Dodaj do ulubionych

Chamów nie sieją...

03.08.08, 10:42
Miejsce akcji: ul. Partyzantów, tuż za mostem garwolińskim.
Czas akcji: piątek 01.08. godz. 15.30.
Akcja: idę noga za nogą w 30 stopniowym skwarze, w pewnej chwili pod nogami przechodnia idącego kilka metrów przede mną ląduje plastikowy widelec wyrzucony z jadącego w sznurze pojazdów samochodu.
Zdążyłem tylko zauważyć, że widelec wyrzucił pasażer tylnego siedzenia, a numer rejestracyjny ciemnego auta zaczynał się na WS. Autem jechało kilka młodych osób.

Szkoda, że tylko tyle zdążyłem zauważyć, ale może przeczyta to ten cham, któremu chodnik służy za śmietniczkę i wzbudzi to w nim jakąś refleksję albo kierowca, którego to dotyczy nie będzie woził swoim autem buraków.

Przepraszam za ostre słowa, ale uważam, ze są one usprawiedliwione sytuacją.
Obserwuj wątek
    • brycee Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 11:54
      andy85 napisał:

      > ale może przeczyta to ten cham, którem
      > u chodnik służy za śmietniczkę i wzbudzi to w nim jakąś refleksję

      Małe szanse. Że umie czytać :P
      • darek640 Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 11:58
        To jest szczera prawda.
    • nash_bridges Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 12:48
      podobnie się dzieje z kiepami, w każdym samochodzie jest popielniczek ale mimo
      to większość kiepów z samochodów wędruje za okno :/
      nie wspominając już przystankach gdzie też są enklawy kiepowe;
    • no_to_jadziem Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 14:33
      andy85 napisał:

      > Miejsce akcji: ul. Partyzantów, tuż za mostem garwolińskim.
      > Czas akcji: piątek 01.08. godz. 15.30.
      > Akcja: idę noga za nogą w 30 stopniowym skwarze, w pewnej chwili
      pod nogami prz
      > echodnia idącego kilka metrów przede mną ląduje plastikowy widelec
      wyrzucony z
      > jadącego w sznurze pojazdów samochodu.
      > Zdążyłem tylko zauważyć, że widelec wyrzucił pasażer tylnego
      siedzenia, a numer
      > rejestracyjny ciemnego auta zaczynał się na WS. Autem jechało
      kilka młodych os
      > ób.
      >
      A ja uważam,że ten przechodzień i tak miał niebywałego farta,bo
      przez to okno mógł wylecieć nie leciutki widelec ale np.pusta,więc
      już niepotrzebna w takim funcarze butelka po browarku i spaść nie
      obok tego nieszczęśnika ale np.na jego głowę...No i dobrze też,że
      nie zwrócił tym wesołkom uwagi,bo tacy ciężko znoszą krytykę.Może by
      im się i nie chciało w taki skwar wysiadać z być może klimatyzowanej
      fury i flekować jakiegoś cieniasa,ale co by się nasłuchał to by się
      nasłuchał...
      • krzycho18 Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 18:26
        Mój kolega miał kiedyś podobną sytuację, tylko, że dostał nie widelcem a właśnie
        butelką po piwie, na szczęście plastikową(taką po piwie z biedronki). A
        najlepsze było to, że ostro się wkurzył, wziął z ziemi tą butelkę i wrzucił ją
        typowi przez okno z powrotem do samochodu. Dodam, że samochód cały czas jechał:)
        On sam do dziś nie może się nadziwić, że trafił.
    • sppam Re: Chamów nie sieją... 03.08.08, 19:26
      andy85 napisał:

      > Przepraszam za ostre słowa, ale uważam, ze są one usprawiedliwione sytuacją.

      Ja nie wiem za co przepraszasz, bo nie masz powodu i to mają być ostre słowa?? W
      sumie to nie Ciebie trafiło:-) Ale domyślam się, co pomyślał ów przechodzień. Są
      ludzie i parapety....to ja mam znajomych, którzy są ordynarni i chamscy, ale
      nigdy na mieście nie wyrzucali nawet kiepów, bo to nie wypada, chociaż sami
      komentują niektóre zachowanie i wygląd dziewczyn (małolat), dla których są one
      ZA PRZEPROSZENIEM workami na spermę!!! Przepraszam za oster słowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka