Dodaj do ulubionych

WIG20 jakie prognozy.

06.02.06, 16:26
Witam!
Jestem troche zdezorientowany.
Sprzedałem w ubiegłym tygodniu jednostki mojego funduszu Arka akcji zaraz po
tym wielkim spadku wig20.
Jakie sa prognozy czy on bedzie spadał bowiem w dniu dziejiejszym ładnie
poszedł w góre. Stad tez pytanie kupic ponownie ten fundusz czy czekac????
Obserwuj wątek
    • ance Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 17:57
      Cześć
      Zrobiłem tak samo jak Ty tylko chyba dzień wcześniej (tzn. pozbyłem się tego na
      rzecz Ochrony kapitału - konwersja). Przeliczyli mi po 32,96. Zapłaciłem
      podatek od zarobionych 10% i teraz konwertując z powrotem do Akcyjnego będę
      musiał zapłacić opłatę - mam nadzieje że tylko od tej zarobionej kwoty. Jeżeli
      robiłeś już kiedyś konwersję napisz mi czy mam rację? Bo jeszcze w drugą stronę
      nie robiłem.
      Zatem żeby cała operacja była warta świeczki dobrze by było żeby giełda jeszcze
      trochę poleciała.
      Do konwersji skłoniła mnie informacja od znajomego z Nation Wide, że oni od 24
      czy 25 stycznia (tzn. wtedy mniej więcej z nim rozmawiałem)mieli info żeby
      wycofywać kasę swoich klientów do funduszy gwarantowanych - dzisiaj z nim
      rozmawiałem znowu i nie zanosi się na to żeby w tym tygodniu wracali do
      funduszy akcyjnych. Ale oni ubezbieczają pieniądze swoich klientów i nie
      ryzykują.
      Śledząc różne opinie fachowców często przewija się poziom WIGu20 w granicach
      2700-2600 jako ten realny do odwrócenia trendu. Łatwo przeliczyć po ile wówczas
      była Arka. Opłacałoby się więc jeszcze chwilę poczekać - pod warunkiem że te
      opinie nie mają na celu wykolegowania takich gości jak ja - gdyż w tym temacie
      jestem jeszcze bardzo krótko.
      Myślę że w tym tygodniu jeszcze poczekam i poobserwuję sytuację - może być
      ciekawie. A po drugie uważam że jeżeli giełda zacznie iść do góry i kupię za
      późno - będę mniej żałował niż jeśli spadnie jeszcze o 5 - 7% a ja już będę w
      akcyjnym, mimo że dopiero wróciłem.
      Rzuć sobie okiem na historię Wig'u. Ja mam może zły nawyk doszukiwania się
      analogii do wczesniejszych sytuacji, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że 2%-
      owe spadki w kolejnych dniach są bardziej prawdopodobne niż wzrosty. Oczywiście
      nic dwa razy sie nie zdarza, teraz mamy zupełnie inną sytuację i nikt nie wie
      co będzie dalej - na tym to polega.
      I jeszcze jedno: inny kumpel, który kupował razem ze mną nie wycofywał się z
      akcyjnego i ciągle tkwi w przekonaniu, że juz po korekcie - tylko że jak w
      piątek obserwował giełdę to potem cały weekend chodził struty. Ja tam wolę spać
      spokojnie - a w dodatku może się uda kupić jeszcze taniej niż kiedyś.
      Pozdrawiam
      • maciejzet Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 18:32
        ance:
        Zrobiłem dokładnie tak jak i Ty czyli przekonwertowałem wszystko na fundusz
        ochrony kapitału. Teraz chcąc spowrotem wrócić na fundusz akcyjny nie ponosi
        sie żadnych opłat, żadnych prowizji. Prowizje sie płaciło raz na początku żeby
        wejśc w te fundusze a to czy się bedzię konwertowało jednostki wewnątrz
        funduszu nie jest objęte prowizją.
        Co do WIG20 to też już się wiele naczytałem. Gdzies wyczytałem że po tym
        wielkim spadku w dwa następne dni pójdzie jeszcze do góry po czym zacznie
        spadać przez ok 3tygodnie.
        Jednak dzisiaj poszedłw górę o prawie 3% sam już nie wiem kiedy znowu wejśc w
        fundusz akcyjny by nie stracić.
        • maciejzet Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 18:37
          dodam moze jeszce ze zastawiam sie czy jesli jutro WIG20 wypracuje zysk to czy
          juz jutro powrocic do funduszu akcyjnego czy tez to jest przedwczese i lepiej
          czekac. Prosze niech sie jeszce inni wypowiedza.
          • ance Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 18:53
            Znasz jakieś ciekawe strony z komentarzami internautów?
            Ja przeglądam czasami: bankier.pl i money.pl
            Dzisiaj rozsądnie pisze "trzykropek":
            www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1397411
            • muharras Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 21:30
              Kolego maciejzet, najgorsza w interesach jest nerwowość. Mam największy udział
              funduszu akcyjnego w swoim portfelu, potem niewiele mu ustepuje zrównoważony.
              Podjałem decyzję że na razie nie robię żadnych nerwowych ruchów, dopóki nie będę
              miał pewności że to faktyczne odwrócenie trendu. Swoją drogą wiem że takich
              ludzi jak ty jest cała masa i to mnie niepokoi, bowiem takie ruchy nie działają
              korzystnie na wartośc jednostek. Zawsze to lepiej mniej zarobić niż dużo
              stracić. Ciekawi mnie fakt jak na takie szybkie przerzucanie kasy reagują
              fundusze, bowiem wiąże sie to ze zmianą umowy tj.wystawieniem nowego
              certyfikatu. Przy natłoku zleceń konwersji może to potrwać około 2 tyg., nie
              mówiąc już o tym że takie szybkie zmiany strategii inwestycyjnych mogą ludzi
              zarządzających naszym kapitałem przyprawić o palpitacje serca. Reasumując to nie
              jest nasz problem, ale zastanawiam się jak ów temat jest rozwizany od strony
              technicznej.
              • elamigo1 Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 22:18
                Grając na funduszach trudno jest wstrzelić się z momentem konwersji. Ze względu
                na 1-3 dniowe opóźnienie dnia rozliczenia względem złożenia dyspozycji można
                zrealizować zysk mniejszy niz się wydawało.
                Rozsądną strategią wydaje sie opieranie na średnich kroczących o wydłużonym
                okresie - tyle że mało inwestorów funduszowych ma nerwy i cierpliwość aby
                posługiwać się tą strategią konsekwentnie. Na domiar złego dopuszcza ona
                krótkoterminowe staty w dużej wyskokości co mija się z celami inwestycyjnymi
                większości dzisiejszych funduszowców nastawionych na termin krótszy niż rok.
                Dla portfeli mocno zarobionych przypuszczam że konwersja i realizacja zysków w
                momencie gdzy wielu inwestorów i analityków uważa że największe wzrosty mamy
                już za sobą jest nienajgorszym pomysłem.
                Jest nawet pewien element sugerujący konwersję w najbliższych dniach.
                Nawet na niskich obrotach wycena odbywa się w oparciu o notowania. Po drugie
                jutro i być może nawet do końca tygodnia jest wysoce prawdopodobne że czekają
                nas dalsze wzrosty ciągnięte przez spółki naftowe i miedź. Małe obroty świadczą
                o braku chęci do sprzedaży w oczekiwaniu na lepszą cenę - pewnie w okolicach
                poprzednich szczytów. Przy obecnym programie gospodarczym (właściwie
                powinienem napisać POGROMIE gospodarczym rządu) nie można liczyć aby w
                przebijaniu szczytów pomógł kapitał zagraniczny.
