Gość: ronnie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.08.05, 14:55
Mieszkam w bloku. W pobliżu jest sklep spożywczy, który oczywiście sprzedaje
alkohol. Ale nie to jest problemem, tylko pijaczki stojące w każdym możliwym
miejscu. Gdzie nie spojrzeć, tam stoi przynajmniej jeden facet z flaszką. Ale
najgorsze jest to, że faceci ci załatwiają WSZYSTKIE swoje potrzeby
fizjologiczne na klatkach schodowych (nie swoich oczywiście). Jaki może być
skuteczny sposób na pozbycie się zapijaczonych i hałaśliwych chłopów (oprócz
wzywania policji, która prawie zawsze zjawia się za późno, by złapać i wlepić
im mandaty)?