Dodaj do ulubionych

jak pamiętacie swoje podwórko ?

08.11.07, 21:25
tak mnie naszła myśl po tym co powiedział J.Kaczyński że wychował sie "lepszym
miejscu" niż na podwórku.
Ja pamiętam soje podwórko bardzo miło, gra w "palanta" (taki rodzaj
baseball'a) czy grę w "żydka" - bieganie z piłką tenisową po osiedlu i
trafianie kolejnego zawodnika aby oddać mu piłkę.
Pamiętam szał na zabawę z saletrą czy grę w kapsle .... i te wyścigi zapałek w
strumieniach po deszczu...

a jak pamiętacie swoje podwórko ?
Obserwuj wątek
    • siedlczanin2 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 08.11.07, 21:40
      Pamiętam. Wspaniałe wspomnienia. Własnie gra kapsle, palant też był.
      Zabawa w chowanego, podchody, tzw gra w państwa. No i oczywiście
      dokuczanie dziewczynom jak grały w klasy, czy skakały na skakankach.
      Ale podwórka już nie ma, stoją na nim bloki.
    • dobranocc Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 08.11.07, 22:02
      3 maja 40 i całe osiedle Ogrody, dziekanka (boisko szkoły
      specjalnej), pyszne mirabelki rosnące nad śmietnikiem, głuchy bęben
      (tak u nas nazywała się zabawa w chowanego), huśtawki na drugim
      podwórku (to już chyba było Woszczerowicza), 2 razy w roku koszenie
      trawy i budowanie z niej baz w krzakach, zajefajna zabawa w
      wykopach, kiedy zmieniali rury, gra w piłkę na garażach, zaspy
      wyższe niż garaże w zimę stulecia, w których były wydrążone
      korytarze, tuningowane Wigry 3 (widelec przedni od jubilata + krótki
      błotnik i nieziszczone marzenie o oponach terenowych, grupowe
      wyprowadzanie wszystkich naszych chomików na spacer do wielkich
      donic przed blokiem... długo można. kapsle oczywiście były też.
      • aro333 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 08.11.07, 22:45
        Ha dobre pytanie.Po wczesniejszych wpisach widze ze chyba jestesmy w
        podobnym wieku plus minus pare lat.
        Moje podworko dzieciecych lat to ul.Szkolna -Reymonta.Reymonta to
        jeden wielki ogrod po prawej stronie,sporo drzew owocowych
        dostepnych dla dzieci bo teren byl wykupiony pod przyszle
        bloki.Oczywiscie kapsle ,gra w zbijaka ,jesienia strącanie kasztanow
        kolo cmentarza ,chodzenie po łuski po wystrzalach kompani honorowej
        podczas pogrzebow dygnitarzy.Oczywiscie wieczne zabawy w wykopach w
        zasze zrytej ulic Reymonta,potem zabawy juz w wykopach na ogrodach a
        nastepnie zabawa w wojne w budynkach w stanie surowych.Potem
        pzeprowadzka na Woszczerowicza ale tam to juz czasy póznej
        podstawówki plus technikum.
    • bmada Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 00:27
      Czy twoje podwórko Bambi było blisko magla?
      • karolciasuzi1 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 06:54
        Ja tez mam miłe wspomnienia. Jako dziecko czułam się dziwnie
        bezpiecznie. Rodzice siłą mnie do domu zaganiali. Podwórko całe w
        zieleni , alejki i dużo ławek. Teraz niestety nie ma ławek ,bo żule
        na nich balowali do białego rana i polikwidowane są. Śmietniki na
        klucz, trawa w jednym miejscu skoszona ,w drugim nie ,bo jest
        podział gruntu między blokami. Ciągłe zwracanie uwagi dzieciom przez
        stare wredne babska, które z nudów powinny się rozebrać i ubrań
        pilnować. Zmieniło się wiele od tamtego czasu ,ale wspomnień nikt mi
        nie odbierze.
    • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 07:48
      osiedle wyszyńskiego, gra w palanta, bieganie po rurach i chowanego.
      fajnie i beztrosko.... tylko ten pies z sąsiedniego bloku - postrach
      podwórka,
      nadal jest tam podwórko tylko takie inne nie moje...
      • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 08:10
        aaa i pamiętam jeszcze grę w państwa : chyba ktoś już nawet pisał. Nie wszystkim
        podobało sie że takie maluch rzucają nożem w ziemię, kilka razy ktoś "duży"
        chciał nam odebrać nóż i zakończyć zabawę :).
        • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 10:12
          nas ganiali za bieganie po rurach i darcie się pod blokiem:
          "maaaa-moooooo" do mamy, która była na 8 czy nawet 10 piętrze :)
          • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 11:58
            nas jeszcze ganiali za spuszczanie piłki po klatce, ale był hałas :))
            • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 14:05
              my się ganialiśmy po klatkach :) bez piłki ;)
      • kaskoss101 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 29.12.07, 15:40
        Tak, Wyszynskiego, czyli kiedys Kasprzaka! Ja mieszkalam w wiezowcu
        nr 10, za ktorym wlasnie byly RURY:-) Bieganie po nich az do okolic
        Kosciola Prawoslawnego (sorry za niescislosc - slabo pamietam nazwy
        siedleckich ulic).
        A ten pies to w jakim bloku byl? Mi majaczy w pamieci jakis wilczur,
        bo u nas w bloku mieszkal taki bezpanski czarno-bialy kundel Pimpek
        na klatce schodowej, ale on byl niegrozny.
    • wredzioch Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 08:23
      Z początku był to ogród za domem. Pełen bujnej roślinoości, owoców i różnych zakamarków do odkrycia. Stopniowo wraz z wiekiem i poznawaniem kolegów poszerzał się by ostatecznie objąc teren od Prusa do stawów i od parków do okrąglaka. Ba w pewnym okresie podwórkiem była nawet budowa II etapu tysiąclecia.
      Wspominam ten okres bardzo ciepło. Niestety przyszadł czas na wyprowadzkę i moje dzieci już nie mają takiego podórka :(
      • wredzioch Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 08:26
        ups się rozpędziłem nie dzieci tylko dziecko :)
        • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 08:35
          oj nie zapieraj sie tak wszystko przed Tobą ;)
          • pawelek.mar Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 08:55
            III etap, tysiąclecia.
            oprócz palanta, noża, kapsli był też "puszkin", odmiana gry w
            chowanego, z tą różnicą, że dobiec należało do puszki, aby się
            zaklepać i do tego można było ją wybić (taki reset, hehe :-) ), aby
            zabawa rozpoczynała się od nowa ;-)))
            • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 10:14
              ja pamiętam "cegiełki" zamiast "puszkina"
              ale to na podwórku na wsi u dziadków
              • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 11:56
                > ja pamiętam "cegiełki" zamiast "puszkina"

                ale taka cegiełkę wykopać to trzeba mieć zdrowie :))
                • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 14:07
                  nie jedną a 6 ciegiełek było :) jedna na drugiej, rozwalasz i
                  zabawa "chowanego" od nowa
                  to było super
    • scoobunny Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 09:01
      A czy ktoś uprawiał skoki w dal z huśtawki? oczywiście pozycja "na
      stojaka" i bujanie "do oporu". Moje podwórko na nowo powstałym
      osiedlu Warszawska miało bardzo ciekawą nawierzchnię - żużlową. Po
      całym dniu ganiania wyglądaliśmy jak przodownicy kopalni Murcki :)
      • pawelek.mar Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 09:18
        scoobunny napisał:

        > A czy ktoś uprawiał skoki w dal z huśtawki? oczywiście pozycja "na
        > stojaka" i bujanie "do oporu".

        a jak! :-) to była klasyka :-))
      • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 10:16
        scoobunny napisał:
        > A czy ktoś uprawiał skoki w dal z huśtawki? >
        pamiętam jak ktoś dostał w głowę huśtawką przy takiej zabawie :(
        • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 12:26
          zdarzało się , ale dało sie jakoś bawić nie było komputerów, 345 stacji w TV,
          telefonów komórkowych GSM, GPS , palmtopów , notebooków, lalek barbie i wiele
          wiele innych. No przepraszam były zegarki z kalkulatorem to był wypas :)
          A tak a'propos zegarków co dostaliście na komunię ? ;)
          • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 14:10
            i nie było mp3 ani mp4, ale lalki barbi już były
            moja koleżanka miała ich naście naście
            no ale ja mam toszkę mniej latek ;)
            • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 14:43
              > ale lalki barbi już były

              no dobra na lalkach akurat sie nie znam :)

              > no ale ja mam toszkę mniej latek ;)

              he he , wszystkie kobiety są młode , jedynie niektóre trochę młodsze :)
              • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 15:09
                szanowny pan jak zwykle szarmancki ;)
          • aro333 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 10.11.07, 16:22
            Ja na komunie dostalem wielkiego cebulastego Poliota.Pierwszy
            zegarek elektroniczny dostalem gdy szedlem do 8 klasy ,wtedy
            rodzice wrocili z pobytu 2 miesiecznego w RFN (oczywiscie na
            promese),a od swieta i na klasowki mialem wlasnie wielce wypasiony
            zegarek z kalkulatorem.
            • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 10.11.07, 18:06
              > Ja na komunie dostalem wielkiego cebulastego Poliota.

              he he pamiętam tą markę
              no u mnie nie było wyjątkowo , dostałem rower którego marki niestety nie
              pamiętam :)
        • scoobunny Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 13:19
          niunianiu napisała:

          > pamiętam jak ktoś dostał w głowę huśtawką przy takiej zabawie :(

          Huśtawką zawsze można było dostać i to niekoniecznie podczas
          skoków :)
          Do dzisiaj pamiętam uczucie towarzyszące lotowi parabolicznemu
          huśtawka-ziemia,
          Tak na marginesie to nie pamiętam żeby ktoś sobie nogi połamał
          podczas takich zawodów a warunki ku temu były bardzo sprzyjające
          • oxylog Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 13:33
            A pamiętacie strzelanie z puszek z karbidem ?
            Zabawa w podchody na stawach (czasami całodzienne),
            zbieranie "zenitówek" na obecnych błoniach (wtedy jeszcze pola
            szkoły rolniczej i były orane) i wiele innych zabaw, o których
            wspomina się z lekkim dreszczykiem.
            Z paczki jaką tworzyliśmy jakoś wszyscy zostali porządnymi
            obywatelami, ba, nawet jest dwóch księży :)
            • wredzioch Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 15:57
              oxylog napisał:

              > A pamiętacie strzelanie z puszek z karbidem ?
              jasne ;> i nakrętki po wódce z saletrą i cukrem ;>

              > Zabawa w podchody na stawach (czasami całodzienne),
              co prawda w podchody się nie bawiłem ale w berka na kepach trzciny pomiędzy błotem w pustym stawie owszem :))

              Dodadam jeszcze do zabaw (niezbyt bezpiecznych ale kto wtedy myślał) strzelanie z rurek z jarzębiny albo ciasta. Oczywiście proce i łuki to standard :))
              • bambii Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 16:26
                o przypomniałeś mi jeszcze o procach na haczyki robione z drucików, ależ to
                bolało auuuuu :)
                • oxylog Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 16:31
                  Jeszcze była broń haczykówką zwana, ale z tym trzeba było uważać, bo
                  można było oczko stracić.
                  A wulkan z saletry z cukrem ktoś robił ?
                  No i oczywiście był czas, jak wszyscy na podwórkach nosili wpięte
                  oporniki, ale co tam Jaruś może o tym wiedzieć on pod pierzynką u
                  mamusi sie wychowywał.
                  • oxylog Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 17:28
                    Ale ten opis podwórka to czysta poezja ;)

                    www.matka-kurka.net/post/?p=1159
    • bambii A trudne ptanie ... 09.11.07, 17:38
      a pamiętacie letnie kino wyświetlane na ścianie bloku ? można by rzec na podwórku
      • oxylog Re: A trudne ptanie ... 09.11.07, 17:45
        Pamiętam, chyba na Rynkowej, ale ja tam tylko czasami gościnnie
        bywałem jak wracałem z katedry z religii. Taka szara nyska
        przyjeżdżała.
    • breuszek Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 09.11.07, 19:44
      w państwa finką wspominam a jakże
      a w statki nożem pamiętacie??? mimo że kolega trafił zamiast w statek w stopę a
      dokładnie między palce u nogi i naciął jakieś 0,5cm to wpominam to wszystko mile :)

      to pewnie nietypowe ale rugby na śniegu to była jazda, fakt kiedyś to bywał
      śnieg a nie tak jak teraz ...
    • misinka81 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 10.11.07, 18:23
      Moje osiedle dzieciństwa to osiedle Młynarska, pełne dzieciaków i
      jakoś chyba bardziej bezpieczne niż teraz. Do dzisiaj pamiętam faką
      frajdę sprawiało latanie po tych wielkich rurach i zastanawianie
      się, dokąd one idą :) No i górka, którą później zlikwidowali, by
      postawić kolejny blok. W palanta też się grało :)Ech, dawne czasy...
      • niunianiu Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 12.11.07, 19:06
        misinka81 napisała:
        > latanie po tych wielkich rurach i zastanawianie
        > się, dokąd one idą :)

        coś mi się wydaje, że biegałyśmy po tych samych rurach :)
        • teofano1 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 19.11.07, 07:30
          Moje podwórko, duże pełne zwierzaków, psy, koty, kury gołębie i w
          tym rozgardiaszu ja.:-) Co jakiś czas miałam głupie pomysły i
          sprawdzałam refleks zwierzaków. Po jakimś czasie tworzyły zgrany
          zespół komandosów, który potrafił wykonać odwrót taktyczny na z góry
          upatrzone pozycje w zwartym szyku. I to tylko na mój widok. Tak
          wyglądało moje podwórko wąsko pojęte. W szerszym tego słowa
          rozumieniu (współtowarzysze zabaw, teren tych szaleństw), to było
          ciekawie. Nasze terytorium było duże. Od jednego końca wsi do
          drugiego plus las. Jako, że byłam jedyna w stadzie typowo męskim, to
          nabrałam męskich „manier”. Czyli ganiałam razem z moimi znajomymi po
          łąkach „przeciwników” z sąsiedniej wsi. Tworzyliśmy sobie sami łuki
          i pamiętam, że na cięciwę najlepszy był sznurek z klejonego
          chodniczka z mojego domu. Jakież było zdziwienie mojej rodzicielki
          po powrocie z pracy, kiedy zauważyła, że jakoś tak skurczył się o
          jedną czwartą. Ale wiejska „armia” była wyposażona w łuki pierwszej,
          jakości. Ogniska wielkości stosów całopalnych w żwirowisku,
          masakrowanie tyłka podczas zjeżdżania ze ścian tegoż. Na drugi dzień
          było słychać lamenty matek nad zatartymi spodniami do stanu
          niespieralnego. Pobudka rano z umorusanym, czarnym pyskiem, bo umyć
          się nie było czas po powrocie. I tym podobne.
    • nash_bridges Kilińskiego 5 19.11.07, 11:38
      To jest kultowe podwórko a dokładniej brama, zero miejsca do zabawy
      dla dzieci, zero miejsca na samochód a do tego jeszcze bezustanne
      dostawy towaru do sklepu który nazywano tramwajem.
      Ciekawe ile osób wie o co chodzi z tym tramwajem :))
      • wredzioch Re: Kilińskiego 5 20.11.07, 07:51
        nash_bridges napisał:

        > Ciekawe ile osób wie o co chodzi z tym tramwajem :))

        Bo długi jak tramwaj? Kiedyś wejście było tam gdzie teraz do salonu orange tak mi się coś przypomina.
        • nash_bridges Re: Kilińskiego 5 20.11.07, 17:49
          Dokładnie było tak jak napisałeś.
          Pamiętam jak miałem 5 lat, i byłem niższy niż lada chłodnicza i poszedłem tam po
          mleko w szklanej butelce.
          To były czasy:))
          • aro333 Re: Kilińskiego 5 20.11.07, 21:18
            A ja pamietam to :
            -środek zimy ,kiosk na rogu Szkolnej i wtedy Świerczewskiego. Bardzo
            miła pani kioskarka i ja (dzisiaj to bardzo niewychowawczo ale wtedy
            dosc popularne zajęcie zlecane przez rodziców) kupujący papierosy
            Sporty dla ojca.Niby nic nadzwyczajnego ale sięgałem głową tylko
            do lady w kiosku.I jak to dziecko polizałem rant tej lady---
            • magda.aniol Chrobrego 21.11.07, 22:31
              Pamiętam podwórko na Chrobrego, mały plac zabaw i krzaki, w których
              bawiłam sie w chowanego. Pamiętam tez moje drugie podwórko na
              Dreszera, gdzie przed blokiem było przedszkole z wielkim placem
              zabaw, który był przeze mnie porządany bo niedostępny. Później
              odkryłam dziurę w płocie.
              • pawelek.mar Re: Chrobrego 22.11.07, 09:12
                magda.aniol napisała:

                > Pamiętam podwórko na Chrobrego, mały plac zabaw i krzaki, w
                których
                > bawiłam sie w chowanego. Pamiętam tez moje drugie podwórko na
                > Dreszera, gdzie przed blokiem było przedszkole z wielkim placem
                > zabaw, który był przeze mnie porządany bo niedostępny. Później
                > odkryłam dziurę w płocie.

                Chrobrego to także moje podwórko ;-)))
    • baaad Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 29.12.07, 00:19
      Się zrobiło sentymentalnie... Ulica Asłanowicza, brunatna kamienica z szarą
      drewnianą bramą. W głębi garaże, wiaty skrywające perły motoryzacyjne Układu
      Warszawskiego (dwa maluchy, trabant, żuk. No, był jeden garbus). Betonowy płotek
      z furtką wiodącą do ogrodu pełnego agrestu i warzyw, pachnącego koprem. Jeszcze
      trzepak i dwa rosłe orzechy. Ławka. Za ogrodem rósł... jęczmień. Dalej była
      Szkoła Podstawowa nr 1. Po "kocich łbach" Asłanowicza terkotały samochody, ale
      niezbyt często. Pamiętam jak w radiowozie MO urwał się na wybojach wał,
      milicjanci pół dnia reperowali gazik. Piękniejszy ogród był w miejscu obecnego
      Urzędu Gminy - rosły tam czereśnie, o które toczyliśmy zajadłe boje na worki z
      wodą i kamienie z autochtonami. Była też huśtawka, która nie miała
      zabezpieczenia i huśtać można było się dookoła, ale nie było zbyt wielu
      śmiałków. Na placu vis'a'vis dzisiejszej "Jedynki" rozstawiały się cyrkowe
      namioty i wesołe miasteczka. Po tych pierwszych zostawały trociny areny i kupy
      wielbłądów (pewnie dlatego tak lubię dziś sygnowane nimi papierosy :-). Bloków
      przy ul. Błonie jeszcze wtedy nie było.
      Drugie podwórko, po przeprowadzce, to os. Młynarska. Krótko później stały się
      nim dla mnie całe Siedlce - można je obejść w jeden wieczorny spacer z psem.
      Miasto jest jak kobieta, jeśli nie mogę go objąć - przeraża mnie.
      • emektb Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 29.12.07, 01:54
        się rozpisałeś. a mi tak mało miejsca dajesz na felka
        • krzycho1252 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 29.12.07, 10:30
          > a mi tak mało miejsca dajesz na felka
          >

          a w "felku" o szampanie, którego w okresie niezabudowanego Błonia
          nie było. Chyba, że w Pewex'sie. Ciekawe, czy zdarzają się
          podróbki "pisanego patykiem"?
      • no_login Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 29.12.07, 21:33
        > boje na worki z
        > wodą i kamienie z autochtonami
        Bez problemu potrafię wyobrazić sobie worek z wodą.
        Ale jak bym nie wysilał wyobraźni, to za cholerę
        kamienia z autochtonem nie potrafię... ;-)
    • rosemary30 Re: jak pamiętacie swoje podwórko ? 08.02.08, 23:41
      Wychowałam się na MieszkaI koło górki, zimą sanki i jazda na pupie:) Graliśmy w
      beczki, podchody, kapsle a klasy to była podstawa nawet chłopcy skakali. I te
      wołanie mam przez okno "Aniaa obiaad", "Tomek lekcje odrabiać" :) itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka