bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 23.03.07, 18:22 ciekawe czy na zalewie u nas by się tak udało : ziza.ru/2007/02/08/serfing_s_dinamitom.html ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Zmieniamy Polske na lepsze .... 28.03.07, 13:22 www.smog.pl/wideo/5832/przerobka_reklamy_wyborczej_pis/ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow urlop 05.04.07, 10:39 Każdy ma prawo do urlopu i do ustawienia na ten okres automatycznej odpowiedzi dla osób piszących e-maile. Niektórzy jednak potrafią zaskoczyć osoby oczekujące na odpowiedź... Oto najlepsze komunikaty "urlopowe": 1. W tej chwili jestem na rozmowie w sprawie pracy. Odpowiem na Państwa e-mail, jeśli mnie tam nie zatrudnią. 2. Jeżeli otrzymałeś ten automatyczny komunikat, to znaczy, że nie ma mnie w biurze. Gdybym był, nie dostałbyś w ogóle żadnej odpowiedzi. 3. Wszystkie te bezsensowne e-maile, które mi wysyłacie, usunę bez czytania dopiero po powrocie z urlopu, tj. 4 kwietnia. Proszę o zachowanie cierpliwości, a wiadomości zostaną usunięte w tej samej kolejności, w której nadeszły. 4. Dziękuję za e-mail. Twoja karta kredytowa została obciążona kwotą 20 zł za pierwszych dziesięć słów i po 5 zł za każde dalsze słowo Twojej wiadomości. 5. Serwer pocztowy nie może zweryfikować połączenia z Twoim serwerem i nie może dostarczyć tej wiadomości. Proszę zrestartować komputer i spróbować wysłać wiadomość ponownie. (Całe piękno tkwi w tym, że po powrocie do biura zobaczysz, ile osób wysyłało wiadomość w nieskończoność. Problem jednak w tym, że będziesz mieć dwa razy więcej poczty do usunięcia!) 6. Dziękuję za wiadomość. Została ona umieszczona w kolejce oczekujących. Obecnie ma numer 352. Odpowiedzi proszę oczekiwać za około 19 tygodni. 7. Uciekłem, żeby się zaciągnąć do innego cyrku. A NA KONIEC 8. Przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie mnie w biurze z przyczyn zdrowotnych. Po powrocie proszę zwracać się do mnie "Małgorzato", a nie "Tomaszu". Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Bogaty a biedny 05.04.07, 11:56 Bogaty a biedny Bogaty w stanie upojenia alkoholowego.................podchmielony. Biedny w stanie upojenia alkoholowego.................pijany jak świnia Bogaty z bronią......................dba o bezpieczeństwo Biedny z bronią......................bandyta Bogaty ze zrobionym manicure....................playboy Biedny ze zrobionym manicure....................pedał Bogaty w agencji towarzyskiej...............szuka przyjemności Biedny w agencji towarzyskiej...............szuka siostry Bogaty czytający gazetę............intelektualista Biedny czytający gazetę............bezrobotny szukający pracy Bogaty biegnący........................sportowiec Biedny biegnący........................złodziej Bogaty ubrany na biało..................lekarz Biedny ubrany na biało..................sprzedawca lodów Bogaty z walizeczka......................menedżer Biedny z walizeczka......................komiwojażer Bogaty homoseksualista...................gej Biedny homoseksualista...................pieprzony zboczeniec Bogaty z dziewczyna....................macho Biedny z dziewczyna....................trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!) Bogaty przy samochodzie...............kierowca Biedny przy samochodzie...............mechanik Bogaty za kółkiem......................Pan Kierowca Biedny za kółkiem.......................szofer Bogaty na komisariacie Policji...............świadek Biedny na komisariacie Policji...............zatrzymany Bogaty zmęczony..................menedżer w stresie Biedny zmęczony..................mięczak Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 18.04.07, 14:09 Supermarket. Stojąca przy dziale kosmetycznym hostessa z uśmiechem zachwala przechodzącemu facetowi towar: - Polecam nowy model szczoteczki do zębów "Oral-Be", która myje zęby nawet w trudno dostępnych miejscach. Facet: - Ja nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii !!!!!!!!! Z protokołów policyjnych (autentyki) !! 18.04.07, 15:25 W miejscu swego zamieszkania Kazimierz C. cieszy się bardzo dobrą opinią. Wprawdzie czasami upija się do nieprzytomności, ale leży wtedy spokojnie na drodze i nikogo nie zaczepia. Dlatego chuliganem w naszej wsi nie jest i cieszy się u nas dobrą opinią [...]. Na trawniku w Rynku... ... leżał jak zwykle obok ławki znany mi Zygmunt J. Wymienionego Obywatela nie legitymowałem, gdyż znam go osobiście, a i tak wymieniony nie nosi przy sobie dowodu osobistego, więc legitymowanie nie miałoby najmniejszego celu. Podany mu probierz trzeźwości nie zmienił koloru warstwy wskaźnikowej, ponieważ Zygmunt J. nie był w stanie nadmuchać w probierz. W czasie kontroli meliny... u Obywatelki Joanny H. zastałem siedzącą na krześle sąsiadkę, lecz innych rzeczy pochodzących z kradzieży nie ujawniłem. Fragment notatki służbowej z 1967 roku W dniu dzisiejszym wymierzyłem mandat karny w wysokości 100 (słownie sto złotych) Obywatelowi Janowi R. za to, że wjechał do miasta koniem osranym jak krowa. Fragment protokołu oględzin miejsca włamania Na miejscu zdarzenia ujawniono na posadzce ślady błota pochodzące najprawdopodobniej od czubków butów ludzkich. Podczas służbowej interwencji w restauracji „Glorietta“ będący w stanie nietrzeźwości Łukasz H. powiedział do mnie i sierżanta Marka H., że obaj jesteśmy głupsi, niż ustawa przewiduje. Ponieważ wymieniony nie potrafił dokładnie wskazać o jaką ustawę mu się rozchodzi, dlatego byliśmy zmuszeni użyć w stosunku do Łukasza H. pałki służbowej [...]. Z notatki służbowej członka ORMO [...] Za odstąpienie od czynności służbowych podejrzana o nielegalny wyrób spirytusu Genowefa T. zaproponowała mi do wyboru: pełne wiadro wysoko procentowego bimbru albo stosunek z jej osobą, przy czym ja w tym dniu na stosunek z jej osobą nie miałem większej ochoty [...]. Z notatki służbowej dzielnicowego Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w B. Izabella J. zgłosiła dziś w tut. Komendzie, że niejaki Seweryn G. wracając po pijanemu z dyskoteki w restauracji „Carpatia“ dopuścił się wybryku nieobyczajnego wobec nieletnich dziewcząt, gdyż okazywał im publicznie swe dewocjonalia [...]. Władysław B. będąc w stanie głębokiego upojenia alkoholowego... ... dostał ataku białej gorączki, gdyż pociął się po rękach nożem rzeźnickim i wygrażał nim wszystkim domownikom. Poza tym nie był agresywny [...]. Rozalia W. żona znanego bimbrownika Tadeusza W. ... ... zeznała, że jej mąż, zanim umarł, powiedział 20 lat temu, że natychmiast przestanie pić, gdy tylko dostanie pijackiej czkawki, ponieważ nigdy jej nie dostał, wiec pił całe życie [...]. Z notatki służbowej posterunkowego kaprala Franciszka S. Edward J. powiedział mi, iż doszedł do wniosku, że produkowana obecnie wódka czysta skażona jest szkodliwymi dla zdrowia trującymi środkami chemicznymi, które powodują ślepotę, dlatego z dniem dzisiejszym przerzucił się na wodę brzozową i denaturat, jako znacznie zdrowsze. Remigiusz P. zapytany przeze mnie, ... ... z jakich przyczyn jechał dziś dużym fiatem torami kolejowymi zamiast drogą publiczną, narażając się na ewentualne spotkanie z pociągiem towarowym — odpowiedział mi, że żaden pociąg mu nie straszny, a ponadto do miejscowości, gdzie zdążał wraz z pewną panią, nie ma dobrej drogi, tylko same wertepy, dlatego wybrał jazdę torami kolejowymi [...]. [...] Do Pawła G. przyszedł w nocy... jego kolega z pracy i przewrócił telewizor kolorowy, który był spity jak świnia [...]. Z notatki służbowej z 1971 roku Zapytany przeze mnie Maciej K. dlaczego wraca dziś do domu rowem melioracyjnym, a nie drogą publiczną, jak normalni ludzie, ten odpowiedział mi, że robi tak zawsze, gdy nieco wypije. Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i nie chciałby komplikować ruchu pojazdów na drodze publicznej. [...] Wydaje mi się, że Maciej K. postępuje słusznie, bo gdyby wszyscy pijani tak robili, nie byłoby tylu pieszych rozjechanych przez samochody [...]. Ze skargi obywatela Marka W. skierowanej do komendanta MO w H. Mam pretensje do st. sierż. Bolesława W. za to, że wypałował mnie wczoraj, kiedy wracałem nocą z dyskoteki w H., a biała pałka, którą mnie wypałował była brudna [...]. Fragment notatki służbowej z 1978 roku Przesłuchiwany Lesław S., który zasnął w swym samochodzie na przejeździe kolejowym w miejscowości R., wyjaśnił mi, że to nie alkohol spowodował jego zaśnięcie, lecz śpiączka afrykańska, której nabawił się pięć lat temu przebywając na kontrakcie w Libii. Zaproponował mi, abym nie dawał więcej dowodów swojego nieuctwa, lecz pouczył się medycyny afrykańskiej [...]. Z zeznań Katarzyny P., lat 46, właścicielki meliny w W. Po wypiciu dwóch butelek wina Włodzimierz L. uniósł moje nogi wysoko do góry (pod sam sufit) i naruszył żyrandol w pokoju, który upadł. Żądam kategorycznie zwrotu wartości tego żyrandola, który upadł [...]. Z zeznań Agnieszki T., pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie Nie mam nic do zarzucenia Pawłowi S., ponieważ po obnażeniu mojej osoby byl tak spity, że nic mi nie uczynił [...]. W ostatnią niedzielę wracający z kościoła ludzie... ... powiadomili tutejszy Posterunek MO, że na trawniku obok kościoła leży spity do nieprzytomności Eugeniusz J. i ksiądz proboszcz bardzo prosi, aby go stamtąd uprzątnąć. Natychmiast udałem się na wskazane miejsce i stanowczym tonem wydałem spitemu do nieprzytomności polecenie, aby natychmiast zmienił miejsce wylegiwania się. On odpowiedział mi bełkotliwie, że nie zna przykazania, które by nakazywało mu stać na baczność pod kościołem i bezczelnie leżał dalej. Fragment protokołu przesłuchania Seweryna M., podejrzanego o zgwałcenie Violetty K. [...] Zeznaję, że nigdy w życiu nie miałem zamiaru zgwałcić Violetty K, lecz ta k***a dobrowolnie mi się podłożyła, więc sama sobie zawiniła. Wyjaśniam również, że ta cała afera ze zgwałceniem to wredna robota jej matki — Karoliny K. (również stara k***a), która od pewnego czasu usilnie i osobiście chce się ze mną przespać, lecz ja nie tknąłbym tej maszkary bez zębów bez wypicia przynajmniej jednego litra wódki [...]. * wygwiazdkowałem ale w oryginale było pełne bez gwiazdek :) W dniu 17 kwietnia 1980 roku... ... z polecenia oficera dyżurnego udałem się na ulicę Partyzantów, gdzie nietrzeźwy Jarosław R. oddawał prywatnie mocz i inne ekstramenty fizjologiczne, co czynił w biały dzień publicznie pod oknami budynku Komitetu Miejskiego PZPR. Wezwałem go, by natychmiast zaprzestał tych czynności, lecz na moje wezwanie Jarosław R. zareagował negatywnie [...]. Fragment notatki służbowej do służby Bezpieczeństwa Ob. Władysław W. do ustroju socjalistycznego i obecnej rzeczywistości ustosunkowany jest bardzo pozytywnie. Tylko jeden raz podczas meczu piłkarskiego wykrzyknął „Precz z komuną“, lecz wówczas prawdopodobnie był pijany i nie można tego brać poważnie. Będzie dobrym kandydatem na członka PZPR [...]. Z akt sądowych sprawy rozwodowej w Sądzie Rejonowym w S. Moja żona Danuta P. od dłuższego czasu całkowicie uniemożliwia nasze współżycie seksualne poprzez grę na flecie, zwłaszcza w godzinach nocnych, co w moim przypadku jest niedopuszczalne i szkodliwe. Moje prośby, by zaprzestała gry na flecie, w czasie kiedy powinna ze mną współżyć, nie przyniosły pożądanego skutku. Dlatego nie widzę dalszych szans na współżycie z tą fleciarą [...]. Fragment protokołu oględzin miejsca samobójstwa Kiedy wraz z prokuratorem przybyliśmy na miejsce znalezienia wiszących na drzewie zwłok 46-letniego Michała B. stwierdziliśmy w obecności dwóch obiektywnych świadków, że samobójca nie żyje i samobójstwo to zakończyło się dla niego śmiertelnie [...]. Z notatki służbowej st. sierżanta Władysława M. Waleria S., konkubina znanego złodzieja i alkoholika Karola W., zamieszkała przy Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 18.04.07, 15:40 www.maxior.pl/?p=index&id=53264&0 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii "Pozytywne wibracje" 18.04.07, 15:50 www.youtube.com/watch?v=fDLWDkPFRCk&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Ja tez bym chciała ... 20.04.07, 11:35 www.youtube.com/watch?v=1mboWqWKPAc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re: FUN - Wątek śmiechu 24.04.07, 11:49 Młody pracownik i stary idą razem na do pracy. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, prezentacjami. Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka w jabłkiem i kanapka.. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re: FUN - Wątek śmiechu 25.04.07, 15:28 Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i od progu woła: - ...że Prosiaczek kablował to rozumiem, świnia jest i tyle. Że Kłapouchy też - osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować. Ale, że ku.. Miodek, to się nie spodziewałem!!!! - wrzasnął wku..ony miś rozbijając garnek o ścianę Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 25.04.07, 20:20 palenie zabija :) www.youtube.com/watch?v=3Vo8Yt8FNsw Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 29.05.07, 16:20 a picie szkodzi : www.youtube.com/watch?v=hiIQXQitZmg&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Z pamiętnika doktora Wyciora 29.05.07, 17:45 Czwartek. Popadłem w konflikt z naszym anestezjologiem, doktorem Zegrzyńskim. Zegrzyński uważa, że przekraczam swoje kompetencje usypiając bardziej kłopotliwych pacjentów bez jego wiedzy i na dłużej. A ja pytam - co to znaczy dłużej? Te dwa, trzy miesiące zdrowego snu tylko wzmocnią organizm chorego i obsługi. Piątek. Konflikt trwa. Nie miałem innego wyjścia. Uśpiłem doktora Zegrzyńskiego. Sobota. Dzisiaj przywieziono czterech pacjentów z wypadków. Po ich uśpieniu i długotrwałej operacji wyszło mi dwóch. Zdecydowałem się ich uśpić. Niedziela. Zbudzili Zegrzyńskiego, żeby mnie uśpił Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: Z pamiętnika doktora Wyciora 29.05.07, 17:48 Sobota. Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu Łukaszu spod siódemki. Nie zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się szesnasta i � koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do poniedziałku. Martwię się, że będzie próbował sam się zaszyć. Poniedziałek. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie prądu. Urządzenia przestały działać i pan Łukasz też. Dzisiaj miałem tylko dwa wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał, tym bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii. Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie przypuszczał, że aż z tylu części składa się człowiek. Wtorek. Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co prawda kawałek ceraty od ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej woli człowieka nie związanego przecież ze służbą zdrowia? Czwartek. Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie. Praktycznie przez cały czas nie było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski. Natomiast mocno zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż spotkałem mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe to o tyle, że nikt z pracowników naszej placówki, ani też żadenn, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego nazwiska. No i kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy cel swojej wizyty? Piątek. Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym większa, że dzisiejszy zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje najskrytsze marzenie: chciałbym kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć. Sobota. To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie przewracam się o każdego leżącego. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 30.05.07, 09:04 krzykul.wrzuta.pl/obraz/k8LLkz0DFa/szklo_kontaktowe_-_pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Japonia 17.08.07, 23:21 Przewodnik oprowadza grupe turystów z Japonii po Krakowie. - To jest Barbakan..... Budowano go przez 5 lat..... - 5 lat??? U nas wybudowano by w 2!!! Ida dalej : - To jest kosciól Mariacki....... Budowano go przez 12 lat...... - 12 lat ??? U nas by go zrobili w 4 lata! Ida dalej. - To sa Sukiennice........ Budowano je przez 7 lat...... - 7 lat ??? U nas wybudowaliby w ciagu roku!!! Ida dalej, dochodza do Wawelu. Przewodnik zdenerwowany uwagami milczy. - A co to takiego ??? - Nie wiem, wczoraj tego tu nie bylo.... Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Student 17.08.07, 23:23 Przed egzaminem profesor wyraznie zapowiedzial, ze egzamin bedzie trwal dokladnie dwie godziny i ani chwili dluzej. Jesli ktos nie odda swojej pracy w ciagu dwóch godzin, to pózniej ona i tak juz nie zostanie przyjeta. Profesor rozdal pytania, egzamin sie rozpoczal. Po godzinie wbiegl do sali zdyszany student, przeprosil za spóznienie i poprosil o kartke z pytaniami. - Przeciez i tak juz pan nie zdazy - stwierdzil profesor. - Zdaze - odpowiedzial student, wzial pytania, usiadl i zaczal pisac. Po kolejnej godzinie profesor pozbieral prace (oddali wszyscy oprócz spóznionego studenta) i zabral sie do poprawiania. Spózniony student natomiast kontynuowal pisanie, a po godzinie podszedl do profesora i chcial polozyc swoja prace na stosie pozostalych. - Nie przyjme panu tej pracy - jest juz za pózno - zaprotestowal profesor. - Czy pan wie KIM ja jestem? - ze zloscia zapytal student. - Niewiele mnie to obchodzi. - ALE CZY PAN WIE KIM JA JESTEM? - Nie mam pojecia. - To dobrze - stwierdzil student, po czym zrzucil wszystkie prace na podloge, swoja wepchnal w srodek i wyszedl. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: Student 23.08.07, 20:24 B. fajnie wygląda to na filmiku :) Ja dostałam dzisiaj takie coś: Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom? 1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł. 2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi. 3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach. 4. Ocenić sytuację: a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości. b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu. c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego. d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania. e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi. f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń. g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki. h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr. i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży. j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu. k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego. l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu. m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Samochwała, czyli nowy wierszyk o .... 17.09.07, 16:03 Samochwała w kącie stała I tak rok podsumowała: Zdolny jestem niesłychanie, Mam na świecie poważanie, W kraju - same osiągnięcia: Dłuższe życie (od poczęcia), Koalicja - wzór współpracy, Z Sejmu - dumni są Rodacy, Rząd najlepszy od półwiecza, Skupił się na wielkich rzeczach. Kompetentni ministrowie, Każdy poseł - ideowiec, Z zasadami, jak husaria: Bóg, Ojczyzna, Honor(aria). Dla Narodu - becikowe, Nowy peron we Włoszczowie. Lepiej żyje się rodzinom (Jednej mamie i dwóm synom). Okno na świat - otworzone, Turystyka - w jedną stronę, Lepsza praca, wyższa płaca (Zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca). Gospodarka rozpędzona: Są mieszkania (trzy z miliona), Jest kilometr autostrady, Ład moralny i zasady. Politycznej wzrost kultury (Nurt plebejski, przykład z góry), Nie ma WSI (choć jeszcze trochę, A zrobimy wszędzie wiochę). Cały naród żyje w zgodzie. IPN - i po narodzie. CBA - udane akcje, Super MEN - co rusz, atrakcje. W szkołach nie ma już Darwina, Będzie dryl i dyscyplina, Nie podskoczy żaden gieroj! Tolerancji nie ma! Zero! Żadnych gejów, Ferdydurek, Jest amnestia i mundurek! Wolność słowa i pruralizm (Bo rządzących wolno chwalić). Jest religia na maturze, Wierny Lud na Jasnej Górze. Nie rozumie tylko Unia: Rząd z Warszawy, czy z Torunia? Krótko mówiąc: Rok udany! Tylko naród...do wymiany. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Subject: Murzynek Rydzyk... 02.10.07, 10:50 Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka, czarną sukienkę ma ten koleżka. Uczy prostaczków noce i ranki, ze swej maryjnej radioczytanki. Leje na serce miód swoim gościom, beret z antenką czesząc z lubością. Geja i Żyda czuje z daleka, niewiernych ściga niczym bezpieka. Kościół do góry wierzchem wywraca, psoci, figluje - to jego praca. Glemp grozi palcem: Rydzyk - łobuzie, Tadzio z uśmiechem nadyma buzie. Pieronek błaga: Daj na wstrzymanie, a on rozkręca nową kampanię. Życiński prosi: raz odpuść sobie, a Rydzyk: z radiem co zechcę zrobię. Lech go popiera, Jarosław chwali, a sztab ministrów pokłony wali. A gdy mu ktoś gębę zamknąć próbuje, armię beretów mobilizuje. Mohery wielbią swego pasterza, bez jego radia - nie ma pacierza. I mnie już Tadziu zamącił w głowie, wspieram go w myślach, uczynku, mowie. I wciąż pracuję na swe zbawienie, pompując rentę w jego kieszenie. Babcia Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Koledzy ... 02.10.07, 13:47 Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i ... Co....co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę...... Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta: - Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy? Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada: - Koledzy? Ja już nie mam kolegów... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re:Ksiądz i babcia 02.10.07, 16:18 Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian. Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe.. Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera.. Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera. Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Mercedesem... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re: FUN - Wątek śmiechu 03.10.07, 14:28 Jedzie Ziobro samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do sędziego i pyta, co z tym zrobimy. Sędzia się zastanowił i odpowiada: - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki - 8 lat za próbę ucieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 03.10.07, 15:01 Papuga Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała: - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi! Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja: - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę. Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się: - "Precz z Kaczyńskimi!" Policjant upomina kobietę: - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę: - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje: - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło. Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie. No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi: - Proszę wnieść klatkę z papugą. Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ? Papuga nic. Sędzia podpowiada: - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają: - Precz z Kaczyńskimi! W końcu cała sala skanduje: - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi! A papuga zawodzi kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud...... Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: FUN - Wątek śmiechu 04.10.07, 11:39 voila.pl/4pkxk/index.php?get=1&f=1 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 04.10.07, 14:56 pl.youtube.com/watch?v=7Y49zE7WOr4 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Jak bedzie fantastycznie .... 05.10.07, 14:00 Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała; już trzech mężów... - No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu... - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem... hm... niewinna. - Jak to? - To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż...No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata,już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia... - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie... - Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnymoficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie się zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubnydostał od kolegów motor. Chciał sie przejechać. Mokre liście nadrodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne.Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał. - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż?Jak długo trwało pożycie? - Och, dziesięć lat. - Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...? - Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Szczęście 05.10.07, 14:02 Siedzą sobie przy stole Amerykanin, Niemiec i Rosjanin i rozmawiają o szczęściu: - Dla mnie szczęściem jest jak mam basen większy niż mój sąsiad Brown - mówi Amerykanin - A dla mnie szczęściem jest jak mam nowszego i droższego Mercedesa niż mój sąsiad Schmidt - mówi Niemiec - Wiecie, siedzimy sobie z Iwanem Pietrowiczem - mówi na to Rosjanin - pijemy wódeczkę, zakąszamy pysznymi ogóreczkami aż tu nagle łomot do drzwi... - Kto tam! - pytam. - Otwierać! NKWD! - Po mnie? - zapytałem - Nie! Po Iwana Pietrowicza! - odpowiedzieli - I wiecie moi drodzy: to się nazywa szczęście!!!! oby nie o 6.00 rano :) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii sentymentalnie Lubelski Full ;) 05.10.07, 14:08 pl.youtube.com/watch?v=QUFoDTwr7Ko Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Z życia uczelni 05.10.07, 14:10 Programowanie wykład: Uniwersystet Wrocławski - Kontrolerami biletów zostają ludzie, którzy lubią konflikty. Zauważcie też, że w zasadzie policjanci to ludzie o psychikach podobnych do chuliganów - po prostu stoją po drugiej stronie barykady. To, kim człowiek chce zostać, zależy więc głownie od jego charakteru. I teraz tak - administratorzy sieci, choćby nie wiadomo jak się starali, nigdy nie będą w stanie sprawić, by wszystko działało poprawnie. I wtedy zawsze ludzie przychodzą do nich z pretensjami. Wniosek - adminami zostają masochiści. Matematyka Dyskretna, dr P.: Po godzinie wykładu wykładowca ogłosił, że dziś nie bedzie przerwy (więc dwie godziny pod rząd). Na to jeden student wstał i zaczął wychodzić. - Hej, niech pan nie wychodzi - krzyknął dr P., ale student wyszedł. - Czy ktoś wie jak się nazywa ten pan? Ja dobrze zapamiętałem te plecy, na egzaminie mi się przypomni. Mgr inż. "Woźny" od betonu: "Woźny" sprawdza projekt "z hali" w obecności studenta, nagle otwieraja się drzwi i wpada do kanciapy inny pracownik naukowy zasłaniając drzwiami postać studenta. Pada pytanie od wchodzacego - Pijemy? Na co "Woźny" lekko zmieszany odpowiada: - To ja już wstawiam wodę na herbatę a ty przynieś cukier... Analiza matematyczna, Dr P.: - Ja będę się starał na tyle cicho mówić, żeby nikogo nie obudzić i wy też za głośno nie chrapcie... Geometria wykreślna, dr A. Figiel: Politechnika Wrocławska Doktor przyniósł na zajęcia różne warzywa i owoce, aby nam uświadomić jak wyglądają bryły i co się otrzymuje po ich przecięciu. Przyszła kolej na kulę, więc doktor pokazuje nam owoc: - To jest mandaryna. Na sali słychać jakiś chichot, a doktor na to: - Tak, tak Proszę Państwa. My się tutaj uczymy o mandarynie, a na mechaniczno-energetyczny się uczą o Dodzie - elektrodzie. Diagnostyka: Akademia Medyczna we Wrocławiu Koleżance dzwoni telefon podczas zajęć, ta go pośpiesznie wyłącza, na co prowadzący: - Zaraz, zaraz - jeśli to narzeczony to proszę odebrać! Jak pani wyłączy telefon to może się obrazić i rzucić i potem będzie na mnie. Pamiętajcie panie - narzeczony rzecz święta. Was panowie to nie dotyczy - narzeczona rzeczą świętą nie jest. Fizyka: Na ćwiczeniach zamiast robić zadania rozmawialiśmy o jakichś pierdołach i w pewnym momencie padł temat jakiegoś LO w Gliwicach. Po pewnym czasie konwersacji ktoś skomentował szkołę mówiąć, że uczą tam sami psychopaci, a doktorek na to: - Wiem tam uczy moja była żona. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Dialog małżeński 05.10.07, 14:36 - Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie? - Na pewno nie! - Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo? - Podoba mi się. - To dlaczego byś się znów nie ożenił? - No dobrze ożeniłbym się. Żona (ze skrzywdzoną miną): - Naprawdę? Mąż głośne wzdycha... - Spałbyś z nią w naszym łóżku? - A gdzie indziej mielibyśmy spać? - Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia? - To by było chyba w porządku? - I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa? - Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii pare kawałków 05.10.07, 14:56 Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku. Żona mówi do męża: - Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem.. ############################################### Pogrążony w smutku mąż mówi do żony: - Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie... ############################################### W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi: - Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie... - Tak kochanie. - Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną... - Oczywiście najdroższy! - Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie... - Tak kochanie! - Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku... - Och!!! - Tak moj kochany. - Wiesz co? Ty mi kurde pecha przynosisz! ############################################### W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go: - Co ci się stało? - Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało. Żona roskosznie się przeciąga i mówi: - To zapraszam..... Mąż na to: - Eeee niee.... rozchodzę to. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Samochwała 07.10.07, 19:33 Samochwała w kącie stała I tak rok podsumowała: Zdolny jestem niesłychanie, Mam na świecie poważanie, W kraju - same osiągnięcia, Dłuższe życie (od poczęcia). Kolalicja - wzór współpracy, Z Sejmu - dumni są Rodacy, Rząd najlepszy od półwiecza, Skupił się na wielkich rzeczach. Kompetentni ministrowie, Każdy poseł - ideowiec, Z zasadami, jak husaria: Bóg, Ojczyzna, Honor(aria). Dla narodu - becikowe, Nowy peron we Włoszczowie, Lepiej żyje się rodzinon (Jednej mamie i dwum synom). Okno na świat otworzone, Turystyka - w jedną stronę, Lepsza praca, wyższa płaca, (Zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca). Gospodarka rozpędzona, Są mieszkania (trzy z miliona) Jest kilometr autostrady, Ład moralny i zasady. Politycznej wzrost kultury (Nurt plebejski przykład z góry), Nie ma WSI (choć jeszcz trochę, A zrobimy wszędzie wiochę). Cały naród żyje w zgodzie, IPN - i po narodzie, CBA - udane akcje, Super MEN - co rusz atrakcje. W szkołach nie ma już Darwina, bedzie dryl i dyscyplina, Nie podskoczy żadnen gieroj ! Tolerancji nie ma ! Zero ! Żadnych gejów, Ferdydurek, Jest amnestia i mundurek ! Wolnośc słowa i pluralizm (Bo rządząych wolno chwalić). Jest religia na maturze, Wierny lud na Jasnej Górze. Nie rozumie tylko Unia: Rząd z Warszawy, czy z Torunia ? Krótko mówiąc: rok udany ! Tylko naród ... do wymiany. MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Zagadka 24.10.07, 13:15 co jest nie tak na tym zdjęciu ? ;) img131.imageshack.us/my.php?image=budowniczowieiy7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: FUN - Wątek śmiechu 24.10.07, 13:17 mistrz kierownicy : www.joemonster.org/filmy/3867/Mistrz-kierownicy-ucieka www.joemonster.org/filmy/3882/Mistrz-Kierownicy-Ucieka-2 www.joemonster.org/filmy/3899/Mistrz-Kierownicy-Ucieka-3 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii "Umbrella" po litewsku 24.10.07, 13:20 www.smog.pl/wideo/13482/umbrella_po_litewsku/ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii trochę politycznie ;) 24.10.07, 13:21 www.tvn24.pl/2080309,28378,0,0,1,wideo.html pl.youtube.com/watch?v=wEvyEnEfpkM&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii łelkam ewribadi ;) 24.10.07, 13:23 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=18815353&s=4 Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: łelkam ewribadi ;) - poprawiony link 09.11.07, 16:24 www.youtube.com/watch?v=Cef-xQ3Tdjc&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Ziomek ? 09.11.07, 16:03 img100.imageshack.us/img100/9231/82796595dn0.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Sputnik :))) 09.11.07, 16:04 img337.imageshack.us/img337/9615/sputnikzb8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś