Dodaj do ulubionych

straszne ryzyko?

14.03.07, 17:17
jestem amatorem ale dużo ostatnio na tematy GPW czytam i nie moge zrozumieć
jednej rzeczy! Dlaczego mówi się że na giełdzie można szybko się wzbogacić i
szybko zrujnować? Przecież nawet jeśli kupię akcje i one zaczną gwałtownie
spadać to jeśli nie spanikuję i przetrzymam je to zgoda że zamroże pieniądze
nawet na kilka miesięcy ale w końcu akcje będą musiały zacząć rosnąć! Chyba że
spółka zbankrutuje ale to raczej rzadkość! Wytłumaczcie mi to koledzy i kolezanki!
Obserwuj wątek
    • rrj Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 17:52
      Taaa. tak było przez ostatnie 150 lat. Jesteś pewien, że tak będzie zawsze?

      Popatrz na S&P500 - to jest indeks dochodowy. Od 1931 r. do dziś wzrósł 400
      razy. Imponujące.....

      ale:
      Jedna trzecia jego zysku to wypłacone dywidendy bo to jest indeks dochdowy a nie
      cenowy.

      Części firm, które były w S&P w 1931 r. już nie ma. A gdybyś miał ich akcje? A
      gdzie są linie kolejowe z XIX w.? A udziały w indeksie ciagle się zmieniają.
      Duże mają udziały te firmy, które akurat są na topie. Wiesz, że np. IBM był na
      30 lat wykluczony z indeksu?

      Gdybyś ominął sześć najlepszych miesięcy w XX w. to byłbyś dziś na zero (w
      realnych dolarach)

      To co dalej jesteś pewien, że na giełdzie można tylko zyskać?
      • amator26 Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 18:49
        No tak ale kupując akcje spółek które są w dość dobrek kondycji finansowej i
        robiąc to względnie z głową też uważasz że można stracić cały majątek??? (rrj
        pytanie do Ciebie)Cholera chciałbym zacząć się w to bawić ale coś czuje że dla
        człowieka który nie siedzi w tym obiema nogami od kilku lat akcje są loterią!
        Fundusze akcyjne zaś są dla leniwych a ja chciałbym zaryzykować i pogłębiać
        swoją wiedzę!
        • zawodowiec4 Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 18:50
          Masz świetna okazję na pogłębianie wiedzy. Zdążysz na następną hossę.
        • ksawon Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 18:54
          Rób jak Ci serce każe. Nie ma najmniejszego powodu abyś się męczył i żył w
          przeświadczeniu, że zmarnowałeś swoją życiową szansę nie próbując 'tej giełdy'.

          > robiąc to względnie z głową też uważasz że można stracić cały majątek???
          Nie jestem rrj, ale odpowiem Ci tak jak ja uważam. Nie, robiąc TO względnie z
          głową nie można stracić całego majątku.
        • elamigo1 loteria 14.03.07, 19:52
          Nawet jeśli siedzisz obiema nogami na gieldzie od wielu lat to nadal są loterią.
          Powiem wiecej, im dłużej siedzisz tym bardziej jesteś tego pewnien. Sztuka
          polega na tym by nie obstawiać koni które nie mają szans przynosić dochodu bez
          czystego farta. Jak kasyno w którym co prawda nie wiesz jakie karty dostaniesz
          ale niektóre z nich są znaczone i wiesz co kryją pod koszulką.
          a
        • rrj Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 23:22
          No tak poważnie to jest ryzyko jak się chce spekulować i się nie powiedzie. Ale
          ryzyko jest zawsze. Jak prowadzisz firmę też. I jak przez ulicę przechodzisz.
          Każdy może znaleźć dobrą dla siebie strategię. Są wpadki ale są i sukcesy. W
          sumie nie jest to strasznie trudne jak się paru prostych zasad przestrzega a z
          czasem przychodzi doświadczenie. Mówię o inwestowaniu fundamentalnym, dużą dozą
          cierpliwości i pokory wobec rynku. Nie chciałem cię zniechęcać.

          Mnie chodziło tylko o to, że taki wzrost indeksów w długim terminie nie jest
          dobrym argumentem na to że "zawsze się zarobi". Sprawa jest opisana w
          literaturze. Bo indeks nie oddaje tego cię się naprawdę działo na rynku. Są też
          różne indeksy ale liczy się je zawsze tak aby dobrze wypadło. W końcu indeks to
          taka reklamówka giełdy a giełda jest firmą komercyjną.

    • prenditore Re: straszne ryzyko? 14.03.07, 23:15
      Na giełdzie można szybko się zrujnować biorąc kredyt na akcje i żle ten kredyt
      zainwestować. (w spółki, które potem spadną) Ewentualnie grając bez rozumu na
      kontraktach.
      I Vice Versa.
    • amator26 Re: dzieki 14.03.07, 23:44
      Dzięki że chcieliście mi to wszstko choć trochę objaśnić! Trochę optymistyczniej
      do tego wszystkiego zaczynam podchodzić! Rzeczywiście wydaje mi się że w głowę
      mozna sobie strzelić biorąc kredyt na nietrafiony zakup akcji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka