ruschell
27.09.09, 21:24
Dla wszystkich którzy nie odsiedzieli zawczasu na amfiteatrze, by godnie
obejrzeć koncert Górniak czekała "miła" niespodzianka. Ze względów
bezpieczeństwa zamknięto wejścia na widownie sprawiając tym samym, że
zakończenie lata stało się widowiskiem kameralnym tylko dla wybrańców. Brawo
za organizację dla MOKu i Tygodnika!!! Popisali się zdolnością przewidywania.
Wiadomo było, że na koncert Górniak zainteresowanie będzie duże, że przyjadą
ludzie spoza Siedlec i nie tylko. I po co? By jak małpy kiwać się za
ogrodzeniem amfiteatru? aby zobaczyć zaledwie kawałek pleców gwiazdki? Czy
ktoś pomyślał o tych ludziach? Czy nie lepszym pomysłem było zorganizowanie
koncertu chociażby na Pl Sikorskiego? A może organizatorzy potraktowali po raz
kolejny Siedlczan, jako małomiasteczkową i niewyrobioną widownię która będzie
się cieszyć samym tylko faktem przyjazdu Górniak do miasta? Widziałem całe
masy ludzi z niesmakiem opuszczających amfiteatr i dobrze bo czuli się jak
widownia drugiej kategorii, godna oglądania widowiska zza metalowych prętów
ogrodzenia. Piękna impreza na którą przecież był wolny wstęp. Bo kto zabroni
mi przyjść przed ogrodzenie amfiteatru i pokiwać się w rytm muzyki ZA DARMO!
Jednym zdaniem: Oglądać koncert Edyty Górniak w Siedlcach ZA amfiteatrem -
BEZCENNE!!!