bambii
27.10.06, 10:41
Taka mnie naszła refleksja, im bliżej wyborów tym więcej niepsodzianek w
zyciorysach, na naszym gruncie mieliśmy przypadek służby w MSW, działalność w
ZSL'u (nie wiem czy potwierdzona) i inne rewelacje, dzisiaj donoszą gazety że
poseł Bestry też miał "coś" w życiorysie :
wiadomosci.onet.pl/1424525,11,item.html
i nasuwa się pytanie czy to dobrze że takie fakty są ujawniane ? czy powinny
być utajniane bo nie mają nic wspólnego z bieżącą działalnością i szkodzą
dobru publicznemu ?