Dodaj do ulubionych

moze Sosnowiec i Katowice razem?

IP: *.jedrzejow.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 15:04
dlaczego nie bierze się pod uwage połączenia Sosnowca z Katowicami i jeszcze
kilkoma miastami.większy zawsze może więcej! wznieśmy sie ponad podziałami.
bylbyśmy największym miastem w Polsce. wtedy by warszawka ani krakówek nam
nie podskakiwał?
Obserwuj wątek
    • Gość: X.X. Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 19:35
      Prędzej Kraków z Kielcami pogodisz niż stworzysz tu jedno miasto z Katowic,
      Sosnowca... . Jedyna, jak sądze, możliwość stowrzenia jednego miasta to
      połączenie całego Zagłębia w jednym organiźmie miejskim. W miarę płynnie
      przechodzi jedno miasto w drugie (np. Sosnowiec-Czelaź...). Poza tym zobacz
      na "granicę" śląsko-zagłębiowską. Po zagłębiowskiej stronie Brynicy widać
      osiedla mieszkaniowe, a po śląskiej las, las, las... i dłuuuuugo żadnych osiedli
      • arnold7 Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? 15.10.03, 20:25
        Gość portalu: X.X. napisał(a):

        > Prędzej Kraków z Kielcami pogodisz niż stworzysz tu jedno miasto z Katowic,
        > Sosnowca... . Jedyna, jak sądze, możliwość stowrzenia jednego miasta to
        > połączenie całego Zagłębia w jednym organiźmie miejskim. W miarę płynnie
        > przechodzi jedno miasto w drugie (np. Sosnowiec-Czelaź...). Poza tym zobacz
        > na "granicę" śląsko-zagłębiowską. Po zagłębiowskiej stronie Brynicy widać
        > osiedla mieszkaniowe, a po śląskiej las, las, las... i dłuuuuugo żadnych
        osiedl
        > i

        To ni ma dziwne. Fto by chciou tak blisko uod Gorolyji miyszkac`?
    • Gość: Krawiec Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 23:50
      ...a dlaczego nie ;-) ? Przecież w miejscu lasów za Milowicami i na granicy z
      Szopienicami mozna zrobić wspólne centrum ;-). Oczywiście żartuje !!!

      Zgadzam się z XX , a właściwie jestem goracym zwolennikiem łączenia Zagłębia w
      jeden organizm miejski ze częściowymi wspólnymi strukturami administracyjnymi
      (np Zagłębiowski Związek Komunikacyjny , Zagłębiowski Sejmik Samorządowyczy czy
      połaczenie wydziałów promocji miast by w przyszłości nie zaprzepascić takiej
      sprawy jak Toyota). Poruszałem już ten temat kilka razy na naszych forach ale
      niestety bez odzewu.
      W kontekści odradzania się zagłębiowskiego ruchu regionalnego warto ten temat
      powtarzać bo to świetny pomysł.

      Jak dla mnie wizją przyszłości mocno wiążcą Zagłębie Dąbrowskie byłoby
      wybudowanie wspólnego centrum biznesowo - kulturalno - edukacyjnego, a
      najlepszym miejscem ku temu byłaby niezabudowana przestrzeń na granicy
      Sosnowca , DG i Będzina . Patrząc na mapę jest to niezabudowany obszar
      wielkosci centrum Katowic.

      W planach zagospodarowania tej przestrzeni w czesci sosnowieckiej jest
      zbudowanie nowoczesnego campusu akademickiego. Fantastyczna sprawą byłoby gdyby
      nasi samorządowcy doszli do porozumienia i wspólnie opracowali plan
      zagospodarowania tego terenu. Obok tego campusu powstałoby (zamaist w centrum
      Sosnowca) nowoczesne centrum rozrywkowo - kulturalne Plaza z poszerzona o sale
      operowo -teatralną , którą zawiadowałby Sławomir Pietras gwarantujący
      odpowiedni poziom.
      Z racji na strukturę własności różniaca się zdecydowanie od tejże w centach
      miast ( mienie pożydowskie, własnosć prywatna, istniejąca infrastruktura trudna
      do modyfikacji) byłby ten teren atrakcyjny dla inwestorów, więc moze udałoby
      sie nakłonić deweloperów, którzy zbudowaliby cos takiego jak uni centrum ,
      gdzie swoją siedzibę mogłaby mieć giełda surowców i energii (Zagłębie i
      Jaworzno stalą i energią stoją). Natomiast całość otaczałyby budynki mieszkalne
      o podwyzszonym standarcie by cała ta kapitalistyczno - naukowa nowa
      zagłębiowska klasa mogła mieszkać.
      Takie zagłębiowskie city generowałoby srodki np na odnowienie zabytków w
      Zagłębiu i inne ważniejsze cele społeczne.

      Czyż to nie piękne ? :-) Wiem jakie są ralia ale pomarzyć chyba wolno , chociaż
      z drugiej strony najśmielsze projekty zaczynały sie banalnie od wizji i
      projektów - więc może kiedyś...

      Wyzwanie na dzień dzisiejszy to integracja środowisk zagłębiowskich być może
      akceleratorem tego procesu bedzie organizowany 17 i 18, w DG i Sosnowcu Kongres
      Kultury Zagłębia. Ja się wybieram i polecam wszystkim uczestniczenie w
      uroczystości.

      Program Kongresu

      17 października 2003 r. - piątek

      - godz. 17.00 - Zamek Sielecki, Sosnowiec

      Otwarcie wystawy grafiki Świderskiego

      - godz. 19.00 - Teatr Zagłębia, Sosnowiec

      Spektakl "Prywatna klinika", Teatr Zagłębia
      impreza towarzysząca - Wystawa prac Grupy Zagłębie - foyer Teatru Zagłębie

      18 października - sobota, PKZ Dąbrowa Górnicza

      - godz. 9.00 - inauguracja Kongresu

      · Referaty:
      - Pejzaż zewnętrzny - dr Jacek Owczarek
      - Pejzaż wewnętrzny - prof. Krzysztof Kłosiński

      - godz. 10.00

      * Pokaz filmu " Wołanie codzienności", reż. Mikołaj Grabowski,
      · dyskusja panelowa, moderator prof. Piotr Fast
      udział biorą:, A. Kowalska, Jan Bijak, Jacek Cygan, Sławomir Pietras

      - godz. 12.00

      - występ Zespołu Pieśni i Tańca "Gołowianie"
      Wernisaż wystawy prac Młodych Twórców Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach,
      przyg. prof. Jacek Rykała

      - godz. 13.30-15.30 referaty, dyskusja - prowadzenie prof. Jacek Wódz

      · prof. Jacek Rykała
      · dr Jerzy Kopel - Rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Sosnowcu
      · mgr inż. Zbigniew Pikiewicz - Założyciel Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie
      Górniczej
      · mgr Witold Pustułka - dziennikarz "Dziennik Zachodni"

      - godz. 16.00

      Koncert w wykonaniu Orkiestry Kameralnej Zagłębia Dąbrowskiego
      Zakończenie kongresu


      17 października 2003r., godz. 15.00
      Muzeum w Sosnowcu
      Kurator wystawy: Bożena Kostrzejowska

      Andy Warhol - Sosnowiec 2003. Percepcja życia i twórczości.

      Na wystawę składa się 91 unikatowych dzieł i pamiątek osobistych po artyście
      pochodzących ze zbiorów Muzeum Sztuki Współczesnej im. Andy Warhola oraz
      Fundacji jego imienia w Medzilaborach na Słowacji. W dobie kultury masowej
      twórczość niekwestionowanego króla pop-artu nabiera cech rzeczywistych. Bo
      przecież zwykłe, codzienne przedmioty "wyrwane" z kontekstu życia codziennego
      podniesione przez artystę do rangi dzieł sztuki stanowią dzisiaj otoczenie
      każdego współczesnego człowieka. Warhol był doskonałym obserwatorem wszelkich
      przejawów rzeczywistości, również tej drastycznej, wywołującej u odbiorcy silne
      emocje np. wypadki samochodowe, niepowodzenia znanych osób.
      Przez "powtarzalność" obrazu oswajał odbiorcę z jego silną wymową, czyniąc z
      niego dzieło artystyczne. Na wystawie będą prezentowane dzieła m.in. Lilian
      Carter, praca wykonana techniką serigrafii, portrety Jackie, Jamesa Deana,
      seria ludzkich czaszek oraz pamiątki po artyście takie jakie dziecięca
      koszulka, w której chrzczono Warhola, skórzana kurtka okulary, aparat
      fotograficzny, z którym nie rozstawał się w czasie swoich obserwacji życia oraz
      walkman.



      17 października 2003r., godz 17
      Sosnowieckie Centrum Sztuki - Zamek Sielecki
      Wystawa prac Jana Świderskiego i Katarzyny Krej
      Kurator wystawy: Agnieszka Janosz


      Wystawa malarstwa Jana Świderskiego

      Wystawa prac Jana Świderskiego jest zaplanowana jako ekspozycja o charakterze
      retrospektywnym. To pierwsza indywidualna wystawa prac tego Artysty w Sosnowcu.
      Ideą wystawy jest prezentacja niezwykle bogatego dorobku Jana Świderskiego -
      urodzonego w Grodźcu koło Będzina, który choć większość swojego życia spędził w
      Krakowie, jest jednak głęboko zaangażowany w tworzenie i promowanie kultury
      Zagłębia. Jan Świderski to artysta- malarz ale i teoretyk sztuki. Jego prace
      prezentowane były na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju jak
      i za granicą. Twórczość Jana Świderskiego wyrastająca z malarstwa i myśli
      teoretycznej postimpresjonizmu rozwija się jako wartość odrębna; na gruncie
      wrażliwości - głównie kolorystycznej, indywidualnych przeżyć oraz myśli
      teoretycznej Artysty.

      Jan Świderski ur. w Grodźcu k/ Będzina. Studia artystyczne: Akademia Sztuk
      Pięknych w Krakowie i Państwowa Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w
      Poznaniu / 1930 - 1939/. Twórczość w zakresie malarstwa, rysunku i grafiki.
      Profesor Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Krakowie /1947 - 1949/. Po
      połączeniu tej uczelni z Akademią Sztuk Pięknych, kontynuuje pracę pedagogiczną
      na Wydziale Malarstwa do 1968, następnie jest Kierownikiem Katedry Malarstwa i
      Rysunku na Wydziale Grafiki ASP do 1984, kiedy przechodzi na emeryturę.
      Prorektor Akademii Sztuk Pięknych /1951 - 1954/.

      Ważniejsze Wystawy Indywidualne:
      1938 - Dąbrowa Górnicza
      1950 -. Kraków
      1951 - Sofia, 1964, 1969, 1980, 1991, 1995, 1996, 1998, 2001 - Kraków
      1966 - 1974 - Nowa Huta
      2000 - Będzin.
      Udział w około 180 wystawach ogólnopolskich i okręgowych oraz 20 - tu
      reprezentacjach sztuki polskiej zagranicą i kilku międzynarodowych wystawach
      poplenerowych.

      Nagrody i Wyróżnienia:
      Nagroda I - go stopnia Ministra Kultury i Sztuki - 1980, Złota Odznaka ZNP -
      1981, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski - 1975, Obywatel Honorowy
      Miasta Będzina - 2000, Honorowy Członek Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w
      Krakowie - 2002.

      Prace w zbiorach muzeów Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Torunia, Katowic,
      Będzina, Sosnowca, Gliwic, Chorzowa, Chojnic, Białymstoku oraz wielu kolekcjach
      prywatnych w kraju i zagranicą.




      Wystawa szkła i ceramiki Katarzyny Krej

      Ideą wystawy twórczości Katarzyny Krej, jest prezentacja bardzo zdolnej
      artystki młodego pokolenia z Sosnowca. Wystawa obejmuje ciekawe - wśród nich
      wyróżni
      • Gość: zlywilk Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? IP: *.pam.szczecin.pl 18.10.03, 17:56
        A co by bylo zlego w dalszej integracji Sosnowca, Katowic itd. w
        jeden "organizm miejski", którym w rzeczywistosci i tak są? Nie mam na myśli
        stworzenia jednego miasta ale integrację transportu, sluzb ratowniczych i
        bezpieczeństwa, uslug komunalnych. Odcinanie się od Śląska za wszelką cenę
        jest moim skromnym zdaniem troszkę śmieszne i ciężko znaleźć inne niż
        ambicjonalne powody.
        • arnold7 Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? 19.10.03, 08:51
          Gość portalu: zlywilk napisał(a):

          > A co by bylo zlego w dalszej integracji Sosnowca, Katowic itd. w
          > jeden "organizm miejski", którym w rzeczywistosci i tak są? Nie mam na myśli
          > stworzenia jednego miasta ale integrację transportu, sluzb ratowniczych i
          > bezpieczeństwa, uslug komunalnych. Odcinanie się od Śląska za wszelką cenę
          > jest moim skromnym zdaniem troszkę śmieszne i ciężko znaleźć inne niż
          > ambicjonalne powody.

          W piatek odbyla sie w Katowicach konferencja naukowa:
          republika.pl/silesia3/konferyncja.html
          na ktorej zdecydowana wiekszosc zgromadzonych KRYTYKOWALA obecny podzial
          administracyjny. Miejsce Zaglebia jest tam, gdzie bylo przed wojna! W
          kieleckim!
    • rsagan Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? 19.10.03, 11:11
      Hura! Jestem 3 X na tak.
      Wreszcie jakiś głos za integracją a nie wieczne podkreślanie różnic.
      Mam nadzieje, że nie tylko ja mam dość już haseł typu: "Śląsk dla Ślązaków"
      albo opowieści o treści "ZachodnioMałopolskie Zagłębie". Ludzie, pamiętajcie
      że antagonizmy między Sląskiem i nowopowstałym Zagłębiem zaczęły się dopiero
      pod koniec XIX wieku!
      • Gość: Darek Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: 213.216.88.* 25.10.03, 22:26
        Skoro Zagłębie uważa, że ze Śląskiem nic go nie łączy, to dlaczego w Sosnowcu
        znajdują się tak wiele wydziałów i filii śląskich wyższych uczelni (PŚ, UŚ,
        ŚAM)? Skoro zagłębiacy aż tak brzydzą się Śląskiem, to dlaczego ich potencjał
        naukowy budowany jest przez śląskie szkoły? Ja wiem dlaczego - bo Śląsk i
        Zagłebie już dawno zrosły się ze sobą, a tylko niektóre środowiska i głupcy
        którzy im przyklaskują ciągną w nieskończoność stare waśnie i zasłaniają się
        historią, której w większości nawet nie pamiętają. A przecież łączenie się
        Śląska z Zagłębiem stale postepuje: czy gdyby nie to, że Sosnowiec leży tak
        blisko Katowic i całej konurbacji górnośląskiej (moim zdaniem jest nawet jej
        częścią), Mercedes inwestowałby akurat tam? Dla inwestorów spoza regionu i tak
        postrzegani jesteśmy jako całość - nie zniechęcajmy ich dodatkowo. Jak czytam
        posty o połączeniu się Zagłębia w jeden organizm miejski (bez Śląska) z
        zagłębiowską komunikacją miejską to robi mi się żal tych, co mają takie
        pomysły. Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do
        pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe, bo
        tak jest przecież "łatwiej"... Szkoda, że nie przeniesiono muru berlińskiego.
        gdy był rozbierany i nie postawiono go wzdłuż Brynicy :-(((
        Ludzie (mam tu na myśli oszołomów po obu stronach Brynicy) - dajcie sobie "po
        razie" i zacznijcie w końcu myśleć - to nie boli - jesteśmy jednym organizmem,
        czy Wam się to podoba, czy nie.
        • arnold7 Re: rozumiem że to kiepski żart? 26.10.03, 00:13
          Dojezdzanie do pracy na Slask to jedno ( bo w druga strone raczej sie nie
          jezdzi), a roznice etnicze, historyczne i w mentalnosci mieszkancow Slaska i
          zachodniej czesci Kongresowki, jaka jest Zaglebie, to drugie.

          republika.pl/silesia3/koks.html
          Polecam fragment o Manheim i Ludwigshaven.

          Tak bylo przed wojna, co nie przeszkadzalo w tym, zeby tramwaj z Katowic
          jezdzil do woj. kieleckiego.
          Gorny Slask predzej czy pozniej odzyska autonomie. W historycznych granicach,
          bo w takich mieszkaja Slazacy. Dla Zaglebia nie bedzie tam miejsca. Skupcie sie
          na tym, co was laczy z Czestochowa czy Kielcami. To wlasciwa droga, a czas leci.

          Pyrsk!


        • Gość: X.X. Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 01:52
          Człowieku. Zastanów się co ty piszesz. Twoje ujęcie tego problemu wyklucza
          możliwość zamieszkiwania przez Ciebie tego terenu.
          > Skoro Zagłębie uważa, że ze Śląskiem nic go nie łączy, to dlaczego w Sosnowcu
          > znajdują się tak wiele wydziałów i filii śląskich wyższych uczelni (PŚ, UŚ,
          > ŚAM)? Skoro zagłębiacy aż tak brzydzą się Śląskiem, to dlaczego ich potencjał
          > naukowy budowany jest przez śląskie szkoły?

          To ja także zadam głupie pytanie. Dlaczego filia Wyższej Szkoły Bankowości w
          Poznaniu mieści się w Chorzowie? Bo Chorzów to Wielkopolska? Poza tym po
          powstaniach śląskich i włączeniu części Śląska do Polski to zagłębiacy
          pojechali edukować ślązaków.

          > Ja wiem dlaczego - bo Śląsk i
          > Zagłebie już dawno zrosły się ze sobą, a tylko niektóre środowiska i głupcy
          > którzy im przyklaskują ciągną w nieskończoność stare waśnie i zasłaniają się
          > historią, której w większości nawet nie pamiętają.
          Zależy w jakim sensie. Jeśli w gospodarczym to nie można ukryć tego faktu.
          Jeśli zaś w mentalnościowym to ja także zauważam, że pewni młodzi ludzie (ja
          też do takowych się zaliczam) ulegają silezianizacji. Dlatego trzeba rozwijać
          ich świadomość regionalną - świadomość zagłębiowską

          > czy gdyby nie to, że Sosnowiec leży tak
          > blisko Katowic i całej konurbacji górnośląskiej (moim zdaniem jest nawet jej
          > częścią), Mercedes inwestowałby akurat tam?

          Wielkie firmy lubią lokować wielkie inwestycje tam, gdzie jest wielki potencjał
          ludnościowy. A Sosnowiec jest częścią konurbacji katowickiej nie tylko w Twoim
          rozumieniu tematu (tak piszą we wszystkich podręcznikach geografii). Niektórzy
          nawet mówią, że sięga ona od Kędzierzyna-Koźla do Krakowa, a więc przecinają ją
          dwie granice województw. To dopiero będzie integracja.

          > Jak czytam
          > posty o połączeniu się Zagłębia w jeden organizm miejski (bez Śląska) z
          > zagłębiowską komunikacją miejską to robi mi się żal tych, co mają takie
          > pomysły.

          Czyli widzisz Dąbrową Górniczą i oddalone o ponad 60 km Gliwice jako dzielnice
          Katowic? Ciekawe. To może i Częstochowę by włączyć, i Kraków. Przecież to tylko
          60 km od Katowic. A co do planów połączenia Zagłębia to było bardzo blisko
          realizacji, ale nic z tego nie wyszło. A byłoby miasto większe od Katowic.

          > Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do
          > pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe, bo
          > tak jest przecież "łatwiej"...

          A co mają zrobić łodzianie? Bardzo wielu z nich dojeżdża do pracy do Warszawy,
          bo tam ona po prostu jest. A co do biletów to niedługo nie będzie już nawet
          prowizorycznego KZK GOP. Gliwice chcą z niego wystąpić (a nawet przyjęły
          uchwałę o wystąpieniu), Bytom, Zabrze...

          > Szkoda, że nie przeniesiono muru berlińskiego.
          > gdy był rozbierany i nie postawiono go wzdłuż Brynicy :-(((

          "Mury" były na tym obszarze jeszcze 90 lat temu. Bo były granice. A jak
          kształtują się granice regionów? Dostosowują się do granic państw.
          • Gość: Darek Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: 213.216.88.* 26.10.03, 15:08
            Gość portalu: X.X. napisał(a):

            > Człowieku. Zastanów się co ty piszesz. Twoje ujęcie tego problemu wyklucza
            > możliwość zamieszkiwania przez Ciebie tego terenu.

            Zamieszkuje "ten teren", ale w moim rozumieniu jego granic

            > To ja także zadam głupie pytanie. Dlaczego filia Wyższej Szkoły Bankowości w
            > Poznaniu mieści się w Chorzowie? Bo Chorzów to Wielkopolska?

            W tym przypadku jest to oddział zamiejscowy, co jest też ujęte w nazwie.

            > Zależy w jakim sensie. Jeśli w gospodarczym to nie można ukryć tego faktu.
            > Jeśli zaś w mentalnościowym to ja także zauważam, że pewni młodzi ludzie (ja
            > też do takowych się zaliczam) ulegają silezianizacji. Dlatego trzeba rozwijać
            > ich świadomość regionalną - świadomość zagłębiowską

            Nie mam nic przeciwko rozwijaniu świadomości regionalnej - to się nawet chwali.
            Ale nie można udawać, że nie zauważa się tego co wokół zachodzi od wielu już
            lat. Czy to, że ja nie mówię gwarą należy traktować w kategoriach tragedii? A
            czym objawia się ta Twoja silezianizacja?

            > Wielkie firmy lubią lokować wielkie inwestycje tam, gdzie jest wielki
            > potencjał
            > ludnościowy. A Sosnowiec jest częścią konurbacji katowickiej nie tylko w
            > Twoim rozumieniu tematu (tak piszą we wszystkich podręcznikach geografii).

            Moje rozumienie słowa "konurbacja" nie różni się od Twojego - jest na to ścisła
            definicja, więc rozumienie i interpretacja nie wchodzi tutaj w grę.

            > Niektórzy
            > nawet mówią, że sięga ona od Kędzierzyna-Koźla do Krakowa, a więc przecinają
            > ją dwie granice województw. To dopiero będzie integracja.

            To już chyba troche przesadna interpretacja :-))).

            > Czyli widzisz Dąbrową Górniczą i oddalone o ponad 60 km Gliwice jako
            > dzielnice
            > Katowic? Ciekawe. To może i Częstochowę by włączyć, i Kraków. Przecież to
            > tylko 60 km od Katowic.

            Ani w jednym miejscu nie wspomniałem o łączeniu miast i tworzeniu dzielnic.
            Chodzi mi tylko o zacieśnianie współpracy pomiędzy nimi. Czy uważasz, że gdy w
            Katowicach powstaje np.: kilkaset miejsc pracy, to dla mieszkańców Sosnowca nie
            ma to znaczenia? Ten sam mechanizm działa też w druga stronę.

            > A co do planów połączenia Zagłębia to było bardzo blisko
            > realizacji, ale nic z tego nie wyszło. A byłoby miasto większe od Katowic.

            Czy myślisz, że gdyby obszar kilku miast skupić pod jedną nazwą, to nagle by
            sie tam poprawiło? Jesteś skrajnym optymistą :-))) A po drugie: i co z tego, że
            byłoby to miasto wieksze od Katowic?

            > > Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do
            > > pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe,
            > > bo tak jest przecież "łatwiej"...
            > A co mają zrobić łodzianie? Bardzo wielu z nich dojeżdża do pracy do
            > Warszawy, bo tam ona po prostu jest.

            Porównywanie dojazdu z Sosnowca do Katowic z dojazdem z Łodzi do Warszawy jest
            chyba w tym miejscu "lekkim" nieporozumieniem - z Łodzi do Warszawy nie
            dojeżdża się w kwadrans autobusem miejskim. Pójdę nawet krok dalej: z Centrum
            Sosnowca jest lepszy i szybszy dojazd do Centrum Katowic niż z kilku
            katowickich dzielnic (Podlesie, Panewniki, czy Kostuchna) - zdaje się, że nawet
            odległość jest mniejsza.

            > A co do biletów to niedługo nie będzie już nawet
            > prowizorycznego KZK GOP. Gliwice chcą z niego wystąpić (a nawet przyjęły
            > uchwałę o wystąpieniu), Bytom, Zabrze...

            To akurat nie wynika z dążenia do uniezależnienia się, tylko z nieudolności KZK
            GOP. A szkoda, że tak jest. Spytaj tych, którzy muszą jeździć komunikacją
            miejską pomiedzy Katowicami a Tychami: strasznie się "cieszą", że muszą kupować
            droższy bilet miesięczny.

            A chciałem tylko napisać o tym, że w dużych skupiskach miejskich należy
            wykorzystywać wszelkie sposoby integracji i myśleć globalnie, a nie tylko o
            własnym podwórku. Ale widzę, że trafiłem na opór po obu sronach legendarnej
            rzeki. No cóż, z taką mentalnością i otwartością mieszkańców region może się
            tylko cofać... A szkoda :-(((
            • Gość: Darek Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: 213.216.88.* 26.10.03, 15:17
              Gość portalu: Darek napisał(a):

              > A chciałem tylko napisać o tym, że w dużych skupiskach miejskich należy
              > wykorzystywać wszelkie sposoby integracji i myśleć globalnie, a nie tylko o
              > własnym podwórku. Ale widzę, że trafiłem na opór po obu sronach legendarnej
              > rzeki. No cóż, z taką mentalnością i otwartością mieszkańców region może się
              > tylko cofać... A szkoda :-(((

              aha, aby nie wywoływać nieporozumień :-))), pisząc powyżej "region" miałem na
              myśli Górny Śląsk oraz Zagłębie.
              • arnold7 Re: rozumiem że to kiepski żart? 26.10.03, 15:37
                Gość portalu: Darek napisał(a):

                > Gość portalu: Darek napisał(a):
                >
                > > A chciałem tylko napisać o tym, że w dużych skupiskach miejskich należy
                > > wykorzystywać wszelkie sposoby integracji i myśleć globalnie, a nie tylko
                > o
                > > własnym podwórku. Ale widzę, że trafiłem na opór po obu sronach legendarne
                > j
                > > rzeki. No cóż, z taką mentalnością i otwartością mieszkańców region może s
                > ię
                > > tylko cofać... A szkoda :-(((
                >
                > aha, aby nie wywoływać nieporozumień :-))), pisząc powyżej "region" miałem na
                > myśli Górny Śląsk oraz Zagłębie.

                Nie ma takiego regionu. Jest sztuczne woj. tzw. slaskie, skladajace sie z
                obcych sobie terenow.
                Jak juz pisalem, predzej czy pozniej powstanie autonomiczny region Gorny Slask
                w historycznych granicach, w ktorym czesc kompetencji stolicy regionu przejmie
                zapewne jego historyczna stolica - Opole.
                Zamiast czekac na nowy podzial administracyjny, radze juz przygotowywac sie na
                wspolprace z Kielcami i Czestochowa w ramach nowego wojewodztwa.
                To nie jest zadne mydlenie oczu - bylem w tym roku na kilku konferencjach
                naukowych poswieconych regionalizmom, Gornemu Slaskowi, narodowosci slaskiej,
                slawnym Slazakow mieszkajacym w Niemczech itp. Na konferencjach tych Zaglebire
                czy Czestochowa nie istnialy! Byli naukowcy i goscie z Opola, Raciborza,
                Cieszyna i innych SLASKICH miast, a podejmowane tematy obejmowaly tylko obszar
                prawdziwego Gornego Slaska.
                Oczywiscie w kuluarach przedstawiciele roznych opcji, mam na mysli tych, z
                ktorymi dyskutowalem, nie przedstawiajac sie jako forumowy Arnold, jednoglosnie
                opowiadali sie za odlaczeniem Zaglebia i zastanawiali sie jak do tego jak
                najszybciej doprowadzic.

                Oczywiscie to nie ma nic wspolnego z rynkiem pracy. Mieszkaniec Zaglebia moze
                przeciez pracowac w sasiednim regionie, a praca na Slasku jest z tego co wiem
                szczegolnie ceniona po rosyjskiej stronie Brynicy.

                Pyrsk!
            • Gość: X.X. Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 20:18
              Gość portalu: Darek napisał(a):
              > Zamieszkuje "ten teren", ale w moim rozumieniu jego granic
              Czyli mogę przypiszczać, że chodzi o obszar GOP-u

              > > To ja także zadam głupie pytanie. Dlaczego filia Wyższej Szkoły Bankowości
              > w
              > > Poznaniu mieści się w Chorzowie? Bo Chorzów to Wielkopolska?
              >
              > W tym przypadku jest to oddział zamiejscowy, co jest też ujęte w nazwie.

              No dobra. Skoro ten argument uznałeś za słaby to może przekona Cię to, że UŚ
              wykładają także Zagłębiacy. A to, że nazywa się on Uniwersytet Śląski nie
              znaczy wcale, że jest tylko śląski (podobnie rzecz ma się z województwem).

              > Ale nie można udawać, że nie zauważa się tego co wokół zachodzi od wielu już
              > lat. Czy to, że ja nie mówię gwarą należy traktować w kategoriach tragedii? A
              > czym objawia się ta Twoja silezianizacja?

              Ja nie mówię gwarą i raczej mówić nią nie będę. A jeśli chcesz się dowiedzieć
              czegoś więcej o silezianizacji to zapraszam na forum OWzSZDiZM oraz
              na strona internetowa OWzSZDiZM


              > Moje rozumienie słowa "konurbacja" nie różni się od Twojego - jest na to
              ścisła
              >
              > definicja, więc rozumienie i interpretacja nie wchodzi tutaj w grę.

              Konurbacja - odmiana aglomeracji; zespół sąsiadujących za sobą miast bez
              wyraźnego centralnego ośrodka
              A co to jest ten centralny ośrodek? Miasto, które jest centrum gospodarczym,
              kulturalnym... A w czym objawia się brak na obszarze konurbacji katowickiej
              takiego miasta? Większość ośrodków ma własne muzea miejskie, teatry, przemysł i
              inwestycje nie są skoncentrowane w jednym ośrodku.

              > > Niektórzy
              > > nawet mówią, że sięga ona od Kędzierzyna-Koźla do Krakowa, a więc przecina
              > ją
              > > ją dwie granice województw. To dopiero będzie integracja.
              >
              > To już chyba troche przesadna interpretacja :-))).

              Nie sądzę. Taką opinię słyszałem kiedyś przypadkiem podczas debaty sejmowej.
              Chodziło tam o konieczność doinwestowania w region częstochowsko-kielecki, aby
              stał się on alternatywą dla dwu wielkich obszarów zurbanizowanych: Łódź-
              Warszawa i aglomeracji katowickiej, "która w paktyce sięga od Kędzierzyna-Koźla
              do Krakowa". Poza tym pewne źródło podaje, że konurbacja katowicka składa się z
              47 miast.

              > Czy uważasz, że gdy w
              > Katowicach powstaje np.: kilkaset miejsc pracy, to dla mieszkańców Sosnowca
              nie
              >
              > ma to znaczenia? Ten sam mechanizm działa też w druga stronę.

              > Porównywanie dojazdu z Sosnowca do Katowic z dojazdem z Łodzi do Warszawy
              jest
              > chyba w tym miejscu "lekkim" nieporozumieniem - z Łodzi do Warszawy nie
              > dojeżdża się w kwadrans autobusem miejskim. Pójdę nawet krok dalej: z Centrum
              > Sosnowca jest lepszy i szybszy dojazd do Centrum Katowic niż z kilku
              > katowickich dzielnic (Podlesie, Panewniki, czy Kostuchna) - zdaje się, że
              nawet
              >
              > odległość jest mniejsza.

              Ludzie zawsze pracują tam, gdzie praca jest. A łodzinie pracują w Warszawie
              dokłądnie z tej samej przyczyny, dla której sosnowiczanie dojeżdżają do
              Katowic. W tym miejscu dodam tylko, że mimo iż łodzianie mają do Warszawy dalej
              niż sosnowiczanie do Katowic, to jazda pociągiem jest chyba przyjemniejsza od
              jazdy autobusami 8xx z Zagórza i Sosnowca.

              > > A co do biletów to niedługo nie będzie już nawet
              > > prowizorycznego KZK GOP. Gliwice chcą z niego wystąpić (a nawet przyjęły
              > > uchwałę o wystąpieniu), Bytom, Zabrze...
              >
              > To akurat nie wynika z dążenia do uniezależnienia się, tylko z nieudolności
              KZK

              A kto sprawuje władzę nad KZK GOP? To nie jest autonomiczna instytucja.
              Przecież w zarządzie KZK zasiadają prezydenci miast GOP-u (nie wszyscy, ale
              reprezentujący poszczególne jego części)

              Na koniec, przeciw porozumieniom nic nie mam, ale śląskich miast jest więcej i
              obawiam się, czy one nie będą wyzyskiwać tych nieśląskich.

              ---
              forum OWzSZDiZM
              strona internetowa OWzSZDiZM
        • krawiecdg Re: rozumiem że to kiepski żart? 27.10.03, 02:26
          Gość portalu: Darek napisał(a):

          > Skoro Zagłębie uważa, że ze Śląskiem nic go nie łączy, to dlaczego w Sosnowcu
          > znajdują się tak wiele wydziałów i filii śląskich wyższych uczelni (PŚ, UŚ,
          > ŚAM)? Skoro zagłębiacy aż tak brzydzą się Śląskiem, to dlaczego ich potencjał
          > naukowy budowany jest przez śląskie szkoły? Ja wiem dlaczego - bo Śląsk i
          > Zagłebie już dawno zrosły się ze sobą, a tylko niektóre środowiska i głupcy
          > którzy im przyklaskują ciągną w nieskończoność stare waśnie i zasłaniają się
          > historią, której w większości nawet nie pamiętają. A przecież łączenie się
          > Śląska z Zagłębiem stale postepuje: czy gdyby nie to, że Sosnowiec leży tak
          > blisko Katowic i całej konurbacji górnośląskiej (moim zdaniem jest nawet jej
          > częścią), Mercedes inwestowałby akurat tam? Dla inwestorów spoza regionu i
          tak
          > postrzegani jesteśmy jako całość - nie zniechęcajmy ich dodatkowo. Jak czytam
          > posty o połączeniu się Zagłębia w jeden organizm miejski (bez Śląska) z
          > zagłębiowską komunikacją miejską to robi mi się żal tych, co mają takie
          > pomysły. Pewnie nagle mieszkańcy Sosnowca, czy Dąbrowy przestana dojeżdżać do
          > pracy do Katowic, albo przyjeżdżając będą kasować inne bilety autobusowe, bo
          > tak jest przecież "łatwiej"... Szkoda, że nie przeniesiono muru berlińskiego.
          > gdy był rozbierany i nie postawiono go wzdłuż Brynicy :-(((
          > Ludzie (mam tu na myśli oszołomów po obu stronach Brynicy) - dajcie sobie "po
          > razie" i zacznijcie w końcu myśleć - to nie boli - jesteśmy jednym
          organizmem,
          > czy Wam się to podoba, czy nie.

          Człowieku czy ty nie masz za grosz wyobraźni i wiedzy?

          Przecież łączenie Zagłębia w jeden organizm miejski wcale nie przeczy
          współpracy ze Ślaskiem. Wobec tego co piszesz jaka jest przyszłość dla
          Zagłębia ?
          Sypialnia usługowio-rozrywkowa-naukowa dla Katowic ? Przecież np wspomniane
          przeze mnie zwiazki komunikacyjne autonomiczne istnieją w Tychach , Jaworznie,
          Bytomiu czy Rybniku . Chodzi w tym konkretnym przypadku o podkreślenie
          tozsamosci naszego regionu ( dla ciebie pewnie segmentu lokalnego bo pewnie
          Zagłebie to dla ciebie puste pojęcie ) i lepsze zarządzanie - akurat wspólna
          komunikacja nie jest najistotniejsze w zagłębiowskiej integracji, choć biorąc
          pod uwagę stosunek KZK GOP do naszych oddziałów przydałaby sie separacja . Inna
          bzdura, którą wyczytałem w twoim poście, rzekome parcie Zagłebia w kierunku
          Slaska określone przez ciebie na podstawie nazw państwowych uczelni wyższych.
          Czy ty nie wiesz jaka był polityka władz w okresie PRL-u wobec tożsdamości
          zagłębiowskiej ? W ogóle nie orientujesz się a chcesz dyskutować i w dodatku te
          frajerskie teksty typu ludzie myślcie ... Ty pomysl czy skasowanie np innego
          biletu jest problemem większym niż 25 % bezrobocie w naszych miastach. Jeśli
          sami o siebie nie zadbamy to nikt nam nie pomoże. I nie ma sie co oglądac na
          Katowice , najpierw sami stańmy na nogi określmy wspólną politykę ( co juz się
          zaczyna zawiązywać np. w sprawie suchego portu w Sławkowie), a później
          bedziemy partnerem dla Katowic.
          Mnie szczerze mówiąc konflikt ze Ślązakami powiewa i nie mówię o integracji
          Zagłębia w kontekście antagonizmu tylko integracji ale postępowy w swoim
          miemaniu kolega też nie raczył tego zauważyć . Ech...





          • Gość: Darek Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: 213.216.88.* 27.10.03, 19:15
            krawiecdg napisał:

            > Człowieku czy ty nie masz za grosz wyobraźni i wiedzy?
            >
            > Przecież łączenie Zagłębia w jeden organizm miejski wcale nie przeczy
            > współpracy ze Ślaskiem. Wobec tego co piszesz jaka jest przyszłość dla
            > Zagłębia ?
            > Sypialnia usługowio-rozrywkowa-naukowa dla Katowic?
            > Przecież np wspomniane
            > przeze mnie zwiazki komunikacyjne autonomiczne istnieją w Tychach ,
            > Jaworznie,
            > Bytomiu czy Rybniku.

            No własnie - mieszkam w Tychach i wcale nie jestem dumny z tego, że moje miasto
            posiada autonomiczny związek komunikacyjny - uważam to za wielką pomyłkę.

            > Chodzi w tym konkretnym przypadku o podkreślenie
            > tozsamosci naszego regionu ( dla ciebie pewnie segmentu lokalnego bo pewnie
            > Zagłebie to dla ciebie puste pojęcie ) i lepsze zarządzanie - akurat wspólna
            > komunikacja nie jest najistotniejsze w zagłębiowskiej integracji, choć biorąc
            > pod uwagę stosunek KZK GOP do naszych oddziałów przydałaby sie separacja.

            Co jak co, ale PKM Sosnowiec nie powinien narzekać na złe traktowanie ze strony
            KZK GOP - PKM Sosnowiec obsługuje bardzo wiele linii (o wiele wiecej niż np.
            PKM Gliwice), a jakość taboru sosnowieckiego PKM-u pozostawia wiele do
            życzenia...

            > Ty pomysl czy skasowanie np innego
            > biletu jest problemem większym niż 25 % bezrobocie w naszych miastach. Jeśli
            > sami o siebie nie zadbamy to nikt nam nie pomoże. I nie ma sie co oglądac na
            > Katowice , najpierw sami stańmy na nogi określmy wspólną politykę

            oczywiście, że skasowanie osobnego biletu nie jest większym problemem niż 25%
            bezrobocie - i zgadzam się, że jeśli sami o siebie nie zadbamy to nikt nam nie
            pomoże. Ja też uważam, że najpierw trzeba wstać na nogi i określić wspólną
            politykę - ale dlaczego słowo "wspólny" chcesz ograniczyć tylko do Zagłebia?
            Czy tak trudno zapomnieć o antagonizmach? GOP to przecież nie tylko Katowice,
            ale też inne miasta, które podobnie jak miasta Zagłębia nie są wcale
            uprzywilejowane. Jedziemy wiec na tym samym wózku - dlaczego więc nie możemy
            się integrować tylko dlatego, że historycznie należeliśmy do innych regionów?

            > Mnie szczerze mówiąc konflikt ze Ślązakami powiewa i nie mówię o integracji
            > Zagłębia w kontekście antagonizmu tylko integracji ale postępowy w swoim
            > miemaniu kolega też nie raczył tego zauważyć . Ech...

            A mnie konflikt ten nie powiewa - ja po prostu nie rozumiem go - jak można w
            nieskończoność żyć historią?


            • Gość: Krawiec Re: rozumiem że to kiepski żart? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 13:00
              Cześć
              Ująłes mnie swoim spokojem (bez ironii). Fajnie ,że ujawniłes, ze mieszkasz w
              Tychach bo to zmienia mój punkt widzenia twojej wypowiedzi. Odpowiem , krótko.
              Ja wychodze z założenia ,ze nie tylko naród ale grupa regionalna bez historii
              ginie. Nie o historie jednak mi gównie mi chodzi ale o to by, o niej nie
              zapominac i z pozytywnych przykładów historycznych czerpać wiarę w to ,ze moze
              sie na naszym terenie coś zmienić. Jeśli chodzi o konflikt śląsko-zagłębiowski
              (pomijam juz te grupy , które określiłeś jako głupie : kibice itd), to myśle,
              ze naszym elitom nie mozna nic zarzucic. Uczestniczyłem ostatnio w Kongresie
              Kultury Zagłębia ( od dawna równiez śledzę działalność zagłębiowskich
              organizacji regionalnych ) i powiem ci ,że kreatorzy naszej tozsamości
              przyjmuja ,że zagłębiakiem moze być równiez Slązak . Jest to podejście oparte
              ze wszechmiar na idei społeczeństw (a raczej społeczności) otwartego.
              Cóż widzimy po drugiej stronie Brynicy ( i nie jest to historia ale
              terażniejszość)? Widzimy i czytamy wypowiedzi Kutza i nie tylko 9 nazwiska moge
              wymienić w następnym poście jesli Cie to interesuje) : o naszym o genetycznie
              wrodzonym pijaństwie, nieróbstwie , azjatyckim , barbarzynskim i sowieckim
              pochodzeniu, oraz kawały o gorolach z Sosnowca podczas biesiad śląskich np
              sobota w Bytkowie. Nasi od dawna wyciągają rekę ale nic lepiej nie pobudza
              ślaskiej tożsamości jak poczucie wroga za Brynicą. Zatem działania ekumeniczne
              radziłbym skupić na forum Katowic i innych sląskich.
              Wracając do idei integracji Zagłębia , to tak jak powiedziałem bez niej będzie
              trudniej osiągnąc takie cele jak np. suchy port logistyczny w Sławkowie czy
              przyciągnięcie do Dabrowy Górniczej koncernu motoryzacyjnego ( toyota zbudował
              fabryke w czechach min przez brak decyzji w sprawie Sławkowa). Takich spraw nie
              załatwią za nas rajcy miasta Tychy czy Bytom . A jeśli już mowa o Śląsku to
              fajnym przykłedem intefracji tzw segmentu lokalnego jest Rybnik i okolice
              (dawny ROW). Przeciez silne, zintegrowane Zagłębie nie będzie oponowało jeśli
              chodzi o takie cele wojewódzkie jak rozbudowa lotniska, korzystanie ze środków
              unijnych, czy poprawa warunków ekologicznych - a wręcz przeciwnie.
              Rezygnacja z naszej lokalnosci na poziomie segmentu lokalnego byłoby
              pominięciem ważnego szczebla demokracji . Równie dobrze moglibyśmy powiedziec a
              dlaczego mamy w ogóle myslec regionalnie na poziomie województwa , przecież
              powinnismu skubiec się głównie na tym zeby Polska rosła w siłę. Takie myślenie
              już przerabialiśmy i w duzej mierze przerabiamy . W efekcie Warszawa wysysa z
              reszty kraju wszystko co najlepsze i generuje większość kapitału .
              Niechciałbym równiez żeby Katowice stawały sie taka Warszawą naszego
              województwa . Jak widzisz chodzi mi o równomierny rozwója ekonomiczny ,a nie
              antagonizm kulturowy.
              Pozdrawiam
      • Gość: khalid nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:34
        chciałbym odrębnego państwa z grnicą na Brynicy lub chociaż taką elektroniczną
        by nie czytać już postów tego pierdolonego arnolda. Mam olbrzymią
        wyrozumiałość dla ułomnych ale w tym przypadku już się wyczerpała. Chłop ma
        cholerne kompleksy i leczy je w sieci. Ja mógłbym go wyleczyć bejzbolem tylko
        jniech napisze kiedy i gdzie - jeśli starczy mu odwagi by ponosić konsekwencje
        swych wypowiedzi.
        • arnold7 Re: nie 26.10.03, 14:53
          Gość portalu: khalid napisał(a):

          > chciałbym odrębnego państwa z grnicą na Brynicy lub chociaż taką
          elektroniczną
          > by nie czytać już postów tego pierdolonego arnolda. Mam olbrzymią
          > wyrozumiałość dla ułomnych ale w tym przypadku już się wyczerpała. Chłop ma
          > cholerne kompleksy i leczy je w sieci. Ja mógłbym go wyleczyć bejzbolem tylko
          > jniech napisze kiedy i gdzie - jeśli starczy mu odwagi by ponosić
          konsekwencje
          > swych wypowiedzi.

          Hehhe, lepszych argumentow po dresiarzu trodno oczekiwac.

          Polecam troche lektury:
          republika.pl/silesia3/koks.html

    • Gość: AG Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? IP: *.softpro2.pl 28.10.03, 10:20
      Człowieku trochę się zastanów zanim zaczniesz cokolwiek wypisywać na tym
      forum. Nie widzę powodów ani jakiegoś logicznego wytłumaczenia dlaczego
      połączyć moje miasto z jakimiś tam Katowicami. Jest jak jest i jest dobrze. A
      poza tym człowieku z jakiegoś tam jędrzejowa po co się wtrącasz w sprawy które
      ciebie nie dotyczą. A jak masz kompleks WARSZAWY to twoja prywatna sprawa i
      raczej żal się w domu niż na forum. Polecam wizytę u psychologa może pomóc ci
      w zwalczeniu kompleksów.
    • Gość: Krawiecdg Re: moze Sosnowiec i Katowice razem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 13:11
      To piękna idea ale zastanówmy się jaki wpływ mają np Rybniczanie na inwestycje
      w Zagłębiu ? Równie dobrze moglibyśmy powiedziec po co się dzielić na
      regiony ,zyjmy razem jako Polacy, Europejczycy , homo sapiens - ale co to daje ?
      podział na regiony nie musi wcale oznaczac konfliktu ,chodzi o to zeby ludzie
      mieszkający np w Sosnowcu i związani z tym miastem rozwiązywali problemy
      własnego miasta a przy tym starali się byc w tym rozwiązywaniu lepsi od
      Katowiczan . Taka zdrowa konkurencj jest warunkiem rozwoju . Oczywiscie w
      sprawach ponadlokalnych należy się łączyć np lotnisko czy suchy port
      logistyczny w Sławkowie. Ale jak wskazuje doswiadczenie panom zza Brynicy na
      lotnisku jeszce zależy ale juz Sławków olali i kilkanascie tysięcy miejsc
      pracy poszło sie paść do Czech.
      Najpierw integracja zagłębiowska , później wojewódzka !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka