Dodaj do ulubionych

Mam spory problem.

20.06.12, 17:13
Witajcie:)
Kurcze tydzień temu byłam u weterynarza, bo Fabcia załapała zapalenie uszka lekkie na szczęście. Zwróciłam dr. Bernadzkiemu też na wyłysienie małej na główce. Pooglądał, przebadał na ultrafiolet, zrobił wyskrobiny i stwierdził że nic się nie dzieje i dał płyn na przyśpieszenie odrostu. Zasugerowałam zresztą sama że pewnie w zabawie wyrwał jej jakiś psiak. Uszka leczyłam spokojnie i było okey do dziś . Rano ją czeszę i szok następna plamka łysa na głowie. Szybko pojechałam do doktora i całe szczęście. Znowu dokładne badania ,posiew, wyskrobiny i włoski pod mikroskop i kiepsko się okazało. Ręce mi opadły, leczenia na długie tygodnie, fura leków, balsamów itd. Kurcze człowiek dba o maluchy i co z tego, złapała na dworze prawdopodobnie jakieś świństwo. Jutro będę wiedziała więcej to napiszę, będzie reszta wyników. Pozdrawiam Ania.
Obserwuj wątek
    • kami_aicha Re: Mam spory problem. 20.06.12, 17:23
      a może lepiej iść do innego lekarza na wszelki wypadek, zeby potwierdzić? bo ja miałam trochę inny problem, bo moja się drapała jak oszalała i byłam u 3 weterynarzy, żeby nie było... na szczęście każdy po badaniach stwierdzał że "ona tak już ma" taki jej urok jak to się mówi :P ale byłam spokojniejsza...
      • an3czka2 Re: Mam spory problem. 20.06.12, 18:23
        Akurat temu lekarzowi bardzo ufam, jest na prawdę perfekcjonistą, zobaczymy co wyjdzie z posiewu. Jest to taki lekarz że jak nie jest czegoś pewny to odsyła sam do specjalisty. Pomógł mi już nie raz trudnej sytuacji. Ania.
        • sommk Re: Mam spory problem. 20.06.12, 22:41
          Aniu, to faktycznie niewesoło, trzymam kciuki za Ciebie i psinke życzę Wam cierpliwości i szybkiego wyzdrowienia. Napisz proszę jak będziesz wiedziała co to za paskudztwo. Wet do którego ma się zaufanie to zawsze dobre rozwiązanie my z Nabim byliśmy dzisiaj u Weta na drugim końcu miasta tylko dlatego że to świetny fachowiec z doświadczeniem i podejściem do zwierzaków. I jeśli mówie że kwarantanna jest potrzebna to będę się jej trzymać bo jak widać na miejskich trawnikach gęsto używanych przez różne psiaki różne rzeczy można złapać więc przemęczę sie z Nabim w domu aż odporność będzie większa, nie zaryzykuje. Aniu dawaj znać jak postępy w leczeniu. Pozdrawiam ciepło.
    • iwona.jg Re: Mam spory problem. 21.06.12, 09:43
      o rety Anusiu... szczerze współczuję. Nie ma reguły - chuchasz, dmuchasz,a jakieś świństwo i tak się przypałęta. Dużo zdrówka życzymy i czekamy na wieści ( oby tylko dobre)
      Iwona
      • an3czka2 Re: Mam spory problem. 21.06.12, 11:26
        Dziewczyny dziękuję za słowa otuchy i wsparcie:), zawsze można na was liczyć:). Ada kochanie w tym kierunku też obie dostały lek, bo nawet wyskrobiny i mikroskop tego mogą nie złapać, ponoć to cholerstwo jest uciążliwe, a wylizywanie łapek od pewnego czasu na to wskazuje. Jak nawet nie jest to, to lek będzie je chronił przed tym, bo nawet kiltix nie jest skuteczny przy nużycy. Wieczór był horror, kąpiel obu, szaleństwo z szamponem każda po 15 minut i dopiero spłukiwanie. Tak będzie przez 6 tygodni, ale Liluś tylko ten tydzień, potem już kąpiel fabi co 2-3 dni. Wieczorem małej obcięłam kitkę(z bólem serca), ale będzie jej wygodniej. Dziś rano leciałam do fryzjera aby pani Alicja nieco poprawiła:), ale uprzedziłam że muszę być przed innymi bo mała ma jakąś zarazę, oczywiście przyjęła malutką. Te mazidła muszę nakładać na główkę. Na szczęście uszko prawie zdrowe, jedyna pociecha:). Faktycznie człowiek dba, ale niestety na dworku może coś złapać. Tak bywa, damy z córką radę. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki:) Ania z Dagą.
        • maria0511 Re: Mam spory problem. 21.06.12, 11:53
          Smutne ale dacie radę tylko dziewczyny trochę pocierpią.
          Miałam taki problem z poprzednią sznaucerką wet nie robił żadnych badań posiewów dzisiaj medycyna nawet w weterynarii poszła do przodu i dobrze.Wet stwierdził grzybicę na oko dostałam szampon na wszelkie wirusy też kąpiel codziennie przez 15cie minut pomogło i już więcej się nie powtórzyło.
          Aniu będzie dobrze trzymajcie się z córką Maria Całuski dla dziewczynek od Boni
    • megg_mb Re: Mam spory problem. 21.06.12, 20:02
      Aniu?..rozumiem, ze to świństwo nie jest jeszcze znane z nazwy?..nużeniec jest widoczny pod mikroskopem więc pewnie nie on:-(....relacjonuj proszę jak postępy i ku naszej przestrodze. Życzę zdrówka wszystkim z maleńką na czele. Pozdrawiam.
      • an3czka2 Re: Mam spory problem. 21.06.12, 21:59
        Okazuje się że nie do końca, może się nie ukazać dziadostwo, bo objawy maja niestety. Macerowanie przednich łapek i drapanie się wskazują niestety na to, dlatego dostały obie,,adwokate" Bayera i jutro im aplikuję. Jak jest to świństwo to wykończy je ten preparat, a przy okazji zabezpiecza prze pchłami i nużeńcami na dość długo. Mają też specjalistyczny szampon weterynaryjny do kąpieli. To mogą być początki, ale jutro zostaną zabezpieczone. Gorzej mnie martwi to drugie świństwo u Fabci, ale zobaczymy co posiew wykaże, jutro zadzwonię to będę coś więcej wiedziała. Mam nadzieję że się okaże że to nic groźnego:). Dzięki dziewczyny za wsparcie to takie miłe jak się czyta:), Pozdrawiam , Buziole dla wszystkich maluszków Ania.
        • iwona.jg Re: Mam spory problem. 22.06.12, 12:36
          Aniu Aneczko, a o co chodzi z tym wylizywaniem łapek? Figiel też liże i to sporo ( jak na psa) - nawet śmiejemy się, że to takie kocie zachowanie. I czyścioszka trafiliśmy - a może to jakiś niepokojący znak?
          • an3czka2 Re: Mam spory problem. 22.06.12, 18:35
            Iwonko może to właśnie czyścioch:). Moja Lila wylizywała do krwi dosłownie, i dlatego dostały preparat na drożdżyce i te diabelne nużeńce. Troszkę o tym poczytałam i podobno 80% ma to świństwo, ale w małej ilości nie są groźne. Fabcia jest po przejściach pieskiem, bo kiedy była dosłownie oseskiem to przez głupotę lekarki straciła całą odporność. Dopiero dr. Wojtek porządnie ją wyleczył, ale malutka i resztę miotu uratował i wyprowadził na prostą . Wyrosły na szczęśliwe dorodne maluchy. Warto by było sprawdzić czy to nie jest po prostu zwykła drożdżyca, jeżeli oczywiście wylizuje je za dużo. Jeżeli natomiast robi to króciutko i tylko czasem to myślę że nic mu nie jest:), czyścioch i tyle:). Pozdrawiam Ania.
            • iwona.jg Re: Mam spory problem. 22.06.12, 20:23
              Byliśmy u weta, żebym spać spokojnie mogła ;)
              Lekarka poogladala i stwierdziła, ze przy tylnych pachwinkach ( tam gdzie Mlody najwiecej się lize) wyglada na alergie kontaktowa. Ma tam lekko zarozowiona skórę.
              Podejrzenie padło na: płyn do paneli którym szoruje podłogi, proszek do prania ( ekhm... Gdy mąż mój za granica, to sypiam z psem) i na trawy. Coś mi się wydaje ze to może być proszek, Figiel najmocniej się lize własnie po wygrzebaniu z łóżka.
              Jak myślicie? Muszę odstawić "Synka" ;) i obserwować

              • maria0511 Re: Mam spory problem. 22.06.12, 21:04
                Myślę ze lepiej zmienić proszek były proszki dla dzieci chyba nadal produkują bo "synkowi" będzie
                trudno zrozumieć czemu nie wolno spać z panią moja też się drapie jak wyjdzie z pościeli może im tam za ciepło ? Pozdrawiam Maria
                • kami_aicha Re: Mam spory problem. 22.06.12, 21:08
                  chyba faktycznie zmiana proszku byłaby dobrym rozwiązaniem na początek, bo przecież shih tzu kochają spać w pościeli :))) (przynajmniej moja psinka i u moich znajomych shih tzu to uwielbiają...) pozdrawiam
              • an3czka2 Re: Mam spory problem. 23.06.12, 10:21
                Iwonka ja nie chciałam was nastraszyć, ale wyszło jak wyszło. Zresztą piszą weterynarze że około 80 % psów ma te nużeńce, tylko nie aktywne. Dopiero zachwianie odporności i za duża ilość je uaktywnia. Sama nie bardzo w to wierzę, ale może. Myślę że u ciebie to może być proszek, lub przegrzanie w łóżku po prostu:). Ja swoje obserwuje bacznie i Lila w normie się zachowuje, a Fabcia po tabletkach bardzo się uspokoiła z drapaniem na szczęście. Ostatnie dni to drapała się nawet w nocy. Tabletki dostałą bo strasznie się czochrała. Wczoraj też dostały obie Advocat Bayera obie, to powinno wyciszyć tą zarazę, i zabezpieczyć obie. Działą to na wszelkie robactwo wewnątrz i na zewnątrz. Planuję dawać im to co miesiąc latem, no i oczywiście kiltix non stop na szyi. Ja w sumie bym się nie zorientowała gdyby nie łyse placki na główce u małej, ona nie miała typowych oznak czyli wyłysienie pod oczkami i przy nosie oraz uporczywe lizanie. To wyglądało tak że owszem poddrapywała się ale tak w normie,dopiero ostatnio więcej, łapki lizała mniej jak Lila. No zobaczymy co badania za miesiąc wykażą, oby było dobrze, i nic tam nie wyhodowało się. Jutro znowu kąpiel obu w tym szamponie, horror. Jak ma jednak pomóc to dam radę. Pozdrawiam Ania.
        • megg_mb Re: Mam spory problem. 22.06.12, 21:24
          Pewnie wet. wie co mówi, że nie zawsze jest widoczny.....znam nużenca ludzkiego, koleżanka walczy już z nim pół roku, ma na twarzy..wstrętne świństwo! Co do drożdżycy - przerabiałam z Maylem, miał na jajeczkach i dokładnie było tak jak piszesz, zalizywał się bardziej niż namiętnie. Po wyleczeniu wet. radził tak profilaktycznie "Clotrimazolum-krem". Jest bez recepty także rada dla "lizaczy", spróbujcie:-) Z praktycznych rad dodam, że należy smarować tuż przed wyjściem na spacer aby nie zdążyły wylizać leku. Aniu, trzymam kciuki za szybkie efekty leczenia.
          • iwona.jg Re: Mam spory problem. 25.06.12, 07:22
            Aneczko, absolutnie nie mam Ci za złe "straszenia". Wręcz przeciwnie - jestem bardzo wdzięczna Forumowiczkom za wszelkie rady, sugestie i uwagi. Dzięki Wam lepiej rozumiem mojego psa i jestem w stanie znacznie szybciej wyłapać ewentualne niepokojące objawy. Wasza pomoc jest nieoceniona :)

            • an3czka2 Re: Mam spory problem. 25.06.12, 13:35
              Dziewczyny u mnie jak nie urok to srebrne wesele, Lila ma ciążę urojoną i i to z mlekiem nawet. Cały czas myje małą, ta się wścieka i ucieka. Zrobiła si e agresywna wobec niektórych psów, nie idzie z tą małpeczką wytrzymać:). Zaraz jadę do weta, ma coś zaradzić, bo na chowanie zabawek już nie ma co liczyć. Pozdrawiam Ania.
              • sommk Re: Mam spory problem. 25.06.12, 13:46
                Aniu - masz faktycznie siedem światów - Lila wiedziała kiedy się wstrzelić z dodatkową atrakcją, ale z tego co się naczytałam Twoich postów to napewno dasz radę a my będziemy trzymać kciuki że wszystko wróciło na prostą. Pozdrawiamy z Nabikiem
              • an3czka2 Re: Mam spory problem. 25.06.12, 19:57
                No i ma małpeczka urojoną ciążę, to ostro bo nawet ma mleko. Zrobił dr. Bernadzki porządne badania z USG(musiał wykluczyć ropomacicze), ale na szczęście jest tam czyściutko. Wyczyścił gruczoły przy okazji, i dostała coś do picia na niwelację pokarmu. Długie spacerki mają pomóc. Pewnie będzie dobrze za tydzień dwa. Druga zła wiadomość że z badania bakteriologiczne coś rosną, coś się tam wykluwa. Oby nic złego. Musi się to w końcu skończyć:). Pozdrawiam Ania z małpkami.
      • an3czka2 Re: Mam spory problem. 14.07.12, 11:46
        Ada jutro dzwonię do Dr.Wojtka, wraca z urlopu i będę już wyniki. Trwało to długo, ale tak miało być. Włoski na główce ładnie odrastają, ale za to chyba znowu siadło drugie uszko. Mam już dość, ale co zrobić:), jutro myknę do doktorka chyba jak każe przyjechać,. W sumie to mam jeszcze krople do uszu, więc może po prostu będzie tylko kazał zakraplać, a przyjechać na koniec do kontroli. Choć myślę że jak bedzie miała mieć jakiś antybiotyk , to i tak będę musiała jutro tam jechać, więc może małą zabiorę ze sobą. Kurczę muszę to wszystko pozaleczać przed wyjazdem, oby się udało, chcę mieć spokojny urlop:). Pozdrawiam Ania.
        • an3czka2 Nareszcie wyjaśnione wszystko i wykluczone!!! 18.07.12, 09:42
          Wczoraj byłam na badaniach i kontroli z Fabcią. Nie ma Nużycy na szczęście, dostały z Lila dawki zapobiegawcze(tak profilaktycznie). Wykluczono też tą dermofitozę, i bardzo się cieszę. To świństwo zagrażało i nam, bo ludzie też to łapią, a leczenie jest uciążliwe bardzo i trwać może nawet latami. Kamień spadł mi z serca. Psy to świństwo najczęściej łapią od innych psów, a zdarza się że od ludzi, szok. Mała miała zwykłe uczulenie, troszkę podjadła kurczaka i do tego lekka bakteria i się zaczęło. Miesiąc nerwów, ale już skonczone to wszystko. Teraz tylko małą czeka zabieg pod narkozą w przyszły czwartek, płukanie kanalików łzowych, ma pozatykane prawdopodobnie. Wszystko z oka wycieka na zewnątrz i brzydko pachnie, okropność. Zabieg ma pomóc, może w końcu malutka będzie miała sucho pod oczkami, wierzę w to:). Teraz non stop ma mokro, i śmierdząco, nie wiem Lila nigdy tak nie miała. Pozdrawiam, Ania.
          Ps: Dziewczyny uważajcie na psy, aby nie bawiły się z łysiejącymi psami, bo to może być dermofitoza. Dr.Wojtek ostrzegł mnie że latami nie miał z tym doświadczeń, a teraz w ciągu miesiąca z hakiem, wykrył to świństwo u dwóch shih i to wcale nie zaniedbanych.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka