Dodaj do ulubionych

Zagórze światła

11.12.04, 12:17
Istotną rolę w życiu miasta odgrywa organizacja ruchu drogowego, z którą - od
czasu odejścia z UM p. Regulskiego - w Sosnowcu nienajlepiej.
Aktualnie w Zagórzu na skrzyżowaniu Blachnickiego z Komorowskiego
finalizowane są pracę nad uruchomieniem sygnalizacji świetlnej.
Jej inauguracja spowoduje:
1) poprawę bezpieczeństwa pieszych (pod warunkiem, że prawoskręty nie będą
pokrywały się z "zielonym" dla pieszych)
2) pogorszenie płynności ruchu kołowego
3) większe zanieczyszczenie środowiska naturalnego
4) zwiększenie czasu podróży środkami komunikacyjnymi
5) i parę innych pomniejszych elementów, również tych, które samo życie
dopisze.
A co Wy, szczególnie Ci, których dotyczyć będzie to rozwiązanie, sądzicie o
tym pomyśle?
Ja powtórzę się: w naszym mieście wdraża się rozwiązania bez zastanowienia
się nad nim, czyli dogłębnej i fachowej analizy wpływu na wszystkie aspekty,
a nie tylko przez wzgląd na pieszych, którzy rzeczywiście winni być objęci
szczególną ochroną, tylko czy wdrażaniem takich tanich i płytkich innowacji?
Jest naprawdę szereg korzystniejszych rozwiązań, zawierających daleko
bardziej idący kompromis pomiędzy interesem pieszych a kierujących, jak
również samego miasta. Przykłądowo Auchan potrafił wybudować przejście
podziemne, tam gdzie takowe stanowiło najlepsze rozwiązanie, a ostatnio
również wyodrębnił ciąg pieszy wzdłuż drogi wyjazdowej. Minimal zaś postąpił
dokładnie odwrotnie: załatwił sobie światła w miejscu, w którym... ech
dokończcie sami (zwłaszcza ci, co przy ostatnich opadach utknęli na nim przy
wjeździe pod Mec).
Obserwuj wątek
    • Gość: jeszcze żyję Re: Zagórze światła IP: 193.151.48.* 12.12.04, 00:47
      O światłach na rzeczonym skrzyżowaniu myślę tak:
      1) ograniczenie szaleńczych rajdów na odcinku szczególnie od górnych świateł
      z Br. Mieroszewskich
      2) szansa dla pieszych na normalne przejście na drugą stronę ulicy
      tym bardziej że w okolicy są przedszkola i szkoły
      3) mniej wypadków na tym skrzyżowaniu (w tym śmiertelnych które tutaj bywały)
      4) powyższe przypadki są warte pogorszenia płynności ruchu którego i tak wogóle nie ma w aglomeracji i pewnego - nie da się ukryć - wzrostu zanieczyszczenia
      Wszystko oczywiście pod warunkiem że zrobią to Z GŁOWĄ !!!
      I myślę że pomysł jest spóźniony o ładne parę lat - zupełnie jak chodnik dla pieszych "ODKRYTY" zupełnie niedawno pod Auchan.

    • Gość: Gabi Jestem za światłami IP: *.smstv.pl 13.12.04, 08:44
      Witam!
      To miejsce - skrzyżowanie ulic Blachnickiego z Komorowskiego jest najbardziej
      narazone na wypadki, dlatego też fajnie jest, że nie trzeba będzie stać 15
      minut żeby przejść z jednej strony ulicy na drugą i nie trzeba będzie biegnąć
      (zdązę czy nie-).
      Niech robią wszystko by zmiejszyć wypadki i szaleńczą jazdę tzw rajdowców!!!!!
      • vanessa00 Re: Jestem za światłami 13.12.04, 23:15

        No tak, tylko konieczność 15 minutowego oczekiwania z jednoczesnym zapewnienim
        bezpieczeństwa pieszych można było uzyskać np. poprzez rozdzielenie ciągów
        pieszych od kołowych na różne poziomy, czyli mówiąc wprost np. przejście
        podziemne.
        A od zmniejszania wypadków to jest najpierw kultura i umiejętność odnajdywania
        się w tym ruchu (czyli logika i zdrowy rozsądek), później mądre i egzekwowalne
        prawo, itp.
        Ja tam nie wiem, ale mnożenie sygnalizacji świetlnych, ma chyba - w odróżnieniu
        od powyższego - jakiś ujemny wpływ na środowisko naturalne, o które przecież
        wszyscy się troszczyć powinniśmy (choć do "Zielonych" mi baaardzo daleko). No i
        to co wcześniej: kolejny raz wydłuży się również czas przejazdu, w tym środków
        komunikacji miejskiej.
        M.in. dlatego ja obstaję za likwidacją "świateł" na rzecz budowy trwalszych
        rozwiązań, szczególnie definitywnie rozdzielających uczestników ruchu o
        różnej "sile" od siebie, co zarówno utrzymuje definicję pojazdu
        (czyli "przyrządu" do szybkiego przemieszczania się), jak również - co
        najważniejsze - zapewnia diametralnie większe bezpieczeństwo pieszym, których -
        co podkreślam - chronić należy najbardziej.
        Mało to bowiem słyszy się o potrąceniach na "światłach", gdy to pieszy "miał
        zielone"? A raczej w takim przejściu podziemnym - poza ew. spotkaniem z
        rowerzystą czy deskorolkowcem - coś tak bolesnego nikogo nie spotka.
        Technika budowy (znaczy się na razie odnowy) przejść podziemnych zaszła daleko,
        nawet w Sosnowcu.
        O pieniądzach nie rozmawiajmy: jak się chce, to się da.
        Pozdrawiam
        • Gość: vega byle nie podziemne IP: 193.151.48.* 13.12.04, 23:45
          No erę przejść podziemnych mamy chyba za sobą. Za pewnego tow. wybudowano tego w cholerę i duża część tych obiektów jest dziś w bardzo kiepskim stanie, a stopień wykorzystania okazał się bardzo niewielki.
          Przejście podziemne w omawianym miejscu musiałoby być podwójne czyli z lewej i prawej strony skrzyzowania - bardzo duży koszt, wielkie utrudnienia bądź nawet wyłaczenia w ruchu na czas budowy i co najważniejsze niestety zapewne brak mozliwości przedostania się dla osób na wózkach lub z wózkami. Wystarczy spojrzeć na wszystkie ciągi komunikacyjne na Zagórzu i Środuli - zrobione bez wyobraźni jeśli chodzi o ten problem. Światła wg mnie najlepsze z niewątpliwymi niedogodnościami - inne rozwiązania nierealne ekonomicznie i funkcjonalnie.
          Problem zanieczyszczenia środowiska - owszem będzie. Rozwiązaniem jest likwidacja zbędnej motoryzacji dużej częsci społeczeństwa na rzecz rozwoju sprawnej nowoczesnej masowej komunikacji miejskiej.
    • Gość: Gabi Re: Zagórze światła IP: *.smstv.pl 14.12.04, 12:27
      Zgadzam się z Vanessą, że najlepiej byłoby wybudować a raczej wywiercić
      przejście podziemne, lub zrobić plac pomiędzy pasami ruchu dla pieszego, lecz
      ja jestem realistką i patrzę na to, jak długo trwałaby budowa przejścia. poza
      tym, co do przejść to w dzień jeszcze OK, ale w nocy... nie bardzo. Sama wracam
      z pracy wieczorem i mimo, iż tam gdzie ja pracuję jest przejście podziemne to
      sama do niego nie wchodzę, nie dość że ciemno, powybijane wszystkie świetlówki,
      to jeszcze wiszące druty z prądem, zrobione dla dowcipu przez okrutnych
      wandali!!! Służby miejskie naprawiają co trochę, ale co to da?!?!
      Poza tym Miasto przygotowuje się do użytkowania Centrum Narciarskiego
      na "Kopcu" i chyba robi to z myślą dla mieszkańców i przyjezdnych, którzy będą
      szli od strony przystanku.
      Ale dobrze wspominasz, iż ważna jest przede wszystkim kultura pieszych i
      kierowców, ale co ja biedna piesza mam począć, kiedy stojąc z jednej strony
      ulicy od strony Osiedla Boh. Monte Casinno chcę przejść na drugą stronę, na
      spacer z psem do parku..... i stoimy tam 10-15 minut i nikt się nie zatrzyma,
      tylko czekamy aż wszystko przejedzie.
      Dlatego też moje uzasadnienie na tym spoczywa, i cieszę się, że w końcu nacisnę
      i pojawi się zielone...:)))
      A jeśli chodzi o ochronę środowiska to chyba w dużych miastach trzeba by było
      wprowadzić zakaz wjazdu samochodów, bo oprócz mieszkańców Sosnowca jeżdzą tam
      Dąbrowiacy, Jaworzniacy......
      Pozdrawiam!!!!!
      • Gość: Vanessa00 Re: Zagórze światła IP: *.borotek.net.pl / *.borotek.pl 14.12.04, 23:31
        Witam!
        To ja za to dla odmiany zgodzę się ze wszystkimi - może rzeczywiście patrzę na
        problemu transportowo-komunikacyjne naszego miasta nader inżyniersko-
        filozoficznym spojrzeniem. Schodząc jednak na ziemię: we Wrocławiu jest przy
        ul. Świdnickiej przejście poziemne. Gdyby kogokolwiek przechodzącego nim
        zapytać, co sądzi o tym rozwiązaniu, raczej w większości możnaby spodziewać się
        dziwnych (co najmniej) spojrzeń: tam nikt nawet nie jest w stanie sobie
        wyobrazić, by tego przejścia tam nie było. Kolejny, znów wrocławski przykład
        (sory, tak wypadło): Przejście Oławskie - widział ktoś w Polsce piękniejsze?
        Tak, zwykłemu pdziemnemu tunelowi tam potrafiono nadać nieprzeciętny wymiar.
        A wracając do świateł w Zagórzu:
        1) problem bezpieczeństwa w mieście - nawet nie tylko w zakresie korzystania z
        przejść podziemnych - to rzeczywiście istotny problem, nie tylko na skalę
        Sosnowca, któremu jakoś nikomu po drodze, by otwarcie za niego się zabrać,
        2) za promowaniem komunikacji miejskiej to ja jestem od dawna (co równiez łączy
        się z obostrzeniami dla indywidualnego ruchu kołowego w określonych
        sytuacjach), chociaż widzę, że poza mną i paroma jeszcze osobami (Gabi, P.
        Dudała, Teodor, Michaelus i z góry przepraszam wszystkich niewymienionych), to
        tak naprawdę całej reszcie kwestia ta wprost lata, co jest poniekąd dziwne,
        gdyż - sądząc chociażby po tłokach w autobusach czy tramwajach - powinno być
        więcej bezpośrednio zainteresowanych poprawą jej obecnego, nienajlepszego stanu,
        3) no i niestety z uporem maniaka nadal obstaję, że w tym miejscu w Zagórzu
        takie Przejście Oławskie z armatą i makietą zamku to niejednemu bardziej
        przypasowałoby, niż "tanie" światła (he: w końcu trochę podatków się już
        zapłaciło,więc można teraz nieco powymagać).

        A od strony techniki: pozwolę sobie wyjaśnić, że obecnie można śmiało (kosztem
        porównawalnym z tradycyjnymi sposobami!) budować przejazdy pod liniami
        kolejowymi (że o podkopach pod ciekami wodnymi nie wspomnę), bez większego
        ingerowania w otoczenie (metro warszawskie, DTŚ w Katowicach czy nawet wiadukt
        w Będzinie-Mieście). Przekop pod taką Blachnickiego można by wykonać wręcz
        niezauważalnie dla kierujących i pieszych (no, może lekka przesada - do tego
        dochodzi jeszcze problematyka m.in. infrastruktury, czyli wszystkich
        podziemnych skarbów).
        Tak czy owak nie podobają mi się te światła, bo - poza ewidentną poprawą
        bezpieczeństwa pieszych (jeżeli oczywiście szafa będzie dobrze zaprogramowana -
        to naprawdę ważne!) - to jednak świadczą o płytkim myśleniu naszych rajców.
        To tak jak ze światłami pod Makro: miały być tam tylko do czasu wybudowania tam
        skrzyżowani dwupoziomowego. Eh.
        A kwintesencją niech będzie to, że - tak, jak napisała Gabi - jeżeli kierujący
        widząc pieszego zamierzającego pokonać jezdnię zatrzymywałby się (z własnej
        woli), aby go przepuścić - to po co komu te światła?
        ---
        Dziękuję i pozdrawiam wzajemnie.
    • quickstarter pomysł idiotyczny w pełni 18.12.04, 17:13
      Pamiętam że w ubiegłym roku była propozycja zainstalowania świateł na wysokości
      szkoły lecz w odpowiedzi usłyszano że zaburzy to płynność ruchu. Teraz
      instaluje się sygnalizację w miejscu zupełnie temu nie odpowiadającemu.
      Idiotyczny pomysł - chyba że ma to na celu uzmuszenie czekających na zielone
      światło kierowców do "podziwiania" góry górskiego? Paranoja
      • vanessa00 Re: pomysł idiotyczny w pełni 18.12.04, 20:08
        Teraz
        > instaluje się sygnalizację w miejscu zupełnie temu nie odpowiadającemu.
        > Idiotyczny pomysł - chyba że ma to na celu uzmuszenie czekających na zielone
        > światło kierowców do "podziwiania" góry górskiego? Paranoja

        Że mnie też to do głowy wcześniej nie przyszło!
      • Gość: aga Re: pomysł idiotyczny w pełni IP: *.smstv.pl 19.12.04, 00:26
        dokładnie!!!!!!!!!!pamiętam jak dzis jak chcieli na wysokości szkol poniżej
        przystanku zrobic światła i wtedy ktoś uznał ze to głupota , a nagle kapkę
        poniżej przy tej górce kogoś tam heheheheh juz nie jest głupota;)

        al e jaja
        poizdrawiam
        • Gość: numa pomysł idiotyczny w pełni IP: 193.151.48.* 19.12.04, 00:59
          rzeczywiście - pomysł idiotyczny że idiotyczne są światła na skrzyżowaniu z Blachnickiego !
          • Gość: v Re: pomysł idiotyczny w pełni IP: *.borotek.net.pl / *.borotek.pl 23.12.04, 22:00
          • Gość: Vanessa00 Re: pomysł idiotyczny w pełni IP: *.borotek.net.pl / *.borotek.pl 24.12.04, 15:20
            Pomysł idiotyczny, że idiotyczne są światła w Zagórzu?
            Niech będzie. Stara prawda mówi jednak, że punkt widzenia od czegos tam zależy.
            A z punktu widzenia pasażera miejskiego autobusu, dojeżdżającego codziennie na
            trasie Zagórze (przyst. przy zajezdni) - Katowice wygląda to tak:
            światła 1 - na Lenartowicza
            światła 2 - na Mecu
            światła 3 - prywatne do Minimala
            światła 4 - na tzw. PPRze
            światła 5 - przedmiotowe
            światła 6 - na Sielcu
            światła 7 - na 1 Maja
            światła 8 - na Ostrogórskiej
            światła 9 - na Jagiellońskiej
            światła 10 - na Kościelnej
            światła 11 - przy komendzie
            światła 12 - przy plastrach miodu
            światła 13 - na skrzyżowaniu w Milowicach
            brak świateł (tam, gdzie byłyby naprawdę potrzebne) - w Dąbrówce Małej
            światła 14 i 15 - tymczasowe (ale póki co są) na al. Roździeńskiego
            światła 16 - na katowickiem rondzie (te akurat służą temu, czemu mają służyć)
            światła 17 - na al. Korfantego
            Uff. Już jesteśmy na Skargi.
            Do tego obecnie dochodzi przebudowa ronda, szczególnie uciążliwa w kierunku
            powrotnym, dająca się jednak daleko bardziej zrozumieć, niż stawianie gdzie
            popadnie kolejnych świateł, niejako w obawie przed podjęciem dyskusji na temat
            zamiast kompleksowego i docelowego rozwiązywania problemów bezpieczeństwa i
            organizacji ruchu drogowego w naszym mieście.
            A kiedyś, jak na tej trasie jeździło Dbis, po drodze miało do pokonania chyba
            ze całe 4 skrzyżowania z ruchem sterowanym syganlizacją świetlną. W efekcie
            przejazd do Katowic (także wskutek krótszej trasy) trwał dokładnie połowę tego,
            co obecnie (tzn. obecnie nie da się tego rzetelnie porównać z uwagi na cyrk
            drogowy w Katowicach).
            Współcześnie zakładając, że przy odrobinie szczęścia ta takiej sygnalizacji
            można stracić 1 minutkę, to na jednym kursie takiego 835 mamy ich już powyżej
            kwadransa.
            A to przecież i ekonomia, i gospodarka, i ekologia też. Pomijając koszty
            straconego paliwa (globalnie, np. w skali roku, uzbierałoby się z tego na
            niejedno drogowe przedsięwzięcie!), czy "dymku" wpuszczanego do atmosfery,
            każdy przeciez powie, że "czas to (też) pieniądz".
            I nie wierzę również, by indywidualni zmotoryzowani byli szczęśliwi z kolejnych
            świateł.
            Owszem, jeżeli świetlne innowacje nie byłyby wdrażane w tak płytkim zakresie,
            tj. przy okazji kanalizując we właściwy sposób ruchu drogowy w obrębie takich
            skrzyżowań, stosując jednocześnie bezwarunkowe priorytety, np. dla komunikacji
            publicznej, w miejscach, w których już naprawdę nie dałoby się zastosować
            innego rozwiązania, można je stawiać.
            Póki co dla ruchu drogowego świtenie zdają egzamin w naszych warunkach nawet
            jednopoziomowe ronda, a dla ruchu pieszego - jego definitywne (w pełni
            bezpieczne) rozgraniczenie.
            A wracając do przejsć podziemnych: na Ostrogórskiej dało się wdrożyć jego
            monitoring, i jakoś tam spokój chyab zapanował. Po za tym: przejście podziemne
            czy naziemne nie musi od razu kojarzyć się z ustrojstwem, jakich pełno w
            Sosnowcu. Świat poszedł troszkę dalej w tym kierunku.
            Suma summarum: moim zdaniem ta decyzja to kolejny przykład nieperspektywicznego
            i przyziemnego rozumowania naszych włodarzy.
            • agaro3 po co osobny pas Tylko do skręcania!!!!!!!!! 25.12.04, 14:34
              z punktu widzenia kierowcy osobny pas tylk!i wyłącznie do skręcania strasnzie
              spowlnia ruch.a zresztą zobacvzymy jak dłuygo te swiatła b edą hehe
            • Gość: numa Re: no bez przesady IP: 193.151.48.* 27.12.04, 15:12
              A cóż to za dziwaczny pasażer, co do Katowic wybiera się linią 835 - wiadomo że turystyczny tj. przez Jagiellońską i do Katowic nim najdłużej z Zagórza.
              Chyba że 835 przytoczony specjalnie aby wymienić listę świateł - no właśnie
              a gdzież to mamy światła na Jagiellońskiej, nie ma żadnych świateł tymczasowych w Katowicach na Rozdzieńskiego, ponadto światła przy Minimalu bardzo krótkie (trza mieć naprawdę pecha by trafic na czerwone). Naprawdę to najgorsze są światła pod ślimakiem - no ale 835 tam nie jeździ. No i co to są światła na Rondzie ??????????? te od tramwaju ????????????
              Przejście na Ostrogórskiej niby monitorowane a kratki przy schodach ginęły, więc jak z tym monitoringiem ?????????
              I co do cholery znaczy ten PPR - żyjemy w PRL-u ?!?!?!?!?!?!?!?
              Polecam przenosiny do NY tam są światła na każdym skrzyżowaniu.

              • Gość: Vanessa00 Osiedle Bohaterów Monte Cassino oczywiście IP: *.borotek.net.pl / *.borotek.pl 27.12.04, 16:04
                > A cóż to za dziwaczny pasażer, co do Katowic wybiera się linią 835 - wiadomo
                > że turystyczny tj. przez Jagiellońską i do Katowic nim najdłużej z Zagórza.
                > Chyba że 835 przytoczony specjalnie aby wymienić listę świateł

                Nie wiem czy do końca dziwaczny ten pasażer - z Lenartowicza tylko 835 dojeżdża
                do Katowic. A niestety nie każdy ma sprawność żołnierza, by pozwolić sobie
                na "spacer" np. na Mec, skąd odjeżdżają inne linie. Zresztą na dobrą sprawę
                stan chodnika pomiędzy Lenartowicza a Mecem nie pozwala nadto na takie piesze
                eskapady. No i nie po to kupuje się bilet miesięczny za 90 zł, co dla
                niektórych stanowi 1/7 pensji, by w ramach jego posiadania pokonywac trasę
                przejazdu pieszo.
                Ale faktycznie, to było dla przykładu, choć nie wierzę, by linią 835 nie
                dojeżdżali pasażerowie z Lenartowicza do Katowic.

                > - no właśnie
                > a gdzież to mamy światła na Jagiellońskiej,

                Na Jagiellońskiej mamy następujące "światła":
                1) na skrzyżowaniu z Ostrogórską
                2) na przejściu dla pieszych w rejonie szkoły.

                > nie ma żadnych świateł tymczasowych
                > w Katowicach na Rozdzieńskiego,

                tak, chodziło mi o tymczasową sygnalizację dla pieszych w rejonie Bogucickiej i
                hotelu.

                > ponadto światła przy Minimalu bardzo krótkie (
                > trza mieć naprawdę pecha by trafic na czerwone).

                Pech podówójny, jeżeli trafi się na nich na czerwone większym od malucha
                pojazdem, potrójny na nieco śliskiej nawierzchni (w końcu zima gdzieś tam
                podobno idzie).
                Nie wiem, czasami chyba warto pomyśleć perspektywicznie: z jednej strony
                wystarczy zrobić całkiem proste badanie sumarycznych zanieczyszczeń serwowanych
                przez ruszające pod górkę pojazdy, którego wyniki - z góry dające się
                przewidzieć - pewnie i tak nie do wszystkich przemówią (ochrona środowiska -
                OK - "mnie to jednak nie dotyczy"). Świadczy o tym również to, że jeszcze nie
                wbito pierwszej łopaty (i niec na to nie wskazuje) w przedłużenie linii
                tramwajowej na Gwiezdną, a już dają się zauważyć głosy protestu.
                Więc chciało by się rzec qrde, po co ludzie chodzą na pięcioletnie politechniki
                (transportowo-drogowe), a co poniektórzy nawet dalej, skoro tam wpajają im co
                innego, a praktykując swoją wiedzę widzą, że w życiu robi się zgoła odmiennie.

                > Naprawdę to najgorsze są świat
                > ła pod ślimakiem - no ale 835 tam nie jeździ.

                Nie mam pewności, czy aby w tym miejscu aktualnie lepiej nie sprawił by się
                ruch okrężny, a światła pozostały by dla uprzywilejowania tramwaju, tak, jak
                poniżej:

                > No i co to są światła na Rondzie
                > ??????????? te od tramwaju ????????????

                Właśnie te. Na nie też trzeba reagować tak samo, jak na każde inne.

                > Przejście na Ostrogórskiej niby monitorowane a kratki przy schodach ginęły,
                > więc jak z tym monitoringiem ?????????

                A wpajali mi, że teraz (z tym monitoringiem) to będzie tak pięknie...

                > I co do cholery znaczy ten PPR - żyjemy w PRL-u ?!?!?!?!?!?!?!?

                No właśnie, też miało być tak pięknie (druga Japonia czy coś TAKEgo).

                > Polecam przenosiny do NY tam są światła na każdym skrzyżowaniu.

                Chętnie...

                Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka