netfan 19.08.09, 17:20 Ostatnio ostre naganianie, z powoływaniem się na zysk 50% w przeciągu 1 roku. Przez Google nic nie mogę znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artremi Re: Co to są te fundusze towarowe? 20.08.09, 00:46 Rozne moga byc towary - ropa, zloto, produkty rolne itp. Trzeba troche uwazac na naganiaczy ktorzy obiecuja zysk w przyszlosci. Nikt tego nie moze przewidziec, tylko mozna podac historyczne wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: Co to są te fundusze towarowe? 20.08.09, 09:58 Na przykład "Rzeczpospolita" nie podaje ich notowań. A to naganianie odbywa się przez gazety na szczeblu wojewódzkim, powiedzmy na prowincji. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: Co to są te fundusze towarowe? 16.09.09, 09:49 "Inna sprawa - fundusze towarowe. Jak wiadomo, towar, którego brakuje - drożeje. Popyt jest tak duży, że winduje cenę w kosmos. W sytuacji klęski suszy, gdy zboża jest mało - opłaca się inwestować właśnie w zboże. Ostatnio najpopularniejszym rynkiem na udane inwestycje był właśnie rynek towarów - soi, pszenicy, ryżu. Zyski z tego szły w dziesiątki procent w krótkim okresie (tym bardziej na rynku kontraktów na te towary). Efekt jest taki, że towary te są jeszcze droższe. Czy to źle? Jasne, że źle... ale wina nie spada jedynie na inwestorów. W idealnym układzie - rynek zareagowałby zwiększeniem produkcji, bądź wytwarzaniem alternatywnych produktów, bądź zmianą przyzwyczajeń konsumentów. W sytuacji, gdy rynek pętają ograniczenia urzędasów - nie ma towarów, jest bieda... i niejasne pytanie - kto za to odpowiada? Spekulanci... tak, spekulanci, przed którymi broni nas rząd. Hahaha...Nie oznacza to bynajmniej, że inwestowanie obecnie w towary spożywcze jest obojętne moralnie. Wydaje mi się, że nie - inwestor musi wziąć pod uwagę to, że przez socjalistów nie mamy do czynienia z rynkiem sensu stricto, przez co jego działalność wywinduje jedynie cenę, stwarzając wielu okazję do śmierci z głodu." http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008_05_01_archive.html Odpowiedz Link Zgłoś
stefekmaly Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 10:01 Pszenica - jeden z najgorszych gniotów inwestycyjych ostatnich miesięcy. Ryż - nie tak źle ale raczej marna inwestycja. Soja - jako tako. Kukurydza - gniot typu pszenica. Co ten gość za brednie wypisuje ? Dopiero teraz (wczoraj, przedwczoraj) te gnioty zaczynają okazywać oznaki życia. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 10:21 Wpis w blogu jest z maja 2008. Nie chodziło mi o bieżącą sytuację, tylko o sam typ inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
stefekmaly Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 10:37 O.K. Tyle, że pszenica i ryż wtedy już spadały i to mocno. Ale nieważne. Moje zdanie na temat takich funduszy jest takie: absolutnie nie inwestować w fundusze zajmujące tylko długie pozycje w towarach. W razie zmiany trendu na spadkowy bardzo szybko zaczniesz tracić papierowe zyski lub ponosić straty w razie wejścia na szczycie. A zmiany trendów są tu gwałtowne. Jak nie masz pojęcia o inwestowaniu to przeoczysz zmianę trendu po chwili będziesz czekał na odbicie. Czyli stara bajka jak zwykle. Nie kupuj sobie problemu za swoje ciężko zarobione pieniądze. Jak masz pojęcie o inwestowaniu to sam sobie zrób swój fundusz towarowy. Nie płacisz wtedy prowizji. Czyli stanowcze nie i precz funduszom towarowym grającym tylko na zwyżkę cen. Natomiast stanowcze tak funduszom grającym w obie strony. Tyle, że tu pojawia się problem gdzie taki fundusz znaleźć. Ja nie wiem bo nie inwestuję w towary. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 11:06 Po prostu znalezienie i zakup takiego funduszu nie jest w Polsce proste. Ryzyko plus słaba dostępność wspólnie działają odstraszająco. Skoro ciężko przez Google znaleźć jakiekolwiek informacje, to tym bardziej nie ma żadnego zestawienia - gdzie, w jakim biurze maklerskim czy banku można nabyć jednostki jakiego funduszu. Rok temu w witrynie Kredyt Banku wisiała reklama jakiegoś funduszu, co to w Indiach, Brazylii i gdzieś jeszcze będzie kupował ropę, gaz i złoto - i ten był chyba dostępny w każdej placówce - oczywiście też z powołaniem się na historyczny zysk. Ale zajrzyjmy do "Rzeczpospolitej": jest tabela funduszy inwestycyjnych - akcji, zrównoważonych, papierów dłuznych, rynku pieniężnego. Wśród nich można wyszukać surowcowe - jeden widzę miał 40% zysku w ciagu ostatniego roku. spokojnyinwestor.blogspot.com/2009/05/czy-warto-kupic-fundusz-idea-surowce.html Przypadkiem jest to fundusz, który radził sobie najlepiej w ostatnich 52 miesiącach ze wszystkich 150 czy 200 funduszy. Tak że może na tym opierają się naganiacze - że inwestorzy zaglądają do takich tabel. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 11:12 Podobno najlepiej w mBanku - przez Internet, bez prowizji, bardzo duży wybór funduszy. Wybór jest już taki, i fundusze tak urozmaicone, że można je wybierać jak akcje firm - znając się na danym segmencie rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: tępy buc od bloga 16.09.09, 11:16 10/2005 Jeśli na polskiej giełdzie zacznie się bessa, to warto poszukać funduszy, które lokują nasze oszczędności w innych krajach. Mają je w ofercie wszystkie większe TFI, ale niestety na razie możemy wybierać tylko pomiędzy akcjami i obligacjami oraz rynkami europejskimi i USA. Klienci, którzy chcą inwestować w sposób bardziej wyrafinowany, jeszcze do niedawna nie mieli wielkiego wyboru. To jednak właśnie się zmienia, bo do Polski wchodzą największe zagraniczne fundusze inwestycyjne. Z takimi rekinami finansjery jak grupa Merill Lynch, Franklin Templeton czy HSBC – każdy z nich zarządza aktywami wartymi 30 razy więcej niż cały polski rynek FI – pojawią się specjalizowane fundusze. One ulokują nasze pieniądze w kontraktach na surowce, spółkach biotechnologicznych, kopalniach diamentów w RPA, na przeżywających boom giełdach w Indiach czy Chinach. Niestety – jest tu problem podwójnego ryzyka, bo dochodzi jeszcze ryzyko kursowe. Zagraniczne fundusze rozliczają się w obcych walutach (dolarach lub euro). Może się więc okazać, że np. cały zysk, który dla nas wypracowały spółki w Indiach, zostanie skonsumowany przez taniejącego dolara. Ale może być i odwrotnie – jeśli kupimy jednostki funduszu dziś, gdy dolar jest słaby, a zacznie drożeć – zarobimy dodatkowo. Takie ryzyko odstraszy jednak wielu inwestorów. Zdaniem Macieja Pieczkowskiego z Xeliona, fundusze zagraniczne to przede wszystkim świetny pomysł dla tych, którzy zarabiają w walutach (np. euro) albo mają je zaoszczędzone. – We wszystkich krajach największą popularnością cieszą się fundusze lokalne. Zagraniczne stanowią najwyżej kilka procent i traktowane są jako uzupełnienie. Dlatego, choć ich oferty kuszą egzotyką, nie wróżę im wielkiej kariery – tłumaczy dr Marcin Dyl. Z tej niedogodności zdają sobie również sprawę światowi giganci. Jak nas zapewnili przedstawiciele HSBC, firma poważnie rozważa wprowadzenie do Polski funduszu (lokującego w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach), który byłby rozliczany w złotówkach. – To może być interesujące, bo te cztery kraje mają ogromny potencjał, a ich gospodarki się uzupełniają – komentuje Grzegorz Mielcarek z Expandera. www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3333772 Odpowiedz Link Zgłoś
netfan Re: Co to są te fundusze towarowe? 29.05.10, 17:24 z gazety: "fundusze towarowe typu manager futures inwestujące w takie towary jak ropa, złoto, cukier itp." czyli jest manager, który za mnie obstawi prawidłowo ruch cenowy za pomocą futures? Odpowiedz Link Zgłoś