To mnie najbardziej martwi i na tym chciałbym się teraz skupic, bo
abstrahując od leczenia borelki to i tak same nie przejdą, tj te co
już są.
Mam pytanie... W necie ( na sąsiednim forum ale nie tylko) czytam na
ten temat bardzo dużo , bo tak na prawdę chyba niczego nie obawiam
się tak jak pogorszenia wzroku... I nie wiem co z tym g.. zrobić
Z jednej strony gdzieś wyczytałem że o ile się nie "świecą/błyszczą"
to raczej nic poważnego, z drugiej czytam o jakiś stożkach rogówki,
jaskrach i innych atrakcjach... Z jeszcze innej strony (niedługo mi
już ich zabraknie

)podobno wizyta u okulisty nie ma większego
sensu bo oni tych mętów/mroczków nie widzą
Robiliście coś w tym względzie? Bo borelka borelką ale nie chciałbym
zwalajac wszystkiego na to paskudztwo przegapić jakiejś poważnej
choroby wzroku

Jakie badania doradzacie? (te zrobie na
pewno ,obiecuję ;D) Z góry dzięki.