krewki_kruk
05.02.08, 23:32
Taak,
Nudne się robi to uzależnienie GPW od amerykańskiej giełdy. Można, w
pewnych momentach odnieść wrażenie, że to jakiś derywat nasdaq.
Dane z naszego podwórka, co zrobi RPP, co po wyborach, czy koalicja,
czy brak koalicji, afera, brak afery (chachacha!), dane GUS na plus,
dane GUS na minus, strajki, bajki
- Inwestorzy na GPW z uśmiechem prezentują lśniące tytanowe jądra.
Mistrzowie ZEN.
Dane z USA, gorsze niż prognozy - JEBUT!
Zwieracze puszczają, pismaki i anale lamentują. Krew sie leje, a na
forum Bankiera ludzie, którzy choć raz w życiu chca poczuć się
Nosradamusami (świadomie zgubiłem 't') piszą punkt o 22:01- "Będzie
zwała! Wyskakiwac z akcji! Jestem prorokiem!
Najlepsze jest to, że faktycznie tak to ostatnio działa
Przypomina mi się tutaj mój niezawodny żeglarski apel, który
stosowałem w trudnych sytuacjach na wodzie
Panowie! bez sraczki proszę!
Nie jest to apel, do szanownych forumowiczów. Raczej taki
telepatyczny przekaz do wszystkich już na kuckach.
Nie piszę tego nerwowo, jestem od piątku poza rynkiem. Ja na tym nie
stracę. Chcę się nauczyć jak na tym zarobić.
Może któryś z szanownych forumowiczów wyjasni mi skąd takie silne
powiązanie USA -> GPW.
Ale tak na chłopski rozum, proszę.
Tak emocjonalnie, to ja wiem że jest stado elektroniczne
zdebilowaciałych gazel i tak dalej, ale to w sumie niewiele
wyjaśnia. Bo skoro spieprzają z akcji w USA, to może powinni się
ładować w nasze. Jak się boją akcji, to niech sobie u nas na lokate
wpłacą. U na nie jest poniżej inflacji. Gdzie ten kapitał ucieknie?
Złoto se kupią? Srebro? Antyki? Dyć to już drogie cholernie.
A Propos złota i srebra, to spójrzcie sobie proszę, które miejsce na
liście producentów/eksporterów srebra zajmuje KGHM.
Tak fundamentalnie, to nie idzie tego powiązania uzasadnić. Dla
Polski jako eksportera USA praktycznie nie istnieje. Tak z 80% idzie
do UE. Zwała w stanach uderzy w nas dopiero pośrednio poprzez zwałę
w UE. Ale UE, to różne kraje uzależnione od USA w różnym stopniu.
Dla nas ważne są Helmuty, sprzedadzą mniej BM-ek i Mesiów do USA, to
może jeszcze bardziej się zasapią, i to jakoś może sie odbije
pośrednio. Nawet z tego powodu, nasze PKB nie poleci nagle na ryj o
3%, tylko może o 0,1 %. Reszta to tematy wewnętrzne. Polska.
Nasze banki nie pokupowały wysokoratingowych lichwiarskich pożyczek
hipotecznych od amerykańców, więc co nas to obchodzi.
Lokaty rosną, Polacy rozczarowani wrednymi funduszami grzecznie
wrócą do banków na fajne i pewne odesetki w okolicach 5%, tak więc i
pożyczać będzie z czego.
Moja strategia jest prosta. Czekam na jeszcze większą zwałę w USA. U
nas oczywiście inwestorzy z wyuczonym już odruchem Pawłowa wypróżnią
się z akcji, ale tak solidnie. Wtedy kupię długofalowo duże fajne
spółki z WIG20, najchetniej z decydującym udziałem Skarbu Państwa.
Tu moge być pewny sowitej dywidendy. Tusk jaj tytanowych nie ma i
jak się górnicy zjadą na Wiejską, to podobnie jak Kaczyński powie
spółkom zarządzanym przez swoich sługusów - w dupie mam perspektywy,
całą zysk na dywidendę!.
To i mnie coś skapnie.
Po tej zwale, ludzie zobaczą, że GPW się odbuduwuje, i godziny 15:30
i 22:00 przestaną wyznaczać rytm ich orgazmów i spazmów.
Co do jakiejś spektakularnej zwały w USA, to trudno przewidzieć,
kiedy bedzie. Do wyborów chyba nie uda się podtrzymać pacjenta na
sterydach. Jak FED będzie tak dalej ejakulował obniżkami po każdej
mini-zwale, to się wybzdyka z plemników do maja chyba do zera ;)
Dla mnie to nie jest takie istotne, bardziej istotne jest
wyznaczenie dla każdej spółki poziomu, po której kupię - poziomu
przy którym jest tania w sensie fundamentalnym.
Na dzisiaj - wydają mi się za drogie.
Tutaj wyjątkowo jestem skłonny zatosować uśrednianie w dół, bo jak
przyjdą jeszcze większe obniżki na GPW, to w perspektywie
długofalowej warto dokupić.
To co może złamać Polskę, jej ducha, optymizm to zabranie nam EURO
2012. Wtedy byłaby ch..nia, a nie teraz. Teraz jest super!
Trochę się rozpisąłem, ale od kilku miesięcy czytam to forum, więc
się poczułem zobligowany do dania czegoś od siebie. Mam nadzieję, że
kogoś to do przemyśleń jakowyś zainspiruje i coś odpisze
pozdrawiam