Barankopsychomanipulacja.

28.02.07, 21:56
Aktywizowali swojego zawodnika. Pisałem o tym wczoraj - że może wyskoczyć
baranek i uspokoić rynke. No i wyjęli go z kapelusza.

Po wczorajszej dynamicznej wyprzedaży przychodzi ciąg dalszy. Trochę inaczej
wygląda w eurolandzie i u nas ; a ciut odmiennie w USA.
Zgodnie z oczekiwaniami zaczęliśmy od luki, której nie udało się domknąć –
misio.
Na dodatek obroty były nie najmniejsze jak na skalę zmian – czyli próby
wzrostów i wykorzystywane były do dystrybucji. Podaż nie jest przecież
zainteresowana by sprzedać darmo. Najlepiej wywołać pozory odbicia i wówczas
wywalać . Nie udało się wywołać tych pozorów. Złotówka się osłabiła ale wciąż
nie można mówić o panice. Ot dzisiaj kupowali głównie ci którzy nadal wierzą
w hossę i że to tylko korekta. Czytają zdanie niektórych anali – głównie
zagranicznych - gospodarka usa silna , będzie dobrze, korekta była potrzebna
i to bardzo dobrze że przyszła, dobra okazja do zakupów etc . Trudno się
dziwić takiemu podejściu . Ostanie cztery lata hojnie wynagradzały taką
strategię. Bardzo dużo osób jest nieźłe zarobionych i spadek rynku oznacza
dla nich zaledwie utratę części zysków – oni czekają na potwierdzenie – czyli
jeszcze kilka dni spadków.
Za to w USA. Show must go on. Scena spalona – na widowni szaleje al. Kaida –
ale spektakl trwać musi. Tym razem przy lekkim współudziałem Baranka.
WIDOWNIA TO ŁYKA. No może nie wszyscy...
Fatalne dane z rynku nieruchomości. Nie dość że katastrofalna sprzedaż,
niższe ceny, szersza struktura geograficzna problemów. Na dodatek kolejne
organizacje kredytowe zaostrzają wymagania dla kredytobiorców.
Dane PKB nie spełniły pokładanych w nich nadziej i były zaledwie zgodne z
oczekiwaniami. I jeszcze ważny okręg gospodarczy – wbrew przewidywaniom,
medlduje o wzroście nastroju defetystycznego.
Dane kolejny raz wskazują, że FED może zbyt optymistycznie patrzeć na
przyszłość. Ja osobiście uważam że Beniu dokonał właśnie próby interwencji
słownej. Powtarzam, by to określenie stało się modne w prasie: WERBALNA
INTERWENCJA WŁADZY.
Kiszą te akcje. Baranek uspokaja – choć nie odnosi się wprost do rynków
finansowych. Obiecuje że będzie lepiej, ale dane coś nie chcą potwierdzać
jego przewidywań – zaczynają się rozmijać z oczekiwaniami. Dzięki
enigmatycznemu tonowi wypowiedzi nie sposób wykluczyć żadnego scenariusza –
więc baranek jest kryty . Pod względem ślizgania się ze słowami prześcigają
go tylko niektórzy Polscy politycy.
CO DAJEJ.
Skala obbicia w usa niewielka. Świadczy o przewadze podaży. Dane makro nie
były jednak w stanie pogłębić spadków. To świadczy o dalszym ciągu
nieobliczalności – której zreszta jesteśmy świadkami już od kilku miesięcy.
Byki jeszcze się trzymają – choć jest to wyraźnie skłonność irracjonalna –
równie irracjonalne jest zachowanie ludzi pod koniec bessy gdy wszystko
wskazuje że będzie lepiej a akcje nadal spadają.
Ludziska w ameryce dostają od swoich funduszy i doradców tzw newslettery.
Wielu dostało dziś sugestię by nie sprzedawać i jest to okazja do zakupów.
Zapału starczyło na półtorej godziny handlu – dalej już płasko. Ciąg dalszy w
usa jest zależny od znalezienia jakichkolwiek argumentów za wzrostami. Te za
spadkam już były.
Nasz rynek może próbować wykorzystać dzisiejsze odbiciątko (trundo to nazwać
odbiciem) w usa. Jeśli zamknie dziesiejszą lukę to da sobie szansę na
utrzymanie nastroju.
Jako ciekawostkę – poddam mini analizie psychologię dlaczego nie było aż tak
dużej podaży dzisiaj. Podaję typowy fundusz akcji. Dość popularny. Wziąłem
pierwszy z brzegu duży fundusz z góry tabeli mbanku.

www.mbank.com.pl/inwestycje/fundusze/fi.html?DWA+

większość ludzi co brali w ostatnim kwartale – jest nadal dobrze zarobiona.
Ale tabela podaje informacje odzwierciedlającą notowania z wczoraj. W nocy
będzie już z wyceną z środy 28. Większość ludzi co kupowali po 18 stycznia
będzie już w plecy. Oni będą się mocno zastanawiać czy przypadkiem nie
sprzedawać. Ale prawdziwym zagrożeniem byłoby zejście ze stopą zwrotu poniżej
konsolidacji która trwała od połowy października do końca listopada. Zadaniem
fundi jest nie doprowadzić do tego poziomu bo im ludzi zacznie ubywać
lawinowo. Jeśli już ma być głęboka korekta to na spokojnie i bez fanfar – co
by się dało ludziom wytłumaczyć by przetrzymali.
W korei tak już tłumaczyli od 95tego do 2005ego i ludzie nominalnie w końcu
wyszli na swoje. Po uwzględnieniu inflacji to już trochę inaczej...
Mają szansę . Brazylia odbiła o połowę.


Miałem niewiele czasu . przepraszam za bałagan słowny.
Elami.
    • rrj Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:03
      Takiego naganiania jak dziś na marketwatch.com to jak żyję nawet w tvn24 nie
      widziałem. Ale chyba ludziska swój rozum mają, bo w US to zapowiadane odbicie
      nie wyszło za bardzo.
      Pożyjesz długo, zobaczysz wszystko - tak mówią Chińczycy.

      Ciekawe czy w piątek będą chętni do zostania z akcjami na weekend?
      • fular1 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:08
        co dokladnie mowili ?
        • rrj Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:15
          No DJ był 45 pkt up a oni na czerwono hedaline na wszystkich
          stronach "Trzycyfrowy wzrost DJ", "strach stwarza świetne okazje do
          zakupów", "czemu Mark Mobius jest optymistą" (akurat z tekstu wynikało, że nie
          jest, uważa, że trzeba ograniczyć inwestycje na EM a akcje dadzą zarobić "w
          długim terminie"), etc. ad infinitum.
      • elamigo1 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:12
        Nie tylko na marketwatch. Wszędzie tego było pełno.
        Faktem jest że to jedynynie chłopaki z dow jones co użyli słowa RALLY w
        określaniu dzisiejszego dnia. Myślałem że ze stołka spadnę.
        Faktem jest że jutro możliwe odbicie. Zależy czy azjaci uwierzą w ten rally i
        rebound. Nie wydaje mi się zbyt bardzo - oni mają swój rozum - ci w japonii
        korei itp.
        U nas też naganianie - już piszą o spodziewanym odbiciu. może i będzie . nawet
        rally - taki jak w usa +0,6% rally rally rally.haha.
        • rrj Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:18
          He, he. A ja postanowiłem interweniować :)))
          Kiedyś napisałem do H-P, że mi drukarka źle drukuje i go po 2 miesiącach
          zwolnili z pracy :) Wredny jestem, wiem.
    • p0105 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:10
      witam
      a ja dzis konwertowalem wszystko na fundusze akcyjne wydaje mi sie ze to dobry
      moment byla korekta pewnie sie nie skonczy jezcze, ale zanim kupie jednostki to
      pewnie jeszcze spadnie wiec na moj plus:)
      wejde i posiedze troche tym razem nie bede bawic sie w spekule na fundi bo
      ostatnio zle na tym wyszedlem:(

      pozdrawiam
      • elamigo1 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:21
        a co jeśli jutro będzie korekcyjne odbicie znoszące wczorajsze i dzisiejsze
        spadki o połowę czyli kupisz 3% drożej niż dzisiaj. No powiedzmy 2.5 bo
        ekspozycja funduszu na indeks nie jest zupełna.
        a co jeśli w poniedziałek rynki wejdą powiedzmy w dwutygodniową fazę spadkową
        jak w maju i zjadą o 20%??? Pytanko: czy jak dzień po dniu będzie spadać to czy
        wiesz kiedy powiesz dość czy też będziesz czekać na odbicie??? Wyznaczyłeś cenę
        poniżej której sobie odpuścisz? W momencie gdy zaczniesz próbować określać
        scenariusze i szanse na ich realizację zrozumiesz dlaczego traciłeś spekulując
        na funduszach. BO SIĘ NA NICH NIE SPEKULUJE. Można inwestować w fundusze
        zakładając spekulacyjną (czyli ryzykowną i akomodacyjną - sprawdź w słowniku)
        strategię - ale nie spekulację wprost!
        Szansę na wstrzelenie się w dołek czy górkę w skali jednego dnia masz 50% to
        jak rzut monetą. Szansę by na tym zarobić oznaczają że jutro musi spaść (50%) a
        pojutrze wzrosnąć (też 50%) razem daje 25% szans że twoja strategia łapania
        dołka i szczytu się uda. CZY NADAL UWAŻASZ ŻE TWOJA STRATEGIA JEST TAKA DOBRA.
        Przepraszam ale prawie zacytowałem fragment z mojej książęczki.
        • baros16 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 22:54
          No to Amigo daj trochę lekcji.najbezpiczniej inwestować w fundusze akcyjne
          dokonując systematycznych wpłat.Istnieją również inne szkoły.Ale jak to jest gdy
          się ma do zainwestowania jednorazowo dużą kwotę?Też dzielić na mniejsze kwoty?
          Dopóki nie zainwestuje to nie wiem czy wybrałem dobry moment,czy nie.masz jakieś
          rozwiązanie w tym temacie?
          I kiedy planujesz premierę ebooka?
          Pozdrawiam
          • elamigo1 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 23:05
            Regularne wpłaty - to jeden ze sposobów - nie zawsze najlepszy ale najprostszy.
            Prostych porad to udzielają sprzedawcy funduszy. Ja porad udzielać nie mogę bo
            nie stać mnie na licencję Doradcy.
            Mogę jedynie przekazywać swoje opinię i dawać "informacje"by każdy mógł sam
            podjąć decyzję.
            Sposoby inwestowania dużej kwoty zależą nie tylko od sytuacji na giełdzie ale i
            od inwestującego i jego sytuacji. Planów. Celów. Wieku. etc.
            NIe ma uniwersalnej metody sa tylko bardziej lub mniej popularne.
            Duża kwota? Jak duża. Na Jak długo? Wiek inwestującego. Sytuacja zawodowa.
            Zgromadzony majątek. Skłonność do ryzyka. Stan rodzinny. --
            • plessok Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 23:09
              no tak-tylko gdzie by byli ci doradzcy inwestycyjni,skoro raptem jest
              zrejstrowanych ponad 200 osob,a ludzi miliony co chcieliby inwestowac...
              • plessok Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 23:12
                to jest takie grochem o sciane,kazdy jest madry jak przeglada dane
                stystyczne,malo jest osob co faktycznie ma wyczucie rynku
                • elamigo1 wyczucie. 28.02.07, 23:18
                  Niektórzy mówią że nie ma czegość takiego jak wyczucie. Jest tylko większy lub
                  mniejszy zbieg okoliczności. Ja myślę że ten drugi czynnik nie przesądza ale ma
                  przeolbrzymi wpływ.
                  ami
                  • wahh Re: wyczucie. 01.03.07, 00:12
                    Elamigo - świetnie wyczuwasz zmianę trendu, tylko na razie mylisz kierunki.
                    24 stycznia napisałem,że widzę u Ciebie wyraźne symptomy zmiany nastroju na
                    byczy i że jeśli ten nastrój będzie się poprawiał /co było faktem/ to za kilka
                    dni trend się odwróci na spadkowy i tak się chyba stało po szczytowym 1 lutym.
                    Z boku łatwiej się to obserwuje - ty byłeś moją konstatacją nawet lekko
                    obrażony.
              • elamigo1 Re: Barankopsychomanipulacja. 28.02.07, 23:17
                Mam nadzieję że z tymi milionami ludzi zainteresowanych tematem masz rację.
                Wówczas po opublikowaniu książki stać mnie będzie na ryzyko przystąpienia do
                egzaminu. To kwestia ryzyka niezdania (zdanie nie do końca zależy od wiedzy ale
                i trochę od farta) czyli czy stać mnie na wydanie niemałej opłaty za egzamin
                wiedząc że nawet mając wiedzę nie ma się pewności że się zda. Przecież do
                egzaminy nie przystępują matoły a ludzi którzy mają pojęcie i zwykle przeszli
                przez egzamin na kursie. Mimo wszystno zdaje bardzo niewielu.
                to kwestia ryzyka.
                Myślę że gdyby opłaty byly normalne to doradców byłoby więcej. Nie każdego stać
                na ryzyko. Statystycznie licząc ryzyko to taki egzamin kosztuje jakieś 50tys
                bez kursu i jakieś 80 tys z kursem. Lekko licząc. + bardzo dużo czasu na
                wkuwanie.
                • grzegorz961 Re: Barankopsychomanipulacja. 01.03.07, 00:27
                  zainteresowales mnie ta ksiazka. prowadze od lat wydawnictwo techniczne, chetnie
                  bym zobaczyl ja pod katem wydania. moj gg 3702876

                  a co do egzaminu za takie pieniadze, co to dokladnie jest za egzamin?

                  gs
                  • elamigo1 do grzegorz961 01.03.07, 10:41
                    Niestety nie posługuję się GG. MOże zacznę?-;)
                    Wyjaśnie w skrócie.
                    Książkę niebawem skończę. Myślę że miesiąc - najdalej dwa, w zależności od
                    ilości zajęć które mi przynoszą dochód lub budują perspektywy na bieżąco.
                    Piszę myśląc o opublikowaniu jej w formie e-booka ale chętnie wydam również
                    drukiem (zresztą taki przyświeca mi cel główny). Wszystko zależy od tego ile
                    wydawnictwo jest gotowe zainwestować w wydanie (promocja dystrybucja,
                    honoraria) Nie ukrywam, że mam możliwości bardzo taniego druku i oprawy,
                    nawet niewielkiego nakładu. To na czym najbardziej mi zależy jest dystrybucja i
                    promocja - oraz oczywiście honoraria wstępne - przed wydaniem.
                    Jestem otwarty na rozmowę. Nie ukrywam że $zukam $zans na per$pektywy łączenia
                    przyjemności pi$ania z innymi pożytkami, a książka jest jednym z elementów
                    moich planów. SUgeruję kontakt mailowy - na skrzynkę gazetową. Proszę wrzucić
                    tam namiar na swoją firmę i o podanie maila.
                    elamigo
    • aquila7 A propos książki 28.02.07, 23:37
      Jako początkujący gracz-inwestor kupiłem książke "giełda w 10 minut". Ale
      okazała sie bardzo kiepska dlatego czekam z utęsknieniem na Twoją . :)
      • elamigo1 Re: A propos książki 01.03.07, 10:46
        Dzięki z motywację. Dostaję właśnie turbo. NIestety muszę dzisiaj sklecić
        innego teksta, na zamówienie i o krótszym terminie płatności:-) Ale codziennie
        staram się napisać przynajmnniej stronkę.
        Jest już znacznie bliżej niż dalej.
        pozdr.
        • tomekjot A propos książki 01.03.07, 10:54
          Ja mam dwie "Sztuka wyboru akcji" i Psycholgia gracza giełdowego- kupiłem ok.
          10 lat temu. Myśle że są dobre. Naklad pewnie dawno wyczerpany
Inne wątki na temat:
Pełna wersja