                Co najwyżej jakiś fundusz może znów wywindować cenę kghm, zająć odpowiednie
                pozycje na konraktach a później znów zwalić cenę o 12% a indeks o 4,5. Fundusz
                zarobi swoje niemałe pieniądze kosztem naszych ofe'rm i inwestorów
                indywidualnych ( sądząc po opiniach anali to tfi angażują się w kghm dość
                ostrożnie - spodziewając się korekty na rynku miedzi opanowanym, przez świeży
                kapitał spekulacyjny a nawet spekulacyjne pozycje niektórych amerykańskich
                funduszy emerytalnych.)
                muszę kończyć
                pozdro
                ^migo
                • muharras Re: WIG20 jakie prognozy. 06.02.06, 22:33
                  Niezły wywód amigo. Sporo mi naświetlił, a czy miałes racje to czas pokaże. Pozdro
                  • maciejzet Re: WIG20 jakie prognozy. 07.02.06, 00:32
                    czyli reasumujac.
                    Z tego co mówicie tydzień ten powinien przynieść zyski a potem niewiadomo.
                    Sam nie wiem co zrobic, spowrotem przekonwertowac kase na fundusz akcyjny czy
                    tez cierpliwie czekac ....??
      • gracz123 Re: WIG20 jakie prognozy. 11.02.06, 23:07
        Cześć, tylko tyle: popieram w całej rozciągłości. Również wyszedłem z funduszy.
        Powrócę za minium tydzień, dwa. Myślę, że spadki są wysoce prawdopodobne. Jeśli
        nie to jedynie "tracę" część zysku, jeśli jednak indeksy polecą w dół, spadki
        wartości jednostek Arki i innych będą bardzo bolesne. Spokojnych snów bez dużej
        kaski w funduszach.
    • barszcz78 Re: WIG20 jakie prognozy. 07.02.06, 14:20
      Ja czekałem cały tydzień z wycofaniem z akcji i zrównoważonego i dzisiaj
      przekonwertowałem na ochrony kapitału. Ponoć mają być małe wahania do góry i w
      dół, ale ogólnie ponoć tendencja spadkowa. Tak radził mi doradca w banku - kilka
      razy już jego przypuszczenia były trafne, wiec może tym razem też.
      Pozdrawiam
    • elamigo1 Re: WIG20 jakie prognozy. 07.02.06, 14:38
      Dziś ani ropa ani miedź nie jest (jak na razie) w stanie splusować zamknięcia
      na plusie. O czymś to świadczy. Zgodnie ze scenariuszem popularnym w takich
      stanach rynku każda zwyżka wykorzystywana jest do dystrybucji.
      Na domiar złego sesja w ameryce zapowiada się nerwowa - m.in liche wyniki coca
      coli za czwarty kwartał.
      Nastroje studzi też największy odbiorca naszego eksportu.
      Zobaczymy jeszcze działania tuzów na koniec dnia. Może być ciekawie.
      Zaś zaszokowany jestem kursem złotówki. Przy takich stopach procentowych,
      płaskim indeksie etc - dlaczego do cholery złotówka stoi właściwie w miejscu.
      Czyżby znów maczał w tym palce nasz rząd aby uczyć eksporterów wydajności i
      oszczędności ? Jeśli tak to jak to wszystko pier____-
      to ....................
      pozdro
      • maciejzet Re: WIG20 jakie prognozy. 08.02.06, 15:50
        Witam!
        Jak przewidujecie czy to co sie dzieje na rynku moze byc poczatkiem jakies
        wiekszej korekty czy tez sytuacja sie ladnie ustabilizuje i WIG20 bedzie sie
        pial do gory???
        Zastanwaiam sie czy wrocic juz do funduszu akcyjnego czy tez jeszce przeczekac
        w f ochrony kapitalu???
        • elamigo1 Re: WIG20 jakie prognozy. 08.02.06, 17:38
          Niezależnie od tego czy będziesz jurto konwertował czy też nie - próba "grania"
          na funduszach inwestycyjnych w tak krótkim okresie jest, delikatnie rzecz
          ujmując : bez sensu (nawet jeśli nie płacisz prowizji za konwersję). sam fakt
          co najmniej jednodniowego opóźnienia w wycenie względem zlecenia stawia cię na
          dzień dobry w decyzji złej - tym gorszej im krótszy jest twój horyzont
          inwestycyjny. Dla przykładu: w jednodniowym horyzoncie inwestycyjnym wycena
          jednostek jest prawie losowa. Opierając się na istniejącym trendzie masz sporą
          szansę na załapanie sie co najmniej na kilka dni wzrostów - kupując na trendzie
          wzrostowym. Teraz mamy korektę lub konsolidację lub nawet bessę (zależy kto
          pisze posta...)Prawie nikt nie używa już słowa trend wzrostowy. Kupując w
          trendzie zniżkującym dobrze jest opierać się na względnie przewidywalnych
          kanałach cenowych - zlecenia przy silnych wsparciach terendów długoterminowych
          (przez Duże D - kształtujących się kilka miesięcy). Przy regularnym kupowaniu
          funduszy strategia też jest inna - kiedyś napiszę jak ktoś spyta.
          Co innego jeśli fundusz traktujesz jako bazę zaplecza gotówki do gry bardziej
          agresywnej - to już inna historia a i tak tu najczęstszy dylemat to czy
          pieniężne czy obligacji i ew. kwestia waluty.
          Jednostki funduszu są by je kupić i trzymać w terminie co najmniej kilkunastu
          tygodni - to dla lubiących się bawić się w agresywne inwestowanie lub wielu lat
          dla "normalnych" inwestorów. Konwersji dokonuje się raz na rok lub trzy - a
          czasem i wcale przez 10 lat. Jeśli grasz by upolować wielką stopę (zwrotu -
          moje nowe hasło [op. cit.:amigo"hasełka"] to musisz wiedzieć że managerom
          funduszy zwykle nie udaje się pokonać wigu. Ty grając na ich funduszach szanse
          masz jeszcze mniejsze a na dodatek dasz im zarobić.
          ----------------------
          Gdybym JA miał podjąć wybór pomiędzy funduszami (przy agresywnej zabawie w
          graniu na funduszach) wybrałbym dolarowy fundusz obligacji na najbliższe dwa
          trzy miesiące z zamiarem jego konwersji po tym czasie i wyklarowaniu się
          sytuacji na giełdach . Uzasadnienie: Stopy procentowe w usa są wyższe niż u
          nas, szansa na umocnienie dolara względem złotówki jest znacznie większa niż
          dalszego silnego umocnienia złotówki względem dolara - w perspektywie tych
          kilku miesięcy. Następna podwyżka stóp w usa (o ile nastąpi) zmniejszy co
          prawda wartość tych obligacji ale jest bardzo prawdopodobne że umocni również
          dolara na rynku globalnym a i u nas. Krótko mówiąc ryzyko jest wyraźnie
          asymetryczne: aby zarobić powiedzmy 10% w skali kwartału wystarczy znacznie
          mniej czynników pozytywnych niż musiałoby się nagromadzić czynników negatywnych
          aby te same 10% stracić. Dodatkowa asymetria występuje tutaj na dość wysokiej
          szansie skokowej dewaluacji złotówki, pewnej szansie Obniżki stóp w stanach już
          na przyszłym posiedzeniu (niewielkiej ale niewykluczanej przez zwolenników
          drokowania pieniądza). W przypadku funduszu akcji dziś - duże ryzyko
          a szansa na zarobek jest znacznie mniejsza niż szansa na stratę - i to nawet
          całkiem sporą. Podstawowy błąd wielu inwestorów to próba zarobienia 2 czy 3%
          więcej kosztem ryzyka straty 10 czy 20%.
          Podstawą inwestowania jest dobór takich inwestycji gdzie szanse na zarobienie
          10 zł są kilkukrotnie większe niż na ich stracenie.
          kończę już
          pozdro
          • krzysztof.lis regularne kupowanie - strategia 11.02.06, 17:35
            elamigo1 napisał:

            > Przy regularnym kupowaniu
            > funduszy strategia też jest inna - kiedyś napiszę jak ktoś spyta.

            Elamigo,
            bardzo interesuje mnie wątek regularnego inwestowania w fundusze. Otworzyłem
            właśnie rejestr funduszu, zamierzam przeznaczać stałą kwotę co miesiąc na
            inwestowanie w fundusze. Horyzont czasowy mojej inwestycji to ok 5-6 lat. Może
            masz jakieś sugestie lub wskazówki?
            • elamigo1 Re: regularne kupowanie - strategia 11.02.06, 19:29
              Witam.
              ___________________________________________________________________________
              Uwaga: poniższy tekst nie jest rekomendacją inwestycyjną a jedynie poglądem
              autora na jedno z zaganień inwestowania.
              _____________________________________________________________________


              Horyzont 5-6 lat nie jest wystarczająco długi aby móc kupować w ciemno fundusze
              akcji z wystarcająco dużym prawdopodobieństwem wyjścia z kwotą wyższą niż się
              wpłaciło przez cały okres + zysk większy niż na np. nabonach skarbowych
              (fundusz pieniężny - dający minimalne odsetki ale podlegający najmniejszym
              fluktuacjom, dający najczęściej tuż ponad inflację a i to nie zawsze.)
              Podam jedną z wielu stategii która wydawałaby się rozsądna w takim horyzoncie.
              Sporo zależy od chęci angażowania się w analizę rynku (np analizę średnich
              ruchomych indeksów na portalach finansowych). Tu podaję jeden z najprostszych
              (chyba najprostszy samodzielny) sposobów budowania własnego funduszu
              zrównoważonego. Wymaga poświęcenia mu ok. 1/2 godziny na miesiąc - przed każdą
              wpłatą. Wymaga posiadania dwóch rejestrów. Oczywiście założeniem wstępnym jest
              kupowanie funduszy przy minimalnej prowizji (najlepiej bez) oraz (na dzień
              dzisiejszy ofert funduszy) wybranie jednego z tych funduszy które mają skromne
              apetyty na tzw opłaty+koszty zarządzania. Nie ma najmniejszego znaczenia
              skuteczność funduszy w ubiegłych latach - najlepsze będą nawet te o stopie
              zwrotu bliskiej przeciętnej przez kilka poprzednich lat)
              Cała strategia polega na sprawdzeniu czy względem poprzedniego miesiąca cena
              jednostkek wybranego funduszu funduszu akcji wzrosła czy też nie (nominalnie).
              Jeli wzrosła to kupujesz fundusz obligacji jeśli nie to fundusz akcji. Okres
              jednego cyklu koniunkturalnego (4-6 lat) to absolutnie najkrótszy horyzont
              inwestycyjny dla tej strategii a zaleca się okresy ponad 10 lat. Odradza się
              zmianę regularności dokonywania transakcji, . Konwersji się nie dokunuje. Jest
              to strategia akumulowania akcji w momentach gdy są względnie tanie.Jej trochę
              trudniejszym wariantem jest akumulowanie gdy kurs jest poniżej średniej
              ruchomej z odstatniego kwartału lub roku. Minusem jest utrata pieniędzy w
              długich trendach spadkowych - plusem brak kupowania na szczytach. Nie jest
              minusem brak kupna przy początkach trendów wzrostowych - uczestniczą w nich
              wcześniej zakupione jednostki uczestnictwa. Zakumulowane wcześniej środki
              pracują również podczas dużych hoss.
              Ta strategia ma swoją nazwę (której nie pamiętam) i wielu zwolenników którzy
              wierzą w jej skuteczność, szczególnie o okresach horyzontu inwestycyjnego
              mniejszego niż 25 lat - w którym udowodniono że najlepsze powinny być fundusze
              indeksowe akcji (u nas jeszcze nie ma). Tak naprawdę strategia zależy jeszcze
              od indywidualnej sytuacji finansowej, perspektyw i charakteru inwestora.
              Niestety system sprzedaży funduszy i kilka bzdurnych przepisów eliminują
              fachowych i rzetelnych doradców więc każdy właściwie musi podejmować decyzje
              sam. Niestety ta strategia generuje nawet straty jeśli jest bardzo długa bessa
              i symboliczne zyski jeśli bardzo długa hossa (bardzo długa: 6-10 lat)
              Dodatkowe rady;
              1. Zanim zaczniesz akumulować długoterminowo zabezpiecz trochę gotówki na
              nieprzewidziane sytuacje (cocelowo co najmniej 3 miesięczne koszty utrzymania) -
              w tym również trochę poza systemem bankowym (np. złoto inwestycyjne-monetarne,
              trochę dewiz etc)
              2. Kwota którą przeznaczysz na wpłaty musi być tak wyważona aby żadna
              okoliczność nie powodowała jej zmniejszenia ani konieczności uszczuplania
              kapitału. Większość twardych postanowień kończy się po kilku miesiącach lub na
              pierwszym "okazyjnym" samochodzie, wycieczce czy narodzinach dziecka.
              Nadwyżki gotówki które chcesz dodatkowo zainwestować ponad stałe regularne
              wpłaty : oddziel i wpłacaj gdzie indziej, do innego funduszu, w twojej główie
              to mają być INNE pieniądze (taki podział jest psychologicznie najbardziej
              wskazany)
              to temat rzeka. Niestety sprzedawcy funduszy ci tego nie powiedzą. Ich zadaniem
              jest namówić cię na jak największą wpłatę i to na dodatek na jak najbardziej
              agresywny fundusz. (maksymalizacja prowizji)
              nie napisałem nawet połowy tego co powinienem napisać, ale muszę kończyć.
              pozdro
              • krzysztof.lis Re: regularne kupowanie - strategia 13.02.06, 21:30
                Dzięki za odpowiedź. Chciałbym jednak dopytać o kilka spraw dla mnie jako laika
                trochę niejasnych. Piszesz, że do strategii inwestowania regularnego potrzebne
                są dwa rejestry. Po co? No i drugi temat, który mnie ciekawi - piszesz, że nie
                ma najmniejszego znaczenia skuteczność w poprzednich latach. Trochę do dla mnie
                niejasne. Przy większych wzrostach zarobić można więcej... No i jak
                przeprowadać taką strategię? Odkładać stałą kwotę co miesiąc i kupować kiedy
                jest odpowiedni moment (np. cena niższa niż średnia za poprzedni miesiąc) czy
                kupować zawsze co miesiąc, tylko raz np. fundusz akcji a raz f.zrównoważony? No
                i w końcu, czy ważne są prowizje i opłaty za zarządzanie, kiedy to w długiej
                perspektywie ten 1 czy nawe 3% mają mniejsze znaczenie niż przy inwestowaniu
                większych kwot ale w krótszym okresie czasu? Chętnie posłucham co na ten temat
                powie osoba, która ma już trochę doświadczenia w inwestowaniu w ten sposób.
                Pozdrawiam
                • maecki Re: regularne kupowanie - strategia 13.02.06, 23:18
                  rowniez czytalem post amigo, poniewaz interesuje mnie dlugofalowe inwestowanie
                  w fundusze. i rowniez pare rzeczy jest dla mnie niejasnych ;)

                  jezeli chodzi o 2 rejestry: to po prostu rejestr f. akcji i drugi - rejestr f.
                  obligacji. niejasne jest dla mnie liczenie tych srednich (kroczacych?),
                  poniewaz porownujac srednia kroczaca do sredniej z poprzedniego miesiaca,
                  wyszloby chyba, ze przez ostatni rok conajmniej, trzeba by bylo kupowac f.
                  obligacji a nie akcji (poniewaz kazda srednia bylaby wyzsza od poprzedniej) i w
                  ten sposob bylibysmy 30 % do tylu z takiego np. BPH Akcji.
                  Nie zrozumialem chyba tego do konca i prosilbym o bardziej step-by-step, jezeli
                  mozna, amigo.



                  Co do oplat za zarzadzanie i oplat prowizji przy zakupie. Ja inwestuje w TFI
                  BPH. Maja w ofercie cos takiego jak PSO - Plan Sytematycznego Oszczedzania, juz
                  przy pierwszym zakupie dostaje sie 40% znizki od prowizji. Nie mozesz odstapic
                  od PSO przez 3 lata pod rygorem utraty tej znizki. W kazdym badz razie,
                  wykorzystujac Bank BPH jako dystrybutora jednostek TFI BPH prowizja za zakup f.
                  akcji wynosi 3% (do chyba 10 tys.zl wartosci jedn.uczestnictwa - potem maleje
                  oczywiscie). I nic wiecej - zadnych oplat za zarzadzanie ani 'wyjscie'.
                  W ramach PSO bedzie to 1,6-1,8% (u mnie dochodzi jeszcze prowizja za zakup
                  przez net). Wystarczy skorzystac z kalkulatora wplywu oplat za zarzadzanie i
                  prowizji od kupna jedn. MBANKU, zeby zobaczyc, ze taki Supermarket Funduszy
                  Inw. mbanku to wielka sciema, przynajmniej w przypadku TFI BPH - oplata za
                  zarzadznie bph akcji to ponad 3% - zreszta liczby nie klam,ia, i w ich wlasnym
                  kalkulatorze wychodzi ze nie warto kupowac tfi bph przez mbank :)



                  • maecki Re: regularne kupowanie - strategia 13.02.06, 23:21
                    <<<W ramach PSO bedzie to 1,6-1,8% (u mnie dochodzi jeszcze prowizja za zakup
                    > przez net).>>>

                    Powinno byc: u mnie dochodzi jeszcze ZNIZKA za zakup przez net.
                  • elamigo1 Re: regularne kupowanie - strategia 14.02.06, 09:10
                    W skrócie:
                    owszem dwa rejestry to rej funduszu agresywnego (akcji) i funduszu obligacji.
                    owszem. według tej strategii prawie każdy zakup podczas ostatniej hossy to
                    zakup obligacji!!! (dlatego jest to plan o wieloletnim horyzoncie
                    oszczędzania! - podczas hossy pracowałyby głównie jednostki kupowane 3-4-5 lat
                    temu (zobacz za topo ile kupione!). wariantem tej samej strategii jest
                    kupowanie za stałą kwotę tego samego dnia miesiąca tylko funduszu akcji (patrz
                    jeden z postów rrj) Ta strategia zakłada że hossa taka jak ostatnio nie
                    powtarza się zbyt często - bo się nie powtarza! I nie jest to stategia
                    najlepsza na hossę (jeśli jesteś w stanie przewidzieć kiedy będzie hossa to nie
                    baw się w fundusze tylko od razu kupuj kontrakty i bądź milionerem.) Jeśli
                    dokładnie policzysz to okaże się nie nie byłoby to 30% do tyłu - wcale nie do
                    tyłu a jakieś kilkanaście procent mniejszy zarobek (na hossie) ale w besssie
                    czy korekcie oszczędzasz więcej na niestratach.
                    Wariantów wykorzystywania średnich kroczących jest wiele.
                    Opłaty za tfi są 2-3-4 Nabycie odkupienie zarządzanie i UWAGA: inne koszty
                    (wiele firm wrzuca tu koszty np. marketingu!). Aktualnie wydaje mi się że
                    najbardziej korzystne wydają się supermarkety funduszy.- czytając prospekty i
                    informacje. Deklarowane opłaty za zarządzanie są takie same a brak opłat za
                    nabycie i odkupienie. Jeśli jest inaczej to proszę o wyjaśnienie mi tej
                    kwestii - chętnie się czegoś nauczę. Moje informacje są z prospektów.
                    Owszem. Jeśli kupowanie przez dystrybutora to najlepszym rozwiązaniem jest PSO.
                    • bartus301 Re: regularne kupowanie - strategia 14.02.06, 22:24
                      po co te nerwy ? fundusze to nie gra na "zywo" ... zadajcie sobie pytanie po co
                      inwestujecie w fundusze ?? dla wyogdy, braku czasu, wiedzy, itd. Gielda jest
                      zywym organizmem, ktory rzadzi sie wlasnymi prawami i mozna tylko przypuszczac
                      co bedzie, ale zawsze moze sie wydarzyc cos co zmieni te przypuszczenia.
                      Wszystkie konwersje, ząglowanie funduszami zajmuje czas, pieniadze i nie
                      przynosi az TAKICH WIELKICH zyskow. Usiadzcie spokojnie w fotelach i sprawdzie
                      za pol roku ile zarobil dla was czlowiek zarzadzajcy danym funduszem, a jesli
                      chcecie adrenaliny , duzej kasy zalozcie konto maklerskie i zagrajcie na zywo.
                      wig-20 - ilu analitykow tyle teorii na temat poziomu, przyjmimy ze luty bedzie
                      oscylowal wokol 2800, bezpieczne 20% wzrostu na 2006, i wzrost do 2010 roku.
                      Polska gospodarka jest w dobrej kondycji i jest naprawde mocna, odporna na
                      politykow i ich pomysly. Jesli nie wierzycie spytajcie swoich maklerow, lub
                      poproscie aby wasz bank zorganizowal spotkanie w wiekszej grupie z osoba
                      zarzadzajaca jakims funduszem, generalnie panuje optymizm.
                      I pamietajcie na korektach tez sie zarabia ...
                      • elamigo1 Re: regularne kupowanie - strategia 14.02.06, 23:18
                        Pracownikom związanym z rynkami kapitałowymi dość trudno być pesymistami.
                        Miali dobry rok, premie, podwyżki etc. Mówiąc klientom o ryzyku czy
                        zagrożeniach podcinaliby gałąź na której siedzą.
                        Trochę inaczej wygląda sprawa jeśli się rozmawia z przedsiębiorcami. Owszem
                        dają sobie radę. Jednak nie widzą zbyt wielu perspektyw i nie chcą inwestować
                        ponad to co konieczne by dotrzymać kroku konkurencji (tak!!: większość
                        inwestycji wynika teraz jedynie z koniecznośći dotrzymania kroku konkurencji,
                        podnoszenia wydajnośći etc. Inaczej wiele firm by padło.) Rozmawiając z
                        przedsiębiorcami słyszy się: jakoś to przetrzymamy mogłoby być gorzej albo
                        bywało gorzej - nie że jest dobrze! Jeszcze niedawno słychać było wiele głosów
                        że JEST dobrze.
                        Wystarczy popatrzeć na średnią zysków i rentowności spółek (zysków a nie
                        prognoz i zamiarów), okazuje się że tu sytuacja jest dobra tylko w przypadku
                        niektórych liderów rynku a reszta.... byle przetrwać. Porozmawiaj z dowolną
                        dużą firmą księgową (taką co prowadzi księgi handlowe dla małych spółek) -
                        drobny biznes ledwo zipie, średni jeszcze się broni a tylko niektóre duże
                        spółki mają doskonałe wyniki. jest to sytuacja typowo przedkryzysowa.
                        Co do opinii ekonomistów - dokonują swoich ocen na
                        podstawiedanychstatystycznych - z przeszłych okresów. Popatrz na dynamikę zmian
                        i porównaj z dynamiką przedakcesyjną to ci się oczy otworzą. Każdy rząd
                        przedstawiać będzie obywatelom tylko korzystne dane.
                        Reasumując: zbyt wielkich pokładów optymizmu to poza ludźmi zawodowo
                        zajmującymi się sprzedażą optymizmu - nie znajdziesz. To się może zmienić ale
                        jak na razie fakty i dane mówią że stanęliśmy w miejscu - po dojściu do
                        szczytu. Trochę potrwa by zaczęło się osuwać - chyba że nowy rząd faktycznie
                        coś zacznie robić poza deklaracjami które owszem WZMAGAJĄ OPTYMIZM.
                        pozdro
                        • page62 Re: regularne kupowanie - strategia 15.02.06, 02:05
                          elamigo - masz tu 110% racji.
                          • bartus301 Re: regularne kupowanie - strategia 15.02.06, 12:59
                            straszny pesymizm ;) pamietajcie akcje warte sa tyle, ile w stanie sa za nie
                            zaplacic akcjonariusze, poza tym fundusze wpompowuja straszna kase w akcje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka