Dodaj do ulubionych

"DGP": Dół w nieruchomościach

IP: *.pruszcz.mm.pl 08.08.11, 10:34
w dół w dół do poziomu cen z 2005r.
potwierdzi się prawo ekonomii, że jak ceny nieruchomości rosną gwałtownie to później spadają do poziomu 90-110% sprzed wzrostu
Obserwuj wątek
    • lava71 hahaha ... 08.08.11, 10:36
      no nie mogę ... widzę, że devy prześcigają się w "dodatkach". A wystarczyło by obniżyć cenę o 30-50% procent i może wtedy coś by się ruszyło.
      ceny i tak spadną i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie powstrzyma.
      • Gość: a Re: hahaha ... IP: 195.116.30.* 08.08.11, 10:52
        Wiesz...oni też liczą pieniądze. Na razie liczą na frajerów co się złapią na te bonusy. Zawsze to kilka tysięcy w porównaniu do dziesiątek tysięcy, z których musieli by zrezygnować opuszczając cenę metra^2. Na to drugie jeszcze przyjdzie czas. Dopóki devom nie pali się grunt pod nogami będą za wszelką cenę chcieć wyciągnąć z rynku ile się da. To całkiem normalne. Dobry czas dla kupujących dopiero nadchodzi. Będzie można przebierać, marudzić i grymasić. Nagle okaże się, że devowi będzie opłacało się zrobić mieszkanie "pod klucz", itd...
        • Gość: zastępcaKierownika w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniowo IP: *.aster.com.pl 08.08.11, 11:09
          w dół tylko rudery
          • Gość: :D Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:13
            o znalazł się obrońca ucisnionych developerów.
            • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:14
              On pisze jedynie prawdę - apartamenty luksusowe niestety nie tanieją. A chętnych sporo.
              • rydzyk_fizyk Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 11:20
                W samej Warszawie na nabywców czeka 4 tysiące mieszkań.

                To gotowych z rynku pierwotnego.
                Razem z dziurami w ziemi i rynkiem wtórnym to dwa rzędy wielkości wyżej.
                • Gość: :D Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:23
                  ja tez czekam, ale teraz nie kupie.
                  ceny są jeszcze zbyt wysokie jak na to co oferuje sobą warszawa.
                  • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:25
                    Jeśli możesz czekać, to czekaj. Są tacy, którzy nie mogą.
                    • Gość: qe? Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: 195.116.30.* 08.08.11, 11:46
                      > Są tacy, którzy nie mogą.

                      Nie mogą bo...? Bo nie wytrzymają ani minuty dłużej "z mamusią"? Wolne żarty. Tylko siusiu może się tak chcieć, że wytrzymać nie można.

                      Mieszkanie zawsze można wynająć. Jeśli kogoś nie stać na wynajem, to tym bardziej na kupno.
                      • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:52
                        > Nie mogą bo...? Bo nie wytrzymają ani minuty dłużej "z mamusią"? Wolne żarty. T
                        > ylko siusiu może się tak chcieć, że wytrzymać nie można.
                        > Mieszkanie zawsze można wynająć. Jeśli kogoś nie stać na wynajem, to tym bardzi
                        > ej na kupno.

                        Pożyj na świecie trochę dłużej niż 23 lata, to pogadamy
                        • Gość: qe? Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: 195.116.30.* 08.08.11, 12:08
                          Może jakieś konkrety? Wyliczenia? Liczby? Prognozy? Cokolwiek merytorycznego?
                          • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:10
                            > Może jakieś konkrety? Wyliczenia? Liczby? Prognozy? Cokolwiek merytorycznego?

                            A ty?
                            • Gość: qe? Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: 195.116.30.* 08.08.11, 12:34
                              Otóż nie uważam, że każdy człowiek może poczekać z kupnem mieszkania, ponieważ posiada WYBÓR. Tym wyborem jest:
                              a) mieszkanie "z mamusią" (wiem wiem, ostatnio nie w modzie, ale jeszcze 20 lat temu praktycznie każdy tak zaczynał dorosłe życie)
                              b) wynajem (tańszy od kupna)

                              Opcje a) oraz b) są przejściowe, coby nie przepłacać za przewartościowaną norę i oszczędzić coś na wykształcenie i start dzieci.

                              Teraz powiedz proszę czemu MUSZĘ JUŻ TERAZ KUPIĆ i nie mogę czekać?
                              • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:41
                                > Otóż nie uważam, że każdy człowiek może poczekać z kupnem mieszkania, ponieważ
                                > posiada WYBÓR. Tym wyborem jest:
                                > a) mieszkanie "z mamusią" (wiem wiem, ostatnio nie w modzie, ale jeszcze 20 lat
                                > temu praktycznie każdy tak zaczynał dorosłe życie)

                                Ale nie mieszkał z mamusią więcej, niż do 30 roku zycia. Potem to juz stawał się śmieszne i dziwne.

                                > b) wynajem (tańszy od kupna)

                                Polemizowałabym.

                                > Opcje a) oraz b) są przejściowe, coby nie przepłacać za przewartościowaną norę
                                > i oszczędzić coś na wykształcenie i start dzieci.
                                >
                                > Teraz powiedz proszę czemu MUSZĘ JUŻ TERAZ KUPIĆ i nie mogę czekać?

                                Mam prawie 40 lat i mieszkam z rodzicami, mężem, dzieckiem i bratem. Jak myślisz - ile jeszcze mogę/możemy czekać na kupno swojego lokum? Moi rodzice w PRLu przeprowadzili się na swoje w wieku lat 25. A mówi się, że wtedy były ciężkie czasy. Nie mów więc o przejściowości, jeśli w rachubę wchodzi 20 lat od wejścia w dorosłość, ok? Niestety, wcześniej nie było nas stać na zakup własnego lokum, ani nawet na kredyt. Teraz stać chociaż na to drugie.
                                • Gość: qe? Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: 195.116.30.* 08.08.11, 13:06
                                  OK, teraz rozumiem. Z mojego punktu widzenia nie "musisz", jednak bardzo bardzo "chcesz". Nie dziwię się, sam już dawno nie mieszkam z rodzicami i nie wyobrażam sobie 'powrotu'.

                                  Niestety Polska nie jest bogatym krajem, nie każdy może sobie pozwolić na realizację marzeń. Spora część ludzi będzie do końca życia mieszkała z rodzicami...taka jest smutna prawda. Jednak dążę do czego innego.

                                  Część ludzi która osiągnęła "zdolność kredytową" myśli, że własne mieszkanie to szczyt marzeń, eldorado, alfa i omega oraz odpowiedź na wszystkie doczesne pragnienia. Wizja wydaje się tak atrakcyjna, że chcą to mieć już teraz, za wszelką cenę, bo potem będzie już tylko lepiej...

                                  Mam znajomych którzy właśnie podobnie myśleli. Co z tego, że rata wydawała się duża, w końcu mogą być "na własnym". Kupili mieszkanie, ferwor urządzania, ze 110% jeszcze trochę na urządzenie zostało, parapetówy, lans...no i w końcu "dorosłość". Potem okazało się, że czynsz jakiś taki duży, dodatkowe opłaty i wpisy do księgi wieczystej które też kosztują...trzeba było oszczędzać na wszystkim. Kino to zbytek, jedzenie z biedronki i...w jednym przypadku skończyło się na powrocie właśnie do mamusi. Wynajmuje mieszkanie i do tego dopłaca. Sprzedać nie może, po frank był wtedy po 2zł...już nie mówiąc o tym ile mieszkanie od tamtego czasu potaniało.

                                  Chciałbym, żeby ludzie zastanowili się PRZED FAKTEM zakupu, czy 'własne' mieszkanie to rzeczywiście szczyt marzeń? Może zamiast tego wolą czasem na urlop pojechać, nie stresować się utratą pracy czy kursami walut, wyjść czasem na miasto i zobaczyć film w kinie? Jednym słowem żyć jak ludzie, a nie niewolnicy banku.
                                  • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 13:13
                                    > OK, teraz rozumiem. Z mojego punktu widzenia nie "musisz", jednak bardzo bardzo
                                    > "chcesz". Nie dziwię się, sam już dawno nie mieszkam z rodzicami i nie wyobraż
                                    > am sobie 'powrotu'.

                                    No coś ty! Dlaczego? Przecież to żaden obciach ani tortura! :>
                                    Wiesz, fajnie się daje rady z pozycji kogoś, kto nie ma takich problemów.
                                    Tak, jakbyś jeżdżąc co roku na Bermudy dziwił się, że komuś nie pasują wczasy w Starym Sączu.

                                    > Część ludzi która osiągnęła "zdolność kredytową" myśli, że własne mieszkanie to
                                    > szczyt marzeń, eldorado, alfa i omega oraz odpowiedź na wszystkie doczesne pra
                                    > gnienia. Wizja wydaje się tak atrakcyjna, że chcą to mieć już teraz, za wszelką
                                    > cenę, bo potem będzie już tylko lepiej...

                                    Nie znam takich ludzi. Ci, którzy kupili mieszkania, kupili, bo mieli taką potrzebę życiową. I nie miało to nic wspólnego z potrzebą typu kupno kolejnego TV czy wycieczki do Egiptu. Nie - mieszkanie było im niezbędne, by żyć NORMALNIE.

                                    > Chciałbym, żeby ludzie zastanowili się PRZED FAKTEM zakupu, czy 'własne' mieszk
                                    > anie to rzeczywiście szczyt marzeń? Może zamiast tego wolą czasem na urlop poje
                                    > chać, nie stresować się utratą pracy czy kursami walut, wyjść czasem na miasto
                                    > i zobaczyć film w kinie? Jednym słowem żyć jak ludzie, a nie niewolnicy banku.

                                    Piszesz może o pokoleniu 20-25 latków. Ja piszę o ludziach z mojego pokolenia.
                                    • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 14:27
                                      > Piszesz może o pokoleniu 20-25 latków. Ja piszę o ludziach z mojego pokolenia.

                                      Wy jako pokolenie byliście w super sytuacji, 8-10 lat temu mieszkania były tanie jak barszcz, Wy mieliście po 30 lat i na pewno już w miarę ustawieni zawodowo

                                      jeśli nie kupiliście wtedy, byliście frajerami, jeśli kupicie teraz, będziecie 2x większymi...
                                      • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 14:32
                                        > Wy jako pokolenie byliście w super sytuacji, 8-10 lat temu mieszkania były tani
                                        > e jak barszcz, Wy mieliście po 30 lat i na pewno już w miarę ustawieni zawodowo

                                        Chyba nie wiesz co mówisz.
                                        Może na początek porównaj sobie zarobki ówczesnych i dzisiejszych 30-latków.

                                        > jeśli nie kupiliście wtedy, byliście frajerami,

                                        Tak, zarabiając 10 lat temu 800 zł na rękę (mój mąż 1300 zł) faktycznie mogłam nic tylko szaleć i kupować mieszkania na tony ...
                                        • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 14:43
                                          ok, to inna sytuacja, jeśli jesteście w najniższej grupie odnośnie zarobków to nie było Was stać kiedyś, nie stać Was teraz

                                          generalnie w świecie jest tak, że nieruchomości kupuje klasa średnia, Wy niestety do niej nie należycie, klasa niższa wynajmuje, pobiera dodatki socjalne i jakoś ciągnie... niewiele jest miejsc na świecie gdzie kogoś kto zarabia minimum krajowe stać na własne mieszkanie
                                          • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 14:50
                                            Nasze zarobki sprzed 10 lat to nie było minimum krajowe. To był przeciętne zarobki. Więc nie każdego było stać na własne lokum. Większości pomagali rodzice. Nam nie pomogli, bo sami nie mieli.
                                            Teraz zarabiam znacznie więcej i stać mnie jedynie na kredyt. Niestety - ceny lokali są znacznie wyższe, więc zasadniczo nadal jestem w punkcie wyjścia. Więc błagam - nie piszcie dzieci drogie, pokolenie lat 80tych, że myśmy mieli lepiej. Gówno prawda.
                                            • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:12
                                              mieliście dużo lepiej, tylko trzeba było taką szansę wykorzystać :)

                                              może moja rodzina, znajomi w Waszym wieku to jakiś ewenement, no ale cóż, 100% z nich (jakieś 10 rodzin, które znam) w tym momencie ma (8) lub buduje (2) dom + ma mieszkania, które są w większości spłacone i ogólnie żyją na najwyższym możliwym poziomie, bo pomyśleli wcześniej i byli pierwsi... skończyli studia na początku lat 90, więc jako pierwsi dostali stanowiska kierownicze, jako pierwsi zostali kierownikami i dyrektorami, teraz nie mogą już iść wyżej bo są na samym szczycie, więc pracują nad jednym - poprawieniem jakości swojego życia

                                              to młodsi (koło 27-30) wpieprzyli się w kredyty i teraz ledwo zipią...

                                              a ja wolę mieć luz i możliwość przeżycia roku bez pracy za oszczędności w wynajmowanym mieszkaniu niż wydawać wszystko na przewartościowane mieszkanie i sr... po gaciach co miesiąc...
                                              • jakbukda Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:22
                                                allerune napisał:


                                                >
                                                > to młodsi (koło 27-30) wpieprzyli się w kredyty i teraz ledwo zipią...

                                                Tu masz rację. Ja się nie załapałem na kierownicze stanowisko, ale 3-4 lata starsi kupowali mieszkania na potęgę - nieźle żyłem z ich urządzania. Kasy nie brakło, bo wystarczyło minimum doświadczenia plus kawałek wykształcenia albo zacięcia i 25-letni dyrektor nie był niczym zaskakującym. Kasa płynęła szerokim strumieniem.
                                              • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 15:27
                                                > skończyli studia na początku lat 90, więc jako pierwsi dostali stanowiska kierownicze, jako
                                                > bo pomyśleli wcześniej i byli pierwsi

                                                W czym byli pierwsi? W tym, że się urodzili kilka lat wcześniej. Faktycznie - "pomyśleli" ...
                                                Ja studiów w ogóle nie robiłam, bo nie było nas na to stać.

                                                > pierwsi zostali kierownikami i dyrektorami,

                                                Nie wszyscy mogą zostać kierownikami i dyrektorami w korporacjach. Tak było kiedyś, tak jest teraz, tak będzie zawsze. Ty piszesz o wyjątkach. Ja o przeciętnej. A ona jest zgoła inna niż świat, jaki widzisz wokół siebie w promieniu kilkunastu Twoich znajomych.

                                                • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 16:15
                                                  > Ja studiów w ogóle nie robiłam, bo nie było nas na to stać.

                                                  ich też nie było stać, dorabiali dając korepetycje, jeździli do norwegii na truskawki, handlowali na bazarze, robili 10 tysięcy rzeczy zamiast siedzieć na dupie i narzekać

                                                  > Nie wszyscy mogą zostać kierownikami i dyrektorami w korporacjach.

                                                  pisałem już wcześniej, klasa niższa nigdy nie miała luksusów w postaci własnych nieruchomości i nie będzie miała...
                                                  porównując klasę średnią teraz i 10 lat temu, wtedy było łatwiej o mieszkanie
                                                  • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 16:25
                                                    > ich też nie było stać, dorabiali dając korepetycje, jeździli do norwegii na tru
                                                    > skawki, handlowali na bazarze, robili 10 tysięcy rzeczy zamiast siedzieć na dup
                                                    > ie i narzekać

                                                    Misiu, w tym czasie, gdy oni jeździli na truskawki dorabiając do tego, co dostawali od swoich starych, ja od 19 roku życia zapie...łam na swoje utrzymanie i jako taką pomoc swoim rodzicom i bratu. O studiach mogłam tylko pomarzyć. Więc z łaski swojej nie chrzań mi o siedzeniu na dupie i narzekaniu.

                                                    > pisałem już wcześniej, klasa niższa nigdy nie miała luksusów w postaci własnych
                                                    > nieruchomości i nie będzie miała...

                                                    Doprawdy? Jakimż więc cudem moi rodzice mają własne mieszkanie? Dzięki czemu mamy teraz wszyscy gdzie mieszkać.

                                                    > porównując klasę średnią teraz i 10 lat temu, wtedy było łatwiej o mieszkanie

                                                    10 lat temu łatwiej było tym, którzy już się czegoś dorobili. Nie było łatwiej ludziom, którzy dopiero zaczęli stawać na nogi.
                                                  • Gość: author01 Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: 178.73.49.* 08.08.11, 17:08
                                                    Gość portalu: napisał(a):

                                                    W pełni się z "Pani Frau" zgadzam.
                                                    Nie dyskutuj jednak z młodzieżą, bo oni tego nie zrozumieją.
                                                    Po prostu tego nie ogarniają.
                                                    Czasy były inne (trudne) i mało kogo było stać na mieszkanie, a nawet na kredyt.
                                                    Wiem, bo sam kupowałem. Wszyscy się wtedy stukali w czoło, że się zadłużam po uszy na całe życie.
                                                  • jakbukda Wiesz czego brakuje? 09.08.11, 09:04
                                                    Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                                    > > pisałem już wcześniej, klasa niższa nigdy nie miała luksusów w postaci wł
                                                    > asnych
                                                    > > nieruchomości i nie będzie miała...
                                                    >
                                                    > Doprawdy? Jakimż więc cudem moi rodzice mają własne mieszkanie? Dzięki c
                                                    > zemu mamy teraz wszyscy gdzie mieszkać.
                                                    >
                                                    To już spieszę z odpowiedzią - w tej strasznie złej komunie istniało coś takiego jak budownictwo spółdzielcze. Należeć do spółdzielni mógł każdy i każdy mógł liczyć na tani kredyt dofinansowywany bardzo hojnie przez skarb państwa.
                                                    Inna rzecz jak wyglądało to budownictwo w rzeczywistości gospodarki planowego niedoboru to bajka na inny wątek.
                                                    Obecnie spółdzielczość mieszkaniowa została zdewastowana jako relikt komunizmu i trwa wyłącznie w postaci wielkich molochów, co całkowicie zaprzecza idei spółdzielczości. Notabene spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce ma początki w latach 20. ubiegłego wieku i przed IIWŚ.
                                                    Dziś chce się zniszczyć TBSy, żeby załapać parę głosów więcej w nadchodzących wyborach.
                                              • lukasz.kosinski Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:46
                                                Kolego, denerwujacy jestes. NIe wiesz jak bylo na poczatku lat 90 a wypowiadasz sie.

                                                Dzieci neostrady :)))
                                                • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 16:10
                                                  > Kolego, denerwujacy jestes. NIe wiesz jak bylo na poczatku lat 90 a wypowiadasz
                                                  > sie.
                                                  >
                                                  > Dzieci neostrady :)))

                                                  ja jestem denerwujący, czy prawda?
                                                  • Gość: sss Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 16:52
                                                    jednak Ty. Sprawdź sobie jaka była inflacja, jak oprocentowany kredyt, czy było coś takiego jak kredyt hipoteczny. Wreszcie cena mkw/śr płaca brutto. Czy tak wiele się zmieniło?
                                                    Tak naprawdę wszystko trwało mniej więcej trzy lata od 2005 do 2007.
                                        • hit.and.run Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:18

                                          > Chyba nie wiesz co mówisz.
                                          > Może na początek porównaj sobie zarobki ówczesnych i dzisiejszych 30-latków.

                                          Smieszna dziewczynko.

                                          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/przecietne;wynagrodzenie,201,0,234441.html
                                          Biorac pod uwage inflacje ktora zzarla kawal kapitalu przez 10 lat, ceny pradu, gazu, zywnosci to okazuje sie ze pensje byly calkiem porownywalne a nieruchomosci 2 lub wiecej raza tansze.

                                          Bylas nieudacznikiem i nieudacznikiem zostaniesz, roznica tylko taka, ze w tych czasach nawet nieudacznik dostanie kredyt.

                                          Glupia pusta lalo. Zero umiejetnosci korzystania z danych statystycznych. Za to glowa pustych frazesow.
                                          • jakbukda Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:24
                                            hit.and.run napisał:


                                            >
                                            > Bylas nieudacznikiem i nieudacznikiem zostaniesz, roznica tylko taka, ze w tych
                                            > czasach nawet nieudacznik dostanie kredyt.
                                            >

                                            Wręcz branie w tych okolicznościach kredytu to meganieudacznictwo do kwadratu.
                                            Pogrobowiec lemmingów!
                                            • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 15:32
                                              Lepiej było w 2008? Podziel się emocjami :>
                                              • jakbukda Mówisz i masz 08.08.11, 15:54
                                                Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                                > Lepiej było w 2008? Podziel się emocjami :>

                                                W 2008 ceny mieszkań sięgnęły zenitu. Żałuję, że wtedy nie traktowałem poważnie tego co mówili mi mądrzejsi ode mnie: "Weź, zbuduj, zarób". Szkoda, że wtedy myślałem, że to buk wie jakie przedsięwzięcie.
                                                Patrzyłem na to badziewie z ytonga stawiane w 12 miesięcy po 2k/mkw, które potem brali po 8, piszcząc z radości, moi znajomi. W 2008 wynajem też darł w górę, bo ludzie wynajmowali mieszkania za spłatę raty i parę stówek zarobku - ci co nie mieli zdolności płacili więcej, niż wynosiła rata! Mi tam było dobrze u rodziców i nie miałem ciśnienia - micha, ciepło, samochód w garażu.
                                                Nie ukrywam, zazdrościłem im, że już mają miejsce gdzie mogą rządzić się sami, ale do mojego budowlanego móżdżku nie docierało, że warto, bo na mieszkaniu się nie straci - zawsze je przecież można wynająć. Po prostu zakładałem, że kupię jakąś działeczkę i zbuduję coś dla siebie z zaplanowaniem możliwości rozbudowy w 2 kolejnych etapach.
                                                Czasy się zmieniły, nabrałem trochę pewności co do swojej wiedzy, znalazłem odpowiednią ekipę i najwyżej nie zarobię. Najwyżej zyskam tyle co różnica między kosztem budowy a ceną rynkową.
                                                Tyle emocji. Na razie wynajmuję - 80mkw w ładnej okolicy z rozbudowaną infrastrukturą za mniej niż 1,5k wszystkiego w sumie - więc nawet motywacja do budowania (poza własnością) taka sobie. I nikt mnie nie wyrzuca z dzieckiem, wręcz przeciwnie - to dodatkowy atut mojej wiarygodności.
                                          • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 15:31
                                            Spie...j - tylko na takie argumenty zasługujesz buraku ...
                                            • hit.and.run Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 15:44
                                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                              > Spie...j - tylko na takie argumenty zasługujesz buraku ...

                                              Chyba naszej forumowemu nieudacznemu geniuszowi zabraklo argumentow.

                                              Co ja gadam. Przeciez wszystkie jej argumenty sa na podobnym poziomie. Z tymze teraz dodatkowo pojawila sie frustracja.

                                              Buahahahah

                                              Glupia pusta lala ktora przy kawie z kolezanka postanowila kupic mieszkanie. Przepraszam "zainwestowac w przyszlosc swoich dzieci".

                                              Buhahahaha
                                              • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 15:55
                                                Jesteś jednak głupszy niż ustawa przewiduje.

                                                > zepraszam "zainwestowac w przyszlosc swoich dzieci".

                                                Skończony durniu - kupuję mieszkanie, żeby móc w nim NORMALNIE mieszkać z rodziną. Czego w tym nie rozumiesz? Dorośnij giertychowski maturzysto i poznaj życie z prawdziwej strony, a nie z pozycji chłopczyka, któremu się cały czas tylko coś wydaje.
                                                • jakbukda inwektywy, inwektywy... 08.08.11, 16:03
                                                  Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                                  >Stek bzdur i inwektywy

                                                  Zacięłaś się na konieczności zakupu w tej chwili, choć od ładnych paru lat żyjesz w wielopokoleniowym kołchozie. Na wynajem nie masz, a się zaparłaś, że masz na kredyt - jeśli musisz, to bierz w przewartościowanym franku (to jedyny mus jaki mógłby mnie przekonać - obrzydliwa spekulacja).
                                                  Nie stać Cię na wynajem, który jest (zwłaszcza w spłaconych już mieszkaniach z przełomu xx/xxi wieku) tańszy, niż rata i dodatkowo stawia cię dziś w sytuacji przewagi, to po co pchać się w kredyt - dobra sytuacja finansowa może być przejściowa, zwłaszcza w sytuacji konieczności zapłacenia raty pod groźbą licytacji. A spadająca wartość mieszkania nie powoduje spadku wielkości kredytu co czyni sprzedaż - łagodnie mówiąc - nieopłacalną.
                                                  • Gość: Pani Frau Re: inwektywy, inwektywy... IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 16:29
                                                    A co cię obchodzą moje własne decyzje?
                                                    Tak cię rajcuje naigrywanie się z cudzego życia?
                                                    Idź się zajmij swoimi problemami albo ciesz się, jeśli ich (jeszcze) nie masz.
                                                    Nie potrzebuję ani rad, ani pouczeń.
                                                  • Gość: Ehhh Re: inwektywy, inwektywy... IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:22
                                                    > A co cię obchodzą moje własne decyzje?

                                                    nie konkretyzowałaś, do kogo kierujesz swoje wynurzenia. Każdy może przeczytać i odpisać.

                                                    > Tak cię rajcuje naigrywanie się z cudzego życia?

                                                    Ten śmiech ma walor pedagogiczny.

                                                    > Nie potrzebuję ani rad, ani pouczeń.

                                                    To w jakim celu właściwie przedstawiasz swoją sytuację życiową (i kondycję psychiczną, i brak dobrego wychowania) na forum?

                                                  • Gość: Ehhh Re: inwektywy, inwektywy... IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:26
                                                    >jeśli musisz, to bierz w przewartościowanym franku

                                                    napisz jeszcze, kto jej da we franku. Bankami nie zarządzają idioci, a już szczególnie gdy porównamy z klientelą...
                                                • hit.and.run Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 16:56

                                                  > Skończony durniu - kupuję mieszkanie, żeby móc w nim NORMALNIE mieszkać z rodzi
                                                  > ną. Czego w tym nie rozumiesz? Dorośnij giertychowski maturzysto i poznaj życie
                                                  > z prawdziwej strony, a nie z pozycji chłopczyka, któremu się cały czas tylko c
                                                  > oś wydaje.

                                                  Panienka sie oburzyla ?:)))

                                                  Giertychowski maturzysto ?:))

                                                  Otoz glupia pusta lalo ja w roku 2000-nym (a dokladniej 2001) skonczylem budowac dom ktory rozpoczalem budowac w 1999. Bez kredytow, bez pozyczek i bez pier...enia :))

                                                  W tej chwili mam dom, oszczednosci w walutach i Au. I tego wszystkiego dorobilem sie SAM - wlasnymi rekami i glowa - moi rodzice do tej pory w bloku mieszkaja.
                                                  Ty jak widac masz 40-che ale nadal jestes nieudolna jak nastolatek a wziecie kredytu to osiagniecie twojego zycia.

                                                  I ty chcesz mnie pouczac i sie madrowac pusta lalo ?
                                                  Wydaje ci sie ze jestes madra bo sypiesz frazesami ? Na liczbach sie wykladasz jak dziecko.

                                                  buhahaha
                                                • Gość: Ehhh Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:16
                                                  > Skończony durniu - kupuję mieszkanie, żeby móc w nim NORMALNIE mieszkać z rodzi
                                                  > ną. Czego w tym nie rozumiesz? Dorośnij giertychowski maturzysto i poznaj życie
                                                  > z prawdziwej strony, a nie z pozycji chłopczyka, któremu się cały czas tylko c
                                                  > oś wydaje.

                                                  Poznaj życie? Z prawdziwej strony? Ty jak widzimy poznałaś i jakie są tego efekty? Namawiasz innych do dorośnięcia, a sama dorosłaś i co? Kompletnie nie dajesz rady, a szczytem możliwości jest zamiar zadłużenia się i ględzenie o prawdziwej stronie życia. Dziewczyno Ciebie nie stać na kredyt, a mentalność jaką prezentujesz predestynuje Cię do jeszcze szybszego wejścia pętlę zadłużenia.
                                  • allerune Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 14:14
                                    Gość portalu: qe? napisał(a):

                                    > ...

                                    Bardzo mądry post !!!
                                • jakbukda Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow 08.08.11, 14:13
                                  Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                  > Mam prawie 40 lat i mieszkam z rodzicami, mężem, dzieckiem i bratem. Jak myślis
                                  > z - ile jeszcze mogę/możemy czekać na kupno swojego lokum? Moi rodzice w PRLu p
                                  > rzeprowadzili się na swoje w wieku lat 25. A mówi się, że wtedy były ciężkie cz
                                  > asy. Nie mów więc o przejściowości, jeśli w rachubę wchodzi 20 lat od wejścia w
                                  > dorosłość, ok? Niestety, wcześniej nie było nas stać na zakup własnego lokum,
                                  > ani nawet na kredyt. Teraz stać chociaż na to drugie.

                                  Nie obraź się, ale skoro przez tyle lat mieszkanie z rodzicami, mężem, dzieckiem i jeszcze bratem nie stało się powodem do wyprowadzki za wszelką cenę (wynajem), to twierdzenie, że w tej chwili musisz kupić mieszkanie jest śmieszne.
                                  Dostaliście podwyżkę? Pracę? Spadek? I nagłe podniesienie dochodów pozwoliło wam myśleć o swoim? Czekacie już tyle lat (załóżmy, że 10), to przeczekanie jeszcze roku czy półtora na dalszy spadek cen, większy wybór (mimo zastoju na rynku nieruchomości w mojej okolicy w ciągu półtora roku ruszyły 4 duże budowy, więc będzie więcej mieszkań w puli).
                                  Nadwyżkę odłóżcie na większy wkład własny.

                                  Ja mam 30 z niezłym okładem, z domu wyniosłem się w wieku 31 lat nie dlatego, że źle mi było. Po prostu było mnie na to stać i z narzeczoną zaczęliśmy myśleć o dziecku (choć u rodziców warunki z górą przewyższają minimum). Kupienie mieszkania po ówczesnych cenach było poza moimi możliwościami umysłowymi, obecnie tez nie zamierzam kupować ze względu na jakość materiałów i technologii budowlanych stosowanych na polskich budowach - lepiej zbudować samemu. I niekoniecznie będzie to domek na peryferiach.
                                  • Gość: Pani Frau Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 14:26
                                    > to twierdzenie, że w tej chwili musisz kupić mieszkanie jest śmieszne.

                                    Dlaczego śmieszne? Musiałam kupić już wcześniej, ale nie było mnie stać. Teraz stać mnie chociaż na kredyt. Mam czekać dłużej? Ile? Rok, 5, 10 lat? Jaką mam pewność, że za tyle czasu mieszkania będą po 2000 zł za metr? I że do tego czasu wszyscy nie zwariujemy?
                                    To na zasadzie - ile kosztuje kropla paliwa? Zero - to niech mi pan nakapie kanister :>
                                  • Gość: PanDeveloper agdzie sobie golcu wybudujesz ten domek?w centrum? IP: *.aster.pl 08.08.11, 14:27
                                    skoro nie na peryferiach?
                                    • jakbukda Re: agdzie sobie golcu wybudujesz ten domek?w cen 08.08.11, 14:44
                                      Gość portalu: PanDeveloper napisał(a):

                                      > skoro nie na peryferiach?

                                      Mógłby być i w centrum, gdyby miało to sens. Nie ma, bo brakuje mi możliwości do podjęcia inwestycji, która wykorzysta tak drogą działkę (nie chcę stawiać 30 piętrowego apartamentowca czy biurowca).
                                      Może to być Wawer albo Targówek - tam gdzie opłaci się postawienie niewielkiej mieszkaniówki w ramach mniej czy bardziej formalnej "spółdzielni" z paroma dobrymi kumplami.
                                • hugow zazdroszczę każdemu mieszkającemu z rodzicami 08.08.11, 15:05
                                  Niestety nie mieszkam z rodzicami, od 12 już lat a licząc internat (5l), akademik (5l) i dom asystenta (4l) to razem 26 lat, a bardzo bym chciał, mama, tato, teściowa, teść, zawsze pomoże przypilnować dziateczki jak trzeba pojechać, dopilnuje domu przez złodziejami jak jest się w pracy - same plusy. Nawet pomagają finansowo w opłatach. Regularnie finansowo rozpuszczają wnuki - dając im kieszonkowe, kupując podręczniki, zabawki - miodzio.
                                  W moim przypadku dzieci nie mają takiego wsparcia dziadków. Widać wyraźne różnice - ponieważ ich kuzynostwo z obu stron ma takie wsparcie bo mieszka z dziadkami. Dzieci muszą same iść do szkoły, a nie jak ich rówieśnicy być odprowadzane przez dziadków, muszą użerać się z opiekunką zamiast spędzić czas z dziadkami gdy potrzeba opieki. A mają 4 dziadków, tylko ich nie do końca rozważni rodzice (czyli ja i moja żona) wybrali zakup własnego odrębnego mieszkania z dala od jednych czy drugich teściów. Nikomu nie polecam tego błędu. Odcina się sobie poważny strumień nieekonomicznych i ekonomicznych środków oraz ograbia się własne dzieci z mądrości starszych zastępując głupotą niani-licealistki za 15zł za h, która niestety jest zaraźliwa.
                                  Gdybym dziś podejmował decyzję - pozostałbym albo ze swoimi rodzicami albo z teściami - obie wersje były wtedy dostępne. To co teraz sam finansuję, około 75m^2 na drugim piętrze - miałbym gratis, z nawiązką, bo stoi cały czas puste 100m^2. Zamiast wywalać miesięcznie 9oo zł na media - pozostałby jedynie rachunek za telefony, odpadłaby całkowicie niania, stracone godziny na szukanie niani i stracone godziny na czas gdy niania miała być a nie przyszła i trzeba było zrezygnować ze szkolenia. Żadnych minusów, same plusy, ciepłe mleko, napalone, świeże warzywa i owoce z ogrodu teściów, życzliwe wsparcie we wszystkim. Ale ja głupi byłem.
                                  • Gość: Pani Frau Re: zazdroszczę każdemu mieszkającemu z rodzicami IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 15:35
                                    Zamiast wywalać miesięcznie 9oo zł na media - pozostałby jedynie rachunek za telefony, odpadłaby całkowicie niania, stracone godziny na szukanie niani i stracone godziny na czas gdy niania miała być a nie przyszła i trzeba było zrezygnować ze szkolenia. Żadnych minusów, same plusy, ciepłe mleko, napalone, świeże warzywa i owoce z ogrodu teściów, życzliwe wsparcie we wszystkim. Ale ja głupi byłem.

                                    Rozumiem, że za media płaciliby twoi rodzice? Warzywa i owoce za darmo? Opieka nad dziećmi za darmo? Faktycznie - głupi byłeś. Za to oni mądrzy, że nie dali się na to nabrać.
                                    • Gość: Ehhh Re: zazdroszczę każdemu mieszkającemu z rodzicami IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:35
                                      > Rozumiem, że za media płaciliby twoi rodzice? Warzywa i owoce za darmo? Opieka
                                      > nad dziećmi za darmo? Faktycznie - głupi byłeś. Za to oni mądrzy, że nie dali s
                                      > ię na to nabrać.

                                      Ty masz w ogóle jakiś dziwny background rodzinny. Myślisz, że dziadkowie hodują warzywa i owoce z przymusu ekonomicznego i dla zarobku? Że dziadków to bardzo boli, kiedy coś dają wnuczkom? I pewnie jeszcze są zmuszani do pracy w ogrodzie :) Ciekawe kto będzie za ciebie ratki spłacał, bo perspektywicznie to ty sie nie prezentujesz.
                                • Gość: Litości Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:00
                                  >Ale nie mieszkał z mamusią więcej, niż do 30 roku zycia. Potem to juz stawał si
                                  > ę śmieszne i dziwne.

                                  Najbardziej śmieszy i dziwi to doradców kredytowych :) Nie zauważyłaś, że wszyscy wrażliwi na wyśmiewanie i dziwienie się kredyciki dawno wzięli? Poza tym baaaardzo często ratkę za takiego młodego niezależnego płacą właśnie rodzice jako znacznie bardziej odpowiedzialni i stabilni finansowo
                  • Gość: mirek Re: w dół tylko rudery, apartementy +1% tygodniow IP: *.internet.szczecin.pl 08.08.11, 18:40
                    czekaj i mieszkaj pod mostem, lub u mamusi, albo wynajmuj dwa pokoiki za 2 tysiące. A co zrobisz jak ceny mieszkań nie spadną albo spadną tylko o kilka procent.
                    A 4btysiące mieszkań w Warszawie, to mało. Policz ilu ludzi przybywa do pracy w Warszawie. To jet znacznie więcej niż parę tysięcy rocznie.
                • Gość: xyz Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 87.204.209.* 08.08.11, 11:27
                  Gołodupiec nie ma 10 Kzł/m2, to obniżenie ceny do 6 Kzł/m2 i tak nie rozwiąże problemu.
                  To po co obniżać?
                  Jak kogoś stać na drogie rozwiązanie w dobrym miejscu, to obniżanie cen w miejscach nieco gorszych (albo fatalnych) nie spowoduje, że wypasiony klient dokona zakupu. On przecież ma gdzie mieszkać.
                  Nieruchomości w Polsce to nie giełda. Tutaj prawie nikt w nie nie inwestuje. Kupuje się pod własne potrzeby. Na zaklinaczy spadków, czy wzrostów cen nikt nie zwraca uwagi.
                  • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:28
                    > Gołodupiec nie ma 10 Kzł/m2, to obniżenie ceny do 6 Kzł/m2 i tak nie rozwiąże p
                    > roblemu.
                    > To po co obniżać?
                    > Jak kogoś stać na drogie rozwiązanie w dobrym miejscu, to obniżanie cen w miejs
                    > cach nieco gorszych (albo fatalnych) nie spowoduje, że wypasiony klient dokona
                    > zakupu. On przecież ma gdzie mieszkać.
                    > Nieruchomości w Polsce to nie giełda. Tutaj prawie nikt w nie nie inwestuje. Ku
                    > puje się pod własne potrzeby. Na zaklinaczy spadków, czy wzrostów cen nikt nie
                    > zwraca uwagi.

                    Dokładnie tak samo jest na rynku motoryzacyjnym. Czy ceny Volvo spadają, bo ludzie nie mają ich za co kupić?
                    • Gość: rowniez marek A czy ja musze kupic volvo? :D IP: *.icpnet.pl 08.08.11, 11:31
                      jw
                      • Gość: Pani Frau Re: A czy ja musze kupic volvo? :D IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:34
                        Nie, ale co to ma do rzeczy? Mieszkania też nie musisz kupić - tak wynika z wypowiedzi masy ludzi, którzy uważają, że można do końca życia mieszkać u mamy albo na wynajętym.
                        • Gość: rowniez marek Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.icpnet.pl 08.08.11, 11:39
                          moja stopa zyciowa w porownaniu z kredyciarzami (klasa srednia) znaczaco sie poprawila chodz sam naleze do sredniej nizszej.
                          • Gość: Pani Frau Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:54
                            Ale co robisz - mieszkasz z rodzicami, rodzeństwem, żoną i dziećmi na 40 metrach?
                            Właściwie to twój wybór - ta też tak mieszkałam, ale nie uśmiecha mi się tak do końca życia, dlatego kupuję mieszkanie. Niestety na kredyt, bo nie stać mnie za gotówkę. Na wynajem również.
                            • hit.and.run Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. 08.08.11, 11:56
                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                              > Ale co robisz - mieszkasz z rodzicami, rodzeństwem, żoną i dziećmi na 40 metrac
                              > h?
                              > Właściwie to twój wybór - ta też tak mieszkałam, ale nie uśmiecha mi się tak do
                              > końca życia, dlatego kupuję mieszkanie. Niestety na kredyt, bo nie stać mnie z
                              > a gotówkę. Na wynajem również.

                              Rado Erewan w akcji

                              nie kupujesz tylko sprzedajesz i nie mieszkanie ale mieszkania.
                              • Gość: Pani Frau ? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:58
                                • Gość: klient dokladnie i jeszcze z chęcią obciągniesz klientowi IP: *.aster.com.pl 08.08.11, 13:08
                                  byle tylko kupił od ciebie te rudery
                                  • Gość: Pani Frau ??? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 13:13
                                    kolejny idiota??
                            • Gość: rowniez marek Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.icpnet.pl 08.08.11, 11:58
                              Co ja robie to moja sprawa, jednak jestem o wiele, wiele lepszej sytuacji niz opisujesz ;)
                              A kredyt? Bierz! Na nieruchomosciach nie mozna ponoc stracic :)
                              • Gość: Pani Frau Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:00
                                > Co ja robie to moja sprawa, jednak jestem o wiele, wiele lepszej sytuacji niz o
                                > pisujesz ;)

                                No to się ciesz. Czy to upoważnia cię do wyśmiewania się z innych?

                                > A kredyt? Bierz! Na nieruchomosciach nie mozna ponoc stracic :)

                                Ja nie inwestuję w nieruchomości. Kupuję mieszkanie dla siebie i rodziny.
                                • Gość: rowniez marek Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.icpnet.pl 08.08.11, 12:08
                                  Lubie jak TAM po 2 stronie sie szamoczenie, wyrywacie wlosy, zaklinacie rzeczywistosc.
                                  Ja po wlasciwiej 2 stronie rzeki z kublem popcornu i coca-cola w reku ogladam z usmiechem na twarzy ten CYRK.
                                  I szczeze powiedziawszy to sa najcudowniejsze chwile w moim zyciu. :D
                                  • Gość: Pani Frau Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:11
                                    > Lubie jak TAM po 2 stronie sie szamoczenie, wyrywacie wlosy, zaklinacie rzeczyw
                                    > istosc.
                                    > Ja po wlasciwiej 2 stronie rzeki z kublem popcornu i coca-cola w reku ogladam z
                                    > usmiechem na twarzy ten CYRK.
                                    > I szczeze powiedziawszy to sa najcudowniejsze chwile w moim zyciu. :D

                                    A tak poza tym to wszyscy w domku zdrowi? Bo nie bardzo rozumiem ten komentarz.
                                  • Gość: zzz Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.skynet.net.pl 08.08.11, 12:16
                                    To marne masz to życie, szczerze współczuję :(
                                  • Gość: kamienicznik nie podskakuj gołodupcu bo wywale na zbity pysk IP: *.aster.com.pl 08.08.11, 13:10
                                    i sie skonczy podjadanie popcornu na mojej kanapie
                                    • Gość: deb Re: nie podskakuj gołodupcu bo wywale na zbity py IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.11, 13:15
                                      A tymczasem zajmij się wysysaniem bąków z dupy ostatniemu najemcy swojej kamienicy, bo jak on się wyprowadzi, to kamienica co najwyżej będzie mogła cię nakarmić, gdy tynk z jej ścian będziesz wpie...ł.
                                  • Gość: ja tez lubie czytanie tego forum to jak grzebanie w k.pie IP: 192.100.112.* 08.08.11, 13:13
                                    to jak Disko Polo Relax na Polsacie.
                            • hugow Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. 08.08.11, 15:12
                              a dlaczego się nie uśmiecha - nie rozumiem

                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):
                              > Ale co robisz - mieszkasz z rodzicami, rodzeństwem, żoną i dziećmi na 40 metrac
                              > h?
                              > Właściwie to twój wybór - ta też tak mieszkałam, ale nie uśmiecha mi się tak do
                              > końca życia, dlatego kupuję mieszkanie. Niestety na kredyt, bo nie stać mnie z
                              > a gotówkę. Na wynajem również.

                              Niestety nie mieszkam z rodzicami, od 12 już lat a licząc internat (5l), akademik (5l) i dom asystenta (4l) to razem 26 lat, a bardzo bym chciał, mama, tato, teściowa, teść, zawsze pomoże przypilnować dziateczki jak trzeba pojechać, dopilnuje domu przez złodziejami jak jest się w pracy - same plusy. Nawet pomagają finansowo w opłatach. Regularnie finansowo rozpuszczają wnuki - dając im kieszonkowe, kupując podręczniki, zabawki - miodzio.
                              W moim przypadku dzieci nie mają takiego wsparcia dziadków. Widać wyraźne różnice - ponieważ ich kuzynostwo z obu stron ma takie wsparcie bo mieszka z dziadkami. Dzieci muszą same iść do szkoły, a nie jak ich rówieśnicy być odprowadzane przez dziadków, muszą użerać się z opiekunką zamiast spędzić czas z dziadkami gdy potrzeba opieki. A mają 4 dziadków, tylko ich nie do końca rozważni rodzice (czyli ja i moja żona) wybrali zakup własnego odrębnego mieszkania z dala od jednych czy drugich teściów. Nikomu nie polecam tego błędu. Odcina się sobie poważny strumień nieekonomicznych i ekonomicznych środków oraz ograbia się własne dzieci z mądrości starszych zastępując głupotą niani-licealistki za 15zł za h, która niestety jest zaraźliwa.
                              Gdybym dziś podejmował decyzję - pozostałbym albo ze swoimi rodzicami albo z teściami - obie wersje były wtedy dostępne. To co teraz sam finansuję, około 75m^2 na drugim piętrze - miałbym gratis, z nawiązką, bo stoi cały czas puste 100m^2. Zamiast wywalać miesięcznie 9oo zł na media - pozostałby jedynie rachunek za telefony, odpadłaby całkowicie niania, stracone godziny na szukanie niani i stracone godziny na czas gdy niania miała być a nie przyszła i trzeba było zrezygnować ze szkolenia. Żadnych minusów, same plusy, ciepłe mleko, napalone, świeże warzywa i owoce z ogrodu teściów, życzliwe wsparcie we wszystkim. Ale ja głupi byłem.
                            • Gość: Big Milk Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:57
                              >Niestety na kredyt, bo nie stać mnie za gotówkę. Na wynajem również.

                              na kredyt tym bardziej cię nie stać. Wynajem to jest realny rynek, albo cię stać, albo nie. Realny rynek udziela ci cennej informacji o Twoich możliwościach. A kredytów udziela się także tym, których na nie nie stać, o czym dowiadują się wcześniej lub później. Więc jeśli nie stać cię na wynajem, to nawet nie myśl o kredycie - nie dasz rady.
                              Po prostu napisz, ile kosztuje najęcie interesującego Cię mieszkania oraz ile wyniosłaby cena oraz rata kredytu za to mieszkanie. Miasto plus dzielnica, żebyś nie opowiadała bajek. Jesteś tak zielona, że na 100% tego nie potrafisz zrobić. Pewnie nawet nie wiesz że oprócz ratki są jeszcze opłatki do administracji domu. Ale profil psychologiczny na kredyciarę to faktycznie masz :)
                              • Gość: Big Milk Re: Alez oczywisci i Ja tak robie. IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 19:03
                                >Miasto plus dzielnica, żebyś nie opowiadała bajek

                                Właściwie po co? Podaj dowolny przykład lokalizacji w Polsce, gdzie koszt najmu (z uwzględnieniem opłat administracyjnych) jest wyższy niż ratka kredytu (z uwzględnieniem opłat administracyjnych). Myślę, że jakieś przykłady by się znalazły, ale ty ich na pewno nie znasz. Chociaż twierdzisz, że tak właśnie jest w upatrzonym przez Ciebie przypadku.
                        • Gość: Big Milk Re: A czy ja musze kupic volvo? :D IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 18:48
                          > Nie, ale co to ma do rzeczy? Mieszkania też nie musisz kupić - tak wynika z wyp
                          > owiedzi masy ludzi, którzy uważają, że można do końca życia mieszkać u mamy albo na wynajętym.

                          Niemcy mogą mieszkać całe życie w wynajętym. Pewnie nie mają zdolności kredytowej, biedacy. Gdyby polski kredyciarz zobaczył standard tych mieszkań (między innymi powierzchnia - jedna osoba ma 60m2, dwie osoby - 100m2, rodzinka - 150...), toby po prostu nie uwierzył. Natomiast Polska to kraj zamożnych ludzi, nieposiadanie mieszkania im uwłacza...
                        • Gość: mk Re: A czy ja musze kupic volvo? :D IP: *.ghnet.pl 08.08.11, 19:31
                          co za glupoty piszesz, w volvo raczej nikt nie inwestuje liczac na wzrost wartosci albo pod wynajem:/ z mieszkaniami jest zupelnie inaczej niz z ruchomosciami

                          z reszta jak juz mamy mowic o cenach aut - to owszem spadaja one w momencie gdy jest nizszy popyt i to nieraz o bardzo solidne wartosci i tak samo jak z mieszkaniami rowniez zaczyna sie dokladanie wyposazenia za darmo, rabaciki i calowanie po raczkach

                          jeszcze jedna rzecz to taka, ze na rynku aut mamy ogromny wybor i rozpietosc cen. uzywane auta kosztuja pare procent wyjsciowej ceny, uzywane mieszkania w PL maja poki co ceny wyzsze niz nowki (bo wlasciciele maja wrazenie ze mieszkaja na kupie zlota i tanio nie oddadza nawet jak ma stac 5 lat ogloszenie)

                          no i nie ma za wielu szajbusow ktorzy na auto chcieliby brac kredyt na 30 lat, ani bankow ktory by takie cos finansowaly - ergo kase na auto trzeba raczej miec a na mieszkanie do niedawna moznabylo nie miec i to generowalo popyt=nienaturalnie wysokie ceny
                          • bratnig Re: A czy ja musze kupic volvo? :D 14.08.11, 14:06
                            Nie tylko w Volvo , ale w ogóle w motoryzację, bo co by nie mówić nie znam samochodów z salonów , których wartość rośnie.
                            • Gość: asf Re: A czy ja musze kupic volvo? :D IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.11, 15:57
                              2-letnie Ferrari jest droższe od kupionego z salonu. Choć może dlatego, że czeka się 2 lata na ten prosto z salonu...
                            • stuntman-mark Re: A czy ja musze kupic volvo? :D 31.08.11, 19:42
                              ... chyba ze w jakimś salonie udało by sie nam kupić jakiś klasyczny model który z czasem zyskałby na wartosci
                    • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:33
                      ceny dobr luksusowych spadają. rynek sie konsoliduje,. zostanie kilka marek do ktorych bogacze będą przywiazani. reszta sie wlasnie wyprzedaje. przykladow jest od groma.
                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:38
                        Super - czekam zatem na Chryslery w cenie Seicento.
                        • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:43
                          skladaja to ci sami żółci. wiec w zasadzie to to samo.
                          • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:54
                            Dlatego czekam na nowego Voyagera za 30 tys.
                            • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:56
                              gdyby nie bandyckie podatki samochod kosztowałby niewiele wiecej.
                              • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:00
                                To nie podatki tylko marże producentów.
                                • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 12:11
                                  że co prosze? a producent nie placi podatkow? oddajesz ciemnoto okolo 80% (licząc vat od wszystkiego co kupujesz) ze swoich dochodów i nie widzisz tego?

                                  pięknie. autorytet z ciebie. brawo.
                                  jestesmy okradani z kazdej strony. gdyby nie podatki nie byoby tej rozmowy.
                                  • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:14
                                    > że co prosze? a producent nie placi podatkow? oddajesz ciemnoto okolo 80% (licz
                                    > ąc vat od wszystkiego co kupujesz) ze swoich dochodów i nie widzisz tego?

                                    Dobra, EOT, bo nie dość, że miesza ci się wszystko (podatki dochodowe producentów i 80% VAT płacony przeze mnie - dobrze się czujesz? co ma jedno do drugiego?), to jeszcze zaczynasz wyzwiska.

                                    • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 12:23
                                      hehe, mi sie miesza? no prosze. jakos sie tym zajmuje od paru ładnych lat.
                                      otórz twoja ignorancja jest wieksza niz jestes w stanie pojąc.
                                      podatki masz wszędzie. podatek vat w produktach tez jest podatkiem i MUSISZ GO UWZGLĘDNIAC . co balcerowicz nie powiedzial to nie uwierzysz? to patrz:
                                      ile placisz do zusu skladek, podatku od pensji, oraz ile jest OBSZARÓW ŻYCIA W KTOREJ NIE MA VATU przy kazdej transakcji?

                                      policz ile wydajesz brutto na zarcie, ciuchy i calą reszte. potem policz ile kradnie z tego rząd w postaci podatku vat. miesięcznie. zsumuj to i wyjdzie całkiem ładna okolica 80%.
                                      twoim problemem jest mentalnosc niewolnika. kup juz to mieszkanie i nie truj wiecej. ludzi z ciebie nie bedzie.
                                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:26
                                        > policz ile wydajesz brutto na zarcie, ciuchy i calą reszte. potem policz ile kr
                                        > adnie z tego rząd w postaci podatku vat. miesięcznie. zsumuj to i wyjdzie całki
                                        > em ładna okolica 80%.

                                        I co to ma wspólnego z ceną Chryslera?
                                        Jest drogi, bo ludzie w Polsce płacą wysokie podatki???
                                        Weź już odpuść, bo stajesz się śmieszny.
                                        • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 12:37
                                          łał. kolejny popis wiedzy.
                                          samochody kosztujątyle ile kosztują, bo na kazdym kroku masz podatek lub parapodatek w formie koncesji. i nie chodzi tylko o polske.

                                          moze paliwo tez jest drogie po rafinerie to złodzieje i daja takie ceny?
                                          brawo. jednak niewolnictwo moglo nie byc takie złe. ktos tą robote musi robic, nie zadając pytań...

                                          ps. ptranie pomocnicze. zatrudnialas kiedys legalnie jakiegos pracownika? jesli tak to ile % w całkowitym koszcie to byla jego pensja?

                                          ps.2 ponieważ nie rozumiesz związku miedzy kosztami produkcji a ceną, to napiszę:
                                          pracownik pracuje.robiac to co pozniej ktos inny kupi. im wiecej rząd zrabuje

                                          ps.3 developerzy to pospolici cwaniacy tylko lepiej poubierani.
                                          • Gość: lajkonic Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ostrow60.ptc.pl 08.08.11, 13:17
                                            Daj mu/jej spokój. Na pierwszy rzut oka widać zatwardziały elektorat LPR/Samoobrony. Zwyczajny zacietrzewiony trol, do którego sam nie potrafi niczego wywnioskować i nie przyjmuje żadnych argumentów. Nawet tych tłumaczonych 'na jabłkach'.
                                            • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 14:59
                                              mnie to szczerze mowiac nie interesuje czy elektorat samoobrony pisu czy innych oszustow.
                                              cenie sobie samodzielne myslenie po prostu. a widac ze z tym ciezko.
                                              racja że wywody nie mają sensu, bo ludzie wolą sie uczyc na wlasnych błedach niż na cudzych.
                            • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 11:57
                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                              > Dlatego czekam na nowego Voyagera za 30 tys.

                              Jak rozumiem nowy Voyager kosztowal juz kiedys 30 tys ?
                              • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:01
                                Nie, źle rozumiesz. W ogóle za bardzo nie zrozumiałes o czym mowa.
                                • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:05
                                  Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                  > Nie, źle rozumiesz. W ogóle za bardzo nie zrozumiałes o czym mowa.

                                  Nozki sie poplataly i stosujemy glupawy wybieg "nie rozumiesz i jestes glupi" ??

                                  Otoz te durne teksty ze oczekujesz samochodu po bardzo niskiej cenie sa na tyle glupie ze zadalem pytanie "czy kiedys kosztowal juz tyle samo" Czego tutaj nie rozumiesz ?
                                  • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:09
                                    A czy apartamenty w Jastarni kosztowały kiedykolwiek tyle samo, co kawalerka w Luzinie?
                                    Może spójrz łaskawie, czego dotyczy ta odnoga wątku, a potem pisz. Na razie robisz z siebie idiotę. I jeszcze się czepiasz.
                                    • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:15

                                      > Może spójrz łaskawie, czego dotyczy ta odnoga wątku, a potem pisz. Na razie rob
                                      > isz z siebie idiotę. I jeszcze się czepiasz.

                                      Jestes glupszy/a niz myslalem. W "tej odnodze watku" wywalilas klasyczny belkot o oczekiwaniu na dobre samochody w cenie szrotu. Na co ja zadalem pytanie czy juz kiedys tak kosztowaly ?

                                      CZEGO W TYM PROSTYM PYTANIU NIE ROZUMIESZ ?
                                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:23
                                        > Jestes glupszy/a niz myslalem. W "tej odnodze watku" wywalilas klasyczny belkot
                                        > o oczekiwaniu na dobre samochody w cenie szrotu. Na co ja zadalem pytanie czy
                                        > juz kiedys tak kosztowaly ?

                                        A czy kiedykolwiek dobra luksusowe kosztowały tyle, co normalne? Ciężki łosiu, nie dość, że nie łapiesz sarkazmu, to nadal nie umiesz czytać. Podwątek tyczył się stabilizaji cen drogich inwestycji, a spadku cen zwykłych lokali mieszkaniowych. Ktoś uparcie twierdził, że drogie apartementy też lecą w dół. Otóż nie polecą - dokładnie tak samo jest w motoryzacji. Nigdy Chrysler nie będzie kosztował tyle, co Seicento. Moja wypowiedź była IRONICZNA tępy kretynie.
                                        • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:34

                                          > A czy kiedykolwiek dobra luksusowe kosztowały tyle, co normalne? Ciężki łosiu,
                                          > nie dość, że nie łapiesz sarkazmu, to nadal nie umiesz czytać. Podwątek tyczył
                                          > się stabilizaji cen drogich inwestycji, a spadku cen zwykłych lokali mieszkanio
                                          > wych. Ktoś uparcie twierdził, że drogie apartementy też lecą w dół. Otóż nie po
                                          > lecą - dokładnie tak samo jest w motoryzacji. Nigdy Chrysler nie będzie kosztow
                                          > ał tyle, co Seicento. Moja wypowiedź była IRONICZNA tępy kretynie.


                                          Uhuhu. Glupek stracil fason i pojawila sie zlosc. Pieknie.

                                          Ta bzdura porownywania rynku nieruchomosci do rynku motoryzacyjnego to juz ewenement forow.

                                          Dla twojej tepej wiadomosci. Nieruchomosci luksuwowe sa w przewazajacej wiekszosci oblozone duza wieksza marza niz nieruchomosci klasy "average". Co daje z reguly wieksze pole do spadkow.

                                          Ta stabilizacja cen nieruchomosci luksusowych to takie samo "wycie do ksiezyca" jak niedawno bylo wmawianie ze "na nieruchomosciach sie nie traci".

                                          Doskonalym przykladem sa US gdzie te "luxury residences" procentowo tracily najwiecej.

                                          Ale skad taki gamon jak ty mialby o tym wiedziec ?
                                          • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:44
                                            Ta stabilizacja cen nieruchomosci luksusowych to takie samo "wycie do ksiezyca" jak niedawno bylo wmawianie ze "na nieruchomosciach sie nie traci".

                                            Żyj sobie zatem w swojej nieświadomości, nie jest moją misją życiową wyprowadzanie się z błędu.
                                            • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:51


                                              > Żyj sobie zatem w swojej nieświadomości, nie jest moją misją życiową wyprowadza
                                              > nie się z błędu.

                                              Nawet jak bys taka misje miala to bys niewiele zrobila. Dlaczego ? Bo jak napisalem w innym posicie "guano wiesz". Jedyne co potrafisz napisac to te tanie historyjki w typie "nie kazdy chce mieszkac z mama".
                                            • Gość: Litości Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 19:13
                                              > Ta stabilizacja cen nieruchomosci luksusowych to takie samo "wycie do ksiezy
                                              > ca" jak niedawno bylo wmawianie ze "na nieruchomosciach sie nie traci".


                                              Przecież już pisałaś, że mieszkasz na kupie z mężem, dziećmi, dziadkami i wujkiem pedofilem. O co ci chodzi z tymi cenami nieruchomości luksusowych?
                                        • Gość: qe? Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 195.116.30.* 08.08.11, 12:41
                                          Proszę, nie porównujmy samochodów do nieruchomości.
                                          Samochód można wywieźć tam, gdzie będzie coś wart. Dlatego opłaca się czasami przywieźć coś z UK i przełożyć kierownicę...

                                          O "stabilizacji cen drogich inwestycji" będziemy mogli mówić, gdy będzie też stabilna cena tanich inwestycji, a te póki co będą tylko taniały. Jedno jest nierozerwalnie połączone z drugim.
                    • Gość: śmierć_lemingom Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.awakom.net 08.08.11, 11:34
                      Dilerzy Volvo nie mają salonów pełnych aut, których nikt nie chce kupić w czasie gdy auta konkurencji tanieją.
                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:51
                        > Dilerzy Volvo nie mają salonów pełnych aut, których nikt nie chce kupić w czasi
                        > e gdy auta konkurencji tanieją.

                        Nie, ale mają za to linie technologiczne w blokach startowych i gęby do wyżywienia :)
                        BTW - która konkurencja tanieje w nieruchomościach?
                        • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:55
                          ten artykul jest wymownym aktem desperacji developerow. z tym chcesz jeszcze podyskutowac?
                    • Gość: qe? Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 195.116.30.* 08.08.11, 11:44
                      Samochody (w odróżnieniu od nieruchomości) to ruchomości. Jak nie sprzeda się w kraju X to można go wywieźć tam, gdzie pójdzie 10% taniej, bo będzie ciut korzystniejsza oferta od konkurencji.

                      Ludzie potrzebują mieszkań, ale nie po obecnych cenach. To, że bogaci zawsze mieli mieszkania i mieć będą to rzecz oczywista, ale jak wyobrażacie sobie sytuację taką:
                      - bogaci mają mieszkania i kupują co najwyżej jeszcze inne, też wypasione
                      - cała masa kiepskich mieszkań stoi pusta, bo ludzi na nich nie stać
                      - developer nie obniży ceny kiepskich mieszkań, tylko będzie dopłacał do ich utrzymania...co z tego, że mógłby sprzedać taniej i pozbyć się gorącego kartofla, ale "może któryś bogaty jeszcze to kupi"...
                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 11:57
                        > - developer nie obniży ceny kiepskich mieszkań, tylko będzie dopłacał do ich ut
                        > rzymania...co z tego, że mógłby sprzedać taniej i pozbyć się gorącego kartofla,
                        > ale "może któryś bogaty jeszcze to kupi"...

                        Obniży, ale nie aż tak, jak się niektórym wydaje.
                        Ja też czekam od 2008 na obniżkę cen - tyle było wołania, że ceny runą w dół - i kicha. Jest taniej, ale nie na tyle, żeby stać było wszystkich. A ci którzy muszą kupić - kupią nawet te po kosmetycznych obniżkach.
                        • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:03
                          > A ci którzy muszą kupić - kupią nawet te po kosmetycznych obniżkach.

                          Buhahaha. Jasne. Wyciagna ze skarpety i kupia......

                          Widac marketing szeptany na forum schodzi na psy. Coraz mniej placa za post jak widac, bo coraz smieszniej piszecie.
                          • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 12:17
                            ta, kupią bo polska to taki super kraj do życia. bez przemysłu, technologii, perspektyw. nawet w hodowli ziemniaków mamy limity narzucone przez związek socjalistycznych republik europejskich.
                            no wspaniale perspektywy wręcz.
                          • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:19
                            > > A ci którzy muszą kupić - kupią nawet te po kosmetycznych obniżkach.
                            >
                            > Buhahaha. Jasne. Wyciagna ze skarpety i kupia......

                            Nie, po prostu wezmą kredyt. Zrozum - nie każdy ma ochotę siedzieć do końca życia na karku rodziców (plus do tego własna rodzina) albo wynajmować. Ew. jeśli kogoś nie będzie stać na kredyt, to będzie musiał niestety wybrać którąś z tych opcji.
                            • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:25
                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                              > > > A ci którzy muszą kupić - kupią nawet te po kosmetycznych obniżkach
                              > .
                              > >
                              > > Buhahaha. Jasne. Wyciagna ze skarpety i kupia......
                              >
                              > Nie, po prostu wezmą kredyt

                              Halo tu ziema ??

                              Jaki kredyt? Konczacy sie RnS oraz nowe rekomendacje DRASTYCZNIE zaostrza reguly kredytowe i mocno zmniejsza ilosc potencjalnych kredytobiorcow.

                              • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:27
                                > Jaki kredyt? Konczacy sie RnS oraz nowe rekomendacje DRASTYCZNIE zaostrza regul
                                > y kredytowe i mocno zmniejsza ilosc potencjalnych kredytobiorcow.

                                Halooo, tu ziemia. Te same bajki leciały już w 2008.
                                • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:35

                                  > Halooo, tu ziemia. Te same bajki leciały już w 2008.

                                  Nie pisz wiecej na ten temat bo tylko sie kompromitujesz brakiem znajomosci faktow.
                                  • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:45
                                    >
                                    > > Halooo, tu ziemia. Te same bajki leciały już w 2008.
                                    >
                                    > Nie pisz wiecej na ten temat bo tylko sie kompromitujesz brakiem znajomosci fak
                                    > tow.

                                    Znam fakty, a zaklinanie przez ciebie rzeczywistości robi się coraz bardziej śmieszne.
                                    • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:49

                                      > Znam fakty, a zaklinanie przez ciebie rzeczywistości robi się coraz bardziej śm
                                      > ieszne.

                                      Sluchamy zatem faktow o tym co sie dzieje z RnS i o nowelizacji Rekomendacji S

                                      No dawaj te swoje fakty.

                                      A prawda jest taka ze goooowno wiesz. Piszesz te swoje posty o merytorycznej wartosci zblizonej do pogaduszek przy kawce z kolezanka.

                                      Dawaj te swoje fakty.
                                      • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:56
                                        Znam fakty, a zaklinanie przez ciebie rzeczywistości robi się coraz bardziej śmieszne.

                                        Do tego jeszcze dodam - przestań się pienić. To, że twoja zdolność kredytowa spadła nawet przed nowelizacją nie oznacza, że tyczyć się to będzie wszystkich. A swoimi wrzaskami naprawdę niewiele mnie wzruszasz...
                                        • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:58
                                          Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                          > Znam fakty, a zaklinanie przez ciebie rzeczywistości robi się coraz bardziej
                                          > śmieszne.

                                          >
                                          > Do tego jeszcze dodam - przestań się pienić. To, że twoja zdolność kredytowa sp
                                          > adła nawet przed nowelizacją nie oznacza, że tyczyć się to będzie wszystkich. A
                                          > swoimi wrzaskami naprawdę niewiele mnie wzruszasz...

                                          No prosze odpowiedzialas samej sobie - wklejajac swoja wlasna wypowiedz.

                                          Ale nawet wtedy argumenty masz cienkie az przykro, "to ze tobie spadlo nie znaczy ze innym spadlo". Zenada i obciach.
                                          • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 13:03
                                            Nie odpowiedziałam samej sobie, tylko odpowiedziałam tobie tym samym argumentem, co wcześniej. Plus dodałam to, co chciałam dodać. Po prostu z tobią nie ma sensu dalsza dyskusja.
                                            • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 13:08
                                              Gość portalu: Pani Frau napisał(a):

                                              > Nie odpowiedziałam samej sobie, tylko odpowiedziałam tobie tym samym argumen
                                              > tem
                                              , co wcześniej. Plus dodałam to, co chciałam dodać. Po prostu z tobią ni
                                              > e ma sensu dalsza dyskusja.

                                              Napisze to co inni. To co piszesz to belkot. Zero merytorki tylko jakies glupie dywagacje. Dla ciebie dalsza dyskusja nie ma sensu. Szkoda tak sie kompromitowac.
                                • eustachy.s Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:56
                                  Frau jesteś spamerem i to na dodatek mało inteligentym.
                                  Do końca roku banki muszą się dostosować do rekomendacji S III, która mówi:
                                  - badanie zdolności kredytowej na max 25 lat, w tej chwili kredyty na 25-35 lat to 60% kredytów, kredyty na 35+ lat to 9% kredytów.
                                  - wszystkie kredyty nie będą mogły przekroczyć 50% dochodów rodziny w przypadku rodzin zarabiających poniżej średniej oraz 65% w przypadku rodzin zarabiających powyżej średniej, w przypadku kredytów walutowych limit zadłużenia spada jeszcze bardziej
                                  - banki będą od 2012 roku musiały weryfikować wartość nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytów i w przypadku gdy kredyt przewyższy wartość nieruchomości wezwać kredytobiorcę do ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia i/lub wykupienia ubezpieczenia na odpowiednią kwotę (osoby które wzięły kredyt we franku w 2008 będą miały gorący okres)
                                  - w 2013 najprawdopodobniej wejdzie podatek katastralny i najprawdopodobniej będzie to kolejny podatek

                                  A tak przy okazji, mogłem kupić mieszkanie 2 lata temu, mogę teraz, ale tego nie robię, wolę poczekać w wynajmowanym aż w Warszawie opłacalność zakupu zbliży się do najmu.
                                  Za wynajem płacę 1800 miesięcznie + prąd + internet, gdybym chciał kupić takie mieszkanie miałbym ratę minimum 2600 + czynsz + prąd + internet + remonty + zakup wymiana sprzętu.
                                  • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 13:00
                                    eustachy boje sie ze dla niej bedzie to za trudne.

                                    Zapewne jej odpowiedzia bedzie "eustachy to ze tobie spadko nie oznacza ze innym tez".
                            • Gość: qe? Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 195.116.30.* 08.08.11, 12:47
                              > Nie, po prostu wezmą kredyt. Zrozum - nie każdy ma ochotę siedzieć do końca życ
                              > ia na karku rodziców (plus do tego własna rodzina) albo wynajmować. Ew. jeśli k
                              > ogoś nie będzie stać na kredyt, to będzie musiał niestety wybrać którąś z tych
                              > opcji.

                              No właśnie..i tu dochodzimy do SEDNA sprawy!
                              Zakładasz, że wybór pomiędzy kredyt/wynajem/"mamusia" to kwestia OCHOTY, a potem stwierdzasz, że nie każdy może wybierać...i właśnie do tego zmierzamy. Ci, którzy mieli wybór ( a jest ich mniejszość, przypominam, że 70% nie zarabia średniej krajowej...) w większości dali się skusić "taniej nie będzie". Reszta nie ma wyboru. Zdolność byłaby na powiedzmy 150k to dopóki po tyle nie będą mieszkania - nie kupią NIC.

                              Teraz - są ludzie, którzy będą mieli puste mieszkania, sami nie będą chcieli tam mieszkać (spadek po babci) i albo sprzedadzą za 150k (lub taniej), albo będą się z tym kisić do swojej starości. Co zrobią? Ja bym sprzedał...
                              • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 13:01
                                > Teraz - są ludzie, którzy będą mieli puste mieszkania, sami nie będą chcieli ta
                                > m mieszkać (spadek po babci) i albo sprzedadzą za 150k (lub taniej), albo będą
                                > się z tym kisić do swojej starości. Co zrobią? Ja bym sprzedał...

                                A ja nie. Prędzej bym wynajęła i zostawiła dla dzieci. W końcu one też będą chciały gdzieś mieszkać. Tak zresztą stało się z domem mojej babci - niestety, moi rodzice się na niego nie załapali, tylko ich rodzeństwo, a potem ich dzieci.
                                • Gość: qe? Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 195.116.30.* 08.08.11, 13:27
                                  Zostawić dzieciom coś, gdzie sam nie chciałem mieszkać? Ja chyba bym kochał swoje dzieci...ale może jakiś dziwny jestem ;) Wolałbym spieniężyć ruderę i zafundować im wykształcenie, coby potem znalazły dobrą pracę i kupiły sobie coś znacznie ciekawszego, tam gdzie chcą.
                                  • Gość: Pani Frau Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 14:29
                                    > Zostawić dzieciom coś, gdzie sam nie chciałem mieszkać?

                                    A nie wiem czy chciałeś czy nie chciałeś. Ja patrzę z punktu widzenia takiego, że miałabym gdzie mieszkać, dostałabym mieszkanie w spadku i co teraz. Ty byś sprzedał, a ja nie - zostawiłabym dla dzieci.

                                    Ja chyba bym kochał swo
                                    > je dzieci...ale może jakiś dziwny jestem ;) Wolałbym spieniężyć ruderę

                                    To może zacznijmy od tego, że rudery w ogóle nie przyjęłabym w spadku. Nie wiem, skąd ci się nagle rudera w tym temacie wzięła.
                                • eustachy.s Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 13:33
                                  A co zrobisz jak nagle się okaże że w mieście w którym mieszkasz jest tak dużo mieszkań na wynajem że nie możesz znaleźć chętnego. Ja w Warszawie od około 3 lat wynajmuję mieszkania, obcnie mieszkam w trzecim z kolei.
                                  Za każdym razem zmiana mieszkania to był mój własny wybór, od 3 lat pomimo że wynajmuję coraz lepsze mieszkania płacę tyle samo, a w zasadzie coraz mniej, w poprzednim mieszkaniu płaciłem za wodę wg liczników, w obecnym płacę tylko za prąd i kablówkę/internet. Co ciekawe za pierwszym razem musiałem negocjować cenę, obecnie już nie, a ponieważ mieszkanie i lokalizacja mi bardzo odpowiadały to nawet mi się nie chciało i tak płacę znacznie mniej niż wynosi rata za podobne mieszkanie.
                                  • Gość: rowniez marek Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.icpnet.pl 08.08.11, 15:03
                                    Ja rowniez. Ciepla, zimna wode + ogrzewanie zima mam wliczone w czynsz. Tego nie widac ale w wynajmowaniu poprawia sie cena/jakosc. A z kupnem to moge dluuuuugooo poczekac :)
                            • Gość: Ehhh Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.152.139.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 19:26
                              > Nie, po prostu wezmą kredyt. Zrozum - nie każdy ma ochotę siedzieć do końca życ
                              > ia na karku rodziców (plus do tego własna rodzina) albo wynajmować. Ew. jeśli k
                              > ogoś nie będzie stać na kredyt, to będzie musiał niestety wybrać którąś z tych
                              > opcji.

                              Przecież pisałaś, że bierzesz kredyt, bo nie stać cię na wynajem. Teraz proponujesz wynajem tym, których nie stać na kredyt? Możesz sprecyzować swój przekaz?
                        • Gość: qe? Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: 195.116.30.* 08.08.11, 12:23
                          Oczywiste jest, że nie będzie obniżał od razu, tylko stopniowo. Za to obniżki będą do takich cen, po jakich będą się sprzedawały.

                          Już tłumaczę.

                          Załóżmy, że jestem developerem i mam 10 takich samych mieszkań. Cena wyjściowa - 500tysięcy. Koszt wytworzenia mieszkania - 200 tysi. Teraz pytanie - czemu miałbym sprzedawać po 250tysi (uczciwa cena), skoro są frajerzy gotowi płacić 500? Jeśli Ci się skończą - wystawiłbym po 400, bo tych też jeszcze trochę będzie. Wystarczy kampania "taniej nie będzie" i kupią. Potem mogę zjechać do 300k żeby utrafić w grupę ludzi których zdolność kredytowa akurat tyle wynosi...i tak dalej.

                          Z kolei jeśli ludzi będzie stać na mieszkania po 100tysięcy, mi zostanie ich w nadmiarze, podobnie jak każdemu na rynku - towar będzie wart tylko tyle, ile ktoś w stanie jest dać. Co z tego, że to poniżej kosztów wytworzenia, skoro i tak nikt tego nie chce? Wolałbym stracić mniej i odzyskać choć część gotówki, niż gnić z takim kartoflem tylko dopłacając do remontów/utrzymania i patrzeć jak wartość jeszcze bardziej maleje.

                          Podobnie jest z ludźmi dziedziczącymi w spadku po babci. Ile jest dla nich warte mieszkanie, jak tam samemu nie chce mieszkać, a w dodatku nikt nie chce kupić? Lepiej mieć nic, niż cokolwiek?
                          • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:27

                            > Z kolei jeśli ludzi będzie stać na mieszkania po 100tysięcy, mi zostanie ich w
                            > nadmiarze, podobnie jak każdemu na rynku - towar będzie wart tylko tyle, ile kt
                            > oś w stanie jest dać. Co z tego, że to poniżej kosztów wytworzenia, skoro i tak
                            > nikt tego nie chce? Wolałbym stracić mniej i odzyskać choć część gotówki, niż
                            > gnić z takim kartoflem tylko dopłacając do remontów/utrzymania i patrzeć jak wa
                            > rtość jeszcze bardziej maleje.
                            >
                            > Podobnie jest z ludźmi dziedziczącymi w spadku po babci. Ile jest dla nich wart


                            Wg zaklinaczy wzrostow "beda trzymac bo to ich nic nie kosztuje" :)
                            > e mieszkanie, jak tam samemu nie chce mieszkać, a w dodatku nikt nie chce kupić
                            > ? Lepiej mieć nic, niż cokolwiek?
                    • Gość: zzz Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.skynet.net.pl 08.08.11, 12:15
                      Czy Fiat Panda kosztuje tyle co BMW 5 ? Chyba nie trzeba być wyjątkowo przenikliwym żeby dostrzec że ceny mieszkań np w Warszawie są oderwane od rzeczywistości. Dotychczas popyt stymulowały tanie kredyty przyznawane na 130% wartości z ratą często przekraczającą 50% dochodów. Bardzo istotna była medialna wrzawa "kto teraz nie kupi ten przegrał życie" itd.

                      Obecnie zaostrzono kryteria ustalania zdolności kredytowej, wygaszono RNS, trudno uzyskać tańszy kredyt w Chf, wzrosła podaż mieszkań. Media zmieniły front i załamują ręce nad sytuacją osób zadłużonych we franku. Średnia cena metra w Wawie to dwukrotność średnich zarobków w regionie.

                      No ale wiadomo, mieszkania nie będą taniały bo Volvo trzyma cenę, ech.... szkoda gadać.
                      • hit.and.run Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:19

                        >
                        > No ale wiadomo, mieszkania nie będą taniały bo Volvo trzyma cenę, ech.... szkod
                        > a gadać.

                        Dokladnie o tym probuje porozmawiac "Pania Frau" ale chyba ma problemy ze zrozumieniem.

                        Jako dowod na to ze spadkow nie bedzie wrzuca klasyczny belkot o tym ze samochody nie taniaja.
                        Tylko pominela delikatny szczegol ze samochody nie drozeja o 100% w dwa, trzy lata.
                      • Gość: p Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 12:24
                        > No ale wiadomo, mieszkania nie będą taniały bo Volvo trzyma cenę, ech.... szkod
                        > a gadać.

                        Szkoda gadać, jak dzisiejsze społeczeństwo potrafi czytać ze zrozumieniem.
                        A potem zdziwienie, że 1/4 oblewa matury...
                        • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 12:49
                          ktos musi zasuwac na tych mądrzejszych. szkoda ze tępych jest tak duzo i jeszcze mają prawa wyborcze(!), cierpi na tym cała gospodarka.
                          • hugow egzamin dojrzałości 08.08.11, 15:41
                            Fakt, powinien być państwowy egzamin dojrzałości, uprawniający do głosowania w wyborach do aktywnego prawa wyborczego a do biernego prawa wyborczego jeszcze jeden po tym pierwszym, ważność wyników np. 8 lat i co 8 lat należałoby swoje uprawnienia wyborcze odnawiać - no chyba, żeby się nie chciało. Wtedy nikt by swojego wyborczego głosu nie sprzedał za flaszkę a frekwencja wynosiłaby 100% uprawnionych gdyż byłaby wyznacznikiem prestiżu.

                            Gość portalu: :D napisał(a):
                            > ktos musi zasuwac na tych mądrzejszych. szkoda ze tępych jest tak duzo i jeszcz
                            > e mają prawa wyborcze(!), cierpi na tym cała gospodarka.
                    • allegropajew Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? 08.08.11, 12:24
                      Nie, ceny Volvo nie spadają. Za to spada sprzedaż nowych Volwów (Volw?).

                      A rosną ceny utrzymania salonu, płac itp.... więc?

                      Więc salony Volvo same sprowadzają używki z normalnych krajów i nimi handlują. Prowadzą też komisy.

                      Deweloper ma tu nieco więcej do stracenia, bo WYBUDOWAŁ, czyli wywalił kasę. No, poza wyjątkami farciarzy, którzy nakłonili debili do płacenia w trakcie, he, he...

                      W pierwszej kolejności padną małe firmy deweloperskie, dopiero potem można się spodziewać spadku cen
                  • Gość: :D Re: Dlaczego ceny mają spadać, albo rosnąć? IP: *.netfala.pl 08.08.11, 11:31
                    po co obniżać? juz odpowiadam.
                    słyszałeś kiedys o kosztach utrzymania pustego mieszkania? ogrzewanie, malowanie, ochrona. oczywiscie razy ilosc niesprzedanych mieszkań.

                    to z jednej strony.

                    z drugiej jest bank ktory dał pozyczke pod inwestycje.

                    to sie nazywa cięcie strat, o czym mało kto tu w ogole pisze.