Dodaj do ulubionych

FUN - Wątek śmiechu

    • bambii stalowe nerwy :) 09.01.06, 14:58
      koniecznie z glosnikami :)

      www.stfu.se/stfuse.swf
    • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 10.01.06, 16:07
      5 etapów wnikania alkoholu w organizm:

      STADIUM PIERWSZE : MĄDRY

      nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz
      wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha.
      W tym stadium MASZ zawsze RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą
      rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej
      interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.

      STADIUM DRUGIE : PRZYSTOJNY

      wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w
      barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać.
      Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym
      na każdy temat.

      STADIUM TRZECIE : BOGATY

      nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki
      wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna
      kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle
      jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne ile obstawiasz, ponieważ
      jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się
      podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.

      STADIUM CZWARTE : KULOODPORNY

      w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z
      osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to, dlatego, że
      nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ
      jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota
      kiedykolwiek była!

      STADIUM PIĄTE - NIEWIDZIALNY

      jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko,
      ponieważ NIKT, CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować
      tym, którzy Ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś
      też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz
      iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i
      nie słyszy, a ty jesteś.

      Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

      - Bezsprzecznie.

      - Innowacyjny.

      - Przygotowawczy.

      - Proletariacki.

      Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś
      pijany/a:

      - Konstytucjonalizm.

      - Wszystkowiedzący.

      - Rozszczepienie jaźni.

      - Szczęśliwe zrządzenie losu.

      Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś
      pijany/a:

      - Dziękuję, nie mam ochoty na seks.

      - Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.

      - Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.

      - Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?

      - No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym
      śpiewał(a).


      Mama dzieki :)
    • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 11.01.06, 15:22
      - Jak zabić Człowieka-Pająka?
      - Człowiekiem-Kapciem.


      Obok siebie w autobusie stoja dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzala, na
      niego, on na nia.
      - Informatyk - pomyslala studentka
      - Studentka - pomyslal bezdomny


      Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta:
      - Ile ?
      - 600 rubli.
      - Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, może dorzucę swoją komórkę?
      ''Dziewczynka'' się zgodziła... Po wszystkim gość daje 100 rubli.
      ''Dziewczynka przypomina:
      - A komórka?
      - A tak. Notuj: 0- 60......
      • morfeusz_1 Re: FUN - Wątek śmiechu 11.01.06, 20:50

        Sala kinowa on i ona,trwa filmik
        On(jej po cichu do uszka);słuchaj oglądamy filmik już od 40 minut,a Ty nawet
        mnie nie pocałowałaś...
        Ona (zdziwiona) ;wojtek sorrki przecież przed chwilą zrobiłam ci loda!

        On (nie mniej zdziwiony) ; mi?????...
    • no_login Re: FUN - Wątek śmiechu 17.01.06, 07:43
      Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemię i stwierdził, że się bardzo źle
      dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów
      zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
      - Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci
      szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku
      zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz.
      Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez
      telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał
      spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe
      siedział i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał:
      - Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?
      Noe odpowiedział:
      - Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W
      urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im
      się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie
      chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie,
      jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę,
      bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie
      odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to,
      że w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na
      moją uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę
      powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduję statek,
      zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku
      do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo
      minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę
      transportować, bo będzie i tak otoczony wodą, kazali mi z ministerstwa
      marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w
      ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów
      zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem zrezygnować - nie wolno go już ze
      względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie
      dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw
      musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moją wzmiankę o tym, że i
      tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi
      nowego psychiatrę - tym razem z województwa. Krótko mówiąc - dałem kilka
      łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw
      utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich płacić wg
      taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekała. W
      międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko, że wmieszał się związek
      ochrony zwierząt i zabronił mi transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza
      tym, musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22
      pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące
      królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na
      konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów
      pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój
      sąsiad do sądu, twierdząc, że buduję prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy
      są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa a ty zesłałeś deszcz.
      W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i
      powiedział:
      - Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?
      Bóg odpowiedział:
      - Nie trzeba. To załatwi biurokracja.
    • no_login O cybernetyce, seksie, miłości, zdradzie, wyższych 17.01.06, 08:10
      kazirodztwie i Murzynach a wszystko na literę c:

      " Cyprian cyberotoman, cynik ceniąc czule
      czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała
      ciągle cytrą czarował - cierpiała, czekała...
      Cypran ciotkę całuje cisnąwszy czarnulę"
      Stanisław Lem
    • f8 Re: FUN - Wątek śmiechu 19.01.06, 08:17
      .
      .
    • f8 Re: FUN - Wątek śmiechu 20.01.06, 02:08
      .
      • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 22.01.06, 21:24
        Napisz cos Waść a nie kropkujesz to tu to tam :)

        koniecznie z dzwiekiem (naprawde niezle):

        84.40.3.164/
        • bambii pare kavauów ;) 22.01.06, 21:41
          Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była niezła,
          pomyślał.

          Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
          - Jestem niewinny! Niewinny!
          Na to z sąsiedniej celi:
          - No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...


          > Wygląda dżdżownica z ziemi, a tu obok druga.
          > - Dzień dobry!
          > - Co, dzień dobry !? Własnej d*py nie poznajesz ?!

          > Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w wiadomym celu.
          > Kobieta krzyczy przerażona:
          > - Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
          > Na to morderca:
          > - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...


          > Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
          > W sobotę dwóch już rozpala ogień:
          > Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
          > Drugi przyniosł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
          > W koncu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
          > - Coś Ty przyniósł? - pytają koledzy.
          > - GORĄCY KUBEK.


          > Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś zgrzybiałe
          > ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły
          > - Będziesz następny. Przestały, jak na pogrzebach zacząłem robić im tak
          > samo.


          Wraca po nocnej libacji do swojego mieszkania facet ostro wstawiony, ściągnął
          but, walnął nim o ścianę. Gdy to zrobił, przypomniał sobie, że to nocna pora i
          sąsiad już śpi. Drugiego buta ściągnął po cichutku i położył się spać. Po
          godzinie sąsiad wali w ścianę i krzyczy:
          - Panie, ściągnij pan wreszcie tego drugiego buta, bo nie mogę zasnąć!

          Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki:
          - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
          Wchodzi do domu, a żona go po mordzie...
          - Za co?
          - Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?


          Chłop z babą kosili łąkę i wracają wieczorkiem na wozie pełnym siana szosą.
          Nagle minął ich motocykl. Chłop patrzy - motocyklista bez głowy.
          - Eee, niemożliwe - mówi, pyknął konia bacikiem i jedzie dalej. Nagle znowu
          motor - chłop się przygląda - znowu bez głowy?
          - Nie, chyba mi się przewidziało.
          Ale za trzecim razem coś go tknęło i woła do żony:
          - Hela, ...daj tę kosę wyżej!

          - Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
          - Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!

          Siedzi podpity facet w barze. Spogląda na wentylator na ścianie i mówi do barmana
          - Ale ten czas zapitala.

          >> Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
          >> - Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy.
          >> Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki
          >jednym haustem.
          >> W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu
          >nawet wyszedł.
          >> Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do
          >Amerykanina i mówi:
          >> - Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
          >> - Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
          >> Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została
          >pusta butelka.
          >> Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
          >> - Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie
          >wyszedłeś kilka minut wcześniej?
          >> - Aa, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda...

          >> Podczas, gdy żona przygotowywała mężowi jajka sadzone na
          >śniadanie, mąż nagle wszedł do kuchni i mówi do niej:
          >> - Ostrożnie...OSTROŻNIE! Dodaj trochę masła! O Mój Boże!
          >Gotujesz za wiele na raz. ZA DUŻO! Przewróć je! PRZEWRÓĆ JE
          >TERAZ! Potrzeba więcej masła! O Mój Boże! Gdzie znajdziemy
          >teraz więcej masła! Zaraz się przypalą! Ostrożnie!
          >> OSTROŻNIE! Powiedziałem OSTROŻNIE! TY NIGDY mnie nie
          >słuchasz, jak gotujesz! Nigdy! Przewróć je! Pośpiesz się!
          >Oszalałaś! Zwariowałaś! Nie zapomnij je posolić! Wiesz, że
          >zawsze zapominasz je posolić! Posól je! POSÓL! SÓL! Żona
          >wytrzeszczając na niego oczy mówi:
          >> - Co, do licha z tobą? Sądzisz, że ja nie wiem jak się robi
          >jajka sadzone? Mąż spokojnie odpowiada:
          >> - Nie, tylko chciałem ci pokazać jak to wygląda, gdy ja
          >prowadzę samochód...
          • bambii Re: pare kavauów ;) 23.01.06, 17:58
            Zima 1941 roku. Piździ, jak nie przymierzając dzisiaj w Suwałkach.
            Z płonącego czołgu wyskakuje Niemiec i pada na ziemię. Leży.
            Po chwili wstaje i wskakuje z powrotem do płonącego czołgu


            Poszedl facet do lasu. Tak lazil i lazil, ze w koncu zabladzil.
            Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie cos go szturcha z
            tylu w ramie.
            Odwraca glowe, patrzy, a tu stoi wielki niedzwiedz, rozespany,
            wku..ony,
            piana z pyska mu leci i mówi :
            - Co tu robisz?
            - Zgubilem sie - odpowiada facet
            - Ale czego sie k#$%#a tak drzesz? - pyta znowu wsciekly niedzwiedz
            - Bo moze ktos uslyszy i mi pomoze. - mówi gosc
            - No to k@#&*a ja uslyszalem. Pomoglo ci?

            thx mama :)
    • bambii Nowe czasopisma :) 23.01.06, 17:49
      img388.imageshack.us/img388/2092/lepiej1cy.jpg
      img205.imageshack.us/img205/4836/tkm8kp.jpg

      thx mama :)
    • bambii o parkowaniu :) 22.02.06, 15:53
      potrafisz tak ? ;)

      media.skoopy.com/misc/parking/
    • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 22.02.06, 15:58
      Pijany baca wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
      - Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
      Ta podchodzi i załamuje ręce.
      - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

      Obudził się pijany facet w autobusie i pyta:
      "Gdzie jesteśmy?
      W Łodzi - ktoś odpowiada",
      a na to pijak "to wiem, ale dokąd płyniemy?

      Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru. Sadzają go na stołku i
      jeden mówi:
      - Dwa piwa prosze.
      - A ten pan w środku nie pije?
      - Nie, to kierowca
    • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 22.02.06, 16:01
      ale predkosc :)

      www.republika.pl/mariobeer/traktor.mpg
    • bambii Ani mru mru - Maciej i smok 22.02.06, 16:14
      bajka z morałem ;)

      video.google.com/videoplay?docid=-4079544863412896987
    • bambii z cyklu ..... Chuck Norris .... ;) 22.02.06, 16:31

      images2.fotosik.pl/24/3yvysznkccg7ncdy.jpg
    • bambii uzyj troche intelektu .... jak go masz :) 22.02.06, 16:36
      Wszystkie osoby musza przedostać sie na drugą stronę rzeki.
      Tratwa może unieść tylko 2 osoby na raz.
      - ojciec nie może zostać z żadną z córek podczas gdy nie ma matki
      - matka nie może zostać z żadnym z synów podczas gdy nie ma ojca
      - złodziej (w więziennym ubraniu) nie może zostać z nikim pod nieobecność policjanta
      - jedynie ojciec, matka i policjant potrafią sterować tratwa.

      www.maxior.pl/?p=index&id=1405&7
      chwile to trwalo ale mi sie udalo, a Tobie ? ;)
    • bambii test na refleks 24.02.06, 18:46
      members.iinet.net.au/~pontipak/redsquare.html
    • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 28.03.06, 12:16
      60% polaków pierwszy stosunek odbyło pod prysznicem
      .
      reszta nie była w wojsku

      ====================================================

      Nałogowcowi komputerowemu spadła na ulicy na głowę cegła.
      - Tetris - pomyślał nałogowiec komputerowy.
      - Nałogowiec - pomyślała cegła.
      - Level 2 - pomyślał Bóg

      ====================================================

      W metrze:
      - Halo, halo, zapomniał pan walizki!
      - Allach akbar!

      ====================================================

      W Iraku zolnierz amerykanski i polski dyskutuja sobie po sluzbie.
      Amerykanin: "Ok, we have George Bush but we have Stevie Wonder, Jonny
      Cash and Bob Hope too!"
      Na co Polak: "We have Kaczynski and... No Wonder, No Cash and No Hope
      ..."

      ====================================================
      • bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 28.03.06, 12:29
        Kazek szoł :)

        www.kanonik.pl/kazek/
    • bambii Są rzeczy których kupic nie mozna :) 28.03.06, 12:29
      youtube.com/watch?v=m9icaIQ13j8
    • bambii Studenci ... 28.03.06, 12:34
      3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
      >- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w
      >morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
      >- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
      >zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty
      >robiłeś ? - pyta trzeciego
      >- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego świństwa
    • bambii pare kavauów ;) 28.03.06, 13:00
      Spotyka sie dwoch architektow, jeden z nich z dzieckiem. Rozmowa:
      - Ooooo, czesc, jak dawno Ciebie nie widzialem!
      - Czesc!Ooooo dziecko! To Twoje??
      - Tak, moje n
      - Ja bym zrobil inaczej...

      ==

      Rozmawia 2 studentow:
      - Siemanko, zdales cos w tej sesji??
      - Tak, klucz i koc w akademiku!

      ==

      Egzamin ustny na jednej z polskuch uczelni. Profesor zadaje pytania, student
      meczy sie i meczy........
      Profesor w koncu mowi:
      - Zadam Panu juz tylko jedno pytanie! Jezeli pan odpowie to zalicze egzamin,
      jezeli nie to nie ma szansy na poprawe!
      - Ok, slucham.
      Profesor spoglada na okno i mowi:
      - Prosze mi powiedziec ile lisci jest na tamtym drzewie?
      Student 30 sek mysli i mowi:
      - 35467!
      - A skad pan to wiedzial??!!??!!??
      - Aaaaaaa, to jest juz drugie pytanie!

      ==

      REFERENDUM: Czy nie masz nic przeciwko rządom Łukaszenki przez następne kadencje ?
      [ ] TAK, nie mam nic przeciwko
      [ ] NIE, nie mam nic przeciwko

      ==
      • bambii Znalezione w sieci 28.03.06, 13:28
        Zima.
        Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę.
        Mija godzinę i nic. Dupa mu przymarzła, wnet przychodzi drugi
        wędkarz i obok niego wycina przerębel i zarzuca wędke i po chwili: 1
        rybka,2 , 3,...
        Ten pierwszy wkurzony mówi: ja już tu jestem 1h, dupa mi
        przymarzla, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili
        złowiłeś tyle ryb. Jak to robisz?
        - Lobaymusabcepl!...
        - Co? Lobaymusabcepl?!? Co Ty gadasz?...
        Drugi wędkarz wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
        - ROBAKI MUSZĄ BYĆ CIEPŁE!

        ==

        Jak wyglądałby Kaczyński w spodniach Giertycha?
        - Przez rozporek.

        ==

        Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
        Chłopiec mówi do siostry:
        - Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać

        ==

        Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w
        kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
        - Stara! Chodz na chwile!
        - Co?
        - Potrzymaj ten drucik.
        Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
        - I co?
        - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

        ==

        Dlaczego Jarosław Kaczyski jest kawalerem ?
        - Bo mu brat najładniejszą dziewczynę poderwał.

        ==

        Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu
        polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal,
        postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno.
        Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego
        lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku poklepala go po posladkach
        i pyta:
        - To ty?
        - Yhm, to ja.
        - Zmarzles?
        - Zmarzlem.
        - No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...

        ==


        Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki.
        Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
        - Jeszcze, jeszcze !
        Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny.
        Gdy wraca widzi że facet ma pustą torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują.
        - Przelewało się to upiłem - komentuje facet

        ==

        Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
        * sekretarka w masce kota,
        * ksiegowa w masce królika,
        * dyrektor w masce lwa,
        * informatyk w masce 255.255.255.0

        ==
    • bambii Improve your english :) 28.03.06, 13:22
      www.borderwatch.us/ca/video/WeAreSinking.swf
    • bambii Wiadomości .... 30.03.06, 13:04
      >W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na
      > miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został
      > Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków
      > i niemieckiego duchowieństwa.
      >
      >
      >* * *
      >
      >Dziś rano Lech Kaczyński ogłosił ambitny plan dla IV RP, plan dostał
      >kryptonim AKCJA WISŁA. Akcja ma polegać na pogłębianiu dna i trzymaniu się
      >koryta.
      >
      >* * *
      >
      >Platforma Obywatelska zażądała od Premiera natychmiastowej dymisji ministra
      >rolnictwa.... Ojciec Rydzyk odmówił.
    • bambii Pakt stabilizacyjny :) 05.04.06, 13:20
      i1.tinypic.com/sfe6tl.jpg
    • bambii Wszystkiego najlepszego :) 06.04.06, 10:07
      s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
    • bambii Jak wziasc urlop :) 11.04.06, 14:38
      Postanowiłem wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież
      Wszystko już wykorzystałem. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub
      dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę bossowe serce,
      gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo
      przecież przemęczony jestem, przepracowany i... zaczyna mi odbijać. Samo
      życie... Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem
      się
      dookoła i... Mam!
      Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go
      mocno i wiszę! Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na
      mnie (drewniany wzrok ma koleś, czy co?).
      - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie. - Rżnę psychola, bo chcę kilka dni
      wolnego. Gram żarówę, rozumiesz?
      Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam robię
      u góry.
      - Ja jestem żarówka! - wypiszczałem.
      - No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka
      odpocznie!
      Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że
      kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go:
      - A pan dokąd?
      Kolega odpowiada:
      - No do domu... Przecież po ciemku nie będę pracował
      • bambii W szkole... :) 19.04.06, 14:13
        Do szkoły podstawowej przychodzi prezydent Kaczyński. Pozwala dzieciom na
        zadawanie pytań. Zgłasza się mały Michaś.
        - Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu
        wyborów,które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan, że zakazanie Parady
        Równości było zamachem na polską demokrację? Po trzecie: czy to prawda, że chce
        pan przejąć całą władzę w Polsce?

        Pan prezydent zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek.
        Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.

        - Ja mam pięć pytań do pana prezydenta. Po pierwsze: jak się pan czuje po
        wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan, że
        zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po trzecie:
        czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce? Po czwarte:
        dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut wcześniej? I po
        piąte: co się stało z małym Michasiem?

        P.S.
        Czyta to ktoś ? :)
        • ac20068 Re: W szkole... :) 19.04.06, 18:32
          czyta czyta ;)

          nieźle się uśmiałam czytając ten kawał :)
          • bambii Cd :) 26.04.06, 08:45
            Spotyka się dwóch kumpli:
            - Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
            - Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.

            * * *

            Mąż do żoneczki:
            - Miećka skoro dzisiaj są twoje imieniny, to możesz ugotować
            co tylko zechcesz.

            * * *
            Między przyjaciółkami:
            - Muszę teraz szczególnie uważać, żeby nie zajść w ciążę.
            - Jak to? Przecież wyznałaś mi niedawno, że twój mąż nie
            może mieć dzieci.
            - No właśnie!

            * * *

            Autostopowiczka czeka przy drodze, aż w końcu zatrzymuje się
            kierowca:
            - Proszę, niech pani wsiada. Ja nie z tych, co to zabierają
            tylko młode i ładne...

            * * *

            Żona do męża:
            - Kochanie, ile jest dla ciebie warta moja miłość?
            - Ale bawimy się, że ja sprzedaję, czy kupuję

            * * *

            W szpitalu pacjent do salowej:
            - Czy może pani mi przynieść kaczkę?
            - O, zachciało się! Może z frytkami???

            * * *

            Po balu rozmawiają dwie koleżanki:
            - Jak spędziłaś Sylwestra?
            - Sam zszedł...

            * * *

            - Jak nazywają się ludzie którzy nie jedzą mięsa?
            - Renciści...
            * * *
            - Jak brzmi ostatnia nowelizacja ustawy emerytalnej?
            - Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnie na
            czerwonym świetle.
            • bambii Sprzedawca 18.07.06, 11:13
              Sprzedawca

              Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
              Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu
              próbnego żeby go przetestować.
              Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
              - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
              - Jedną, szefie.
              - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
              siedemdziesięciu
              transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile
              pan utargował?
              - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
              Szefa zatkało.
              - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
              - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
              - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
              - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
              Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu
              trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem
              gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ.
              W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne
              spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że
              na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
              Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe, aby dowieźć
              łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
              - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić
              jeden, jedyny haczyk na ryby?!
              - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony..

              Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby
              przynajmniej na ryby...
              • bambii Kabaret 21.07.06, 09:26

                www.maxior.pl/?p=index&id=22903&3
                Podziekowania dla Artura za linka :)
    • bambii Słownik 28.07.06, 22:26
      Słownik wyrazów i zwrotów politycznie poprawnych

      Niemowa - osoba o wzmożonej werbalizacji ruchowej

      Głuchy - zorientowany wizualnie, czytający z ruchu warg

      Ślepy - zorientowany słuchowo, osoba o orientacji kontaktowej, widzący inaczej

      Kurdupel - osoba o obniżonym środku ciężkości, osoba z krótszym czasem wędrówki
      impulsów nerwowych, wertykalnie zdegradowany

      Grubas - osoba obdarzona alternatywną budową ciała, osoba nielimitowana wagowo

      Staruszek - długo żyjący, osoba geriatrycznie zaawansowana, rozszerzony w
      czwartym wymiarze

      Świrus, wariat - precepcyjnie odmienny

      Mańkut - optycznie odwrotny

      Narkoman - chemicznie zdegradowany

      Łysy - aerodynamicznie wydajniejszy

      Pijany - przestrzennie zagubiony

      Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej

      Zezowaty - podwójnie perceptywny

      Biedak - ekonomicznie nieprzystosowany

      Kloszard - bezdomna osoba, przemieszczający się przyszły właściciel posesji,
      osoba niemeldowana

      Więzień - społecznie izolowany

      Żebrak - bezrobotny w praktyce

      Samobójstwo - autoeutanazja, egoistyczne ukierunkowane spowodowanie
      bezterminowej dysfunkcji

      Gang - grupa młodzieżowa

      Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych

      Śmieci - zużyte dobra materialne, dobra w recyclingu

      Nudziarz - interesujący inaczej

      Leniwy - motywacyjnie zubożony

      Głupi - inteligentny inaczej

      Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni

      Bałaganiarz - organizacyjnie niesprawny

      Ofiara wypadku drogowego - osoba poszkodowana komunikacyjnie, osoba czasowo
      dysfunkcyjna

      Trup, zwłoki - osoba bezterminowo dysfunkcyjna

      Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto

      Kanalarz - górnik rud płynnych

      Grabarz - dostawca ostatniej posługi

      Krowia farma - bydlęcy obóz koncentracyjny

      Myśliwy - morderca zwierząt, mięsny najemnik

      Sklep mięsny - cmentarz zwierzaków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka