kinguch 21.03.08, 22:12 A może i siedlczanie?? wwf.pl/informacje/news.php?idn=319 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
no_login Re: „Earth Hour" 31.03.08, 11:19 Na szczęście większość potraktowała ten apel tak jak na to zasługuje. Czyli zlekceważyła go. Masowe wyłączanie (a później włączanie) świateł mogło spowodować poważne uszkodzenia sieci przesyłowych i przysporzyć kłopotów elektrowniom. Odpowiedz Link Zgłoś
krzycho1252 Re: „Earth Hour" 01.04.08, 09:01 Byłem w grupie 30 mln "oszołomów" co posłuchali wezwania o wyłączenie światła. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 01.04.08, 23:28 Nie pisałem chyba o "oszołomach"? Nazwałbym Was, uczestników tej akcji, ludźmi zmanipulowanymi. Oszołomami są bezkrytyczni propagatorzy, nachalnie wciskający wegetarianizm. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 07:47 a nie lepiej kupić energooszczędne żarówki ? wówczas mamy większy efekt niż wyłączenie jednorazowe jednej żarówki W tej chwili są już zarówki oparte o diody LED o poborze rzędu 1-2W i trwałości ok 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
krzycho1252 Re: „Earth Hour" 02.04.08, 08:36 > W tej chwili są już zarówki oparte o diody LED o poborze rzędu 1- > 2W i trwałości ok 10 lat. Takich nie mam. Tylko te co mają 25 W a mają świecić jak setki. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 11:33 A czy zastanowiłeś się jak to jest z ich "energooszczędnością"? Budowa zwykłej żarówki jest dość prosta, tzw. energooszczędna jest bardziej skomplikowana. A to oznacza że do jej produkcji zużywa się więcej energii niż do wyprodukowania zwykłej. Czyli w skali brutto, oszczędność jest prawie żadna. A co do ich trwałości... Czy producentom opłaca się produkować towary o wysokiej trwałości? Sprzedaż przecież spadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
emektb Re: „Earth Hour" 02.04.08, 11:57 ty jak zwykle swoje. obrzydzisz ludziom świat tom swojom logikom:)) oczywiście jak do wątku przystało rozpatrujesz pod kątem energooszczędności a nie oszczędności:) ale ja ci udowodnię, że nie całkiem masz rację. otóż dzięki tego typu żarówkom (co świecą jak setki) oszczędzasz środki płatnicze zwane rónież pieniążkami kochanymmi. w związku z tym mniej ich wydajesz. jeśli zaś mniej wydajesz, to jeśli twoje potrzeby pozostaną na takim samym poziomie w ich zaspokojenie musisz włożyć mniej pracy do zarobienia tych pieniążków, a więc oszczędzasz energię w postaci własnej pracy:))))) jest oszczędność energii? jest! Odpowiedz Link Zgłoś
a_agnieszka Re: „Earth Hour" 02.04.08, 12:18 Jakiekolwiek pobudki do oszczędzania energii są dobre. Ważny jest skutek. Są tacy co robią to z oszczędności pieniędzy, przy okazji zyskuje środowisko. Jednak wydaje mi się, że świadomość ekologiczna jest jednak niezbędna. Niech przykładem będzie pan sprzątający w naszym bloku, który to na potrzeby swojego magazynku zaadoptował jedną z piwnic. Otóż on nie płaci za energię zużytą w tejże piwnicy, więc światło świeciło się tam dzień i noc, 7 dni w tygodniu, aż do interwencji mieszkańców. Prawdopodobnie u siebie w domu z przyczyn ekonomicznych oszczędza energię. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 13:11 Krótki kurs... ale nie historii WKP(b) > Jakiekolwiek pobudki do oszczędzania energii są dobre. > Ważny jest skutek. Są > tacy co robią to z oszczędności pieniędzy, przy okazji > zyskuje środowisko. Elektrownia ma to do siebie ze nie da jej się wyłączyć w jednej chwili. Potrzeba na to od kilku godzin do kilku dni. W związku z tym elektrownie pracują ze stałą (mniej więcej) mocą. A ponieważ pobór prądu nie jest równomierny, pojawia się mały problem :-) (poczytaj o elektrowniach szczytowo-pompowych). A jeśli zaczniemy wyłączać elektrownie to wpłynie to niekorzystnie na środowisko. Bo elektrownie będą nadal dymiły ale prądu nie będą wytwarzały :-) Duperele jakie my jesteśmy w stanie zaoszczędzić dla środowiska nie mają najmniejszego znaczenia. Tylko nasz portfel to odczuje, do czasu... Do czasu aż elektrownie podniosą ceny żeby "wyjść na swoje"... Chcesz dbać o środowisko? Walcz np. z podświetlanymi reklamami zasłaniającymi cały budynek i podświetlanymi przez kilkanaście kilowatów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 15:08 > A ponieważ pobór prądu nie jest równomierny, rozwiń myśl > A jeśli zaczniemy wyłączać elektrownie nie sądzę że do tego dojdzie :) póki co mamy problem z ograniczeniami sieci energetycznej (przekazywane moce). > Duperele jakie my jesteśmy w stanie zaoszczędzić > dla środowiska nie mają najmniejszego znaczenia. jakieś badania znalazłeś ? podasz linka ? Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 18:24 > > A ponieważ pobór prądu nie jest równomierny, > rozwiń myśl To znaczy że jest z nim tak samo jak z poborem wody :-) Są godziny kiedy wzrasta, są godziny kiedy maleje, np. nocą :-) > > A jeśli zaczniemy wyłączać elektrownie > nie sądzę że do tego dojdzie :) Też tak nie sądzę, jak już pisałem wcześniej jest to dość skomplikowana operacja > póki co mamy problem z ograniczeniami sieci > energetycznej (przekazywane moce). Możliwe, nie słyszałem o tym ale łatwiej jest zbudować sieć niż regulować dobowe nierównomierności w poborze prądu za pomocą wyłączania elektrowni :-) > > Duperele jakie my jesteśmy w stanie zaoszczędzić > > dla środowiska nie mają najmniejszego znaczenia. > jakieś badania znalazłeś ? podasz linka ? Nie podam bo mam nadzieję (niepoprawny optymista jestem) że sam zauważysz marnotrawienie energii przez przemysł (np. chłodnie kominowe), transport (jeden pociąg zużywając "X" paliwa jest w stanie przewieźć o wiele więcej towarów niż ciężarówki zużywające taką samą ilość paliwa), podświetlane reklamy, etc Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 20:37 > kiedy maleje, np. nocą :-) czekałem na tą odpowiedź ;) niestety okresy pobory się wyrównują > Też tak nie sądzę, jak już pisałem wcześniej > jest to dość skomplikowana operacja więc nie jest to argument :) co do reszty to ok , ale nie przekreślałbym takich akcji , Ciebie to nie dotyczy bo jesteś (jak się wydaje ;) ) świadomy , ale wielu osobom trzeba o tym mówić i tłumaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 23:44 > czekałem na tą odpowiedź ;) O w mordkę :-) strach się bać, w myślach czytasz czy co? > niestety okresy pobory się wyrównują oczywiście masz na myśli wodę bo wiesz że w okresach małego jej zużycia potrafimy zmagazynować odpowiedni zapas na pokrycie zwiększonego zapotrzebowania. Wisz również że koszt budowy jednej (dwóch, ..., pięciu) studni głębinowej jest stosunkowo niewielki a czas uruchomienia pomp możemy liczyć w sekundach. A czy wiesz w jaki sposób potrafimy magazynować wielkie ilości energii elektrycznej? > więc nie jest to argument :) argument za czym? za niewyłączaniem elektrowni? to jest argument bo rozruch elektrowni cieplnej trwa kilka(naście) dni > ale nie przekreślałbym takich akcji A ja tak :-) z bardzo prostej przyczyny o której pisałem już wcześniej. Ale napiszę jeszcze raz, jeśli zrozumienie tego jest zbyt trudne to może uda się nauczyć na pamięć :-) Masowy odzew spowodowałby uszkodzeniem sieci przesyłowych a być może i samych elektrowni. Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 03.04.08, 07:30 > oczywiście masz na myśli wodę nie , energię :) > za niewyłączaniem elektrowni? za nie oszczędzaniem bo sie nie opłaca w ogólnym rozliczeniu (jak rozumiem postawiona tezę przez Ciebie) > z bardzo prostej przyczyny o której > pisałem już wcześniej. i to bez przekonywujących argumentów :) jeśli zrozumienie > tego jest zbyt trudne to może uda się > nauczyć na pamięć uuu argumenty z niajniższej pułki intelektualnej , zapotrzenowanie na prąd rośnie więc nie ma strachu dot. wyłączania elektrowni , kiedyś ich nie było i człowiek jakoś sobie radzisz, dziwne że przejmujesz sie losem "biednych" elektrowni. Ale jeszcze raz powtarzam nie grozi wyłączanie elektrowni ja podam przynajmniej linka : en.wikipedia.org/wiki/World_Energy Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 03.04.08, 07:36 nie będę taki podam nawet drugiego linka z prognozami zapotrzebowania : www.eia.doe.gov/oiaf/ieo/world.html Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 03.04.08, 23:02 > nie , energię :) Aha, w takim razie powtórzę pytanie: - jak masz zamiar magazynować energię elektryczną wyprodukowaną przez elektrownie w okresie zmniejszonego poboru prądu? Czyli, dla jasności, w czasie gdy elektrownie więcej produkują niż odbiorcy zużywają. > za nie oszczędzaniem bo sie nie opłaca w ogólnym rozliczeniu Dzięki za sprecyzowanie bo troszkę się rozmowa zaczynała gmatwać (dlatego pytałem) > jak rozumiem > postawiona tezę przez Ciebie To źle ją rozumiesz. Wskaż mi miejsce gdzie piałem o czymś innym niż o bezsensowności takiej akcji. > i to bez przekonywujących argumentów A cóż tu jest do argumentowania? Trochę wiedzy ogólnej, odrobina zdrowego rozsądku i wystarczą każdemu (chcącemu) > uuu argumenty z niajniższej pułki intelektualnej No cóż, próbuję się dostosowywać... :-) > Ale jeszcze raz powtarzam nie grozi wyłączanie elektrowni Ale dlaczego w tym wątku o tym mówisz? Skoro chcesz pogadać o perspektywach energetyki to załóż może osobny wątek :-) W tym postaraj się skupić na możliwych konsekwencjach akcji opisanej w topicowym poście. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 12:20 A guzik prawda ;-) Żarówki "energooszczędne" droższe są od zwykłych a wcale nie świecą dużo dłużej. Oszczędność żadna a nawet dodatkowe koszty na lekarstwa bo jak się wkurzysz na to świństwo to ze zdenerwowanie wrzodów na żołądku albo innej wyrzutnicy (jak mawiał pewien facet) możesz dostać Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 15:11 > Żarówki "energooszczędne" droższe są > od zwykłych a wcale nie świecą dużo > dłużej. empirycznie zbadałeś ? bo ja na 10 szt. tak :) (może grupa niereprezentatywna ale chętnie poczytam jakieś badanie w tym zakresie) > dodatkowe koszty na lekarstwa no tak i koszty paliwa na dojazd do lekarza , koszt startych podeszw w butach, przetarcia spodni od siedzenia w poczekalni, wyracie nakrycia od zakładania i ściągania no i można tych kosztów wyliczać i wyliczać :P ja mam i czuje się z tym dobrze nie muszę biegać co miesiąc po żarówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 18:28 > empirycznie zbadałeś ? Tak :-) > ja mam i czuje się z tym dobrze No to świetnie. Zdziwi Cię to zapewne ale Twoja satysfakcja też sprawia mi zadowolenie >nie muszę biegać co miesiąc po żarówki :) W ciagu ostatniego roku wymieniłem jedną żąrówkę, mam jeszcze kilka w zapasie, na kolejny rok na pewno wystarczy. To niedobrze- powiedziałby amator joggingu - tracisz okazję do biegania :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 20:41 > Tak :-) no i ?? marka , model , sposób użytkowania , moje philips kupione 12 lat temu świecą do dzisiaj ŻADNA nie padła póki co tfu tfu > W ciagu ostatniego roku wymieniłem > jedną żąrówkę, mam jeszcze kilka w zapasie, zapal kiedyś drugą w domu zobaczysz jak sie zrobi jasno :))))) a tak na poważnie to mam takie chińskie dziadostwo halogenowe (230V/35W) które strzela wymieniłem ich w ciągu roku pewnie już z 10 szt. , wymieniam je teraz na diodowe przynajmniej nie będzie szkłem strzelać. > To niedobrze- powiedziałby amator joggingu > - tracisz okazję do biegania :-) a tego nie skumałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 23:49 > no i ?? marka , model , sposób użytkowania Philips, jak u Ciebie, sposób użytkowania jak to zwykle w domu(*), wytrzymała rok > zapal kiedyś drugą w domu zobaczysz jak sie zrobi jasno :))))) to miał być dowcip? Nie bardzo rozumiem co w tym śmiesznego że w ciągu 12 miesięcy, mniej więcej, jedna żarówka uległa przepaleniu? Co do zapalania drugiej- czyżbyś się sam zdecydował na ten śmiały krok? > a tego nie skumałem :) nic ważnego, po prostu nie muszę biegać po żarówki (*) nie prowadziłem rejestru czasu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 03.04.08, 07:33 > Philips, jak u Ciebie, sposób użytkowania > jak to zwykle w domu(*), wytrzymała rok z tego wniosek że albo to był "philips" jakich coraz więcej albo miałeś pecha bo ja póki co nie mogę ich zmęczyć :) > to miał być dowcip? no, emota nie widziałeś ? > Co do zapalania drugiej- czyżbyś się sam > zdecydował na ten śmiały krok? no proszę proszę, strasznie jakoś ta wiosna na Ciebie źle wpływa, słońca więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 03.04.08, 23:07 > z tego wniosek Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. > no, emota nie widziałeś ? Widocznie "niedostrzegalność" emotów jest zaraźliwa :-) > no proszę proszę, strasznie jakoś ta wiosna > na Ciebie źle wpływa, słońca więcej Dziękuję za poradę, wprawdzie diagnoza błędna ale porada owszem słuszna, więcej słońca każdemu się przyda. Oby nie w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
a_agnieszka Re: „Earth Hour" 02.04.08, 12:25 Nie wiem czy zauważyła Pan, że ta akcja miała wymiar symboliczny i nie miała na celu oszczędzenie jak największej ilości energii. Oszczędzać trzeba zmieniając swój tryb życia, bardzo często wprowadzając niewielkie nawet zmiany. Jedna godzina to za mało aby oszczędzać, ale już dużo aby zwrócić uwagę na sprawy środowiska naturalnego. "bezkrytyczni propagatorzy"? wydaje mi się, że jednak coś/kogoś krytykują :) "nachalnie wciskający wegetarianizm" czyli jak? wyrywają Panu hamburgera? pysznego schabowego zalewają krwią kiedy jest już na talerzu? Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 12:31 > Nie wiem czy zauważyła Pan, że ta akcja miała wymiar symboliczny I bardzo dobrze ze na tym się skończyło. Odsyłam na Forum Społeczeństwo, np tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=77536085 gdzie kilka(naście) osób dokładnie opisywało jak nierozważna jest ta akcja. > czyli jak? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=75856950&a=75856950 i wiele innych P.S. > zauważyła Pan moja być rodzaju męskiego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 15:13 co Ty kolego jakiś zgryźliwy się zrobiłeś? wiosna Panie sierżancie ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 18:30 > co Ty kolego jakiś zgryźliwy się zrobiłeś? o co to Kolego? wzrok nawala? emotów nie widzisz? :-) > co Ty kolego jakiś zgryźliwy się zrobiłeś? Ano wiosna, ale pomyliłeś stopień :-) I nie zapomnij dodawać- "rezerwy" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bambii Re: „Earth Hour" 02.04.08, 20:42 > o co to Kolego? wzrok nawala? emotów nie widzisz? :-) no dobra dobra tak tylko ... :) > Ano wiosna, ale pomyliłeś stopień :-) o my God , oby nie kapral :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 23:50 > oby nie kapral :) masz jeszcze jedną szansę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krzycho1252 Re: „Earth Hour" 02.04.08, 21:52 Kiedyś forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=57691844&a=57691844 i wszystkie działania dla dobra środowiska są mi bliskie. I jakie z no_loginem toczyliśmy dyskusje dotyczące elektrowni wiatrowych, pomp cieplnych, czy nadprzewodnictwa niskotemperaturowego. W sumie to tak niedawno... Nawet stadion siedlecki (koncepcyjny się pojawił). Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 02.04.08, 23:52 Pompa ciepła... tiaaaa... Ile może kosztować pionowy odwiert tak circa 100 metrów? Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: „Earth Hour" 03.04.08, 13:03 Taka pompa to duży wydatek i zwraca się... chyba (poprawcie, jak się mylę) po 25 latach? WIęc tu nie chodzi raczej o nasze szybkoterminowe oszczędności, ale bardziej długodystansowe ochranianie środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: „Earth Hour" 03.04.08, 23:22 Koszt ogrzewania i c.w.u. domu o powierzchni 200 metrów kw to wg cen z 2007 ok 1000zł/rok (dla pompy). Ogrzewanie gazem (lub olejem) to ok 3000 zł/rok. Dla takiego domu całkowity koszt instalacji wyniesie 25 000-45 000 zł i jest wyższy o ok 10 000-20 000 od ogrzewania gazowego. Zatem przy oszczędności 2000zł/rocznie koszt zwróci się po 5-10 latach. > WIęc tu nie chodzi raczej o nasze > szybkoterminowe oszczędności, ale bardziej długodystansowe > ochranianie środowiska. Co jest o wiele lepsze niż jednorazowe wyłączenie żarówek na godzinę :-) Odpowiedz Link Zgłoś