mysza_myszynska
08.07.09, 09:19
witajcie,
w sobotę (4 dni temu) po południu lub w nocy wbił mi się w pachwinę kleszcz.
Zauważyłam go w niedzielę rano - był mały i właściwie wogóle nie 'napity'
(albo napicia nie było widać), tak więc siedział tam bardzo krótko. Od
niedzieli jestem przeziębiona - katar, kaszel, stan podgorączkowy, ale raczej
jest to wynik siedzenia w domu z dziećmi chorymi na zapalenie oskrzeli.
Kleszcza wyciągneliśmy w domu, wylazł cały, o tym żeby go gdzieś wysyłać
wyczytałam dopiero wczoraj na forum. Mce po ugryzieniu wygląda normalnie,
żadnych zaczerwienień.
Czy wedle Waszej wiedzy należałoby zrobić już teraz PCRrt? Z jednej strony
wolę dmuchać na zimne, z drugiej nie chcę panikować, stąd moje pytanie.
Z góry dziękuję