Dodaj do ulubionych

I co z tą hossą?

17.10.06, 08:51
Dobre wyniki funduszy inwestycyjnych, oraz bicie rekordów przez indeksy na
naszej giełdzie zachęca ludzi do lokowania pieniędzy na rynku kapitałowym,
czy to samemu, czy też przez fachowego pośrednika. Jeżeli nic się nie zmieni
w najbliższym czasie /nie wystraszy ludzi/, to balon będzie pęczniał dalej
bez przeszkód. Nic nie powinno zakłócać sielankowej atmosfery. Wczorajszy cud
w końcówce na WIG20 jest tego przykładem. Pieniądze płyną szerokim
strumieniem, im więcej, tym więcej zostaje z prowizji. Ci co wchodzą na
giełdę, chcą zarobić, a nie zrobić komuś dobrze/ chyba że sobie/.
Ale... w tym samym czasie długoterminowy kapitał zachodni wychodzi z naszego
rejonu i idzie do azji. W najbliższych dniach dane z USA określą kierunek
podążania naszej giełdy i zobaczymy czy rację mają byki, czy niedżwiedzie.
pozdrow.
Obserwuj wątek
    • elamigo1 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 10:07
      Miałem się nie denerwować z rana - no ale jak usłyszałem że korea wypowiedziała
      wojnę całemu swiatu to postanowiłem zobaczyć co na to rynki.
      do meritum.
      Prenditore. Choćbym nie wiem jakim był misiem - nadal mamy trend wzrostowy.
      Wsparcie przebiega kilkaset punktów poniżej dzisiejszego kursu. Jakaśtam hossa
      wciąż trwa. Największa hossa trwa w tfi. Jeszcze nigdy ludziska nie miały tyle
      kasy w jednostach uczestnictwa. W tym zakresie już niedługo dogonimy niektóre
      karaje które jeszcze 10 lat temu stawiano nam za wzór alokacji oszczędności.
      Na karb naiwności ekonomicznej polaków można złożyć naciąganie przez tfi na
      wpłaty do najbardziej agresywnych portfeli (z których tfi mają najwyższe opłaty
      za zarządzanie) - na świecie proporcje wyglądają trochę inaczej . Inne są
      również formu reklam, skierowanych do ludzi którzy maja tam oszczędzać. Główną
      grupą docelową są ludzie którzy nie przepadają za ryzykiem - choć i jest grupa
      zainteresowana hedgami i ultraagresywnymi funduszami. Reklamy przypominają mi
      przedwczorajsze zdarzenie z mojego życia osobistego. Od jakiegoś czasu pragnę
      kupić sobię bluzę (jestem dość ekscentryczny więc się nie dziwcie;-) Na
      wystawie butiku w ch Geant jest wielka promocja "za pół ceny". Spodobał mi się
      ciuszek. biorę. idę do kasy - a tam okazuje się że za pół ceny to jest druga
      bluza - pod warunkiem że za pierwszą zapłacę cała cenę. Co zrobiłem? ocziwiście
      nie kupiłem żadnej bo nie lubię być robiony w konia. Niestety podobnie jest z
      funduszami, a nawet z wieloma analizami maklerów doradców etc . Płacą im banki,
      fundusze i pośrednicy. Jeśli by się wypowiedzieli zbyt negatywnie o rynku -
      ciężko by im bylo znaleźć robotę. GTI nie przepada za "naganiaczami na spadki".
      Prawdą jest, że fundusze inwestycyjne są rewelacyjną formą oszczędzania.
      Niesposób niczym ich zastąpić. Każdy pracujący obywatel powinien mieć ich kilka
      - regularnie zasilając konto wpłatami. Powinien również mieć ubezpieczenie na
      życie, i tym podobne elementy nowoczesnych form zabezpieczania sobie
      wieloletniej stabilności finansowej. Ale tworzeniu mitu, że jest powszechna
      łatwość w zarobieniu kroci na funduszach czy na giełdzie w krótkim okresie czasu
      mówię stanowczo NIE. To kłamstwo. Takie samo, jak wygrywające systemy
      multilotka. Ale ludzie się wciąż na te systemy nabierają. Jest mi ich szkoda.
      Może kilku uratuję i sprowokuję by zaczęli wreszcie myśleć samodzielnie.
      na marginesie: patrzę na indeksy. Coś mi się ciśnie na usta. Ale tego nie napiszę:-)

      • stockciarz Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 10:33
        A ja zapakowałem się krotkimi i siedze sobie spokojnie i obserwuję. I sam sie
        sobie dziwię że aż tak spokojnie.
        • elamigo1 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 10:41
          nie wiem czy jakakolwiek pozycja (nawet ta jedynie słuszna:-) jest dzisiaj
          wskazana. Naprawdę dziś jest ważny dzień w usa. Dużo może zmienić. Zreszta cały
          ten tydzień obfituje w dane i wyniki. Jak to przefiltruje przez swą mózgownicę
          przeciętny amerykaniec - pytanie do psychiatry a nie analityka giełdowego.
          Zresztą u nas też ścierają się dwie duże grupy. NIe wiadomo która wygra. Wiciąż
          nie wykluczam że obok drobnicy po długiej stronie rynku kontraktowego stoi
          jakiś spory fundusz. Tyle tylko że nawet najpotężniejsze fundusze bywają czasem
          przekręcone - i to z hukiem.
          • zawodowiec4 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 11:12
            Podobnie jak Amigo, nie lekceważyłbym wydarzeń w Korei. To co sie tam dzieje
            bedzie miało duży wpływ na rynki finansowe w Azji. KOSPI naprawdopodobniej
            wybił się z rosnącego klina w dół. Mimo, że akcje w korei sa realtywnie tanie
            będą chyba jeszcze znacznie tańsze. My sie smiejemy z Kima ale w Azji przyjmuja
            to całkiem inaczej. Może być z tego panika, która poczyni szkody na całym
            świecie.
            W USA indeksy rosną tyle, że na malejacych obrotach. Spodziewam się korekty i
            bardzo jestem ciekaw jaka ona bedzie (czy zostanie wykorzystana do powiększania
            pozycji czy niekoniecznie). To sporo pokaże.
            Na razie paniki nie ma na świecie (jeszcze) - złoto rośnie ale wystrzału tu nie
            było. Zalecana ostrożność (jak zawsze).
            • elamigo1 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 11:28
              zwróć uwagę na jeszcze jeden drobiazg. Rosja poprze sankcje wobez Iranu - pod
              warunkiem, że usa popuszczą sankcjom na eksport ich suchoja. Oni próbuja ugrać
              coś na tej sytuacji. W usa obywatele jeszce śpią lub piją poranną kawkę. A tam
              sztab w białym domu zastanawie się co zrobić z Iranem...
              napięcie rośnie.
              Na marginesie: dane o inflacji - w swej większośći powinny być nienajgorsze.
              Może nawet dobre. Zaskoczyć może indeks nieruchomości - i tu absolutnie nie wiem
              czego się spodziewać, zarówno po indeksie (fed coś wspominał że jest
              zróżnicowanie regionalne ale chłodniej) jak i nawet bardziej nie wiem jaka
              będzie reakcja.
              Prawdą jest że bliskość okrągłej cyferki na DJ będzie działać magnetycznie.
              Ciężki dzień do podejmowania decyzji.
              Korekta - zbyt wielu sie jej spodziewa:-)
              pozdr
            • tom8010 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 12:44
              myśle ze Korea nie bedzia miala decydujacego znaczenia na zachowanie rynków. to
              jest polityka a pieniądze swoja droga. Kim bedzie dalej robił co chce dopóki
              Chiny i Rosja nie powiedza mu zeby zluzował. Kazdy teraz chce ugrac jak
              najwiecej dla siebie, a wypowiedzi polityków sa pod publike. mowią to co chce
              usłyszec spoleczenstwo a robią i tak swoje. Rosja i Chiny zgadzaja sie niby na
              deliktne sankcje a i tak nie godza sie na kontrole statków wpływajacych do
              portów koreanskich. Generalnie nie wydaje mi sie zeby Korea byla jakims
              wiekszym zagrozeniem teraz. Bardziej jest argumentem dla spekulantów. Miedzy
              Chinami, Rosja a ameryka sa za duze zaleznosci handlowe. Kaczynski swego czasu
              tez wyzywal Leppera a dzisiaj znowu sa małżenstwem i to jest własnie polityka :)
              pzdr
        • prenditore Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 11:21
          Ja też jestem zapakowany krótkimi, ale mimo dzisiejszej korekty, boję się, że
          zacznę wymiękać. Wszystko zależy od Stanów.
          pozdr.
          • elamigo1 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 12:01
            To raczej rynek dla inwestorów długoterminowych i z głębokim portfelem. Pewnych
            swego i których stać na to by płacić za błędy.
            Może się okazać że dane z 1430 wywołają duże wzrosty a te z 19 ostre spadki -
            lub odwrotnie. Europie nie za bardzo się podoba ta sytuacja.
            zobaczymy
      • prenditore Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 12:39
        Dzisiaj indeks WIG20 trzymają spółki surowcowe, bo inaczej byłaby głębsza
        przecena. Kimowi nie za bardzo wyszła pierwsza próba, ale druga może przekłuć
        nadęte balony giełdowe, gdy w azji zacznie się rozróba. Wtedy nawet bardzo
        dobre dane nie pomogą.
        Pod rozwagę.
        pozdr.
        P.S. Amigo dzięki za wskazówkę.
        • elamigo1 Re: I co z tą hossą? 17.10.06, 12:50
          na rozróbie w azji nikomu nie zależy - nawet kimowi. Jemu zalezy na kolejnych
          dostawach bo im armia z głodu zdechnie a kacykowie się zbuntują.
          Więc straszy. Usa boją się bardziej tego ze kim może komuś sprzedać taką bombę
          niż tego że ja spuszczą na koreę. Korea jest bardzo daleko od usa i większość
          amerykańow nie za barzdzo wie nawet gdize leży.
          Surowce i spółki surowcowe - czymś trzeba te indeksy trzymać. Optycznie jest ok
          i pretekst - to i trzymają. Drobni inwestorzy patrzą na wykresy krótkoterminowe
          - często dzienne, nie zawracając sobie głowy kliknieńciem na dłuższy okres. Jak
          ktoś chce kupić to zobaczy to co chce. I inwestor amerykański niewiele się różni
          pod tym względem od polskiego. Ktoś (prasa, jakiś anal, często sam rynek) muszą
          mu "powiedzieć" co ma myśleć o konkretnych danych.
          Nasza GTI właśnie poprzez utrzymywanie takiego a nie innego poziomu indeksów
          wywołuje taką interpretację danych jak GTI chcą. Tyle tylko że oprócz GTI i
          drobnicy na naszej giełdzie jest jeszcze "ktoś" kto być moze próbuje ich
          wydym-przkręcić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka