Dodaj do ulubionych

nieruchomosci

IP: *.veranet.pl 08.01.06, 18:08
Witam :)

Ciekawi mnie jedna sprawa...a mianowicie jak zapatrujecie sie na inwestycje w
nieruchomosci? Jest tu ktos, kto zajmuje sie tym na wieksza skale?
Pytam, bo przeczytalem na stronce Kiyosakiego o seminarium dotyczacym
inwestowania w nieruchomosci i rzekomo cudownym sposobie na zrobienie
pieniedzy bez wysilku. Uwazam, ze Kiyosaki to madry gosc, ale jakos nie
wierze w rozne cudowne metody. Rynek polskich nieruchomosci jednak sporo sie
rozni od amerykanskiego i na dzien dzisiejszy chyba nie jest tu tak rozowo
jak Kiyosaki pisze.
Byl moze ktos na tym seminarium? Moze sie ktos podzieli wrazeniami...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ostry Re: nieruchomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:35
      Ja za darmo powiem o co chodzi. Namawiaja ludzi do kredytu hipotecznego, potem
      zebys mieszkanie wynajal a z czynszu splacal kredyt. Takie tam pieprzenie
      teoretykow...
      • Gość: keli Re: nieruchomosci IP: *.veranet.pl 08.01.06, 18:42
        To ja to wiem... Ale chodzi mi o to, czy znaja moze jakies sztuczki, kruczki
        prawne itd
        • Gość: keli Re: nieruchomosci IP: *.veranet.pl 08.01.06, 18:43
          Zreszta nieruchomosci to nie tylko mieszkania
    • Gość: ami Re: nieruchomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 21:00
      sposób ani nie jest cudowny ani bez wysiłku ani bez ryzyka.
      Jak większość pomysłów jest dobry do realizacji gdy nieruchomości są w dołku
      lub perspektywy są dobre. Czy teraz są trudno powiedzieć. Jako dywersyfikacja
      portfela - sposób uznaję za stosunkowo dobry. Na pewno lepszy niż zbieranie
      znaczków. Można jednak trochę zarobić jeśli się nad tym popracuje.
      Najważniejsze jest tanio a dobrze kupić. TANIO I DOBRZE. Lokalizacja z
      perspektywami; cena wynikająca z pośpiechu sprzedającego; sytuacja prawna
      mieszkania która wymagA uporządkowania etc; stopień zaniedbania, możliwości
      innowacyjnej przebudowy (np łączenie dwóch mieszkań w jedno - to mój ostatni
      strzał) etc.
      Rentowność możesz łatwo policzyć sobie sam. Kalkulatory kredytów sa na stronach
      banków. W pierwszym okresie możesz nawet zabezpieczyć się przed ryzykiem
      kursowym rezygnując ze spekulacji na umocnieniu się złotówki.
      Załóż jednak że niekoniecznie musisz osiągnąć najwyższą cene na rynku (czynszu)
      a i lokarorzy niekoniecznie są stali (np. ja ustalam ceny na poziomie 10%mniej
      niż średnia cena rynkowa ale daję bardzo twarde warunki najemcom (kaucja; nawet
      3mce wypowiedzenia etc) takich najemców też nie szuka się z dnia na dzień -
      jedno z moich mieszkań stało puste przez 5 miesięcy a opłaty trzeba płacić.
      Takie inwestowanie jest bardzo dobre np.jak masz (lub planujesz dzieci -
      mieszkanie np. możesz traktować jak dla nich albo jako trzeci filar...). De
      fakto z wwkładu własnego masz niewielki zysk a kredyt spłacają najemcy. To w
      opcji 30% wkładu własnego.
      Sprawdzone - działa u mnie od kilku lat.Oczywiście stopa zwrotu nie jest
      oszałamiająca. Ot wywalasz powiedzmy ze 20 30 tysięcy na wkład i koszty kupna
      małego mieszkania. które będą dawać ci nader skromny dochód. Po 25 latach
      zbierasz śmietankę. Tu jednak barzo uważnie trzeba się do tematu przygotować.
      Opcja druga to odczekanie 5 lat i szukanie nabywcy na mieszkanko - to już
      czysta spekulacja bo jeśli kredyty podrożeją to mieszkania na rynku wtórnym
      stanieją. Ostatnio jest odwrotnie ale już np. w hiszpanii wiele osób które za
      późno weszły na rynek nieruchomości lub w złej lokalizacji - straciło.

      Są też fundusze inwestujące w nieruchomości. Uważam jednak że margines zysku
      jest tu zbyt mały aby wykroić jeszcze na opłatę za zarządzanie.
      Są tez spółki inwestujące w nieruchomości komercyjne. Tu już odbywa
      się "normalna" gra giełdowa z nieruchomościami w tle. Soros może Cię uświadomić
      w tym zakresie - to jego działka.
      pozdr.
      • Gość: keli Re: nieruchomosci IP: *.veranet.pl 08.01.06, 22:38
        No mniej wiecej mialem takie wyobrazenie o inwestycjach w nieruchomosci, jak
        piszesz. Zadnej cudownej metody tu nie ma. Dopoki wszystko idzie cacy, jest to
        chyba pewniejsza metoda lokacji kapitalu niz np akcje. Jednak i tu i tu trzeba
        miec odpowiednie doswiadczenie. Co do nieruchomosci takowego nie mam, a nie
        sadze by mozna sie bylo tego nauczyc nawet na najlepszych seminariach.
        Wiec poki co dam sobie z tym spokoj i skoncentruje sie na tym, co znam
        najlepiej. Zreszta i tak zaden bank nie da mi kredytu :)
      • Gość: soros Re: nieruchomosci IP: *.aster.pl 08.01.06, 22:46
        Co do funduszy nieruchomościowych. W Polsce jest ich kilka ale jedynie Arka
        kupuje nieruchomości. Pozostałe nic nie robią. Natomiast co do Arki mam duże
        wątpliwości. Jakiś czas temu zainwestowałem w ten fundusz. Ale potem, jak
        przeanalizowałem parę transakcji to mam duże wątpliwości czy kobieta
        zarządzająca tym fundiszem dobrze inwestuje. Jak na moje informacje to ona
        kupuje za drogo, po prostu przepłaca. Wycofałem się z tego. Co więcej, u nas
        sektor nieruchomościowy jest mocno "szemrany" jakoś nie wierzę w uczciwość
        zarządzających (ale to moja prywatna opinia - obym nie miał racji). Mój kolega,
        jak rozmawiałem z nim o polskich funduszach nieruchomościowych powiedział: "Ta
        kasa się rozejdzie po kościach". Dlatego uważam, że brak jest publicznych
        porządnie zarządzanych funduszy nieruchomościowych. Tutaj bym nie szukał jakiś
        ponaprzeciętnycyh zwrotów.
        Sposób Amigo jest najlepszy - ale wymaga sporo zachodu, kapitału i niezłej
        kiepeły.
        Jak ktoś tego nie ma to proponuję zwrócić uwagę na dwie firmy (niestety tylko
        dwie): GTC i Echo. Obie są deweloperami i wynajmującymi w sektorze
        nieruchomości. Obie są dobrze zarządzane a nawet bardzo dobrze. Obie mają super
        wyniki i ciekawe portfele niercuhomości (Echo - Polska a GTC - Europa
        Środkowa). Myslę, że długoterminowo przyniosą sowite zyski ale, póki co,
        poczekałbym z wejściem na jakąś większą korektę. W ogóle to większy temat,
        myślę, że coś napiszę na forum Honorci bo to warto ciągnąć nawet przez lata. A
        edukacja nieruchomościoawa kuleje mocno.
        • Gość: keli Re: nieruchomosci IP: *.veranet.pl 08.01.06, 23:06
          Pisz gdziekolwiek, ale pisz. Na pewno pare osob na tym skorzysta.
          A ze kiepsko u nas z wiedza na temat nieruchomosci to zadna niespodzianka. Po
          prostu bieda i socjalizm zrobily swoje. A mlodzi niestety czesto powielaja w
          tym aspekcie "wiedze" swoich rodzicow. Zreszta co sie dziwic, skoro w USA wcale
          nie jest lepiej, o czym swiadczy sukces ksiazek Kiyosakiego.

          A tak na marginesie...nie mieszkasz czasem w Krakowie? Bo ja tak i na ktoryms
          watku cos mi sie obilo o uszy, ze ty rowniez. Jesli tak, to pewnie inwestujesz
          w nieruchomosci w Krakowie i dlatego pytam, jak oceniasz tutejszy rynek
          mieszkaniowy?
    • Gość: JS Re: nieruchomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 22:44
      Bardzo ważna jest lokalizacja takich mieszkań na terenie miasta ( centrum,
      peryferie, ogólnie rzecz ujmując ) jak również region kraju w którym leży
      miasto.
      Dwoje moich znajomych z powodzeniem zastosowało to w Warszawie. Małe,
      jednopokojowe mieszkania w centrum które po wynajęciu "spłacają" kredyty
      zaciągnięte na ich zakup.
      Ja natomiast ( Łódź ) pozbyłem się 2 mieszkań bo wpływy z ich wynajęcia były
      niewiele wyższe od kosztów ich utrzymania.
      • Gość: keli Re: nieruchomosci IP: *.veranet.pl 08.01.06, 22:55
        Dodam jeszcze, ze planuje przyjrzec sie blizej temu rynkowi i jego
        mozliwosciom, ale nie spiesze sie. Poki co gielda mi wystarcza. Co by nie mowic
        o futures, to jednak robie tu wysoki "procent" i mam z tego sporo frajdy. Jakos
        nie usmiecha mi sie zamiana na uzeranie sie z upierdliwymi lokatorami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka