Dodaj do ulubionych

Jeszcze nie czas podsumowywania strat

16.08.07, 22:01

Od momentu zamknięcia naszego rynku miedź zwaliła się bardziej, jen
nie spada (czego nie lubią japończycy), ameryka łacińska nie może
znaleźć dna.
Poszła plotka że fed się spotkał by obniżyć stopy. Nikt nie
potwierdził i nie zaprzeczył. Stad lekkie uspokojenie i próba
odrobienia strat. W efekcie usa skończyły trochę lepiej niż
zaczęły... nie dając zbyt wiele punktów zaczepienia czego się
spodziewać jutro. Tym bardziej że nie do końca wiadomo czy nasz
rynek zdyskontował już dzień wolny w środę.
Wcale bym się jednak nie zdziwił gdyby jutro poszedł ruch korekcyjny
do góry. Byłby jak najbardziej naturalny. Jeśli nie pójdzie to
będzie fatalnie dla byków. Nawet jeśli pójdzie to jeśli będzie zbyt
delikatny – potwierdzi tylko że jest gorzej niż źle.
Na plus obrona wsparcia na sp500 i zamknięcie powyżej 1.4k Może być
różnie ale sytuacja jest arcypaskudna dla byków – flaga? na
spadkowym.... Po takiej ilości wylanej goryczy i sianiu takiego
strachu (np. straszy się kryzysem w stylu LTCM) niełatwo będzie
przekonać inwestorów do ryzyka, choć amerykański optymizm czasem
czyni cuda (co było widać dzisiaj w końcówce) Zawsze pozostaje
jeszcze ręczne sterowanie.... wcale bym się nie zdziwił. Wśród wielu
czynników które mogą sprawić niespodziankę jest wygasanie niektórych
serii opcji w stanach – co mogłoby przesunąć ostateczne
rozstrzygnięcie na przyszły tydzień i co by mogło tłumaczyć
dzisiejszą końcówkę.
Na koniec pocieszenie dla byków – według niektórych konserwatywnych
teorii w cenie zamknięcia są zdyskontowane wszystkie wydarzenia i
informacje – każdy kolejny dzień przynosi nowe rozdanie.
Tym byczym akcentem kończę
Obserwuj wątek
    • xtb Re: Jeszcze nie czas podsumowywania strat 16.08.07, 23:50
      Elamigo, z tym odbiciem może być bardzo różnie i nie można
      ostatecznie przesądzać o perspektywach rynku na podstawie jego
      zachowania 2-3 dni po mocnej przecenie. Zwróć uwagę jaka była
      sytuacja po mocnej korekcie majowo-czerwcowej, np. świeca z 16
      czerwca. Na początku jest po prostu duży strach. Jeżeli nie pójdą
      nowe negatywne impulsy rynek się troche uklepie i może ruszyć do
      góry. Dziś był w końcu dzień, kiedy sporo osób spanikowało. To
      sprzyja kształtowaniu przynajmniej tymczasowego dna.
      • elamigo1 Re: Jeszcze nie czas podsumowywania strat 17.08.07, 00:37
        daleki jestem od podejmowania ostatecznych decyzji na podstawie
        zachowania rynku z jednego dnia. Co innego dla zabawy intraday.
        Ale w zależności od skali odbicia sygnał jest bardziej wiarygodny
        lub mniej. Prawdopodobieństwo odbicia jest jutro bardzo wysokie.
        Jego skala i zamknięcie już mniej. Bardzo ciężko będzie odrobić
        straty dzisiejszego dnia, do czasu ich odrobienia siedzimy z
        kamieniem w portfelu. Ale w to mi graj. Zostawiłem sobie dwie
        opcyjki:-)
        puty. zabawa trwa.
        a
    • aletopierdolnie Re: Jeszcze nie czas podsumowywania strat 17.08.07, 08:30
      Orkiestra gra gdy TYTANIC tonie,
      jak BUSH DAJE OSWIADCZENIE że " gospodarka USA ma się nieźle a bedzie lepiej" TO TRZEBA W TO WIERZYĆ !
      • stefekmaly Re: Jeszcze nie czas podsumowywania strat 17.08.07, 08:40
        Proszę nie kpić z Dżordża. To bardzo mądry pan. Kiedyś na pytanie
        dziennikarza w jakim języku mówi się w Afryce, Dżordż odpowiedział
        ze swoją nieskażoną prostotą: "Po afrykańsku".
        Więc skoro mówi, że jest dobrze to jest dobrze.
    • elamigo1 uuuuuuups - jestem pod wrażeniem 17.08.07, 09:09
      Prawdę mówiąc pisząc o tym że japońcom nie spodoba się mocny jen nie
      mialem na myśli -5% na nikkei... Nawet mi to pomiędzy misimi uszami
      nie świtało. To diametralnie zmienia układ szans na odbicie.
      Jakekolwiek odbicie należy uznawać za cień nadziei...
      Ja powiększam pozycje ...
      ale prawdopodobieńswo "ręcznego sterowania" (trichet, baranek etc..)
      rośnie. I tu może być niespodziewajka.
      a
      • rrj elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 14:53
        > ale prawdopodobieńswo "ręcznego sterowania" (trichet, baranek
        etc..)
        > rośnie. I tu może być niespodziewajka.
        > a

        Miałem Ci rano napisać, żebyś nie uprawiał teorii spiskowych na
        forum ale okazuje się, że miałeś rację.

        Chapeaux bas.
        • noica Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 15:21
          niskie pokłony, przeczuć taką decyzję, to trzeba mieć nosa. Swoją
          drogą to niech ich szlag. Czekałem sobie spokojnie na pogłębienie
          ostatnich tąpnięć, a teraz to mam tylko jeden mętlik w głowie.
          Na marginesie luźna dywagacja. Ciekawe czy gdyby na czele
          amerykańskiego banku centralnego stał, dajmy na to, taki
          Balcerowicz,to czy postąpiłby podobnie.
          • elamigo1 Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 15:39
            Wcale nie trzeba było gieniusia by powiązać kilka faktów.
            1. Poole nie potwierdza ani nie zaprzecza spotkaniu rady.
            2. Dotychczasowe interwencje były bezskuteczne.
            3. Presja bankowców na baranka musiała być przeoblrzymia a to facet
            który ma znacznie mniejsze jaja niż Greenspan.
            ___
            ja się cieszę że zamknąłem wszysktie pozycje z porządnym zyskiem.
            Dawno tyle nie zarobiłem w kilka dni (ale dawno nie grałem większą
            kwotą niż 1000 zł).
            zobaczymy co się z tego rozwinie. Fakt faktem, że od dwóch dni nie
            odrywam się od notowań .... jest interesująco.
            a
            a
            • rrj no właśnie, co dalej? 17.08.07, 15:49
              Moim zdaniem dojdziemy wreszcie do fazy euforii i zakończymy już ten
              cykl koniunkturalny.

              Ale jakie są konweskwencje decyzji FED?

              1) Osłabienie autorytetu FED
              2) Zwiększenie zmienności na rynkach, przynajmniej w krótkim terminie
              3) Umocnienie przekonania, że można podjąć dowolne ryzyko, bo zawsze
              rząd przyjdzie z pomocą.
              • elamigo1 Re: no właśnie, co dalej? 17.08.07, 15:58
                i tu niestety masz rację - w oświadczeniu można wyczytać między
                wierszami - "nigdy tak wiele nie zależało od tak niewielu - i
                zamierzamy to wykorzystać..."
                MOJE ZDANIE
                banki inwestycyjne zdją sobie sprawę że nie da się pompować dalej.
                Trzeba przewietrzyć i pozwolić niktórym upaść. Ale zanim to nastąpi
                trzeba się pozbyć skunksów z własnego domu. Jak zrestrukturyzyją
                portfele to będzie czas na odwrót - i wtedy już fed nie pomoże.
                Prawdę mówiąc to traderzy walutowi tak sobie uwierzyli w ten fed.
                Można się było spodziewać skoku na jenie - strzełu - a ten po prostu
                wyhamował. Czyżby baranek podłożył się pod walec - ten po nim
                przejedzie, zwalniając na chwilę, a następnie czerwień nadal będzie
                jeździła walcem?
                a
                • poszi Re: no właśnie, co dalej? 17.08.07, 16:25
                  Jeśli obecny kryzys to takie "LTCM bis", to wszystko wróci do normy. Wiele
                  wskazuje jednak, że to jest coś poważniejszego i taka decyzja niczego w dłuższym
                  terminie nie zmienia. Kiedy przychodzi recesja, nawet 0% stopy nie pomagają.
                  LTCM to był kryzys płynnościowy. Tym razem jednak to coś więcej, bo zastaw pod
                  te wszystkie papiery dłużne nie jest tyle wart, ile powinien.

                  Bernanke studiował Wielki Kryzys i doszedł do wniosku, że Fed za wszelką cenę
                  nie może dopuścić do deflacji. Zapomniał jednak studiować różne inne depresje
                  poza Wielkim Kryzysem (Ameryka Łacińska miała ich bez liku, upadek krajów
                  socjalistycznych był podobny, a w krajach rozwiniętych tego typu depresję miała
                  pod koniec lat osiemdziesiątych Finlandia). Ma spora szanse przekonać się, że
                  głębokie recesje mogą być inflacyjne.

                  Moim zdaniem klucz wszystkiego leży w tym, jak bardzo chore są inne kraje. Jak
                  bardzo światowa bańka kredytowa doprowadzała do z złych długów, złej alokacji
                  zasobów, które zamiast dawać coś produktywnego stanowią tylko kosztowny balast.
                  Nieruchomości w Europie nie dają zbytnich podstaw do optymizmu.
            • poszi Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 15:58
              > 3. Presja bankowców na baranka musiała być przeoblrzymia a to facet
              > który ma znacznie mniejsze jaja niż Greenspan.

              Greenspan chodził też na pasku Wall Street. On dokładnie to samo zrobił po
              krachu rosyjskim i kolapsie LTCM, czym w sporym stopniu przyczynił się do bańki
              internetowej.
              • stefekmaly Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 16:01
                Nie jest geniuszem. Niby przewidział interwencję a powiększał
                pozycje będące w opozycji do tej interwencji. Pełna niekonsekwencja.
                To mi przypomina gościa typu: "Wiedziałem, że spadnie. Ale kupiłem
                akcje". Chłe, chłe.
                • elamigo1 stefku - byłbyś kiepskim prawnikiem 17.08.07, 16:11
                  Niestety masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
                  Dysleksja?
                  z tym się żyje!
                  Dysfunkcja instynktu socjalnego - to już gorzej. Nie lubisz by cię
                  lubiono? Współczuję.
                  a
              • rrj Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 16:56
                poszi w przypadku LTCM interwencja się udała. Udało się kupić czas i
                wszystkie pozycje zostały z czasem zamknięte bez strat. Tylko
                udziałowcy fudnuszu byli już inni. Ale i tak założyciele funduszu
                nie stracili na tym.

                Pytanie, czy tutaj będzie tak samo. Czy zmniejszenie nerwowowści na
                rynkach pozwoli upłynnić martwe aktywa. Moim zdaniem niekoniecznie.
                • poszi Re: elamigo1 jesteś geniuszem :) 17.08.07, 17:06
                  > poszi w przypadku LTCM interwencja się udała. Udało się kupić czas i
                  > wszystkie pozycje zostały z czasem zamknięte bez strat.

                  Największym błędem wtedy Fedu nie było to, że obniżył stopy i uratował płynność
                  na rynku. Tylko że natychmiast nie zacieśnił polityki po tym, jak sytuacja
                  została zażegnana i "paliwo" płynęło przez sporą część 1999 roku. Długoterminowo
                  ten cały "Greenspan put" to zaproszenie do jednego wielkiego "moral hazard" i
                  lepiej, gdyby nie było w ogóle takich interwencji.

                  > Pytanie, czy tutaj będzie tak samo. Czy zmniejszenie nerwowowści na
                  > rynkach pozwoli upłynnić martwe aktywa. Moim zdaniem niekoniecznie.

                  Piszę już powyżej, że to nie to samo. LTCM to był wypadek przy pracy. Jeden
                  fundusz, który przeszarżował z lewarem. Problemy gospodarcze były na peryferiach
                  światowej gospodarki. Tutaj mamy do czynienia z plagą złych kredytów w samym jej
                  centrum.
                  • elamigo1 poszi 17.08.07, 18:29
                    Cały widz polega na tym, że sama obniżka ma niewielkie znaczenie dla
                    rynku finansowego - to nie główna stopa została obniżona.
                    Ważny jest komunikat i postawa. Pokazali gotowość bronienia rynku.
                    Z drugiej strony przybili gwódź do trumny - już nie będą mogli mówić
                    że problemu nie ma lub że jest nieistotny. Tym samym podkreślili
                    powagę sytuacji.
                    Teraz inwestorzy będą myśleć tak:
                    - fed obroni przed zwałą
                    - ale zaraz za tym : >>>jeśli jest tak dobrze to dlaczego jest tak
                    źle?<<<
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka