Dodaj do ulubionych

Dieta Kopenhaska

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:53
a gdzie jest dzień 7?
Obserwuj wątek
      • kanga_i_roo Re: Dieta Kopenhaska 29.06.04, 12:14
        Wege, mam podobny problem - wszystkie diety są dla miesozercow. Ja ostatnio do
        swojego sposobu odzywiania wlaczylam oprocz produktow mlecznych i jaj takze
        ryby. Ale diet rybnych na razie tez nie spotkalam.
        • lola211 Re: Dieta Kopenhaska 29.06.04, 15:55
          Polecam w jutrzejszej GW Metode Montignaca, ten sposób zywienia, a w I fazie
          chudniecia chudniecia, mozna spokojnie dostosowac do wymogów wegetarianizmu,
          na forum z linka udziela sie pare wegetarianek.Jesli ktos nie je nawet ryb to
          niezbedną ilosc bialka dostarczy jedzac straczki, ktore MM bardzo poleca.

          montignac.miniportal.pl/forum/--------------------------------------------------
          Chcesz schudnąc, zdrowo sie odżywiać, zajrzyj tu:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
          • lola211 Re: prawidłowy link 29.06.04, 15:56
            montignac.miniportal.pl/forum/


            --------------------------------------------------
            Chcesz schudnąc, zdrowo sie odżywiać, zajrzyj tu:

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
            • asiencja86 Re: prawidłowy link 19.07.07, 07:31
              Raatruuuuuuunnnkuuu! znowu to samo :-((( Cały czas mam problem z zachowaniem
              sylwetki. Lato w pełni a ja przed kompem. Kumpela ostatnio poleciła mi siłownie
              , byłam dwa razy ale ogolnie porażka. Szukam czegoś, żebym nie musiała z tymi
              wszytskimi miśkami na jednej sali ćwiczyć, bo zwariować można ;-))) Czy ktoraś z
              Was drogie kolezanki probowała tego?

              allegro.pl/item217365317_fitness_na_wakacje_schudnij_z_ttf_hit_z_usa_.html
              I jakies pasy jescze byly ale nie moge znalezc teraz adresu. Kurde, no juz nie
              wiem czego mam probowac:-(
              HELP ME!!!!
        • coegeneratione Re: Dieta Kopenhaska 05.02.09, 16:39
          kanga_i_roo napisała:

          > Wege, mam podobny problem - wszystkie diety są dla miesozercow. Ja ostatnio do
          >
          > swojego sposobu odzywiania wlaczylam oprocz produktow mlecznych i jaj takze
          > ryby. Ale diet rybnych na razie tez nie spotkalam.

          Faktycznie nie znalazłam tych diet z rybami... :/
    • Gość: marudnasz Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 13:01
      mozecie mi pomoc??? jestem wlasnie w trakcie diety kopenhaskiej i mam kilka
      pytan... czy mozna uzywac soli?? co mam zrobic, jezli nienawidze ryb!! nie ma
      mowy, zebym przelknela rybe, bez roznicy w jakiej postaci, po porstu nie jem
      ich od urodzenia i tyle. Czym moge ja zastapic?? A i jeszcze wazna rzecz, ile
      nalezy wypic jogurtu naturalnego?? bo w roznych opisach diety kopenhaskiej
      spotkalam rozne wersje: 2-3 szklanki lub 2/3 szklanki :)) pozdro
        • Gość: keagan Re:marudnasz IP: 195.46.231.* 29.06.04, 15:01
          Jestem po diecie kopenhaskiej, dowoli przyprawiałem dania solą i pieprzem.
          Wypijałem też niemal 2 duże jogurty (ponad pół litra). Waga befsztyków sięgała
          300g, było też pół kurczaka. Prawdą jest że wypijałem za to sporo wody, wydaję
          mi się że przynajmniej 3 litry. Schudłem 5 kg. 2 tygodnie później - trzymam
          wagę !! powodzenia i wytrwałości
          • toyaa Re:marudnasz 29.06.04, 15:05
            ja jestem na diecie, której podstawą jest wlaśnie dieta kopenhaska.
            Zmodyfikowałam ją dodając: śniadania, do obiadu inne warzywa (pomidory, ogórki,
            rzodkiewkę, paprykę) bo w diecie zazwyczaj sama sałata) oraz owoce po każdym
            posiłku.
            Po tygodniu waga spadła o 3 kg:)))
            pozdrawiam!
            toyaa
          • Gość: katia Re:marudnasz IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 29.06.04, 21:40
            Zgadzam sie. Tez jestem po kopenhaskiej, (robilam ja w zeszle wakacje i w te
            takze mam ja zamiar powtorzyc, mimo wskazywanej dwuletniej przerwy)- wypjalam 2-
            3 szlanki jogurtu, jadlam duza puszke owocow, wcale nie zadnych
            niskoslodzonych, bo nie mialam czasu szukac takowych, jadlam kolacje nawet o
            22, bo po prostu wczesniej nie mialam mozliwosci. Co prawda nie pilam wody w
            ogromnych ilosciach, choc pewnie byloby to wskazane. Skladnikow sie trzymalam,
            ale nie ograniczalam sie z iloscia. Raz nawet wypilam pespi light, ale fakt-
            przez te 13 dni nie zulam gumy, bo zabroniona:] Schudlam 5kg, co wydaje sie
            moze srednim wyczynem, ale warto patrzec na obwody, bo tu zdecydowanie poszlo w
            dol. Po diecie nie bylo zadnego yoyo a w trakcie diety nie slanialam sie na
            nogach (ale moze dlatego ze bylam troche zaprawiona przez poprzednia-norweska).
            Pozdrawiam.
            • labirynt Re:marudnasz 27.07.04, 11:51
              dieta jest suuuper! wprawdzie pierwsze trzy dni są koszmarne, ale później jest
              coraz lepiej. stosowałam tę dietę dwa lata temu (-5), a drugą "turę" skończyłam
              w sobotę (-7). jestem bardzo zadowolona: sylwetka się poprawiła :))), nie mam
              zachcianek i łatwiej po takim reżimie odmówić sobie różnych smakołyków, które
              niestety zostają na długo w biodrach.... słyszałąm, że dietę można powtórzyć po
              roku, a bardzo wskazane jest powtórzenie jej po dwóch latach - oczywiście jeśli
              są powody, dla których trzeba ją powtórzyć. i naprawdę nie ma efektu jo-jo!!!!!
              polecam!
              • Gość: ani80 Re:marudnasz IP: *.smoczka.ptc.pl 13.08.04, 15:39
                ja tez jestem bardzo zadowolona z tej diety a wlasciwie z jej efektów, sa
                zaskakujące i co najważniejsze nie powoduje ona efektu jo-jo i powrptu do
                starej wagi.Fakt ze wymaga duzo silnej woli ale idzie wytrzymac, pozdrawiam
                wszystkich, ktorzy ja stosowali i stosuja
              • anutek22 Re:marudnasz 13.03.06, 19:22
                hej, zaczynam dietę kopenhadzką od jutra, mam 20 kg nadwagi, okropne, wiem
                dlatego wzięłam się za siebie, może jakieś rady??? i jeszcze jedno, ten
                befsztyk to jaki ma być gotowany, czy smazony?
                • asiencja86 Re:marudnasz 19.07.07, 07:32
                  Raatruuuuuuunnnkuuu! znowu to samo :-((( Cały czas mam problem z zachowaniem
                  sylwetki. Lato w pełni a ja przed kompem. Kumpela ostatnio poleciła mi siłownie
                  , byłam dwa razy ale ogolnie porażka. Szukam czegoś, żebym nie musiała z tymi
                  wszytskimi miśkami na jednej sali ćwiczyć, bo zwariować można ;-))) Czy ktoraś z
                  Was drogie kolezanki probowała tego?

                  allegro.pl/item217365317_fitness_na_wakacje_schudnij_z_ttf_hit_z_usa_.html
                  I jakies pasy jescze byly ale nie moge znalezc teraz adresu. Kurde, no juz nie
                  wiem czego mam probowac:-(
                  HELP ME!!!!
        • elmena Re:marudnasz 16.01.06, 15:12
          mam pytanie. w zimie pomidory maja chyba mniej witamin,czy mozna zastapic te
          warzywo sokiem pomidorowym? i jeszcze jedno.trenuje siatkowke,czy moge przed
          treningiem zjesc jakiegos
      • oliwka4 Re: Dieta Kopenhaska 29.06.04, 15:13
        Pomozcie prosze,
        w dniu pierwszym zamiennie ze szpinakiem wymienia sie brokul. Czy taka podmiane
        moge stosowac rowniez w inne dni? Zalezy mi na tym bardzo, bo z ww.szpinakiem
        nie lubimy sie baaardzo:-)
      • Gość: goska Re: Dieta Kopenhaska IP: *.siec2000.pl 29.06.04, 15:20
        Mozesz uzywać soli i pieprzu. ja piłam dowolną ilość jogurty jadłam mnóstwo
        fasolki zielonej i brokułow, zamiast sałaty, o ile pamietam befsztyk zastapiłam
        kurczakiem. Nie stosuj gumy do żucia. Po diecie schudłam 4 kg, później pilując
        się z kaloriami dodatkowe dwa. Trzymaj sie bo warto. w chwili kryzysu mozna zuc
        płatki owsiane, ok. łyżeczki.
        • Gość: lensto Re: Dieta Kopenhaska IP: *.nettax.com.pl 09.07.04, 14:08
          uczulam wszystkich zeby ABSOLUTNIE nie pic alkoholu. zeszlym razem akurat jak
          bylam na diecie bawilam sie na wieczorze panienskim u kolezanki i po 2 lampkach
          wina zemdlalam. skonczylo sie wstrzasnieniem mozu. skutki sa odczuwalne do dzis
          zwlaszcza dla mojego otoczenia ;)
          • Gość: help Re: Dieta Kopenhaska IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 15:05
            a o to podsumowanie wiekszosci rad pana Joggera z forum ktore mozecie rowniez
            znalezc na forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917&wv.x=2&s=0
            pozdrawiam i milej lektury
            O co chodzi?
            Chodzi o to by podniesc metabolizm
            Zmniejszyc zoladek/apetyt na dluzej
            Unikamy wiec weglowodanow natomiast jemy proteiny
            Dlaczego az i tylko 13 dni??
            U wiekszosci ludzi stosujacych diete niskoenergetyczna(niskokaloryczna) juz po
            2 tygodniach znacznie spada metabolizm a zbyt dluga dieta niskokaloryczna
            powoduje efekt jojo.
            Dlaczego mozemy powtarzac ja po dwoch latach?
            Z zalozenia dieta ta ma podkrecic nasza przemiane materii na tyle, ze przez 2
            lata, odzywiajac sie racjonalnie, nie przytyjemy. Natomiast jesli chcemy
            stosowac ja nadal, powinnismy ja wzbogacic o porzadne kolacje a do sniadania
            dodac przynajmniej grzanke. Po wiecej informacji odsylam na ww forum.
            Dlaczego jemy tak rzadko??
            Jemy 2/3 razy dziennie duze posilki ciezkostrawne dla organizmu co podwyzsza
            przemiane materii/sa tak skomponowane by sie dlugo trawic i spalac kalorie.
            Dlatego nie warto ich rozkladac na kilka mniejszych.

            Co i jak mozna zastapic:
            Szpinak=brokul =szparagi
            Salata=kapusta=fasolka
            Albo kawa z mlekiem albo z cukrem ( w mleku tez jest cukier- laktoza)
            Pomidory=papryka
            Zamiast kawy=kofex,guarana (nie herbata-rano musimy dostarczyc organizmowi
            kofeiny- az do obiadu spala nasze dzien wczesniej zjedzonekalorie!!)
            Zamiast jajek=omlet (jednak dla kobiet bez zoltek- nadmiar estrogenu w nich
            zawarty nie pomaga pozbyc sie sadelka z kobiecych partii- tylka i nog)
            Kompot=duzy owoc

            Co na glod?
            Na glod- blonnik, otreby na wodzie (przy okazji pobudzaja naturalnie
            perystaltyke jelit)
            Przede wszystkim przynajmniej 2 litry wody
            Mozna pic herbate miedzy posilkami
            Kawa jako napoj miedzy posilkami ale nie pozniej niz 2 godz przed

            Rady:
            Unikamy soli- zatrzymuje wode w organizmie- wybieramy ewentualnie sol potasowa,
            np Salvite, smakuje tak samo.
            Woda moze byc z cytryna.
            (Ostre) przyprawy podkrecaja przemiane materii wiec sa ok
            Miesko moze byc np pieczone w rekawie foliowym/folii
            Miesko moze byc rowniez smazone na oliwie z oliwek
            Szynka to wiecej niz cienki plaster- mozna nawet do 10dkg
            Plussze, magnezy, multiwitaminy nie zaburzaja diety- witaminy sa wskazane
            Grzanka- to chleb razowy opieczony na teflonowej patelni bez tluszczu
            Gdy poranna kawa to koszmar dla zoladka najlepsza kawa Astra- dobra, b. dobrze
            zmielona, lagodna dla zoladka
            Jogurty- tylko naturalne, smakowe wzmagaja apetyt
            Na sadelko= ograniczyc tluszce do minimum, jogurt 0% tluszczu, piec w folii, a
            nawet wykrawac tluszczyk z mieska

            Co ze zmiana temperatury??
            Wszystko rozbija sie o tarczyce, jej niedoczynnosc lub nadczynnosc- objawami
            tej pierwszej jest ciagle zimno, obnizenie sie temperatury ciala, suchosc w
            ustach- zalecany jest zestaw kelp(wyciag z alg)+milorzab(ginko)+vit E. Po
            wiecej wskzowek odsylam jednak na forum.
            • trouseve REGULARNE POSILKI 05.02.05, 04:07
              Witam,
              Niedlugo zaczynam ta diete, ale mam pewien problem. Chodzi tu o regularne
              spozywanie posilkow. Jestem studentka i nie wiem jak pogodzic diete ze
              studiami. Na uniwersytecie nie ma przeciez mozliwosci przyrzadzenia posilkow
              typu: gotowany szpinak/brokula, gotowane jajka (chociaz to akurat mozna zrobic
              w domu, ale co z reszta?), a lepiej z niczego nie rezygnowac, bo moze to zle
              wplynac na diete. Wiem, ze ostatni posilek powinno sie spozyc przed godz. 18,
              ale zazwyczaj sniadanie jem o godz. 7 i wychodze z domu, po czym przychodze
              dopiero o ok. 15, a do tej godziny chyba trudno wytrzymac na samej kawie
              (chyba, ze tylko na poczatku). Prosze, poradzcie mi, co mam w tej sytuacji
              zrobic - jak rozlozyc pory posilkow... Pozdrawiam.
            • Gość: iza Re: Dieta Kopenhaska IP: *.toya.net.pl 24.02.05, 18:08
              poradź drogi joggerze, co zrobić, po pierwszym dniu jest mi trochę słabo, ale
              jednocześnie czuję się podkręcona - jak po kawie, jakbym miala wyższe ciśnienie
              niż normalnie, czy przejdzie to odczucie samo, trzy wspomóc się czymś? czym? z
              góry dzuięki za odpowiedź!
    • Gość: gośka polecam dietę IP: *.siec2000.pl 29.06.04, 15:30
      Dietę polecem, schudłam 5/6 kg. Wystarczy silna wola, w końcu to tylko 13 dni;-)
      Lunch i obiad można zamieniać kolejnością. Ilość jogutru, sałaty, czy fasolki
      zielonej (mozna zamiast sałaty) dowolna. Ważne, żeby nie jeść gumy do żucia!
      Przyprawy dozwolone: sól, pieprz. Jeżeli komuś zalezy na max efekcie, nie
      powinno sie zamieniać warzyw 'ielonych' na pomidory, czy rzodkiewki. W chwili
      kryzysu mozna popijać ziołowe/owocowe herbatki lub żuć płatki owsiane ok.
      łyżeczki. Trzymajcie się - bo warto ;-)
      • Gość: marti mija mój drugi dzień IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 21:52
        uwaga uwaga...cała rodzina obiada się ciastkami...a mnie skreca! Ale to raczej
        z wieczornych nudów, jest nieźle, na razie trzymam się planu, nie podmieniam
        składników, grzecznie. Dam znać co dalej. Stan wyjściowy: 62 kg...w najlepszych
        czasach ważyłam 48 ale to chyba była przesada, cel: 50- 52 kg. Za dwa dni się
        odezwę. A teraz wracam do delektowania się pysznym smakiem mojej wody
        mineralnej..Mmmmmm
        • Gość: katia Re: mija mój drugi dzień IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 29.06.04, 23:25
          trzmam kciukole za ciebie! mnie tez skrecalo, najgorsze bylo, kiedy ktos jazdl
          w danym momencie glupie jablko, a ja wtedy akurat nabralam ogromniastej ochoty
          na jablko. A jak sie juz rozmarzylam, czego to ja nie zjem po tej diecie...
          Ogolnie mozna wytrzymac, ba, po 7 dniach juz sie nie jest glodnym i spokojnie
          patrzysz na "jedzacych inaczej";-)...pozdrawiam
          • Gość: marti minął mój czwarty dzień IP: 204.52.187.* 02.07.04, 10:49
            Dziękuję, dziękuję za wsparcie, nie złamałam się jak do tej pory, choć wczoraj
            w firmie wystawili 6 skrzynek (!) pączków...wieczorem zabiłam ciągoty do
            jedzenia na rowerze a potem meczyk i musiałam się skupiać:) Dzisiaj piąty
            dzień. Nadal stosuję się ściśle. Zero przemęczenia ani osłabienia, przynajmniej
            na razie. Czekam na kryzys połowy diety. A na razie patrzę w lustro i mój
            brzuszek znowu robi się płaski!! Nie mam wagi więc nie powiem ile kg, ale chyba
            zważe się na koniec. CDN
            • Gość: marti 7 dni po- kochani pełen sukces!!! IP: 204.52.187.* 05.07.04, 10:40
              Juppii!! Nie wytrzymałam wczoraj i podjechałam do carrefoura w celu zakupienia
              wagi, co też uczyniłam....i wiecie co??...Po tygodniu kopenhaskiej (
              restrykcyjnie z wyjątkiem niedzieli kiedy to po lunchu ok 17 po raz drugi tego
              dnia zjadłam kilka truskawek!), no dobra wracam do sedna: schudłam 7 kilogramów
              jeśli wierzyć temu co pokazywała waga na początku (62) a nawet jak kłamała to
              założmy że 5 kilo!! sukces. Dziś rano sprawdziłam- ZNÓW MIESZCZE SIĘ W JEANSY
              BIODRÓWKI!! Zobaczymy co zdziałam przez ten nadchodzący tydzień: teraz 55
              kilo:) Polecam dietę, trzymam kciuki za wytrwałych i za tych co próbują ale im
              nie wychodzi, buziaaa
              • Gość: marti tudej maj 10 dej, dwa istotne wnioski IP: 204.52.187.* 06.07.04, 10:59
                Ano dzisiaj w pracy szynka i jogurt. Trzymam się nadal i do tego mam dwa
                spostrzeżenia. Bierzcie witaminki! Mnie dziś po 7 rano złapał skurcz włydkę jak
                sobie jeszcze leżałam. Znak że jednak niedobór magnezu daje się we znaki.
                Zaniedbałam to. A drugi wnioseczek wyniknął z rozmowy z moim trenerem. A
                powiedział on, że schudłam to fakt, ale o pączkach po mam zapomnieć. I to rada
                dla nas wszystkich. Ciało nadal jest rozciągnięte i ten worek może się z
                powrotem napchać do dawnych rozmiarów w błyskawicznym tempie!. Po kopenhaskiej
                pewnie trzeba przystopować, dieta 1200 kcal lub ta wg. najnowszej piramidy (
                dają niezłe rozeznanie czego i ile można, jeżeli białe pieczywo, to pół
                kajzerki itp). No i pewnie jakiś krem ujędrniający.
                Jak na razie jest dobrze. Pozdrawiam przedpołudniowo
              • Gość: Mama i córka Re:dietka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 20:14
                Heja1 My już jesteśmy po 8 dniu dietki. Z tym że nasza dieta nie ma żadnego
                kompotu bądź kawy z cukrem :|. A też sie nazywa kopenchadzka !!! Mamy parę rad
                dla tych którzy myślą że nie wytrzymają
                1. Nam pomaga to, że zaczełyśmy dietę razem i się wzpieramy :). Radzimy
                stosować ja z mamą, córką, przyjaciołką
                2. Może wyda się to głupie, ale pomaga nam wąchanie słodyczy, pieczywa :D. jak
                idziemy na miasto to specjalnie wchodzimy do cukierni żeby popatrzeć sobie na
                te wszystkie pyszności :)
                3. Rano i wieczorem oczywiście razem :D Ćwiczymy żeby nasze brzuszki były
                płaskie :)
                Już po 8 dniach zauważyłyśmy spadek wagi o 4-5 kilo. I powiedziałśmy sobie że
                damy radę i nie poddamy się wstrętnemu tłuszczykowi :). Trzymajcie się grubaski
                i chudnj Polsko !!! Papatki :)
              • ronja82 Re: 7 dni po- kochani pełen sukces!!! 14.03.05, 00:05
                noooo, to miod dla moich uszu, tym bardziej ze balam się, że wieksze spadki
                wagi są tylko dla osób z dużą nadwagą (ja też ważę 62 kg, w każdym razie
                wazyłam w środę, dziś jest mój drugi dzień diety), dzięki za wsparcie:)
          • Gość: marti gohanka i cytrynka IP: 204.52.187.* 05.07.04, 10:34
            Gohanko ja się nie znam, ale wydaje mi się że nie powinna zaszkodzić, a wręcz
            zawsze miałam wrażenie, że hamuje głód ( przetestowane w warunkach bojowych-
            patch: praca)...ale może lepiej poczekaj na opinię znawcy:) pozdrawiam i zaraz
            cele pisać o swoim sukcesie
      • Gość: Iziss Re: chyba zaczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 23:38
        Chyba mnie zmobilizowaliscie wszyscy ale zaczne dopiero od wtorku, bo najpierw
        musze przygotowac zoladek. Czy ktos mial moze po tej diecie jakies nieprzyjemne
        komplikacje zdrowotne? Bo ja sie tego troche boje... Mowiac witaminy macie na
        mysli takie gotowe zestawy, jakie sa do kupienia w aptekach? Wystarczy mi
        zgubienie 3 kg :-). Zycze powodzenia i wytrwalosci wszystkim "kopenhaskim".
      • Gość: agnes Re: polecam dietę- o makaronie:) IP: *.acn.waw.pl 04.07.04, 09:24
        Hej,gośko i inni, powiedzcie mi drodzy fachowcy od kopenhaskiej, bo ja mojej
        diety nie traktuję zbyt poważnie, ale się staram trzymać zaleceń. Czy zjedzenie
        wieczorem uwaga!! jednej kokardki makaronu :) już tak zaburzyło wszystko
        że "kurację można uznać za niebyłą"??...Troche sobie tego nie wyobrażam ale.....
        ( mam nerwa że wszystko przepadnie;)) pomocy!....
      • Gość: :/ Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 13:31
        Dosłownie trudno zrozumieć o co Ci chodzi? Sam(a) nie dałaś rady? Nikt nie
        wierzy w cuda. Dieta ta jest idealna dla osób, które zaczynają się odchudzać
        ponieważ:
        1.Ćwiczy silną wolę poprzez restrykcyjne zakazy
        2.Powoduje kurczenie się żołądka
        3.Powoduje zmniejszenie apetytu
        4.I tak nikt nie wierzy,że jest z Kopenhagi
        • Gość: cs Re: Dieta Kopenhaska IP: 195.215.5.* 12.07.04, 13:44
          akurat jedyna prawda w tej diecie to fakt, ze pochodzi z Kopenhagi
          a poza tym to jedna wielka bzdura, bo wiecej wyrzadza szkod w organizmie, niz
          przynosi zysku.
          Przede wszystkim obniza metabolizm i powoduje utrate miesni, co dla ludzi i tak
          juz otylych jest bardzo niepozadane
    • majka.xxx Re: Dieta Kopenhaska 30.06.04, 00:49
      a ja chyba właśnie wkraczam w wasz krąg :) zaczynam od jutra
      zmobilizowała mnie własnie gazeta i prognozy umieszczanych w niej diet
      po przejzeniu i przeanalizowaniu uznałam ze kopenhaska bedzie najlepsza :) dzis
      ja przejzałam ograniczyłam posiłki a od jutra ruszam pelną parą :) trzymajcie
      za mnie kciuki
      waga wyjściowa 57 !
      cel 52 :) !!!!
      to tylko 5 kilko WYTRZYMAM !!!!!!!!
      • alfabetty Re: Dieta Kopenhaska 04.07.04, 21:47
        Witam! Stosowałam tą dietę już dwa razy. Już po 7 dniach widać było efekty.
        Trzeba miec jednak nie lada silną wolę, żeby wytrać do końca. Moja rodzina
        bardzo mocno odczuwała skutki uboczne stosowanej diety. Byłam wtedy bardzo
        drażliwa, byle bzdura wyprowadzała mnie z równowagi. Za pierwszym razem
        przerwałam ją po 11 dniach. To była późna jesień, czułam się ogólnie osłabiona
        a ta dieta dodatkowo sprawiała, że nie mogłam normalnie funkcjonować. Poza tym
        było mi ciągle zimno. Bez gorącej herbaty nie mogłam wytrzymać. Drugi raz
        stosowałam ją w kwietniu tego roku. Tym razem wytrwałam do końca. schudłam ok.
        5 kg. Niestety szybko wróciłam do swojej poprzedniej wagi. Wprawdzie pod koniec
        diety modyfikowałam ją, ale myślę, że to nie była główna przyczyna efektu jo-
        jo. Zwyczajnie sądzę, że nie jest to doskonała dieta. Gdyby taka w ogóle
        istniała to grubasów na świecie by nie było. Myślę, że jeśli odstawię pieczywo
        i ziemniaki to efekt znikania zbędnych kg też osiągnę. Pozdrawiam wszystkich,
        którzy stosują dietę aktualnie i tych, którzy mają zamiar spróbować swoich
        sił.:-)
      • emi777 Re: Dieta Kopenhaska 07.06.06, 20:50
        majka.xxx napisała:

        > a ja chyba właśnie wkraczam w wasz krąg :) zaczynam od jutra
        > zmobilizowała mnie własnie gazeta i prognozy umieszczanych w niej diet
        > po przejzeniu i przeanalizowaniu uznałam ze kopenhaska bedzie najlepsza :)
        dzis
        >
        > ja przejzałam ograniczyłam posiłki a od jutra ruszam pelną parą :) trzymajcie
        > za mnie kciuki
        > waga wyjściowa 57 !
        > cel 52 :) !!!!
        > to tylko 5 kilko WYTRZYMAM !!!!!!!!

        Ta dieta na pewno skończy się sukcesem i pozwoli Tobie zrzucić te 5 kg już w
        pierwszym tygodniu.Stosowalam tę dietę i moge to potwierdzić przez dwa lata
        równiez nie ma efektu jojo
    • Gość: niunka19 Re: Dieta Kopenhaska IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.06.04, 08:33
      Ja zaczne z Mama diete, kiedy ona wyznaczy sobie termin jej rozpoczecia. Ja
      narazie stosuje diete "do 1000 kcal"(nie produkty z gazety, tylko sniadanko,np.
      Wasa z pomidorkiem),oniadek bez ziamniakow, probuje nie jesc wcale
      slodyczy,tylko wczoraj cos wcielam:( i bz kolacji... wiec powinno mi byc chyba
      latwiej wejsc w kopenhaska, bo zoladek chyba sie juz troszke skurczyl... Moze
      to niezdrowo chudnac 2 kg na 3 dni,ale zalezy mi na szybkim efekcie. Przy
      wzroscie 178 wazylam 69 i zaczelam sie odchudzac, teraz mam 66-66.5kg...
      jeszcze pare dni i zaczynam kopenhaska, jak mama mi pozwoli:) fajnie byloby
      miec 60kg :)albo nawet 59,z "piątką" z przodu:) powodzenia!
    • Gość: zafka Re: Dieta Kopenhaska IP: *.belchatow.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 09:02
      Ja wczoraj zaczęłam kopenhaską. I nawet mnie strasznie nie skręca jak rodzinka
      wciąga kalarepki, truskawki i arbuzy podjadając czekoladkami. Ale dziś
      obudziałam się strasznie głodna i nie wiem czy wytrzymam o tej kawie do
      południa.
      Mam nadzieję że wytrwam, bo mam co zrzucać - a dla mnie najgorszy jest
      zdecydowanie zakaz picia alkoholu, a na dodatek łapię się z dietą na dwa
      weekendy :(
    • Gość: kosmo Zapomniano o bardzo ważnych szczegółach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 09:04
      Stosowałam tą dietę 2 tygodnie temu, wytrzymałam jakieś 7 dni i schudłam.
      Ponownie spróbuję za miesiąc. W oisie pominięto kilka ważnych faktów:
      1. plaster wędliny, ryba czy kurczak to porcja ok 10 dkg ( no bo jak się najeść
      1 plasterkiem szykni - 10 deko to już coś)
      2. Lunch i obiad można stosować na przemiennie ale tylko tego samego dnia (
      może ktoś lubi więcej zjeść przed południem)
      3. Picie wody - ok 1,5 - 2 litry
      4. Jeżeli diete stosuje się przez więcej niż 6 dni i się ją przerwie to można
      dopieto powtórzyć po 3 miesiącach.
      Policzyłam kalorie - wychodzi dziennie 400-600 kalorii. W związku z tym
      organizm jest osłabiony i spowolniony ale można wytrzymać
      Pozdrawiam i powodzenia
      • Gość: nina używki podczas kopenhaskiej IP: *.toya.net.pl 02.07.04, 09:47
        ja palę, chociaż nie jestem nałogowcem, ale bez fajek nie wyobrażam sobie tych
        wieczorów bez jedzenia. a alkohol zastępuję jointami :) wczoraj miałam kryzys:
        zastrzyk znieczulający u dentysty, na aerobik nie miałam już siły, a dziś
        obudziłam się z żołądkiem przyklejonym do kręgosłupa
        dziś dzień 5, uff...
        pozdro 600
    • Gość: ann Re: Dieta Kopenhaska IP: 62.29.134.* 02.07.04, 11:48
      dzis zaczynam. juz kiedys probowalam ale po 5 dniu dostalam zawrotow glowy,
      zrobilo mi sie slabo i diete przerwalam :( a wspaniale mi szlo, z glodem
      radzilam sobie ale co z tego jak 6 ranka prawie zemdlalam... od dzis probuje
      znowu, moze tym razem sie uda nie zemdlec po drodze :))) czy ktos tez mial
      takie problemy ze zdrowiem? a moze jakis sposob jest na to zeby przetrwac i nie
      przerywac diety? pozdrawiam :)))
    • Gość: Misia Re: Dieta Kopenhaska IP: 217.96.25.* 02.07.04, 13:51
      witam wszystkich biedakow, ktorzy sie mecza tak jak ja:)mija 3 dzien diety,a
      waga ani drgnie;(! moze cos robie nie tak? napiszcie, czy od razu chudliscie-
      juz w pierwszych dniach? pozdrawiam wszystkich kopenhaskich dietowiczow:) i
      trzymam kciuki za nas!
      • Gość: nina Re: Dieta Kopenhaska IP: *.toya.net.pl 02.07.04, 14:28
        misia każdy chudnie inaczej, więc się nie przejmuj, stosuj się dokładnie do
        zaleceń diety i zobaczysz po 13 dniach - no chyba że nie masz z czego chudnąć ;)
        ja jestem po połowie 5-go dnia, nie jest wesoło, jest mi niedobrze z głodu i
        słabo, ale jadę dalej. to prawda, że trzeba ćwiczyć, bo inaczej straci się
        mięśnie. kupiłam sobie dziś cynk+potas i jakieś witaminki, żeby gdzieś nie
        kipnąć po drodze.
        pozdro dla wszystkich kopenhaskich lasek - i kolesi ;)
        jesteśmy wszysyc zdrowo rąbnięci, ale co jak co - kopenhaska wykształca siłę
        woli ;)
    • Gość: zafka Re: Dieta Kopenhaska IP: *.belchatow.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 15:05
      Ja juz dzis jestem 4 dzien na kopenhaskiej i w sumie myslalam ze bedzie gorzej.
      Glodu nie czuje - wrecz jak mam zjesc przydzialowe jajko i marchewke to mi sie
      niedobrze robi. Ale to pewnie przez to ze zaczelam palic jak lokomotywa i
      wypijam dziennie chyba male jeziorko :)
      Troche oslabiona sie czuje - jezdze do pracy na rowerze i nagle dzis pierwszy
      raz sie troche zmeczylam rano, a przeciez tą trasę pokonuję kilkanaście razy w
      tygodniu od dłuższego czasu i mi się to nie zdazyło w ciągu ostatniego roku.
      Ale wczoraj się ważyłam i zleciały 4 kg :) Gdyby nie to, to pewnie juz dawno by
      mnie skusiły jakieś pyszności
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie i wszystkich
      Zafka
    • Gość: Łukasz Re: Dieta Kopenhaska IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.07.04, 16:16
      Kończę trzeci dzień tej diety i nie jest źle. Nie czuję nadmiernego głodu, a
      przecież od kolacji o 17:30 do obiadu następnego dnia o 13:00 jest niemal 20
      godzin, a pomiędzy tylko kubek kawy z cukrem. Kiedyś to było nie do pomyślenia.
      Po kilku godzinach skręcał mnie żołądek i robiło mi się niedobrze. Nie mam do
      stracenia wiele - przy wzroście 185 ważę 85 i chcę zejść do 80. Narazie
      niestety waga nie wskazuje nawet pół kilkograma mniej :( Modyfikuję trochę
      dietę tzn. dziś (3 dzień) zamieniłem kolację z obiadem. Nie rozumiem też co
      kryje się pod pojęciem plaster szynki. Ja jem 10 dag polędwicy z indyka i dwa
      plasterki chudej szynki wieprzowej. Jajka robię na miękko, bo na twardo bez
      majonezu nie lubię. Do sałaty robię dressing, ale to przecież tylko trochę ziół
      do oleju, który i tak przecież jest w diecie. W pierwszym i w drugim dniu
      stosowałem po jednej tabletce Ranigastu - działa na zahamowanie wydzielania
      kwasów żołądkowych. Teraz już głodu nie czuję i tabletek mi nie potrzeba.
      Codziennie łykam magnez, lecytynę i witaminy. Czekam tylko aż waga zacznie
      spadać i mam nadzieję, że się doczekam :) Muszę jednak powiedzieć, że spodnie
      stają się luźne w pasie. Może kilogramy nie zawsze idą w parze z utratą
      centymetrów? Pozdrawiam wszystkich, którzy są na diecie!
      • Gość: Halina Re: Dieta Kopenhaska IP: *.ip-pluggen.com 03.07.04, 12:22
        Przy kazdym odchudzaniu trzeba trenowac, bo inaczej zamiast TLUSZCZU stracisz
        MIESNIE.
        Konieczne jest przejscie 1-2 godzin w dosc szybkim tempie lub minimum godzine
        jazdy rowerem. W ogole RUSZANIE SIE! To moze byc odkurzanie odkurzaczem,
        mycie okien i podlog,chodzenie po schodach gaszenie telewizora recznie a nie
        pilotem... Chodzenie do silowni nie jest wcale konieczne. Napelnij dwie duze
        plastikowe butelki woda i podnos je do oporu albo rob nimi ruchy na wszystkie
        strony (gimnastyka z obciazeniem).

        Tak, ja tez najpierw czuje ze mnie mniej cisnie w pasie, chocby z tego powodu
        ze zaoladek sie oproznil i jest mi lzej.
        Wazyc powinno sie rano na czczo, bez ubrania, po wizycie w ubikacji.
        Tak nauczono mnie przed laty.
    • Gość: szagata Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 18:37
      Ja mam dziś dzień II tej głodowej diety. Niby mnie nie skręca, bo biorę
      dodatkowo Meridię. Jadam zamiast befsztyków biusty kurzęce. Mam nadzieję, że to
      nie ma większego znaczenia. Zamiast sałaty, która rośnie mi w gębie ugotowałam
      sobie młodą kapustę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Acha chodzę 2X w tyg. na
      siłownię. Jeszcze nie padłam. Nastrój też w normie. Ale jak robię kolację moim
      domownikom to chlebek pachnie mi jak nigdy. Dużo bym nie chciała - jakieś 3
      małe kilogramki, no może 4. Odezwę sie po weekendzie. To będzie najtrudniejszy
      czas.Papatki.
    • Gość: anualar Re: Dieta Kopenhaska IP: *.rato.pl / 81.210.11.* 03.07.04, 12:45
      Jak wyszłam ze szpitala przy 178cm ważyłam 68(przed 78), fajny płaski brzuch,
      chude nóżki-kroplówki robią swoje...po 8 miesiącach wzrosło do 75- choć
      mężczyzna mój mówi, że jest ok, to mi fałdki na brzuszku trochę
      przeszkadzają.Miałam zacząć dietkę w poniedziałek, ale zaszalałam i zaczęłam
      dziś. Już nie jeden raz zaczynałam dzień kubkiem kawy i ciągnęłam tak do
      wieczora, ale potem było jedzonko...:)a teraz bye, bye...ale damy radę...Rodzi
      mi się trochę pytań:
      -jak przygotować ten befsztyk- tradycyjnie?
      -czy łyżeczka cukru to tyle samo co kostka;)?
      Dlaczego Gazeta tak niedokładnie opisała potrawy w tej fajnej dietce?
    • Gość: Misia Re: Dieta Kopenhaska IP: 217.96.25.* 03.07.04, 14:53
      to znowu ja:)mija dzien czwarty i jakos sie trzymam-chociaz jest weekend i
      domownicy jedza pyszotki:truskawki ze smietana,lody,ciasteczka:/ ale
      postanowilam byc twarda i dac rade! wazylam sie dzis i 1,5 kilo mniej-zawsze to
      jakis sukces;)! trzymam kciuki za nas wszystkich!!!
      ps. buziaczki dla niny za podtrzymanie mnie na duchu:)!
      • pia.ed Re: Dieta Kopenhaska 03.07.04, 15:46
        A ja zachecona dyskusjami, jem dzis tylko warzywa i owoce.
        Chce sobie przede wszystkim oczyscic i skurczyc zoladek, bo ostatnio sie
        obzeralam.
        Bede sie musiala polozyc wczesnie spac aby nie czuc glodu.
        Normalnie jem NAJWIECEJ po godz 18 00, i potrafie sie nawet budzic w nocy z
        glodu. Natomiast w dzien glod mi specjalnie nie przeszkadza!
        • maurika Re: Dieta Kopenhaska 03.07.04, 18:52
          Witam,
          dziś mija 4 dzień kopenhaskiej.Wynik -2kg. DOść restrykcyjna dzieta...ale
          kompot jest super i jogurty mi pasują. Rybę lubię, pomidory i sałatę też. W
          pracy tylko się ze mnie śmieją. Waga wyjściowa 59kg, waga oczekiwana 54kg przy
          wzroście 177cm. Zobaczymy jak będzie;-)))

          pozdrawia i powodzenia,

          Jana
          • Gość: 15dozgubienia Re: Dieta Kopenhaska IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:03
            Nie mam za duzo czasu, ale tak mnie powaliły twoje słowa, że muszę się odezwać.
            Po co się wpędzasz wniedowagę??? Przeciez najniższa dopuszczalna waga przy
            Twoim wzroście to jakieś 58kg, a idealna waga dla twojego wzrostu wynosi
            67,7kg!!! Piszesz, żeby komus zaimponować? przecież Ty jesteś chudzielcem. Przy
            wzroście 177 ważysz 59kg. strasznie mnie wkurzaja takie osoby jak Ty, mogłabyś
            zamiast sie odchudzać sprubowac rozwinąć jakieś swoje pasje, bo niszczysz swoje
            zdrowie. Skrajności są szkodliwe, szczególnie nadgorliwość. tyle ci powiem.
            • coegeneratione Re: Dieta Kopenhaska 05.02.09, 16:41
              Gość portalu: 15dozgubienia napisał(a):

              > Nie mam za duzo czasu, ale tak mnie powaliły twoje słowa, że muszę się odezwać.
              >
              > Po co się wpędzasz wniedowagę??? Przeciez najniższa dopuszczalna waga przy
              > Twoim wzroście to jakieś 58kg, a idealna waga dla twojego wzrostu wynosi
              > 67,7kg!!! Piszesz, żeby komus zaimponować? przecież Ty jesteś chudzielcem. Przy
              >
              > wzroście 177 ważysz 59kg. strasznie mnie wkurzaja takie osoby jak Ty, mogłabyś
              > zamiast sie odchudzać sprubowac rozwinąć jakieś swoje pasje, bo niszczysz swoje
              >
              > zdrowie. Skrajności są szkodliwe, szczególnie nadgorliwość. tyle ci powiem.

              Mówi się, że nadgorliwość jest gorsza od... na właśnie od czego?

              A jak to źle wpływa na zdrowie, wszyscy wiedzą...
        • Gość: 15dozgubienia Re: Dieta Kopenhaska IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:49
          Też miałam zgryz z tymi befsztykami, no i sprawdziłam jak się je robi w
          internetowej gazecie w dziale kuchnia, a daslej: nauka gotowania, byłam
          zdziwiona, bo wczesniej grillowałam wołowinę i jadłam podeszwy. Myslę, że
          należy befsztyki robic tak jak to pokazuje filmik tam zamieszczony. Zajrzyjcie
          tam i powiedzcie, co o tym sądzicie. Jestem w piatym dniu diety i zamierzam
          dzisiaj właśnie wrąbać taki befsztyczek, bo dosyć mam żucia zeluwek wołowych.
          Schudłam 4kg. Ale nic nie zmieniam.
        • Gość: marti befsztyki IP: 204.52.187.* 05.07.04, 15:46
          Powiem wam dziewczyny co wiem z własnego doświadczenia domorosłej kucharki.
          Befsztyki najlepiej robić z polędwicy wołowej, jest miękka i soczysta. Smarzyć
          trzeba na rozgrzanej patelni, szybko, w zależności od tego jak ma być krwisty (
          polędwicę wołową można jeść nawet na surowo więc nie ma się czego bać). Im
          dłużej będziecie smarzyć, tym bardziej suche i gumowe się zrobią. Niestety ja
          to robię na wyczucie i nie mogę dać konkretnych wskazówek. Pozdrawiam:)
        • Gość: Halina Re: Dieta Kopenhaska IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 17:36
          Wiem ze przy wszystkich dietach griluje sie albo piecze na ruszcie. Chodzi o
          to zeby ani jedna niepotrzebna kropla tluszu nie "wzbogacila" befsztyku.
          Jesli ktos ma dobra patelnie do smazenia BEZ tluszczu, to czemu nie?
          Gotowane tez moga byc, szczegolnie rybe rekomenduje sie gotowac.
          Befsztyk to mieso, gotowane tez sie da zjesc, ale boje sie ze wtedy w wodzie
          zostana pewne skladniki i nie bedzie tak wartosciowy.
          Czas gotowania bedzie tez chyba dluzszy.
              • Gość: EfkA Re: Dieta Kopenhaska IP: *.elbi.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 16:38
                jest dziś siódmy dzień mojej diety i dałam se upust,nie dlatego żeby było mi
                ciężko,ale zgubiłam tylko 2 kg znudziło mi się to sztywne stosowanie do
                diety,co to za dieta jak przestałam się wypróżniać?. Dwie kolezanki robiły tę
                dietę i dopuki baaaardzo się oszczędzały w jedzeniu to waga się utrzymywała,gdy
                tylko zaczeły jeśc normalnie to kg przybywały/Ania waży teraz więcej niż przed
                dietą/
                  • Gość: matchbox20 Re: Dieta Kopenhaska IP: *.intermedia.com.pl 19.07.04, 18:16
                    niom wlasnie skads to znam to jojo i to przyszlo gdzies dopiero po 2
                    miesiacach , momentalnie nie wiadomo skad , nawet czlowiek nie zauwazyl ,
                    szybko ubylo i tak szybko przybybylo , teraz chce stosowac ta diete jeszcze
                    raz, czy moze ktos spotkal sie z takim problemem jak ja ?? Tak wogole to
                    pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwalosci i powodzonka . Mnie rowniez sie ono
                    przyda :)
                      • asiencja86 Re: Dieta Kopenhaska-znowu! 19.07.07, 07:33
                        Raatuuuuuuunnnkuuu! znowu to samo :-((( Cały czas mam problem z zachowaniem
                        sylwetki. Lato w pełni a ja przed kompem. Kumpela ostatnio poleciła mi siłownie
                        , byłam dwa razy ale ogolnie porażka. Szukam czegoś, żebym nie musiała z tymi
                        wszytskimi miśkami na jednej sali ćwiczyć, bo zwariować można ;-))) Czy ktoraś z
                        Was drogie kolezanki probowała tego?

                        allegro.pl/item217365317_fitness_na_wakacje_schudnij_z_ttf_hit_z_usa_.html
                        I jakies pasy jescze byly ale nie moge znalezc teraz adresu. Kurde, no juz nie
                        wiem czego mam probowac:-(
                        HELP ME!!!!
    • Gość: Misia Re: Dieta Kopenhaska IP: 217.96.25.* 05.07.04, 11:16
      oj ciezko na tej diecie przezyc:( wychodzi ze mnie teraz lakomczuch:P jak widze
      te pysznosci wszystkie,ktore inni jedza az mnie skreca:) dzis dzien 6. mojej
      dietki,ale troszke ja zmodyfikowalam-zamienilam salate na kapuste i pomimo,ze
      dzis sie nie je owocow zjadlam kilka truskawek,mam nadzieje nie zepsuje efektu?
      pozdrowionka gorace dla wszystkich wytrwalych i tych troche mniej:)
    • Gość: MaDz!a Re: Dieta Kopenhaska IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 06.07.04, 16:10
      wow ale jest duzo osob ktore stosuja ta diete! Wlasnie trwa moj drugi dzien i
      czuje sie dobrze, tylko troche mnie skreca jak wszyscy zajadaja sie pysznymi
      nalesnikami z serem polanymi koktajlem truskawkowym :(
      Acha! mam tylko taki problem, musze przerwac diete po 7 dniach , bo wyjezdzam
      na oboz taneczny... boje sie ze nie bedzie zadnego efektu ...:( bo po 2 dniach
      brzuszek wisi jak wisial... noi czy jesli w 1 dniu nie zjadlam befsztyku(
      wrocilam pozno do domu) a pomidor przenioslam na drugi dzien stanie sie cos ?
      aa noi nie jadam zadnych witaminek jak tu niektorzy, a cwiczyc chyhba zaczne bo
      mnie przestraszyliscie;)
      zycze powodzenia wszystkim i jesczze sie skontaktuje:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka