elamigo1
20.08.07, 22:14
W porównaniu do ubiegłego tygodnia można by uznać że było sennie.
Nie było. Okazało się że to co pisałem kilka dni temu okazało sie
dzisiaj nad wyraz prawdziwe. Rynki zdyskontowały już decyzję fed i
tkwi już głęboko w cenach akcji. Niepewność co do dalszego rozwoju
sytuacji przede wszystkim blokowała chęć zakupów , ale również harcy
koszowych etc. Wydaje się że zarządzający u nas i inwestorzy na
świecie nie za bardzo mogą się zdecydować czy jest źle czy po prostu
tak sobie. Panuje powszechne przekonanie że fed obniży stopy
procentowe - te główne. Taka decyzja oznaczła by lekkie złagodzenie
skutków kryzysu subprimów (i CDO - który staje się równolegle
poważnym problemem). Nikt nie zna jednak jakie mogłaby mieć
ostateczne ofekty. W efekcie nikt nie chce sprzedawać jako pierwszy.
Osobiście dzisiaj odpoczywałem od aktywnej zabawy na rynku. Jutro
zapowiada się podobny dzień - brak zmienności - nuda.
Niektórzy by powiedzieli że jak nie można zarobić 50% w jeden dzień
to sięnie opłaca wstawać z łóżka. Ja mam znacznie niższy próg
wstawania - ale wydarzenia na rynku wskazują że zajmowanie pozycji
jest bliższe loterii - brak wyraźnych sygnałów.
Zasadniczym pesymistycznym akcentem jest nie notowany od dawna popyt
na krótkoterminowe papiery skarbowe usa - to oznacza, że wielu
inwestorów po wycofaniu się z akcji planuje przeczekać najbliższy
okres - nie można się po nich spodziewać popytu.
ami