Na pewno każdemu z nas nasuwają się jakieś przemyślenia dotyczące różnych spraw związanych z
dziećmi. Proponuję wątek, w którym będziemy zbierać nasze mądrości do kupy. Wygodnie - bo nie
trzeba szukać po całym forum, wspaniałomyślnie - bo nowo zaglądający będą mieli co nieco podane
na tacy i optymistycznie - bo rady będą już sprawdzone i w rezultacie skuteczne.
Wpisujcie wszystko co uważacie za istotne. Proponuję od razu każdy wniosek opatrzyć klejną liczbą.
Zaczynam przemyśleniami po długim weekendzie
1. W weekendy, święta i dni urlopowe, gdy jesteśmy wszyscy razem - dzieci w cudowny sposób
zajmują się sobą, mniej sobie dokuczają, częściej współpracują, nie mają problemu z dzieleniem się.
W tygodniu, gdy jedno jest w przedszkolu, gdy mamę widują 4 godziny dziennie a tatę jeszczę
mniej, zdecydowanie rywalizują - o względy rodziców, o zabawki, o kazdą minutę zabawy. Gdy
spędzają ze sobą cały dzień, po prostu dociera do nich, że są na siebie skazane i kapitulują.
2. Jeśli chcemy uniknąć awantury o słodycze - oboje muszą dostać to samo. Sprawdziliśmy
kilkakrotnie - różne ciastka, czekoladki zawsze wywoływały ostry sprzeciw, zakrawający o histerię,
bo jedno chciało to co akurat dostało drugie.
3. Po równo - w odczuciu dzieci - wcale nie oznacza sprawiedliwie