Dodaj do ulubionych

będę nudny, ale ...

11.06.06, 21:31
będę nudny, ale znowu pociągnę temat bessy - wiele osób porównuje obecną
sytuację do 94 i 2001 - wykorzystujecie analizę techniczną, która waszym
zdaniem wyraźnie mówi, że jest gorzej -ale może pzyjrzyjmy się fundamentom, a
w zasadzie prosiłbym tych, którzy wnoszą na to forum najważniejsze opinie,
(Państwo: zablokowany, harry, elamigo, andzia i każdego, kto czuje, że ma
dużą wiedzę) - aby porównali funadmenty z tamtych czasów i teraz - nie
czytałem nigdzie, aby było teraz na świecie tak źle, jak po pęknięciu bańki
internetowej - może idzie spowolnienie, ale nie kryzys - a wracając do 94 -
czy jest w ogóle sens o tym mowić? wtedy byliśmy niedojrzali, ogromnie
spekulacyjni, a gospodarki rynkowej w Polsce nie było - czyli podsumowując -
czy ktoś widzi aż takie niepewne fundamety w światowej i polskiej gospodarce,
zeby podstawnie straszyć kilkunastomiesięczną bessą - pozd
Obserwuj wątek
    • stefan_ems Re: będę nudny, ale ... 11.06.06, 21:34
      blc111 napisał:

      > zeby podstawnie straszyć kilkunastomiesięczną bessą - pozd

      Straszyć? Ja się będę cieszył jak będzie tylko kilku- lub nawet
      kilkunastomiesięczna.
    • rrj Re: będę nudny, ale ... 11.06.06, 22:16
      Masz rację ale też obecny spadek na rynkach akcji nie daje się porównać do
      kryzysu w Azji, Rosji i Ameryce Łacińskiej pod koniec latach 90-tych. Wówczas
      inwestorzy wyprzedawali wszytkie aktywa - waluty, obligacje i akcje.
      Obecnie waluty i obligacje są stosunkowo stabilne a przecena dotyczy głównie
      akcji. Przecena ta wynika z faktu, że w fazie entuzjazmu inwestorom wydawało
      się, że rekordowy wzrost w całej gospodarce światowej będzie trwał długo w
      podobnie zawrotnym tempie.
      Teraz okazało się, że wzrost ten będzie trochę wolniejszy niż zakładali
      optymiści. A to oznacza mniejsze zyski spółek. Mniejsze zyski powtarzam ale
      żadne załamanie tendencji. Więc wycena spółek musi uwzględnić ten spadek zysków
      w przyszłości. Ale nie ma to nic wspólnego z krachem i wycofywaniem w panice
      pieniędzy. Z tego punktu widzenia jest to raczej korekta niż bessa.
      • harryportier Giełda wyprzedza rzeczywistość gospodarczą 11.06.06, 23:05
        To prawda. Gospodarczo na razie nie jest tak źle. Problem w tym, że giełda
        wyprzedza rzeczywistość i pokazuje, że może być gorzej w przyszłości (uwaga -
        ale nie musi; były całkiem poważne bessy w historii, gdzie realna gospodarka
        reagowała w stopniu niewielkim) . Z reguły to wyprzedzenie wynosi ok. 6 - 9
        miesięcy. Gdyby tak miało być i tym razem, należałoby oczekiwać pogorszenia się
        sytuacji gospodarczej na przelomie 2006/2007 r.
        Jest jeszcze jeden bardzo poważny sygnał, że przyszłość wcale nie musi być tak
        dobra, jak teraźniejszość - odwrócenie krzywej dochodowości z amerykańskich
        papierów rządowych. Często ten przykład przywołuję, warto zapoznać się z
        faktami w tej sprawie. Ostatnio pisałem o tym tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=43297353&a=43343524

        Praca badawcza Arturo Estrelli i Frederic'a Mishkin'a z nowojorskiej Rezerwy
        Federalnej na temat odwrócenia krzywej dochodowości jako zapowiedzi przyszłej
        recesji w USA dostępna jest pod poniższym linkiem. Praca ekonomistów, ale
        napisana stosunkowo prostym angielskim:
        www.newyorkfed.org/research/current_issues/ci2-7.pdf
        Tak więc to, że dziś jest nieźle, nie musi oznaczać, że tak będzie w nieco
        dalszej przyszłości...
        • rrj Owszem ale nie aż tak bardzo 12.06.06, 11:27
          Z pewnością jest wiele czynników ryzyka lub realnych zagrożeń dla gospodarki,
          które nie są uwzględnione w tych obniżonych cenach. Tylko nie wydaje mi się, aby
          zostały uwzględnione w najbliższym czasie.
          Naprawdę widzisz zagrożenie recesją w ciągu 9 miesięcy? Gospodarka to nie
          odrzutowiec tylko raczej szybowiec.
    • gadzik1 Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 09:54
      " - a wracając do 94 -
      > czy jest w ogóle sens o tym mowić"

      to jest wlasnie najfajniejsze. W kazdy cyklu pojawia sie spora grupa, ktora mowi, ze teraz jest inaczej i nie nalezy porównywac.
      A kac pozniej taki jak zawsze :)
      • naganiatch Re: A co na to Azja? 12.06.06, 10:11
        Gdyby swiat robil to samo w kolko- stalibysmy w miejscu. Co prawda cyklicznosci
        nie mozna odrzucac, ale kazdy cykl mimo, ze podobny, jest inny. Kazda korekta
        jest inna. ;)

        At the moment - wtrącajac AT spojrzec mozemy na Japonie - pojawiaja sie rosnace
        obroty przy odbijajacym w gore rynku. My jeszcze tak nie spadlismy, a rezerwa
        jest - zeby mozna bylo zobaczyc widoki na podejscie w gorę.. No ale jeszcze nie
        wszyscy "widzą bessę" wiec troche poczekamy ..

        Jak mówił generał Hossa : do dna panowie! do dna....
    • eliot33 Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 11:32
      będę nudny, ale ...tak jestes nudny.
      Na giełdzie działaja tylko dwa instynkty chciwosc i strach
      i obojetnie do jakiej przestrzeni czasowej rynek przeniesiesz
      to zawsze bedzie strach,wielki strach i bardzo wielki strach.
      orac chciwośc i chciwosć bez opamietania.Motory ruchów giełdowych
      • fular1 Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 13:11
        panowie zamiast sie kłocic radze zobaczyc wykresy, sprawdzic kolor sesji,
        sprawdzic stan konta i myslec co dalej. spadki beda tylko nakrecac umorzenia.
        czyli krach. tak musze powiedziec. jeszcze zatesknimy za 4% na lokacie
        • naganiatch Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 13:15
          Popatrzcie na popyt i na podaż, na takei podstawy.. nie ma czegos takiego, ze
          nia ma w ogole popytu, nie ma paniki, jest obsuwanie na razie.. na razie..

          US futures sa od rana na sporych plusach.
          • christoph.g Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 16:00
            "Ulica" już pluje sobie w brodę, że polikwidowała lokaty i "zachciało jej się
            giełdy". Ale za parę lat podczas ostatniego stadium kolejnej hossy znowu
            porzuci lokaty na rzecz akcji. Przypomina mi to odwieczny problem rynku
            mięsnego - "świńska górka" i "świński dołek". I tak bez końca.
            • eliot33 Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 16:21
              Bo to jest cykl i na to nie ma rady.

              Kiedy wszyscy zauważają ze warto kupic prosięta?
              Jak zywiec jest bardzo drogi.
              Kiedy żywiec tanieje?
              Jak ci wszyscy co kupili te prosiaczki z myslą o zarobku
              idą je sprzedać.
              I tego nie zmienisz tak bedzie zawsze i z wszystkim
              • naganiatch Re: będę nudny, ale ... 12.06.06, 16:31
                dzis na zielono 5 spolek, reszta czerwien ;)
    • eliot33 Re: będę nudny, ale ... 13.06.06, 13:33
      Dosyć czesto padały tu słowa "Dzisiaj mamy inna giełde innych uczstników rynki
      inne warunki niz w 1994" Tak samo nie będzie.
      W jednym moge się zgodzic.Wtedy przy notowanich jednolitych indeksy spadały
      maksymalnie 10% bo wiecej nie mogly poza jedną sesją konczącą pierwszą fale
      spadków gdize z tej okazji rozszerzono widły.
      Teraz jest inaczje przy tym sposobie notowań mozemy spaśc niestety ale więcej
      jak 10% na jednej sesji wiec jednak jest inaczej
      • mazowsze123 Re: będę nudny, ale ... 13.06.06, 13:59
        Poza tym wtedy Lepper byl na ulicy, a teraz w radzie ministrow. Czy to jeden z
        tych fundamentow o ktorych mamy rozmawiac?
        • eliot33 Re: będę nudny, ale ... 13.06.06, 14:00
          Trafne spostrzezenie,brawo fajne
    • lakiluk777 ach ta polska fantazja... 13.06.06, 14:08
      ... i temperament!!!

      Nie powinno spadać aż tak mocno! Teraz to już każda ciocia pójdzie sprzedać to
      co ma. Co z tego, że zrobi nienajlepiej.

      Jestem wzruszony
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka