krzysztofplebs
24.10.04, 15:01
Sulejówecka pielęgniarka środowiskowa, a zarazem radna ( członkini komisji
rewizyjnej) i ławnik ( jedna z tych funkcji sprawowana bezprawnie, bo dwóch
jednocześnie sprawować się nie da...), czyli „ trzy w jednym” w „swoim”
Sądzie Okręgowym w Siedlcach złożyła pozew ( a ściślej trzy odrębne pozwy (
bez wymaganej daty!) p-ko trzem różnym osobom , ale o tej samej zapewne
treści) p-ko mojej skromnej osobie ( no i oczywiście p-ko burmistrzowi i
przewodniczącej. A oto przed pierwszą ( i zapewniam nie ostatnią) rozprawą w
dniu 9 listopada kilka drobnych cytatów z tego epokowego dzieła pani
Myślińskiej:
„ w miesiącu maju i czerwcu ( maj i czerwiec to akurat nazwy miesięcy, wiec
typowe masło maślane) na oficjalnej stronie internetowej miasta Sulejówek (
raczej Urzędu Miasta Sulejówek, pani radna...) zamieszczone zostały
wypowiedzi internautów ( czyżby ich wszystkich madam chce ciągnąć do Sądu w
roli pozwanych, ale to będzie kasa!!!) rzekomo zainicjowane przez moją
skromną osobę zawierające treści pogardliwe, szkalujące moje dobre imię oraz
mojej rodziny ( nie widzę żeby jakaś pani rodzina złożyła pozew!!!)
podważające posiadane przez mnie kwalifikacje zawodowe oraz sugerujące
postępowanie niegodne człowieka – radnej miasta, pielęgniarki środowiskowej
oraz ławniczki SO w Siedlcach. Ponadto inspirowane wypowiedzi mają
bezprecedensowy charakter nagonki na moją osobę zmierzającej do pozbawienia
mnie pracy, a tym samym środków do życia ( szkoda, że pani radna pisząc
donosy na swojego pracodawcę zapomina, że też może stracić pracę i to wcale
nie wskutek reakcji pani dyrektor na jej zachowanie, tylko w wyniku
zlikwidowania np. placówki...)... potem są już typowe nożyce, po uderzeniu w
stół. Za cholerę nie wiem co to jest Pavulon ( radna widocznie wie...?!) ,
który podobno może spowodować śmierć pacjenta, mojej skromnej osobie
przypisuje się takie sformułowania jak: ” radna – modliszka”, „madame –
ostatnia minuta”, Siostra „Dobrej Śmierci”, sugestie dotyczące
wykorzystywania przeze mnie słabości pacjentów w chwili ciężkiej choroby, lub
wyłudzania majątku od osób w starszym wieku, które wypowiadał nie tylko pan
Krzysztof Maciąg, ale również osoby przez niego zainspirowane i wprowadzone w
błąd ( jak można wprowadzić w błąd osobę, której się nie zna – pozostanie
słodką tajemnica pani radnej , powódki w tym procesie). Dodatkowo, za
pośrednictwem strony internetowej Urzędu Miasta rozpowszechniane były
nieprawdziwe i obraźliwe dane dotyczące mojej rodziny ( przykłady,
przykłady???!!! Pani radna, zdaje się, że nie mówi pani o Hubercie, którego
się pani publicznie wyrzekła...)... Nie wiem co jak mam do burmistrza, ale
Myślińska uważa, że mam:
„ Brak wcześniejszej reakcji administratora i dysponenta strony internetowej
na zamieszczane uwłaczające wypowiedzi wskazują na ich celowe
rozpowszechnianie i oznacza współdziałanie urzędników miejskich Sulejówka z
panem Maciągiem ( ale władza mi się trafiła !!!). Jest to więc przykład
wykorzystywania stanowisk służbowych do celów prywatnych...” Nie wiedziałem,
że mam jakieś stanowisko służbowe w Urzędzie Miasta Sulejówka. Panie
burmistrzu Waldemarze Chachulski, gdzie jest więc kasa dla mnie wynikająca z
tego etatu ?! Czekam ! Czy może „owego zatrudnienia” mam się domagać u
Myślińskiej?!. Swoje epokowe dzieło słuchaczka „Radia Maryja” kończy czysto
katolickim stwierdzeniem:
„ Na podstawie przytoczonych faktów rodzi się uzasadnione przekonanie, że
uwłaczające mojej osobie i mojej rodzinie wypowiedzi osób odwiedzających
oficjalną stronę internetową Urzędu Miasta Sulejówek były pisane przez pana
Maciąga, przez niego inspirowane i akceptowane przez burmistrza miasta
Sulejówek – pana Waldemara Chachulskiego.”
Panie burmistrzu, jeszcze nie dostałem „wierszówki”, czy mam podać Pana do
Sądu?! Pozdrowienia Krzysztof Maciąg.