Dodaj do ulubionych

Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową

05.05.08, 23:02
Dr jones potwierdzil,ze borelioza przenosi sie droga plciowa sad
czyli nasi partnerzy, mezowie, zony, kochankowie czy kogo kto woli
sa pozarazani sad(( i co teraz? kurcze, co to za paskudna choroba!
moj maz nie zgodzi sie ani na badania, ani na leczenie. i klapa sad((
Obserwuj wątek
    • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 05.05.08, 23:18
      Są pozarażani, albo i nie są.
      Zapomniałaś o byłych tongue_out

      Może trzeba zacząć pukać do wenerologów zamiast do zakaźników? wink
    • tadeusz998 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 05.05.08, 23:21
      Jestem w szoku , liczba chorych podwoiła sie .Pod znakiem zapytania stoją inne
      drogi zarażenia .
    • dartom.www Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 05.05.08, 23:46
      to ja mam isc teraz do bylych i powiedziec im o tym???? suspicioussuspicioussuspicious
      • mariano_84 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 05.05.08, 23:52
        Bycie samemu ma jednak swoje plusysuspicious
        • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 00:12
          Całe mnóstwo. Gdyby tak jeszcze nie miało tych paru minusów wink

          A co do mówienia, to może i jestem podła jędza, ale ja bym rozpatrywała każdy
          przypadek indywidualnie tongue_out
          • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 00:42
            I tu pojawia sie kolejna mozliwosc - moze ci, ktorzy nie pamietaja
            kleszcza, borelioze dostali w prezencie od kogos? takich pytan jest
            mnostwo sad

            Tadeuszu drogi, a moze i potraja, zalezy jakie kto ma upodobania wink

            Mariano, bardzo ci wspolczuje, ze jestes sam, a jeszcze bardziej, ze
            masz takie zdanie na ten temat sad

            Co do bylych, to moze trzeba powysylac anonimowe wiadomosci z
            linkiem do forum, moze da im to cos do myslenia wink

            A tak powaznie, to jest to naprawde przykre, ze bedac chorymi,
            nieswiadomie krzywdzimy innych sad

            Moze, zeby zweryfikowac te informacje zarzadzimy akcje "zbadaj
            swojego partnera". zbadaj w sensie, zeby wyslac krew na badania do
            poznania oczywiscie. i zobaczymy, jakie beda wyniki.
            • greta32 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 07:07
              Moi partnerzy byli i obecni sa zdrowi pomimo faktu iz choruję ponad
              20 latsmileMało tego. Ich kondycja fizyczna i zdrowotna jest godna
              pozazdroszczenia. Nijak tu się nie sprawdza teoria o zarażaniusmile
              <ewcia>
              • kosa05410 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 09:05
                Ciezko powiedziec.
                Szwagier chory (od 10 lat)- siostra zdrowa
                Tata chory (od min 10 max 20+ lat) - mama zdrowa
                Jedynie ja chory i zona chora (ale na 99% wiemy od kiedy i od czego)
    • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 09:19
      jeśli zaraziłam męża, to już nie chce mi sie żyć...jestem
      załamana...anyx gdzie była o tym mowa........zaraz serce mi
      pęknie.mam dość.
      • aqarel Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 09:52
        swigonka napisała:

        > jeśli zaraziłam męża, to już nie chce mi sie żyć...jestem
        > załamana...anyx gdzie była o tym mowa........zaraz serce mi
        > pęknie.mam dość.

        Nie rozpaczaj... i tak nie mamy wpływu na to czy BB się rozwinie na maxa po
        dziabnięciu przez komara,pluskwy,kleszcza...czy "dziabnięciu" przez męża. wink

        "Jego opinia na
        temat dodatnich wyników przy kompletnym braku objawów (tak jak u
        mojego męża)jest taka, że człowiek nie jest chory, ma tylko dodatni
        wynik. Jednak powiedział mi, że jest absolutnie pewne, że bb
        przenosi się drogą płciową i w naszej sytuacji kiedy ja mam
        boreliozę z imponującym zestwem objawów, powinniśmy leczyć się
        oboje. Zaskoczyło mnie, że dr Jones wcale nie jest zwolennikiem
        bardzo wysokich dawek leków"

        relacja 484848a z USA
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70169120&a=79178103&s=1
        • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 10:10
          Moj mąz tez nie ma objawow, ale sami wiecie jak to jest i z wynikami
          i z objawami. ja mam wyniki ujemne nma borelke (i ELISE i WB), a
          objawy pojawily sie po 17 latach od zarazenia. czyli przez te 17 lat
          bylam zdrowa - tak myslalam. niestety wiec to, ze ktos ma negatywne
          wyniki i zadnych objawow, nie oznacza, ze jest zdrowy sad

          Swigonko, pisala o tym 484848a, ktora wrocila wlasnie ze stanow od
          dr Jonesa.

          Ale wiecie, o czym teraz mysle? o tym, ze dopoki nasi partnerzy nie
          zaczna sie leczyc, to nasze leczenie tez nie ma sensu sad bo co z
          tego, ze my sie trujemy abx od miesiecy, skoro caly czas ta borelka
          wraca do nas od partnera? i nawet, jesli my sie jej pozbedziemy, to
          partner znow nas zarazi! i to jest przerazajace sad a jak namowic
          faceta, ktory nie ma objawow i na sugestie, zeby sie zbadal, upiera
          sie, ze zadnej boreliozy nie ma? ....
    • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 11:35
      A skad ten dr. Jones bierze te informacje? Jak dotad wszystkie opublikowane
      badania na ten temat mowia cos innego. Podobno jakistam doktor znalazl w spermie
      kretki i to tyle. Nie ma zadnego udokumentowanego przypadku przeniesienia
      boreliozy droga seksualna. Nie mozna wpadac w panike, tylko dlatego, ze
      Amerykanie twierdza, ze zarazaja sie od partnerow. Przeciez tak latwo jest
      przeoczyc kleszcza. A juz pomysl, zeby zaczac leczyc partnerow, to juz kompletna
      przesada. Zwlaszcza, ze leczenie niesie za soba tyle skutkow ubocznych.
      • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 11:44
        staph napisała:
        > A skad ten dr. Jones bierze te informacje? Jak dotad wszystkie
        opublikowane
        > badania na ten temat mowia cos innego.

        Podaj mi prosze linki do tych publikacji, chetnie poczytam.

        Dr Jones jest autorytetem w leczeniu boreliozy, zajmuje sie tematem
        od kilkudziesieciu lat, ma tysiace pacjentow. nie bede wdawac sie w
        dyskusje, poniewaz nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale na
        pewno zaz i nie tylko maja linki do prac dr Jonesa i wiecej na temat
        powiedza.
        • borelka46 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 12:35
          A Ja myśle,że z krętkami w spermie to znowu taka loteria jak znależć je we
          krwii. To znaczy u jednego tam dotrą a drugiego nie. Dodatkowo mogą się pojawiać
          przecież w tych różnych miejscach okresowo - więc na razie największa fantazja
          nam nie pomoże wiedzieć na pewno.
        • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 13:44
          Prosze, pierwsze z brzegu:
          PMID: 10386432
          PMID: 2012256

          Nie rozumiem dlaczego ludzie predzej zaloza, ze zarazili sie od partnera niz ze
          po prostu nie zauwazyli kleszcza.
          Badan przeprowadzonych na ludziach nigdy nie bylo i nie bedzie, bo to nie jest
          etyczne. A przeciez, zeby udowodnic zalozenie, ze borelioza przenoszona jest
          przez kontakt sexualny (poprzez obserwacje kliniczne) nalezaloby odizolowac
          grupe zdrowych ludzi od srodowiska naturalnego i obserwowac czy sie zaraza od
          swoich partnerow. >.>
          Dlatego tez interesuje mnie skad Dr. Jones wzial swoje informacje. Nie chodzi mi
          tu o jakies klotnie na temat kto ma racje, a kto nie. Szczerze mowiac ten post
          wywolal niezle zainteresowanie przy naszym stole w trakcie lunchu, hehe. Ludzie
          z ktorymi pracuje zajmuja sie chorobami odleszczowymi od wielu lat. Nie prowadza
          badan klinicznych, zajmuja sie patogeneza infekcji, dlatego podejrzewam, ze
          jesli rzeczywiscie Dr. Jones opublikowal swoje badania a temat przenoszenia
          boreliozy droga plciowa, to wszyscy uznamy to za przelom. Bo przeciez znaczyloby
          to, ze musza istniec inne mechanizmy inzwaji na poziomie molekularnym, ktore
          wymagaja dalszych badan.

          Jak pisalam wczesniej, poki co nie nalezy siac paniki i wyszukiwac wszystkich
          bylych partnerow, zeby sobie robili testy na borelioze. Juz w tej chwili lekarze
          nie traktuja nas powaznie. Jak jeszcze zaczniemy zadac leczenia partnerow (w
          dodatku asymptomatycznych) to juz nie wiem co bedzie...
    • m1oonia Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 12:58
      To nie może być prawdą! Pamiętam jak pół roku temu spytałam się
      zakaźnika w Poznaniu o tą sprawę, to o mało mnie nie wyrzucił z
      gabinetu twierdząc, że podważam jego autorytet. Powiedzcie jeżeli
      uda mnie się namówić chłopaka na badanie to wystarczy WB, czy od
      razu robic też na koinfekcje?..jestem załamana...
      • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 13:17
        Ludzie kochani, o jakim autorytecie oni bredzą?

        Poza tym, może ja mam napaprane w mózgu, ale autorytet to można podważać w
        obecności osób trzecich, które daną osobę za autorytet uznają. A nie kiedy
        jesteś z konowałem sam na sam, bo niby w czyich oczach miałby wtedy ten
        aftorytet ucierpieć?
        No chyba, że chodzi o to, że gdy pacjent ma własne zdanie, to aftorytet
        przestaje być aftorytetem sam dla siebie. Hmm... szczere wyrazy współczucia wink
        • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 13:23
          Monia ! Blagam, nie pisz, ze autorytetem jest jakis lekarz z
          Ponania, bo dla mnie zaden zakaznik w Polsce nie jest autorytetem.
          jak spytalam takiego autorytetu o borelioze wrodzona, to mnie
          wysmial. malo tego, stwierdzil, ze skoro nie mam WB dodatniego,
          tylko PCR, to nie mam boreliozy, a moje objawy to pewnie
          rzeczywiscie nerwica. jesli chcesz wierzyc temu panu, to wierz, ale
          na zdrowie to ci nie wyjdzie sad
          moja Pani doktor, ktora jest oswiecona w sprawie boreliozy tez
          mowila, ze nie mozna sie zarazic droga plciowa, dopoki nie bylo
          badan wiarygodnych na ten temat. pozdr
          • aqarel Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 13:33
            Jak się "straszymy" to proszę bardzo"

            "Oprócz bezpośredniej dokuczliwości i alergii komary są groźnymi wektorami,
            które przenoszą chorobotwórcze dla człowieka i zwierząt mikroorganizmy. Obecnie
            znanych jest już ponad 200 (w Europie około 50) różnych wirusów transmitowanych
            przez ponad 100 gatunków komarów z 16 rodzajów (w tym 40 gatunków z rodzaju
            Aedes i 20 Culex). Większość przenoszonych przez komary wirusów krąży wśród
            ptaków lub ssaków, a człowiek jest na ogół bocznym ogniwem tych układów. Wraz z
            krwią chorego kręgowca, samica komara przenosi mechanicznie do człowieka, m.in.
            wirus myxomatozy królików, zarazki turalemii, ospy ptaków oraz wąglika. W Polsce
            wykrywano samice komarów Aedes spp. i An. maculipennis naturalnie zakażone
            wirusem kleszczowego zapalenia mózgu. Wykorzystując wiele metod biologii
            molekularnej (np. metodę polimerazowej reakcji łańcuchowej - PCR i
            immunofluorescencji pośredniej - IFA) wykazano, że niektóre krajowe gatunki
            komarów (z rodzajów Culex i Anopheles i Aedes) pobierające krew różnych ssaków z
            rodzaju Aedes (odławiane w Puszczy Białowieskiej, okolicach Gdańska, Szczecina i
            Wrocławia) mogą wspomagać obieg krętków Borrelia burgdorferi w naturalnym
            ognisku boreliozy z Lyme."
        • dartom.www Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 11:21
          zakaźnicy w Polsce?? to banda matołów, ignorantów i bezczelnych ludzi, nic nie
          wiedzą np. o zaburzeniach psychicznych w boreliozie (co dla mnie bylo kluczowe)

          pisze o ''lekarzach'' z woj. warmińsko-mazurskiego
    • m1oonia Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 13:44
      Co do autorytetu- sam zakażnik stwierdził, że to on ma wiedzę,
      jeździ na sympozja i wykłady i jest specjalistą w tej dziedzinie.
      Dla mnie nie jest autorytetem(tak dla sprostowania)- troszeczkę się
      powłóczyłam po różnych "specjalisyach" aż trafiłam do Krakowa także
      wiem jakie jest podejście lekarzy do tematu boreliozy w naszym
      krajusmile
      • tomiro_999 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 23:01
        a ja jednak mysle ze co niektorzy popadaja w jakas chora paranoje!
        ciekawe w jaki sposob ten pan doktor doszedl do takiego wyniku? intuicja? a moze
        przeprowadzal jednak badania na ludziach...? watpliwe
        niedlugo dojdzie do tego ze przestaniemy wychodzic z domu a jedzenie beda nam
        podawac na jakims kiju

        zdrowia wszystkim zyczce i... optymizmusmile
        • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 23:45
          Tomiro, a w jaki sposob udowodniono, ze hiv przenosi sie droga
          plciowa? odpowiedz sobie, to bedziesz znal odpowiedz i na pytanie
          dot. boreliozy. tak samo jest z borelioza wrodzona. poza tym
          wystarczy poczytac historie z forum, takich pozarazanych partnerow
          troche tu jest. jasne, ze zawsze jest szansa, ze podlapali chorobe
          od kleszcza/komara/meszki/nimfy, ale tak przez przypadek kilka osob
          w rodzinie? ja w takie przypadki nie wierze.
          Dr Jones ma na koncie kilkanascie/kilkadziesiat? przypadkow osob
          chorych, robil wiele badan naukowych i ja wierze w to co mowi, bo
          jesli on nie ma racji w kwestii boreliozy, to kto?
          • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 06.05.08, 23:46
            oczywiscie kilkadziesiat TYSIĘCY mialo byc wink
            • kosa05410 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 00:04
              Dla mnie to tez podpada pod histerie. Przyklad mojej rodziny zaprzecza tej
              teorii. Tata chory 10+ lat - mama zdrowa. Szwagier chory 10 lat - siostra
              zdrowa. Ale moze sie myle ... Oby nie.

              A co z koinfekcjami? Oczywiscie mozna miec juz przed zarazeniem sie borelioza
              inne koinfekcje, ale prawdopodobienstwo jest male. Wiec jesli partnerzy maja
              calkiem rozne infekcje to uwazem ze zrodlem zakazenie nie byla jednak druga
              osoba, a jakis robaczek. Tak jest ze mna i zona. (ja batonella, zona erlichia i
              jersinia)
              • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 00:17
                Kosa,a skad wnioski o zdrowych osobach? robily badania?
                Wiesz z koinfekcjami bywa roznie, bo przeciez jest duzo falszywie
                negatywnych wynikow. i to, ze ty masz np. tylko bart w badanich, a
                zona jers i erlichie, to przeciez nie oznacza, ze ona nie ma bart, a
                ty jers i erlichii. to jedynie znaczy, ze nie wyszly wam w badaniach
                te bakterie. ja mam np. w badaniach jers, cpn, mykoplazmy i bart, a
                moja cocia tylko bart. a ma borelioze wrodzona, czyli wszystkie
                koinfekcje powinna miec takie same.
                • kosa05410 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 00:40
                  Tak robily. Mama nawet trzy razy - 2x PCR i WB.

                  Troche zbyt czarno to wszystko widzisz. Troche optymizmu !
                  Badania na koinfekcje moze nie sa idealne, ale nie dajmy sie zwariowac, bo wtedy
                  trzeba by leczyc z gory wszystko. Jesli terapia daje rezultaty to nie ma co
                  szukac dziury w calym.

                  A co do boreliozy wrodzonej - sa na to jakies artykuly? Mozesz mi podeslac? W
                  zwiastunie "Under our skin" mowia, ze nie ma zadnego udokumentowanego przypadku.
                  Moze wiec wasze roznice w koinfekcjach nie sa przypadkiem?

                  Tylko sie na mnie nie denerwuj smile Nie chce tu niczego negowac. Tylko zadaje
                  pytania smile
                  • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 01:12
                    Kosa, Nie potrafie podac zadnego linka do artykulu czy badan.
                    opieram sie jedynie na tym, co twierdzi dr Jones i na przykladzie
                    naszych chorych forumowych dzieci.

                    Jesli chodzi o roznice w koinfekcjach, to raczej malo prawdopodobne,
                    ze 2miesieczne dziecko ugryzl kleszcz, tym bardziej, ze dziecko jest
                    z lutego, czyli musialoby to stac sie w okresie luty-kwiecien.

                    A co do udokumentowanych przypadkow, to mysle, ze to raczej bylo
                    powiedziane ironicznie, w takim sensie, ze nie ma udokumentowanych
                    przypadkow = nie ma problem. a pacjenci z ewidentnie wrodzona
                    borelioza niestety sa. a ile jest w Polsce udokumentowanych
                    przypadkow chorych na borelioze, a ilu chorych w rzeczywistosci?

                    Wiadmo, ze wszystko to , co my tu sobie piszemy, to czyste dywagacje
                    i tak mozemy sobie gdybac, ale fakt faktem, ze problem jest.

                    I jeszcze pytanko. czy macie dzieci?

                    P.S. A czemu mialabym sie denerwowac? przeciez tylko sobie
                    dyskutujemy smile
                    • kosa05410 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 09:29
                      Nie mamy. Ale probwalismy miec. Niemoc pojawila sie wraz z borelioza.
                      Teraz musimy poczekac.
    • cattie-brie Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 09:31
      w FAQ jest napisane.. myślałam że tam są już raczej prawdziwe informacje
      (mam nadzieję, że jednak nie jestem chora, bo oddawałam krew nawet co 3
      miesiące.. ehh)
      • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 10:06
        No niestety porownanie HIV do borreli jest z kategorii "co ma piernik do
        wiatraka". Tutaj nie ma miejsca na dyskusje. Bo jak narazie jedynym przytaczanym
        argumentem jest, ze dr. Jones mial wielu pacjentow wiec wie najlepiej.
        • borelka46 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 10:33
          Stapf, niestety Hiv ma bardzo dużo do BB .
          • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 11:30
            co masz na myśli??????????
            hiv to wirus, a my mamy do czynienia z balterią.
            • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 11:30
              bakterią
          • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 12:09
            no wlasnie,1. wirus vs bakteria, juz z tego powodu nie ma sensu porownywac obu
            infekcji
            2. reserwuar - dla HIV my jestesmy glownym rezerwuarem, dla borreli jestesmy
            tzn. "dead-end host" (dlaczego? dlatego, ze kleszcze nie zarazaja sie od nas,
            ani ludzie nie zarazaja sie od ludzi(!))
            3. wektor - dla HIV nie ma, dla borreli kleszcz (na pytanie dlaczego natura
            wymyslila sobie wektory infekcji chyba nie musze odpowiadac)
            4. ilosc patogenow we krwi. w przypadku nieleczonej infekcji HIV wiremia jest
            bardzo wysoka, w przypadku boreliozy bakteremia praktycznie znikoma (pdlatego
            przed badaniem PCR kaza brac matronidazol lub citrosept jesli badanie moze
            wykryc nawet jedna kopie bakterii we krwi)
            5. miejsce namnazania - HIV - komorki krwi, borreli - tkanki organow
            6. wykrywalnosc patogenow w spermie - HIV - wysoka, borrelia - praktycznie zadna
            etc.
            To sa tylko te najprostsze i najbardziej podstawowe roznice miedzy HIV i borrelia..
            • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 12:48
              Borelioza jest bardzo podobna do HIV pod wieloma wzgledami. np. tak
              samo przenosi sie z czlowieka na czlowieka. (Staph, na forum juz
              wiele razy pojawila sie informacja, ze bb znajdowano w spermie).
              Roznice sa takie, ze ludzie z HIV maja lepsza diagnostyke, darmowe
              leczenie, zrozumienie u lekarzy, uznana chorobe. To fakt, bardzo sie
              roznia...
              • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 13:03
                Okay, nie ma sensu tematu kontynuowac, i tak nikt nikogo nie przekona. Ja tylko
                czekam na te tytuly publikacji dr. Jonesa.
                Szkoda tylko, ze takie nieuzasadnione informacje pojawiaja sie na forum i ludzie
                sie potem niepotrzebnie martwia. No coz, dla Ciebie "weneryczna borelia" bedzie
                dodatkowym powodem do stresu, dla mnie nie wink)
                • zazule Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 14:25
                  Kretek blady przenosi sie droga kontaktów sekualnych.
                  Dlaczego mielibysmy zalozyc ze krętk borelli sie nie przeniesie?

                  Tu nie chodzi tylko o doświadczenie dr Jonsa ale o doswiadczenia
                  innych lekrzy leczacych bb w USa, ich zdaniem takie zjawisko
                  istnieje.
                  zaz
                  • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 15:27
                    Leptospiroza zarazamy sie przez kontakt z moczem zarazonych zwierzat (Leptospira
                    to tez kretek) w takim razie powinnismy zalozyc, ze borelioza rowniez zakazamy
                    sie w ten sposob?

                    Sorry, ale to wszystko to jest tylko takie gdybanie, niczym nie potwierdzone.
                    Rozumiem, ze lekarz moze miec teorie, ze borelioza przenoszona jest przez
                    kontakty seksualne, ale straszenie ludzi, ze pozarazali swoich bylych i obecnych
                    partnerow, bez zadnych dowodow/argumentow, ze tak rzeczywiscie sie dzieje, jest
                    po prostu nieprofesjonalne (zeby nie powiedziec glupie). Nie wiem jak dr. Jones
                    sie rzeczywiscie wyrazil, ale jest roznica miedzy podaniem swojej teori na dany
                    temat, a stwierdzeniem faktu.
                    • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 16:30
                      Staph, tu nie chodzi o straszenie, bo gdyby o to chodzilo, to forum
                      nie mialoby sensu, bo czytajac je od deski do deski, mozna sie nie
                      tylko przestraszyc, ale przerazic sie na smierc!

                      Chodzi o to, zeby miec to na uwadze. lepiej byc realista w tym
                      przypadku, niz optymista, bo niestety brak wiedzy nie sprawi, ze nas
                      to nie spotka.
                      • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 16:37
                        nalezy przyjąć, że istnieje taka możliwość, ale.....chyba nie możemy
                        wariować. ja po tej informacji chodziłam rozdygotana przez 24h. boje
                        sie, że nieświadomie mogłam sprzedać to g....męzowi. wierze jednak,
                        że tak sie nie stało. są przypadki przekazania krętków tą drogą-ale
                        z drugiej strony nie wiadomo, czy faktycznie owego partenra kiedyś
                        tez coś nie dziabnęło. co do dzieci, to ryzyko przekazania choroby w
                        łonie matki jest na pewno większe, ale przeciez tez nie jest to
                        regułą! są kobiety chore na bb, które urodziły zdrowe dzieci, bo np
                        nie wiedziały że mają kretki. trzeba być realistą- dlatego mąz
                        zgodził sie na badanie- ale i optymstą, że wszystko będzie ok. jaki
                        sens miało by nasze leczenie? zaraz sie okaże, że wizyta u dentysty
                        może być groźna. ja nie chce do końca swoich dni żyć w strachu sad
                        musze w coś wierzyć, w to, że wyzdrowieje, że nie przekazałam coroby
                        mężowi i w to, że uda nam sie "wydać" na świat zdrowe dziecko.
                        inaczej po co to wszystko......
                    • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 16:52
                      > Sorry, ale to wszystko to jest tylko takie gdybanie, niczym nie potwierdzone.

                      A Ty robisz coś innego?
                      Chyba lepiej zakładać możliwość zakażenia partnera i uważać, co się robi, niż
                      potem dowiedzieć się, że przez naszą radosną beztroskę zamiast jednej są w domu
                      dwie boreliozy do leczenia.
                      • staph Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 17:31
                        Mhm, ja robie cos innego. Moze to takie zboczenie naukowe, ktore kaze mi myslec,
                        ze jesli patogeneza choroby zaprzecza mozliwosci przenoszenia droga plciowa, to
                        znaczy, ze tak sie nie przenosi. Na zwierzakach rowniez pokazano, ze nie ma
                        transmisji horyzontalnej.

                        Nikt tutaj nikomu nie zabrania sie zabezpieczac "na wszelki wypadek". Ja uwazam
                        to za zbedne, moj partner rowniez i jest okay.
                        Jedyne o co mi chodzi, to wlasnie to, zeby nie twierdzic, ze transmisja droga
                        seksualna to fakt. Jest to niesprawdzona teoria, o ktorej warto wiedziec i
                        samemu zdecydowac czy warto ja brac na serio czy nie. Jak juz pisalam, szerzenie
                        tego typu "hipotez" moze doprowadzic, ze ludzie zaczna podejrzewac partnerow
                        seksualnych o to, ze ich zarazili, a nie, ze chorobe maja od kleszcza, ktorego
                        np. przeoczyli.
                        Ten pierwszy post na pewno zalamal kilku forumowiczow (wywolal poczucie winy?),
                        bo przeciez nikt nie chce zeby przez nich cierpieli jego bliscy. Stad moje
                        zdanie, ze to "straszenie" bylo niepotrzebne i nieuzasadnione.
                        • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 17:45
                          Poproszę o wyjaśnienie w jaki sposób patogeneza boreliozy zaprzecza możliwości
                          przenoszenia tej choroby drogą płciową.
                          Na czym polegały te badania na zwierzętach?


                          Mnie się tak coś zdaje, że informacja o tym, że zaraziło się bliską osobę, bo
                          olało się zagrożenie o wiele bardziej podłamie człowieka niż sama informacja o
                          tym zagrożeniu.
                          • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 15.05.08, 21:41
                            Hmm... dzięki za odpowiedź wink
                            • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 15.05.08, 23:42
                              Swigonko, to mogl byc przypadek. ale slyszalam o herxach po
                              citrosepcie, wiec kto wie. ja nic po tym nie mialam. moj maz tez
                              dobrze sie czuje, do tego bierze na rozwalona noge abx z tej grupy
                              co biotraxon. czuje sie poki co dobrze, ale poniewaz ja tez nie
                              mialam herxow, to jakos mnie to nie uspokaja sad ale nie ma co
                              gdybac, beda wyniki, bedziemy dyskutowac i ewentualnie dzialac.
                              pozdrawiam, trzymaj sie!
                    • mrowkolew Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 16.05.08, 01:17
                      przepraszam,że się tak wtrącę w temat- ja mam swoja teorię na temat przenoszenia
                      borrelia drogą płciową-chyba jest to możliwe, ale tylko w wypadku objawów (a
                      więc wtedy gdy krętki są w tych narządach, a jak wiemy poszególne podgatunki
                      borrelia mają nieco inne target-jedne np. układ nerwowy, inne stawy)-moja teoria
                      wynika z faktu iż u mojego psa z neuroboreliozą niecały rok przed objawami
                      neurologicznymi zaczęły się kilkukrotne zapalenia pochwy-tylko czysty śluzowy
                      wyciek i zaczerwienienie tylko końcówki sromu (podobie jak moze być na początku
                      u królików przy Treponema cuniculi wywołujacym kiłę królików-też ta sama rodzina
                      bakterii-krętki), ostatnie teraz przez 2 dni, drugi i trzeci dzień od włączenia
                      metronidazolu, przeszło bez innych leków niż to co teraz jej podaję czyli
                      amoksiklav+metronidazol

                      tak więc zapewne nie wszyscy zarażają ale jak mieli objawy, które zresztą są
                      wymieniane w objawach przez dr.Burascano-czyli tez z dróg moczopłciowych
                      zapalenia-to w tym czasie pewnie mogli zarażać, dochodzą do tego inne
                      aspekty-może zakażenie ta drogą może ułatwić dodatkowy czynnik czyli jakieś
                      zranienia, osłabienie przez stany zapalne (nadżerki itp.)-u partnera w tym samym
                      czasie
    • nataszkam do staph (panibiolog?) 07.05.08, 17:25

      Czy HIV nie przenosił się drogą płciową, póki tego nie potwierdzono
      w badaniach?
      • staph Re: do staph (panibiolog?) 07.05.08, 17:36
        Wiesz nataszkam, troche to smutne, ze probujesz mnie obrazac ("panibiolog?")
        tylko dlatego, ze tematu nie rozumiesz.
    • nataszkam ad tematu 07.05.08, 17:38

      Są dwie sprawy- zarażenie kobiety przez jej partnera i sytuacja
      odwrotna. Wg mojej wiedzy, trudniej jest zarazić faceta HIVem, niż
      odwrotnie.

      Moje zdanie jest takie, że:
      - póki nie udowodniono, że borelioza NIE może sie przenosić drogą
      płciową, należy traktować ją jak HIV czy każdą inną chorobę,
      przenoszoną tą drogą
      - osoby takie jak dr Jones mają kilka tysięcy pacjentów, którymi się
      zajmowali / nadal zajmują- wg swojego doświadczenia mają więc
      podstawy sądzić to, co głoszą

      Powoływanie się na badania? Hm... Staph, a na jakie badania powołuje
      się np. sławny "doktor" K-sz z Wolskiej odsyłając ludzi z dodatnim
      IgG w Elisie i kupą objawów do psychiatrów, bo nie chce leczyć
      boreliozy? A może zna jakieś badania, podważające wartość PCRa w
      boreliozie, na wyniki których ponoć cały zielenieje i pianę toczy?

      Jeśli chory jest mężczyzna, łatwiej MOŻE zarazić kobietę- ot, choćby
      mikrourazy podczas stosunku plus obecność krętków w spermie daje
      takie prawdopodobieństwo. Nie wiem, czy u kobiety w śluzówce pochwy
      ktokolwiek badał obecność krętków, ale wg mnie ryzyko zakażenia
      faceta przez chorą na borelioze partnerkę jest pewnie zdecydowanie
      mniejsze. Odrębna sprawa to współżycie podczas miesiączki lub w jej
      końcówce.
      • swigonka Re: 07.05.08, 17:58
        w wymazie z pochwy też powinny wyjśc jeśli są/były, czy sie myle?
      • aqarel prowirus czy bakteria 07.05.08, 18:00
        "Toczy sie na świecie ozywiona dyskusja na temat bakterii majacych
        tzw formę L czyli bez sciany komórkowej prowirusa."
        "..krętki moga miec formę L czyli "uspionego" prowirusa..."

        "prowirus, stan wirusa, w którym jest on zintegrowany z genomem komórkowym i
        jego replikacja skoordynowana jest z replikacją genomu komórki, co powoduje
        przekazywanie wirusa następnym pokoleniom komórek."

        "Gdy usuniemy ścianę komórkową w środowisku izotonicznym to w przypadku Gram (+)
        otrzymujemy protoplasty a w przypadku Gram (-) sferoblasty. Niektóre bakterie
        same mogą pozbawić się ściany komórkowej, np. aby usunąć miejsce docelowe dla
        antybiotyków. Powstają wtedy formy L – bakterii, które różnią się od
        sferoblastów i protoplastów tym, że mogą się rozmnażać i mogą odbudować ścianę
        komórkową – wrócić do formy podstawowej"
        • anyx27 Re: prowirus czy bakteria 07.05.08, 19:43
          Nataszkam, zgadzam sie w 100%!

          Staph, piszac ten post chodzilo mi przede wszystkim o to, zeby
          wbudzic czujnosc, a nie poczucie winy i przerazenie. Ja czuje sie
          oczywiscie fatalnie z tym, ze moglam zarazic partnera, ale chodzi mi
          tez o to, ze nasze kilkunasto- / kilkudziesieciomiesieczne leczenie
          moze okazac sie bezsensowne, jesli okaze sie, ze partner tez ma bb,
          bo bedzie nas znowu zarazal, jesli sam nie bedzie sie leczyl.
    • zazule Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 07.05.08, 23:53
      Troche z Lymenetu. Jak widac zdania sa podzielone.

      flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=054121
      flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=065976
      • tadeusz998 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 01:09
        Ciekawy jest pogląd , że przy antybiotykach nie można zarazić , ponieważ wtedy
        nie ma krętków w płynach ustrojowych .
        • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 01:18
          Tadeuszu, nie wiem, jak to jest przy abx. nawet, jesli to prawda, ze
          osoba leczaca nie zarazi drugiej osoby, to nalezy zalozyc, ze osoba
          nieleczaca sie, a wczesniej zarazona, moze z powrotem zarazic osobe
          leczaca sie. namieszalam, ale mam nadzieje, ze wiesz, o co mi
          chodzi wink pozdr
    • efemerydy Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 10:20
      Temat jest bardzo ciekawy i kontrowersyjny. Ja też spróbuje dorzucić
      swoje przysłowiowe 3 grosze. Otóż zaszłam w ciążę prawdopodobnie gdy
      mąż był już chory, a jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. Z racji
      wykonywanej pracy kleszcze wręcz go pożerały. Rumieni jednak nie
      było, a to co było to mówił że go meszka użarła. Miał całą masę
      objawów, teraz to wiem, wtedy nie. Biegał po lekarzach którzy
      leczyli go na zapalenie stawów. Z człowieka aktywnego stał się
      wiecznie zmęczonym "kanapowcem". Jego ukochane wędkowanie, bieganie
      z wykrywaczem po polach i inne zajęcia których miał całą mase, stały
      sie w pewnym momencie ponad jego siły czy też chęci.Aż w końcu po
      kolejnym kleszczu wylazł rumień na pół pleców. I tak sobie chodził z
      ta ozdobą wciąż twierdząc że to kolejna meszka. Ten właśnie rumien
      zbiegł sie z momentem w którym moja ciąża mimo braku zagrożenia i
      dobrych wyników badań- obumarła.To był 17 tydzień gdy trafiłąm do
      szpitala, ale prawdopodobnie już sie to stało jakiś tydzien/dwa
      wcześniej.W końcu postraszyli go koledzy- ratownicy medyczni i
      zdecydował pójść z tym do lekarza. Ten oczywiscie "leczył" go
      doxy.Byłąm w tym czasie na L-4 i miałam sporo czasu aby pobuszować
      po internecie i dowiedzieć się czegos o boreliozie. Trafiłam na to
      forum i wkrótce mąż zaczął sie leczyć w Krakowie. Ale do czego
      zmierzam.Kleszcza nie miałam ok 3 lat, a od momentu w którym
      zachorował mój mąż, moje samopoczucie równiez sie zdecydowanie
      pogorszyło. Nie jest to z pewnoscia depresja po starcie dziecka, bo
      jestem cholernie silna babą i mam jeszcze dwóch smyków którym musze
      sie poswięcić. Przeglądając FAQ wyodrebniłam u siebie pewien zespół
      objawów:

      zmiana masy ciała –przybranie ok 20 kg, zmęczenie (wczoraj nie
      poszłam do pracy a dzieci nie posłałam do szkoły i przedszkola bo
      nie byłam w stanie wstać i ich wyprawić, ogarnełam sie dopiero około
      południa a maluchy radziły sobie same, to było silniejsze ode
      mnie) ,bóle uszu, słaba wytrzymałość fizyczna, czasami drętwienie
      kończyn lub tylko palców które budzi mnie ze snu, bóle bioder,
      sztywność stawów i kręgosłupa szyjnego (to chyba jest najgorsze-
      zasypiam i budzę się z bólem, nie wiem jescze na czym polega to
      trzeszczenie, ale ja mam wrazenie jakby w czasie poruszania głową
      kręgi tarły sie jeden o drugiego), zmiana rytmu wypróżnień (zaparcia
      lub biegunka),bóle w klatce piersiowej(EKG nic nie
      wykazało),przeszywające bóle od najmniejszych palców dłoni po jamę
      brzuszną, skoki pulsu i skoki ciśnienia krwi („wiem kiedy, bo
      mam „świetliki” w polu widzenia),
      zaburzenia widzenia: nadwrażliwość na światło badanie okulistyczne
      nie wykazało zmian, nadwrażliwość na dźwięk,
      zawroty głowy, zła tolerancja alkoholu i nasilanie się objawów po
      alkoholu – nie piję już wcale bo nawet ½ piwa potrafi mnie
      zamroczyć, zaburzenia koncentracji i otępienie: trudności w
      znalezieniu potrzebnego słowa, problemy z rozumieniem tekstu
      czytanego, wzmożona ilość błędów ortograficznych, trudności w
      rozumieniu dłuższych zdań lub szybkich dialogów, liczne wypadki "z
      nieuwagi", zapominalstwo, luki pamięciowe, dezorientacja ( nawet nie
      wyobrażcie sobie jak długo piszę ten tekst i le razy go sprawdzałam)
      uczucie "odrealnienia", (ostatnio zapomniałam o wywiadówce), zmiany
      nastroju, drażliwość, "parkinsonowskie" drżenia rąk – ale to chyba
      po kawie, nadwrażliwość na zapachy - do tego stopnia że mam odruchy
      nazwijmy je „zwrotne” lub od razu boli mnie głowa.

      Nie podejrzewam że to był kleszcz, ani że taka moja"uroda". Jesli
      zrobie badania i potwierdza one borelioze, to bede pewna że mam to
      od meża, bo nie ma w moim przypadku innej opcji. Rok temu dosłownie
      roznosiła mnie energia, teraz to ja jestem 'kanapowcem" który wciaż
      by spał. Mąż kończy leczenie,jeszcze tylko przeżyc komunię starszego
      syna,wiec finansowo nam ulży i bedę mogła sie zbadać. O wynikach z
      pewnościa Was poinformuję. Pozdrawiam gorąco.
      • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 11:26
        efemerydy- ciesz się, że masz już dzieciaczki....
        ja jestem załamana. cholera! czy z tego wogóle da się
        wyjśc!!!!!?????? robimy mężowi ilościowy PCR- tak zaleciła dr Beata.
        końca tragedii nie widać....pytam się ZA CO DIASKA TAK
        CIERPIMY???????? sad
        • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 13:52
          swigonka napisała:

          > końca tragedii nie widać....pytam się ZA CO DIASKA TAK
          > CIERPIMY???????? sad

          Za darmo, swigonka. Za darmo big_grin
      • borelka46 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 12:04
        Mimo to nie wyklucza to np. ugryzienia komara. Objawy masz typowo boreliozowe
        ,ale to wiesz. Trzymam kciuki za komunię synka i Ciebie,mąż kończy leczenie?
        jego stan wrócił do normy?
        I do Stapf - masz rację panika nie jest nikomu potrzebna a już na pewno nie
        nam. Rozumiem Cię, prawdę często tropi się w emocjach, tacy już jesteśmy my
        ludzie. Mam również nadzieję ,że nie, ale podejrzenia spore -czas pokaże.
        • efemerydy Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 12:17
          Mąż już ostatni miesiąc na abx. Potem PCR ilosciowy. Objawy ustapiły
          jakieś 3 miesiące temu. Teraz znów go nosi. Mam nadzieje że świństwo
          już nie wróci. Boję się tylko nwoych kleszczy bo lgną do niego jak
          opetane, a pracuje w terenie w którym tych paskudztw jest mnóstwo.
          • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 12:26
            Efemerydy, a dzieciaczki sa zdrowe? robiliscie im badania?
            pozdrawiam i wszystkiego dobrego smile
            • efemerydy Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 12:47
              Maluchy są zdrowe. Nie robilismy im badań, ale też nic nie wskazuje
              na to by była taka potrzeba. Rosną zdrowo, rozwijaja się
              wspaniale.Nic złego sie nie dzieje. Mogłabym sie bać, ale gdy
              poczytałam jakie objawy zwiazane z boreliozą mają maluchy to jestem
              spokojna. A "oglądactwem" moich pociech trudnię co wieczór już od
              lat i jest ok. Wprawdzie mieszkamy w miejscu bardzo narażonym
              (środek parku smile ) zwłaszcza od kiedy przywlokły się do nas kawki,
              które niosą na swoich czarnych grzbietach wszelkie robactwo, a
              plenią sie jak wściekłe, wszystkie drzewa już oblepiły gniazdami.
              Diabli wiedzą gdzie to to lata i skąd co przynosi. Od kiedy
              się "wprowadziły" nie ma już wiewórek (mieliśmy zaprzyjaźnioną
              parkę), przepłoszyły inne pieknie spiewajace ptaki, nie wspominając
              o ich okropnym hałaśliwym sposobie bycia. No i brudzą -strasznie!
              Wszystko jest obkupczone. Próbowałam zainteresować problemem naszą
              lokalna gazetke ale tematu nie podjęli.Uznali chyba za zbyt mało
              interesujacy. Może gdyby to była Częstochowa i park przy Jasnej
              Górze (tam mają sokolnika) to efekt jakiś by był. A że to tylko mała
              miejscowość pod Częstochową to i ranga kup kawich nie ta.
              • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 14:55
                Nie chce cie straszyc, ale moja corka tez nie ma zadnych objawow
                boreliozy, rozwija sie nawet lepiej niz rowiesnicy - psycholog
                stwierdzila w czasie badan, ze ma psychike i umiejetnosci jak 5-
                latka, a ma lat 3. w ogole nie choruje, nigdy nie miala goraczki,
                byla przeziebiona moze 3 razy, nigdy nie brala antybiotyku, ma
                jedynie alergie. nie miala jeszcze badan, ale skoro ja juz w ciazy
                bylam chora, to niestety mam prawie 100% pewnosci, ze jest chora.
                tym bardziej, ze w przypadku boreliozy wrodzonej trzeba pamietac, ze
                badania czesto sa falszywie ujemne.
                • nataszkam Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 15:13
                  Anyx, sorry, ale nakręcasz siebie i innych! tak nie mozna!!!
                  "Tak to leciało" w przypadku kobiet ciężarnych chorych na boreliozę:
                  1/4 poronienia
                  1/4 przedwczesne porody, problemy w czasie ciąży
                  1/4 dziecko chore (m.in. z wadami serca)- borelioza wrodzona
                  1/4 DZIECI ZDROWE!!!

                  JEST spora szansa na to, że jeśli nie doszło do porodu
                  przedwczesnego, w ciązy nie było komplikacji, dziecko nie ma wad,
                  które niektórzy wiążą z boreliozą, jest zdrowe- to nie ma boreliozy!
                  Przestań się zadręczać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi!
                  • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 15:19
                    Nataszko, nie nakrecam, tylko uczulam. Wczesniej tez nie bylo
                    doniesien o zarazaniu przez kontakty seksualne, teraz sa, co nie
                    znaczy, ze wczesniej zakazen nie bylo. Tak samo jest z borelioza
                    wrodzona.
                    • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 15:21
                      Poza tym, jesli to prawda co piszesz, to 75% dzieci jest chorych. to
                      bardzo duzo i brak objawow niestety nie gwarantuje, ze dzicko jest
                      zdrowe. ja nie mialam objawow przez 17lat...
                      • aqarel Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 15:47
                        anyx27 napisała:

                        > Poza tym, jesli to prawda co piszesz, to 75% dzieci jest chorych. to
                        > bardzo duzo i brak objawow niestety nie gwarantuje, ze dzicko jest
                        > zdrowe. ja nie mialam objawow przez 17lat...

                        Nie miałaś obiawów przez 17 lat ....to znaczy że przez te 17 lat był aś chora????
                        Znajdź coś pozytywnego w tym że nie ma sie objawów...idac Twym tokiem myślenia
                        dojdziemy do tego że "życie jest śmiertelną choroba przenoszoną drogą
                        płciową"....wiec i tak jestesmy śmiertelnie chorzy.
                      • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 15:47
                        Skąd Ci się wzięło te 75%? Jak poronisz, to masz chore dziecko?
                        66,6% to zdecydowanie nie jest to samo, co "prawie 100%".
                • kosa05410 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 16:31
                  Sorry, ale ja tez uwazam, ze sie nakrecasz smile
                  Corcia dobrze sie rozwija, nie choruje, nie miala badan ale prawie na 100% jest
                  chora smile

                  No pomysl sama ...
    • m1oonia Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 16:04
      Mam prośbę, wszyscy którzy będą chcieli przebadać swoja druga
      połówkę niech się odezwą i podzielą mam nadzieję dobrą informacją.
      My też w najbliższym czasie udajemy się na badania. Trzymam kciuki
      za Was.
      • swigonka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 16:45
        we wtorek wysyłma pcr ilościowy męza na bb. kupiłam już citrosept i
        sok pomarańczowy. waży 90 kg. pani dr napisała, żeby podawać przez 3
        dni w zależności od masy ciała rozłożone na 3 dawki. czyli mam
        rozumieć, że skoro ma 90 kg, to ma wlać z sokiem 3 razy dziennie po
        30 kropli, tak?
        • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 18:29
          Tak swigonko, 3x30 kropli. moj maz tez wazy 90kg i tyle samo bedzie
          wykal. zaczyna od jutra, w poniedzialek pobieramy krew.
          • anyx27 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 18:32
            Stachenko, nataszkam napisala, ze 1/4 dzieci rodzi sie zdrowych,
            czyli 25%. czy cos pomylilam?

            Aquarel, tak jestem chora od 4. roku zycia, objawy pojawily sie w
            wieku 21 lat, nie bylo ich 17 lat,a bylam juz chora.
            • stachenka Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 08.05.08, 20:56
              Nataszkam napisała że 1/4 CIĄŻ kończy się urodzeniem zdrowego dziecka, a nie że
              1/4 dzieci jest zdrowych.

              Jak to przełozyć na dzieci, to mamy:
              1/3 przedwczesne porody, problemy w czasie ciąży
              1/3 dziecko chore (m.in. z wadami serca)- borelioza wrodzona
              1/3 DZIECI ZDROWE!!!

              Co trzecie dziecko jest zdrowe czyli 33,3%. Znacznie więcej niż "prawie 0%".
              • zo_sia01 Re: Borelioza - chorobaprzenoszona drogą płciową 17.08.08, 10:00
                ^
    • swigonka do anyx 14.05.08, 10:18
      kiedy masz wyniki PCR męża i córci? małonek jakos zle sie czuł na
      citrosepcie?
      • anyx27 Re: do anyx 14.05.08, 13:34
        swigonko, moj maz nie czuje sie zle na citrosepcie. malo tego,
        rozwalil w pracy noge i bierze abx z tej samej grupy co biotrakson i
        nic mu nie jest. ale ja przez 3 miesiacach na abx i po citrosepcie
        tez nie mialam herxa. mielismy problem z pielegniarka, ktora
        przychodzi do domu npobierac krew, bo nie miala wolnych terminow i
        przychodzi do nas dopiero w poniedzialek. a wy wyslaliscie juz krew?
        pozdr
        • swigonka Re: do anyx 14.05.08, 13:39
          tak, wczoraj poszła kurirem.
          mężowi w 2 dniu brania puściła sie krew z nosa. poza tym ok.
          mam nadzieję, że to przypadek, bo miał cięzki dzień w pracy i
          przyjechał padnięty...
          • lr2 Re: do anyx 02.06.08, 22:08
            Nieśmiało pytam, czy są już wyniki?
            • anyx27 Re: do anyx 03.06.08, 12:31
              wyniki sa wmoim watku "rozpoczynamy walkę!" i w watku, gdzie jest
              ankieta/wyniki na bb wrodzona i przenoszona droga plciowa.
              • ren.ika Re: 21.08.08, 19:09
                209.85.171.104/translate_c?
                hl=pl&sl=en&u=http://www.anapsid.org/lyme/bach.html&prev=/search%3Fq%
                3Dborelioza%2Bspielmanii%26start%3D20%26num%3D20%26hl%3Dpl%26lr%3D%
                26sa%3DN&usg=ALkJrhiFO4ehrhI0IvzcnNQSIjIDFgaOkA
                translator, ale sens do odczytania
                • anyx27 Re: 15.09.08, 19:53
                  up
                  • azis_she Re: 16.09.08, 12:15
                    ... Droga płciowa tzn... ze nawet osoby , które wiedza od niedawna moga (zarazac)... własnie sie rozstałam - ?! sad
                    • niebieskaaa Re 16.09.08, 12:29
                      mój mąż po 3 dniach brania tinidazolu ma wynikPCR rt negatywny, a
                      bywa też mocno zmęczony i kanapowiec z niego, ryzyko bb zawsze
                      istnieje. w naszym organiźmie hula też grzybek i też można podarować
                      go bliskiej osobie, a objawy podobne
                    • irzej Re: 16.09.08, 12:45
                      azis_she napisała:

                      > ... Droga płciowa tzn... ze nawet osoby , które wiedza od niedawna
                      moga (zaraza
                      > c)... własnie sie rozstałam - ?! sad

                      poinformuj o ryzyku i zaleć testy
                      • azis_she Re: 16.09.08, 16:23
                        Myśle ,ze o ryzyku wie , poniewaz wiedział o forum przeczytał i sobie "poszedł" sad(((
                        • azis_she Re: 16.09.08, 16:26
                          jedynie co moge zrobic to poinformowac jakie badania ma zrobic crying
                        • irzej Re: 16.09.08, 23:11
                          azis_she napisała:

                          > Myśle ,ze o ryzyku wie , poniewaz wiedział o forum przeczytał i
                          sobie "poszedł"
                          > sad(((

                          poszedł po przeczytaniu forum ??
                          • stachenka Re: 16.09.08, 23:28
                            Niech idzie w cho... ho ho! wink
                            Może razem z moim. Raźniej im będzie wink
                            • azis_she Re: 17.09.08, 11:05
                              Niestety tak..
                              Chyba teraz wiem co go tak przestraszyło!! (czuje ze go bronie ;/)
                              Przeczytał forum i zrobił pa !
                              • anyx27 Re: 09.11.08, 01:21
                                ^
                                • anyx27 Re: 18.12.08, 21:31
                                  up
                                  • tananas rodzina z boreliozą? 14.03.09, 07:38
                                    witam, mam potwierdzoną boreliozę przez lekarza, objawy i test WB,
                                    kiedy robiłam testnamówiłam męża pomimo że nia ma objawów wyszły mu
                                    dodatnie IgG.
                                    Mężowi trudno jest się pogodzić z diagnozą u mnie i będę robić
                                    jeszcze dodatkowe badania rt pcr i koinfekcje, nie bardzo rozumie
                                    istotę choroby i to że medycyna jeżeli chodzi o tą chorobę jest w
                                    średniowieczu jak określił to lekarz, w następnym tygodniu jedziemy
                                    zrobić jednak jeszcze testy dzieciom, ja miałam kleszcza ok 9 lat
                                    temu
                                    córka 7 lat ma bóle głowy, zawroty, w tamtym roku uskarżała się na
                                    plamki przed oczami, jest zmęczona, nie wysypia się ma bóle mięśni
                                    stawów, synek 3 lata ma bardzo dużą nadwrażliwość na światło i
                                    właściwie u niego tylko tyle
                                    można to wiązać z dorastaniem dzieci, ale wolę mieć pewność i nie
                                    czekać na paraliż twarzy, nigdy u dzieci nie było kleszcza, kiedy
                                    będę miała wyniki napiszę
                                    pozdrawiam sylwia
                                    • piwis78 Re: rodzina z boreliozą? 14.03.09, 10:28
                                      Witaj zajrzyj do mojego Wątku pozdrawiam Piotr
                                    • leneczkaz Re: rodzina z boreliozą? 18.04.09, 08:36
                                      Matko! Co się tu dowiaduję O_o.
                                      To i męża i syna też trzeba leczyć O_O
                                      Synek ma 6 m-cy. Wszyscy lekarze wiedzieli, ze mam Borelioze i 'najlepsi'
                                      specjalismy mi wmawiali, że jak w ciazy wyszlo same Igm to sie dziecka nie
                                      zarazi.. ;|
                                      A co z małżem? Kawał zdrowego chłopa. Oczywiscie tez powiedzial ze nic nie ma.
                                      Jego tez ciagnac na wyniki? Jakie? No i czu u synka wyniki wyjda juz czy czekac?
                                      Bosh.. Co za Matrix O_o
                                      • anyx27 Re: rodzina z boreliozą? 18.04.09, 11:09
                                        Jak mąz to kawał zdrowego chłopa, to daj mu spokój wink ja tez na
                                        początku panikowałam, że 4 osoby w rodzinie chore, teraz spokojniej
                                        do tego podchodzę.
                                        A synek? nawet, jeśli wyniki będą dodatnie (przy boreliozie
                                        wrodzonej raczej rzadko), to i tak go teraz leczyc przecież nie
                                        będziesz. jeśli nic się nie dzieje, nie ma objawów, to nie panikuj
                                        na zapas. Dbaj o odporność synka i będzie ok smile
                                        • ren.ika G. Bach - mało wiarygodny 16.08.09, 23:04
                                          sci.tech-archive.net/Archive/sci.med.diseases.lyme/2007-06/msg00221.html
                                          i linki niżej
                                    • olifika Re: rodzina z boreliozą? 14.04.10, 20:04
                                      Witajcie, mam takie pytanie... Czy możliwe jest żeby zakażenie bb drogą
                                      płciową najpierw zamanifestowało się zapalenie dróg moczowych (m.in. nerek)? Czy
                                      ktoś się z tym spotkał lub o czymś takim słyszał?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka