10.03.06, 11:29
Tyle, hałasu, że bessa, a to tylko kwestia skali czasowej, jaką przyłożymy,
to mamy bessę lub korektę hossy. Rzecz całkowicie subiektywna. Inna sprawa,
jest tu cała masa lamentów, że spadki. Przyjrzyjcie się, jest wiele spółek,
które olewają spadki, rosną sobie powoli, systematycznie, od długiego czasu.
Ci, co liczyli na szybkie zarobki, zaliczają teraz szybkie spadki, jeśli w
porę nie uciekli.
Obserwuj wątek
    • fular1 Re: Bessa??? 10.03.06, 11:33
      daleko do bessy. jeszcze byki beda na topie. ale nie w marcu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka