Dodaj do ulubionych

Depresja tynidazolowa

26.04.09, 21:09
czy ktos z Was ma cos takiego? ja mam zawsze jak biore tynidazol 2-
3 tyg. Odstawiam tyni i za 2- 3 dni przechodzi. Teraz biore 2 tyg i
czuje sie juz paczatki deprechy . Zamierzam ciagnac tyni ile sie da
bo b mi pomaga na objawy blo.
Tylko, ze na Lymencie pisza zeby odstawic jak depresja sie pojawia.

No i nie wiem co czynic? czy przetrwac mimo wszystko? czy odstawic?

pozdr
zaz
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Depresja tynidazolowa 26.04.09, 21:57
      U mnie na tinidazolu pogarszaja sie wszsytkie objawy, a juz
      szczegolnie ociezalosc umyslowa , problemy z koncentracja i
      wytrzymalosc na stymulacje. No a gdy to siada, to siada rowniez
      psychika....nie umiem powiedziec ile czasu to trwa i po jakim czasie
      sie pojawia, bo to jest bardzo u mnie zmienne., Zazwyczaj mialam
      pogorszenie dwie godziny po lyknieciu tini. Teraz moge wziac tini i
      nawet nie zaéuwazyc zmiany, dopiero po kilku dniach przychodzi tak
      zwana moja "betonowa czapka" i zwatpienie w wyzdrowienie i takie tam
      glupoty.
      W tej chwili tez jestem na tini i jakos jest tym razem w
      miare....ale musze unikac gadania przez telefon i zbyt duzego
      obciazenia intelektualnego.
      Musze wyprobowac metro!
      Pozdrawiam Cie Zaz smile
      • a.guzia Re: Depresja tynidazolowa 26.04.09, 22:33
        Na początku, tj. 3 miesiące temu, jak zaczynałam brać tinidazol pojawiały się
        mdłości, metaliczny posmak w ustach, ogólne telepawki, osłabienie. Objawy
        depresyjne bywały, ale nie utrzymywały się długo. Gorzej było jak brałam
        metronidazol. To było w styczniu tego roku. Był to mój w ogóle pierwszy puls.
        Chodziłam wtedy jak naćpana, wręcz pijana - wszystko wokół mnie wirowało, a do
        tego mega mdłości, choć nie wymiotowałam i generalnie inne objawy się nasilały.
        Wtedy na pulsie wytrzymałam 6 dni. Teraz jestem właśnie w trakcie pulsu tini i
        szczerze mówiąc nie jest źlesmile Nie ma już tych mdłości co na początku,i
        jaśniejszy umysł, ale są jakieś dziwne drętwienia lewostronne (łydka i stopa),
        bóle lewego barku, nerwobóle (nie wiem czy to nie serce). Depresyjnych objawów
        na dzień dzisiejszy brak, choć chwil zwątpienia nie brakuje, a zaliczam je
        niestety dosyć często:/, bom niecierpliwa istota i chciałabym widzieć efekty z
        dnia na dzień, a wiem że przy tej chorobie to raczej niewykonalne.
        Pozdrawiam wszystkich zdołowanych "Tinidazolków" wink i Wam i sobie, życzę
        wytrwałości i cierpliwoścismile
        • michal056 Re: Depresja tynidazolowa 26.04.09, 22:45
          Tini to jedyny lek po którym czuje że coś się dzieje.Biorę co drugi dzień i ten dzień jest inny.
          • piotr.kurkiewicz Re: Depresja tynidazolowa 27.04.09, 10:13
            Witam
            To co niektórzy Państwo opisujecie to potocznie zwane Herxy-
            one,nawet depresja, z czasem maleją,co przemawia za tym że wszystkie
            cysty się rozpadły.Czy brać metronidazol?-raczej nie,bo:
            -przy dłuższym stosowaniu moze uszkadzać mózg(są takie doniesienia)
            -nie wolno go stosować razem z tetracyklinami(pisze o tym dr
            Burrascano).Czy to samo dotyczy tinidazolu, nie wiem-napisałem takie
            pytanie do dra Burrascano,ale na razie brak odpowiedzi
            Ja często stosuję u osób z boreliozowa depresja np doxepinę(działa
            p/depresyjnie i p/lekowo,ale ma jedna wadę-moze powodować
            drgawki.Poza tym jest to tani lek)
            Piotrek K
            • zazule Re: Depresja tynidazolowa 27.04.09, 13:02
              Czyli Piotr uwazasz ze depresja na tyni to objaw herxa?

              Co do łaczenia tynidazolu z tetracyklinami jest to norlmalne
              polaczenie uzwywane na Cpn ( tzn w protokolach zrowno dr Strattona i
              Wheldona leki te sa łączona) i większosc chorych tak łączy. dr
              Wheldon jest dosc "deliktanym" lekrzem i zaleca 5 dniowe pulsy tyni
              ale dr Stratton to jest ektremista i zaleca tyni non stop.

              Stratton rowniez zaleca metronidazol.

              Poniewaz w Usa tynidazol jest drogi ( rok temu kosztaowal cos 6 $ za
              sztuke) to chorzy na cpn czesto uzywaja metro w zamian za tyni . Nic
              nie pisali zeby im sie mozgi uszkodzily.

              Ja tez slyszlam zeby nie laczyc metro z tetracyklinami bo moze to
              byc ryzkowne.

              JAk bedzisz Piotr wiedzial cos od Burrascano to napisz.

              dzieki i pozdr
              Zaz

              • borelka46 Re: Depresja tynidazolowa 28.04.09, 09:17
                wszystkie wasze powyższe objawy,które p. Dr. Piotr zalicza do herxów - pojawiają
                się u mnie na dawkach od 10 kropli MMS dlatego mogę na razie tylko pulsować( bo
                nie zachodzi uodpornienie).Szczególnie opis Guzi i Franiolka jest 100% adekwatny
                do mnie. I jak gdzieś już pisałam podobnie miałam na początku biotraxonu
                dozylnego,po roku leczenie z przyczyn finansowych i wycieńczenia organizmu
                przerwałam. Minął już rok i pół bez leczenia abx.W trakcie terapie naturalne i
                woda utleniona obecnie MMS
    • dartom.www Re: Depresja tynidazolowa 28.04.09, 21:01
      Skąd wiadomo, że tini/metronizadol działa na cysty? Są jakieś konkretne dowody
      na to? Może nawet mniej konkretne?

      Co do Tini:

      Obserwowano zaburzenia żołądkowo-jelitowe (nudności, wymioty, brak łaknienia,
      biegunka, bóle brzucha, metaliczny smak w ustach), zaburzenia neurologiczne
      będące wskazaniem do przerwania leczenia (ból i zawroty głowy, neuropatia
      obwodowa, rzadko drgawki), reakcje nadwrażliwości (wysypka skórna, pokrzywka,
      świąd, obrzęk naczynioruchowy), zmiany w obrazie morfologicznym krwi, zmęczenie.

      źródło: Tini

      Można powiedzieć, że tini ma jakiś wpływ na układ nerwowy, może więc powoduje
      depresję?
      • piotr.kurkiewicz Re: Depresja tynidazolowa 29.04.09, 07:49
        Podaję poniżej link -pismiennictwo na temat cyst
        www.lymeinfo.net/medical/LDBibliography.pdf
        Piotrek K
        • franiolek1 Re: Depresja tynidazolowa 29.04.09, 10:42
          Dartom, jak czytam takie wpisy to mi rece opadaja i plakac sie chce.
          Ja depresji dostane, ale nie przez tinidazol , tylko przez Ciebie.
          Jestes na forum od kilku lat i pytasz sie czy sa dowody na to, ze
          tini dziala na cysty?
          A Ty do tej pory myslales, ze wszsyscy biora tini, bo nam sie nazwa
          podoba?
          A Ty jak bierzesz tini, to nie wiesz po co to bierzesz i nie jestes
          pewien czy dobrze robisz?
          Dartom, wez sie w garsc i przynajmniej FAQ przeczytaj!
          • koala101-0 Re: Depresja 02.08.09, 16:13
            Chyba dopada mnie depresja. Chce mi się płakać i płakać. Ostatnio
            dostałam mocno w d.... przez osoby z rodziny. Ich ciągła krytyka
            dobiła mnie juz. Na dodatek wciąż nie mam pracy. Od jakiegoś czasu
            nie łykam suplementów tylko same abx. Nie wiem czy depresja też nie
            jest skutkiem tego. Chyba też jutro nie pojadę na rozmowę
            kwalifikacyjną bo im się jeszcze rozpłaczę...
            • naszakasia Re: Depresja 16.10.09, 08:13
              najważniejsze jest wsparcie. mi pomaga rodzina, ale boję się, że chłopak
              niedługo powie DOŚĆ na moje narzekania. poza tym chodzę rozdrażniona i wyżywam
              się na bliskich.

              sad
    • tweiss Re: Depresja tynidazolowa 02.08.09, 18:10

      I ja mam wrażenie, że pulsy tini wywołują u mnie przygnębienie
      (deprecha to za mocne słowo), katar i uciski w skroniach - czasami
      na tyle mocne, że mrużą się oczy (tak jakby mnie miała zaraz
      rozłożyć grypa). Zastanawiam się czy takie same objawy miałaby osoba
      zdrowa biorąca tini(?) Pzdr.
      • skubidubidu Re: Depresja tynidazolowa 03.08.09, 22:23
        No wiec i ja mam lekka depreche po tini. I ciagly lekki bol glowy.
        Biore 10 dzien i z dnia na dzien jest gorzej.

        U mnie to raczej nic herxopodobnego, bo lecze sie za krotko.
        No i moze to byc tez z braku alkoholu i slonca sad

        • fatal_error Re: Depresja tynidazolowa 03.08.09, 22:58
          Parę słów o moich reakcjach na tinidazol. Leczę się ok 8 miesięcy -
          w tym ok 5 miesięcy tinidazolem 2tabl co 2 dzień. Początki zażywania
          leku były straszne - napadowe zmęczenie, apatia i objawy nasilenia
          się depresji, wskaźniki wątrobowe alat i ggtp powyżej 120, telefony
          i maile do lekarza z pytaniami czy to objawy uboczne leku i
          zapewnienia lekarza, że to herx. Obecnie od około 6 tyg, nie mam
          pogorszeń związanych z tinidazolem, jeśli są to minimalne.
          Żona leczyła się przez 2 miesiące pomimo braku objawów ( dodatnie
          wyniki bb i bart), zażywała tinidazol i unidox. Cały czas brała leki
          jak cukierki - zero reakcji ( nie licząc parokrotnych bóli brzucha i
          fotoreakcji na słońce). Wydaje mi się, że reakcje uboczne związane z
          lekiem ( te z ulotki) występują rzadko, a złe samopoczucie to
          sprawa neurotoksyn krętków z rozbitych cyst.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka