Dodaj do ulubionych

Zaburzenia mowy w boreliozie

30.04.09, 16:34
Wiem, że ktoś juz pisał o zaburzeniach mowy, ale nie wiem, czy
takich i nie wiem kto. chodzi o nagły, krótki problem z
wypowiadaniem słów. Nie dzieje się nic z buzią, z twarzą, z
jezykiem, tylko problem jest w samych słowach. Chcę powiedzieć cos i
nie mogę - wypowiadam słowo i to nie jest to słowo, tylko jakiś
bełkot. jedno słowo jest ok, drugie juz nie. Prosze o kontakt osoby,
które sie z tym spotkały.
Obserwuj wątek
    • eter05 Re: Zaburzenia mowy w boreliozie 30.04.09, 20:32
      tak, masz po prostu -neuro,ale to mija Na mnie najlepiej podzialal
      biotraxon
      • 1-ludka Re: Zaburzenia mowy w boreliozie 30.04.09, 22:57
        Ja mialam tak,ze wymawialam czasami calkiem inne slowa niz chcialam powiedziec,i nawet teraz mi sie to zdarza,mysle ,ze w bb to normalne i mam nadzieje ze to minie.Pozdrawiam
    • dartom.www Afazja? 30.04.09, 23:45
      dokładnie miałem to samo - okolo 8 lat temu, wiedzialem co chce powiedziec ale
      wypowiadalem zupelnie co innego, totalny belkot, mialem dwa lub trzy takie
      epizody, trwaly krotko - kilka minut

      nie zdarzylo mi sie to juz wiecej

      nazywa się to prawdopodobnie AFAZJĄ

      pozdro
      • ter69 Re: Afazja? 01.05.09, 07:51
        Ja też tak mam. Mimo, że ułożę sobie w myśli zadanie, które mam wypowiedzieć,
        nagle słyszę ze zdumieniem , że jedno słowo powiedziałam zupełnie inne i wtedy
        się poprawiam. Czuję się wtedy zakłopotana. Zupełnie nad tym nie panuję. Jeszcze
        gorzej się czuję, gdy nie mogę znaleźć w pamięci prostego słowa...
        Pozdrawiam!
        Szukam kontaktu z osobami z okolic Krakowa.
        • dartom.www Re: Afazja? 01.05.09, 11:11
          ja mialem raczej cale zdania poprzestawiane, nie pojedyncze slowa

          • dobbiaco Re: Afazja? 01.05.09, 11:52
            Ja w toku mówienia nagle się zawieszałam..Cisza..Ciemna
            dziura...Potem to nachodziło i przypominało mi się..Gorzej z
            prowadzeniem samochodu..
            • plusewaplus Re: Afazja? 01.05.09, 14:00
              Witam.Mnie przydarzylo sie taka sytuacja w szpitalu-cala historie opisywalam w
              moim wątku-(przebywalam wowczas na reumatologii w Katowicach,gdzie regularnie co
              3 mies. biore lek na ostooporoze-bonviva)Na 3 dzien po zastrzyku zaczelam
              seplenic(sz,cz,c..)nastepnie slowa zmienialy sie w bełkot.
              Bylam przerazona.Zawiezli mnie pogotowiem do Ochojca,gdzie po KT glowy i badaniu
              neurologicznym nic nie wykazalo.Proponowano mi pobranie plynu z kregoslupa,aby
              wykluczyc neuroborelioze-nie zgodzilam sie.Dawali mi leki na lepsze ukrwienie i
              na rozrzedzenie krwi.
              Problemy z mowa nasilaly sie popoludniami.Rano mowilam dobrze.Im wiecej
              mowilam,tym szybciej pojawialy sie problemy.W myslach dobrze ukladalam
              slowa,tylko nie moglam ich wypowiedziec..wydawalam taki belkot jak glucho-niemi.
              Po 4 dniach wszystko sie uspokoilo i...sytuacja powtorzyla sie za ok. poltora
              mies.Seplenienie i belkot trwal tylko jedno popoludnie i przy tym zaczelo sie
              drżenie prawej nogi.Drgawki byly bardzo widoczne i nawet jak moglam je zatrzymac
              to tylko na kilka sekund i mimo woli wlaczalo sie drganie.Ten stan trwal
              miesiac.W miedzy czasie zrobilam rezonans glowy i wyszlo-"drobne ogniska o
              podwyższonym sygnale w sekwencjach z dlugim czasem TR widoczne w obrebie
              substancji biale okolicy rogu czolowego komory bocznej prawej-najpewniej drobne
              ognisko demienilizacji wtornej naczyniopochodnej...Torbiel 1 cm w dnie zatoki
              szczekowej prawej"
              Neurolog nie chcial ze mna rozmawiac dopoki nie zrobie punkci.
              Od tego incydentu nic sie nie dzieje..kazde niewyraznie wypowiedziane slowo
              wprowadza panike i uderzenia gorąca ze strachu przed powtorzeniem...Wiem,ze
              jedynym wyjsciem jest leczenie antybiotykami..niestety nie stac mniesad
              • dartom.www Re: Afazja? 01.05.09, 14:41
                plusewaplus - to zrób punkcję, może coś wyjdzie??
              • plusewaplus Re: Afazja? 01.05.09, 14:51
                Czuje strach przed pukcją,ale jesli nastąpi powtorka z mową nie bede miala
                innego wyjsciasad
                • dartom.www Re: Afazja? 01.05.09, 15:30
                  aha rozumiem Cie, fakt ja tez czulem strach przed tym zabiegiem, ale moze innego
                  wyjscia nie ma? bralas juz jakies antybiotyki?
                  • reni5553 Re: Afazja? 01.05.09, 16:48
                    warto poczytać np. ten wątek :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=56143098&a=66064415
                    nawet jeśli w punkcji zostaną odnalezione przeciwciała, nie sądzę by
                    szpital leczył odpowiednio złożonym zestawem kilku abx.
                    decyzja należy do Ciebie. Ciężki to wybór, gdy się nie ma środków na
                    leczenie, doskonale o tym wiem.
                    na forum wielokrotnie była o tym mowa, wystarczy wpisać w
                    wyszukiwarkę hasło np."punkcja", a pojawią się tematycznie
                    odpowiednie wątki, również te zarchiwizowane.
                  • plusewaplus Re: Afazja? 01.05.09, 17:53
                    5 lat temu bylam przeleczona standartowo doxy 2x100 przez 6 tyg. od 4 lat biore
                    sterydy-metypred 8 mg dziennie i metotreksat 15mg 1 na tydz.Ilekroć probowalam
                    zmniejszac sterydy nastepuja obrzeki stawow, bol i sztywnienia..Wiem,ze jedynym
                    ratunkiem dla mnie jest antybiotykoterapia.Bylam u dr z Bielska,jednak stanęło
                    na receptach,ktorych niestety nie moglam wykupic ze wzgledow finansowych.Prosze
                    Boga aby incydent z mową juz nigdy sie nie powtorzyl.Nie macie pojecia jaką
                    traume przezylamsad
                    • dartom.www Re: Afazja? 01.05.09, 20:10
                      nie chcę cie dołować, ale jeżeli masz boreliozę, to zmiany będą postępować, niestety

                      recepty od dr z Bielska prawdopodobnie są na 100%, jeżeli tak, to warto
                      spróbować iść z tymi receptami do lekarza rodzinnego, żeby przepisał recepty na
                      zniżkę, mi się udało
                      • bapona Re: Afazja? 01.05.09, 22:22
                        Też mam takie pomyłki słowne - przeżywam wtedy męki.
                        Plusewaplus - odbierz swoją pocztę smile
                    • dobbiaco Re: Afazja? 01.05.09, 23:09

                      • plusewaplus Re: Afazja? 01.05.09, 23:36
                        Zdaje sobie z tego sprawe,ale ilekroc staram sie zmniejszac chocby minimalnie
                        dawke sterydu to pojawiaja sie bole w stawach sztywnosci i
                        obrzmienia.Probowalam przetrzymac,ale nie da sie i...kolo sie zamykasad
                        • dobbiaco Re: Afazja? 02.05.09, 00:59
                          Ja przy antybiotykach też mam nacieki;bóle-solidne-i
                          opuchnięcia..Cierpnięcia mięśni..To toksyny ginących bakterii.Też mi
                          trudno to znieść..ale..mam świadomość,że biorę lek,który mi
                          pomaga,nie szkodzi..Coś trzeba z tym zrobić??Sterydów się nie daje
                          przy bb!!
                          • andy33333 Re: Afazja? 02.05.09, 15:07
                            to nie ja mialem taki problem, tylko zona. to trwało kilanascie
                            minut, przy tym zawroty głowy, drętwienie prawej połowy ciała. to
                            nie był bełkot, tylko "nieistniejace" wyrazy. jakby słuchal tego
                            ktos, kto nie zna polskiego, myslalby, ze to normalne słowa. w środę
                            rezonans ma mieć robiony.
                            • plusewaplus Re: Afazja? 02.05.09, 17:02
                              Zdaje sobie sprawe ze szkodliwosci sterydow w bb,jednak eliminowanie ich z
                              organizmu musi trwac bardzo powoli..mimo kilkakrotnych prob zmniejszania dawki
                              zawsze konczylo sie tym samym..Nie wiem jak z tego wybrnąć?,bol i obrzeki nie
                              pozwalaja na codzienne funkcjonowanie i..znow wracam do wiekszej dawkisad
                          • moroszka_75 Re: Afazja? 10.07.09, 13:23
                            Też mam problemy z mową - raz zdarzyło mi się to podczas nagrywanej
                            rozmowy z bankiem, próbowałam coś powiedziec a z ust wyszedł mi
                            bełkot, wcześniej tego ranka miałam atak aury migrenowej - migoczący
                            zygzak w polu widzenia ale bez bólu głowy, czytałam że przy
                            migrenach zdarzają się takie problemy z mową, uprzedziłam więc tylko
                            w pracy żeby w razie czego nie wzywali pogotowia myśląc że to jakiś
                            udar :] Próbowałam wydostać od banku to nagranie ale niestety nie ma
                            takiej możliwości, a szkoda jako że interesuje mnie to również jako
                            logopedę z wykształcenia... Drugi taki epizod z bełkotem do tej pory
                            sie nie powtórzył ale zdarza się że zamiast 'a' w wypowiadanym
                            słowie wychodzi mi 'o', albo zjadam końcówki wyrazów, zacinam się,
                            mówię wolniej, zapominam słów i mam wrażenie lekkiego niedowładu
                            podniebienia miękkiego jako że czasami wręcz nosuję, zastanawiam się
                            na ile jest to spowodowane rifampicyną przy której w objawach
                            niepożądanych jest napisane o osłabieniu siły mięśniowej... Jedno
                            jest pewne - nigdy tak nie miałam, moja artykulacja zawsze była bez
                            zarzutu, bez tego nie przyjęto by mnie na logopedię, a teraz czuję
                            się jak jakaś kretynka uncertain
                            • osuchmar Re: Afazja? 14.07.09, 17:18
                              Mnie tez sie to przytrafilo 2 razy.Pierwszy raz to jakies 5 lub 6 lat
                              temu,bardzo sie w tedy przestraszylam.Wracalam od dentysty i spotkalam na
                              miescie znajomych,poszlismy na kawe i normalnie rozmawiamy,a tu nagle nie moge
                              slow wypowiedziec,ktore mam na mysli tylko jakis belkot.I oni od razu pytaja co
                              sie dzieje ze mna ?Tez sie wystraszyli, ale doslownie za 2 minuty przeszlo mi i
                              sama wrocilam do domu.Pamietam tylko ze jak czekalam na wejscie do dentysty w
                              tym dniu to mi sie cos ze wzrokiem robilo takie chwilowe zaburzenia widzenia ale
                              tez ktotko i minelo,a potem po wizycie ta afazja.Za namowa logopedki do ktorej
                              chodzilam cwiczyc wymowe z miom synem udalam sie do neurologa.To ona powiedziala
                              mi ze to sie nazywa afazja, i ze jestem jeszcze mloda a juz cos neurologicznego
                              sie za mnie zabiera i lepiej to sprawdzic.Mialam wtedy zrobiona tomografie glowy
                              i nic nie wykazala a pamietam tez, ze pojawilo sie uporczywe mrowienie i
                              swedzenie wew.dloni ale lekarz zapisal pod tym objawem:alergia???Potem poslal
                              mnie do neuropsychologa, a ta stwierdzila, ze to moze byc wszystko od
                              stresu.Wszystko ustapilo wiec nie drazylam juz tematu.Drugi raz to samo zdarzylo
                              mi sie jesienia 2008 i tez trwalo krotko.Ostanio,jak lezalam na neurologii to
                              powiedzialam o tym i mialam robiony RM glowy, i nie ma zanych zmian.Swoja
                              droga, to ciekawe czy to od borelii mamy???
                              • anyx27 Re: Afazja? 14.07.09, 17:27
                                osuchmar, myślę, że to jak najbardziej od neuroboreliozy.
                                • osuchmar Re: Afazja? 14.07.09, 19:32
                                  Dzieki Anyx za odpowiedz.A to by znaczylo ze choruje juz od dawna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka