Dodaj do ulubionych

mały penis

08.03.04, 21:14
Witam kobiety i prosze o szczere odpowiedzi
Mam 23 lata i mam małego członka-we wzwodzie ok 10cm
Czy byscie były w stanie pokochac takiego faceta i co o takim myslicie,czy
mam szanse na kobiete ktora mnie pokocha i zaakceptuje oraz bedzie czerpała
rozkosz z seksu ze mna?
Obserwuj wątek
    • to_fly Re: mały penis 08.03.04, 21:50
      Jeżeli jakaś kobieta kocha mężczyznę tylko dlatego, że ma on długiego penisa,
      to to wcale nie jest miłość i nie warto nawet w takim związku być.

      A teraz do rzeczy: dla mnie osobiście nie ma to najmniejszego znaczenia, jak
      długi jest penis. Najpierw pokochałam mężczyznę, a dopiero jakiś czas później
      zobaczyłam go w negliżu i szczerze mówiąc nie zastanawiałam sie nad tym jak
      będzie wyglądał. Kocham go i z nim chcę być, a jego penis nie ma tu nic do
      rzeczy. Liczy się to jaki mężczyzna jest.

      Jest tu gdzieś na tym forum taki wątek, gdzie specjalista pisze, że pochwa
      kobiety ma długość ok. 8 cm, więc nie masz się czym przejmować :D Na punkt G
      trafisz :D
      Krótszy, czy dłuższy penis, przyjemność kobiecie sprawi :D

      Pozdrawiam i nie martw sie :-)
    • ama5 Re: mały penis 08.03.04, 22:36
      Ja tez uwazam ze nie ma to najmniejszego znaczenia. Jedne z najwspanialszych
      chwil w lozku przezylam z chlopakiem o najmniejszym czlonku jakiego widzialam,
      a duzy kolejnego chlopaka wcale mnie nie zachwycil. Zapewniam Cie ze nie masz
      sie o co martwic.
    • ama5 Re: mały penis 08.03.04, 22:36
      Ja tez uwazam ze nie ma to najmniejszego znaczenia. Jedne z najwspanialszych
      chwil w lozku przezylam z chlopakiem o najmniejszym czlonku jakiego widzialam,
      a duzy kolejnego chlopaka wcale mnie nie zachwycil. Zapewniam Cie ze nie masz
      sie o co martwic.
    • dekadentysta Re: mały penis 08.03.04, 23:17

      Myślę, że ostatnią rzeczą, jaką powinienneś w tej sytuacji robić, to rzucać
      taki post w internecie. Ludzie są różni, a gdy działają anonimowo, wychodzi z
      nich czasem wszystko co najgorsze. Niektóre kobiety mają mnóstwo kompleksów,
      nienawiści do mężczyzn z różnych przyczyn (czasem całkiem urojonych) i potrafią
      czerpać satysfakcję z tego, że jakiemuś facetowi dokopią i poczują wyższość nad
      płcią męską. Szanowne koleżanki, które odpowiedziały na twój post przede mną
      akurat nie należy tej kategorii i chwała jej za to, ale chamstwo i złośliwość
      niektórych wypowiedzi (oczywiście nie tylko kobiet) na innych forach
      dotyczących tego lub podobnych zagadnień (także wielkość piersi, nadwaga,
      wzrost etc.) naprawdę zmusiło mnie do myślenia. Lepiej idź osobiście do
      seksuologa i z nim porozmawiaj, zaręczam ci, że jego (lub jej) odpowiedź na ten
      problem nie zabrzmi dla ciebie jak wyrok (co nie znaczy, że będzie to
      pocieszający kit). Internet nie jest najlepszą formą zasięgania opinii.
      • dekadentysta Re: mały penis 09.03.04, 19:01
        Czytałem różne twoje wypowiedzi i mam do ciebie pytanie - z czystej ciekawości.
        Nie chcę cię ani oceniać, ani atakować, ani nic podobnego. Chcę cię tylko
        uprzejmie zapytać - czy najpierw się zakochujesz w facecie, randkujecie,
        poznajecie się, a potem idziecie do łoża i wtedy, jak ma małego i cie nie
        zadowala, odkochujesz się w trybie ekspresowym i go rzucasz, czy też najpierw
        na chybił trafił idziesz z jakimś tam facetem, który cię podrywa, do łóżka i
        wtedy ewentualnie, jeśli jest należycie objuczony, zakochujesz się?
        • an_ni Re: mały penis 10.03.04, 10:18
          ty jestes facetem dlatego podsuwasz takie rozwiazania a kobiety zachowuja sie
          inaczej
          ja akurat zakochalam sie w facecie ktory nie ma malego ale nie nalezy tez do
          hojnie obdarzonych (sredniak) a poniewaz mam doswiadczenie z wiekszym to wiem
          na czym polega roznica i teraz pozostaje mi milosc i doskonalenie techniki
          sluchajcie ! nie rozumiem dlaczego facet moze oceniac ze wieksze lub mniejsze
          cycki sa lepsze, waska dziewicza cipka czy "doswiadczona", czy ta ktora bierze
          do ust jest dobra czy ta powsciagliwa a kobietom pozostaje milczec na temat
          przyrodzenia facetow?!
          widze ze cie chyba dotknelam stwierdzeniem ze facet z malym nie zapewni
          kobiecie takiej dozy przyjemnosci jak ten z wiekszym
          • dekadentysta Re: mały penis 10.03.04, 11:14
            Nie uważam, żeby facet miał prawo wyśmiewać czy publicznie oceniać kobietę po
            rozmiarze biustu, wymiarach, długości nóg, kolorze włosów, talentach
            gastronomicznych etc. Chamstwo jest chamstwem niezależnie z czyich ust, zejdźmy
            z barykad wojny płci i przestańmy sobie nawzajem przypisywać nieprawdziwe,
            zgeneralizowane atrybuty, bo to przecież poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie
            dotknęłaś mnie stwierdzeniem, że większy zapewni większą przyjemność,
            zainteresowało mnie tylko, jak radzą sobie kobiety, które rzeczywiście
            potrzebują dużego penisa (w związku ze swoją budową anatomiczną), w
            poszukiwaniu takiego okazu, bo biorąc pod uwagę badania statystyczne, to jak
            poszukiwanie igły w stogu siana. Znajdź mi jakąkolwiek książkę z zakresu
            seksuologii, w której napisane jest, że im większy członek, tym kobieta ma
            lepiej. Nie wiem nic o twoich doświadczeniach, nie wiem czy piszesz prawdę czy
            nie, pozwalam sobie tylko wysnuć przypuszczenie, że w większości przypadków
            tezy kobiece na temat wyższości większego przyrodzenia nad średnim są tylko
            jakimś tam argumentem w walce płci, do tego w oczywisty sposób sprzeczntym z
            faktami naukowymi. Być może istnieje pewien procent kobiet tzw. size queens,
            tak a nie inaczej uwarunkowanych anatomicznie (i jest to raczej ich poważny
            problem), ale twierdzenie, że tyczy się to każdej kobiety jest bzdurą, bo to by
            oznaczało, że ok. 92% samców jest niedopasowanych fizjologicznie do samic.
            • an_ni Re: mały penis 10.03.04, 13:15
              alez sluchaj nie musze czytac ksiazek zeby wiedziec co lubie
              nie wyglaszam tu ogolnie potwierdzonych opinii tylko swoje i nie zalezy mi na
              tym zeby mi jakis seksuolog potwierdzil w ksiazce ze wiekszy jest lepszy albo
              przekonal mnie ze mniejszy nie jest groszy
              nie zamierzam tez kogos przekonywac wyszukujac cytatow
              nie pisze tez ze kazda kobieta woli duzego, ta ktora miala tylko jednego nawet
              nie wie jaka jest roznica i to w obie strony, moze komus przeszkadza za duzy
              ale mysli ze tak to jest i musi byc, no coz ...
              facet pyta na forum czy maly penis daje rozkosz kobiecie - ja mu odpowiada
              niektorym w tym mnie na pewno nie .... choc nigdy nie mialam stycznosci tylko z
              10 cm !
              chyba jednak odezwal sie u ciebie meski kompleks wielkosci penisa
              te 92% dotyczy czego? jakies sredniej wielkosci penisa, no bo 10 cm na pewno
              jest ponizej sredniej
              chyba tak naprawde nie interesuje cie jak radza sobie kobiety ktore potrzebuja
              wiekszego a maja malego :) tylko jak to mozliwe ze kobiety moga narzekac na
              wielkosc penisa ... no daruj
              • dekadentysta Re: mały penis 10.03.04, 14:15
                Co za napaść:) Nie odezwał sie we mnie żaden kompleks, czemu z uporem maniaka
                chcesz mi go wmówić? Może właśnie ci zależy na tym, żeby go zaimputować
                największej ilości osób? To ci sprawia satysfację?
                Lubić możesz sobie, co ci się podoba, możesz nawet kazać facetowi, żeby ci tam
                głowę wsadził i na***dalał headbanging, mnie to nie interesuje.
                Nie napisałem, że 92% mężczyzn ma 10 cm, tylko, że 92% nie ma dużych (jeśli
                duży znaczy powyżej 18 cm). Kobiety mogą sobie narzekać, na co chcą, choć
                uważam, że więcej w tym androfobii, własnych kompleksów i frustracji niż
                faktycznych upodobań. Od narzekania penisy nie rosną, a 8% mężczyzn to ciasne
                spektrum wyboru. Zresztą to problem kobiet, nie mój. Ja chciałem się tylko i
                wyłącznie dowiedzieć, jak maniaczki rozmiarowe radzą sobie w poszukiwaniach.
              • yagres Re: mały penis 11.03.04, 06:41
                an_ni napisała:

                > facet pyta na forum czy maly penis daje rozkosz kobiecie - ja mu odpowiadam
                > niektorym w tym mnie na pewno nie .... choc nigdy nie mialam stycznosci tylko
                z 10 cm !

                Koleżanka an_ni wykazała się nie lada inteligencją. Jest to odpowiedź typu "na
                pewno nie lubię ciastek kokosowych choć ich nigdy nie jadłam"
                lub
                "na pewno nie lubię Barcelony choć nigdy tam nie byłam"

                Wyciągam z tego logiczny wniosek, że ta pani wogóle NIGDY nie miała w sobie
                jakiegokolwiek prawdziwego penisa. Inaczej nie wypisywałaby tu takich bzdur.
                Dalej czytamy:

                > chyba tak naprawde nie interesuje cie jak radza sobie kobiety ktore
                potrzebuja wiekszego a maja malego :)

                No tu juz przeszła samą siebie! Nie wiedziłem, że kobiety mają penisy. Oj, coś
                mi sie wydaje że jakaś molestowana w dzieciństwie nastolatka dorwała się do
                internetu :-)
                • an_ni Re: mały penis 11.03.04, 10:08
                  twoje rozumienie tekstu jest zalosne, twoje wybiorcze komentarze do skrotow
                  myslowych sa bezsensowne
                  jesli dla kogos 15 cm to nie jest szczyt marzen no to 10 cm chyba nie moze byc
                  lepsze? co?
                  nie umiesz myslec logicznie wiec sie nie osmieszaj
                  • turbolover pokojowo nastawiony! :) 11.03.04, 10:23
                    Oficjalnie uważa się, że 15 cm to optymalna długość i większość facetów ma
                    tyle, no ale napisałaś, że nie mają dla ciebie znaczenia opinie seksuologów,
                    twoje święte prawo, więc chciałem się tylko zapytać na czym polega twój problem
                    z normalnym członkiem? Nie możesz dojść, orgazm jest gorszy, walory wizualne
                    nie te same czy uważasz, że taki facet jest po prostu mniej męski niż były
                    kochanek?
                    • an_ni Re: pokojowo nastawiony! :) 11.03.04, 10:59
                      alez ja nie mam problemu, dlaczego tak uwazasz?
                      tylko wiem jaka jest roznica i wiekszy bardziej by mi odpowiadal,
                      ale nie zalezy mi na samym penisie!
                      miewam orgazm ze sredniakiem ale wiem ze moge miec jeszcze lepszy z wiekszym
                      probuje wam facetom odpowiedziec ze kobietom nie jest wszystko jedno i wielkosc
                      ma znaczenie a szczegolnie jesli mowimy o 10 cm
                      i nie chodzi mi o to czy facet z wiekszym jest bardziej meski to juz wasze
                      meskie kompleksy
                      to tak jak facet woli mniejsze lub wieksze piersi
                      co w tym dziwnego??? czy to jest problem?
                      • turbolover Re: pokojowo nastawiony! :) 11.03.04, 11:40
                        No jak to nie masz problemu? Jeśli masz życie sekualne poniżej własnych
                        oczekiwań to czyj to jest problem?:) Jeśli litościwie nie powiedziałaś swojemu
                        facetowi, że wolałabyś większego i utrzymujesz go w błogiej nieświadomości, że
                        nie jest twoim "szczytem marzeń" to jest to problem twój wyłącznie. No, chyba
                        że powiedziałaś mu, że nie ma startu do twojego byłego, to macie problem oboje,
                        bo koleś będzie miał zahamowania w seksie w związku z taką świadomością i
                        będzie w łóżku jeszcze gorszy. Zawsze uważałem, że fakt, że rozmiar ma
                        znaczenie jest problemem kobiet, nie mężczyzn. Ja nie mam żadnych kompleksów, w
                        kompleksy wpadają idioci.
                        • an_ni Re: pokojowo nastawiony! :) 11.03.04, 14:05
                          najwyrazniej nie mozesz tego zrozumiec jako facet ze nie tylko ostra jazda mnie
                          interesuje w zwiazku
                          moje zycie seksualne nie jest ponizej oczekiwan, robimy mnostwo rzeczy ktore
                          przynosza mu rozkosz poza samym stosunkiem a poza penisem sredniej wielkosci
                          jest milosc miedzy nami i to jest najwazniejsze
                          tak trudno zrozumiec ze mimo tego wypowiadam sie otwarcie ze jednak wiekszy
                          jest lespzy ? ale to nie znaczy ze zamienie swojego ukochanego mezczyzne na
                          jebake z wielkim chujem??? tyko facet moze tak pomyslec
                          twoje zalozenie ze rozmiar penisa jest problemem kobiet stawia cie poza moim
                          wyobrazeniem mezczyzny wiedzacego cokolwiek o seksie i dlatego nie widze sensu
                          dalszej rozmowy
                          • turbolover Re: pokojowo nastawiony! :) 11.03.04, 22:34
                            Przepraszam. To, ze napisałem, że to twój problem, nie miało być obraźliwe,
                            czemu się tak obruszasz? W ogóle to tchnęłaś we mnie optymizm, bo jeśli prawdą
                            jest wszystko to, co piszesz, to zasługujesz na duży szacunek jako kobieta,
                            tylko nie wiem czemu tak strasznie wszystkich atakujesz, wszystkim zarzucasz
                            kompleksy i jak lwica bronisz prawa do twierdzenia, że "większy jest lepszy".
                            Nikt nie zaprzecza, że dla niektórych kobiet większy jest lepszy - to zależy od
                            anatomii, jest wrodzone i nie ma się na to wpływu. Ja chciałem się tylko
                            dowiedzieć dlaczego konkretnie większy jest lepszy - na co po raz kolejny od
                            kobiety nie uzyskałem odpowiedzi. Nie no, napisałaś, że z większym mogłabyś
                            mieć lepszy orgazm - nie jestem kobietą, ale zawsze mi się wydawało, że orgazm
                            jest jeden, a są tylko różne sposoby dochodzenia do niego. Wracając do "twojego
                            problemu" - znam kobiety, które dadzą się pokroić za to, że 15 cm jest idealny
                            dla nich, mimo doświadczeń z dużymi. Średniaków jest statystycznie najwięcej i
                            te kobiety mają większe szanse na osiągnięcie seksualnego everestu w pożyciu z
                            partnerem. Ty masz mniejsze szanse na szczyt szczytów, bo potrzebujesz do tego
                            czegoś, co ma ok. 8% facetów. Masz faceta, który tych kryterów nie spełnia, i
                            jesteś z nim mimo tego defektu, dla jego innych zalet - bardzo szlachetnie, ale
                            szczyt szczytów jest z nim dla ciebie nieosiągalny. Tylko o taki problem mi
                            chodziło, nic innego - nie było w tym cienia ironii.

                            Z drugiej strony piszesz:
                            probuje wam facetom odpowiedziec ze kobietom nie jest wszystko jedno i wielkosc
                            ma znaczenie

                            jasne jak słońce, facet zapytał, odpowiedziałaś - ale na dobrą sprawę po co
                            facetom to mówisz tzn. publicznie i na forach, jeśli i tak takiego potem
                            akceptujesz jako partnera - przecież to zupełnie bez sensu, to nic nie zmieni,
                            a tylko niektórych wpędzi w paranoję. Uważasz, że facet poniżej średniej nie
                            powinien już mieć prawa inicjowania kontaktu z kobietą? Przyznaj, że jest w tym
                            trochę zemsty na facetach za niejedno, co faktycznie przeskrobali, na zasadzie:
                            niech oni też mają kompleksy - jesteś feministką? Ja rozumiem, że kobiety,
                            które w emocjach atakują męskie przyrodzenie bo chcą boleśnie trafić w czuły
                            punkt, ale mam wrażenie, że ty się wypowiadasz nie złosliwie, tylko racjonalnie
                            i szczerze, więc pytam. Ja bym się np. publicznie nie wypowiadał na temat
                            wielkości piersi i innych moich preferencji w kobiecej urodzie, chociaż jak
                            każdy mam swoje preferencje i znałem kobiety, które ich nie spełniały (z jedną
                            nawet byłem). Oczywiście nigdy by mi nie przeszło przez myśl powiedzieć im
                            tego, bo bym się bał, że je dotknę lub wpędzę w poczucie zagrożenia, a napewno
                            znajdzie się facet, dla którego taka panna będzie cudem świata. Pozdr.
                            • plec_zenska DO TURBOLOVERA 14.03.04, 15:36
                              witam,
                              przeczytalam moze z 6 pierwszych postow, a wiec nie wiem, czy dalej uzyskales
                              odpowiedz, jesli nie, to bede tak mila i Ci udziele:
                              ja (plec zenska) mam rozne orgazmy, dokladanie tak, jak rozna przezywam
                              przyjemnosc z jedzenia w zalezonsci od tego, co/kiedy jem; a wiec moze byc
                              super, bo juz dawno nie jadlam albo super bo potrawa taka swietna; moze tez byc
                              bida ale zawsze cos tam jem i robi sie mi lepiej;
                              mozna jesc jak bulimiczka: im wiecej zjesz tym bardziej smakuje, tak ze chcesz
                              wiecej; no a mozna zjesc i odejsc od stolu;

                              a co do 10 cm, WEDLUG MNIE u wlasciciela takiego czlonka najgorszy jest brak
                              pewnosci siebie; WEDLUG MNIE wazniejsza jest grubosc niz dlugosc;

                              pozdrawiam, PZ
                                • plec_zenska DO AMORICANA 15.03.04, 07:17
                                  nie da sie odpowiedziec na takie pytanie

                                  ale moge je zmodyfikowac, by udzielenie odpowiedzi przynajmniej otarlo sie o
                                  cel;

                                  wedlug mnie chlopak ma byc zaradny (de facto obchodzi mnie tylko ten rodzaj
                                  inteligencji), a wiec na pewno pozowlilabym na trade-off miedzy wielkoscia
                                  penisa a zaradnoscia; dalabym mu sie kurczyc do dlugosci aplikatora od tampona;
                                  no i oczywiscie to nie bylaby funkacja liniowa: gdyby penis byl
                                  ponadponadprzecietny to wymienilabym 5 cm za krzte wiecej zaradnosci; a gdyby
                                  juz byl przy 10 cm to bym kazala sobie dawac tony zaradnosci za obcinanie
                                  kolejnego centymetra;

                                  i historia z zycia wzieta: pojawil sie kiedys w moim zyciu ksiaze z bajki
                                  (czytaj: mezczyzna z reklamy bossa); nie byl zaradny (zarabial duzo ale wjechal
                                  na skrzyzowanie na czerownym, jechal moze 20 km/h, zagadal sie) i mial te 10
                                  cm; i moze bym jeszcze go zdzierzyla, tak zeby sie bawic ladna lalka, ale...
                                  wstydzil sie mi pokazac nago; cholera mnie wziela, nie jestem od pociszania, a
                                  jeszcze mniej od wciskania kitu;

                                  co do urody to dbam tylko o wzrost; a wiec tak samo bym trade-offowala wzrost z
                                  dlugoscia penisa jak zaradnosc;

                                  oczywiscie na wszsystko sa jakies tam granice dolne i gorne;

                                  wolalabym maly penis + dobry dotyk niz duzy penis + brak dotyku; dobry dotyk to
                                  taki, po ktorym mozna sobie wlozyc zapalke (albo: musnac sobie zapalką) i jest
                                  bosko; dotyk moze byc np w nadgarstek, dotyk to nie robienie dobrze reka czy
                                  jezykiem, dotyk ma byc tylko dotyk;

                                  odpowiedz w wersji najprostszej: ZDECYDOWANIE wolalabym wysokiego, zaradnego,
                                  niekrygujacego sie faceta z MALYM penisem niz niskiego i niezaradnego z KAZDYM
                                  WIEKSZYM;

                                  ale czy ktos widzial kiedys zaradnego, pewnego siebie, nieustraszonego
                                  Mezczyzne z rozowym delfinkiem w reku?
                                  smieszne, jak mezczyzni sami sobie weszli w bledne kółko i drepczą...



                                  • dekadentysta do szanownej płci żeńskiej 15.03.04, 10:08
                                    moze bym jeszcze go zdzierzyla, tak zeby sie bawic ladna lalka, ale...
                                    > wstydzil sie mi pokazac nago; cholera mnie wziela, nie jestem od pociszania,
                                    a
                                    > jeszcze mniej od wciskania kitu;

                                    No jasne, nie jesteś od pocieszania, ty jesteś od roszczeń. Rozumiem, że cień
                                    wyrozumiałości czy zwykłej życzliwości w takiej sytuacji już mieści się poza
                                    twoim wyobrażeniem, chociaż to wcale nie musiałoby być wciskanie kitu.
                                    Mężczyzna musi być zaradny, opiekuńczy i przytulać jak małą dziewczynkę kiedy
                                    skaleczysz się w paluszek, ale ty nie jesteś od pocieszania, nawet w tak
                                    trudnych sytuacjach, gdy od twojej postawy, która niewiele cię kosztuje,
                                    zależy... bardzo dużo.
                                    Mam 190 wzrostu, staram sie być zaradny życiowo jak mogę, małego penisa też nie
                                    mam, ale mam coraz wyraźniejsze przekonanie, że lepiej chyba zajmę się
                                    doktoratem z obu fakultetów, niż miałbym budować związek z kimś do ciebie
                                    podobnym. Chociaż mam nadzieję, że jednak nie reprezentujesz całej płci
                                    żeńskiej...
                                    • plec_zenska DO DEKADENTYSTY I INNYCH MĘŻCZYZN 15.03.04, 17:17
                                      Słuchaj Dekandentysto, chciałabym Ci zakomunikować, że właśnie dokonałeś czynu
                                      kopania leżącego.
                                      Moim zdaniem pocieszanie, że wcale nie jest taki mały, a zarazem mówinie "nie"
                                      byłoby dla niego czymś strasznym, okropnym i ciężkim. Tak więc dałam się
                                      wyruchać. Żebrakowi.
                                      I co? Mam jakieś zniżki studenckie? Za takie czyny nie będe nazwana k###ą?
                                      Będe.
                                      A wtedy wiedziałam, że ze znajomości nic nie wyjdzie, bo jak pisałam - był to
                                      przypadek człowieka, który jeśli sobie w różnych sytuacjach radzi, to tylko
                                      dlatego, że ma przy sobie telefon komórkowy i kartę kredytową.

                                      Ja też robię doktorat, ale nie widzę związku z tematem.

                                      A że do mężczyzn się zwracam to napiszę to dostadnie: penis może sobie być
                                      mały, chłopak MUSI być pewny siebie. Według mnie. Bo to nie mi przeszkadza, by
                                      do gier i zabaw włączyć zabawki.
                                      A jak ma być pewny siebie? Nie wiem, niech sobie kupi samochód, zrobi doktorat
                                      czy co tam innego poprawia mu samopoczucie. Albo niech przeczyta powyższy tekst
                                      ze zrozumieniem.

                                      • dekadentysta Re: DO DEKADENTYSTY I INNYCH MĘŻCZYZN 15.03.04, 20:20
                                        Jak można powiedzieć o kimś, kto zarabia dużo pieniędzy w kraju, w którym
                                        większość ludzi zarabia mało, albo bierze zasiłek, że sobie w życiu nie radzi?
                                        Zarobiłaś ty kiedyś dużo pieniędzy? Czy tylko bierzesz te swoje grosze za
                                        ćwiczenia ze studentami? I poważnie zaradność to jedyny typ inteligencji, który
                                        cię interesuje u mężczyzny? Mężczyzna-załatwiacz, tak? Chodzi o to, żebyś nic
                                        nie miała na głowie, bo on wszystko załatwi? Może sadzić ortografy, nie znać
                                        materiału liceum, nie mieć żadnych własnych przemyśleń na tematy filozoficzno-
                                        polityczne, nie odróżniać Van Gogha od Van Eycka, ale koniecznie musi umieć
                                        naprawić cieknący kran, bo jeśli zadzwoni ze swojej komórki po hydraulika i
                                        zapłaci mu ze swojej dużej pensji to znaczy, że jest niezaradny życiowo?
                                        Czy ty miałaś kiedyś jakiś kompleks i wiesz co to znaczy (kompleksy maja ludzie
                                        wrażliwi, więc nie sądzę)? Czy to trudne do zrozumienia, że facet, jak ma
                                        małego, boi się salwy śmiechu po opuszczeniu spodni, bo to go może wpędzić w
                                        impotencję i awersję seksualną na resztę życia? Czy uważasz, że powiedzenie
                                        facetowi, że akceptujesz jego budowę ciała, nie dodałoby mu pewności siebie, o
                                        którą tak bardzo ci chodzi? Nie ma w tym, co piszę, ironii, ani prawienia
                                        morałów, ani prób wpływania na twoje podejście, ani żadnych insynuacji - to po
                                        prostu pytania, które rodzą się same i od których trudno mi się powstrzymać.
                                        Ciekawe czy jestem ostatni na tym świecie, który nie stara się dopasowywać na
                                        siłę innych ludzi do swoich zachcianek... a może powiniennem zacząć, może tak
                                        będzie lepiej i zdrowiej dla mnie? - ale to już pytanie nie do ciebie:)
                                        Eeech... people are people, lajf is lajf... odwołuję wszystkie dzisiejsze
                                        randki i idę na dziwki:D
                                        pozdrawiam
                                        • plec_zenska Re: DO DEKADENTYSTY I INNYCH MĘŻCZYZN 17.03.04, 15:21
                                          > Jak można powiedzieć o kimś, kto zarabia dużo pieniędzy w kraju,
                                          SKAD WIESZ, JAKI KRAJ?

                                          > Zarobiłaś ty kiedyś dużo pieniędzy? Czy tylko bierzesz te swoje grosze za
                                          > ćwiczenia ze studentami?
                                          JW

                                          Może sadzić ortografy, nie znać
                                          > materiału liceum, nie mieć żadnych własnych przemyśleń na tematy filozoficzno-
                                          > polityczne, nie odróżniać Van Gogha od Van Eycka, ale koniecznie musi umieć
                                          > naprawić cieknący kran
                                          DOKLADNIE TAK

                                          Czy to trudne do zrozumienia, że facet, jak ma
                                          > małego, boi się salwy śmiechu po opuszczeniu spodni
                                          TO PO CHOLERE OPUSZCZA, CZEMU NIE CZEKA NA WIEKSZE ZAUFANIE MIEDZY NAMI?

                                          KOLES, NIE WIEM O CO CI CHODZI, TAMTEN MEZCZYZNA MIAL KOBIETE, TA MIALA
                                          ORGAZMY, BYLO PIEKNIE I LADNIE, ALE NA SILE, CZULAM SIE JAK AKTORKA, A WIEC JA
                                          DOLOZYLAM WSZYSTKICH STARAN, BY BYLO, ZE TO NIE MA ZNACZENIA, ZE JEST BOSKO, I
                                          BY NIE MIALO TO ZNACZENIA, GDYBY NIE JEGO SCIECIE;


                                          POWODZENIA Z DZIWKAMI, DOBRY WYBOR, JAKO KOBIETA MOGE CI GO TYLKO POZAZDROSCIC

        • martyna14 Re: mały penis 12.03.04, 06:15
          dekadentysta napisał:

          > Czytałem różne twoje wypowiedzi i mam do ciebie pytanie - z czystej
          ciekawości.
          >
          > Nie chcę cię ani oceniać, ani atakować, ani nic podobnego. Chcę cię tylko
          > uprzejmie zapytać - czy najpierw się zakochujesz w facecie, randkujecie,
          > poznajecie się, a potem idziecie do łoża i wtedy, jak ma małego i cie nie
          > zadowala, odkochujesz się w trybie ekspresowym i go rzucasz, czy też najpierw
          > na chybił trafił idziesz z jakimś tam facetem, który cię podrywa, do łóżka i
          > wtedy ewentualnie, jeśli jest należycie objuczony, zakochujesz się?


          Ja nie rozumiem o co Ci tak naprawde chodzi - dziewczyna wyrazila swoja
          osobista opinie o tym, ze nie czerpalaby radosci z seksu jesli facet mialby
          bardzo malego czlonka no chyba zeby nadrobil by technika . Nie napisala nic o
          porzucaniu , braku uczuc i odkochiwaniu. Wydaje mi sie, ze probujesz
          nadinterpretowac jej post. Swoja droga jak Ty wybrnalbys gdybyc byl z
          partnerka , ktora nie zadowalalaby Cie seksualnie z takich czy innych powodow?
          • dekadentysta Re: mały penis 12.03.04, 10:33
            To sie nei tyczylo akurat tego jednego postu, tylko ogolnej
            opinii:bigger=better, ktora ta pani otwarcie i z zacieciem propaguje.
            Zastanawialem sie czy jest to czynnikiem selekcji czy nie, to wszystko.
            Dlaczego mialaby mnie kobieta nie zadawalac seksualnie? Facet dokonuje wyboru
            juz na starcie, bo u kobiety wiekszosc widac - jesli panna mi sie podoba to nie
            ma raczej szans zeby mnie nie zadawalala seksualnie.
            • martyna14 Re: mały penis 14.03.04, 04:26
              dekadentysta napisał:

              > To sie nei tyczylo akurat tego jednego postu, tylko ogolnej
              > opinii:bigger=better, ktora ta pani otwarcie i z zacieciem propaguje.
              > Zastanawialem sie czy jest to czynnikiem selekcji czy nie, to wszystko.
              > Dlaczego mialaby mnie kobieta nie zadawalac seksualnie? Facet dokonuje wyboru
              > juz na starcie, bo u kobiety wiekszosc widac - jesli panna mi sie podoba to
              nie
              >
              > ma raczej szans zeby mnie nie zadawalala seksualnie.

              Sorry ale ja nie odnioslam wrazenia, ze ona propaguje to, ze czym wiekszy
              penis tym lepszy seks . Wydaje mi sie,. ze ona bardziej pisala o swoich
              osobistych preferencjach.
              A co do zadowolenia seksualnego to przeciez mimo tego, ze kobieta Ci sie bardzo
              podoba to i tak moze Cie nie zadowalac seksualnie -no moze nie Ciebie ale
              przeciez jest wiele przypadkow, ze facet zakochuje sie w kobiecie , ona go
              podnieca ale sa niedopasowani seksualnie czy np maja rozne libido lub tez
              technike np facet marzy o seksie oralnym a ona go wogole nie lubi , moga sie
              przeciez roznic preferencjami itd i dlatego jedno z nich moze byc niezadowolone
              z seksu.
              • dekadentysta Re: mały penis 14.03.04, 14:00
                Nie zrozumieliśmy się. Może inaczej: jeśli zaczynam związek to nie polega to na
                tym, że staram się kobietę dopasowywać na siłę do swoich zachcianek typu:
                codziennie rano fellatio pod kołderką i wieczorem przed telewizorem, jak
                oglądam mecz, bo inaczej pakuj się i spadaj. Myśle, że fajnie jest się nawzajem
                do siebie dostosować, uczyć się siebie nawzajem, a nie poszukiwać spełniacza
                czy spełniaczki wyrafinowanych zachcianek i fanaberii. Dlatego nie wyobrażam
                sobie sytuacji, że kobieta, w której jestem zakochany nie zadawala mnie
                seksualnie. Seksualne zadowolenie płynie z faktu, że jestem w łóżku z TĄ
                kobietą, a nie inną, a nie z tego, co ta kobieta potrafi czy nie potrafi. No
                chyba że w ogóle brzydziłaby się seksem - ale to się leczy
                psychoterapią.
    • ambx Mały ptaszek, ale wprawny jęzor! 09.03.04, 12:41
      Slachetny 5 (no powiedzmy.. 2 x 5)
      Najwspanialsze doznania erotyczne, które możesz dostarczyc swej kobiecie, nie
      wiąża sie długościa i kalibrem twego aparacika (dolna strefa stanów średnich),
      ale z twoim otwarciem na pieszczoty oralno - genitalne. Szczytowanie osągane w
      czasie takich figli może dać kobiecie więcej radości niż pełnowymiarowy murzyn.
      Prawdopotobnie twój dziadek i tato też nie mieli maczugi w rozporku, ale jednak
      przyszedłeś na świat, więc jakoś można... Po długim i namiętnym lizanku, kiedy
      twoja kobieta osiągnie szczyt, wchodź w nią - a wtedy nawet twój niepokaźny
      aparacik będzie mocno odczuwany. Acha! Rozglądaj się za puszystymi
      dziewczynami! Często mają ciasne szparki...
    • peelk Re: mały penis 09.03.04, 23:51
      Nie jest to problem w ramach normalnych relacji. Nie daj sobie wmowic poczucia
      nizszosci lub sie zawstydzic. Jesli jakakolwiek dziewczyna robi z tego problem
      to jest to ta nalezy do tej samej kategorii ktora bedzie oceniala potencjalnych
      partnerow na podstawie np. samochodu, lub czego innego czym może się pochwalic
      i odpal ją bez chwili wahania. Albo jestes partnerem w zwiazku, albo zabawka,
      ktora ma miec odpowiednio dlugiego czlonka. Z mojego doświadczenia, kobiety
      generalnie preferują 1. zainteresowanie ich doznaniami, 2. odpowiednią i długą
      grę wstępnę - i jest to baaaardzo przyjemne, 3. długi stosunek nie przerywany
      znienacka kaskadą niekontrolowanego wytrysku - dlugosć członka nie ma nic do
      rzeczy. Jak 1,2,3 sa zagwarantowane to będzie Ci włózku wolno właściwie
      wszystko. Długość zaś pozostanie kwestią techniczną. Eksperymentowanie - bardzo
      przyjemne- w jakiej pozycji jest dobrze. Generalnie, nie da sie wykluczyc, ze
      nie kazdej kobiecie ty jako konkretny typ musisz odpowiadac. Tak samo jak
      Ciebie moze zupelnie nie rajcowac jakis typ fizyczny kobiety. Ja mam fioła na
      punkcie leciutko śniadawej skóry i nic na to nie poradzę -, że alabastrowo
      białe panny kojarza mi się z marmurem. Czasem przepięknie wyrzeźbionym, ale nie
      do użycia. Nie jestem fachowcem, ale mysle, że dobor naturalny troche tu
      odgrywa role, zeby potencjalne potomstwo mialo dobre cechy (wiem, nic tak nie
      stresuje jak perspektywa zajscia, ale co do natury rzeczy to seks sluzy
      podtrzymaniu i poprawianiu gatunku). Zauwazyleś, że większość ekstremalnie
      wysokich facetów woli nieduże kobiety? Więc nie przejmuj się tylko poznawaj
      ŻYWE KOBIETY.
    • napoleon123 głupota 11.03.04, 12:27
      Głupota i ignorancja powala, obezwładnia i nie ma granic. 14-16 cm to normalna
      wielkość i dla normalnej kobiety to aż nadto. 10 cm też powinno dać radę.
      Problem polega na tym, że kobiety nie ćwiczą mięśni pochwy, są jak worki,
      bezwładne flaki. W każdej kulturze oprócz europejsko-amerykańskiej jest to
      rozwiązane i kazda dziewczyna ćwiczy je od dziecka, wiem, bo byłem w Indiach i
      tam o tym słyszałem, jest to przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tylko w
      Europie i Ameryce robi się z tego problemu zagadnienie. To jest jak choroba
      cywilizacyjna, tak jak schorzenia kręgosłupa, wynika z braku ruchu, siedzącego
      trybu życia etc. Normalnie kobieta może wyćwiczyć mięsnie pochwy tak, że będzie
      mogła objąć palec, ale po co, jak można winę zrzucić na facetów i wpędzić ich w
      kompleksy, można wtedy wreszcie poczuć władzę i "odgryźć się za wieki męskiej
      dominacji". I tutaj nie ma rozmowy, żaden argument nie trafi, koleżanka
      przykładem - seksuolog mówi jedno, ale dla kobiety seksuolog to nie autorytet,
      ona "wie lepiej co lubi". Facet penisa nie powiększy ani nie rozciągnie, choćby
      miałby sobie go wyrwać z lędźwi, kobieta może się dostosować i to w czasie
      kilku miesięcy, ale po co się dostosowywać? Łatwiej powiedzieć, że się lubi
      duże i zrzucić cały ciężar poczucia porażki za własne kalectwo na faceta.
      Statystyki, które pokazują, że większość facetów jest w normie, a potencjalne
      gwiazdy porno to wybryki natury nie przekraczające kilku procent populacji, nie
      trafiają do wyobraźni.
      Argument, że normalnych, zdrowych mężczyzn wpędza się w fobie i zahamowania
      seksualne też nie robi wrażenia - "jeśli faceci mogą oceniać kobiety po
      urodzie, to kobiety mogą oceniac po rozmiarze przyrodzenia" - no i ręce
      opadają, ściana głupoty jest nie do sforsowania. Ktoś napisał w innym poście,
      że łatwiej zmienić kobietę niż penisa - drastyczne wyjście, ale przy takim
      poziomie intelektualnym drugiej połówki, chyba jedyne, które pozostaje. Duże
      penisy ma rzeczywiście nikły procent facetów i dla wszystkich wygłodniałych bab
      to z pewnością nie wystarczy, wypada tylko życzyć wszystkim poszukiwaczkom
      maczug w rozporkach pogodnej starości w kawalerce, z kotem i swoim 20 cm
      wibratorem.
      • an_ni Re: głupota 11.03.04, 14:20
        10 cm powinno dac rade?? wg zakompleksionych szownistow do ktorych nalezysz!
        ze to kobieta ma sie dostosowac? na szczescie mijaja czasy kiedy to kobieta
        dostosowuje sie we wszystkim do mezczyzny, to wymyslili biedni zakompleksieni
        faceci o marnych rozmiarach i umiejetnosciach.
        to jest wlasnie meska dominiacja wciskanie stereotypu "rozmiar nie wazny to
        kobiety niedostosowane" !
        inny mit o ozieblosci kobiet ktore po 3 minutach stosunku bez gry wstepnej nie
        maja orgazmu juz zostal obalony i mezczyzni wreszcie sie staraja!
        niektorzy musza - tak jak ty - a inni chca i dzieki bogu takiego mam mezczyzne.
        chyba na tym polega twoj problem - chcesz zeby kobieta cie zadowalala i nie
        myslisz o jej potrzebach tylko twierdzisz ze jest niedostosowana ! dobre sobie!
        nie zycze zadnej kobiecie zeby cie spotkala
        bedziesz jej wciskal kity ze twoje 10 cm jest super duze tylko ona nie
        dostosowana !!!
        w takim razie wg mnie lepsza pogodna starsoc z wibratotrem niz z skapo
        obdarzonym szowinista!
      • plec_zenska DO NAPOLEONA123 15.03.04, 07:44
        zle sie dzieje w tej naszej kulturze, ale wez, Napoleonie123, na poprawke, ze
        jak MI (zeby nie bylo, ze mowie za wszystkie) dobrze, to pochwa sie rozszerza,
        sluzu przybywa, robi sie lepiej, pochwa sie robi szersza, sluzu przybywa, robi
        sie lepiej...
        pewnie mi teraz odpowiesz, zebym sobie w takich sytuacjach zastapila penisa
        arbuzem; no i dobra, bedzie trzeba to zastapie :)
        • lisek_chrystusek Re: DO płci najpiekniejszej pod słońcem 15.03.04, 10:41
          Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że arbuzy są zupełnie niezaradne w życiu...?
          W zasadzie wsadzanie penisa w ciepłą szarlotkę to wariant wart wypróbowania.
          Jeeej, a może się wreszcie od siebie nawzajem uniezależnimy!! To będzie przełom
          w dziejach! Jak nie będziemy sobie potrzebni to wybuchnie wojna, oj wybuchnie.
          Ale zdajecie sobie sprawę, że to my mamy czołgi i wozy opancerzone, karabiny,
          łodzie podwodne i inne maszyny pędząco niszczące?:D
          • plec_zenska DO LISKA CHYTRUSKA 15.03.04, 17:20
            o tak, to było chytre;
            ale czy ja gdzieś napisałam, że ten arbuz nie ma być w parze z zaradnym
            mężczyzną? MA BYĆ, ja tam się od nikogo nie będę odzależniać; to właśnie widok
            penisa (+ reszta) każe mi wkładać sobie arbuza :)
          • plec_zenska DO LISKA CHRYSTUSKA 15.03.04, 17:23
            ale czy ja gdzieś napisałam, że ten arbuz nie ma być w parze z zaradnym
            mężczyzną? MA BYĆ, ja tam się od nikogo nie będę odzależniać; to właśnie widok
            penisa (+ reszta) każe mi wkładać sobie arbuza :)
    • evildevil666 Re: mały penis 12.03.04, 03:23
      Pogromcą kobiet nie zostaniesz, ale możesz mieć żonę i dzieci, to bez dyskusji.
      Musisz tylko spróbować znaleźć kobietę, która zaakceptuje fakt, że wasze życie
      seksualne będzie niekonwencjonalne (co nie znaczy gorsze). Członkiem twoich
      rozmiarów można zrobić dziecko, ale porządnie zerżnąć kobiety raczej nie można.
      Możecie natomiast eksperymentować do woli z oralem, pieszczotami etc. Możecie
      użyć dilda, sztucznego penisa albo wibratora - wszystko dla ludzi, trzeba tylko
      przełamać bariery psychiczne i nie starać się realizować wzorca seksu z
      amerykańskich filmów. Natura w twoim przypadku niestety trochę zjebała sprawę,
      mieścisz się poza normą (12-18), ale musisz sobie z tym radzić - jak nie
      wprost, to naokoło. Nie zamykaj się tylko na kobiety, bo od samotności
      zwariujesz. Każdej kobiety mieć nie możesz, ale jakąś napewno! Są takie, które
      w ogóle nie lubią seksu, albo przeżywają orgazm wyłącznie łechtaczką - po co im
      wtedy penis? Aha, i obejrzyj sobie stronę:
      www.erectionphotos.com
      Tam poczytasz o realnych ludziach, którzy mieli taki sam problem jak ty, a
      jednak dali sobie radę.
    • infer Re: mały penis 12.03.04, 23:24
      W dobie internetu kobiety moga sie dowolnie wypowiadac o swoich potrzebach itd.
      W dawnych czasach siedzialy cicho ale teraz to sie najczesciej zmienia.

      Studiowalem troche siec i po wypowiedziach kobiet jasno wynika ze wielkosc ma
      znaczenie!!! .. i zalosne jest kidy mezczyni je za to atakuja... maja prawo sie
      wypowiadac i maja prawo miec swoje potrzeby!

      dlatego szacunek dla an_ni ktora nie bala sie wypowiadac i mimo ciaglych
      zaczepek nie ulekal sie

      poczytajcie jak znacie angielski..www.penissizedebate.com
      wielkosc ma znaczenie i kobiety maja prawo tak twierdzic !

      oczywicie rozmawiamy o tym czy ma znaczenie w przyjemnosci .. a nie w milosci
      czy zwiazku !!.. jak kobieta mowi ze ma faceta kotry nie ma duzego .. i mowi ze
      wielkosc ma znaczenie to jest dojedzana... jest z tym facetem czy nie ?! jest z
      nim i go kocha takim jakim jest... ale ma prawo mowic ze wielkos ma znacznie
      chodzi o sam fakt doznawania przyjemnosci a nie czy zwiazek moze sie opierac
      tylko na wielkosi penisa czy nie





      • turbolover Re: mały penis 12.03.04, 23:51
        Nikt nie mówi, że nie mają prawa! Ale kobiece opinie są sprzeczne w tej
        kwestii, a każda przypisuje sobie prawo do wypowiadania się w imieniu
        wszystkich kobiet. Słyszałęm mnóstwo opinii kobiet, które twierdżą, że rozmiary
        są zupełnie bez znaczenia, czytałem też listy do seksuologa, w których kobiety
        narzekają, że penis ich faceta jest za duży. Racjonalnie rzecz ujmując, myślę,
        że to bardziej kwestia głowy i nastawienia niż różnicy w stymulacji, to zresztą
        też mówią seksuologowie, którzy znają się na anatomii "tych" miejsc. Kobieta
        może miec problem z czerpaniem satysfakcji z seksu w ogóle i myśli, że większy
        penis jej w tym pomoże, a to nieprawda.
        Ciekawe swoją drogą, że jak facet komentuje cycuszki i tyłeczek, albo chociaż
        gwizdnie za sekretarką na korytarzu, to jest świnią, która traktuje kobietę
        przedmiotowo, a gdy kobieta puszcza obcesowe komentarze na temat wielkości
        męskiego przyrodzenia to tylko "ma odwagę mówić o swoich potrzebach". Ta
        podwójna moralność mnie dobija.
      • dekadentysta Re: mały penis 13.03.04, 00:21
        Ale stary, co da gadanie o tym, to tylko sianie destrukcji, po co się nawzajem
        wpędzać w kompleksy? Przyszłoby ci do głowy iść na forum "kobieta" i dołować
        dziewczynkę, która rozpacza, że jej piersi nie urosły?! Bo mnie nigdy,
        obojętnie czy lubię duże piersi czy nie! Wiem, że faceci też są chamami, ale
        ja, w przeciwieństwie do tej pani dzielę ludzi wg poziomu inteligencji, a nie
        płci. To, że cynicznie pogadałem z tą panią, która oczywiście zarzuciła mi
        kompleks małego "małego", bo standardowo tylko na taką interpretację moich
        wypowiedzi było ją stać, nie znaczy ze jej odmawiam prawa do posiadania
        własnych potrzeb. Ale co innego posiadanie własnych potrzeb a co innego
        odrobina taktu i wrażliwości. Nie mam tu na myśli jej pierwszego postu, ale
        kolejne, oraz te z innych wątków, w których pogardliwie nazywa małego
        penisa "patyczkiem" itd.
      • napoleon123 bzdura 13.03.04, 00:51
        Kiedyś w Chinach krępowano kobietom stopy, bo taki był kretyński kanon urody,
        że kobieta ma miec stópki jak piąstki - było to chore, nienaturalne i
        świadczyło wyłącznie o umysłowej indolencji ludzi, którzy stworzyli i
        podtrzymywali tą modę. Teraz panuje psychoza penisowa, która jest podobnym
        idiotyzmem. Jeśli kobieta twierdzi, że 15 cm jest lepsze niż 10 cm, to jest to
        raczej zrozumiałe (15 cm to średnia, większość ma tyle, jest to normalne i
        zdrowe), natomiast jeśli twierdzi, że 15 cm to mało, a 20 cm, które ma 1 lub 2%
        (zobaczcie statystyki na www.the-penis.com) to jest tyle ile jej trzeba, to
        chyba raczej jest z nią coś nie tak, prawda? Ma obluzowaną pochwę, co jest
        skutkiem złego trybu życia, lenistwa i braku ćwiczeń. Kobieta może to zmienić w
        parę miesięcy przez ćwiczenia mięsni kegla, facet penisa nie powiększy nigdy,
        bo natura nie przewidziała takich rozmiarów. Czy to kurwa mało logiczne?? Czy
        normalny facet ma popaść w kompleksy bo "kobieta nie będzie się dostosowywać do
        faceta, bo te czasy minęły" -ludzie, czy to nie paranoja? Z biologicznego
        punktu widzenia wszystie wielkości średnie są optymalne, to tylko fałszywa
        kultura zbudowana na mitach i głupocie temu przeczy.
        • infer Re: bzdura 13.03.04, 23:40
          z tego co przegladalem wypowidzi to nie od NIEJ zaczal sie konflikt ..
          a co do wypowiedzi samych kobiet to rzeczywiscie sa bardzo sprzeczne ale
          wiekszos(przynajmej z moich obserwacji)uwaza ze jednak wielkos ma znaczenie.. i
          nie wiem dlaczego to mialaby byc zemsta albo dopiekanie facetom.. co do
          sexuologow to tez nie mam do nich pelnego zaufania, wiadomo ze beda sie starac
          pomoc pacjentowi a nie mowic mu wprost jestes do nieczego bo inna maja prace
          takze jak dla mnie temat dalej jest nierostrzygniety :/ ... bede prowadzil
          obserwacje dalej... prawda gdzes tam jest :) (miejemy nadzeje:/)
          • napoleon123 Re: bzdura 14.03.04, 01:43
            To się nazywa teoria spiskowa:) Myślisz, że wszyscy seksuologowie kłamią...
            Stary, to niemożliwe żeby panowała medyczna zmowa milczenia na ten temat,
            naukowcy się cały czas kłócą i prowadzą polemiki na jaki temat się da, a tutaj
            jets czarne na białym akurat, anatomia ludzka to nie tajemnica... Pochwa
            zdrowej kobiety się dopasowuje, rozciąga i kurczy - czy jest rozciągnięta czy
            skurczona, zakończeń nerwowych jest tyle samo! Więc z fizjologicznego punktu
            widzenia wielkość penisa, jeśli mieści się w normie, nie ma prawa wpływać na
            jakość stosunku. To tylko kwestia głowy i nastawienia. Wydaje mi się, że orgazm
            zależy od tego, czy kobietę jara facet, czy nie. Mężczyzna nie jest
            odpowiedzialny za orgazm u partnerki, ona sama go osiąga, przy jego pomocy,
            jeśli jest nakręcona. To tak jak z masturbacją - jeśli jestes podniecony to
            wystarczy parę muśnięć freda i strzelasz, jeśli w tym czasie myślisz o
            wystąpieniu premiera przed komisją, albo liczysz od 1 do 1000 to możesz ostro
            ściskać i męczyć swoje narzędzie, a nie dojdziesz. Także liczy się stymulacja
            psychiczna przede wszystkim, a nie fizyczna. Orgazm jest w głowie.
            A internet na dobrą sprawę to kiepski sposób na zgłębianie takiej wiedzy,
            pamiętaj, że sporo stron ma linki do jakichś kretyńskich ogłoszeń o ćwiczeniach
            powiększających penisa czy jakichś podejrzanych medykamentach sprzedawanych
            wysyłkowo nie wiadomo przez kogo. Ci ludzie także rozprzestrzeniają
            nieprawdziwe informacje - pamiętaj, w internecie nie ma cenzury i jest mnóstwo
            ludzi, którzy za jego pośrednictwem chcą zarobić na twoich lękach.
            • infer Re: bzdura 14.03.04, 20:53
              Madrze gadasz :)
              ... ale znalazem tez wypowedzi seksuologow typu "wielkos jest nie wazna" .. a
              zaraz potem "wyproboj ta pozycje zeby zwiekszyc penetracje" ... to jest chyba
              lekko wewnetrznie sprzeczne :) albo cos typu "nie wazna jest wielkosc.. wazna
              jest technika i sporboj tez zadowolic partenrke przez sex oralny itd" wiadomo
              zabawy sa fajnnie orale, paluszki itd. ale to nie ma nic w spolnego z glownym
              daniem

              przegladajac wiele takich mam po prostu zastrzezenia pewne do panow expertow..
              i czasem ich wyowiedzi pachna sciama

              a z drugiej strony to jest bezsensu... ok 90% facetow z przecietna dlugoscia
              byloby miernotami... i te 90% kobiet bylo by nie zaspokojoncych ? rozumiem
              konkurencja prawa dzungli... ale 50 na 50 to jescze zrozumem ale tu jest ok 90 !

              natura ktora jest doskonala chybaby nie wymyslilatakiego dowcipu ?

              tak ze sam juz nie wiem co o tym myslec :/

              p.s "To tak jak z masturbacją - jeśli jestes podniecony to
              > wystarczy parę muśnięć freda i strzelasz, jeśli w tym czasie myślisz o
              > wystąpieniu premiera przed komisją, albo liczysz od 1 do 1000 to możesz ostro
              > ściskać i męczyć swoje narzędzie, a nie dojdziesz"

              z nami to chyba jest inaczej.. my faceci "wlozymy w byle co i jest fajnie" :) a
              kobieta chyba nie zadwoli sie byle czym ;|
              • tadeo6 Re: bzdura 18.04.04, 11:48
                infer napisał:

                > Madrze gadasz :)
                > ... ale znalazem tez wypowedzi seksuologow typu "wielkos jest nie wazna" .. a
                > zaraz potem "wyproboj ta pozycje zeby zwiekszyc penetracje" ... to jest chyba
                > lekko wewnetrznie sprzeczne :) albo cos typu "nie wazna jest wielkosc.. wazna
                > jest technika i sporboj tez zadowolic partenrke przez sex oralny itd" wiadomo
                > zabawy sa fajnnie orale, paluszki itd. ale to nie ma nic w spolnego z glownym
                > daniem
                >
                > przegladajac wiele takich mam po prostu zastrzezenia pewne do panow
                expertow..
                > i czasem ich wyowiedzi pachna sciama
                >
                > a z drugiej strony to jest bezsensu... ok 90% facetow z przecietna dlugoscia
                > byloby miernotami... i te 90% kobiet bylo by nie zaspokojoncych ? rozumiem
                > konkurencja prawa dzungli... ale 50 na 50 to jescze zrozumem ale tu jest ok
                90
                > !
                >
                > natura ktora jest doskonala chybaby nie wymyslilatakiego dowcipu ?
                >
                > tak ze sam juz nie wiem co o tym myslec :/
                >
                > p.s "To tak jak z masturbacją - jeśli jestes podniecony to
                > > wystarczy parę muśnięć freda i strzelasz, jeśli w tym czasie myślisz o
                > > wystąpieniu premiera przed komisją, albo liczysz od 1 do 1000 to możesz os
                > tro
                > > ściskać i męczyć swoje narzędzie, a nie dojdziesz"
                >
                > z nami to chyba jest inaczej.. my faceci "wlozymy w byle co i jest fajnie" :)
                a
                >
                > kobieta chyba nie zadwoli sie byle czym ;|
    • tadeo6 Re: mały penis 18.04.04, 11:53
      biety i prosze o szczere odpowiedzi
      > Mam 23 lata i mam małego członka-we wzwodzie ok 10cm
      > Czy byscie były w stanie pokochac takiego faceta i co o takim myslicie,czy
      > mam szanse na kobiete ktora mnie pokocha i zaakceptuje oraz bedzie czerpała
      > rozkosz z seksu ze mna?
      NIE martw sie tym bo ja tez mam malego penisa 11.cm. i udane maluzenskie zycie
      bo juz 25.lat. nadal jestem sprawny...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka