Dodaj do ulubionych

Pytanie do eksperta - Jeffa

17.05.08, 11:50
Hey Jeff,

Widze, ze ludzie pytaja cie czesto o opinie na temat ich "boreliozy" wiec
stwierdzilam, ze ja tez sprobuje. Przynajmniej zanim udam sie do Poznania na
PCR i zaczne leczenie smile

Forum borelioza czytam od miesiace, na to przypadkiem nadzialam sie dzis, wiec
nie bardzo wiem kim jestes oprocz tego, ze niezle zamieszles na orginalnym
forum i siejesz jakiestam kontrowersje. Wiec pytanie no.1 kim jestes>? (w
domysle skad bierzesz swoje info)

Dobra teraz moj przypadek. Bardzo typowy. Bez kleszcza, przynajmniej nigdy nie
zauwazylam wbitego (lazace po skorze owszem). Jakies 2-3 lata temu zaczely sie
okropne bole glowy, napiecie miesni karku, nadwrazliwosc na upal i
nietolerancja zimna. Profil hormonow tarczycy i badania krwi perfekcyjne.
Kolejne objawe to pogorszenie kondycji, ciagle zmeczenie (fizyczne/psychicze),
palpitacje serca, dodatkowe uderzenia. Zelazo i Ekg w normie.
Dalej, stawy, zapalenie stawow - kolana, stopy, palce, w mniejszym stopniu
bidra, ramiona, nadgarstki. Zapalenie stawow przychodzi i odchodzi. badania na
reumatyzm/artretyzm etc. bez odchylen.
No i na koniec doszly problemy z ukladem nerwowym, parestezje, kurcze miesni,
tiki, dodatkowo calkowity brak koncentacji, problemy z pamiecia, zapominanie
slow itp.
Dodatkowo jakies tam inne objawy: poty nocne, ciagle zapalenia gardla
(nieropne), wypadanie wlosow etc.
Jako ze pracuje w laboratorium chorob odleszczowych po jakims czasie
zdecydowalam sie zrobic sobie WB - 3 charakterystyczne paski.
Od tego czasu tak sie zastanawiam czy to rzeczywiscie borelioza i czy powinnam
zaczac leczenie, bo z tego co czytam na forum to leczenie moze miec gorsze
skutki od samej choroby. W tej chwili nie bardzo mam czas na siedzenie w domu
i zamartwianie sie nad swoja choroba. Boje sie jednak, ze zrobie to PCR i
okaze sie, ze jest pozytywne i rozwieje moje watpliwosci.
Szczerze mowiac nie do konca dowierzam teoriom z tamtego forum, przynajmniej
nie od czasu, jak mnie zjechali za to, ze mowie ze borelioza nie jest choroba
weneryczna...
Myslalam o zrobieniu testow na grzyba, bo w sumie objawy moga byc podobne..
jakies inne sugestie?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zgoorek Re: Pytanie do eksperta - Jeffa? 18.05.08, 00:52
      Witaj, staph.
      Na początek - odniosę się do tytułu Twojego postu.

      Primo - nie ma tu u nas "ekspertów" (gdzie oni są w ogóle?). Są tu
      jedynie osoby z podejrzeniem boreliozy, które dzielą się swymi
      wątpliwościami i doświadczeniami.

      Secundo - "ekspert Jeff" zamilkł już czas pewien temu i to chyba
      dobrze. Na pewno lepiej dla tych, którzy wierzyli w jego pseudo-
      diagnozy.

      Poczytałam Twoje objawy - wiele z nich znam z własnego
      doświadczenia. Co o niczym nie świadczy - nie są one zbyt oryginalne.
      Zapewne jednak wiesz, że nie ma obecnie testów, które z całą
      pewnością potwierdzą ci lub wykluczą boreliozę.
      Od pewnego czasu pojawiają się lekarze leczący boreliozę (na ogół są
      to nieszczęśnicy sami dotknięci przez nią), najchętniej radziłabym
      Ci wizytę u któregoś z nich. Już działają w kilku większych miastach.
      Diagnozowanie boreliozy oparte jest głównie na objawach klinicznych,
      a testy jedynie wspomagają przypuszczenia. Dodatkowe badania
      faktycznie pozwalają wykluczyć inne choroby, ale np. na grzybicę - z
      tego co wiem, - również nie ma pewnych badań.
      Ponadto te dwie choroby się nie wykluczają: ja mam zdiagnozowaną
      (choć zbyt późno) wieloletnią boreliozę oraz wywołaną prawdopodobnie
      przez antybiotyki przeciw Bb grzybicę. Leczę obie te choroby.
    • staph Re: Pytanie do eksperta - Jeffa 18.05.08, 13:14
      Dzieki za odpowiedzi. Stronke przejrze w najblizszym czasie.
      Co ja chce od Jeffa? Chyba dozy sceptycyzmu smile
      Generalnie po prostu obawiam sie, ze jak pojde do lekarza, ktory sam mial
      borelioze i leczy wiele chorych osob, to po zapoznaniu sie z objawami stwierdzi,
      ze to na pewno borelioza. Ja od czasu jak zaczelam praktyki w laboratorium to u
      wszystkich widze borelioze. na szczescie zdaje sobie z tego sprawe i wlasnie z
      tego powodu zwlekalam ze zrobieniem Western Blota i dlatego troche sceptycznie
      podchodze do mojej "autodiagnozy".
      Nie chce tez zaczynac leczenia dopoki nie bede przekonana, ze to wlasnie jest
      najlepsze wyjscie. Czytalam wpisy osob na tamtym forum, ktore lecza sie od roku
      i dluzej bez wiekszych efektow, alebo maja takie herxy, ze nie moga pracowac i
      tylko siedza w domu. Musze przyznac, ze to mnie troche przestraszylo.
      Dlatego zanim zaczne leczenie wolalabym wyeliminowac inne choroby, ktore moglyby
      byc przyczyna moich objawow. Myslalam o kandydozie i bartonelli.. wiecej
      pomyslow nie mam.
      Dlatego wszystkie opinie i rady przyjme bardzo chetnie smile
      • sylm8 Re: Pytanie do eksperta - Jeffa 18.05.08, 15:44
        Tak myślałam.
        Że szukasz kogoś, kto podważy to, co sama wywnioskowałaś.
        Naprawdę rozumiem smile

        To bardzo przypomina mnie w okresie nawrotu.
        Możesz przejrzeć mój wątek ( 2:1 dla krętka) miałam tak niecharakterystyczne objawy, że pomimo 5 rumieni ( leczonych ) pół roku wcześniej, ok. 1,5 miesiąca zwlekałam z rozpoczęciem leczenia, aż zaczęłam sie czuć jakbym się zapadała sama nie wiem w co. Stawy mnie nie bolały. Przestawałam myśleć, koncentrować się, radzić sobie w pracy.
        Więc zaczęłam się leczyć, bo inaczej pewnie bym przestała pracować. A teraz cały czas pracuję. Dużo, jak zawsze.
        I ponieważ nie wiedziałam co się ze mną dzieje, nigdy nie zaczęłam pisać na sąsiednim forum, żeby mi natychmiast nie napisano, że to na pewno borelioza.
        Musiałam sama do tego dojść.
        Może miałam szczęście, bo też bardzo wyraźnie rosły mi IgM-y i pojawiły sie nowe prążki w W-B - to uprościło rozpoznanie.
        Ale bazą są objawy!
        To z nich wynikł mój powrót do leczenia.
        Gdyby nie to, że były dokuczliwe i właściwie uniemożliwiające normalne funkcjonowanie, nie zaczynałabym znów leczenia, bez względu na Elisę.
        Leczę się, pracuję, wyjeżdżam, nie mam herxów (albo nie wiem, że je mam wink ), mam bardzo różne dni i okresy złego samopoczucia (- niektóre "funduję" sobie sama ), ale nie gorsze niż przed leczeniem.
        Jakoś leci.

        Rozumiem Twoje obawy przed "stereotypowym" rozpoznawaniem boreliozy, przez tych co ja mają/mieli.
        Ja sama znacznie częściej "widzę" boreliozę u innych niż kiedyś.
        Ale nawet jak Ci Jeff odpowie ( też stereotypowo ), że to nie borelioza, to i tak nadal nie zmieni to rzeczywistości, a Ty przecież wiesz jak to dalej diagnozować, bo się na tym dobrze znasz.
        Ważne jak bardzo Ci dokuczają Twoje objawy.

        A jakie masz te paski w W-B i w jakich klasach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka