Dodaj do ulubionych

"Nigdy w życiu" ... ale tłumy

IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 09:05
Wczoraj w kinie Centrum nie mozna było się wręcz dopchać do kasy po bilety na
film "Nigdy w życiu". Pełna sala, trzy seanse, juz dawno nie widziałem
w kinie tylu ludzi.
A film bardzo sympatyczny, ani razu nie dano nikomu po gębie, nikt nie
zginął, nie było bańdziorów i szumowin - aż dziwne, że akcja filmu toczy się
w Polsce. Cała bajkowość filmu przy tym to pestka. Jak udało się nakręcić
film bez mocnych wrażeń i momentów? Taki nie "trendy", a ludzie walą drzwiami
i oknami.
Obserwuj wątek
    • antka1 Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 15.03.04, 09:28
      Rzeczywiście - tłumy są imponujące. Ale poza liczbą osób, które tylko wczoraj
      obejrzały ten film, poza ludkami, którzy cierpliwie ogonkowali po bilety
      (ostatni raz stałam w Centrum w takiej kolejce przy okazji "Czterech wesel i
      pogrzebu" i nie dostałam biletu na godzinę, która najbardziej mi pasowała)
      zafascynowało mnie coś jeszcze. Wiek tychże ludków.
      Od czasu do czasu bywam na siedleckich "kulturałkach", ale jeszcze nigdy nie
      widziałam w jednym miejscu tylu par: małżeńskich, narzeczeńskich i koleżeńskich
      złożonych z ludzi nie tyljko po dwudziestce, ale i po trzydziestce,
      czterdziestce, pięćdziesiątce i dalej. Może właśnie dzięki temu widokowi
      ogonkowanie nie było nudną koniecznością, ale... przyjemnością. Szczęśliwi,
      szanujący się, kulturalni i... tacy naturalni w tej swojej wzajemnej
      życzliwości, sprawili, że patrząc na nich, cieplej robiło się na sercu.
      Często recenzenci zarzucają "Nigdy w życiu" odrealnioną bajkowość. Dla mnie
      najlepszym dowodem na to, że "bajkowość" można zobaczyć nie tylko na taśmie
      filmowej, był właśnie ten różnowiekowy tłum.
      Ledwo wróciłam do domu, a mama zasypała mnie pytaniami: Co to za film?, Podobał
      Ci się? Ja na to: Może być, mamo. A czemu pytasz? - Bo wiesz, nasi sąsiedzi
      byli na nim wczoraj - pierwszy raz po 18 latach małżeństwa - i też im się
      podobało. I... do kiedy to grają? - bo... może też bym poszła...
      Pozdrawiam wszystkich, którzy byli i tych, którzy dopiero obejrzą ten film,
      antka
      • Gość: izaza Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: 193.0.73.* 15.03.04, 11:36
        To fantastycznie, ze tak sie dzieje. W Siedlcach trudno o jakies masowe
        przedsiewziecie, zeby ludzie wzieli w nim udzial. Zawsze jest grono
        przeciwnikow i jakos ogolnie ludzie sa zniecheceni.
        Wiem tez, ze sa tacy, ktorzy potrafia wykorzystac najmniejsza szanse, zeby
        sie "uklturalnic" itp.
        Jesli "Nigdy w zyciu" sprawia, ze ludzie stoja w kolejkach, w roznym wieku to
        swietnie i jeszce temu towarzysza pozytywne relacje...
        Film polecam. Jednak musze sie przyznac, ze po przeczytaniu wielu recenzji, nie
        szlam z ochote na seans.
        Okazalo sie, ze warto z wielu powodow. Ja mialam jeden wazny do obejrzenia tego
        filmu. Bylo fantastycznie! (rowniez z tego waznego powodu)
        Czytanie ksiazki pewnie bylo lepsza atrakcja, ale zeby przypomniec sobie mila
        atmosfere czytania, zeby posmiac siei popatrzec... oplacalo sie isc do kina.
      • Gość: Kendo Bajkowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 14:16
        Stało się. Forum zaczyna być kolejnym miejscem, gdzie można przeczytać o
        miłości. Jakby harlekiny Wam nie wystarczały... ;))
        • Gość: izaza Re: Bajkowo IP: 193.0.73.* 15.03.04, 20:11
          Kendo, nigdy w zyciu nie czytalam harleqinow...
          Z tego co wiem, to nie imponujaca lektura, ale skoro moja wypowiedz Ci to
          przypomina, coz, moze Ty jestes fachowcem od tych "ksiazek"...
          Ale nie sadze:)
        • antka1 Re: Bajkowo 15.03.04, 21:29
          Bez komentarza, Kendo
    • muchawka Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 15.03.04, 16:11
      Nie widzę związku Twojej wypowiedzi z tematem. Tu chodzi o to, że ku
      zaskoczeniu objawili się normalni ludzie w tym mieście w cale sporej ilości nie
      na filmie akcji, krwi, seksu, przemocy, wulgaryzmu i czego tam jeszcze chcesz.
      Harlekin? Być może, chociaż wątpię. Chyba nie byłeś na tym filmie.
      Szczerze mówiąc wolę taki film niż te "Świry", "Psy", "Terminatory" i inne
      chamskie bluzgacze.
      • razowiec Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 15.03.04, 20:17
        Hej, Izaza - Kendo tak sobie gada, żeby tylko pogadać. Przecież tak naprawdę to
        on jest spoko gość.
        • izaza Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 17.03.04, 10:58
          Tak tez przypuszczam.
          I mysle, ze te jego wypowiedzi czasem sa takie dlatego, zeby wzbudzic jakies
          kontrowersje, bo mu sie nudzi;)
      • Gość: Rallye Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 10:55
        Widać w Psach czy Terminatorze nie umiałeś niczego innego dostrzec ;)
    • Gość: Rallye Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 10:57
      A moim zdaniem ten film jest właśnie BARDZO "trendy" nie zauważyłeś, że teraz
      coraz więcej takich filmów się kręci? Polacy zobaczyli, że warto na czymś takim
      zbić kasę, to nakręcili..jak im wyszło, zobacze wkrótce :)
      • brat_szczepana Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 17.03.04, 18:15
        Owszem, na śmietnisku też można znależć skarby,m tylko kto lubi tam grzebać?
        • Gość: synoptyk Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 23:27
          Sprawa się rypła. Przestali grać film.
          • tramwajsiedlecki Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy 18.03.04, 20:50
            A tak z ciekawości: co "leci" teraz w Centrum?
        • Gość: Rallye Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:16
          Niezbyt trafna uwaga.
          • Gość: Westwind Re: "Nigdy w życiu" ... ale tłumy IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 23:45
            Od kilku dni grana jest "Pasja". Bilety też wyprzedane, zainteresowanie ogromne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka