tananas
17.02.09, 08:46
do wszystkich objawów - cielesnych dochodzą psychiczne,każda dobra
myśl kończy siękoszmarem tak jast każdej nocy przed zaśnięciem,
nasila się mniej więcej co miesiąc, dla przykładu myślę o rozmowie z
mężem z dnia o ty że trzeba będzie zmienić fotelik, za chwilę
jest "przeskok myślowy" na wypadek i widzę zmasakrowane ciała
dzieci; albo myślę o porządkach na wiosnę przed domem między innymi
o tym że trzeba zatkać dziurkę między oknem a elewacją bo co roku
zagnieżdżają się osy i zaraz widzę osy atakujące dzieci, nie
mogę "odpędzić" tych myśli staram się myśleć o czymś miłym a
wszystko kończy się jakąś obrzydliwą tragedią, długo nie mogę
zasnąć, jak tak dalej pójdzie skończę w Abramowicach. Rano jestem
rozdrażniona, wyczerpana.
Antydepresanty które przypisał lekarz rodzinny nie pomagają.
WB miałam wczoraj, dzisiaj miałam mieć rezonanas ale jest awaria i
dopiero w połowie marca.
Czy ktoś jeszcze ma coś takiego, może to nie borelioza, jezu sama
już nie wiem jestem wyczerpana, normalnie pewnie zgłosiłabym się do
szpitala w swoim mieście głównie przez zawroty głowy, zmęczenie,
drętwienie ręki i nogi ale rok temu leżałam tam dwa tygodnie i dali
bzdurną diagnozę że mam krąg szyjny ukręcony, co podważyło później
dwóch lekarzy, po prosty nie wiedzieli co jest i wymyślili cokolwiek