Dodaj do ulubionych

Historia nr 1

15.11.08, 15:05
Przezycie Nr.1
Po latach leczenia sie u wielu specjalistow nastapila taka oto przygoda.
Podczas kolejnej wizytu u kolenego lekarza z litosci dostalem skierowanie od
Pani dr na rezonans magnetyczny (za co jestem jej wdzieczny)
Odebralem wynik a tam bylo napisane "w konarze mozgu po stronie lewej
hiperintensywne ognisko sr 0,7cm sugerujacych obecnosc zmiany o charakterze
niedokrwiennym"
Wynik mi wreczono i wyslano mnie do domu nie mowiac nic.Zaniepokojony tym
opisem zadzwonilem zaraz do zaprzyjaznionego neurologa a on powiedzial bym sie
z tego szpitala nie ruszal i poszedl zaraz na ostry dyzur w tym
szpitalu.Poszedlem tam powiedzialem jakie mam objawy tz.Problemy z mowa i brak
czucia
lewej stopy(wbijajac sobie cos zaostrzonego nic nie czulem) mialem problemy ze
zrozumieniem co do mnie sie mowi,brak znalezienia i dobierania odpowiednich
slow.Lekarz neurolog stwierdzil ze to od kregoslupa wiec juz nie wytrzymalem i
pokazalem mu odebrany z przed 5 minut wynik a on nagle kazal mnie przebrac
posadzil na wozek i zawiezli mnie winda na neurologie a tam polozono mnie i
zakazano wstawania przez 1 dzien.Co smieszniejsze ten odzial neurologiczny to
Oddział Neurologii i Leczenia Udarów Mózgu.
Dodam jeszcze ze jak juz lepiej sie poczulem zapytalem lekarza czy udar moze
byc po ukaszeniu kleszcza a on powiedzial"w żadnym wypadku i prosze nie
wymyslac sobie przyczyn i dodatkowych chorob)To tak po krotcesmile
Ktos na forum napisal ze oni pomylili zawody zamiast byc lekarzami mieli byc
grabarzami.Cos w tym musi byc ale wiem tez ze sa wspaniali lekarze fachowcy
znam takich paru choc nie lecza boreliozy to serce naprawiaja bez problemusmile
Tych wspanialych pozdrawiam a tym drugim radze zmienic zawod smile

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • reni_x Re: Historia nr 1 15.11.08, 16:14
      Krezus,z jednej strony przykro mi ,ze miales wylew..wiem co to
      znaczy,ale z drugiej strony ciesze sie ,ze tutaj to napisales..ja
      mam wrazenie,ze tez tutaj nie wierza ,ze Bb moze byc taka
      straszna.mysle,ze sie leczysz..zycze sily ...pozdrawiam
      • krezus.5 Re: Historia nr 1 15.11.08, 16:24
        Ta sa nasze fakty wiec nie musza wierzyc skoro my to wiemy.Jasne ze moze ktos powiedziec ze to przypadek ale watpie by ktos tak powiedzial bo przeciez sama Borelioza jest choroba bardzo zagmatwana ma rozne objawy i jak to jest w naszym przypadku doprowadza do roznych powiklan.

        Pozdrawiam Cie i zycze Tobie wiele dobrego a jak bedziesz mial jakies watpliwosci do jestem tutaj by pomoc.Pmietaj o tym!!!
        • zo_sia01 Re: Historia nr 1 15.11.08, 17:27
          Krezus, nie czytałam Cię więcej, napisz proszę jak to połączyłeś z boreliozą,
          jakie robiłeś badania w jej kierunku, skąd trop boreliozy.
          • zo_sia01 Re: Historia nr 1 15.11.08, 17:28
            Nie czytałam Cię WCZEŚNIEJ a nie więcej oczywiście smile
          • krezus.5 Re: zo_sia01 15.11.08, 19:59
            Po tylku latach choroby po tych wszystkich objawach ktore mialem wiem ze moglo
            to byc powiazane z borelioza choc pewnosci nie mozna miec bo tak na prawde nikt
            do konca nie wie jakie jeszcze skutki moze niesc borelioza i jakie jeszcze moze
            dawac objawy.
            Trop boreliozy przez przypadkowo spotkana osobe ktora miala podobne
            objawy.Pierwsze wyniki mialem zrobione testem Elisa w 1998 roku i juz tam wyszlo
            ze jestem zarazony lecz Pani prof miala dwie diagnozy smile
            Pozdrawiam
            • reni_x Re: zo_sia01 15.11.08, 22:44
              zobacz to...
              www.medizin.uni-greifswald.de/kind_med/publ_w3.htm
              • krezus.5 Re: reni_x 15.11.08, 22:54
                Patrze ale nie wladam tym jezykiem wiec jesli to nie bedzie problemem prosze
                napisz o czym tam jest napisane

                Pozdrawiam
                • reni_x Re:do krezus.5 16.11.08, 00:08
                  napisze jutro..ale mam jedno pytanie do Ciebie?jakie masz koinfekcje?
                  pozdrawiam
                  • krezus.5 Re: reni_x 16.11.08, 11:05
                    Jesli chcesz to moge napisac email
                    • krezus.5 Re: reni_x 16.11.08, 11:13
                      Prosze bardzo

                      krezus5@interia.pl
              • zo_sia01 Re: zo_sia01 15.11.08, 22:55
                Leczysz sie? Jesli tak to trzymam kciuki smile
                • krezus.5 Re: zo_sia01 15.11.08, 23:01

                  Lecze sie od dwoch miesiecy a Ty?
                  • zo_sia01 Re: zo_sia01 15.11.08, 23:05
                    Ja już wyleczona, ale czasem zaglądam na forum. Powodzenia!
                    • krezus.5 Re: zo_sia01 15.11.08, 23:08
                      Ciesze sie zespotkalem kogos wyleczonegosmile
                      Kto jest tak dobry ze dal rade wyleczyc Cie z tego ?

                      Pozdrawiam
                    • dobbiaco Re: zo_sia01 15.11.08, 23:19
                      WYLECZONA???Wybacz;jesteś..dla mnie ewenementem!!Jakie..masz na to
                      dowody??Bo jeśli to prawda,to jesteś taką szczęściarą,jak ten któremu
                      przeszczepiono szpik i pzbawiono go HIV-a..
                      • krezus.5 Re:dobbiaco 15.11.08, 23:23
                        Moze nie ma objawow i to jest dowodem ze jest wyleczona?a co do dowodow to chyba
                        masz racje bo czy moga byc na to jakies dowody.Wydaje mi sie ze w 100% nie mozna
                        powiedziec ze czlowiek jest wyleczony ale moze ona jes wyleczona czego jej
                        bardzo zycze.

                        Pozdrawiam
                        • dobbiaco Re:dobbiaco 15.11.08, 23:37
                          Też jej bardzo tego życzę;ale..choroba uchodzi za..zaleczalną..Gdybym
                          miała wszystkie ujemne testy(znamy przecież ich procent błędu..)i
                          brak objawów..nie odważyłąbym się powiedzieć,że..jestem
                          wyleczona..ale..to jest tak wielka niewiadoma;ta choroba,że wszystko
                          możliwe..Wszystkim tego życzę..Na razie jestem po kolejnym herxie..Po
                          kolejnych kilku dniach i nocach strasznego bólu i..wrażenia,że
                          wewnątrz;gdzieś na wysokości serca i żołądka..mam powieszone wiaderko
                          z nitrogliceryną i..tylko czas dzieli mnie od jego
                          upadku..Pozdrawiam!
                          • krezus.5 Re:dobbiaco 16.11.08, 11:12

                            Witaj!
                            Herxy to dobry objaw pisze tak bo wyczytalem to na forum wiec trzeba byc
                            zadowolonym z herxow.
                            Tez slyszalem ze mozna zaleczyc a nie wyleczyc ale kto tak na prawde w 100% wie
                            ze mozna tylko zaleczyc a nie wylaczyc.Temat jest szeroki a zglebienie go tak do
                            konca nie jest mozliwe bo kto nam powie kiedy wyleczylismy a kiedy mamy zaleczone?smile
                            Pan dr powiedzial mi ze mozna zaleczy a nie wyleczyc borelioze wiec przychylam
                            sie do Twojej opini ale zywie nadziele ze ktos sie wyleczy i napisze ze juz jest
                            oksmile
                            mecze sie z tymi objawami mase lat wiec zaleczenie biore na dzien dzisiejszy w
                            ciemnosmile)))

                            Pozdrawiam
                      • zo_sia01 Re: zo_sia01 16.11.08, 20:15
                        dobbiaco czytając posty takie jak Twój odechciewa się pisać cokolwiek, dzielić
                        się swoim doświadczeniem. Twój ton jest pełen agresji, zaczepki i drwiny.
                        Dlaczego? Tak bardzo jesteś chora? Współczuje Ci i żal mi Ciebie jak i paru
                        innych osób na forum piszących w Twoim tonie.

                        P.S. Lekarze amerykańscy nie mówią o zaleczeniu. Dr Burrascano jest przykładem
                        wyleczenia.
                        • dobbiaco Re: zo_sia01 16.11.08, 22:36
                          Szukam w swoich postach agresji i..z wyjątkiem pisania o konowałach
                          "z punktami za pochodzenie",którzy swój brak wiedzy i inteligencji w
                          traktowaniu swego zawodu,zawodu zaufania społecznego-w toku
                          zdarzeń..produkują swoje ..cmentarze skutków swoich durnych diagnoz
                          ,lub ich braku-z wyjątkiem agresji do takich lekarzy-agresji we mnie
                          nie ma..Może..nie do końca jednak..jesteś wyleczona...Ja się tu nie
                          samozaspokajam przerzucaniem nazwami pochłanianych farmaceutyków;nie
                          kończyłam medycyny i nie czuję się upoważniona..Choroba jest
                          traktowana ,jako nieuleczalna;choć nikt na dzień dzisiejszy nie wie
                          niczego na pewno..Nie dasz mi gwarancji,że..jutro lub
                          pojutrze..nawrót nie odezwie się ..i w drze Burrascano??On sam pewnie
                          sam za to głowy nie da..Piszę o tym trzeżwo;myślałam,że to jest forum
                          ,nie "szkółka niedzielna"samozaspokajaczy medycznych..Trapi mnie
                          niepokój;niepokój osoby ciężko chorej,której zycie legło w gruzy,jak
                          niejednej tutaj.. i nie będę udawać żadnego"halo"!!Ale..agresji mi
                          nie wmawiaj;wszystkim zyczę wyleczenia..Tylko..może bardziej doceniam
                          przeciwnika..
                          • aqarel Re: dobbiaco 17.11.08, 21:03
                            dobbiaco napisała:

                            > WYLECZONA???Wybacz;jesteś..dla mnie ewenementem!!Jakie..masz na to
                            > dowody??Bo jeśli to prawda,to jesteś taką szczęściarą,jak ten któremu
                            > przeszczepiono szpik i pzbawiono go HIV-a..

                            To możesz mnie dodać do ozdrowieńców...fizycznie jestem zdrowy.
                            Dowody że jestem zdrowy, robię rzeczy o których wcześniej nawet nie marzyłem,
                            dowody w wynikach fałszywie dodatnich, fałszywie ujemnych bllleeech do bani
                            takie dowody. Może gdzieś sobie we mnie siedzą krętki to "pies im mordę lizał"
                            jak bedzie trzeba to znów łyknę antybiotyki!!!!
                            • dobbiaco Re: dobbiaco 17.11.08, 21:40
                              Cieszę się i pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka