bozen-a
28.06.08, 17:10
Witajcie oczekuję rad i pomocy.W 1997 roku zostałam ugryziona przez
kleszcza. Zrobił mi się rumień. Lekarz dermatolog przypisał mi
antybiotyk i rumień zginął. Po pewnym czasie zaczął boleć mnie
kręgosłup i ręce. Zaczęłam tracić siły w rękach. Przeszłam zabiegi
rehabilitacyjne bo nie mogłam utrzymać w ręku żadnego przedmiotu. Po
pewnym czasie zaginął mi mięsień kłębu I palca. Obecnie mam różne
dolegliwości takie jak arytmia komorowa przedsionka serca, trensor
obu rąk, przykurcz palców w prawej ręce, depresję, nerwicę,
trudności z koncentracją, zaniki pamięci,bezsenność, dreszcze lub
pocenie się szczególnie w nocy. Od roku leczę się na neuroboleriozę
i w Przychodni Chorób Zakażnych gdzie w grudniu ub.roku przeszłam
miesięczną kurację antybiotykiem Unidox i obecnie po zrobieniu
testów w tym miesiącu które okazały się identyczne z tymi z
ubiegłego roku tj. IgM 17 otrzymałam antybiotyk Duomox który mam
brać przez miesiac i następna wizytę mam dopiero w listopadzie. Mimo
to, że biorę lekarstwa garśćmi nie odczuwam żadnej poprawy wręcz
przeciwnie doszły mi obecnie zawroty głowy, cierpnięcie i drętwienie
kończyn górnych i dolnych. Mam wewnętrzne przekonanie, że kuracja
antybiotykowa jest niewystarczająca i nie przynosi efektów tym
bardziej, że trwa tylko 2 m-ce w ciagu roku a lekarz sam stwierdził
ze jest przewlekła i oporna w leczeniu