Dodaj do ulubionych

DOCHODZENIE DO SIEBIE

IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:26
Po pewnej przepuszczonej szansie na zarobek w wysokości wartości mieszkania w
Warszawie powoli dochodzę do siebie. Dla sprawdzenia czy mogę już podejmować
poważne decyzje przedstawiam pewną przeanalizowaną teorię. Dziś od godz 14
rozpocznie się powolny systematyczny spadek kursu Banku PKO BP. Potrwa on na
pewno przez dzisiejszą sesję aż do piątku włącznie. Co będzie dalej na razie
nie wiem. Chcę tylko publicznie sprawdzić czy jestem w stanie nadal
analitycznie przewidywać różne fakty.
Obserwuj wątek
    • Gość: amigo Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:32
      Witam
      Od pierwszego postu tak kategorycznie?
      Pokusisz się o uzasadnienie?
      przeczucie?
      podr.
      • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:42
        Bardziej psychologia. O 14 Giełda rozliczy akcje premiowe PKO BP i znajdą się
        one w rękach osób które trzymały je przez cały rok. Prawie w całości są to
        prości ludzie nie mający większego pojęcia o giełdzie. Oni myślą że dopiero
        dzisiaj będą mogli wszystko sprzedać. Zarobek prawie 9 zł na akcji to dla nich
        jak zrządzenie losu, zwłaszcza że zbliżają się Święta. Przez najbliższe dni
        będą się zgłaszać ze zleceniami sprzedaży wszystkiego jak leci bo nie mają
        czasu na bieganie i interesowanie się czy już się sprzedało po kursie z
        limitem. Nie jestem tylko pewien czy ktoś to będzie skupował po określonym
        kursie czuy zadziała zwykłe prawo rynku, że jeżeli podaż przewyższa popyt to
        cena spada. Zapewniam Cię, że PKO BP na pewno przez jakiś czas nie będzie już
        rosło.
        Pozdrowienia
        • Gość: soros Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:45
          Widzę, że nic się nie nauczyłeś. Znów piszesz "na pewno będą spadać". Tu nie ma
          nic na pewno. Powinieneś chyba dalej odpoczywać.
          Pozdrawiam
          • Gość: soros Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:55
            Właśnie takie przypadki są niebezpieczne. Nałogowy gracz hazardzista. Całą kasę
            i kredyty w jedną spółkę (pomijam fakt, że jest to śmieć - to akurat
            nieistotne).
            Gorbi - takich okazji będzie jeszcze mnóstwo ale Ty daj sobie spokój z
            szukaniem ich. Poczytaj starego Eldera - rozdziały o anonimowych
            alkoholikach/inwestorach. Nie piszę tego ze złośliwości ale z troski o Ciebie.
            Ale wątpię, że tego posłuchasz.
            • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:58
              No ale ja nic nie straciłem tylko po prostu bardzo dużo nie zyskałem. Przy
              takich kwotach przesunął mi się zupełnie zakres wartości które uznałbym za duże
              straty lub zyski. Zarobienie 1000 zł już mnie wcale nie bawi.
          • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:55
            Wybacz, ale używanie zwrotów "wydaje mi się" zamiast "jestem pewien" sugeruje ,
            że nie jestem do końca pewien a tylko strzelam. Zresztą na giełdzie nie ma
            odcieni szrości. Jest tylko czerń i biel. Wysuwając teorię co do PKO BP prubuję
            ustalić czy nadal mam właściwy sposób myślenia, bo jeśli nie to dam sobie
            spokój z giełdą.
          • Gość: ^mi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:03
            Niestety kolejny post G potwierdza Twoje słowa.
            Myliłem się w sprawie powrotu?

            Może to tak jak a alkoholizmem? Póki nie zaliczysz prawdziwego dna małe są
            szanse na wyleczenie?
            Hazard?
            Jeśli nie - to diametralnie inne podejście do inwestowania. Jak jazda na
            motorze 200 na godzinę. Emocje extra. Ale jak się wypieprzysz to trudno
            odróżnić kciuka od ch..a. Zależy ile kto ma do stracenia i jak sobie to ceni.
            sorka za narząd - ale tu był chyba na miejscu.
            No cóż.
            pozdro
            • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:08
              No cóż. Nie ukrywam że mam bardzo dużą skłonność do ryzyka ale jednak instynkt
              samozachowawczy nie pozwolił mi wejść w FON a szkoda.
        • Gość: amigo Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:52
          dzięki za komentarz.
          Moje zdanie co do PKO BP - znasz. Nie lubię tego banku a zarobiłem na nim swego
          czasu kilka % tylko dlatego, że była okazja techniczna która prosiła się o
          wykorzystanie. Co prawda giełda to nie miejsce na sentymenty - ale jest tyle
          banków do wyboru, że większe zainteresowanie pko sobie daruję. No chyba że
          będzie kolejna okazja. Może po prognozowanej przez Ciebie wyprzedaży - na
          przełamaniu? Zobaczymy. Na razie moje zaangażowanie w akcje jest śladowe.
          masz jakiś komentarz do krb??? - trzymam ze stopem na wsparciu ale brak mi
          solidnych podstaw do oceny fundamentów - więc gram klasycznie, bo muszeM.
          pozdr.
          • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:00
            KRB to zwykły efekt synergii i ewentualnych przyszłych konsolidacji w sektorze
            bankowym.
        • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 11:53
          Zgadzam sie w 100%.Wiem,że wysypią się te akcje na rynek za 2 mld złotych i
          powiem więcej wiedziałem to też przed zakupem.Jednak k..a je kupiłem.Teraz
          pozostają mi ;śmieci"Bardzo dobrze że one są , bo zanudziłby się chyba
          człowiek na rynku czekając na bessę. Mario
    • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:32
      Bo że miałem rację co do BPH to chyba widać już gołym okiem. Tylko te mądrale
      które krzyczały że będzie poniżej 500 zł gdzieś się pochowały zamiast się
      przyznać do błędu.
      • Gość: g Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.chello.pl 23.11.05, 11:34
        gorbi - nie szukaj pomocy na forum giełdowym - lecz u specjalistów, tych od
        kozetek i okolic...
      • Gość: amigo Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:40
        Agresja?
        Większość wtopionych pozycji wynika nie ze złej analizy a ze złego wyczucia
        czasu. Efekt?
        Trzymałeś BPH?
        czytałeś posty dlaczego Cię krytykowano?
        Żadnej nauczki?
        ochłoń i pisz.
        pozdr.
    • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 11:39
      Czemu przepuszczonej szansie ? Myślałem że wyjdziesz dzisiaj bogatszy o takie
      właśnie mieszkanie.Ten bank mam i ja i siedzę w nim z zablokowana kasą.Kupiłem
      go wbrew samemu sobie.Rekomendacje ,analizy ,wykresy i inne badziewie , nie
      posłuchałem własnego głosu i teraz mam .Wiem że kiedyś będzie tu lepiej ale
      szkoda mojej kaski.Co do mieszkania ,to nie przypuszczam ze nie masz gdzie się
      podziać bo idzie wielka zima W razie czego służę pomocą To był żart ..Masz
      rację będzie on spadał i to przez jakiś czas z wiadomych dla Forumowiczów
      powodów. Weż sobie prysznic.Mario
      • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 11:49
        Z tą przepuszczoną szansą nie chodzi o BPH. Mogłem kupić FON po 0,28 zł na 2
        dni przed ostrą jazdą w górę. Po pierwsze połasiłem się o 1 grosza bo
        wystawiłem zlecenie kupna po 0,27 zł a po drugie nie czułem się do końca na
        siłach żeby pakować w bankruta swój cały majątek wraz z kredytami bankowymi. 2
        dni później mogłem już mieć własne mieszkanie w Warszawie. Nie wiem czy
        kiedykolwiek wytropię jeszcze taką okazję.
        • Gość: wandal Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:21
          wiesz jak to jest z firmami-bankrutami ryzykujesz że utracisz połowe
          lub więcej kapitału w krótkim czasie albo zarobisz 2 razy tyle..
          takie firmy to raj dla spekulantów -
          istna ruletka dla hazardzistów ze stalowymi jajami. no chyba że ryzykujesz
          malutką kwotę której Ci nie będzie żal jak ją stracisz.
          pzdr.
          • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:24
            Sęk w tym że z FON za 0,28 zł nie było już większego ryzyka spadku a mimo to
            nie wszedłem.
        • Gość: BlackJack Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 15:19
          Unikam percypowania w takich dyskusjach jednak tym razem przyłącze się
          ponieważ twój post przypomina mi pierwsze pionierskie doświadczenia
          na forexie tudzież gra zapomnianymi już śmieciowymi papierami jak ocean, 4md
          betonstal...
          Pociągało to za sobą magię zdobycia fortuny w krótkim czasie
          ogromny lewar, zadufanie we własne umiejętności
          projekcja przeszłych wydarzeń z wykresów w przyszłość
          (typu gdybym kupił ten dołek następnie sprzedał tamtą górkę)
          symptomem takiego podejścia jest gra pod konkretne rzeczywiste cele
          (sportowy wóz, nowy dom, gadżety etc)
          czym się taka gra kończy chyba nie ma potrzeby wspominać
          Pieniądze na giełdzie są wirtualne, są to żetony do obstawiania,
          wygrywający zgarnia pulę na którą składają się przegrywający
          proces ten powtarza się w nieskończoność
          kapitał przechodzi z rąk do rąk pomniejszany o haracz brokera
          za możliwość wejścia do gry.
          Aby utrzymać się w grze nie mając dostępu do insajdów niezbędny jest
          system kontroli ryzyka (nawet zawodowi hazardziści taki posiadają)
          oraz dyscyplina w przestrzeganiu zasad w nim zawartych.
          Tego typu gra zwykle pozbawiona jest emocji,
          przypomina żmudną pracę rzemieślnika niż filmowe wyobrażenie tradera
          z zawiniętymi rękawami koszuli euforycznie wznoszącego zaciśnięte pięści
          na znak triumfu po udanej transakcji.
          Jednak rzeczywistość kusi, pojawiają się "okazje" na złoty strzał
          (bo niby po co skubać po kilka procent skoro można od razu podwoić
          zainwestowany kapitał),
          wykorzystują to duzi spekulanci wciągając drobnicę do gry.
          Amatorzy szybkich zysków wklepując zlecenia tylko dorzucają do puli...
          • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 15:27
            Bardzo fajnie to napisałeś. Rozumiem, że z własnego doświadczenia odradzasz
            polowanie na różne okazje pojawiające się na rynku. Na razie jeszcze nie
            dokonałem takiego złotego skoku bo obserwuję, ale niewykluczone, że jeżeli
            powinie mi się noga to będę miał takie samo podejście jak Ty. Na razie jednak
            będę szukał okazji do szybkiego wzbogacenia się.
            • Gość: wandal Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:34
              nic tak nie uczy jak własne błedy czy potknięcia.
              sztuka jest nie popełniac błedy, ale aby je nie powtarzać, szczególnie na
              giełdzie taka nauka jest kosztowna
              • Gość: wandal Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:35
                małe błąd stylistyczny ;)
                miało być: sztuka to nie nie popełnianie błedów
            • Gość: wandal Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:47
              wiesz ... tak naprawdę nie ma nic złego w szukaniu złotych strzałów, czy super
              okazji jeśli ryzykujesz dużą kwotę zastanów się tylko czy jeśli stracisz to
              odniesiesz z tego tytułu duży uszczerbek: zdrowotny, finansowy ( w sensie że
              straciłeś oszczędności całego życia, lub nie masz za co żyć, gdzie mieszkać
              itd.), rodzinny ( np. żona odejdzie bo nie może znieść w domu hazardzisty )
              jeśli możesz sobie pozwolić na taką stratę i jeśli machniesz na to ręką to jest
              ok. tylko uważaj bo to prosta droga to ciągłego hazardu i wtedy możesz na siłę
              szukać takich złotych strzałów aby powtórzyć sukces.
              • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 24.11.05, 10:49
                Szukanie kolejnych złotych strzałów po jednym sukcesie nie jest jeszcze tak
                tragiczne jak szukanie kolejnych złotych strzałów żeby się odegrać.
    • Gość: Milioner Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:52
      Jako czlowiek, ktory niejedno widzial, powiem Ci, ze masz zupelnie bledne
      zalozenie jak wiekszosc tracacych na gieldzie: nie jest Twoim zadaniem
      przewidywac co bedzie, tylko reagowac na sytuacje. Tniesz straty, zyski niech
      rosna z trailing stopem i to cala filozofia...
      Nie mozna sie przywiazywac ani do spolek, ani do swoich prognoz
      Pozdr
      • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 11:57
      • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:03
        Może i masz rację, ale ja jeszcze nie dorosłem do takiego sposobu myślenia. Na
        razie wydaje mi się że właściwsze jest przewidywanie pewnych zdarzeń zanim one
        nastąpią.
      • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 12:05
        Zgadzam się z Milionerem.Jeżeli mówisz o Fon to mądrale od samego początku
        uważali za idiotów tych co na nim grają.Ich sprawa ,lecz zgadzam się z
        Milionerem w sprawie że nie mozna sie przywiazywac do spolek .Trzeba tnąć
        najlepiej zyski i uciekac w odpowiednim czasie .Ja na temat Fonu i jego
        dalszych wzrostów sie już wypowiadałem.Byłem polowałem ustrzeliłem.Ale nie mam
        mnie juz tam od jakiegoś czasu i mimo ,że straciłem może i ze dwa mieszkanie w
        Łodzi to zaoszczędziłem na nerwach.Policz ile w tym czasie zarobiłeś na
        Próchnie.Mario
        • hurtor Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE 23.11.05, 12:08
          Przejmujecie się tym tak, jakby pieniądze szczęście dawały :D
          To tylko pieniądze. Patrzcie na to z innej perspektywy ;) Poznajecie nowych
          ludzi na Forum :D I świetnie się bawicie grając :P zamiast bawić się kolejką i
          sklejaniem modeli, jak duzi chłopcy :D Mężczyźni! :)

          Honorcia
          • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 12:10
            Super Babka z Ciebie .Powodzenia w grze.Papapapaap.
            • hurtor Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE 23.11.05, 12:11
              Dziękuję [/me się zarumieniła]

              PS. Wzajemnie :)

              Honorcia
          • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:13
            Pieniądze może szczęścia nie dają ale jak ktoś nie ma innych perspektyw niż
            giełda żeby rozpocząć normalne życie to wtedy żałuje niewykorzystanych szans.
            • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 12:26
              Honorci chodziło o coś zupełnie innego niż myślisz.Słowa te jak myślę nie były
              skierowane do Twojej osoby.Pomyśl ,a z tego co widzę potrafisz.Masz racje co
              do perspektyw.Nareszcie zaczynacie głośno zwracać uwagę najmądrzejszym ,że nie
              mają często racji i nie maja prawa odbierac innym prawa do bycia sobą.Może i na
              tym Forum trzeba budować IV Rzeczpospolitą.Może i tu powstanie silna
              grupa;moherowych beretów".Zainteresowanym przypominam że Honorcia to nie
              Mario .Zapytuję jak tam wynki waszej gry.Mario
              • hurtor Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE 23.11.05, 12:29
                Malutkie kwoty idą w grę u mnie, ale to 85% portfela :)
                Póki co nie narzekam :) Dzięki.

                Honorcia
        • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:10
          U mnie akurat nerwy trwałyby tylko 2 dni więc szło by wytrzymać. Szkoda
          straconej szansy.
          • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 12:17
            Pamietaj co nie przyszło dzisiaj może przyjść jutro.Jeżeli widzisz w sobie moc
            przewidywania spróbuj ja wykorzystywać .Musisz jednak pamiętać że ewentualne
            zyski i straty tym spowodowane to tylko wyłącznie Twoja sprawa.Co do KRB to
            myślę że już nie długo nadejdzie jego czas .Jest on zbyt długo
            niedowartościowany przez inwestorów.Tak przewiduję.No ale ................
            • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:22
              Gdyby się udało wypracować pewien sposób myślenia, który zaczął by się w
              wiekszości wypadków sprawdzać należałoby wtedy zacząć inwestowanie w fakty
              które jescze nie nastąpiły. Na razie nad tym od początku pracuję.
              • Gość: mario Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: 217.153.198.* 23.11.05, 12:36
                Jeżeli moge Ci coś zasugerować ,to polecam kilka książek M.F.Longa na temat
                Kahunów oraz polskiego autora Leszka Żądło ;Huna w praktyce" Może lektura tych
                pozycji pomoże Ci choć troszkę rozwinąć taki właśnie sposób myślenia.Mario
                • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 12:50
                  Z zasady nie lubię czytać książek ale może kiedyś nie będę miał wyjścia.
                  Dzięki.
                  • racheela Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE 23.11.05, 15:24
                    Gorbi to Ty jesteś kobietą? Ciągle muslałam ze jestes facet :)))
                  • racheela Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE 23.11.05, 15:25
                    O rany, chyba cos ze mną nie tak. Przecież jesteś jednak facetem. Sorki :)
                    • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 23.11.05, 15:31
                      Może nie jestem ideałem męskości ale jednak jestem facetem :)
                      • Gość: Greg Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:32
                        Gorbi, ty chyba naprawdę jesteś zdołowany. Zamiast się rozczulać nad sobą
                        analizuj groszowe spółki, widzę od jakiegoś czasu, że na nich można trochę
                        zarobić. Nie grasz na PRC ? To powinno Ci poprawić trochę humor. Głowa do
                        góry, "alleluja i do przodu..." jak mawia wiadomo kto. :-) Pozdrówka.
                        • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 24.11.05, 10:50
                          Tyle różnych spółek, że największy kłopot to skupić się poważnie na tej
                          najważniejszej bo w sumie tak naprawdę nie wiadomo która to.
    • Gość: kossak Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.siechutnik.pl / 80.48.144.* 23.11.05, 18:31
      Dopiero teraz znalazłem ten temat i przeczytałem właśnie wszystkie odpowiedzi
      forumowiczów. W zasadzie wszyscy przedmówcy mieli racje - milioner, mario i
      inni. Należy jednak z kazdej wypowiedzi wybrać najbardziej istoty wątek, który w
      sumie ukształtuje jedną myśl.
      Wazne jest aby myślec w taki sposób abo przewidywać przyszłe wydarzenia, oceniać
      i reagować na sytłacje, minimalizowac straty, maksymalizowac zyski i szukać
      okazji do ponownego zarobku. W ten sposób kolo otwiera sie i zamyka. Strata nie
      moze być dla człowieka blokadą, poniewaz jest w przyszłości hamulcem. Przecież
      mozna ją również odrobic. Giełda daje okazje aby sie odkuć. Popatrz Gorbi na
      Twoją sytuację z drugiej strony. Co powiesz o ludziach, którzy sprzedali FON po
      28 groszy i mieli doła bo wtopili durzą czesć swoich funduszy. Sprzedali bo
      myśleli, ze cena pójdzie jeszcze w dół. Co oni myślą dzisiaj jak patrzą na cenę?

      OK nie zarobiłeś ale masz okazję, ze zarobisz w przyszłosci na innym papierze.
      Nie ma co płakac i sie martwić. Wydaje mi sie, że Twój problem powinien być
      kłopotem początkowego gracza a nie Ciebie.
      To co napisałem to oczywiście idealny model człowieka, który sie nie myli.
      Wiadomo ludzie zawsze mylili sie i bedą mylić, poniewaz nic nie jest pewne.
      • Gość: Gorbi Re: DOCHODZENIE DO SIEBIE IP: *.stat.gov.pl 24.11.05, 10:54
        Z jednej strony to chciałbymbym być takim beznamietnym komputerem który z zimną
        krwią wykorzystuje każdą pojawiającą się okazję ale z drugiej strony co to by
        było życie bez emocji. Sam już nie wiem czy ja gram żeby zarobić czy żeby
        dopstarczyć sobie silnych wrażeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka