się ujawnił? Tzn. ok. 2 tyg. lepszego samopoczucia,
                                potem ok. 2 tyg. gorszego i tak w kółko?

                                (U mnie to jest 3tyg./1,5tyg.)

                                Najlepiej skonsultuj się ze swoim lekarzem.
                                • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 18.04.08, 23:08
                                  Stachenko, niestety, ale to pogorszenie trwa od swiat wielkanocnych,
                                  wiec to juz za dlugo sad poza tym te borelkowe cykle byly u mnie
                                  bardzo slabo wyczuwalne- przez 2 miesiace leczenia czulam sie bardzo
                                  dobrze (jak na 20-letnia borelioze oczywiscie). to albo herx
                                  borelkowy, albo grzybowy (przekonuje mnie grzybica pochwy). na
                                  weekend odstawie abx, nafaszeruje sie lekami antygrzybicznymi i
                                  zastosuje bardzo rygorystyczna diete, a w poniedzialek zadzwonie do
                                  mojej lekarki. pozdrawiam, dobrej nocy smile
                                  • rrrenifer Re: Znowu gorzej :( 21.04.08, 08:05
                                    Hejka
                                    A w święta bardzo łatwo wychodowac ta nasza nielubiana candide. Z
                                    ostrą dietą pomysł dobry. Faszerowanie się może też brzmi sensownie.
                                    Może nie trzeba wszystkich abx odstawiać? Mnie grzybek też chciał
                                    zjeść, ale tylko mniejszona ilość abx go jakoś tak stłumiła.
                                    A tak swoją drogą, to gapa jestem, najpierw piszę, potem gubię gdzie
                                    to było... w efekcie zostawiłam Cię bez odpowiedzi przez 2
                                    miesiące... teraz to już raczej mało aktualne pytanie sad Mnie głowa
                                    dokucza. Cykl lepiej/gorzej mam, a te mega ataki mam jednodniowe, za
                                    to co 3 miesiace (skala "migreny" byla taka, ze nie wiem jak sie
                                    nazywam). Tylko czy to herx, czy migrena sad
                                    Trzymaj się
                                    • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 23.04.08, 01:18
                                      Ciagle nie ma u mnie poprawy, a jest nawet gorzej sad zrobilam
                                      przerwe 2-dniowa od abx, intensywnie lecze grzyba, jestem na diecie
                                      i nic nie pomaga. Nie wiem, czy zaczac brac wit.D? i czy przerwac
                                      Rif, poniewaz pogarsza mi sie wzrok. Powiem szczerze, ze dola mam
                                      strasznego i raczej pesymistycznie patrze w przyszlosc sad( i jeszcze
                                      moja biedna corcia sad
                                      • bagnowska Re: Znowu gorzej :( 23.04.08, 09:04
                                        Witaj Kochanie! Czytam Twój wątek, codziennie zaglądam.Tak bardzo
                                        rozumiem Twój lęk, o siebie , o córeńkę. Ja mam syna "starego
                                        konia", a również boje się o niego (miał już 3 lata temu
                                        zdiagnozowaną boreliozę i leczoną w sumie 6 tygodni doxy, no i nie
                                        jestem pewna, że sobie z nia poradził...)Grzesiek na rif i
                                        wlewkach, nieźle to znosi, ale jaki będzie efekt tego leczenia (to
                                        już 10 miesięcy!), tego nie wie nikt... Do jakiego momentu mamy
                                        ciągnąć abx, jakie uszkodzenia są już trwałe... Te moje dylematy są
                                        tak bardzo podobne do Waszych, nie pocieszam Cię, ale piszę po to ,
                                        żebyś wiedziała, że są ludzie, którzy Cię doskonale rozumieją...
                                        Trzymaj się, Dzielna Kobieto, walcz o siebie i swoją córeczkę -
                                        pozdrawiam i ściskam - Basia
                                        • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 23.04.08, 10:28
                                          Dziekuje Basiu, na Ciebie zawsze mozna liczyc smile Jestes niesamowita
                                          kobieta. Jeszcze raz dziekuje smile))
                                          • luna-3 Re: Znowu gorzej :( 23.04.08, 10:50
                                            Witaj slonko,tak jak juz kiedys pisalam,wszystko u nas przebiega
                                            podobnie,i nic sie nie zmienilo.Juz 3 tygodnie jak mam
                                            pogorszenie,czuje sie okropnie,cale cialo mnie boli ,do tego
                                            codziennie jakas niespodzianka,a to niemoznosc zejscia ze schodow,a
                                            to oko mi wykreca itd.Jestem potwornie zmeczona i wystraszona,no ale
                                            musimy byc silne,Ty dla swojej corci,ja tez mam dla kogo.Moze ktos
                                            mial podobnie jak my i sie potem poprawilo??Tulkam i pozdrawiam
                                            • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 25.04.08, 09:02
                                              Po dalszym pogorszeniu i po konsultacji z moja p. dr odstawilam na
                                              kilka dni abx - rif i doxy. jesli bedzie lepiej, za klkia dni bede
                                              po malu wlaczac nowy zestaw - cedax, xitrocin, na koncu tini. to
                                              pogorszenie, to raczej wyglada na herxa niz grzyby, poniewaz stosuje
                                              bardzo ostra kuracje antygrzybiczna.
                                              • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 29.04.08, 22:48
                                                Buuu sad(( jest coraz gorzej, z domu nie wychodze, nie moge z moja
                                                corcia wyjsc na spacer, taka slaba jestem sad chodzi o nogi, z dnia
                                                na dzien sa coraz slabsze. nie wiem juz czy to grzyb czy herx, czy
                                                postep choroby, czego boje sie najbardziej sad(( abx nadal nie biore,
                                                zwiekszylam dawke lekow antygrzybicznych.
                                              • anyx27 Re: Znowu gorzej :( 08.05.08, 15:13
                                                To juz 2 tygodnie bez abx, bez zmian sad

                                                Zamowilam zestawy z Poznania - bede badac corke, meza i sobie
                                                koinfekcje i grzyba. jestem dumna, ze udalo mi sie namowic meza na
                                                badania smile wczesniej nie bylo o tym mowy, bo "nic mu nie jest, nie
                                                ma zadnej boreliozy". krew wsysylamy w poniedzialek/wtorek. juz
                                                widze swoje czekanie na wyniki i zwlekanie z otwarciem koperty
                                                sad
                                                pozdrawiam
    • m1oonia Re: Rozpoczynamy walkę! 08.05.08, 16:40
      Witam!
      Trzymam kciuki za wyniki. Nie poddawaj sie, myśl pozytywnie(chociaż
      staraj się), jesteśmy tu po by się wspierać.
      Jestem na forum od niedawna, mam 26 lat i od paź. 2007r walczę z
      boralką. Twoje pyt. i opisy bardzo mi pomogły. Dzięki.
      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 12.05.08, 19:25
        Nadal mam przerwe w abx - to juz 3 tygodnie. myslalam, ze
        pogorszenie od grzyba, ale czy to mozliwe, zeby trzymalo az tyle
        czasu po odstawieniu abx i faszerowaniu sie probiotykami i
        ketokonazolem?
        Najwieksze problemy mam teraz z oddychaniem, przelykaniem. nasila
        sie to wieczorem. czuje, jakbym miala zatkane gardlo, do tego
        mam "zawalone" zatoki, zatkany nos. moze to alergia???
        ale do tego dochodza problemy z chodzeniem, zmeczenie, gorsze
        widzenie (niewyrazne).

        nie mam juz pomyslu, co to moze byc. na pewno nie herx, albo grzyb,
        albo postep choroby sad

        jak myslicie, czekac nadal, czy po malu wlaczac abx z nowego
        zestawu? (roxy, rif, cedax i tini).
        • kwiat.wisni Re: Rozpoczynamy walkę! 12.05.08, 20:03
          anyx27 napisała:

          > Nadal mam przerwe w abx - to juz 3 tygodnie. myslalam, ze
          > pogorszenie od grzyba, ale czy to mozliwe, zeby trzymalo az tyle
          > czasu po odstawieniu abx i faszerowaniu sie probiotykami i
          > ketokonazolem?

          Możliwe. Ale nie czytałam całego Twojego wątku, tylko teraz ten wpis. Takie
          zmęczenie po długiej antybiotykoterapii jest możliwe, trzeba zmienić środek
          p/grzybiczy - zastosować Flukonazol albo/i Orungal. Oczywiście jeżeli
          zakończyłaś juz leczenie boreliozy.
          • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 12.05.08, 20:22
            Ja jestem dopiero na poczatku leczenia. przez 3 miesiace brania abx
            bylo lepiej, potem pogorszenie. biore i fukonazol i ketokonazol. w
            tym tyg. zrobie pcr na grzyby. zobaczymy, co wyjdzie. pozdr
            • kwiat.wisni Re: Rozpoczynamy walkę! 12.05.08, 20:43
              Po 3 m-cach leczenia pogorszenie raczej nie jest wywołane przez grzyby. To
              borelioza.
              • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.05.08, 10:12
                Tylko, ze ja nie mialam w ogole diety i moja Pani dr podejrzewa
                grzyby.
                • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.05.08, 21:27
                  Podpowiedzcie prosze, czy to moze byc jednak ten grzyb???? to moja
                  ostatnia nadzieja sad bo boje sie, ze choroba rozlozy mnie calkiem
                  sad(( a jakby to byl grzyb, to dieta by pomogla i poczulabym sie
                  lepiej. przez 3 miesiace leczenia bylo super, dopiero po tym czasie
                  zaczelo sie psuc, z tym, ze nic nie zmienialam, jesli chodzi o abx.
                  • franiolek1 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.05.08, 21:41
                    U niektorych osob herx boreliozowy przychodzi po kilku miesiacach
                    leczenia. U innych po dwoch godzinach, nie ma reguly.
                    Zgadzam sie z kwiatkiem - po trzech miesiacach pogorszenie nie jest
                    od grzyba, alez herxa. Leczenie powinnas kontynuowac i jednoczesnie
                    ostro walczyc z grzybem. Jezeli masz problem z przerostem candida,
                    to musisz utrzymywac scisla diete, brac srodki na grzybice przez
                    caly czas leczenia, lykac garsciami probiotyki. Silnym srodkiem jest
                    olejek oregano, dosc szybko pomaga na grzyba.
                    Porozmawiaj z lekarzem o powrocie do leczenia.
                    • luna-3 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.05.08, 23:17
                      Witaj,jak wiesz tez koszmarnie sie meczylam ale przetrwalam.Leczenia
                      nie przerwalam,i caly czas biore duze dawki nystatyny i
                      ketokonazol.Mysle ze powinnas wrocic jak najszybciej do abx.Nie
                      czuje sie super,ale jest juz troszke lepiej.Pozdrawiam
                      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 14.05.08, 13:40
                        Franiolku, a to nie jest tak, ze gdyby to byl herx, to po
                        odstawieniu abx powinien minac? jestem bez abx 3 tygodnie.
                        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 15.05.08, 23:17
                          Przed chwila zauwazylam cos dziwnego. cos sie dzieje z moimi oczami -
                          pojawily sie jakies blyski, wczesniej byly tylko lekkie męty. widze
                          tez bardziej niewyraznie, niz zwykle, a oczy sa "suche". do tego cos
                          dziwnego dzieje sie z moimi zrenicami - jak stoje przed lustrem i na
                          nie patrze, to sie zwezaja i rozszerzaja na przemian. to nie jest
                          reakcja na swiatlo, bo stoje nieruchomo i swatlo nie zmienia
                          natezenia. zawsze mialam szerokie zrenice, a teraz sa raczej waskie.
                          nie wiem, moze to od siedzenia przed kompem po 10h dziennie. bez abx
                          jestem 3 tyg. ja chyba zwariowalam! a jak jeszcze nie, to jestem
                          bardzo blisko!trace cierpliwosc do tej choroby! bo ilez mozna???
    • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 16.05.08, 00:07
      A propos wpisu w innym wątku. Mam nadzieję, że oprócz cefuroksymu dajesz mężowi
      też coś na cysty (metro/tini/citrosept)?
      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 16.05.08, 01:05
        I mąż i Jula biorą citrosept przed PCR'em. ja nie biore, bo bede
        badac tylko grzyby, bart i babs.
        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.05.08, 14:01
          Dzisiaj wyslalismy krew do poznania. Sobie badam candide, bart i
          babs, Julce wszystko, męzowi sama borelke narazie. i 1200 pln na
          koncie mniej sad(( no ale najwazniejsze, zeby jak najwiecej minusow
          przy wynikach bylo!
          • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.05.08, 20:52
            Do tej pory nie mialam duzych problemow z oczami. teraz to sie
            zmienilo sad wieczorem pieka mnie bardzo oczy, widze mniej wyraznie,
            pojawiaja sie duze męty, błyski, zamglenia. do tego zrenice
            mi "wariuja"- co chwila sie zmieniaja, niezaleznie od swiatla. chyba
            pojde do okulisty.
    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 20.05.08, 22:51
      Stachenko, wyczuwam ironie ???
      Kurcze, ty mnie chyba nie lubisz crying
      • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 20.05.08, 23:22
        To nie to, tylko... było się u paru okulistów.
        Nawet opier... dostałam, bo twierdzę, że widzę męty, które okulistka zobaczyła
        dopiero po rozszerzeniu źrenicy, a przecież ona wie lepiej niż ja jaki obraz
        jest przekazywany z mojej siatkówki do mojego mózgu.
        A zresztą... swiatmetow.phorum.pl/viewtopic.php?t=200

        Nie mam za co Cię nie lubić, więc proszę sobie, koleżanko, jak najszybciej
        wyrzucić z głowy takie przypuszczenia smile
        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 21.05.08, 00:34
          smile))

          Ja wiem, co widze, a czego nie widze wink
          Chodzi mi tylko o to, zeby jakis okulista powiedzial mi, czy on tam
          czegos niepokojacego nie widzi - dno oka, cisnienie i takie tam. 5
          mies. temu bylam w szpitalu i mialam te badania, lacznie z
          potencjalami i nic nie wyszlo i chcialabym wiedziec, czy cos sie w
          tym wzgledzie zmienilo.
          • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 21.05.08, 01:01
            A ja nie wiem? wink Tylko, że konował "wie lepiej".
            Dobrze trafiłaś. Mi nikt ciśnienia nie mierzył, tylko na dno oka popatrzą i
            tyle, albo powiedzą, że potrzebna jest konsultacja okulistyczna i... dostajesz
            wypis do domu. Za potencjały musiałam zapłacić (potem napisali, że niby zrobili
            mi je na oddzialeuncertain ).

            Mam wrażenie, że lekarze najchętniej wypruliby z człowieka, co tylko się da, a
            potem wyrzucili jak szmatę uncertain

            Qrka, ale mam humor dzisiaj sad
            • anyx27 RATUNKU!!!! 21.05.08, 19:43
              Nie wiem, co sie dzieje!!!!

              Żona czuje sie bardzo oslabiona, nie moze chodzic, dretwieje jej
              gardlo, wszystko ja boli, trzesie sie i jest jej zimno. nie bierze
              antybiotykow od 4 tygodnii, a jest coraz gorzej. strasznie mi
              panikuje, ze to juz koniec. dzwonilismy do DR Beaty, mowi, ze to nie
              od grzyba, ani nie herx. moze koinfekcje sie rozwinely, np.
              babeszjoza pod wplywem leczenia.tak twierdzi p. doktor. a jesli nie,
              to co??? choroba sie rozwija? od jutra wlaczamy cedax, potem
              xitrocin, potem tinidazol. rifampicyne mamy narazie zostawic.
              podpowiedzcie, co myslicie o tym? skad to pogorszenie? dodam, ze
              zona nie trzyma diety antygrzybicznej.
              • eva-79 Re: RATUNKU!!!! 21.05.08, 21:01
                Mam nadzieje, ze sytuacja sie poprawia.Mysle,ze to nawrót objawów
                leczenie bylo bardzo krótkie w stosunku do stazu choroby. Grzyb to
                raczej nie jest-4 tyg. bez abx z właczonym leczeniem
                przeciwgrzybiczym nie dałoby takich objawów.Wracajcie do leczenia,
                bo innego wyjscia nie ma.Moze wyniki koinfekcji cos
                rozjasnia.Trzymajcie sie! Bedzie lepiej!Pozdrawiam Ewa
    • likorek Re: Rozpoczynamy walkę! 21.05.08, 19:54
      To moze byc nawrót objawów, które abaxy trzymały w ryzach. Weź pod
      uwagę, że twoja zona choruje od bardzo dawna a leczyła się kilka
      miesięcy. W tym czasie jest niewielka szansa wytłuc wszystkie
      bakterie. Pani doktor z pewnością wie co mowi i dobrze, że wracacie
      do leczenia. Musi byc lepiej.
      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 21.05.08, 20:52
        Ja wiem, ze to krotko na leczenie, ale chodzi o to, ze juz w trakcie
        brania antybiotykow zaczelo sie pogorszenie i dlatego je
        odstawilismy.
        • eva-79 Re: Rozpoczynamy walkę! 21.05.08, 21:03
          Te pogorszenie w trakcie leczenia to zazwyczaj "dobry" znak-jest
          odpowiedz na leczenie-moze wówczas warto zmniejszyc dawki i
          obserwowac co sie bedzie działo
          • anyx27 Re: RATUNKU!!!!! 21.05.08, 21:08
            to moglby byc herx, ale p. doktor twierdzi, ze gdyby pogorszenie
            bylo od antybitykow, to 4 tygodnie po odstawieniu, nie powinno sie
            juz nic dziac, a tym bardziej nie powinno byc coraz gorzej.
            • eva-79 Re: RATUNKU!!!!! 21.05.08, 21:15
              No tak herx to na pewno nie wystepuje po odstawieniu abx, ale dalszy
              rozwój choroby....sadJak wrócisz do leczenia to sie cos powinno
              wyjasnic
              • lyrica Re: RATUNKU!!!!! 21.05.08, 22:29
                może się mylę, ale chyba warto udać się do szpitala żeby jakikolwiek lekarz
                obejrzał żonę... skoro nie od grzyba, nie herx, może warto jakieś podstawowe
                badania zrobić - ja bym tak zrobiła
                • anyx27 Re: RATUNKU!!!!! 21.05.08, 23:35
                  Dzieki za odpowiedzi, mielismy pogotowie wzywac, ale juz jest troche
                  lepiej. od jutra wlaczymy cedax, tak, jak lekarka zalecila. a jesli
                  nie trzyma sie diety, a bierze leki przeciwgrzybiczne, to czy i tak
                  moze to byc grzyb?
                  • stachenka Re: RATUNKU!!!!! 22.05.08, 02:13
                    Z tym grzybem to jakaś dziwna taktyka jest. To tak jakbyś zimą zamiast chodzić w
                    kurtce łykał codziennie aspirynę.

                    Spokojnej nocy.
                    Odezwijcie się jutro.
                    • bagnowska Re: RATUNKU!!!!! 22.05.08, 07:23
                      Co u Was? Anyx, jak samopoczucie? śledzę Wasz wątek również bardzo
                      uważnie, bo walczymy podobnie, z równie dramatycznymi momentami,
                      tylko mój chory facet nie potrafi wywalić z siebie emocji tak, jak
                      anyx i ja więcej się domyślam, niż wiem...Serdeczności, odezwijcie
                      się - Basia
                      • franiolek1 Re: RATUNKU!!!!! 22.05.08, 13:11
                        Anyx, to nie grzyb ani herx, tylko objawy aktywnej choroby. Czort
                        wie, czy to bb czy inne paskudztwo - 3 tygodnie po odstawieniu
                        antybiotykow, taki nawrot objawow jest klasyka. Czesto wlasnie,
                        nawroty sa pierunskie. Dlatego trzeba bardzo uwazac odstawiajac
                        antybiotyki.
                        Mam nadzieje, ze juz jest lepiej po cedaxie. Pzdr Joasia
    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 23.05.08, 19:32
      Jestem, zyje wink
      Nie jest fajnie, ale nawet z mezem i corcia na zakupach dzisiaj
      bylam smile biore od wczoraj cedax. balam sie uczulenia, bo mam
      uczulenie na peniciline, ale nic sie nie dzialo smile
      Mam nadzieje, ze teraz to juz bedzie tylko lepiej. od jutra wlacze
      xitrocin, a od srody tini. rif przerwalam za rada Pani doktor. wiem,
      wiem, sa glosy, ze nie mozna. ale moja lekarka mowi, ze ona u
      pacjentow przerywa czasem, potem wraca do rif i ona nadal dziala. i
      w moim przypadku lepiej przerwac. za kilka dni bede miec wyniki z
      poznania na bart, babs i grzyby, to moze cos sie wyjasni.
      Dzieki za wczesniejsze wpisy i odpowiedzi smile
      pozdrawiam
    • anyx27 Biotraxon??? 26.05.08, 01:32
      Poradzcie mi prosze, czy w wypadku takiego pogorszenia jak u mnie,
      warto wlaczyc biotraxon? nie mialam jeszcze leczenia dozylnego. 3
      miesiace bylam na doxy i rif. Teraz jestem na cedaxie, jutro wlaczam
      roxy, po kilku dniach tini. czy zostac przy takim zestawie, czy
      radzicie raczej wlaczyc biotraxon? ja wiem, ze takie decyzje
      podejmuje lekarz i bede kontaktowac sie ze swoja pania doktor, ale
      chcialabym poznac wasze zdanie. z gory dziekuje za odpowiedzi i
      pozdrawiam.
      • stachenka Re: Biotraxon??? 26.05.08, 02:08
        Dopiero nie mogła chodzić, a już by chciała mega-herxa wink

        Ja bym najpierw sprawdziła, jak zadziała ten zestaw który zaczynasz.
        Poza tym, przecież masz uczulenie/"uczulenie" na penicylinę i jeszcze niedawno
        bałaś się włączyć doustną cefalosporynę, a teraz chcesz tak od razu przywalić z
        grubej rury cefalosporyną dożylną?

        Spokojnie, powoli, jeszcze się zdążymy różnych zestawów napróbować wink
        • anyx27 Re: Biotraxon??? 26.05.08, 12:27
          Dzieki Stachenko, wiedzialam, ze moge na ciebie liczyc wink
          chcialabym po prostu jak najefektywniej przywalic mojej borelce.
          A jeszcze oytanko. co bardziej dziala na borelke cedax czy xitrocin?
          chodzi mi o to, ktory abx lepiej "sprzata" kretki po tini?
          • likorek Re: Biotraxon??? 26.05.08, 12:42
            Każdy z nich działa na inną postać bakterii dlatego powinno się brać
            jednocześnie - nie oznacza to, że nalezy łykać razem, nie wszystko o
            tej samej godzinie ale z ok. godzinną przerwą powinno być dobrze.
            • franiolek1 Re: Biotraxon??? 26.05.08, 12:57
              Nie powinno sie zmieniac zestawow zbyt czesto.
              Pociagnij to co bierzesz przez kilka miesiecy, ciesz sie, ze nie
              masz rurki w reku i zdrowiej.
              • anyx27 Re: Biotraxon??? 26.05.08, 13:03
                Ja wiem, ze nie wolno razem lykac. kilka dni temu zaczelam cedax,
                dzisiaj wlaczylam xitrocin, za kilka dni tini. poprzedni zestaw
                ciagnelam 3 miesiace. teraz sie zastanawialam tylko, czy cedaxu nie
                zastapic lepiej biotraxonem, zeby bylo skuteczniej. pozdrawiam
                • anyx27 Re: Biotraxon??? 26.05.08, 21:39
                  nie wlaczylam dzisiaj roxy jak planowalam. po 5 dniach cedaxu
                  nasilily sie problemy z chodzeniem i oddychaniem. mam nadzieje, ze
                  to herx.
    • anyx27 buuuuu :((((( 28.05.08, 02:30
      Boże, nie wiem juz , co robic sad(( siedze tylko i rycze. jak
      zaczelam sie leczyc, bylo o wiele lepiej i mialam nadzieje, ze to
      sie kiedys dobrze skonczy. a teraz mysle, ze to sie niedlugo
      skonczy, ale raczej niedobrze. naczytalam sie, nasluchalam i patrzac
      na moje obecne objawy (ogromne pogorszenie), ktore postepuja z dnia
      na dzien, boje sie, ze niedlugo czeka mnie wozek, a potem po prostu
      umre. mysle tylko o tym, ze moje dziecko niedlugo nie bedzie mialo
      mamy... serce mi pęka! zero optymizmu. gdyby chociaz bylo tak samo,
      a ja z kazdym dniem gorzej funkcjonuje, nie wspominajac o
      samopoczuciu. przepraszam, ze tak smęce, ale nie chce juz zadręczac
      męża tym wszystkim. musialam to napisac. wybaczcie!
      • stachenka Re: buuuuu :((((( 28.05.08, 03:16
        No nie... a co tu jest do wybaczania? Hmm?
        Gdzieś się trzeba i wysmęcić czasem. Też siedziałam i ryczałam kilka tygodni temu.

        Wyherxujesz się i znów będzie lepiej. Kropka smile
      • eva-79 Re: buuuuu :((((( 28.05.08, 10:14
        Wyobraz sobie jak sie czuja i jak wygladaja te setki zdychajacych
        kretkówwinkkiedy organizm zacznie sie ich pozbywac bedzie coraz
        lepiej.Moze kup sobie chlorelle-pomaga oczyszczac org.z toksyn,tylko
        nalezy ja przyjmowac z dala od abx.Trzymaj sie dzielnie!
        P.S.Mnie tez wizja mojego osieroconego dziecka przerazała na
        poczatku leczenia-ale teraz nic takiego nie przychodzi mi do glowy-
        niedługo bede zdrowa i bedziemy zyc dlugo i szczesliwie-100lat a
        moze i dluzejwinkNie umrzesz i nie bedziesz na wózku!-tylko badz
        cierpliwa i łykaj abx-wyzdrowiejesz zobaczysz-wszystko przed Toba! A
        poza tym wykrzesaj z siebie troche optymizmu-choc wiem ze nie jest
        to łatwe,ale potrzebne w leczeniu-zrób to dla swojej córci i głowa
        do góry!Pozdrawiam Ewa
      • stachenka Re: buuuuu :((((( 29.05.08, 01:58
        Jak tam dzisiaj samopoczucie, nocny marku (marcjanno?wink) ?
        • anyx27 buuuuu :( 29.05.08, 13:18
          A tam zaraz nocny marku wink a poza tym, kto to mowi wink)) tak jakos
          zawsze wychodzi, ze siedze do 2-3 w nocy, ale za to wstaje po
          10 smile)) fajnie miec dziecko, ktore nie budzi mamusi o świcie wink))
          A tak wracajac do tematu, to na pewno nie jest gorzej, a to juz
          cos smile psychicznie chyba lepiej, "pogadalam" w nocy z mężulkiem (hi
          hi), to mnie sie poprawilo wink
          • swigonka Re: buuuuu :( 29.05.08, 14:30
            oj anyx, anyx.... my tu się o Ciebie zamartwiamy, a Ty sobie w
            najlepsze "rozmawiasz" z mężusiem! hi, hi! smile
    • anyx27 jestem załamana :((( 31.05.08, 20:35
      Niestety oslabienie nog nasila sie, do tego doszlo oslabienie rąk,
      problem z utrzymaniem glowy, wieksze problemy z przełykaniem,
      oddychaniem. wizja wozka i roslinki wydaje mi sie coraz blizsza sad(((
      • anyx27 Re: jestem załamana :((( 31.05.08, 20:54
        Nie wiem,juz co robic. w tej chwili biore cedax, xitrocin 600mg, za
        kilka dni mialam wlaczyc tini, ale nie wiem, czy w takiej sytuacji,
        to dobry pomysl?
        • anyx27 Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 00:20
          blagam, powiedzcie mi, czy znacie takie przypadki, ze bylo juz tak
          zle, jak u mnie i sie poprawilo? przepraszam, ze tak smece, ale
          potrzebuje takich wiadomosci. jak czlowiek tylko slyszy/czyta o tych
          najgorszych przypadkach i jest w takim stanie jak ja, to uwierzcie
          mi, jest bardzo ciezko sad((

          • stachenka Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 01:00
            Wiesz, anyx? Chyba mąż chce z Tobą pogadać wink
            • anyx27 Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 01:11
              Stachenko, ja niestety nie mam juz ssily na zartowanie sad((
              • stachenka Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 01:34
                Tu się różnimy, bo ja mam na to siłę zawsze. Nawet własnego doła nie traktuję do
                końca poważnie i robię sobie z niego jaja tongue_out

                No i co mam Ci napisać?
                Że pod koniec roku większość czasu spędzałam na leżąco i ledwo kontaktowałam, co
                się dzieje? Lepiej jest!!!
                A poza tym, przeczytaj sobie to wnerwiające zdanie, które umieszczasz pod swoimi
                wpisami tongue_out
          • mea_51 Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 08:22
            Witaj! Na pocieszenie powiem,że naprawdę rozstawałam się ze światem /słabość,
            zanikające tętno,zimne poty, spadające ciśnienie -tak sobie wyobrażam
            agonię/.Nie potrafiłam i nie miałam siły tłumaczyć, rozstawałam się po cichu ze
            światem, na poważnie.Wielokrotnie To nie była histeria! Jednak Pan Bóg miał
            widocznie inne plany, żyję, borykam się nadal, ale trochę mniej już boję się
            tych stanów .Ratuje sie domowymi środkami i sposobami.Aspiryna, potas,
            magnez,witamina c, herbata z dzikiej róży.Obecnie nie zazywam żadnych
            antybiotyków.Ponadto ucieka mi potas i wtedy sampoczucie podobne..Szpital,
            kroplowki i na chwilę lepiej.. Pozdrawiam
            mea_51
            • mea_51 Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 08:26
              Dodam jeszcze,że moja borelioza ma 45 lat, z dokładką 10 lat wstecz i 5 lat
              wstecz /urwany kleszcz i rumień i bardzo ładny pakiet patogenów/ . Musze
              przymierzyc się sensownie do leczenie antybiotykami, w moim przypadku myslę,że
              jedynie dla złagodzenia choroby, herxy mam nawet "po mineralnej" .Pozdrawiam
              mea_51
              • franiolek1 Re: jestem załamana :((( 01.06.08, 11:29
                Przeczytaj moj watek, przezylam kilka miesiecy, prawie rok na takich
                jazdach, ze chyba wszsyscy po cichutku sie ze mna zegnali.
                Wiesz, moja przyjaciolka plakala i mowila bez przerwy, ze nie chce
                zebym odeszla...gdy bylam w szpitalu, lekarze wezwali moje dzieci,
                na oddzial zakazny! Wiedzialam, ze jezeli dzieci maja prawo do mnie
                przyjsc, to znaczy, ze jest zle.

                A moj profesor powiedzial mi: w czasie tego leczenia, bedzie Pani
                miala wrazenie, ze umiera, ale Pani nie umrze.
                I ja sie trzymalam ciagle tego zdania, moj maz je powtarzal i nie
                dawal sie opanowac panice. On ciagle wierzyl, ze bedzie dobrze, i
                trzymal mnie, wyciagal ciagle glowe z wody.
                I nie chodzi o zadne "rozmowy", bo u mnie nie bylo o tym nawet mowy.
                Po prostu mnie ratowal, masujac serce, podnoszac nogi do gory, zeby
                krew splynela, nosil mnie do kibelka, robil papki do
                jedzenia, "wyprowadzal" na malenkie spacerki...I to trwalo w
                nieskonczonosc....
                Czasami sie smialam, ze cale szczescie, ze go zaciagnelam przed
                oltarz i kazalam przysiegac, ze az do smierci mnie nie opusci smile
                On nigdy nade mna nie plakal, nie biadolil, wszsytko obracal w zart
                ( stachenko wink, nie dawal sie wciagnac w moje przerazenie i lzy....

                Po dwu-letnim leczeniu, nie jest jeszcze dobrze. Wrecz od dwoch
                tygodni jest dosc powazne pogorszenie - mam pierunski zestaw
                antybiotykow i cos mi "czysci" uklad nerwowy.
                Ale w porownaniu, do 2006-2007 to jest bajka!

                Prowadze samochod, chodze do pracy, smieje sie, chodze na kocerty,
                jezdzilam na nartach i rowerze, pojechalam na wakacje ze zwiedzaniem
                i lazeniem...

                Anyx, nie opuszczaj rak. Bedziesz miala napewno wrazenie, ze
                umierasz, ale nie umrzesz! Bedzie dobrze, napewno.
                • anyx27 Boże, za co????? 02.06.08, 14:05
                  Mąż - pcr borelioza negatywny
                  Julia - pcr borelioza ujemny, bartonella ujemny, babesia microti
                  negatywny, babesia divergens POZYTYWNY!!!!
                  Ja- babesia ujemna, bartonella ujemna, candida ujemna

                  Ja juz nic nie rozumiem! wszystko ujemne, tylko Jula ma babesie
                  divergens. czy moze ją miec bez boreliozy? czy
                  to oznacza, ze ja mimo wynikow ujemnych tez mam babesie, skoro Jula
                  ją ma, a jest to wrodzone ???? i co teraz, leczyc małą czy nie????


                  Sortuj: drzewkood najstarszegood najnowszegodrzewko odwrotnedrzewko
                  od najstarszego
                  od najnowszego
                  drzewko odwrotne
                  Pokaż wszystkie Następny
                  • anyx27 Re: Boże, za co????? 02.06.08, 16:12
                    Rozmawialam z moja lekarka. poradzila narazie zostawic Julke bez
                    leczenia, tym bardziej, ze nie ma zadnych objawow. Pani doktor
                    powiedziala, ze ona swojego dziecka w takiej sytuacji by ni8e
                    leczyla. poza tym Pani doktor nie leczy samych koinfekcji. co do
                    mojej ewentualnej boreliozy, Pani doktor powiedziala, ze ona nie
                    widzi sensu leczenia babesii. jak ktos chce i ma finanse na to,
                    moze leczyc, ale nie ma wlasciwie poprawy u tych pacjentow i tak
                    naprawde leczenie babesii malarone nie jest skuteczne sad nie wiem,
                    czy sie zdecyduje. jak znajde kase na 2-3 miesieczna kuracje, to
                    pewnie sprobuje.

                    Gdzie jeszcze mozna zrobic badanie na babs? czy szczecin jest
                    aktualny?
                    • anyx27 Re: Boże, za co????? 02.06.08, 16:14
                      co do ewentualnej babeszjozy oczywiscie, nie boreliozy. bo ta u mnie
                      ewentualna nie jest sad
                  • stachenka Re: Boże, za co????? 02.06.08, 18:39
                    "Boże, za co?????"
                    Akurat Ci odpowie wink
                    • tosho Re: Boże, za co????? 02.06.08, 19:13
                      Anyx - kto jest Twoim lekarzem ?
                      Może chinina jest lepsza na babesię ?
                      Tylko, że ma nieciekawe działania niepożądane...
                      • tosho Re: Boże, za co????? 02.06.08, 19:16
                        >Pani doktor powiedziala, ze ona nie
                        >widzi sensu leczenia babesii. jak ktos chce i ma finanse na to,
                        >moze leczyc, ale nie ma wlasciwie poprawy u tych pacjentow i tak
                        >naprawde leczenie babesii malarone nie jest skuteczne sad

                        Więcej informacji proszę smile
                        Ilu ten lekarz miał pacjentów z Babesją i jak długo byli na malarone?
                        Jeśli to był miesiąc na malaronie to może być za krótko uncertain i stąd takie błędne
                        wnioski.

                        Burrascano:
                        "Z reguły trzytygodniowy kurs jest przypisywany w przypadkach
                        wczesnych zakażeń, podczas gdy zakażenia chroniczne, długotrwałe wymagają co
                        najmniej czteromiesięcznego leczenia."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=72411016&a=72411016
                        • tosho Re: Boże, za co????? 02.06.08, 19:19
                          Z drugiej jednak strony dr James Schaller również twierdzi , że dotychczasowe
                          wszystkie terapie Bartonelli i Babesji jako koinfekcji odkleszczowych są często
                          nieskuteczne.

                          Z tego co wiem to wkrótce mają się ukazać nowe publikacje tego lekarza o
                          Babesji, a później druga książka o bartonelli.

                          Trzeba wyglądać tu:
                          www.personalconsult.com/whatsnew.htm
                          • tosho Re: Boże, za co????? 02.06.08, 19:20
                            P.S. ta trzecia książka od góry o Babesii to już jest stara publikacja, czyli
                            tej raczej nie warto kupować. Lepiej poczekać na nową.
                            • anyx27 I co teraz? 02.06.08, 20:20
                              Tosho, lecze sie w bielsku.
                              z tego, co piszesz, chyba rzeczywiscie leczenie babs jest malo
                              skuteczne. a jak u ciebie? czy ty leczysz/leczyles babs? tylko ja
                              nie wiem, czy ja mam babs, skoro 2 wyniki ujemne. wiem, ze moga byc
                              falszywie ujemne, ale tego nie sprawdze. probne leczenie, skoro ma
                              byc nieskuteczne, tez chyba jest bez sensu sad
                              zreszta bardziej chodzi mi o Julke, niz o mnie. czy mozna miec tylko
                              babs, bez bb?
                              i jeszcze jedno. czy organizm moze sam zwalczyc bart i babs? pytam,
                              bo Jula miala w lublinie bart IgG dodatnia, a w poznaniu pcr
                              negatywny. dodam, ze nie byla leczona.
                              • stachenka Re: I co teraz? 02.06.08, 23:05
                                Anyx, mi się nieraz obiło o oczy, że koinfekcje bez borelki są łatwiejsze w
                                leczeniu.
                                Jeden ujemny PCR (bart) niczego nie wyklucza. Z drugiej strony ciekawe na ile
                                pewne są wyniki koinfekcji z Lublina. Eh... jak mawiał pewien stary giez: wiem,
                                że nic nie wiem.
                                • tosho Re: I co teraz? 03.06.08, 01:47
                                  >z tego, co piszesz, chyba rzeczywiscie leczenie babs jest malo
                                  >skuteczne.

                                  Z tego co obserwuję na amerykańskim forum to jednak leczenie takie jest
                                  skuteczne. Czasem ludzie stosują też Lariam.
                                  Rzadziej Riamet.
                                  Z naszego forum Reni5553 ładnie pomógł malarone - zlikwidował przewlekłe zmęczenie.
                                  Franiolek brała Lariam - dużą reakcje miała.


                                  >a jak u ciebie? czy ty leczysz/leczyles babs?

                                  Leczę 'w ciemno' ujemną babs z tego powodu, że moje dotychczasowe leczenie nie
                                  szło.

                                  >probne leczenie, skoro ma
                                  >byc nieskuteczne, tez chyba jest bez sensu sad

                                  Póki nie spróbujesz to się nie dowiesz. Ale nie mnie to decydować smile
                                  Ja tylko zauważyłem, że u tych bardziej chorych, najlepsze efekty mają Ci co
                                  leczą porządnie i konsekwentnie wszystkie koinfekcje bez względu na wynik.

                                  >zreszta bardziej chodzi mi o Julke, niz o mnie. czy mozna miec tylko
                                  >babs, bez bb?

                                  Pewnie tak...ale jeśli PCR na babs będzie się utrzymywał pozytywny to znaczy, że
                                  Babesia cały czas siedzi w organizmie. I to już jest argument, że może być coś
                                  jeszcze oprócz Babesji.

                                  Bo samą Babesję zdrowy organizm dorosłego człowieka może zwalczyć nawet sam, bez
                                  leków, albo z krótkim leczeniem. (nie wiem jak u dzieci)

                                  >i jeszcze jedno. czy organizm moze sam zwalczyc bart i babs? pytam,
                                  >bo Jula miala w lublinie bart IgG dodatnia, a w poznaniu pcr
                                  >negatywny. dodam, ze nie byla leczona.

                                  Sam raczej nie może jeśli bart i babs jest naraz.
                                  To znaczy ja bym nie liczył na to.
                                  Spytaj się jak to jest z Babs u 484848a - u Maćka.

                                  Dla mnie to wszystko jest trudne i nieprzewidywalne - i szczerze mówiąc nie
                                  czuję się w doradzaniu komuś sad
                                  • reni5553 Re: I co teraz? 03.06.08, 09:05
                                    Anyx
                                    jeśli chodzi o mój przypadek-leczenie babesji poruszyło mój zastój w
                                    leczeniu boreliozy, a trzy miesiące przyjmowania malarone(2x750)
                                    +artemisin (do 500 mg/dziennie)+azitro+duomox+tini przyniosło dobre
                                    efekty. Od ok 4 m-cy nie mam przewlekłwgo zmęczenia, mam energię do
                                    życia, która mnie opuściła od czasu gdy zachorowałam. W tej chwili
                                    rozważam np. samotną podróż autem na wybrzeże (przesło 500 km), co
                                    kiedyś było nie do pomyślenia. Chodzę po górach, stać mnie na
                                    większy wysiłek. Kiedyś podróż do moich rodziców za miasto (15 km)
                                    wiązała się z odchorowaniem tego (na drugi dzień nie mogłam podnieść
                                    głowy z łóżka przez okropne zmęczenie, które nie opuszczało mnie
                                    cały dzień, bóle głowy, ospałość itp.).

                                    Aktualnie tłuke, resztki objawów, które przypisuje po bartonelli

                                    Jedno jest pewne-czuję znaczną poprawę zdrowia po leczeniu malarone.
                                    • anyx27 Plan działania 03.06.08, 13:04
                                      Przeanalizowalam razem z mężem wszystkie wasze sugestie, jak rowniez
                                      to, co powiedziala mi Pani doktor. Zdecydowalismy, ze Julki narazie
                                      nie bedziemy truc abx. jest bezobjawowa, borelioze ma ujemna. wyszla
                                      jej bart w lublinie (IgG), w poznaniu ujemna, dla odmiany babs w
                                      lublinie ujemna, w poznaniu +. bedziemy ja obserwowac, a za kilka
                                      miesiecy powtorzymy pcr na bb, bart i babs. jesli chodzi o męża, to
                                      bb ma ujemna, wiec nic nie robimy. jesli chodzi o mnie, przelecze
                                      sie 2-3 miesiace tym zestawem, ktory mam - cedax, roxy, tini. potem
                                      zrobie jeszcze raz pcr na babs i wlacze ewentualnie malarone.
                                      • tosho Re: Plan działania 03.06.08, 13:56
                                        Nawiązując do tematu.

                                        www.personalconsult.com/bartonella/
                                        Niepowodzenia leczenia Babesii wynikają ze zbyt małej dawki wg tego lekarza.

                                        Standardowa dawka mepronu to 2x750mg - odpowiada ona dawce malarone 2x3 tabletki

                                        Znam ludzi którzy brali dawkę mepronu 3x750 lub nawet 4x750 (poszukaj na
                                        lymenecie).
                                        Natomiast nie spotkałem się żeby ktoś brał więcej niż 2x3 tabletki malarone.

                                        Ale eksperymentowanie samemu jest zabronione. Tylko lekarz może Ci zwiększyć
                                        dawkę. Plus częste badania wątroby.
                                        • anyx27 Tinidazol 11.06.08, 11:24
                                          Po jakim czasie od wziecia tabletki, zaczyna ona dzialac na cysty?
                                          chodzi mi o to, po jakim czasie moga pojawic sie te slynne "jazdy"
                                          po tini? zalozmy, ze biore wlasnie tabletke po raz pierwszy. kiedy
                                          mam sie spodziewac reakcji?
                                          • franiolek1 Re: Tinidazol 11.06.08, 12:30
                                            To zalezy od czlowieka. U niektorych zaczyna sie robic nieprzyjemnie
                                            po trzech dniach, u innych po tygodniu. U mnie dwie godziny po
                                            wzieciu pierwszej pastylki zaczyna sie huk w glowie.
                                            A inni lykaja tini i nic....sczesciarze!
                                            • anyx27 Re: Tinidazol 11.06.08, 12:51
                                              Dzieki Franiolku, ja na wszelki wypadek zaczelam od 1/8 tabletki.
                                              bede po malu zwiekszac z dnia na dzien. moze jak po citrosepcie nic
                                              mi nie bylo, to po tini tez nie bedzie tak zle. a co tam, mozna sie
                                              troche połudzic wink
    • stachenka Re: :) 11.06.08, 23:50
      > pocieszyla mnie, co do babeszjozy Julki. Powiedziala, ze jesli
      > organizm jest silny, ma dobra odpornosc, nie choruje, nie ma
      > objawow, to przy braku boreliozy, a jedynie dodatniej babeszji,
      > moze sam sobie z nia poradzic i ją wywalic z organizmu smile

      Widać, kto nie czytał FAQ tongue_out

      > zalatwieniem kroplowek. pielegniarka w mojej przychodni twierdzi,
      > ze nie moze mi tego podawac bez lekarza, ewentualnie musze miec
      > zgode mojej lekarki na podawanie bez obecnosci lekarza. czy wszedzie
      > tak jest? jak wy sobie z tym radzicie? czy to wyglada tak, ze nasz
      > forumowy lekarz wypisuje skierowanie, czy rodzinny?

      To w przychodni nie ma lekarza???
      Skierowanie wypisuje lekarz "forumowy", a rodzinny się pod tym podpisuje.
    • tadeusz998 Re: :) 12.06.08, 00:32
      Ja nie miałem problemów z wlewami .Lekarz rodzinny przybił swoje pieczątki na
      zleceniu i w ten sposób mogłem korzystać z gabinetu zabiegowego .Były tam bardzo
      miłe panie , ale po pewnym czasie nie wytrzymały i każda osobno pytała na co
      jest biotraxon .Lekarza rodzinnego na bieżąco informuje o leczeniu i jego
      wynikach , oraz podrzucam materiały . Dlatego jest zorientowany w sprawie i nie
      robi problemów .
      Pozdrawiam .
      • anyx27 Re: :) 12.06.08, 01:53
        Stachenko, faq czytalam i wiem, ze jest tam napisane, ze u osob
        chorych tylko na babs moze ona sama wyniesc sie z organizmu. tylko,
        ze u nas sytuacja jest taka, ze Julka zarazila sie ode mnie (mam
        babs wrodzona) i skoro ja mam bb, to ona mimo ujemnych testow, tez
        ją moze miec. poza tym w lublinie wyszla jej bart. trudno wiec
        jednoznacznie odpowiedziec, jak to jest z ta paskudna babeszja.

        Tadeuszu, to masz szczescie, ze masz takiego lekarza smile czy ja
        dobrze pamietam, ze ty jestes z wroclawia? w jakiej przychodni sie
        leczysz?

        • tadeusz998 Re: :) 12.06.08, 07:48
          czy ja
          > dobrze pamietam, ze ty jestes z wroclawia? w jakiej przychodni sie
          > leczysz?

          Nie z LUBINA . Na początku próbowałem się leczyć we Wrocławiu , ale nic to nie
          dało .
          Pozdrawiam .
          • dragolana68 Re: :) 18.03.19, 20:07
            Witaj Tadeuszu.
            Tez jestem z Lubina. Przede mną zapewne leczenie. Dwa testy opisane jako ujemne pomimo wybarwionych dwóch pasków P41 mocno dodatni i ospc watpliwy
            Objawow całe spectrum. Lekarze nie wiedzą co mi jest. Postawiono diagnozę fibromialgia. Przeszłam silne niedokrwienie głowy. Leżałam na oddziale udarowym. Poważna arytmia serca zakończona ablacją. Bóle i przykurcze całego ciała. Drętwienia.zawroty głowy, bóle stawów, chroniczne zmęczenie . Są okresy lepsze gdy jestem w stanie przejechać 30km rowerem.
            Chciałabym porozmawiać o Twoim leczeniu
            Mój adres na priv kot168.w@interia.eu
    • domin46 Re: :) 12.06.08, 07:05
      Pitolenie!!!! U mnie też były takie problemy to zmieniłem miejsce z ośrodka na
      pogotowie. Za każdym razem szedłem do ogólnego i pokazywałem mu zlecenie od
      Beaty a on wypisywał ze swoją pieczątką. I po problemie! W ten sposób dostawałem
      dożylne przez 2miesiące.
      Kombinuj , bo nie warto płacić dzień w dzień 20zł za zastrzyk dożylny.
      To Ci się prawnie należy.

      Pozdrawiam,
      Domin46
      • anyx27 Re: :) 12.06.08, 09:45
        Domin, tzn., ze codziennie chodziles do rodzinnego, a potem
        jezdziles na pogotowie? i chcesz mi powiedziec, ze na pogotowiu bez
        zadnego "ale" robili ci te zastrzyki? nie mowili, zebys poszedl do
        przychodni? placic nie mam zamiaru! dzisiaj ide jeszcze raz do
        przychodni i mam nadzieje, ze uda mi sie cos wywalczyc.
        • anyx27 :( 12.06.08, 15:01
          Nadzieja matka glupich! Pani pielegniarka poinformowala mnie, ze nie
          ma szans na biotraxon dozylnie. i tyle.
          • stachenka Re: :( 12.06.08, 16:42
            No to zmień przychodnię. Poszukaj rodzinnego, który podpisze się pod zleceniem
            na wlewy i przepisz się do niego. Jak to zrobisz, to pielęgniarka w tej
            przychodni nie będzie miała nic do gadania. Lekarz zlecił - pielęgniarka ma
            wykonać i kropka.
            • anyx27 Re: :( 12.06.08, 22:35
              Stachenko, Jestem w stanie to zrobic, tylko cholera, jak znalezc
              taka przychodnie i takiego lekarza??? przychodni jest kilkadziesiat,
              lekarzy pewnie kilkuset.

              Do zestawu cedax, xitrocin i tini dolaczam biseptol. mozna brc go z
              innymi abx, czy z dala? roxy i tini biore rano i wieczorem (w
              odstepie 1-godzinnym), cedax o 14.00.
              • stachenka Re: :( 12.06.08, 23:02
                Za duży urodzaj? wink

                Ja myślę, że trzeba pochodzić po przychodniach i pogadać z lekarzami. I pewnie
                zacznij od tych przychodni, które masz najbliżej, a dalsze zostaw sobie na
                ewentualne później.
    • plusewaplus Re: Rozpoczynamy walkę! 12.06.08, 23:11
      Witaj.ja choruje od 10 lat.Wizyte u lekarza w Bielsku mam wyznaczoną na
      17-tego.Zobaczymy jaki zestaw dostane,moze taki sam?smileMozemy informowac sie o
      efektach i wzajemnie wspierac?..Wazne ze jestes na wlasciwej drodze.Na forum
      spotkalo mnie wiele wsparcia i zyczliwosci.Ty tez na pewno mozesz na to
      liczyc.Trzymaj sie.Pozdrawiam-Ewa
      • plusewaplus Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 00:26
        przepraszam..ale popelnilam gafe-odpisalam Ci na pierwszy post i myslalam,ze
        dopiero zaczynasz leczenie..Ale przy okazji przeczytalam caly wątek i...troche
        jestem przestraszona herxami..grzybkami..i pogarszaniem sie Twojego zdrowka.Ja
        nie dlugo zaczne leczenie u tej samej lekarki-z tego co piszesz Pani Doktor jest
        oksmile pozdrawiam -Ewa
        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 00:51
          Ewa, nie przejmuj sie wink

          Nie przerazaj sie, ja nie mialam herxow, grzyba tez nie, mimo braku
          diety. to nie jest powiedziane, ze ty bedziesz miec. ja bardzo sie
          balam, ze przy 20-letniej borelce bede miec powalajace herxy i
          odwlekalam rozpoczecie leczenia. a tu nic. skad jestes? czy oprocz
          borelki masz jakies koinfekcje?
          pozdrawiam

          p.s. przypuszczam, ze zaczniesz od doxy, tak jak ja. niektorzy
          mowia, ze zle ją znosza, natomiast ja lykalam ją jak cukierki wink to
          tak na pocieszenie.
    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 10:46
      Czy ktos ma/ mial lub slyszal o takich problemach z gardlem, jak ma
      ja? chodzi mi o to, ze mam wrazenie, jakby cos mi sie zatykalo,
      zamykalo w gardle. to nie jest uczucie guli, raczej zapadania
      gardla. nasila sie to w pozycji lezacej i jak odwroce glowe w prawo
      lub w lewo.

      • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 14:54
        Słyszał. Ale diagnozy na to niet. Pewnie "kobiety tak mają".
        • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 15:06
          ano...to ja tez do nich należę- może to taka przypadłość rocznika
          81 smile

          mnie też coś w tym gardle i zatoce przeszkadza. jakieś gówno tam
          siedzi. ale co to jest....
          • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 15:11
            O matko! Tylko nie gówno sad
            To znaczy coś mi siedzi, ale zamyka się gardło nie stachnie tylko mamie stachny,
            więc to nie jest przypadłość rocznika smile
      • mea_51 Re: Rozpoczynamy walkę! 13.06.08, 16:01
        Miałam podobne objawy będąc w tym czasie w szpitalu na oddziale wewn, próbowałam
        tłumaczyć , widocznie nie umiałam przekonać - doatałam domięśniowo chyba tramal
        na odczepnego, po nim dopiero poczułam,że wolałam to "zapadające gardło"
        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 15.06.08, 21:06
          Dzisiaj 5. dzien tini, ale jeszcze nie biore calej dawki. od kilku
          dni czuje sie lepiej, z nogami nie jest tak zle, nadal jednak mam
          uczucie zatykania gardla. doszly tez lekkie pobolewania miesni.
          prawie cale dnie spedzam poza domem, zalatwiam rzeczy zwiazane ze
          slubem. staram sie jak najwiecej zrobic, poki tini mnie nie powali.
          • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 17.06.08, 19:38
            Dzisiaj znowu cały dzien na nogach - zalatwialismy fotografa, lokal
            i fryzjerke/wizazystke na slub smile ciesze sie bardzo, bo udalo nam
            sie zlapac wolne terminy w tych miejscach, gdzie chcielismy, a
            uwierzcie, ze to prawie nierealne bylo. nie wiem, jak jest w innych
            miastach, ale u nas we wroclawiu, to ludzie rezerwuja tego typu
            sprawy rok wczesniej. a nam do slubu zostalo 7 tygodni. i jeszcze
            fajna sprawa - urzednik z usc przyjedzie do nas do lokalu i w
            plenerze udzieli nam slubu smile)) ciesze sie bardzo smile
            Mam tylko nadzieje, ze bb odpusci w tym czasie. Narazie na tini bez
            wiekszych zmian.
            • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 17.06.08, 20:00
              W innych miastach też wszystko rezerwują rok wcześniej, albo nawet jeszcze
              wcześniej. To siakieś strasznie dziwne jest. Mieć wszystko pozałatwiane i
              jeszcze rok czekać.

              Fajnie, że przygotowania idą po Waszej myśli, ślub w plenerze na pewno będzie
              pikny smile
              • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 16:21
                Chyba wlasnie zaczelo sie pogorszenie na tini sad niby nic mnie nie
                boli, ale mam zawroty glowy, nie bardzo wiem, jak to opisac. ide i
                nagle czuje, ze nie do konca panuje nad swoim cialem. jakies
                problemy z rownowaga mam i wrazenie, ze zaraz upadne, nawet jak
                siedze, to czuje sie jak po drinku (a tylko mineralke pije,
                przysiegam wink). taka zakrecona jestem. nie wiem, czy to po tini, bo
                biore tylko 1 tabletke dziennie, czyli pol dawki.
                • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 18:41
                  już się tak nie zarzekaj, że tylko mineralka smile
                  ślub w plenerze- brzmi romantycznie!
                  to na zlocie będziesz już zaobrączkowana? czy to tydzień później!
                • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 19:24
                  Może po tini cysty uwolniły więcej upajającej toksynki.
                  Stachna od kilku lat jest stale nietrzeźwa. Ciekawe jak długi będzie potem kac sad
                  • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 21:45
                    Swigonko, slub tydzien pozniej, ale obraczke to ja juz mam od 2 lat,
                    oczywiscie nie taka slubna wink

                    Stachenko, napisalas chyba u siebie w watku, ze pierwszy raz od
                    jakiegos czasu sama bylas na poczcie. z czego to wynika? tzn. czy to
                    z powodu dolegliwosci fizycznych, czy raczej psychika? /nie to,
                    zebym cos sugerowala wink)/ . ja mam cos takiego, ze jak ide z Jula i
                    z mezem gdzies tam, to jest w miare ok, ale jak juz mam isc gdzies
                    sama albo tylko z Jula, to wpadam w jakas panike, ze cos sie stanie,
                    ze zaraz upadne i co wtedy z Jula. Automatycznie nasilaja sie
                    dolegliwosci wtedy, szczegolnie z oddychaniem i nogami. A juz
                    wycieczka komunikacja miejska, czy odwiedzenie jakiegos centrum
                    handlowego nie wchodzi w gre. Musze byc z kims. efekt jest taki, ze
                    jak nie przyjezdza do nas babcia albo męża nie ma w domu, to moje
                    dziecko siedzi w domu i dopiero po poludniu wychodzi. a jak jestem z
                    nia sama w domu, to tez panikuje, ze zaraz cos sie stanie i szkole
                    Jule, co ma robic, jak mamie cos sie stanie. ona ma dopiero 3lata i
                    teoretycznie, wie, co robic, ale nie wiem, co by bylo gdyby...
                    Fatalnie czuje sie z tym, bo to odbija sie na moim dziecku, ale nie
                    wiem, jak sobie z tym radzic sad
                    • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 22:19
                      > Stachenko, napisalas chyba u siebie w watku, ze pierwszy raz od
                      > jakiegos czasu sama bylas na poczcie. z czego to wynika? tzn. czy to
                      > z powodu dolegliwosci fizycznych, czy raczej psychika? /nie to,
                      > zebym cos sugerowala wink)/ .

                      Możesz sugerować. Najwyżej zwyzywam Cię od lekarzy i tyle bedziesz z tego miała tongue_out

                      To, że mało kiedy wychodzę z domu, a już prawie nigdy sama wynika z:
                      - przewlekłego zmęczenia
                      - spania w dzień zamiast w nocy
                      - silnej nadwrażliwości na światło
                      - problemu z przechodzeniem przez ulicę (zdążę przejść, czy nie zdążę? zdążę czy
                      nie zdążę? a ten samochód to jedzie czy tylko udaje? eee... system mi się
                      powiesił, niech ktoś inny przejdzie, to poczłapię za nim)
                      - wspomnianej już nietrzeźwości
                      - no i jak jest jasno i sporo ludzi wokół (albo kolorowe sklepowe półki), to
                      jestem oszołomiona i już w ogóle nie wiem co robić. Mam za mało RAMu, żeby
                      przetworzyć taką ilość bodźców.
                      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 22:24
                        No tak Stachenko, zauwazylam, ze ty wnocy nie spisz wink ja tez
                        chodze pozno spac, ale na sen w dzien pozwolic sobie nie moge sad
                        Ja w sumie tez mam swiatlowstret, ale nie taki straszny. jak zmruze
                        oczy, to w sumie jest ok, tylko wiecej metow mam w sloncu sad
                        • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 23:11
                          smile anyx czy Ty masz na immię Aneta?
                        • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 23:12
                          anyx czy Ty masz na imię Aneta?
                          • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 18.06.08, 23:18
                            Tak, Swigonko, mam na imie Aneta. A w zwiazku z czym to pytanie?
                            ściskam kiss
                            • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 19.06.08, 09:32
                              smile to już wiem, jak wygladasz! a córcie masz fajnistą!
                              • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 19.06.08, 23:32
                                Czyzby Swigonka odwiedzila "nasza klase"???? wink to moze zaprosisz
                                mnie doswoich znajomych??? smile zreszta innych tez zapraszam, jesli
                                maja ochote. sa juz geodeta i joasia bernat smile pozdr kiss
                                • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 20.06.08, 12:29
                                  ano nasza klasa, nie jestem zalogowana sad tak sobie oglądałam przez
                                  konto rodziców. geo tez znalazłam smile
                                  • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 22.06.08, 11:29
                                    Od wczoraj na jezyku oprocz standardowego bialego nalotu, mam tez
                                    zółty sad o bialym to slyszalam, ale zółty???? to grzyb czy jakies
                                    inne licho????
                        • stachenka Re: Rozpoczynamy walkę! 19.06.08, 05:10
                          > No tak Stachenko, zauwazylam, ze ty wnocy nie spisz wink
                          Nie wiem, czemu oczkiem mrugasz smile
                          W tym tygodniu to już mi się całkiem ze spaniem popieprzyło. Z niedzieli na
                          poniedziałek nie zasnęłam wcale, a potem dopiero we wtorek o 8 rano i jakoś nie
                          mogę wrócić do swoich "zwykłych" godzin.
                          Przez to nawet nie ma jak "lekarza" do kompa zawołać, bo co? zaproszę sąsiada na
                          2 w nocy? sad

                          > Ja w sumie tez mam swiatlowstret, ale nie taki straszny. jak zmruze
                          > oczy, to w sumie jest ok, tylko wiecej metow mam w sloncu sad
                          O tak, męty lubią słoneczko i lubią jak się ślepka mruży.
                          Taki światłowstręt jak Ty miałam w poprzednim tysiącleciu, a teraz tak się
                          chowam przed światłem, że męty nie mają szans mi przeszkadzać. Czasem tylko
                          jeden pometronidazolowy krążek śmignie przez monitor i przypomni mi o swoich
                          kolegach.
                          • monikagrr Re: Rozpoczynamy walkę! 23.06.08, 10:55
                            Tak sobie czytam ten watek i znajduje duzo wspolnego ze mna! Ja tez mam
                            swiatlowstret, tylko nie az taki silny, mialam tak ze jak wchodzilam do marketu,
                            sklepu doslownie " wariowalam". Bardzo draznilo mnie tyle kolorow, bodzcow,
                            zaczynalam wpadac w panike i musialam natychmiast wyjsc.
                            Teraz mam niesamowite zmeczeni, znuzenie, bol glowy.
                            na to cholerstwo nie ma pewnego leczenia. To jak chodzenie we mgle.
                            • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 28.06.08, 15:48
                              Ale wczoraj mielismy dzien pelen wrazen! Pojechalismy rano po
                              sukienke, ktora upatrzylam juz pare tygodni temu. nie bede miala
                              sukienki typowo slubnej, bo to tylko slub cywilny. sukienki nie
                              kupilam, bo chcialam jeszcze pojechac do innego sklepu, ktory
                              polecila mi kolezanka. w tym drugim nic nie bylo. po drodze
                              pojechalismy do fotografa. okazalo sie, ze to znajomy znajomego i
                              wezmie od nas polowe kasy tylko smile tak sie ucieszylismy z
                              zaoszczedzonych kilkuset pln, ze wyjezdzajac z parkingu, wjechalismy
                              w samochod jakiegos goscia. okazalo sie, ze to tez policjant i jakos
                              tam sie panowie dogadali. potem zamowilismy obraczki i wieczorkiem
                              pojechalismy do tego pierwszego sklepu po sukienke. przy kasie Pani
                              mowi do mnie, ze od godz.21 jest wyprzedaz w calej galerii i
                              sukienka kosztuje 50% mniej!!!! kolejne kilka stówek w kieszeni smile)
                              do tego buty tez za polowe ceny! ucieszylam sie jak male dziecko smile
                              i od razu pomyslalam, ze bedzie wiecej kasy na abx.... a tak a
                              propos to od kilku dni znow gorzej sie czuje, ale teraz zwalam na
                              tini. 2 dni temu skonczylam puls i mam nadzieje, ze teraz bedzie
                              sie poprawiac. przepraszam, ze zasmiecam forum tymi przygotowaniami
                              do slubu, ale to poprawia mi humor i przy tym zamieszaniu udaje mi
                              sie czasem nie myslec o bb.

                              Teraz biore xitrocin, cedax i urotrim. za 6 tygodni wlaczam
                              biotraxon. a potem sprobuje malarone.
                              • eva-79 Re: Rozpoczynamy walkę! 28.06.08, 22:12
                                Anyx z jakiej grupy jest urotrim? wczesniej pisałas ze bedziesz
                                dołaczac biseptol do zestawu-czyzby to był jakis zamiennik?moje
                                pytanie bierze sie z tad ze ja powinnam brac biseptol ale zle go
                                toleruje i tak sobie odstawiłam(dopóki nie skontaktuje sie z doktor)
                                z mysla ze do niego wróce ale jakos nie moge boje sie tych nudnosci.
                                • franiolek1 Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 00:38
                                  Urotrim jest jednym ze skladnikow biseptolu. Niektorzy zle toleruja
                                  biseptol i biora sam urotrim.
                                  Anyx, zrob zdjecie sukienki i gdzies wklej, zebysmy sie zachwycili smile
                                  Jaki jest termin slubu?
                                  • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 01:08
                                    Lekarka mowila mi, ze bede brac biseptol, a potem przyslala recepte
                                    na urotrim. to pewnie to samo.

                                    Franiolku, zeby zobaczyc sukienke trzeba wejsc na strone
                                    www.gapafashion.pl/ , a potem w kolekcje wiosna-lato 2008.
                                    tam bedzie 16 zdjec. moja sukienka jest na fotce nr 12. (+ zakiecik
                                    z duzym kolnierzem).
                                    Slub 09.08.08.




                                    • truethompson Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 06:58
                                      Ten lek zawiera glowny skladnik biseptolu - TRIMETOPRYM.
                                      Drugi skladnik biseptolu czesciej uczula i dlatego byc moze dostalas recepte na ten lek a nie na pelny biseptol. Ale nie wiadomo, czy przypadkiem leczenie urotrimem nie jest gorsze niz leczenie biseptolem.
                                      W sumie mozna sprobowac calego biseptolu i jakby nie uczulil to brac biseptol, a jakby uczulil to sie przerzucic na trimetoprym.
                                  • eva-79 Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 09:06
                                    Franiołku na Twoja odpowiedz zawsze mozna liczyc czy to w swoim
                                    watku czy to w innym smileDziekuje.
                                    Anyx sukienka przecudna-musisz mi ja kiedys wypozyczyc wink-tylko czy
                                    okazja stosowna sie znajdziewink(nie wspomne o tym ze ja bynajmniej
                                    nie jestem tak wyglodzona jak ta pani na zdjeciuwinkwiec chociaz na
                                    nia popatrzewink.Pozdrawiam Ewa
                                    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 11:20
                                      Eva, dzieki, tez mi sie podoba smile a tak na marginesie, to ja tez
                                      wychudzona na pewno nie jestem crying ale co tam, przynamniej mam z
                                      czego chudnac i nie znikne wink)
                                      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 29.06.08, 18:58
                                        Czy mozliwe jest, ze po 3 dniach od zakonczenia pulsu tini czuje sie
                                        gorzej? dodam, ze na pulsie czulam sie ok i do tego nie bralam calej
                                        dawki tini tylko 1,5 tabletki dziennie. od woraj dolaczaja sie nowe
                                        objawy, a stare sie nasilaja sad
                                        • anyx27 Herx po biseptolu??? 02.07.08, 19:25
                                          czy mozna miec herxa po urotrimie/biseptolu? ja biore go od 2 dni i
                                          dzisiaj czuje sie fatalnie sad trzese sie cala, jakas taka
                                          niespokojna wewnetrznie jestem i oslabiona.
                                          • anyx27 Re: Herx po biseptolu??? 04.07.08, 10:56
                                            Czuje sie jak zdechlak, spocona jestem jak nie wiem co (moze
                                            dlatego, ze wlasnie walczylam z prostownica do wlosow - temp.
                                            200st. wink). ale co tam! wlasnie jedziemy na wycieczke do szklarskiej
                                            poreby i karpacza smile wieczorekiem wrcamy, bo mężuś jutro do pracy sad
                                            milego dnia!
                                            • anyx27 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 15:26
                                              Na wycieczce bylo super smile bylismy w karpaczu, w szklarskiej porebie
                                              i w western city. Jula jdzila na kucyku 1szy raz w zyciu smile

                                              No, ale nie moze byc zbyt dlugo za dobrze sad Dzisiaj czuje sie tak,
                                              jak juz dawno sie nie czulam sad jestem bardzo oslabiona, co chwile
                                              cos mi dretwieje, a to noga, a to twarz. rece i nogi mam strasznie
                                              slabe. za kilka dni zaczynam znowu puls tini i martwi mnie to moje
                                              samopoczucie sad w tej chwili biore cedax + roxy + urotrim. wczoraj
                                              nie bralam urotrimu i czulam sie ok. wydaje mi sie, ze to na ten lek
                                              tak reaguje. a to przeciez nie abx.
                                              • tadeusz998 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 16:00
                                                Ja też mam trzęsawki i niepokój co drugi - trzeci dzień , ale mam inny zestaw :
                                                duomox,rolicyn,tinidazol i biseptol . Bez xanaxu nie radzę sobie .Najczęściej po
                                                porannych abx , trwa okoł 2 godzin .Później jest już dobrze .
                                                Pozdrawiam .
                                                • anyx27 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 16:25
                                                  ale tez masz biseptol. moze to od niego?
                                                  • tadeusz998 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 18:01
                                                    Myślę , że to tini . Biorę najpierw Rolicyn , po godzinie Tinidazol z Biseptolem
                                                    , a po następnej godzinie Duomox . Trzęsawka zaczyna sie godzinę po Duomoxie .
                                                    Jeśli dobrze pamiętam , to w czasie bez tini jest lepiej , a teraz jestem w
                                                    połowie pulsu . Na zestawie z Biotraxonem w czasie pulsów miałem podobnie .Będę
                                                    to obserwował pod tym kątem .
                                                    Pozdrawiam .
                                                  • nataszkam Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 18:19

                                                    Ja nie brałam biseptolu/ urotrimu, tylko baktrim forte. Miałam po
                                                    nim pogorszenie ok. 3 tygodniowe od poczatku brania- osłabienie
                                                    mięśni, ciężka głowa, rozkołatane serce , bóle głowy itp. Z czasem
                                                    przeszło. Nie wiem, czy to był herx w Bb, czy może jednak coś się
                                                    działo z bartonellą, bo to tez lek na nią.
                                                  • anyx27 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 21:34
                                                    nat, a jak sie ma baktrim do biseptplu? czy to moze miec jakis
                                                    zwiazek?
                                                  • baska192 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 21:44
                                                    Bactrim i biseptol to dokladnie to samo.
                                                  • anyx27 Re: Herx po biseptolu??? 05.07.08, 22:51
                                                    Czyli pogorszenie po biseptolu oznacza bart? dziwne, bo na
                                                    rifampicynie zero reakcji.
                                                  • anyx27 Pomozcie! 07.07.08, 13:50
                                                    \Nie wiem, co sie dzieje, mam bardzo oslabione miesnie, jest mi
                                                    niedobrze, mam problemy z oddychaniem, boli mnie gardlo, miesnie. w
                                                    tej chwili biore cedax + roxy + urotrim.
                                                    i nie wiem, co robic? od poczatku brania urotrimu, czuje sie gorzej.
                                                    na rifampicynie nic sie nie dzialo, a oba leki dzialaja na bart. a
                                                    moze to grzyb? biore optime i flukofast.
                                                  • magdag20 Re: Pomozcie! 07.07.08, 14:00
                                                    a może jesteś uczulona na biseptol/bactrim?on często uczula-Piotr po
                                                    nim miał ciało pokryte fioletowymi żyłkami,bolało go ucho,dostał
                                                    skurczu oskrzeli co się objawiało problemami z oddychaniem
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 07.07.08, 14:24
                                                    Magda, mysle, ze nie, poniewaz taka reakcja nastapila dopiero po
                                                    tygodniu od 1szej dawki urotrimu. przez pierwsze2 dni nic sie nie
                                                    dzialo, dopiero potem coraz gorzej. moze to herx, nie wiem.
                                                  • magdag20 Re: Pomozcie! 07.07.08, 14:47
                                                    wiesz to nie ma znaczenia,bo Piotr uczulenia na ten lek dostał po 2
                                                    tyg go stosowania i nagle go walnęło-potem powoli go odstawialiśmy i
                                                    musiał jeszcze przez miesiąc leczyć się z tej alergii-także sprawdź
                                                    bo po co się męczyć-można ten lek zmienić na inny
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 07.07.08, 14:57
                                                    a moze i Piotr i ja wcale nie mamy uczulenia, tylko to herx? ja
                                                    jeszcze rozwazam grzyby, bo z dieta u mnie na bakier sad choc miesiac
                                                    temu robilam w poznaniu pcr na candide i wyszedl ujemnie.
                                                  • stachenka Re: Pomozcie! 07.07.08, 15:00
                                                    Anyxiu, a dlaczego Ty ciągle z dietą na bakier?
                                                  • magdag20 Re: Pomozcie! 07.07.08, 15:06
                                                    Piotr już od lutego jest bez abx-a tamto to było latem zeszłego roku
                                                    i ewidentnie było to uczulenie-do tego miał powiększone węzły
                                                    chłonne,piekła go skóra,czuł się jak na kacu,lekko podwyższona temp
                                                    i problem z oddychaniem-skurcz oskrzeli każdy lekarz łatwo sprawdzi-
                                                    dostawał na to Atrovent N-po odstawieniu Bactrimu i przeleczeniu
                                                    wszystko to przeszło-nawet nasza dr od Bb potwierdziła alergię
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 07.07.08, 15:20
                                                    Magda, wiesz, ja caly czas lece na lekach na alergie i wydaje mi
                                                    sie, ze to nie to sad

                                                    Stachenko, staram sie , staram, ale jakos nie bardzo mi wychodzi sad
                                                  • magdag20 Re: Pomozcie! 07.07.08, 15:35
                                                    hmmm mimo wszystko na twoim miejscu bym sprawdziła
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 15:53
                                                    odpuszcze sobie urotrim na kilka dni. po jakim czasie, jesli to
                                                    uczulenie na niego, powinno byc lepiej?

                                                    dzisiaj jeszcze gorzej, bola mnie miesnie (nie mialam wczesniej
                                                    takich objawow), sa slabsze niz zwykle.

                                                    I nie wiem, co zrobic. na pewno odstawie na kilka dni urotrim.
                                                    mialam poczekac jeszcze miesiac i po slubie zaczac biotraxon. ale
                                                    teraz to obawiam sie, ze do slubu nie dotrwam. moze powinnam zaczac
                                                    biotraxon juz teraz?
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 16:15
                                                    i jeszcze w kwestii technicznej. czy biotraxon bierze sie tez przez
                                                    weekend? (jak tak, to gdzie? w szpitalu? prywatnie?) czy tylko w
                                                    tygodniu?
                                                  • swigonka Re: Pomozcie! 08.07.08, 16:21
                                                    biotraxon bierzesz cały czas! bez przerw. ja miałam prywatnie- cudną
                                                    pielęgniarkę, która była u mnie kazdego dnia o 9 rano przez 60 dni.
                                                    kurcze nie wiem co Ci poradzić...po biotraxonie możesz mieć
                                                    odlot....może lepiej po ślubie...
                                                  • stachenka Re: Pomozcie! 08.07.08, 16:22
                                                    W weekend też (chociaż chyba różnie biorą). Ja brałam normalnie w przychodni, bo
                                                    w weekendy też jest czynna, nawet dłużej niż na tygodniu - dyżur pediatry dla
                                                    dziecków z całego rejonu.
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 16:30
                                                    u mnie w przychodni jest dyzur tylko w soboty.

                                                    Swigonko, placilas za te wizyty, czy to po znajmosci bylo?

                                                    u mnie sytuacja wyglada tak, ze ja jestem zapisana do przychodni do
                                                    lekarza, ale nie do pielegniarki. mam pielegniarke na fundusz, ale
                                                    taka, ktora nie przyjmuje w przychodni, tylko jezdzi po domach i tam
                                                    robi zabiegi. i to byloby super, tylko, ze ona powiedziala, ze nikt
                                                    sie nie zgodzi na to, zebym brala to w domu. ewentualnie, jak bede
                                                    miala zaswiadczenie od lekarza, ze on sie zgadza na podanie
                                                    biotraxonu bez obecnosci lekarza. i nie wiem teraz czy przepisac sie
                                                    do pielegniarki do przychodni, czy zostac u tej. mam uczulenie na
                                                    penicyline i chcialabym przynajmniej 1-szy raz brac biotraxon przy
                                                    lekarzu. jutro bede dzwonic do mojej p. dr. zobaczymy, co powie.
                                                    pogadam tez ze swoja pielegniarka.
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 16:32
                                                    Swigonko, a ty jak sie czulas po biotraxonie? az tak zle bylo? ja
                                                    biore teraz od 2 miesiecy cedax, ale wiadomo - inaczej doustnie,
                                                    inaczej dozylnie.
                                                  • stachenka Re: Pomozcie! 08.07.08, 17:52
                                                    Nie wiem, jak z tym zapisywaniem się do pielęgniarek. Pierwsze słyszę.

                                                    Po pierwszym wlewie zimno, telepawka, ogromniasta senność i osłabienie,
                                                    zdecydowane pogorszenie widzenia, 95/55 i puls 100.
                                                    Po następnych było lepiej.
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 18:01
                                                    Przy moim standardowym cisnieniu 90/60, to obawiam sie troche tego sad

                                                    Maskara jakas!
                                                    czuje sie tak fatalnie, ze juz nie wiem, co robic. wszystko mnie
                                                    boli, nawet oko. jestem taka troche otumaniona, nie mam sily na nic,
                                                    nawet z mowieniem mam problem. albo postep bb, albo urotrimowy
                                                    herx, albo grzyb. i szczerze, to mam nadzije, ze to to trzecie.
                                                  • michal056 Re: Pomozcie! 08.07.08, 23:23
                                                    Z tym biotraxonem to są dwie szkoły.Jedna mówi że w wekendy mozna a nawet nalezy robić przerwy żeby nie dopuscic do krystalizacji kamieni w woreczku żółciowym.Ja osobiście jak miałbym brać jeszcze raz, a brałem kiedyś 2x2g przez 6 tyg,robiłbym przerwy.
                                                  • anyx27 Re: Pomozcie! 08.07.08, 23:27
                                                    czy dobrze zrozumialam, ze miales kroplowki 2 razy dziennie?
                                                    ja mam brac biotraxon tez 6 tyg., ale myslalam, ze raz dziennie.
                                                  • nataszkam Re: Pomozcie! 10.07.08, 20:01

                                                    Michał, bo przy Twoim dawkowaniu przerwa weekendowa musi być.
                                                    Normalnie można brać bez przerw wekendowych, ale po 2 g dziennie;
                                                    mozna od razu włączyć Ursodiol, aby nie powstały kamienie.
                                                    Syn brał 6 tygodni po 2 gr i do tego był cholamid; z ursodiolu
                                                    zrezygnowałam.
                                                  • nataszkam Re: Herx po biseptolu??? 10.07.08, 19:58

                                                    baska192 napisała:

                                                    > Bactrim i biseptol to dokladnie to samo.

                                                    Niedokładnie smile
                                                    Baktrim forte to biseptol z dodatkami, które mają wzmagać jego
                                                    działanie.
                                                    Doświadczenia Szwajcarów w leczeniu neuroboreliozy, obejmowały
                                                    Baktrim z roxy (a nie biseptol), więc nie wiadomo, czy i jak
                                                    zadziała sam biseptol. Inna sprawa, że cudowne zdrowienie większości
                                                    na tym zestawie mogło wynikać ze współinfekcji bartonellą...
                                                  • zo_sia01 Re: Herx po biseptolu??? 10.07.08, 20:41
                                                    nataszkam napisała:



                                                    > Baktrim forte to biseptol z dodatkami, które mają wzmagać jego
                                                    > działanie.


                                                    Biseptol nie ma żadnych dodatków, to dokładnie to samo co Bactrim, różnią się
                                                    tylko producentem. Bactrim forte = Biseptol 960 albo 2 tabletki Biseptolu 480.
                                                  • zo_sia01 Re: Herx po biseptolu??? 10.07.08, 21:23
                                                    zo_sia01 napisała:

                                                    >
                                                    > Biseptol nie ma żadnych dodatków,

                                                    Chodziło oczywiście o to, że Bactrim nie ma żadnych dodatków smile
                                                  • nataszkam Re: Herx po biseptolu??? 10.07.08, 21:45
                                                    No to teraz ja zgłupiałam troszkę smile

                                                    Bo pomyliłam biseptol z urotrimem smile
                                                    Biseptol/ baktrim mają tri i sulfa, a urotrim nie- czy coś
                                                    pomerdałam?
                                                  • zo_sia01 Re: Herx po biseptolu??? 11.07.08, 02:44
                                                    nataszkam napisała:

                                                    > No to teraz ja zgłupiałam troszkę smile
                                                    >
                                                    > Bo pomyliłam biseptol z urotrimem smile
                                                    > Biseptol/ baktrim mają tri i sulfa, a urotrim nie- czy coś
                                                    > pomerdałam?

                                                    No teraz to nic nie pomerdałaś smile, wszystko się zgadza. Urotrim ma tylko tri smile)
                                                  • baska192 Re: Herx po biseptolu??? 11.07.08, 11:00
                                                    Dlaczego my tu na tym forum siebie oglupiamy???Mam taka zasade ,ze
                                                    jak sie dziele info to tymi w 100% pewnymi.I powtarzam jeszcze raz
                                                    Bactrim to dokladnie to samo co Biseptol.Substancja Kotrimoksazol
                                                    (Trimetoprim i sulfametoksazol) w takich samych dawkach zaleznych od
                                                    wielkosci dawki ogolnej Bactrimu czy Biseptolu.Dodam jeszcze ,ze
                                                    Biseptol jest 3 razy tanszy od Bactrimu i rownoczesnie o wiele
                                                    gorszy do polykania.Polykanie tych tabletek w calosci moze grozic
                                                    uduszeniem.
    • anyx27 Re: Pomozcie! 09.07.08, 16:36
      Mam prosbe, zerknijcie na fotki, do ktorych linki podaje. to cos, co
      wyskoczylo wczoraj Julce. Julka jest alergikiem i caly czas ma
      jakies wysypki, plamki i tego typu rzeczy, ale takiego czegos to nie
      miala jeszcze chyba. pojawilo sie to w dwoch miejscach na plecach, w
      okolicach lopatek. to na pierwszym zdjeciu jest zupelnie plaskie,
      nie wyczuwalne pod palcami, jedynie ten pryszczyk lekko wypukly. a
      to na drugim zdjeciu mozna wyczuc pod palcami. Jula jest na zyrtecu
      i wszelkie ugryzienia komarow sa wlasnie takie plaskie, bez bąbli.
      moze to uczulenie, moze cos ja uzarlo. mowi, ze troche ją swedzi. ja
      w zyciu zadnego rumienia nie widzialam, wy macie wieksze
      doswiadczenie.

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9003ea8e24d99841.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20a527b33b5155aa.html


    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 10.07.08, 00:49
      Powiedzcie prosze co myslicie o tych plamach mojej Julki. Kurcze,
      troche sie przerazilam, bo przeciez bylismy w piatek w karpaczu, a
      tam duzo tych bydlakow. Jula jezdzila tez na kucyku. tylko, ze bylo
      zimno, padal deszcz i byla ubrana od stop do glow (lacznie z
      kapturem). czy mimo tego, moglo ja cos ugryzc? mogla cos podlapac?
      tak, jak pisalam wczesniej, te plamy ma na plecach, w dwoch
      miejscach i ja swedza. to jej wyskoczylo chyba we wtorek, 4 dni po
      wycieczce. nic jest nie dolega, czuje sie dobrze, ale dziisaj
      wieczorem stwierdzila, ze bola ja nozki. fakt, ze dzisiaj sie
      nabiegala, ale ja to od razu wiadomo, o czym mysle sad
      • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 10.07.08, 00:53
        dodam, ze spi praktycznie rozebrana i to na brzuszku, wiec
        ugryzienie komarow w tych miejscach jest jak najbardziej
        prawdopodobne. ale jesli to rumien, to co sie bedzie z tym dzialo?
        bedzie sie powiekszac? przemieszczac? czy niekoniecznie?
        • ewa1w identyczne ślady miała niedawno moja córeczka 10.07.08, 01:14
          i ja. Ale to były bolesne ukąszenia, tzn moje, dziecko nie
          narzekało. Takie ślady miałyśmy po ugryzieniu meszki. Pani doktor
          powiedziała mi, że one również roznoszą różne świństwa, niestety.
          Aha, slady zniknęły po ok. 2 tygodniach, pozotał jeszcze pryszczyk
          wypukły w środku. A może wyślij te zdjęcia do pani doktor? Dużo
          zdrówka.
          • anyx27 Re: identyczne ślady miała niedawno moja córeczka 10.07.08, 01:19
            Dzieki Ewa, wysle do mojej Pani doktor. zobacze, kiedy to zniknie.
            Jula jest alergikiem i ma rozne dziwne wysypki czasami. ona bardzo
            boi sie wszelkich owadow i na pewno zauwazylaby, jakby cos sie do
            niej zblizalo wink poza tym, jak idzie na dwor, to pryskam ja offem.
            najbardziej prawdopodobne wydaja mi sie komary, ale nie jestem
            pewna. mam tylko nadzieje, ze to nie zadne boreliozowe potwory!
            • anyx27 Co to jest???? 10.07.08, 03:02
              Spanikowana jestem, jak nie wiem, co! Obejrzalam wlasnie Julke i w
              porownaniu do wczesniejszego wygladu, teraz te plamy sa bardziej
              wypukle (jakby napuchniete) i chyba ciut wieksze.

              wklejam fotke, ktora przedstawia te zmiane kolo paszki wczoraj rano
              (w bialej koszulce) i teraz - 3 nad ranem (koszulka zielona).

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c6cef2044d897b93.html
              • stachenka Re: Co to jest???? 10.07.08, 03:35
                Nawet widać na zdjęciu, że teraz to jest wypukłe.
              • zo_sia01 Re: Co to jest???? 10.07.08, 04:02
                No przecież to zwykłe pogryzienie, prawdopodobnie przez komary, nic strasznego!
                posmaruj Fenistilem w żelu.
                • mea_51 Re: Co to jest???? 10.07.08, 07:11
                  Może to też być uczulenie na sierść konia.Moja córka dostała podobne na twarzy,
                  po naniesieniu pudru pędzelkiem z sierści konia.Tak oceniła lekarka.
                  • swigonka Re: Co to jest???? 11.07.08, 12:08
                    anyx to wygląda na uczulenie/alergie na coś. na pewno nie ugryzł
                    Juli kleszcz. a ugryzienie meszki by czuła. może coś zjadła-
                    truskawki? zmieniałaś proszek?
                    • anyx27 Re: Co to jest???? 14.07.08, 21:15
                      Pani dr zalecila mi odstawienie abx na 2 tyg (czyli jeszcze 10dni) i
                      flucofast 2x2. to prawdopodobnie grzyb, ale nie tylko. poniewaz
                      pogorszylo mi sie po biseptolu, a on dziala na pierwotniaki, to
                      prawdopodobnie mam babs. zamiast cedaxu bede brac biotraxon. mam
                      nadzieje, ze znajde kogos, kto mi go poda.
                      • anyx27 Re: Co to jest???? 15.07.08, 12:13
                        Wczoraj wieczorem , to juz myslalam, ze po mnie. nagla nastapilo
                        takie oslabienie miesni, ze masakra. i to nie tylko rece i nogi, ale
                        tez kregoslup, bardzo dziwne uczucie. przeciez to nie miesien, ale
                        mialam wrazenie, ze nie moge utrzymac go w pionie i zaraz sie
                        zlamie. i to uczucie zatykania gardla i jakby ciala obcego w nim sad
                        nie biore abx juz 5 dni i jak to od grzyba, to pewnie byloby juz
                        lepiej. a tu klops sad
                        • anyx27 Mam już dość :( 15.07.08, 12:42
                          i znow to samo, takie oslabienie sad Tak sobie mysle, ze ja po prostu
                          za pozno zaczelam sie leczyc sad i choroby nie da sie juz zatrzymac :
                          (((( i mam strasznego dola sad od wczoraj tylko wyje i mam straszne
                          mysli. obawiam sie, ze dluzej juz tego niw wytrzymam sad ja naprawde
                          staralam sie myslec pozytywnie i wierzylam, ze wszystko bedzie ok.
                          ale teraz nie mam podstaw, zeby tak myslec. to nie jest tak, ze raz
                          jest lepiej, raz gorzej. od pewnego czasu pogarsza sie caly czas, a
                          od 2 tygodni jest gorzej z kazdym dniem. i to mnie przeraza! boje
                          sie, ze juz po mnie. a najbardziej boje sie o swoje dziecko i serce
                          mi peka, jak o tym mysle. nie dosc, ze sama jest chora, to jeszcze
                          mnie zabraknie sad ja wiem, ze kazdy czasem ma dola, ale moje objawy
                          sa tak dramatyczne, ze nie umiem juz inaczej myslec.
                          • magdag20 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 12:45
                            Kochana,głowa do góry!!!będzie lepiej-z własnego doświadczenia
                            wiem,że po takich dniach przychodzi ulga-a robiłaś badania na grzyba?
                            ale nie tylko samej Candidy?spróbuj....pozdrawiam i trzymam za
                            ciebie kciuki
                            • anyx27 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 12:52
                              Magda, robilam tylko candide. rozmawialam z moja lekarka, ale ona
                              powiedziala, ze jesli nie mam objawow oskrzelowych (plucnych), tylko
                              jezyk zawalony, cialo obce w gardle, grzybice pochwy, to to tylko
                              grzybica ukladu pokarmowego i fluko wystarczy. a grzyby powinnam
                              zrobic z kalu czy z krwi? i jakie?
                              • zo_sia01 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 13:07
                                Anyx fluko może Ci wcale nie wystarczyć. Masz objawy ogólne więc grzyby masz nie
                                tylko tam, gdzie wymieniasz. Moja rodzina - wiele osób leczyło się na boreliozę,
                                są już długo po przeleczeniu jej, a cały czas leczą jeszcze grzybicę. Walka z
                                grzybem naprawdę nie jest łatwa. Ja Ci badań nie podpowiem, bo u nasz wszystko
                                było oparte na objawach. Jeśli brałaś już długo fluko w dawce 2 razy 100 i nie
                                czujesz poprawy zmień to na ketokonazol i bierz go minimum 3 tygodnie. Weź do
                                tego Candida Clear w dawce maksymalnej. I obowiązkowa dieta przynajmniej bez cukrów.

                                Co do Twojej boreliozy - jak czytam Twoje posty to prawie w każdym piszesz, że
                                masz dwudziesto czy ileś tam letnią boreliozę. Myślę, że za bardzo się do tego
                                przyczepiłaś, jakoś to sobie zakodowałaś, że jesteś strasznie chora. Mam
                                wrażenie, że uważasz się za najbardziej chorą na forum. I stale to w sobie
                                podbudowujesz.
                                Anyx, nie jesteś śmiertelnie chora! Jesteś w ciężkim okresie, ale to
                                przejdziesz! Każdy z nas przez to przechodził. I akurat wcale nie jest ważne,
                                ile ta nasza borelioza ma lat. Są ludzie, którzy nie chorują długo, a naprawdę
                                ocierają się o śmierć - przeczytaj opis Franiolka. Akurat ci z długą boreliozą
                                mam wrażenie, że leczą się dość dobrze i na pewno nie ma u nich zagrożenia życia.

                                Leczenie boreliozy jest ciężkie dlatego trzeba o niej - samej chorobie i jej
                                leczeniu dużo wiedzieć, żeby to przejść. Ale nie wymyślaj, że umrzesz, bo nie
                                umrzesz babo jedna!!! Jak Ci źle to pisz. Przejdziesz przez to, zobaczysz!
                                • anyx27 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 13:16
                                  Zosiu, biore fluko 4 tabletki, candide clear tez 4 tabl., do tego
                                  ketokonazol 2 tabletki. moja lekarka kazala odstawic ketokonazol.
                                  flucofast bede miec, ale nikt nie przepisze mi ketokonazolu tak duzo.
                                  to nie chodzi o to, ile moja borelka ma lat, ale o to, ze
                                  przezkilkanascie lat nie mialam objawow, a jak ruszylo to z cala
                                  moca. staram sie myslec pozytywnie, ale juz mnostwo osob, ktore
                                  umieraja na borelke (fakt, ze to najczesciej ci, ktorzy sie nie
                                  lecza), albo zostaja roslinkami. takie zycie to nie zycie.
                                  Watek Franiolka, i nie tylko, czytalam wielokrotnie. bylo bardzo
                                  zle, ale to byly inne objawy.
                                  Pewnie, ze bede walczy, tak latwo sie nie poddam. gdybym tylko miala
                                  jakis punkt zaczepienia. lecze sie od konca stycznia. przez 3
                                  miesiace bylo bardzo dobrze, a potem zaczelo sie pogarszac i tak
                                  jest do dzisiaj. nie jest latwo w takiej sytuacji myslec pozytywnie.
                                  pozdrawiam

                                  p.s. przepraszam wszystkich za moje smęcenie.
                                  • zo_sia01 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 13:27
                                    Smęć ile chcesz, ja najlepiej wiem, jak bardzo to pomaga.

                                    Ja bym nie mieszała dwóch różnych środków p/grzybiczych - albo fluko albo keto,
                                    ale w słusznych dawkach. Można uszkodzić wątrobę. Bierzesz 4 tabletki fluko ale
                                    po 50 czy po 100 mg?

                                    Wiesz co, mi się wydaje, że powinnaś zacząć brać antybiotyki razem z np. fluko.
                                    Ja wiem ze swojego doświadczenia, że grzyb podczas antybiotykoterapii nie daje
                                    aż takich strasznych objawów, jakby te antybiotyki jakoś go trzymały w ryzach -
                                    nie wiem jakim cudem, ale takie miałam wrażenie. Najgorzej było po odstawieniu
                                    antybiotyków. Nie wiem dlaczego, to jest nielogiczne wg mnie, ale takie coś
                                    zaobserwowałam. Myślę, że jak zaczniesz zastrzyki to Ci się poprawi. I proszę
                                    Cię - nie myśl ani przez chwilę, że umrzesz - na to nie masz szans! W leczeniu
                                    boreliozy, ciężkiej boreliozy umiera się długo każdego dnia, ale tylko w
                                    przenośni. I dokładnie tak jest u Ciebie. Wytrzymaj!!!
                                    • franiolek1 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 13:59
                                      Zgadzam sie z Zosia - bierz jeden lek na grzyba, bo to nie sa
                                      cukierki. I bierz go w czasie kuracji antybiotykiem.

                                      I zgadzam sie, ze nie umrzesz smile Chociaz wlasnie tak sie czujesz
                                      jakby zycie uchodzilo.
                                      Tak jest u niektorych - pogorszenie przychodzi po kilku tygodniach,
                                      miesiacach...Mozliwe, ze antybiotyk dotarl do jakis pokladow
                                      bakterii, albo wylapal bakterie, ktore wylaza z ukrycia, albo po
                                      dodaniu fluko otworzyly sie nagle jakies cysty...mozliwosci jest
                                      wiele.
                                      Nie przerywaj leczenia, bo takie leczenie z przerwami idzie o wiele
                                      gorzej, jest bardziej oporne.
                                      No i smedz - tutaj ludzie przeszli przez takie momenty, moze nie z
                                      tymi samymi objawami ( chociaz to co opisujesz, ja tez znam a
                                      autopsji), ale w podobnym kontekscie.
                                      Bedzie dobrze, wytrzymasz i bedzie lepiej.

                                      Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                      • baska192 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 14:16
                                        Po 4 miesiacach leczenia mialam totalne pogorszenie.Niektorzy ida
                                        takimi zrywami ,ze najpierw jest poprawa potem pogorszenie i tak w
                                        kolko oby jak najkrocej.Wiesz sama ,ze nie jest to latwa droga.Ale
                                        pokonasz ja.Ja lecze sie juz 15 miesiecy i dopiero drugi raz mam
                                        widoczna - budzaca nadzieje- poprawe.Trzym sie dzielnie.
                                      • anyx27 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 14:17
                                        Dzieki dziewczyny smile
                                        Ja wczoraj mialam wizyte u lekarki i kazala odstawic abx. poczekam
                                        jeszcze tydzien. bede brac tylko fluko. a potem zaczne biotraxon, bo
                                        nie mialam jeszcze leczenia dozylnego. kurcze, a za 3,5 tyg. mam
                                        slub! ja musze sie tam doczolgac! wink dobrze, ze wszystko w jednym
                                        miejscu i nie bede musiala jezdzic po zadnych kosciolach, urzedach.

                                        Zosiu, u mnie pogorszenia nastapilo na abx. ale o dziwo, na tini nic
                                        mi nie bylo, dopiero jak skonczylam puls i wlaczylam urotrim.

                                        Franiolku, wszyscy mi pomagaja, oprocz tesciow, bo mieszkaja
                                        daaaleko (na szczescie wink). nie biore zadnych ibufrenow i takich tam
                                        innych, bo mnie nic nie boli. tzn. miesnie od czasu do czasu, ale to
                                        nic takiego. u mnie ta slabosc i meczliwosc miesnijest najgorsza.
                                        • zo_sia01 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 14:41
                                          To znaczy, że urotrim na coś zadziałał. Szkoda, że przerwałaś leczenie. Ale sama
                                          musisz się nauczyć swojej choroby i jej leczenia. Inaczej nie dasz rady. Trzymaj
                                          się!
                                • franiolek1 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 13:21
                                  Aneta, rozumiem co przezywasz. Uczucie umierania i strach o dzieci,
                                  to byla moja codziennosc przez poltora roku. I lzy , ktore same sie
                                  leja, bo czujesz, ze zycie uchodzi i ze juz nigdy lepiej nie bedzie.
                                  Przeszlam to, lekarz mi powiedzial: bedzie sie Pani wydawac, ze
                                  umiera, ale Pani nie umrze i i ja sie tego trzymalam. Ty tez sobie
                                  wbij do glowy, ze tak wyglada ta choroba i to leczenie i ze przez to
                                  musisz przejsc. Czasami takie stany trwaja krotko , a czasami dlugo
                                  i poprawy nie widac.
                                  W pewnym momencie nastapi poprawa, trzeba cierpliwosci!
                                  Tak naprawde nikt z nas nie moze powiedziec od ilu lat ma borelioze -
                                  ja kleszcza pamietam, ale szybko po ukaszeniu zjechalam tak nisko,
                                  ze mozliwe, ze mam te gadzine w sobie od dawna. Moja kula
                                  krysztalowa odmawia wspolpracy niestety.
                                  Teraz praktycznie: jak to przezyc? Nie ma innej rady, musisz sie
                                  polozyc, sprowadzic mame, tesciowa, ciocie, przyjacioke do dziecka.
                                  Wytlumaczyc bliskim, ze jestes ciezko chora i dac cialu odetchnac.
                                  Nie katuj sie - poloz sie, na glowe poloz worek mrozonego groszku,
                                  lyknij aspirune lub ibuprofen i lez, az sie nie poprawisz.
                                  Ja bym nie przerywala kuracji antybiotykowej, az do spotkania z
                                  lekarzem.
                                  W teorie o grzybie nie wierze, ale dbaj zeby grzyb Cie nie opanowal -
                                  leki, probiotyki, diety i inne takie sa obowiazkiem. Z dieta nie
                                  nalezy przesadzic, by organizm byl jednak dozywiony i nie brakowalo
                                  mu podstawowych elementow.
                                  I pisz, nie siedz sama smutna smile))
                                  • swigonka Re: Mam już dość :( 15.07.08, 15:32
                                    rany anyx nie umierasz! takich diablic tak łatwo tam nie biorą wink
                                    wszystko co napisały dziewczyny to prawda! przestań trzepać
                                    portkami, bo skoro sama mi wielokrotnie pisałaś- to przejdzie,
                                    musisz wytrzymać- to do cholerki Tobie tez przejdzie! nie jesteś na
                                    zadnym łożu śmierci! za 3,55 tyg ślub! anetko- ale wczesniej mamy
                                    się spotkac w Warszawie. więc zrób jak radzi franiolek, jak boli to
                                    ibuprom, lez, odpoczywaj, do Juli niech przyjaedzie babcia, ja
                                    zamiast mrożonego groszku polecam mrożoną fasolkę smile trochę większa,
                                    hi, hi.
                                    marudź ile chcesz! każdy czasem marudzi i czeka na "kopniaka" od
                                    reszty towarszystwa. głowa do góry. myśle,że pootwierały Ci się
                                    jakieś stare cysty i dlatego takie pogorszenie, ja akurat grzybka
                                    tez bym nie wykluczała, bo sama z nim walcze (pamiętaj że PCR na
                                    candide mam +) i tez pobolewają mnie delikatnie stawy, mam zawoty
                                    głowy, śpię jak trup, bolełay uda- zawsze po fluko!!!! czyli z nimi
                                    walczy. potem mija. jeszcze ta cholerna spacerująca w zatokach
                                    chlamydia. wrrrrrrr.........
                                    trzymaj sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • franiolek1 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 15:40
                                      Aneta
                                      Ibuprofen nie bierze sie w tym przypadku na bol, tylko stosuje sie
                                      jako srodek przeciwzapalny - takie dzialanie ma ibuprofen i
                                      aspiryna.
                                      Herxy sa wlasnie stanami zapalnymi - nawet gdy nie odczuwasz bolu,
                                      tylko takie oslabienie i zapadanie sie, ibuprofen lub aspiryna moze
                                      pomoc.
                                      No a co do groszku i fasolki, to juz sama wybierz smile)
                                      • anyx27 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 16:47
                                        Narazie nie bede brac ibuprofenu itp. bo chce dac watrobie odpoczac.

                                        Zosiu, ja wiem, na co dziala urotrim - na pierwotniaki, czyli
                                        babeszje. wprawdzie w badaniach mi nie wyszla, ale skoro Jula ja ma,
                                        to wiadomo od kogo sad

                                        Przez tydzien bede miec przerwe w abx. teraz najgorsze jest to
                                        uczucie w gardle. mam wrazenie, ze zaraz sie udusze sad
                                        • nima1 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 22:42
                                          Anetko! Czytam Twój wątek na bieżąco i widzę, że trudny nastał dla
                                          Ciebie czas. Do tej pory to Ty przekazywałaś mi słowa otuchy i
                                          pocieszenia, ale widzę że ja choć taka nowa na forum może też będę
                                          umiała pocieszyć i zmotywowac do dalszj walki. Ja jestem na samym
                                          początku, leczę się zaledwie drugi tydzień. Nie jest lekko, wczoraj
                                          mój organizm się zbuntował i dopadły mnie silne wymioty. Musiałam
                                          zrobić dzień przerwy, ale jutro chcę startować dalej. Widzę, że
                                          jestes bardzo przerażona i masz "czarne" myśli, boisz się o Julcię.
                                          Ja z jednej strony Cię rozumiem, ale ja postanowiałam walczyć z tą
                                          chorobą własnie dla moich synków, bo wiem, że będę im potrzebna.
                                          Poddanie się w walce z chorobą byłoby pewnego rodzaju egoizmem. Mam
                                          ambitne plany na przyszłość, chcę być pomocna moim dzieciom teraz,
                                          ale i później mam zamiar realizowac się jako babcia. Anetko! Razem
                                          będziemy kiedys niańczyć nasze wnuki, kto wie? a może wspólne? Hi,
                                          hi, hi! Już robiłysmy małe przymiarki co do swatania naszych
                                          pociech, może kiedyś dobijemy targu. Trzymaj się cieplutko! Uszy do
                                          góry! Postaraj się dostosowaś do wskazówek naszych forumowych
                                          doświadczonych koleżanek, a napewno będzie dobrze, musi być dobrze.
                                          Wszyscy w to baaaaaaardzo mocno wierzymy. Pozdrowionka i ściskacze.
                                          Marta
                                          • anyx27 Re: Mam już dość :( 15.07.08, 22:47
                                            Marta, dzieki za slowa otuchy smile
                                            A jak Dawid znosi abx? wyslalas kleszcza do badania?
                                            • anyx27 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 15:36
                                              Do dupy dzisiaj sie czuje sad nie biore abx 6 dni, walcze z grzybem i
                                              zadnej poprawy, a nawet gorzej. nie wiem juz, o co chodzi. jesli to
                                              bylby grzyb, to chyba powinno byc juz lepiej?
                                              • magdag20 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 17:25
                                                Anetko, każdy dzień jest inny-jak Piotr leczył się na Bb (razem 17
                                                miesięcy)to miewał przeróżne dni-czasem pogorszenia były długie i
                                                dołujące dla każdego-nie raz myśleliśmy że to koniec,ale potem
                                                przechodziło-on też na Tini nie miał pogorszeń tylko na abx,ale mimo
                                                to nie odstawialiśmy ich-zaledwie raz na całe 2 dni z powodu grzyba
                                                a tak 17 miesięcy ciągiem-przy alergii na Bactrim odłączyliśmy go i
                                                wdrożyliśmy inny lek.
                                                Dlatego głowa do góry-wszyscy mają rację-tak to leczenie wygląda-
                                                wzloty i upadki i znowu wzloty-a na koniec będzie dobrze-dietę
                                                trzymaj rozsądną, osłony stosuj,grzyba hamuj i likwiduj-i będzie
                                                dobrze!!!
                                                my dziś też mamy gorszy dzień w domu i też nam niewesoło-więc
                                                dlatego idziemy pogadać z kolejnym lekarzem-co kilka głów to nie
                                                jedna-od aspergillozy guru jest w Manchesterze-też daleko i nawet
                                                nie wiem czy by na nas spojrzał-więc na razie szukamy na miejscu
                                                najlepszego.Pozdr Magda
                                                • anyx27 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 17:38
                                                  Madziu, masz racje, ja to wszystko wiem, tylko, ze wy wiecie z czy
                                                  walczycie, a ja nie sad z jednej storny to moze byc grzyb, z drugiej
                                                  bb lub babs, a moze bart. i jestem zdezorientowana, czy dalej nie
                                                  brac abx, ze wzgledu na grzyba, czy brac, bo to nie od niego
                                                  pogorszenie. nic juz nie wiem.
                                                  • swigonka Re: Mam już dość :( 16.07.08, 17:43
                                                    anetko brać abx i hamować grzyba.
                                                    możesz kupić też olejek z oregano w kapsułkach- mnie bardzo pomaga
                                                    www.vitanea.pl/product/details/homeopatia-i-medycyna-naturalna/solgar-naturalne-i-skuteczne/solgar-olej-z-dzikiego-
                                                    oregano-60kaps.html
                                                  • swigonka Re: Mam już dość :( 16.07.08, 17:46

                                                    jakoś się to głupio wkleja i ucina to oregano...... w każdym razie
                                                    chodzi o olejek z oregano SOLGAR

                                                    www.vitanea.pl/product/details/homeopatia-i-medycyna-naturalna/solgar-naturalne-i-skuteczne/solgar-olej-z-dzikiego-
                                                    oregano-60kaps.html
                                                  • nataszkam Re: Mam już dość :( 16.07.08, 20:35

                                                    anyx27 napisała:

                                                    > Madziu, masz racje, ja to wszystko wiem, tylko, ze wy wiecie z czy
                                                    > walczycie, a ja nie sad z jednej storny to moze byc grzyb, z
                                                    drugiej
                                                    > bb lub babs, a moze bart. i jestem zdezorientowana, czy dalej nie
                                                    > brac abx, ze wzgledu na grzyba, czy brac, bo to nie od niego
                                                    > pogorszenie. nic juz nie wiem.

                                                    Wcale się nie dziwię, że nic nie wiesz i nikt Ci w tej sytuacji nie
                                                    da odpowiedzi wiążacej.
                                                    Wyjście jest jedyne- na poważnie potraktować zagrożenie grzybami i
                                                    dbać o to, byś z nimi nie miała do czynienia w trakcie leczenia.
                                                    Balansujesz na krawędzi bez stosowania diety.
                                                    Jeśli dołożysz wszelkich staran, aby grzyb nie mial u Ciebie szans
                                                    (dieta, preparaty antygrzybowe- olejek OREGANO czy nystatyna), to
                                                    wtedy watpliwości mieć nie bedziesz, co z czego może wynikać.
                                                    Anyx, ja na abx jestem od lutego 2007, mój 11-letni syn od stycznia
                                                    2007 i jakoś do tej pory (ODPUKAĆ!!!) grzyby nas nie zeżarły. Ale
                                                    dietę mamy od poczatku, a do tego na stałe nystatyna.

                                                    Polecam moją sygnaturkę smile

                                                    Na baktrimie, przez pierwsze ok. 3 tygodnie miałam bardzo znaczne
                                                    pogorszenie- lek działał. Nie przerwałam, bo wiem, że podczas
                                                    leczenia okresowo bywa znacznie gorzej, niż bez leczenia.
                                        • mea_51 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 17:51
                                          Niekoniecznie od Ciebie, może byc od kota.Tego do konca nie wie nikt .
                                          • kurkazlotopiorkaa Re: Mam już dość :( 16.07.08, 18:23
                                            zawsze zagladam co u Ciebie słychać ANYX i choc dopiero dziś
                                            wysłałam wyniki na poznan a w kwesti leczenia jestem zielona to z
                                            tego co czytam wydaje mi się że to właśnie jest grzyb,bo gdzieś
                                            kiedyś czytałam że daje on takie objawy jakie masz ty,moge sie mylić
                                            i niepotrzebnie siać zamet,ale taki grzyb może naprawde
                                            zabić.Niektore osoby trochę zartują zeby Cie pocieszyć,ale ja myśle
                                            że Ty sie naprawde kiepsko czujesz i musi być tego
                                            przyczyna,chciałbym Ci doradzic i jak sie czegoś doczytam ciekawego
                                            to sie odezwę,pozdrawiam. kasia.
                                            • anyx27 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 18:50
                                              olejek z oregano jest tez w candidzie clear, ktora namietnie wcinam,
                                              wiec nie wiem, czy nie bedzie za duzo. podobno w duzych ilosciach
                                              szkodzi sad

                                              • anyx27 Re: Mam już dość :( 16.07.08, 19:22
                                                jeszcze mam pytanie, czy wy jecie wedline, chrupkie pieczywo
                                                (pelnoziarniste 100%)i brązowy ryz? wedlina kupna ma cukier, stad
                                                moje pytanie o nia. a chrupkie pieczywo, jakie by nie bylo, ma
                                                drozdze, cukier czesto tez.
                                                • kurkazlotopiorkaa Re: Mam już dość :( 17.07.08, 18:34
                                                  ANYX jak ja czytam o tej diecie to wpadam w szał!Nic nie można !
                                                  Gdzieś czytałam że prawdziwą skarbnicą probiotyków i witamin jest
                                                  kiszona kapusta,w czasie antybitykoterapii należy ją ponoć wcinać!
                                                  Najlepiej gdyby była ona kiszona starym sposobem i z własnej kapuchy
                                                  a nie kupna ,bo oni tam coś wlewają żeby przyspieszyć kiśnięcie i
                                                  ponoć wtedy się nie nadaje,może spróbuj!
                                                  • anyx27 Re: Mam już dość :( 17.07.08, 18:41
                                                    Wiesz Kasiu, z ta dieta to jest tak, ze wszyscy mowia, iz nie mozna
                                                    cukru, drozdzy, maki pszennej. a wcinaja wedlinki, chlebki chrupkie,
                                                    marchewki, pomidorki, makaron pelnoziarnisty, brazowy ryz i dlugo by
                                                    tak wymieniac. jakby tak zlikwidowac WSZYSTKO, co ma zakazane
                                                    skladniki, to nic by nie zostalo.
                                                  • kurkazlotopiorkaa Re: Mam już dość :( 17.07.08, 19:34
                                                    Anyx ja czytałam że nie można produktów mlecznych a już napewno nie
                                                    twarogów dlatego nie jedz tego!!!Ktoś też napisał na forum że osoby
                                                    które nieprzestrzegają diety leczą sie dłużej i bardziej opornie,a
                                                    do tego żle się czują!Piszesz ze jak by zlikwidować wszystko to by
                                                    nic niezostało ,ja też tak sądzę dlatego dla takich osób jak my
                                                    założyłam ten wątek o przepisach kulinarnych,bo jak człowiek ma być
                                                    silny do walki kiedy otwiera lodówkę i widzi tylko to co zakazane?
                                                    Może inni nam coś rozjaśnią...Ten ser mozarelle też lepiej
                                                    odstaw,pozdrawiam !
                                                  • anyx27 Re: Mam już dość :( 17.07.08, 19:39
                                                    Kasiu, mozarelle mozna, pisal o tym m.in. Artur (moj, i nie tylko
                                                    moj, boreliozowy GURu). to jedyny ser, ktory mozna jesc. twarozek i
                                                    jogurt naturalny tez. nie wolno serow zoltych plesniowych, kefirow,
                                                    smietany, z mlekiem ostroznie.
                                                  • kurkazlotopiorkaa Re: Mam już dość :( 19.07.08, 13:32
                                                    no tak mozarelle można ,ale ja czytałam diete na grzybice i tam
                                                    napisali że twarogów to absolutnie ,może weż narazie odstaw i
                                                    zobaczymy jak się poczujesz!Ja 2 dzień na diecie i cały czas chodzę
                                                    głodna szlak mnie trafia bo na tej diecie to powinien być ten opasły
                                                    zakażnik co mnie niewyleczył a twierdzi że wyleczył.Jak się czujesz?
                                                    Skąd jesteś?
                                                  • tosho Re: Mam już dość :( 19.07.08, 13:40
                                                    Tak jedz, żeby nie dopuścić do utraty wagi. (chyba że masz z czego zrzucaćsmile
                                                  • anyx27 Re: Mam już dość :( 20.07.08, 22:33
                                                    Tosho, ja mam nadwagi jakies 15kg, wiec dietka jak najbardziej
                                                    wskazana smile
                                                    przez 1,5 tyg schudlam 4kg i czuje sie swietnie smile
                                                    od wcozraj czuje sie naprawde lepiej (zeby nie zapeszyc!), od
                                                    wczoraj biore tez abx (xitrocin, cedax, tini). mam zlecenie na
                                                    biotraxon, jutro zaczynam walke o wlewy!
                                                    jem twarozek, jogurty, maslo. nie wiem, czy to byl grzyb, ale na
                                                    diecie mi lepiej smile
                                                  • anyx27 Re: Mam już dość :( 20.07.08, 22:35
                                                    dzisiaj nawet duzo lazilismy i moje kochanie wreszcie kupilo
                                                    garnitur na slub smile czas najwyzszy! w koncu do slubu niecale 3
                                                    tygodnie smile jutro odbieramy obraczki smile


                                                    Kasia, czy to do mnie te pytania?
                                                  • kurkazlotopiorkaa Re: Mam już dość :( 21.07.08, 18:56
                                                    Do Ciebie te pytanka są,to że się lepiej czujesz to już wiem bo
                                                    przeczytałam ,ale skąd jesteś to dalej nie wiem.
                                                  • swigonka anetko 21.07.08, 19:40
                                                    czy Twoja lekarka jest na urlopie? pytam w imieniu ewy, która jest u
                                                    rodzinki i nie ma dostepu do netu a musi pilnie nawiazac łacznosc z
                                                    dr.
                                                  • anyx27 Paulinko 21.07.08, 19:54
                                                    Nic nie wiem na ten temat. Pani dr rozmawial ze mna w zeszly
                                                    poniedzialek. nic nie mowila o urlopie. ja tez mialam problem, zeby
                                                    przez kilka dni skontaktowac sie z p.dr. wyslalm maila i dzwonilam.
                                                  • anyx27 jestem z wrocławia 21.07.08, 19:55
                                                    i coraz bardziej nie lubie tego miasta sad
                                                  • anyx27 Re: jestem z wrocławia 01.08.08, 23:46
                                                    czuje sie do dupy! znowu
                                                    a za tydzien slub
                                                    ciekawe czy dozyje
                                                    coraz dziwniejsze objawy i coraz gorsze.
                                                    nasmieszniejsze, ze jest to , ze na tini czuje sie lepiej, a jak go
                                                    koncze, to mnie dopada cos dziwnego. do tego zzera mnie grzyb.

                                                    RATUNKUUUU!
                                                    a tak apropos to taki napis bedziemy miec na tylnej rejestracji w
                                                    aucie na slubie wink
                                                  • aqarel Re: jestem z wrocławia 02.08.08, 20:57
                                                    anyx27 napisała:

                                                    > czuje sie do dupy! znowu
                                                    > a za tydzien slub
                                                    > ciekawe czy dozyje
                                                    > coraz dziwniejsze objawy i coraz gorsze.
                                                    > nasmieszniejsze, ze jest to , ze na tini czuje sie lepiej, a jak go
                                                    > koncze, to mnie dopada cos dziwnego. do tego zzera mnie grzyb.
                                                    >
                                                    > RATUNKUUUU!
                                                    > a tak apropos to taki napis bedziemy miec na tylnej rejestracji w
                                                    > aucie na slubie wink

                                                    Ja po tyni miałem zjazy...ale tylko w pierwszym pulsie...następne dawały
                                                    dziwnego kopa na plus(jedynie smak był do bani)

                                                    anyx27 napisała:

                                                    > vierkaserdiuchka
                                                    > na forum sa osoby, ktore po leczeniu nie maja objawow, ale wszystko
                                                    > wskazuje na to, ze boreliozy nie da sie wyleczyc, a jedynie zaleczyc.

                                                    W kontekscie w/w wypowiedzi napisałem

                                                    Anyx27 bądź dobrej myśli wink....obecność jakiejś bakterii(w
                                                    testach,wymasie,posiewie) nie oznacza że już jesteśmy chorzy.
                                                  • anyx27 tak, jak przewidywalam :( 03.08.08, 21:46
                                                    mimo najlepszych checi optymistycznego podejscia do choroby, po malu
                                                    jestem pokonywana. nogi wcoraz gorszym stanie, uginaja sie pode mna
                                                    i nie moge na nich ustac. obawiam sie, ze wozek to kwestia krotkiego
                                                    czasu sad(( rece tez oslabione bardzo, ogolnie miesnie (kark, okolice
                                                    kregoslupa). wszelkie czynnosci przychodza mi z coraz wiekszym
                                                    trudem, a moje przerazenie siega zenitu! mysle, ze jedyna szansa
                                                    jest biotraxon, ktorego nikt nie chce mi podac.
                                                  • kastom55 Re: tak, jak przewidywalam :( 03.08.08, 22:04
                                                    Aneta nie mozna się poddać! Jak tylko mój lekarz wróci z urlopu
                                                    pogadam z nim, moze się uda.Trzymaj sie i nie mysl tak nawet...musi
                                                    być dobrze...wierzę w to że pokonasz to dziadostwo!!!
                                                    Mój Tomek też dziś czuł sie fatalnie...cały dzień rozsadzało mu
                                                    głowę, piekła go twarz...lezał półżywy, nic nie mógł jeść a tabletki
                                                    jak wchodziły to zaraz tą samą droga wychodziły...dopiero teraz coś
                                                    zjadł. Trzymaj się Aneta...jesteś bardzo dzielną kobieta! Pozdrawiam
                                                    serdecznie Kasia.
                                                  • eva-79 Re: tak, jak przewidywalam :( 03.08.08, 22:17
                                                    Aneta bierz sie za ten biotraxon jak najszybciej, wydaje mi sie ze
                                                    sa osoby z Wrocławia, które miały gdzies wlewy, mnie sie wydaje,ze
                                                    wszystko jest do zorganizowania, chocby pielegniarke prywatnie-w
                                                    takiej sytuacji nie zwlekaj-walcz!!!
                                                  • anyx27 Re: tak, jak przewidywalam :( 04.08.08, 00:24
                                                    Ewa, a myslisz, ze ja nie szukam kogos, kto mi te wlewy zrobi?
                                                    szukam, ale nawet pielegniarki prywatnie nie chca mi tego dawac.
                                                    pomijajac fakt, ze nie mam tyle kasy na zbyciu, zeby plac po 50-
                                                    70pln za wlew.
                                                  • bagnowska Re: tak, jak przewidywalam :( 04.08.08, 08:01
                                                    Anetko! Gdybym tylko mogła, podawałbym Ci ten Biotrakson, tak, jak
                                                    podawałm Grzeskowi, ale to była inna sytuacja, ja brałam za to
                                                    odpowiedzialność i zgadzał się na to.Poza tym pierwsze kilkanaście
                                                    wlewów byłompod okiem lekarza, no to sie odważyłam.
                                                    Ale przez pewien czas przychodziły dziewczyny z prywatnej firmy,
                                                    przesympatyczne, brały mniej, niż ty masz w ofercie, a jak sie
                                                    ponegocjuje, to może stawak nie będzie aż tak szokująca.Odezwij się
                                                    na maila, jak będziesz chciała namiary na te firmę.
                                                    Pocieszenie to marne, ale Grzesiek przez ostatni tydzień "nie
                                                    żyje"...I to bez tini i na mikroskopijnych dawkach abx...To są
                                                    momenty, w których dopadają mnie doły...dlatego narazie nie piszę.
                                                    Ściskam , Kochana Młoda Panno! Zakwitniesz, zobaczysz, nie wolno Ci
                                                    traciC nadziei!
                                                    Basia
    • depakinka11 Re: Rozpoczynamy walkę! 04.08.08, 21:13
      Witaj!
      to ja wczoraj pisałam do Ciebie,mam nadzieję że teraz jest dobry nick.
      proszę Cię jeśli możesz to napisz jak pisać ogólnie na forum żeby nie zakładać
      nowych wątków,a jak do Ciebie prywatnie?
      Nie wiem co teraz się pokaże(prawie cały dzień rozgryzałam komputer)
      Jeśli pokaże Ci się bietka....to jest mój prywatny mail i nie wiem dlaczego tak
      się robi?
      Mam nadzieję,że teraz będzie jak powinno być;depakinka11.
      Pozdrawiam i czekam na odpowiedź i dziękuję za cierpliwość.
      Chciałabym z Tobą utrzymywać kontakt,i poznać Twoją opinię odnośnie moich
      dolegliwości.
      Też bym chciała służyć Ci pomocą.

      depakinka11
      • anyx27 Herx grzybowy 04.08.08, 22:03
        Poniewaz moje pogorszenie nastapilo 2 dni po wprowadzeniu diety na
        grzyba, domniemam, ze to herx grzybowy. ledwo zyje.
        Basiu i Fionk, dziekuje smile
    • luna-3 Re: Herx grzybowy 05.08.08, 08:27
      witaj ,nie rozumiem co to znaczy ze wprowadzilas diete na grzyba,a
      do tej pory??.|Wiem z Twoich watkow ,ze dlugi czas nie
      przestrzegalas diety,ale potem myslalam ze juz jestes na
      niej.Anyx,grzybica napewno moze dawac takie objawy z jakimi sie
      teraz borykasz,wiem z wlasnego doswiadczenia,ja stosuje scisla
      diete,ale mam niestety olbrzymie tendencje do grzybka,i tez mialam
      juz koszmarny stan,przeleczylam to swinstwo,i wszystko wrocilo do
      normy.Zycze wytrwalosci i optymizmu.
      • anyx27 Re: Herx grzybowy 05.08.08, 12:13
        Luna, do tej pory nie bylam na diecie. 2-3 tyg. temu zaczelam diete,
        ale potem okazalo sie, ze jadlam nieswiadomie to, czego nie
        powinnam. i dopiero od 3 dni jestem na takiej bardzo rygorystycznej
        diecie. choc tez nie mam pewnosci, czy jem to, co moge, bo rozne sa
        opinie.
        • luna-3 Re: Herx grzybowy 05.08.08, 15:39
          wiem ze juz kiedys przerywalas abx,zebyu podleczyc grzba,ale skoro
          to odbywalao sie bez diety,moglo nie przyniesc oczekiwanego
          efektu,porozmawiaj z lekarzem,moze warto jeszcze raz odstwic i sie
          przeleczyc.Ja mialam 1,5 tygodni przerwy bralam 2 razy dzinnie
          ketokonazol,i 3 razy po 2 tabletki nystatyny
          • anyx27 Re: Herx grzybowy 05.08.08, 17:33
            nie moge przerwac, bo wtedy to nic n8e dalo, wiec mysle, ze tez nie
            pomoze. aczkolwiekz powodu slubu od jutra mam zamiar zrobic przerwe
            do niedzieli (czyli 5 dni), a od poniedzialku zaczynam
            biotraxon smile)) udalo sie wreszcie zalatwic dzieki naszej kochanej
            Basi smile))) Basiu, jak stane porzadnie na nogi, to zaprosze cie na
            dobre lody smile) oczywiscie ja wypije tylko wode z cytrynka wink))
            • bagnowska Re: Herx grzybowy 05.08.08, 21:26
              Słoneczko, zdrowiej! A lody zjemy kiedyś w La Scali na
              Solnym.Ogromne! I nie będę patrzyła na zbedne centymetry w
              biodrach...
              Całuję,Śliczna Panno Młoda! Basia
              • anyx27 Re: Herx grzybowy 06.08.08, 11:03
                Odstawilam dzisiaj abx do niedzieli wlacznie. grzyb na jezorku jakby
                sie zmniejsza, apetyt na slodycze zerowy. wczoraj wieczorem fatalnie
                (oslabienie miesni, potworne zmeczenie, niepokoj, generalnie
                wrazenie, ze to juz koniec). rano ciut lepiej.
            • nataszkam Re: Herx grzybowy 06.08.08, 11:07

              Anyx, jeśli teraz wprowadziłaś dietę, to masz zapewne spadki poziomu
              glukozy we krwi, a nie herxa grzybowego. Totalne oslabienie,
              trzęsawka, zawroty głowy, przyspieszone bicie serca- jeśli własnie
              to masz, to stawiam na niski poziom glukozy. Nie wiem, czy to dobry
              pomysł przed własnym slubem, bo takie niedocukrzenie i tak jest
              stresem dla organizmu, a Ty bedziesz miała jeszcze inny powód stresu-
              własny ślub. Oj, coś czuję, że już po wszystkim będziesz miała
              spory odlot...Odlot z odbicia...
              • anyx27 Re: Herx grzybowy 06.08.08, 12:48
                Nataszko, ale ja jem weglowodany m.in. ryz brazowy, jogurt
                naturalny, kasze, nawet raz frytki, wiec mysle, ze to nie to. nie
                mam przyspieszonego bicia serca, nie kreci mi sie w glowie. jedynie
                zmeczenie, totalne oslabienie miesni, wszystkich - lacznie z nogami,
                rekami, gardlem (klopoty z przelykaniem)itd. niepokoj tez, ale bez
                kolatania serca. ja stawiam albo na zdychajacego grzyba albo na
                rozwoj bb. ale moze sie myle (?)
                • nataszkam Re: Herx grzybowy 06.08.08, 13:35

                  Czy równolegle coś wprowadziłas mocnego na grzyba? Fluko, orungal?
                  • anyx27 Re: Herx grzybowy 06.08.08, 13:42
                    Ketokonazol przez 10dni bralam 2x1, od wczoraj flukonazol 100mg 2x1,
                    do tego zwiekszenie candida clear- 4kapsulki dziennie i duzo
                    czosnku, a takze 2 kapsulki optimy dziennie.
                    • nataszkam Re: Herx grzybowy 06.08.08, 13:49


                      Czyli możesz mieć 2in1- moga grzyby obumierac, ale zmiana diety tez
                      swoje zrobiła na pewno- przy takim jedzonku glukoza się stabilizuje,
                      opada w stosunku do okresu sprzed zmiany diety. Mam nadzieję, że
                      przy okazji dostarczasz wystarczającą liczbę kalorii i nie
                      głodujesz, bo to byłby dodatkowy czynnik pogarszający sprawę. Tzreba
                      jeść częściej, niż dotychczas, ale porcje mniejsze.
                      • anyx27 Re: Herx grzybowy 06.08.08, 13:59
                        a jak z abx? odstawic na te kilka dni?
                        • nataszkam Re: Herx grzybowy 06.08.08, 14:12

                          Nie sądzę, bo te kilka dni poprawy Ci nie da, ale najlepiej
                          skonsultować to ze swoim lekarzem.
                          • anyx27 Re: Herx grzybowy 08.08.08, 09:54
                            Abx biore dalej (tylko 2 dni przerwy), czuje sie tak sobie,
                            szczegolnie wieczorem, ale nie jest zle. jezor juz nie taki
                            zawalony, niewiele nalotu juz zostalo na nim smile zreszta nie mam
                            czasu myslec o tym, bo jutro NASZ WIELKI DZIEŃ smile
                            trzymajcie kciuki smile mam tylko nadzieje, ze pogoda bedzie lepsza, bo
                            mamy slub w plenerze, a dzisiaj we wroclawiu leje od rana sad

                            od poniedzialku biotraxon.
                            • bagnowska Re: Herx grzybowy 08.08.08, 11:19
                              Anetko! Pogoda jutro MUSI być piękna!
                              Serdecznie Was ściskam, całą Waszą Trójkęsmile)) Basia
                    • mea_51 Re: Herx grzybowy 08.08.08, 11:39
                      Na te kilka dni spróbuj odstawić czosnek - mam po nim wielkiego herxa! Polecam
                      starym zwyczajem zbadanie poziomu potasu -z tego,co wiemy - chlamydie i
                      mykoplazmy są "potasożerne", pozostałe mikroby pewno też. Powodują ucieczkę
                      potasu a uwzględniając upały i stres /pocenie/ możesz mieć zbyt niski poziom.Mam
                      sama takie doświadczenia ze soba, dziećmi, znajomymi.Objawy wynikające z
                      niedoboru potasu sugerują ciężką i poważną chorobę, dolegliwości zblizone do
                      herxów - uzupelnienie niedoboru potasu likwiduje natychmiast to śmiertelne
                      samopoczucie .Skonsultuj ewentualny wynik z lekarzem - poniżej 3,8 to słaby
                      wynik.Ja musze mieć od 4,2- 4,5 - to moja norma/ norma w labie od 3,8/ I uwaga -
                      przedawkowanie potasu jest bardzo niebezpieczne!!!
                      Nie musisz byc na czczo, zrób prywatnie, najlepiej w całodobowym /szpitalnym/
                      labie , za 2 godziny masz wynik .Zrób to jeszcze dziś .Wielokrotnie "ratowalam"
                      siebie i moje dzieci w ten sposób.
    • anyx27 Re: Herx grzybowy 08.08.08, 12:27
      Mea, robilam takie badania kilka tyg. temu - w normie. biore tez
      centrum, mysle wiec, ze elektrolity w normie. poza tym dziisaj
      jestem zabiegana-jutro slub. pozdr
      • mea_51 Re: Herx grzybowy 08.08.08, 15:45
        Poziom potasu moze zmienić sie nawet w kilku godzinach .Cały czas mowię na swoim
        przykładzie.W jeden dzień mialam 4,2 a na drugi dzien wieczorem /calodzienne
        totalne sikanie/ bylam juz na kroplowce w szpitalu - 3,3 .Kiedyś taki sam stan
        po wypiciu kawy.Do tego jeszcze upał i stres...może rzeczywiście jest u Ciebie
        ok.Ja teraz juz po tych przejściach "potasowych" każde gorsze samopoczucie
        zaczynam od potasu i magnezu- z reguły po kilku dniach mam poprawę.Teraz jeszcze
        jak przeszłas na tak drakońską dietę, myslę,że masz ewidentne braki. Pozdrowieniasmile
        • anyx27 I po ślubie :))) 10.08.08, 11:55
          Kochani, było cudownie smile))
          Zapomnialam o bb zupelnie, adrenalinka zrobila swoje i caly dzien
          czulam sie rewelacyjnie (no bez przesady oczywiscie wink). Ślub udał
          sie cudnie, pogoda rewelacja, co nie bylo bez znaczenia przy
          ceremonii na powietrzu. Jedzonko super (przyznaje sie bez bicia, ze
          diete odstawilam na ten jeden dzien), atmosfera pierwsza klasa. a
          jak moj szwagier zagral na pianinie i zaspiewal dla nas piosenke, to
          sie poryczalam wink no, ale jak sie ma szwagra gwiazde (a co, pochwale
          sie! wystepowal w idolu i drodze do gwiazd, gdzie zajal
          2miejsce smile), to mozna sie wzruszyc wink fotograf ma nam dostarczyc
          fotki w ciagu dwoch dni, to gdzies wkleje. mam nadzieje, ze beda
          fajne, bo plener byl super smile
          Cudownie mi z tą obraczka na palcu smile i mam teraz duzo wiecej sily
          do walki! a mordka nie przestaje mi sie cieszyc smile))
          • anyx27 Re: I po ślubie :))) 10.08.08, 11:58
            Niby jest tak samo, a jednak inaczej smile No i zapomnialam wspomniec o
            nocy poslubnej wink)) tu w szczegoly wdawac sie nie bede wink ale bylo
            mniam mniam wink he he

            Codziennie moglabym brac slub smile
          • tadeusz998 Re: I po ślubie :))) 10.08.08, 12:00
            Życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia ,
            oraz szybkiego powrotu do zdrowia .
            • misia011068 Re: I po ślubie :))) 10.08.08, 12:03
              dużo miłosci i zdrówka na cale zycie
              • bagnowska Re: I po ślubie :))) 10.08.08, 12:11
                Kochani! Miłości i zdrowia, samych poślubnych nocy! a resztę
                kombinujecie sobie samismile))
                A mówiłam, że pogoda zamówiona...
                Całuski! I od jutra prostą drogą do wyleczenia. Basia
                • swigonka :) 10.08.08, 12:29
                  KOCHANI NOWOŻEŃCY!

                  Przede wszystkim Miłości,szczęścia, domku z ogrodem i basenem,
                  eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych
                  niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych
                  pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami,
                  genialnych pomysłów, słodkiego, miłego życia, głównej wygranej na
                  loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów,
                  wygodnych butów, cudownych wakacji, punktualnych pociągów, świętego
                  spokoju, jachtu, żadnych trosk, wysokich lotów, pomyślności,
                  trafnych decyzji, intuicji w interesach, prezentów od losu, dużego
                  łóżka, pełnego portfela, szerokiej drogi, jasności umysłu,
                  niebanalnych wyzwań, miłych snów, wielkiej fortuny, romantycznych
                  wieczorów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy,
                  pozycji lidera, szampańskiej zabawy , mocnego dachu nad głowa,
                  samych pozytywnych wibracji, wielu niezapomnianych chwil, dużo
                  słońca, olimpijskiej kondycji, wyjścia z każdej sytuacji, pasma
                  sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, stu lat
                  życia,sławy, wielu ciekawych znajomości, sumiennych dłużników,
                  taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera,
                  radosnych świat, serca jak dzwon, komfortowych warunków,
                  przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, osiągnięcia
                  wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej
                  pogody, kolorowych chwil, połamania pióra, góry pieniędzy, mnóstwa
                  prezentów, udanych negocjacji, wesołego towarzystwa, dobrego
                  apetytu , szczęśliwej podróży, złotej jesieni, poczucia humoru,
                  wiecznej młodości, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego
                  rozwiązania wszystkich konfliktów, korzystnego układu gwiazd,
                  miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, dobrej nocy, wielkiej
                  przygody, słodkich snów, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze
                  życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej
                  wyobraźni, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia,
                  dobrego serca, złotej rybki, zasięgu w każdym miejscu, nieomylnych
                  decyzji, kreatywności, podróży dookoła świata, dużo wolnego czasu,
                  beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, gradu
                  prestiżowych nagród, spokoju ducha, godnych przeciwników, szczerych
                  komplementów, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na
                  giełdzie, korzystnego horoskopu, miłych sąsiadów, wiary w sukces,
                  mocy zawsze z Wami, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki
                  sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego
                  spowiednika, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku
                  wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego
                  trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci,
                  nieprzemijającej urody, asa w rękawie, strumieni szampana, kominka,
                  rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, dobrej
                  prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji,
                  zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka,
                  sportowego wozu, różowych okularów , zgrabnej figury, zdolności
                  nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu
                  na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha!!!!!!!!!!!, właściwych
                  wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej
                  koniczyny i……...cierpliwości-przy czytaniu tych życzeń wink

                  tego wszystkiego i jeszcze więcej życzą swigonki.
                  • kastom55 Re: Szczęścia, miłości... 10.08.08, 12:56
                    ...radości i optymizmu oraz ZDROWIA ZDROWIA I ZDROWIA...!!!!dla Was
                    obojga życzy Kasia.
                  • nelka2911 Re: :) 10.08.08, 13:21
                    Po takich życzeniach,cóż tu dodac jedynie wszystkiego najlepszego.
                    Swigonka Ty masz gadanesmile
                    • anyx27 DZIĘKUJEMY :) 10.08.08, 13:28
                      Dziekujemy wszystkim za zyczenia smile
                      Swigonko, ty chcesz mnie zabic? wink
                      pozdrawiam
                      • mea_51 Re: DZIĘKUJEMY :) 10.08.08, 13:35
                        I jeszcze wysokiego komina i kredy celem upamiętnienia życzeń od swigonki i
                        innych ! Pozdrowienia smile
                        mea_51
                        • fionka21 Re: DZIĘKUJEMY :) 10.08.08, 14:02
                          Aneta, baaaaardzo dużo serdeczności, miłości i zdrówka dla całej Waszej Rodzinki
                          smile), Anka
                          • magdag20 Re: DZIĘKUJEMY :) 10.08.08, 18:57
                            I my znad morza ślemy Tobie i Mężowi serdeczne życzenia, oby teraz
                            już było tylko z górki a dni były tylko wspaniałe.Dużo
                            zdrówka,zdrówka i jeszcze raz zdrówka-reszta to już pestka.Magda i
                            Piotr
                            • anyx27 Powrót do rzeczywistości 11.08.08, 12:59
                              Jeszcze raz dziekujemy wszystkim za zyczenia smile

                              Niestety pora wrocic do szarej rzeczywistosci sad
                              wczoraj w nocy nie moglam zasnac, milama problemy z oddychaniem,
                              uczuciem zatykania gardla. rano bylo ok, ale teraz znow sie zaczyna,
                              do tego sztywnosc miesni twarzy. przypuszczam, ze to weekendowe
                              folgowanie z dieta wychodzi, ale pewnosci nie mam. od jutra zaczynam
                              biotraxon, licze, ze postawi mnie na nogi i bedziemy mogli za
                              6tygodni spokojnie wyjechac na urlop. jak nie, to trudno, nadrobimy
                              pozniej smile
                              • stachenka Re: Powrót do rzeczywistości 11.08.08, 16:02
                                Żeby z tym biotraksonem na odwrót nie wyszło.
                                W kwestii slubu laski już wszystko napisałysmile więc ja Ci życzę dobrych żyłek,
                                coby się nie zapalały i nie pękały i były widoczne na niezginalnych odcinkach.
                                • anyx27 Re: Powrót do rzeczywistości 12.08.08, 10:18
                                  Stachna, zdaje sobie sprawe, ze moze nastapic pogorszenie po
                                  biotraxonie, ale mam nadzieje, ze nie az taaaakie dlugie.
                                  • anyx27 Fotki 15.08.08, 00:42
                                    Jakby ktoś chcial zobaczyc kilka fotek z naszego slubu, zapraszam smile
                                    podaje link do jednego zdjecia, inne obok

                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9db085ce53e4986b.html
                                    • bagnowska Re: Fotki 15.08.08, 10:10
                                      Jakie świetne niesztampowe ślubne zdjęcia!Fantastyczny ślub, cudna
                                      Para (Trójeczkasmile)Młodych. Jeszcze raz gratulacje i serdeczności !!!
                                      Basia
                                      • anyx27 AAAAAAAAA 19.08.08, 23:29
                                        czekam na biotraxon jak na zbawienie! kolejna pielegniarka
                                        rozmyslila sie, zeby mi go podawac sad mam nadzieje, ze pod koniec
                                        tygodnia zaczne. jestem u kresu sil, ale moze dlatewgo, ze pracuje
                                        12h na dobe????
                                        • stachenka Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 02:10
                                          Ojoj! Nie możesz sobie trochę odpuścić?

                                          Wrrr... [to do pielęgniarek]
                                          • anyx27 Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 02:53
                                            Stachna, i tak jestem w komfortowej sytuacji, z epracuje w domu. nie
                                            moge odpouscic, bo za co bede sie leczyc? a wiesz, ile kosztuje
                                            wynajecie mieszkania we wroclawiu??? ale chyba nie bede miec
                                            wyjscia, bo moj organizm buntuje sie bardzo sad i dziecko tez crying
                                            • stachenka Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 03:36
                                              No i weź się człowieku nią przejmuj, to jeszcze ci się dostanie.
                                              Nie wiem ile kosztuje wynajęcie mieszkania we Wrocławiu i w ogóle mnie to nie
                                              interesuje. U mnie też krasnoludki za mieszkanie nie płacą, liczniki kręcą się
                                              tak samo jak wszędzie, a czy Ty wiesz, jakie są zarobki na ścianie wschodniej, hmm?

                                              Masz pałę tongue_out z 3 grzechów głównych wg. Burrascano i lepiej się ich doucz, albo
                                              możesz sobie biotrakson... wysypać do klopa.
                                              • anyx27 Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 03:53
                                                Jezu, Stachna, cos ty taka nerwowa??? chyba zle zrozumialas moja
                                                odpowiedz sad

                                                chodzi o to, ze powinnam odpoczywac? no pewnie powinnam, ale w
                                                chwili obecnej nie moge sobie na to pozwolic, ze wzgledow
                                                finansowych wlasnie.

                                                a propos zarobkow, to co to za roznica, na jakiej scianie sie
                                                mieszka??? wszedzie mozna zarobiac i zle, i dobrze. kazdy za siebie
                                                odpowiada. mysle, ze gdziekolwiek bym nie mieszkala, to zarabialbym
                                                tyle samo. nie rozumiem takiej klasyfikacji.

                                                • stachenka Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 05:20
                                                  > a propos zarobkow, to co to za roznica, na jakiej scianie sie
                                                  > mieszka??? wszedzie mozna zarobiac i zle, i dobrze.
                                                  www.pracuj.pl/kariera-zarobki-raporty-placowe-2007_25489.htm
                                                  > mysle, ze gdziekolwiek bym nie mieszkala, to zarabialbym
                                                  > tyle samo.
                                                  Taaa... bo zarabiasz przez net (to nie zarzut).

                                                  > kazdy za siebie
                                                  > odpowiada.
                                                  A ja nie rozumiem po co to zdanie.
                                                  • anyx27 Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 12:18
                                                    Oj Stachna, po co ta dyskusja wlasciwie? np. nauczyciel, policjant,
                                                    urzednik itd zarabiaja wszedzie tak samo. moze na wschodzie jest
                                                    trudniej ze znalezieniem sensownej pracy, ale nie sądze, zeby
                                                    zarobki generalnie byly nizsze za to samo stanowisko. chodzilo mi o
                                                    to, ze kazdy jest kowalem swojego losu (przynajmniej, jesli chodzi o
                                                    sprawy zawodowe) i uwazam, ze nie nazlezy narzekac na brak kasy,
                                                    jesli nie robi sie czegos w tym kierunku, zeby miec jej wiecej.
                                                    jasne, ze nie zawsze wszystko wychodzi, jak bysmy chcieli i nie
                                                    wszystko zalezy od nas, ale na pewno bardzo wiele. moze ja inaczej
                                                    do tego podchodze, bo w tej chwili jestem odpowiedzialna nie tylko
                                                    za siebie, ale i za dziecko i musze pracowac. i to niestety wiecej,
                                                    niz zdrowy czlowiek, poniewaz zdrowy czlowiek nie musi wydawac na
                                                    leki calej sredniej krajowej pensji.
                                                  • stachenka Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 14:04
                                                    A po co mnie pytasz, czy wiem ile kosztuje wynajęcie mieszkania we Wrocku?

                                                    Kończę temat, bo musiałam bym Ci oddać równie "zasłuzonym", a jeszcze mniej
                                                    przyjemnym kopniakiem.
                                                  • anyx27 Re: AAAAAAAAA 20.08.08, 14:59
                                                    Stachenko, zauwazylam , ze ostatnio jestes bardzo drazliwa i wielu
                                                    osobom "oddajesz kopniakiem". zastanawiam sie, z czego to wynika?
                                                    nie zrozum mnie zle, ale moze z nudow? moze znajdz sobie jakies
                                                    fajne zajecie oprocz zamartwiania sie borelka. ja tak zrobilam i od
                                                    razu mi lepiej smile
                            • basia104-0 Re: DZIĘKUJEMY :) 11.08.08, 14:22
                              Aniu.
                              Niech miłość będzie
                              jak poruszający się ocean
                              Pomiędzy brzegami Waszych dusz.
                              www.ewa.bicom.pl/zyczenia/slub/slb2.htm
                              Basia
                              • miniola1967 Re: DZIĘKUJEMY :) 20.08.08, 17:35
                                Anetko, wlasnie sie dowiedzialam o Waszym slubie smile))
                                Zycze Wam zdrowia i milosci , a reszta sama przyjdzie.
                                Jestes bardzo dzielna i zaslugujesz na szczescie.
                                pozdr.Monika
    • anyx27 Zaczynam biotraxon 26.08.08, 01:57
      Dzieki Basi naszej kochanej, zaczne wreszcie dawac sobie w zyle (ma
      nadzieje!) wink
      Początkowo z pomocą fachowej sily, pozniej moj kochany malzonek
      bedzie robil mi wlewy. studiowal medycyne, wiec chyba sobie poradzi.
      chyba.
      • anyx27 zlosliwosc rzeczy martwych 27.08.08, 00:43
        Zrobilo mi sie zimno, wiec ubralam skarpetki. a potem schodzilam
        obladowana ciuchami po schodach drewnianych lakierowanych w
        mieszkaniu. skarpetki + śliskie schody + nietrzymanie sie poreczy =
        bardzo bolesny upadek ze schodow. efekt potluczone plecy, zebra,
        biodro i siniak ciemnofioletowy, prawie czarny o srednicy 7cm na
        udzie. bo ja za zdrowa jestem crying

        nie wiem, czy smiac sie czy plakac.
        ale przynajmniej moje dziecko ubaw mialo wink

        • anyx27 Zaczynam biotraxon..... za chwilę 28.08.08, 20:01
          O 20.00 przychodzi Pan pielegniarz podac mi biotraxon. ciesze sie i
          denerwuje zarazem. jestem uczulona na penicyline i troche sie boje
          uczulenia. do tego moj malzonek poszedl wlasnie do pracy na nocke sad
          trzymajcie kciuki! mam nadzieje, ze jeszcze tutaj cos kiedys
          napisze... wink
    • anyx27 Zaczęłam biotraxon 28.08.08, 22:30
      Narazie nic niepokojacego sie nie dzieje, odpukac!
      Ciesze sie, ze wreszcie sie zaczelo smile moze teraz ruszy cos do
      przodu. nie wiem tylko, kiedy wlaczyc tini. ale chyba poczekam kilka
      dni.

      Basiu, zadzwonie jutro wieczorkiem, to pogadamy smile pozdrawiam
      cieplutko smile
      • anyx27 Re: Zaczęłam biotraxon 29.08.08, 19:33
        Czuje sie tak sobie, bola mnie nogi i troche glowa (troche pomogl
        apap). czuje mrowienia w roznych czesciach ciala, drzenie miesni.
        nie mialam juz dawno takich objawow. do tego slabosc wieksza niz
        zwykle. jestem tez bardzo rozdrazniona i chce mi sie plakac sad
        mam nadzieje, ze to nie uczulenie na biotraxon, tylko herx. jesli to
        drugie, to nawet mnie to cieszy, bo to dobrze chyba rokuje, a przy
        leczeniu doustnym herxow nie bylo.
        • bagnowska Re: Zaczęłam biotraxon 29.08.08, 21:46
          No pewnie, że to herx! To dobrze.Coś się dzieje w myśl powiedzenia:
          żeby było lepiej, musi być gorzej. Oby to "gorzej" trwało jak
          najkrócej!
          Ściskam - Basia
          • anyx27 Re: Zaczęłam biotraxon 29.08.08, 21:51
            Druga wlewka za mna. niestety zyla wytrzymala tylko 1 dzien sad i
            trzeba bulo znowu kluc.
            • baska192 Re: Zaczęłam biotraxon 29.08.08, 23:25
              dziwne.Po drugim zastrzyku tez dostalam dola i chcialo mi sie
              plakac.Wtedy zrozumialam ,ze zarty sie skonczyly,ze mam borelke na
              bank.Bierz ten biotrakson jak dlugo sie da.On naprawde pomaga.Ale
              ile tego trzeba wcisnac w siebie aby sie wyleczyc...diabliwiedza.
    • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 30.08.08, 11:10
      Spalam jak niemowlak smile teraz boli mnie reka, na ktorej mam wenflon.
      niesetety nie udalo sie wkluc w przed ramie i mam igle w dloni, wiec
      pewnie dlatego boli, ze caly czas nie ruszam. a tak to nic sie nie
      dzieje. gorsze mam wieczory, kilkanascie minut po zakonczeniu
      wlewki. jak nie bede miec herxow z prawdziwego zdarzenia, to troche
      sie zmartwie sad
      • swigonka Re: Rozpoczynamy walkę! 30.08.08, 11:21
        oj wiem...wenflon w dłoni to nic przyjemnego. mój w tym miescu
        trzymał się tylko 2 dni. rekord to 9 dni, ale potem-ostatnie 17
        wlewów miałam już tylko na motylkach i polecam! trzymaj się, to że
        śpisz to też objaw herxa, w szpitalu tez spałam jak dzidzia smilea
        nawet dwie dzidzie, bo dobudzić mnie nie mogli.
        • anyx27 Re: Rozpoczynamy walkę! 01.09.08, 00:05
          4. dzien wlewow. wenflon na dloni wytrzymal 3dni smile dzisiaj
          stanowczo gorzej sie czuje - zmeczenie, oslabienie sily miesni,
          problemy z gardlem (znane mi juz, i to az za dobrze sad , uczucie
          zapadania), zimno. jestem juz bardzo zniecierpliwiona, bo od
          kwietnia moj stan pogarsza sie paskudnie sad i chcialabym wiedziec,
          po jakim czasie brania biotraxonu moze nastapic poprawa?
          • anyx27 Ratunkuuuuuu! 01.09.08, 13:09
            Wysiadaja mi nogi i nie wiem, co robic. juz prawie nie chodze sad((
            w ogole jestem bardzo slaba, gardlo kiepsko. a mialo byc lepiej po
            biotraxonie!!!! heeeeelllllpppp!
            • bagnowska Re: Ratunkuuuuuu! 01.09.08, 13:30
              Anetko! Spokojnie, nie wpadaj w panikę, Grześkowi tez tak od razu
              się nie poprawiło,ta reakcja, to najwyraźniej herxy.Skarbie, bądź
              cierpliwa, parę dni i zobaczymy. Trzymaj się, Dzielna Kobieto!
              Ściskam -Basia
              • anyx27 nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotraxon 02.09.08, 14:05
                ta moja slabosc mnie przeraza. tylko to mi w zasadzie dokucza. mam
                tak slabe nogi, ze ledwo chodze, nawet po mieszkaniu. pogarsza sie
                to z godziny na godzine. rece tez slabsze i bola mnie miesnie, ale
                to nie jest najgorsze. te nogi mnie przerazaja. boje sie, ze calkiem
                odmowia posluszenstwa sad((( siedze i rycze i nie mam juz sily na
                nic. moze powinnam przerwac biotraxon. nie wiem.
                • predrak Re: nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotr 02.09.08, 14:09
                  nie przerywaj czy też masz takie bóle hroniczne bóle, kładziesz się i boli budzisz się i boli ja zaobserwowałem że z miesiąca na miesiąc te bóle słabną spróbuj jakiś ibuprom trochę pomaga,a jak schodzenie ze schodów????
                  • anyx27 Re: nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotr 02.09.08, 14:28
                    te bole mam dopiero od wczoraj. nie sa jakos bardzo uciazliwe w
                    porownaniu do innych objawow. biore apap. z nogami ogolnie kiepsko,
                    ale nie mam szczegolnych problemow ze schodami, tak jak ty. a
                    powiedz mi, po jakim czasie od rozpoczecia biotraxonu nastapila
                    poprawa z nogami?
                    • predrak Re: nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotr 02.09.08, 14:40
                      Ja leczę sięjuż ponad dwa lata i dalej mam problemy ze schodami i nierównym terenem ale ciągałem nogą jeszcze pół roku temu a teraz już nie ciągam tylko te schody a jak reszta objawów, ja miałem bardzo długo bóle barku i problemy z pęcherzem, bark dał mi spokój ale pęcherzowi jeszcze nie ufam na 100%
                      • anyx27 Re: nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotr 02.09.08, 15:18
                        ale z tego co kojarze, to tez miales jakies problemy z nogami? a
                        biotraxon generalnie po jakim czasie zaczal dzialac?
                        • predrak Re: nie wiem już, co robić :( chyba przerwę biotr 02.09.08, 19:56
                          Praktycznie od drugiegi miesiąca jak rozpoczołem kuracje teraz
                          jestem w 23 mies. leczenia
                          • anyx27 tragedia! 04.09.08, 17:10
                            ledwo pisze. chyba zaczynaja mi sie jakies niedowlady rak,
                            szczegolnie lewej, nie moge jej juz praktycznie uzywac. nie chodze
                            tez juz prawie sad nie wiem co teraz. brac biotraxon dalej? czy to
                            moze byc grzyb? czy raczej herx po biotraxonie?
                            • tosho Re: tragedia! 04.09.08, 17:24
                              Anyx - zadzwoń do lekarza i przedstaw swoją sytuację.
                            • bagnowska Re: tragedia! 04.09.08, 17:56
                              Anetko, te reakcje są niepokojące. Nie zwalajmy wszystko na herxy.
                              Dzwoń do lekarza! odezwij się koniecznie, czekamy!!!
                              Trzymaj się , Słonko. Basia
                              • anyx27 Re: tragedia! 04.09.08, 18:21
                                Dzwonilam. Pani dr powiedziala, ze to wyglada na herxa, ze dopiero
                                leczenie dozylne ruszylo wszystko do przodu. mam brac biotraxon
                                dalej, ale jesli w ciagu 2 dni bedzie sie pogarszac, to przerwac go
                                na kilka dni. a potem wrocic do niego. taki herx moze byc
                                niebezpieczny i musze uwazac.
                                • bagnowska Re: tragedia! 04.09.08, 18:29
                                  Też tak myslałam, ale nie śmiałam tego sugerować, tu musi się
                                  wypowiedzieć lekarz. U Grzeska być może , też są takie herxy, że
                                  chcą go zabić, dlatego trzeba nieraz zawiesić leczenie, odtruc się i
                                  wrócić do leczenia. Pozdrawiam ciepło - Basia
                                  • kastom55 Re: tragedia! 04.09.08, 18:49
                                    Anyx trzymaj się, ja też myślę że to herxowo wygląda...Tomek miał
                                    ostatnio takie osłabienie i bóle że nie rozpoczął biotraxonu. Myslę
                                    że moze troche póxniej wrócimy do niego. Dr powiedziała ze u niego
                                    to moze być herx trwajacy np miesiąc! Zwolniliśmy tempo leczenia i
                                    zobaczymy...a Ty uważaj żebys nie przedobrzyła...te reakcje są
                                    oznaką że dziadostwo obrywa i te toksyczne trupy krętków zatruwają
                                    organizm...jak przetrzymasz będzie lepij...życzę Ci tego z całego
                                    serca, pozdrawiam i ściskam Kasia.
                                    • anyx27 Re: tragedia! 04.09.08, 19:24
                                      ja narazie tini nie wlaczam, tylko biotraxon i xitrocin biore.
                                      dobrze, ze dziadostwo zdycha smile)) tyle lat z tym walcze, to przeciez
                                      teraz sie nie poddam, kiedy wreszcie cos sie rusza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka