Dodaj do ulubionych

PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Giełdzie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 08:14
Witam,
zapisałam sie na akcje PGNIG i jak wszyscy wiemy bedzie redukcja ponad 90%. W
związku z tym mam pytanie, czy warto kupić akcje PGNIG na debiucie za środki
pieniężne pozostałe z zapisów na akcje?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.crowley.pl 13.09.05, 08:44
      Witaj Aniu

      Dobre pytanie.
      Jak nie bedzie duzego przebicia na debiucie 15-20% raczej warto.
      Inaczej okazja do zarobku sie zmniejszy.
      PGNiG to inwestycja na dluższy czas. 6mcy - rok, cena powinna isc do góry, bo
      spółka jest duża, wejdzie do WIG20 a co za tym idzie kupia ja fundusze.
      Jak masz z 10 000 po redukcji to mozna kupić a ze sprzedaniem przy takiej
      plynnosci jaka bedzie - no problem.
      polecam lekturę: pozwól rosnąć zyskom
      www.finanseosobiste.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=63&mode=thread&order=0&thold=0

      Pozdrawiam
      Tomek
      www.finanseosobiste.pl
      • Gość: Anna Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:38
        Tomku,
        zainwestowałam 13 000 PLN, czyli po redukcji akcji dostanę za jakieś 2 000 PLN.
        W związku z czym, zastanawiałam się co dalej robić z tą kasą... i stąd moje
        pytanie o to, czy warto kupić akcje PGNiG na debiucie. Z Twojej wypowiedzi
        wynika, że te akcje trzeba będzie trzymac długo. Czy w/g Ciebie debiut akcji o
        15-20% nie jest dużym przebiciem?
        Pozdrawiam
        • Gość: tomek Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.crowley.pl 13.09.05, 13:50
          Aniu,
          myśle ze PGNiG bedzie rósł podobnie jak PKO BP czyli sporo.
          30-40% za pół roku wyzej powinno być.

          "w/g Ciebie debiut akcji o
          15-20% nie jest dużym przebiciem?"

          Jest, dla tych co kupili za 120 tys zł i dostaną za 10 tys jak sprzedadza maja
          ok. 1500 zł w kieszeni pomijajac koszty kredytu, o ile go brali.
          ale takie ludki jak my co maja 2000 tys w akcjach zarobia 200 zł i co dalej?
          Sprzedac i szukać innej okazji?
          Dlatego warto potrzymać i jeszcze dokupić za 3000 tys, majac 5000 zł za pół
          roku przy dobrej sytuacji zarabimy ok, 1500-2000 zł to nieżle (40%) w pół roku,
          przy lokacie 3% na rok.
          Zysk na I sesji pozwoli okreslic czy wchodzić dalej jak bedzie duże przebicie
          zmniejsza nasze ewentualne zyski w przyszłosci. Ale patrz PKO BP nie ma reguły.

          Pozdrawiam
          Tomek
          www.finanseosobiste.pl
          • Gość: Anna Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:27
            Tomek,
            wielkie dzięki, naprawdę to bardzo fajnie z Twojej strony. Czytałam również
            Twój artykuł, to wszystko jest bardzi ciekawe. I przyznaję, że namówiłeś mnie
            na kupno akcji na debucie, a powiedz mi za ile pieniędzy kupić akcji PGNiG (z
            tych co pozostanie po redukcji)?
            Pozdrawiam
            • Gość: tomek Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.chello.pl 13.09.05, 18:16
              Aniu,
              dziękuje za miłe słowa. Stworzyłem serwis wlasnie po to aby pomóc innym.
              Co do twego pytania nie mogę Ci mówić co masz robić.
              Mogę tylko starać sie pomóc.
              Redukcja wyniesie 92% wiec dostaniesz 1200 zł w akcjach.
              Można dokupic do 5000zl i trzymać, ustawic koniecznie zlecenie stop loss na
              wypadek niespodziewanej korekty aby odzyskac choc to co włożyłaś.
              Raczej bym nie zamrażał calego kapitalu w PGNiG chyba ze masz wolne wieksze
              środki.
              Do końca roku bedzie jeszcze parę debiutów wiec warto miec wolną gotówke.

              Powodzenia i zachecam do odwiedzin mojego serwisu.
              Tomek
              www.finanseosobiste.pl
              • Gość: Anna Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 07:54
                Tomek,
                ok, to zrobię tak jak proponujesz:)))
                I cały czas sobie coś czytam z Twojego serwisu, jest naprawdę bardzo dobry:)))
                I czytelny dla osób, które nie bardzo się znają na giełdzie.
                Pozdrawiam serdecznie
          • da.wi581 Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł 13.09.05, 19:05
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            >za 3000 tys, majac 5000 zł za pół
            czyli za 3000000 zł to kupa forsy chyba no nie?


    • Gość: martika Drogi Tomku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 18:16
      A ile ty zarobiłes juz na giełdzie ? To jest pierwsze pytanie które sie powinno
      kierowac do doradców. Łatwo jest radzić nie ponosząc żadnego ryzyka...
      • Gość: tomek Re: Drogi Tomku IP: *.chello.pl 13.09.05, 18:31
        Witaj,
        Jesteś z US, że pytasz o zarobki?
        tak na marginesie "ty" wypada aby było z dużej litery.
        Poczytaj dobrze to zobaczysz, że ja nie doradzam tylko piszę swoje prywatne
        zdanie. Jeśli ktoś coś z tego sobie weźmie prosze bardzo.
        Skąd wiesz czy nie ponoszę ryzyka?
        Podaję możliwości dla małych kwot co nie znaczy ze tyle inwestuję.
        Ryzyko rośnie wraz z kapitałem i Ania ma prawo miec dylemat jak dalej
        postępowac choć to kwota niecałych 2000 tys jakie jej zostaną po redukcji
        Ja sie staram wczuć w czyjąs sytuacje i dać do myślenia a nie dawać złote rady,
        Nie wywyższam sie, nie epatuję wiedza i pouczam co ktoś ma robić.
        Jakie masz pojęcie o inwestowaniu na GPW, że Ci kole w oczy ten post.
        A Ty kupiłaś PGNiG skoro tak Cie zainteresowała rozmowa?

        Pozdrawiam
        Tomek
        • Gość: soros Re: Drogi Tomku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.05, 19:16
          Tomek,
          Tak trzymaj. Dobre sformułowanie - "piszę swoje zdanie a nie doradzam".
          Myślę podobnie, np. tak samo jak Ty, nie wprowadzam swoich wątków tylko piszę
          swoje zdanie pod innymi. Nie chcę naganiać ludzi na jakieś konkretne
          inwestycje, wolę zająć taką trochę bierną, co chyba nie znaczy, że złą, pozycję
          czyli komentarz, swoje zdanie itp.
          Pozdrawiam
          Aha, nie musisz pisać soros z dużej litery bo gdzie mi do prawdziwego Sorosa.
          Chociaż, jak przemyślałem sprawę, to trochę mnie zastanawia ta jego wielkość.
          Np. co by się stało jakby się z tym funtem pomylił ? A lewar miał wtedy
          niezły...
          ...ale coż, nie pomylił się.
          • Gość: tomek Re: Drogi Tomku IP: *.chello.pl 13.09.05, 19:41
            Dzięki Soros za dobre słowo.
            Niektórzy się oburzają jak sie napisze coś mądrego i od razu od doradców
            wyzywają.
            Niech lepiej popatrza na tych co faszerują wszystkich swoimi linkami
            partnerskimi do zakladania kont poprzez ich link, wstawiaja je gdzie popadnie
            bez wzgledu na temat.

            Na szczęscie zdecydowana wiekszość osób do których pisze dziekuje za wskazówki
            i odp. ogólnie na poziomie a nie jakies lanie wody.

            Pozdrawiam
            Tomek
        • Gość: martika Re: Drogi Tomku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 20:15
          Nie, nie jestem z US. Sens pytania o zarobki jest dla mnie oczywisty - dziwię
          się, że dla Ciebie nie. Jeśli ktoś rzeczywiście zna się na giełdzie to musi być
          praktykiem. Jeśli jest praktykiem i dobrym fachowcem - to powinien sporo
          zarobić. Bo jeśli nie zarobił to oznacza, że nie może poradzić sobie sam
          sobie... Proste chyba ?
          Gdybym był zielony giełdowo to czytając Twoje sugestywne wyjaśnienia
          przyjąłbym je za dobrą monetę jako rady „fachowca”, który wie co robi. I
          dlatego obruszyłam się na Twoje wyjaśnienia, bo mimowolnie kogoś możesz
          wprowadzić w błąd…

          Poczytaj sobie co napisałeś bo naprawdę rozbroiłeś mnie stwierdzeniem że "nie
          doradzasz tylko piszesz prywatne zdanie..." Ale piszesz z niezachwianą
          pewnością :

          >Dlatego warto potrzymać i jeszcze dokupić za 3000 tys, majac 5000 zł za pół
          >roku przy dobrej sytuacji zarabimy ok, 1500-2000 zł to nieżle (40%) w pół
          >roku, przy lokacie 3% na rok.
          >30-40% za pół roku wyzej powinno być.

          Chodzi mi o to, że stawiasz dość autorytatywne tezy zupełnie ich nie
          uzasadniając. Ani Ty ani ja nie wiemy jaka będzie sytuacja tej czy innej firmy
          za pół roku. Analogie do każdej innej spółki są ryzykowne. Potrafię Ci podać
          kilka realistycznych scenariuszy zgodnie z którymi PGNiG za rok stanie się
          firmą o znikomym znaczeniu w rynku gazu. Tylko po co ? Bo równie prawdopodobne
          są scenariusze optymistyczne. Dodajmy do tego szczyptę polityki, dodajmy
          sytuację na rynkach giełdowych świata i mamy efekt totalnej niepewności co do
          przyszłości i wyceny akcji.
          Zalecałabym trochę pokory przy prezentowania swoich prywatnych pogladów, które
          w oczywisty sposób są radami.. I własnie o tą pokorę mi chodzi, której u Ciebie
          nie zauważyłam.

          Na marginesie - jeśli jesteś takim purystą językowym - pisz swoje imie z dużej
          litery ;)

          • Gość: Eisenhower11 Re: Drogi Tomku IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 13.09.05, 20:52
            Chcialbym czesciej czytac takie posty na tym forum.Kobieta ,ktora mawlasne
            zdanie iduza wiedze to cos czego tu brakuje.
          • Gość: tomek Re: Drogi Tomku IP: *.chello.pl 13.09.05, 21:48
            Martiko,
            przede wszystkim dzięki za odpowiedź.

            < Jeśli ktoś rzeczywiście zna się na giełdzie to musi być praktykiem. Jeśli
            jest praktykiem i dobrym fachowcem - to powinien sporo zarobić. Bo jeśli nie
            zarobił to oznacza, że nie może poradzić sobie sam

            Nie do konca tak. Zarobek nie zawsze świadczy o wiedzy. Jest masa ludzi którzy
            wygłaszają mądre tezy nie mając przełożenia na praktykę. Patrz wykładowcy na
            uczelniach.

            Poza tym jak wynika z wielu statystyk na 10 inwestycji 6-7 przynosi straty.
            Sztuka w tym aby zyski 3 pozostałych pokryły straty z pozostałych.

            Tak, jestem praktykiem, inaczej nie pisałbym o czymś o czym nie mam pojęcia.

            > Gdybym był zielony giełdowo to czytając Twoje sugestywne wyjaśnienia
            przyjąłbym je za dobrą monetę jako rady „fachowca”, który wie co ro
            bi. I dlatego obruszyłam się na Twoje wyjaśnienia, bo mimowolnie kogoś możesz
            wprowadzić w błąd…

            I o to chodzi aby pomóc zielonym w znalezieniu źródeł wiedzy. Nikt nikogo nie
            zmusza do robienia tego co przeczytał. Nikogo nie chce wprowadzić w błąd.
            Weź jedna rzecz pod uwagę. Na takim jak to forum nie ma miejsca na dyskusje.

            Ktoś rzuca pytanie i ktos daje odpowiedz, czasem nie na temat ale co tam.

            > Poczytaj sobie co napisałeś bo naprawdę rozbroiłeś mnie stwierdzeniem że "nie
            doradzasz tylko piszesz prywatne zdanie..." Ale piszesz z niezachwianą
            pewnością

            Pewność nie jest niczym złym, ale jak uważasz, że to niezachwiana wiara to źle
            mnie zrozumiałaś - przepraszam nie o to mi chodziło

            > >Dlatego warto potrzymać i jeszcze dokupić za 3000 tys, majac 5000 zł za pół
            > >roku przy dobrej sytuacji zarabimy ok, 1500-2000 zł to nieżle (40%) w pół
            > >roku, przy lokacie 3% na rok.
            > >30-40% za pół roku wyzej powinno być.

            To olbrzymi skrót wynikajacy z formy forum. 5 tys zł dlatego aby zmniejszyć
            prowizje od zleceń i jednoczesnie osiagnac jako taki zysk. W przypadku Ani 500
            zł przy zysku 10%.

            > Chodzi mi o to, że stawiasz dość autorytatywne tezy zupełnie ich nie
            uzasadniając. Ani Ty ani ja nie wiemy jaka będzie sytuacja tej czy innej firmy
            za pół roku.

            Autorytatywne? Nie
            Na uzasadnianie nie ma tu czasu, a poza tym nie bylo o to pytania.
            Przecież pisze wyraznie aby stosowac stop loss na wypadek nieprzewidzianych
            spadków i aby nie pakować całej gotówki w jedna firmę. To chyba przestroga i
            zapobiegliwośc a nie jak to opisałaś pewność swoich tez i autorytaryzm.

            > Analogie do każdej innej spółki są ryzykowne. Potrafię Ci podać
            > kilka realistycznych scenariuszy zgodnie z którymi PGNiG za rok stanie się
            > firmą o znikomym znaczeniu w rynku gazu. Tylko po co ? Bo równie
            prawdopodobne są scenariusze optymistyczne. Dodajmy do tego szczyptę polityki,
            dodajmy sytuację na rynkach giełdowych świata i mamy efekt totalnej niepewności
            co do przyszłości i wyceny akcji.

            Dokladnie, można rozważać i rozważać.

            > Zalecałabym trochę pokory przy prezentowania swoich prywatnych pogladów,
            które w oczywisty sposób są radami.. I własnie o tą pokorę mi chodzi, której u
            Ciebie nie zauważyłam.

            Ok. odebrałaś to jako brak pokory, ale nie taki był mój zamysł.
            Masz pojecie o temacie wiec jest Ci łatwiej sie ustosunkowac.

            Rzadko sie zdarza dyskusja na poziomie i wymiana zdań.

            > Na marginesie - jeśli jesteś takim purystą językowym - pisz swoje imie z
            dużej litery

            Po prostu zawsze sie zwracam do kogoś Ty,
            a sam pisze z małej litery swoje imię bo taka przyjałem zasade i nie wyróżniam
            sie zwyczajnie,

            Mam nadzieje ze nie poczulas sie urażona w żaden sposób.
            Czasem trudno rozwinac rozmowe na wlasciwy ton bez oskarżen itp.

            Dzieki za rozmowe,
            Pozdrawiam
            Tomek
    • Gość: soros Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.05, 21:57
      No i zaczęło się glanowanie - Martika i Tomek. Ludzie, dajcie sobie spokój bo
      Wasza para idzie w gwizdek. Pozostańcie przy swoich stanowiskach. Komentujcie,
      wyrażajcie swoje opinie ale nie glanujcie się.
      Giełda i finanse są tak ciekawe, że szkoda czasu na takie polemiki.

      P.S. Eisenhower11 - nie jestem taki pewny czy Martika jest "on" czy "ona", he,
      he.
    • kw213 Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł 13.09.05, 22:26
      Zaryzykować możesz, choć ryzyko jest duże !
      • Gość: Hela Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 07:59
        Witaj KW213,
        dlaczego piszesz, że ryzyko jest duże???
        Pozdrawiam
        • Gość: vito Re: PGNIG-warto kupować akcje na debiucie na Gieł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 09:55
          1. bo cena PGNIG wysoka
          2. bo jesteśmy raczej bliżej szczytów na w20 niz dalej
          3. bo PGNIGie ma niewielkie złoża własne i jest w 100% zależny od Gazpromowej rury
          na której zarabia
          4. bo politycy zapowiadają nacjonalizację własnie tej rury!!
          no to chyba starczy??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka