jolaw.pl
05.03.09, 15:00
Podejrzewam, że mąż ma przewlekłą trudną do leczenia i diagnozowania
boreliozę.Nie wiadomo kiedy się zaczęła. Leczył się w Zakaźnym w
Warszawie, ale po miesiącu brania Doxycyckiny zrobili mu test Elisa,
wyszedł ujemny (w pierwszym teście wyszły przeciwciała, ale nie wiem
ile ich było) i zakończyli leczenie.Teraz objwy wróciły (ok. 80%
objawów wg FAQ),wędrujemy od neurooga do reumatologa i nic .Ja też
podobnie tylko, że neurolog dał mi skierowanie na rezonans głowy,
jutro wyniki i zobaczę co dalej.Mąż niestety w perspektywie ma
reumatologa pod koniec marca, a na razie próbuje sobie jakoś radzić.
Boję się, że niewłaściwe leczenie może się źle skonczyć. Mam
wrażenie, że niektórzy lekarze błądzą po omacku, zamiast słuchać
pacjenta- bagatelizują objawy i niewiele mają doświadczenia.Bardzo
bym chciała znaleźć lekarza, który ma doświadczenie, zwłaszcza w
leczeniu boreliozy przewlekłej, może ktoś ma jakiś pomysł,pozdrawiam