Dodaj do ulubionych

wychowanie

24.08.05, 16:44
jak go wychowac na spokojnego, grzecznego i posłusznego? Jeszcze nie wychodzi
na dwór. Jak uczyc aby przychodził na zawołanie i jak oduczyć go gryzienia?
Bo to taki mały gryzak,jak tylko sie do niego wystawi ręke to zaraz ząbkami
łapie.
Obserwuj wątek
    • woyer Re: wychowanie 25.08.05, 12:38
      HEJ!
      Ja swoją nauczyłem przychodzenia wołając ją i dając coś dobrego do jedzenia-
      szybko to zrozumiała, wiedziała że Saba znaczy dobre ciasteczko:)
      Jak była malutka to gryzła ręcę które ją karmiły:) i nie tylko. Z wiekiem ten
      odruch zanikł. Nic nie niszczyłam w domu, żadnych kapci, mebli...
      Wydaje mi się że żeby pies był spokojny, trzeba samemu być spokojnym i pokazać
      psu swoje zrównoważenie i konsekwentność. Nie robic zamieszania i nie wywoływać
      w psie agresji. Wychowywać go jak Jorke i tak żeby nie odkrył swojej siły.
      To jest moje zdanie.
      • jola_wroc Re: wychowanie 26.08.05, 10:36
        no właśnie nasz gryzie,właściwie to nie da sie prawie pogłaskać bo zaraz łapie
        ząbkami i zastanawiamy się czy aby nie jest to objaw agresji. Może to głupie bo
        jest jeszcze malutki, ale lepiej dmuchać na zimne, i może pomyśleć o psim
        przedszkolu.
        • woyer Re: wychowanie 27.08.05, 15:14
          Moja dokładnie tak samo robiła, groziłem wtedy palcem i mówiłem "nie wolno". Do
          tej pory jak się bawimy przed snem (stało się to już rytuałem) to mnie łapie
          zębami ale bardzo delikatnie. Czasem jak dostanie coś wyjątkowo pysznego to
          potrafi warczeć ale jeszcze się nie zdarzyło żeby kogokolwiek w złości ugryzła.
          Wczoraj miałem zadymę na czymś w rodzaju bazarku, poszedłem z Sabcią i jakiś
          facet zaczął wołać ochronę, "na pomoc, wlazł z pitbulem na bazarek, ratunku".
          Ze stoickim spokojem oznajmiłem że to nie pitbul i poszliśmy dalej:D
          Idiota, ale takich jest wielu.
          • jola_wroc Re: wychowanie 27.08.05, 18:20
            No ... ludzie są okropni,
            • woyer Re: wychowanie 29.08.05, 11:40
              Wczoraj oglądałem program o Amstaffach w którym mówili że małemu szczeniakowi
              ABSOLUTNIE niewolno pozwolić się gryść. Z czasem nabierze siły i nie będzie
              sobie zdawał sprawy z tego że może zrobić poważną krzywdę swoimi ząbkami:D
              • arcus_caelestis Re: wychowanie 31.08.05, 18:46
                Cześć :D Mój amstaff ma w tej chwili 10 miesięcy. Kiedy miał dwa zaczeliśmy
                zajęcia w psim przedszkolu - przerobilismy program wczesnego szkolenia
                szczeniąt. Mozna powiedzieć ze wszelkie problemy wychowawcze zniknęły a my
                (czyli właściciele ) zostaliśmy dobrze wytresowani :). Tam gdzie byłam szkolą
                techniką behawioralną i ją właśnie bardzo polecam do tego typu piesków. Sama
                jestem zdecydowanym przeciwnikiem rozwiązań siłowych więc warunkowanie psa na
                smakołyki i kliker bardzo mi odpowiada. A oto moje rady :
                1. reagowanie na zawołanie
                małemu psiakowi dajesz smakołyk do pyska mówiąc jego imię - kilka razy
                powtarzasz, potem odchodzisz kawałek wołasz go po imieniu pokazując smakołyk
                jak przbiega dajesz i głosno chwalisz. Na moim maluszku skutkowało swietnie :D
                2. z gryzieniem tez mielismy problem, a ząbki to miał jak igiełki :D i łapał
                nimi wszystko. Bawiliśmy sie z psiakiem a kiedy jego zabki łapały nas za reke i
                nogę przerywaliśmy zabawę i ignorowaliśmy psa zupełnie na zasadzie " tu nie ma
                pieska" Nie wiem jak dla twojego ale dla mojego łobuza brak zainteresowania
                właścicieli to największa kara - trwało to około miesiąca aż wreszcie załapał
                że nie opłaca se gryżć . No i oczywiście miał całe mnówstwo zabawek do
                gryzienia zamiast nas :D
    • tessciowa Re: wychowanie 30.09.05, 11:25
      należy zwrócić szczególną uwagę na eliminację prób podgryzania ludzi oraz
      innych psów. Czas szczenięcy jest najlepszym momentem do tego. Nie wolno
      dopuścić do chociażby najsłabszych zachowań agresywnych czy też dominacyjnych w
      stosunku do wszystkich i wszystkiego. W tym wieku najlepszy egzamin zdaje
      pozytywne warunkowanie ale należy pamiętać, że nagradzamy psa za zachowanie,
      którego wymagamy. Jeśli chodzi o wracanie zwykle w szkoleniu wykorzystuję linkę
      dł. ok 10 - 15 metrów. Przy wszystkich psach, które szkoliłam (a mam ich
      trochę "na koncie") ta metoda odnosiła najlepszy skutek, dający praktycznie
      100% odwoływalność psa. Trzeba również pamiętać, że zawsze pies będzie psem i
      należy się z nim komunikować na psich, a nie ludzkich zasadach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka