Dodaj do ulubionych

Nurtujące wyniki.

14.10.08, 19:53
Witam. Od trzech tygodni mam robione wszelakie badania na różne choroby, ponieważ od pewnego czasu podejrzewają u mnie boreliozę, zapalenie mięśnia sercowego i inne. Na własną rękę wykonałam badania w kierunku boreliozy a mianowicie Westernblotta. Dziś dostałam wynik, jednakże nie za bardzo potrafię zinterpretować jego treść. Czy może mi ktoś pomóc/doradzić??? Oto treść wyniku:
Borrelia Burgdorferi IgG:
wynik o wartości granicznej; w teście wykonanym metodą Westernblot wykryto obecność przeciwciał klasy IgG przeciw antygenowi Borrelia p30+.
VIsE: specyficzny
p83: specyficzny
p41: specyficzny, możliwe reakcje krzyżowe (inne bakterie spirochaetaceae)
p39: specyficzny
p31: specyficzny
p30: specyficzny
p25: specyficzny, marker świeżej infekcji
p21: specyficzny
p19: specyficzny
p17: specyficzny
Oto cały wynik. Bardzo denerwuję się tym wynikiem, dlatego proszę jeśli ktoś potrafi mi pomóc w jego interpretacji byłabym bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 19:58
      Maturzystko
      Masz objawy, ktore moga byc borelioza ( lyme carditis) i masz
      dodatni test ( wprawdzie jeden pasek, ale specyficzny) - poiwinnas
      szybciutko przeczytac FAQ (na pierwszej stronie forum masz link) i
      zaczac leczenie.
      W przypadku objawow ktore opisujesz bardzo liczy sie czas - nie
      zwlekaj!
      Przedstaw moze swoja historie z wieksza iloscia szczegolow,
      dostaniesz bardziej konkretne odpowiedzi.
      • 484848a Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 21:22
        Byłam w tym samym wieku co ty teraz, kiedy choroba po raz pierwszy
        zwaliła mnie z nóg. Ponieważ byłam 2 miesiące przed maturą wszysko
        zwalono na stres!!! Zajęło mi kolejne 17 lat, żeby dowedzieć się co
        sę ze mną dzieje. Niestety, ucierpiał na tym mój syn, który boryka
        się teraz z wrodzoną boreliozą. Gdybym wtedy wiedziała co mi jest,
        być może życie Maćka byłoby teraz dużo prostsze. Nie przegap sznasy
        na właściwą diagnozę i leczenie. Wiem, że kiedy ma się tyle lat co
        ty, nie myśli się o tym jaki los szykujemy naszym dzieciom, ale
        naprawę warto, bo to także nasz los.
    • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 22:23
      Tak naprawdę to wszyscy mi mówią, że nie mam typowych objawów dla boleriozy,
      więc aż tak się tym nie przejmowałam. Gdy byłam bardzo mała, tzn miałam 4 może 5
      lat ukąsił mnie kleszcz. Został wyciągnięty w całości, podano doraźnie zwykły
      antybiotyk. Rok temu znalazłam w tyle głowy, mały czarny strupek, pewna nie
      jestem czy był to kleszcz ale zgłosiłam się z tym do lekarza, który powiedział,
      że nawet jeśli był to kleszcz to już nic nie mogą zrobić. W lipcu tego roku,
      straciłam świadomość w pociągu tak na ok. 15 min. Tzn nagle zrobiło mi się
      niedobrze, potem straciłam kontakt wzrokowy ze światem, po chwili przestałam
      słyszeć co się wokół mnie dzieje. Po ok. 5 min. zaczęłam się strasznie pocić i
      trząść. Po ok. 15 min stan ten się ustabilizował. Wyglądało to jak zwykłe
      omdlenie lecz nie przewróciłam się tylko straciłam kontakt ze światem. Po tym
      incydencie udałam się do szpitala, gdzie zrobili mi ekg i uznali że to nic
      takiego. Od tej pory bardzo bolała mnie głowa. Były dni, że wszystko było ok,
      ale były i takie, gdy musiałam brać silne tabletki przeciwbólowe, ponieważ nie
      potrafiłam wytrzymać. Przyznam, że wcześniej nigdy tak nie bolała mnie głowa.
      Wakacje się skończyły, ja wróciłam do szkoły. Nic dziwnego nie działo się tylko
      czasem dokuczał mi ten ból głowy. 19 września bardzo źle czułam się w szkole.
      Strasznie bolała mnie głowa, miałam dreszcze i silne zawroty głowy. Wróciłam do
      domu, położyłam się, przespałam ok. 4 godz. Myślałam, że to zwykła grypa. Gdy
      się obudziłam ok. godz. 7 temp. podniosła mi się do 39.2 kresek. Było mi
      niedobrze, strasznie kręciło mi się w głowie. Miałam zaburzenia widzenie, i na
      dodatek ten straszny ból głowy,w jednym miejscu w okolicy potylicy. Silne
      stwardnienie karku, bardzo bolała mnie również szyja. Oprócz bólu głowy i silnej
      gorączki nie miałam żadnych objawów grypy czy innej wirusowej choroby, żadnego
      kaszlu, kataru, bólu gardła kompletnie nic. Rano razem z mamą postanowiłam
      wybrać się do naszego lekarza rodzinnego. Zanim zdążyłam się ubrać, przed
      wyjściem zdażył mi się ten sam incydent jak wtedy w pociągu tylko tym razem się
      przewróciłam, nie trzęsłam się ale nic nie pamiętam. Lekarz zrobił ekg i uznał
      że nie jest za dobre skierował mnie do szpiatal. W szpitalu nie było dla mnie
      wolnego łóżka więc miałam zgłosić się w poniedziałek z samego rana. Wróciłam do
      domu, ciągły bół głowy, zawroty głowy, nudności, potworny ból karku tak jakbym
      źle spała. Na wieczór znów 39.2 gorączki, traciłam kontakt ze światem, miałam
      zwidy. Mama zawiozła mnie do szpitala, lekarze podejrzewali zapalenie opon
      mózgowych, ale po badaniach wykluczyli to, podali zastrzyk rozkurczowy na kark i
      odesłali do domu. Podczas mojego pobytu tygodniowego w szpitalu, okazało się, że
      mogę mieć zapalenie mięśnia sercowego. Pobrali krew do badania, wynik ma być
      dopiero w ten piątek, choć ze szpitala wyszłam dwa tyg. temu. Oprócz tego mam
      bardzo niskie ciśnienie np. 88/33 a puls 130. Po wyjściu ze szpitala poszłam do
      neurologa, ponieważ bardzo martwił mnie mój ból głowy, zrobili rezonans, okazało
      się, że mam tylko zatkane zatoki. Zrobili ekg, które się pogorszyło. Jutro mam
      mieć badanie EEG, ponieważ Pani neurolog podejrzewa początki padaczki, choć tak
      naprawdę dopiero EEG może to wykazać. Po tych wszystkich zjeżdżonych lekarzach,
      jeden z nich podsunął nam myśl, że to może być borelioza. Dlatego zrobiłam
      badanie, którego wynik przedtem przedstawiłam. Dodam jeszcze, że w dzieciństwie
      bardzo chorowałam. Miałam anginy, grypy, zapalenie płuc, oskrzeli. Bardzo często
      dopadały mnie te choroby. Od ponad roku, bardzo bolą mnie mięśnie, czasem ból
      jest tak silny, że wyrywa mnie ze snu. Od ok. pół roku bardzo wypadają mi włosy
      i strasznie się przetłuszczają, dodam jeszcze, że od pewnego czasu na nogach
      pojawią się czerwone, krosty, które wyglądają jak świeże rany, bardzo bolą. Od
      czasu do czasu boli mnie głowa, mam silne zawroty głowy, nudności, bardzo mało
      jem, chudnę w oczach. Bardzo szybko się męczę, mam zaburzenia koncentracji,
      pamięci, nagłe zmiany nastrojów, bóle gardła, drętwienie palców, silne bóle
      śródstopia, biegunki lub zaparcia, silne bóle brzucha, nieregularne miesiączki,
      bóle w klatce piersiowej. Pewnie nie wszystkie objawy potrafię zapamiętać, ale
      to chyba te najważniejsze. Test, którego wyniki wam przedstawiłam, był robiony
      tydzień temu w poniedziałek. Dwa dni temu tzn. w niedzielę pod wieczór
      zauważyłam, że na plecach, w dolnej części mam małego kleszcza. Lekarz wyciągnął
      go, ale powiedział, że żadnych antybiotyków się nie podaje. Rumień nie wystąpił,
      ale w okoli nasiliła się ilość czerwonych, krwistych czyraków.Nie wiem co mam
      robić, wynik, jak sami napisaliście nie jest do końca jednoznaczny. Nie wiem
      gdzie znajdę dobrego specjalistę w tych sprawach, żeby się z nim skonsultować.
      pomóżcie, przyznam, że jestem z opolszczyzny, ok. 40 km od opola, więc ciężko mi
      znaleźć na tym terenie dobrego lekarza
      • arrakis74 Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 22:49
        Nie ma dobrego lekarza na tym terenie leczącego boreliozę i
        koinfekcje. Namiary na lekarzy znajdziesz w ich wątkach na forum.
        Powodzenia w leczeniu i odwagi.
        • aqarel Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 22:56
          arrakis74 napisał:

          > Nie ma dobrego lekarza na tym terenie leczącego boreliozę i
          > koinfekcje. Namiary na lekarzy znajdziesz w ich wątkach na forum.
          > Powodzenia w leczeniu i odwagi.

          taki wpis znalazlem na forum
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=68448306&a=68466457
      • stachenka Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 22:54
        Dobrego lekarza od boreliozy to ciężko znaleźć np. w Trójmieście (bo
        "najbardziej wysunięty na północ" przyjmuje w Warszawie), a akurat w Twoich
        okolicach jest ich najwięcej (co wcale nie znaczy, że dużo).
        Masz do wyboru lekarzy w Bielsku-Białej i Zabrzu.

        Działaj.
        • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 15.10.08, 17:09
          Więc co byście zrobili na moim miejscu???
    • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 23:09
      Czy moje dotychczasowe doświadczenia i objawy mogą wskazywać na boleriozę???
      • zo_sia01 Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 23:21
        maturzystka2009 napisała:

        > Czy moje dotychczasowe doświadczenia i objawy mogą wskazywać na boleriozę???

        TAK.
        • stachenka Re: Nurtujące wyniki. 14.10.08, 23:46
          NIE! Nie ma takie choroby.

          Mogą wskazywać na boReLiozę.
          • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 15.10.08, 18:31
            Co byście teraz zrobili na moim miejscu???Proszę pomóżcie!!!
            • tomiro_999 Re: Nurtujące wyniki. 15.10.08, 18:37
              ja bym sie wybral do lekarzasmile jesli masz borelioze to trzeba ja leczyc... im
              szybciej tym lepiej dla Ciebie
              • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 12:54
                Witam. Nie oddzywałam się przez tyle czasu, ponieważ tak właściwie nie byłam w
                stanie podejść do komputera. Ten tydzień był dla mnie istnym koszmarem, dwa razy
                straciłam przytomność na ok. 10 min, ciągłe bóle głowy, zawroty głowy, szumy w
                uszach, bóle kolan, kaszel niewiadomego pochodzenia, senność, zaburzenia
                koncentracji, problemy z pamięcią (nawet krótkiego, prostego zdania nie potrafię
                zapamiętać). Boję się, bo pora wrócić do szkoły po tak długiej nie obecności, a
                jest tylko gorzej. Jestem umówiona z lekarzem na 8 listopada, ale boję się, że
                do tego czasu upadnę gdzieś, i będzie jeszcze gorzej. Pomóżcie !!! Czy to
                mogłaby być neurobolerioza??? Pozdrawiam
                • anyx27 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 14:01
                  Droga maturzystko, wez ty sie dziewczyno za siebie, bo w koncu
                  bedzie za pozno. Uzarl cie kleszcz jak mialas kilka lat, masz
                  mnostwo objawow wskazujacych na BORELIOZE (nie bolerioze!!!) i wynik
                  WB. Skontaktuj sie z lekarzem znajacym sie na leczeniu boreliozy i
                  nie czekaj. Ja choruje tez od wczesnego dziecinstwa (a mam 27l), ale
                  nigdy nie stracilam przytomnosci i na twoim miejscu to nie
                  przejmowalabym sie matura, tylko wlasnym zdrowiem. mature zdac
                  mozesz zawsze, a ze zdrowiem zartow nie ma. ja tez musialam przerwac
                  studia na rok, a potem je skonczylam smile powodzenia i do roboty!!!
                  • anyx27 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 14:02
                    zacznij od FAQ, potem zrob badania w poznaniu i w lublinie.
                    • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 14:59
                      Wizytę mam na 9 listopada, tylko, że coraz gorzej się czuję i nie wiem czy po
                      tym jak ugryzł mnie kleszcz 10 października, mogłabym już zrobić badania w
                      poznaniu i w lublinie, czy będą one wiarygodne, czy to nie jest za szybko??? IgG
                      wyszedł jeden prążek, jak pisałam w pierwszym poście, natomiast Elisa ujemna.
                      Badania te były robione przed ugryzieniem tego kleszcza 10 października. Może
                      panikuję, albo powinnam skonsultować się tel. z lekarzem z którym jestem
                      umówiona??? Nie wiem co mam kompletnie robić, bo te omdlenia zaczęły mnie już
                      nachodzić coraz częściej...
                      • anyx27 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 15:03
                        Badanie pcr mozna zrobic juz tydzien po kleszczu, ale moim zdaniem,
                        to nie ten kleszcz cie zalatwil, tylko tez wczesniejszy. jas mialam
                        w dziecinstwie identyczne objawy. tyle, ze ja mam i elise i WB
                        ujemne. na twoim miejscu wzielabym citrosept przez 3 dni i
                        zrobilabym badania w poznaniu i lublinie. masz wizyte 9.11, ale
                        lekarz bez wynikow badan i tak nic nie zrobi, wiec lepiej isc do
                        niego juz z wynikami. pozdrawiam
                        • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 15:12
                          W Poznaniu robią takie panele:
                          1)Panel zakażeń odkleszczowych
                          2)Panel koinfekcji w boreliozie
                          Który powinnam zrobić a może oba??
                          A w Lublinie to jakie badanie bo na stronie podane jest tylko to: "Ekspertyzy
                          mikologiczne:

                          grzyby pleśniowe
                          pleśnie
                          skażenia
                          mikotoksyny
                          toksyny
                          grzyby"
                          I nie wiem czy o to chodzi???
                          A nie wiesz może, jakbym zamówiła ten zestaw z lublina, po jakim czasie można go
                          odebrać osobiście, żeby nie czekać na powrotną przesyłkę??? Czy moje omdlenia są
                          groźne, bo nie wiem czy w tym wypadku mogę wrócić do szkoły czy nie???
                          • anyx27 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 16:18
                            W poznaniu najlepiej zrobic caly panel zakazen odkleszczowych (nr
                            1), a w lublinie (instytut IMW) koinfekcje: bartonella, babeszjoza,
                            jersinioza, erlichioza, chlamydia pneumoniae, mykoplazmy. na stronie
                            masz nr tel. do biura. jak tam zadzwonisz, to wszystko ci powiedza.
                            ja wysylalam krew do poznania i lublina kurierem i potem wyslali mi
                            wyniki do domu. w poznaniu placi sie najpierw za badania, w lublinie
                            przy odbiorze wynikow.
                            Trudno powiedziec, czy te omdlenia sa niebezpieczne. w boreliozie sa
                            same niewiadome, niestety sad sa ludzie, ktorzy normalnie funcjonuja
                            latami i cos tam im tylko doskwiera, a sa ludzie, ktorym borelioza
                            doprowadzila do stanu, gdzie jedza przez rurke, sa sparalizowani.
                            nikt nie odpowie ci na pytanie,jakie zmiany borelioza wyrzadzila i
                            wyrzadzi u ciebie. pamietaj, ze zdrowie jest najwazniejsze i jesli
                            nie czujesz sie na silach, to nie idz do szkoly.
                            • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 16:30
                              Mam jeszcze jedno pytanie, długo czekałaś na te wyniki badań, bo tak myślę, że
                              jakbym dziś zaczęła brać ten lek i na następny tydzień przyszedł by mi ten
                              zestaw z Poznania, to nie wiem czy wyniki by mi przyszły, zanim bym pojechała na
                              wizytę, więc nie wiem czy nie lepiej osobiście tam pojechać po wyniki???
                              • stachenka Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 17:48
                                Jeśli pojedziesz po wyniki osobiście, to będziesz je miała ok. tydzień wcześniej niż gdyby wysyłali pocztą.

                                Eh, wspomnienia wink
                                Od początku marca do matury byłam na zwolnieniu cała czerwona, swędząca i naćpana clemastinem (jeszcze mnie d... boli, jak sobie wspomnęwink).
                                • jagoda398 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 21:10
                                  Moja rada jest taka,żebyś wzięła skierowanie od rodzinnego do
                                  szpitala zakaźnego w Opolu, pogadała tam z lekarką poleconą ci na
                                  forum i dowiedziała się jak i czym ma zamiar cię leczyć.Mając jej
                                  nazwisko(od Araqis masz linka) możesz to zrobić telefonicznie bo
                                  pewnie nie masz siły tam jechać. Zadzwonisz , umówisz się na termin
                                  Potem poinformujesz o tym lekarz forumowego, z którym jesteś
                                  umówiona i ustalicie plan działania.
                                  Najskuteczniejsza jest kuracja kroplówkami ale przy twoim ciężkim
                                  stanie nie możesz brać ich ambulatoryjnie więc stąd pomysł szpitala.
                                  • maturzystka2009 Re: Nurtujące wyniki. 25.10.08, 21:16
                                    Tylko, że wszyscy mi mówią, że bez wyników to tak naprawdę nie wiadomo czy
                                    jestem chora czy nie. Miałam robiony test Elisa i WB IgG jak już wcześniej
                                    pisałam. Elisa był negatywny, WB IgG graniczny więc lekarze kazali powtórzyć
                                    wynik po trzech tygodniach. Po ostatnim ugryzieniu nie miałam nawet rumienia,
                                    więc wszyscy radzili najpierw porobić dokładne badania tzn PCR w Poznaniu i w
                                    Lublinie a potem z tymi wynikami zgłosić się do lekarza...
    • reni5553 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 16.11.08, 20:20
      Maturzystka2009 napisała :

      Witam. Od 6 listopada jestem leczona przez doktora T. z Zabrza, w
      kierunku neuroboleriozy. Od 6 listopada zażywałam Duomox 1g dwa razy
      dziennie, do tego Tynidazolum 500 mg również dwa razy dziennie. Do
      tego uczywiście ścisła dieta i mnóstwo probiotyków. Mam już zrobione
      badanie w kierunku chlamydii: igg+, iga- (przebyte zakażenie), oraz
      mykoplazmy: igg+, iga graniczny. Wyniki reszty badań na koinfekcje
      będą w środę. Tydzień po podawaniu Dumoxu i Tinidazolum wystąpił u
      mnie częściowy paraliż nóg tzn. czuje ból w nogach gdy np. się
      skaleczę lub uderzę, lecz nie potrafię poruszyć palcami ani podnieść
      nóg do góry. "Suwam" nogami po posadzce ale nie przestałam
      całkowicie chodzić. Po tym incydencie zadzwoniłam do Pana doktora,
      który zlecił odstawienie Tinidazolum i przyjechanie do Zabrza
      wczoraj. Ustaliliśmy z Panem doktorem że przejdziemy na wlewy
      dożylne tj: Biotraxon 2g w 250 ml soli raz dziennie + Doxycyklina
      200 mg w 250 ml soli również raz dziennie ale w osobnych
      kroplówkach. Ten częściowy paraliż nóg nadal występował, ale
      pojechałyśmy do ośrodka wczoraj pod wieczór żeby podać Biotraxon
      ponieważ Doxycykline miałam zacząć brać dopiero za kilka dni. Przez
      4 może 5 min. dostawałam biotraxon po czym zaczęłam słabnąć,
      blednąć, byłam cała mokra i strasznie bolał mnie żołądek razem z
      odruchami wymiotnymi. Po odłączeniu kroplówki, w ciągu 5 min.
      doszłam do siebie, podali mi Dexaven 4mg dożylnie. W tym czasie
      zaczęła mi wracać sprawność nóg, nie wiem czy było to spowodowane
      podaniem dexavenu czy podaniem przez parę minut biotraxonu. Zaczęłam
      normalnie chodzić, lekarz zdecydował o odstawieniu biotraxonu i
      powróceniu do dumoxu. Przez całą noc miałam całkowitą sprawność w
      nogach, lecz gdy dziś rano wstałam znów dopadł mnie ten "paraliż".
      Chciałabym wiedzieć czy podczas leczenia mogą wystąpić takie
      zaburzenia chodzenia, i kiedy to minie??? Proszę o pomoc pozdrawiam
      Karolina
      • predrak Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 16.11.08, 22:30
        wiesz ja praktycznie przestałem chodzić na jakiś czas, wstanie z
        łóżka do łązienki było dużym wyzwaniem, powoli nogi wracają do
        sprawności ale nie mogę powiedzieć że powróciły w 100% one chyba już
        nigdy nie będą takie jak były tzn. tak sprawne wprawdzie nie
        boląmnie już nie pieką jak wcześniej ale np. o podbiegnięciu czy
        podskoczeniu mogę pomażyć.
        • maturzystka2009 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 18.11.08, 12:21
          Cały czas zastanawiam się między leczeniem wlewami a tabletkami. Czy można
          leczyć się w ten sposób, że np. przez 4 tyg. brać tabletki a przez kolejne 4
          mieć wlewy i tak w koło???
          • adomi6319 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 19.11.08, 21:51
            Można mieć wlewy a potem tabletki, ale o tym musi zadecydować lekarz, dobiera
            leczenie do Twoich objawów. Na forum są osoby, ktore miały wlewy przez ponad 100
            dni po kolei, ale i takie, które nie mogły dotrwać miesiąca. Wielu pacjentów ma
            problem ze znalezieniem miejsca i osoby, gdzie ten biotrakson będzie podawany,
            żyły ludziom siadają, itp. To nie jest wszystko takie proste. Poczytaj wątki o
            biotraxonie
            • anyx27 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 08:54
              Ja lecze sie tabletkami od stycznia, wlewy mialam we wrzesniu
              zaledwie przez tydzien. roznie bywa z tym biotraxonem. pomijam fakt,
              ze przez 2miesiace szukalam kogos, kto mi te wlewy zrobi. nie
              upieraj sie tak przy tym biotraxonie - nie jest wcale taki
              rewelacyjny i nieodzowny.
              • maturzystka2009 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 11:03
                Ale ja się wcale nie upieram przy tym biotraxonie. I sama dobrze wiem, że ciężko
                jest znaleźć kogoś kto mi poda wlewy, tym bardziej w takim małym mieście w jakim
                mieszkam, bo już sama doświadczyłam tych kłopotów przy pierwszym wlewie. Lekarz
                zadecydował o wlewach, bo siadała mi już wątroba. W tym wypadku gdy tak reaguję
                na Biotraxon a zdecyduje się na wlewy to będą musieli znaleść mi inny antybiotyk
                do wlewów, widocznie Biotraxon nie jest dla mnie...
                • fionka21 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 12:23
                  Nie wyciagaj pochopnych wnioskow na temat biotraxonu. Twoje sensacje mogly byc
                  spowodowane zbyt szybkim podaniem kroplowki. Do biotraxonu trzeba sie
                  przyzwyczaic, ale warto, bo czyni naprawde cuda smile mam troche wlasnego
                  doswiadczenia, bo wzielam ponad 100 wlewow. Po pierwszym tez mialam odlot -
                  slabosc, poty, szalenstwo serca, klucha w gardle... nastepne wlewy byly bez
                  problemowe, ale poczatkowo kroplowka splywala badzo powoli. Mozna tez biotraxon
                  rozpuscic w wiekszej ilosci soli, np. 0,5 l. Zastanw się wiec nad podjęciam
                  ponownej proby, bo wydaje mi sie, ze to lek dla Ciebie.
                  Trzymam kciuki za cd, Anka
                  • maturzystka2009 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 15:36
                    A czy znacie może jakiś inny antybiotyk o podobnej sile działania jak
                    Biotraxon??? Teraz trochę obawiam się kolejnego podania go we wlewie...
                    • lastszogun Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 15:58
                      wszystkie antybiotyki z grupy cefalosporyn III generacji ( ceftriaxon, ceftin, cefotaxim itp)
                      chyba dobrze napisałem
                      wrzuc sobie w google hasło cefalosporyny i wszystko ci wywali na tapetę przegladara

                      pozdr.
                      • dx771 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 17:43
                        Debecylina.
                        • anyx27 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 20.11.08, 21:08
                          Ja bralam biotraxon w soli 500ml, wlewy trwaly ok. 30min. mialam ich
                          8, z kazdym bylo gorzej. to samo mialy inne osoby z dlugoletnia
                          borelioza i mykoplazmami. wszystkie informacje na ten temat
                          znajdziesz w watku Biotrakson.
                          • fionka21 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 21.11.08, 10:33
                            Bo tak to w tym leczeniu jest, że bywają herxy...
                            • maturzystka2009 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 21.11.08, 11:49
                              Tak naprawdę to wcześniej czytałam o herxach ale nie wiedziałam, że może to tak
                              wyglądać. Pani doktor i pielęgniarka, które podawały mi Biotraxon, chyba nie
                              miały pojęcia o herxach, bo były bardziej spanikowane niż ja. Tylko, że teraz
                              mam problem, bo to jest jedyne miejsce w mojej miejscowości gdzie mogli mi
                              podawać a teraz jak mnie tam zobaczą to przestraszą się, że znów się takie coś
                              znów nastąpi po podaniu leku, nawet innego. Najgorsze w tym wszystkim jest, że
                              Pani doktor, która podawała mi Biotraxon, nie chce nawet słyszeć, że to jest
                              neurobolerioza, uważa, żeby to stwierdzić, trzeba wykonać punkcję i pobrać płyn
                              mózgowo-rdzeniowy. Starałam się ją razem z mamą przekonać do tego, żeby zajrzała
                              na to forum i przeczytała coś więcej na temat boreliozy itd, ale ona wychodzi z
                              założenia, że każdą boleriozę niezależnie od tego jak człowiek długo na nią
                              choruje, leczy się przez dwa tygodnie i koniec... przykresad
                              • fionka21 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 22.11.08, 14:12
                                Nie jestem pewna czy dobrze rozumiesz sytuację.

                                To jak poczułaś się w trakcie kroplówki było niewątpliwie spowodowane podaniem
                                biotraksonu, ale nie musi oznaczaj nietolerancji tego leku. Gdyby kroplówka
                                spływała wolniej i była bardziej rozcieńczona by może nie poczuła byś się źle.
                                Ale tego nie będziesz wiedziała, jeśli nie sprawdzisz, próbując jeszcze raz.

                                Herx natomiast jest efektem zatrucia toksynami, wytwarzającymi się z masowo
                                obumierających bakterii. I ta raekcja nie występuje natychmiast po podaniu leku.
                                Zwykle zaczyna się po paru dniach kuracji lub później.

                                Pozdrawiam Cię, Anka
                                • maturzystka2009 Re: Problemy z nogami w trakcie leczenia 22.11.08, 15:16
                                  Dzięki za upomnienie, teraz przynajmniej będę świadoma z tego co czytam. Może
                                  nie do końca zrozumiałam, to co przeczytałam bo od pewnego czasu mam problemy z
                                  koncentracją. Ale jestem wdzięczna, że mi to wytłumaczyłaś. Tylko, że po tym co
                                  się stało nikt mi nie poda tego leku nawet bardziej rozcieńczonego, bo będą się
                                  po prostu bali tej odpowiedzialności...
                                  • maturzystka2009 Dodatkowe badania ... 29.11.08, 12:54
                                    Hejjjsmile W zeszły czwartek znów zaczęłam chodzićsmile Hurrraaasmile Zauważyłam, że
                                    wszystko co się dzieje z moim organizmem, ten zanik chodzenia i powrót
                                    chodzenia, dzieje się dokładnie w kolejny tydzień po podaniu antybiotyku. Choć
                                    ciekawe co mnie spotka w kolejny czwartek tongue_out. Niech przejdę do tego co chciałam
                                    napisać. Pan doktor, u którego się leczę wykonał dodatkowe badania, okazało się,
                                    że mam bardzo bardzo wysoką Yersinię, choć nie podał mi jak wysoką, powiedział
                                    tylko, że pierwszy raz się spotkał z tak wysokim wynikiem. I wczoraj jeszcze
                                    dzwonił, że występują u mnie ciała/przeciwciała przeciwjądrowe. Powiedział
                                    tylko, że są to takie ciała, które atakują tak jakby swój własny organizm, czyli
                                    w tym przypadku mój. Szukałam w internecie coś więcej na ten temat, ale nie
                                    wiele znalazłam. Czy może ktoś mi coś więcej napisać o tych ciałach i o
                                    Yersinii??? Będę bardzo bardzo wdzięczna. Pozdrawiam
                                    • anyx27 Re: Dodatkowe badania ... 29.11.08, 13:04
                                      Jersinia to nie trzeba sie jakos szczegolnie przejmowac. wielu z nas
                                      ją ma, ale abx na borelioze tez tępią jers. ja tez mialam
                                      przeciwciala przeciwjądrowe robione (ANA) ,ale na szczescie mam
                                      ujemne. jesli ktos ma dodatnie, tzn. ze ma jakas chorobe
                                      autoimmunologiczna (komorki atakuja same siebie). tych chorob jest
                                      mnostwo. oczywiscie u ciebie prawdopodobnie za wszystko odpowiada
                                      bb. u kogo sie leczysz?
                                      • maturzystka2009 Re: Dodatkowe badania ... 29.11.08, 13:23
                                        Leczę się w Zabrzu u doktora T. Właśnie ten Pan doktor powiedział mi, że
                                        zaniepokoiły go tak wysokie wyniki Yersinii. Ja wcześniej czytałam na forum o
                                        tym, że większość chorych to ma, ale gdy Pan doktor powiedział, że go to
                                        niepokoi, to też zaczęłam się martwić. Chce mnie położyć na oddział w
                                        Katowicach, choć nie wiem po co. Chciałabym zostać na tabletkach, ponieważ
                                        planowałam wyjazd na Słowację na narty a wtedy wlewy byłyby dla mnie
                                        kłopotliwe... Jestem w kropce
                                        • nataszkam Re: Dodatkowe badania ... 29.11.08, 18:24

                                          Maturzystko, skoro Twój lekarz twierdzi, że go niepokoją wysokie
                                          przeciwciała p/ jersinii, to widocznie ma podstawy, by tak
                                          sądzić.Przeciwciała ANA moga występowac m.in. w zakażeniach
                                          patogenami wewnątrzkomórkowymi, więc MOGA u Ciebie zaniknąć, jesli
                                          wynikają z takiej infekcji.
                                        • samojolka Wybór 29.11.08, 18:50
                                          Oj , dziewczyno...piszesz rozpaczliwy list o tym jak to tragicznie się czujesz i
                                          jak bardzo boisz się o swoje zdrowie , a gdy lekarz próbuje Ci pomóc, to Ty masz
                                          dylemat narty czy leczenie????!!!!!!
                                          Jesteś więc chora , czy po prostu piszesz tu by sobie ponarzekać?
                                          Wielu chorych sami doprowadzają takim postępowaniem do tego ,że lekarze
                                          przestają traktować ich poważnie. Po co na oddział? Myślę ,że po to by wykluczyć
                                          istnienie innych, niebezpiecznych chorób . Przeciwciała Ana są charakterystyczne
                                          dla wielu chorób z autoagresji , które mogą być wynikiem boreliozy, ale nie
                                          muszą. Myślę ,że to chce wyjaśnić Twój lekarz.
                                          • maturzystka2009 Re: Wybór 30.11.08, 12:06
                                            Wiesz co przykro mi się tylko robi, gdy ktoś tak pisze, bo nataszkam potrafiła
                                            odpisać bardzo rzetelnie i z kulturą, ale Twoja wiadomość mnie zaskoczyła.
                                            Myślałam, że na forum zyskam bratnie dusze i wsparcie, ale widocznie, jestem
                                            zbyt mało chora, żebym nie mogła mieć chwili słabości, dzięki za "wsparcie", bo
                                            ludzie nie mogą popełniać błędów prawda???
                                            • anyx27 Re: Wybór 30.11.08, 13:40
                                              Maturzystko, Samojolko, nie naskakujcie na siebie, bo tutaj nie o to
                                              przeciez chodzi. Kazdy sam odpowiada za siebie, wiec po co sie tak
                                              unosic. Musze ci jednak powiedziec Maturzystko, ze jak przeczytalam
                                              twoja wypowiedz o nartach, to tez troszke mnie to zaskoczylo.
                                              Piszesz, ze nie chodzilas, ze czujesz sie bardzo zle. Ja mam
                                              podobnie, tylko,. ze ja w takim momencie nie moge pomyslec nawet o
                                              tym, zeby isc po dziecko do przedszkola, czy do sklepu. a jesli ty
                                              zastanawiasz sie, czy jechac na narty to a) twoj stan na to pozwala
                                              (czyli i chodzic mozesz i masz sile, zeby na nartach jezdzic) b) nie
                                              jestes przekonana do leczenia (bo bb jeszcze najwidoczniej nie
                                              dopiekla ci za bardzo). my tutaj zastanawiamy sie, czy rano
                                              wstaniemy, a ty masz dylemat, czy jechac na narty. i o to chodzilo
                                              Samojolce.
                                              • reni5553 Re: Wybór 30.11.08, 16:00
                                                maturzystko
                                                ja już drugi sezon zimowy spędzam bez nart, co kiedyś było trudne do
                                                pomyślenia
                                                po raz drugi wychodzą mi włosy garściami w trakcie leczenia i znów
                                                mam obawę, że muszę ściąć się na krótko (czego strasznie nie
                                                lubię !!!)
                                                latem musiałam zrezygnować z pobytu w Bieszczadach, z wakacji, które
                                                planowałam przez cały rok, skrupulatnie rerwując miejsce i czas, w
                                                czasie moich ulubionych koncertwów muzycznych bo nie miałam tam
                                                szans na kroplówki.
                                                moja rodzina nie miała od dwóch lat prawdziwych wakacji bo większość
                                                środków idzie na moje leczenie.
                                                Rezygnacja z przyjemności czasem jest konieczna
                                                nie tylko w naszym leczeniu
                                                ale tak wżyciu jest niestety
                                                • baska192 Re: Wybór 04.12.08, 21:26
                                                  Trzymaj sie tego lekarza.W dzisiejszych czasach zaniepokojenie
                                                  lekarza wynikami to naprawde jak szczesliwy los.Z reguly lekarze w
                                                  ogole "nie widza problemu" i pomijaja milczeniem pewne sprawy i
                                                  pewne wyniki.A takich co wiedza cokolwiek o jersinii mozna policzyc
                                                  na palcach.Niech Cie nie uspokaja fakt,ze wiele osob ma dodatnia
                                                  jersinioze.Wszystko zalezy od tego jak wysoko jest ona dodatnia.To
                                                  grozna choroba,malo poznana,zajmujaca rozne organy - cos podobnego
                                                  do boreliozy.Nie bede Ci pisala jakie choroby moze wywolac bo sama
                                                  mozesz to znalezc w internecie.Mam nadzieje,ze Ty napiszesz jak
                                                  wysoki masz poziom przeciwcial i w ogole bedziesz pisala co sie z
                                                  Toba dzieje.
                                                  • maturzystka2009 Re: Wybór 06.12.08, 15:41
                                                    Witam. Przedstawiam wszystkie wyniki jakie mi Pan Doktor teraz przekazał, gdy
                                                    byłam u niego w środę. Mycoplasma: IgA- 9.10 VE (wynik graniczny), IgG- 17.68 VE
                                                    (wynik silnie dodatni, Chlamydia: IgA- 0.51 (wynik negatywny), IgG- 1.72
                                                    (dodatni), test w kierunku przeciwciał przeciwjądrowych: 22.7 U/ml (wynik
                                                    negatywny), Anaplasma IgM- ujemna, IgG- ujemna, Babesia: ujemna, Bartonella:
                                                    IgM- ujemnna, IgG: interpretacja niemożliwa ze wzg. na silną fluorescencję jąder
                                                    komórkowych, wskazuje na obecność w badanej surowicy przeciwciał
                                                    przeciwjądrowych (ANA)- ale podałam wcześniejszy wynik, który wskazuje, że nie
                                                    mam tych przeciwciał przeciwjądrowych, borrelia: IgG- ujemne, IgA- wątpliwy, i
                                                    ta nieszczęśna Yersinia: a więc tak podaje dokładny wynik: Yop M IgG: +++, Yop M
                                                    IgA: -, Yop H IgG: +, Yop H IgA: +++, Yop B IgG: ++, Yop B IgA: +/-, V-Ag IgG:
                                                    ++, V-Ag IgA: -, Yop D IgG: ++++, Yop D IgA: +, Yop E IgG: +++, Yop E IgA: +/-,
                                                    Yop DD IgG: ++++, Yop DD IgA: nie badano. Mam oczywiście pod tym wszystkim
                                                    komentarz lekarza, ale tego pewnie nie muszę pisać bo ilość plusów przemawia za
                                                    moją Yersinią. Lekarz powiedział, że nigdy nie spotkał się z tak wysoką
                                                    Yersinią, powiedział, żebyśmy pojechali do Centrum Matki i Dziecka w Katowicach
                                                    do Pani Gastrolog i może ona coś na to poradzi. Pani Doktor, powiedziała, że
                                                    owszem, że leczyli kiedyś Yersinię ale nigdy tak wysoką, więc nie za bardzo
                                                    wiedzą jak mogą mi pomóc. Podjęliśmy z Panem Doktorem decyzję, że sami
                                                    spróbujemy przeleć tą Yersinię przez 2 tygodnie (bo tyle się ją podobno leczy).
                                                    A więc tak mam nowe leki : Doxycyklina 2*1, po paru dniach dołożyć Cipropol 2*1
                                                    i ten zestaw przez 14 dni. Potem Doxycyklina 2*1 + Roxitron 2*150 mg, oprócz
                                                    tego Polprazol 1*1, Trioxal 1*1, Zincas forte 2*1 (po 10 dniach 1*1), Falvit
                                                    2*1, Witamina B6 2*1, Witamina A+E 2*1 (przez 2-3 tygodnie). Oprócz tego
                                                    oczywiście probiotyki takie jak: Trilac 3*1, Lacidozone 2*1, Flumycon(
                                                    przeciwgrzybiczny) 1*1, Liv.52 2*2. Dziś byłam w Czechach i Pani w aptece
                                                    poleciła mi świetny probiotyk: Laktobacily Forte, stosuje się 2*1 dziennie, 1
                                                    kapsułka zawiera 5 mld kultur bakterii czyli wychodzi ok. 10 mld na dzień. Dałam
                                                    za niego ok. 380 koron, czyli gdzieś 57 zł. Mam nadzieje, że będzie tak dobry
                                                    jak ta babka go wychwaliła...
                                                  • baska192 Re: Wybór 06.12.08, 17:33
                                                    Wydaje mi sie ,ze najlepiej zrobilabys badajac jersinie w
                                                    Diagnostyce.Obecnie wysylaja krew do PZH w Warszawie i w wynkach
                                                    masz oznaczone wszystkie podtypy i ilosc przeciwcial jest oznaczona
                                                    liczbowo.Majac taki wynik moznaby porownac go do wynikow innych
                                                    osob.Jersinie leczysz cefalosporynami III generacji,aminoglikozydami
                                                    oraz chinolonami.Stosujac kombinacje 2 abx(z gupy wyzej wymienionych)
                                                    osiaga sie najlepsze efekty.Np cefalosporyna plus chinolon.Ja tez
                                                    mialam bardzo wysokie przeciwciala - 203 jednostki.Ale nie mozemy
                                                    porownac naszych wynikow.Byc moze pod tymi Yopami kryja sie
                                                    podtypy ???Poza tym bardzo wazny jest antygen bialkowy.Obserwacja
                                                    tego antygenu i jego przejscie z plusa na minus jest bardzo istotne
                                                    przy monitorowaniu procesu leczenia.Pozdrawiam.I zawsze czekam na
                                                    wiesci.
                                                  • nataszkam Re: Wybór 06.12.08, 21:01
                                                    maturzystka2009 napisała:

                                                    > spróbujemy przeleć tą Yersinię przez 2 tygodnie (bo tyle się ją
                                                    podobno leczy).

                                                    No to się Bombadil ucieszy big_grin big_grin big_grin On biedny, tę swoją zarazę to
                                                    chyba już ze 150 tysięcy razy powinien wyleczyć do tej pory big_grin big_grin big_grin
                                                  • maturzystka2009 Re: Wybór 06.12.08, 23:19
                                                    Napisałam, że tyle się ją podobno leczy, ponieważ Pan Doktor sam mi tak
                                                    powiedział, a że ja się dopiero uczę tego wszystkiego, więc myślałam, że
                                                    naprawdę tak jest. Skoro nie tak, to jak jest z tą Yersinią???
                                                  • anyx27 Re: Wybór 07.12.08, 11:15
                                                    moja p dr twierdzi, ze sama jers nie ma co sie przejmowac, bo te
                                                    tony abx, ktore bierzemy, dzialaja rowniez na nia i tlucze sie ją
                                                    przy okazji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka