kuba2409
06.03.24, 21:30
Witam , nwm czy to odpowiednie miejsce na tego typu pytania . Jakies 6 moze 7 lat temu mialem kolizje nie z mojej winy Proama odmawiala wyplaty poniewaz bylo nie odpowiadaly im szkody :) po 6 latach skonczylo sie to w sadzie po 2 sprawach wygralem i wyplacili co prawda smieszne pieniadze ale wyplacili tak ze moglem wyjsc blisko 0 . Moje pytanie brzmi czy nalezy mi sie zwrot kosztow poniesionych przez placenie OC gdy auto stalo i czekalo na rostrzygniecie sprawy , proama twierdzi ze nie ? Czy warto znow kierowac spraw do sadu ?